#428
10 czerwca 2026
Z reguły po orgazmie nie mam ochoty na dalszy seks, bo szybko robię się sucha. Chciałam jednak jakoś nagrodzić go za ten orgazm, dlatego pozwoliłam mu na dalszy seks pomimo narastającego dyskomfortu. On posuwał mnie dalej, długo nie dochodził, już chciałam prosić, aby przestał, bo coraz bardziej mnie boli, ale on wtedy położył dłoń na mojej szyi. Nawet nie ścisnął, po prostu tak władczo położył i doszedł dosłownie chwilę później.
Zastanawiam się, czy nie ma władczych/dominujących zapędów? Do tej pory seks zawsze był namiętny, ale pełen szacunku, a teraz te klapsy w piersi, kontrolowanie orgazmu i podduszanie. Nie wiem, co mam o tym myśleć...
Oczywiście rozmawiałam z nim o tym, ale zbył temat, że po prostu chciał poeksperymentować.
Komentarze (0)
brak komentarzy