Po tym co zrobiłam w majówkę powinnam mieć kaca moralnego, a… w ogóle nie mam. Jestem w trakcie rozwodu i w piątek 1 maja mój (jeszcze) mąż powiedział, że zabierze dzieciaki do swojego nowego mieszkania na cały dzień i noc. Miałam więc czas dla siebie, a pogoda była przepiękna więc stwierdziłam, że wyrwę się z Łodzi gdzieś w naturę. Pojechałam więc nad Wartę w okolice zbiornika Jeziorsko. Plan był taki żeby poczytać książkę, poopalać się, posłuchać muzyki, a to wszystko w zupełnej samotności. Jak dotarłam na miejsce to okazało się, że mnóstwo ludzi miało taki sam pomył i co kilkanaście metrów nad brzegiem Warty ktoś sobie siedział i biesiadował, głównie wędkarze. Znalazłam wolne miejsce osłonięte wysoką trawą (tatarakiem?), rozłożyłam koc i zaczęłam czytać książkę. Jakieś 10-15 metrów ode mnie, za tą wysoką trawą było 2 facetów. Oni chyba się nie zorientowali że ja jestem blisko nich. Panowie pili piwko i łowili ryby, ale głównie rozmawiali. Byli na tyle blisko, że nie mogłam skupić się na czytaniu, a oni sądząc, że nikt ich nie słyszy zaczęli poruszać coraz bardziej prywatne tematy. Zaczęłam ich bezczelnie podsłuchiwać, bo zaintrygowało mnie to. Jeden z nich opowiadał drugiemu że się rozwodzi i jak mu ciężko bez kobiety. Drugi też się użalał na swoją nową partnerkę, że w ogóle nie jest zainteresowana seksem i mimo że są ze sobą parę miesięcy to on sam musi sobie robić dobrze. To podsłuchiwanie sprawiło że zrobiłam się mokra. Nie uprawiałam seksu od ponad pół roku i zaczęłam w głowie wizualizować sobie scenariusz co by było jakby Panowie przyszli na kocyk i mnie wzięli tutaj nad brzegiem Warty w biały dzień na dwa baty. Miałam potężną potrzebę zdjęcia spodni i mocnej masturbacji, ale po drugiej stronie rzeki siedziało sporo osób, w tym także dzieci więc odpuściłam ten pomysł. Ale postanowiłam pójść do „sąsiadów” i zapytać czy poczęstują mnie piwem. Poszłam, powiedziałam, że słucham od godziny o ich problemach związkowych, a że sama takie mam przez rozwód to poczułam chęć napicia się alkoholu i może poczęstowaliby mnie jednym piwem. Panowie nie dość, że chętnie podzielili się swoim zapasem to jeszcze zaproponowali żebym z nimi została i pogadała. Z czasem nasza rozmowa zeszła na tematy seksu, nie byliśmy pijani (ja 1 piwo, oni może po 2 lub 3 wypili) i zaczęliśmy opowiadać sobie po kolei jakieś zboczone historie z życia, siedząc na kocyku. Byliśmy wszyscy w dość podobnym wieku (ok. 35 lat). Każdy opowiedział po 3-4 historie, widziałam, że Panowie mają „namioty” w spodniach, ja też byłam mocno nakręcona. Zaczęło się ściemniać, większość ludzi już sobie pojechała, a my nadal tam siedzieliśmy. Noc była dość ciepła, była pełnia i gdy zapadł zmrok to jeden z Panów wprost zapytał czy nie zrobiłabym im dobrze ręką. Udawałam nieco oburzoną tym pomysłem, ale w głowie miałam od dawna chęć im obu obciągnąć. To było chore, bo w zasadzie ich nie znałam, miałam dotychczas w życiu styczność tylko z 1 kutasem: kutasem mojego męża i jemu nigdy nie robiłam loda w plenerze przez 15 lat wspólnego pożycia. Ale chuć zwyciężyła i kiwnęłam w końcu głową na zgodę. Panowie wstali, zsunęli spodnie i wyskoczyły z nich dwa duże kutasy w pełnej gotowości. Nie potrafiłam się już opanować i po prostu uklęknęłam przed nimi i zaczęłam im obrabiać pały na zmianę. Gdy dochodzili nie wypuściłam ich z ust tylko przyjęłam ładunek najpierw jednego a potem drugiego do ust i połknęłam, czyli zrobiłam coś czego nigdy nie zrobiłam mężowi. Bałam się, że ktoś po drugiej stronie rzeki albo tutaj gdzieś zza krzakami nas obserwuje albo co gorsza nagrywa (była co prawda noc, ale pełnia sprawiała, że było dość jasno) i jak tylko skończyłam to powiedziałam im że piwo już pewnie wyparowało i muszę jechać i praktycznie uciekłam stamtąd z poczuciem wstydu. Odjechałam autem ze 3-4 kilometry, zaparkowałam pośrodku lasu, nie wychodząc z auta zdjęłam spodnie i na fotelu kierowcy zrobiłam sobie palcówkę. Byłam tak mokra, że potrzebowałam max 5 minut, żeby szczytować i drzeć się wniebogłosy. A potem grzecznie wróciłam do swojego mieszkania w Łodzi. Tę majówkę zapamiętam na całe życie.
Komentarze (1)
Exhibi · 48 minut temu
Podniecające wyznanie. Podobają mi się takie spontaniczne akcje
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?