#458
26 lipca 2026
W swoim życiu miałam "tylko" dwóch seksualnych partnerów. Chłopaków miałam sporo, ba dużo ale nie pozwalałam na sex. Sexu chciałam wyłącznie z facetem, który w przyszłości miałby zostać moim mężem. Tego pierwszego rzuciłam ogromnie go kochając. Czułam, że jest bliski zdrady i nie myliłam się. Po wszystkim żałował, prosił bym wybaczyła ale ja uważałam i nadal uważam, że jak raz zdradzi to będzie zdradzał.
Drugim był mój mąż. Wspaniały ojciec naszych dzieci i najlepszy mąż na świecie. Obydwoje jesteśmy z trudnych domów, obydwoje bez wsparcia rodziców, wszystko zdobywaliśmy sami, od zera swoją pracą.
Nie będę pisać tu wszystkiego (mam ochotę na książkę i w końcu to zrobię mam nadzieję) Niestety pomimo starań, wzajemnego wspierania się, miłości na zabój (oświadczył mi się wariat po tygodniowej znajomości i od tej pory mieszkamy razem, a za 2 lata będzie 30lecie ślubu) niczego wielkiego się nie dorobiliśmy. Mamy dzieci z niepełnosprawnością, potem mąż zachorował poważnie i musiałam być silna dla niego i dla dzieci - kobieta wojowniczka, nigdy niestrapiona, wieczna optymistka, zawsze uśmiechnięta.
Nigdy nie żałowałam i nie żałuję, nadal jesteśmy zakochani w sobie na zabój, ale... z męża chorobą skończył się też sex. W naszym związku to ja byłam osobą dominującą. Mąż miał więcej partnerek przede mną, ale jakieś niechętne, bez chęci do zabawy, więc to ja byłam inicjatorką. Mąż był delikatny, wręcz romantyczny, kochany, jednak od lat nie jest już w stanie uprawiać sexu. Owszem stara się mnie zaspokoić oralnie, z pomocą pieszczot czy wibratora, ale to już nie to.
Starzejąc się (skończyłam 50 lat) czasem w głowie pojawiają się pytania: czy istnieją panowie, którzy czasem zainteresują się kobietą po 50tce? Czy potrafią spojrzeć takiej kobiecie w oczy i zobaczyć coś więcej niż zniszczone czasem, stresem, pracą, chorobami ciało? Którzy widzą piękno kobiety w jej opowieściach, rozmowach, geście, uśmiechu i cieple? Po co pytam, skoro nie szukam? Z kobiecej próżności? Bo jako córka alkoholika, wiecznie gnębiona, bita, poniżana, nie widziałam, że byłam w cholerę piękną dziewczyną. Nie zapomnę fotografa, który mnie spotkał na basenie i zaproponował karierę fotomodelki do pleyboya. Miałam 17 lat - zwymiotowałam z nerwów, uciekłam ze strachu i obrzydzenia do siebie, a po wyjściu za mąż operacyjnie zmniejszyłam biust, który i tak nadal jest olbrzymich rozmiarów, a który był moim przekleństwem - faceci widzieli moje ciało, nie mnie. Nie wierzyłam, że na coś zasługuję, a dostałam wspaniałego faceta.
Dziś... myślę, że byłam zbyt grzeczna? Nie spróbowałam czegoś, czego spróbować chciałam i nie spróbuję, bo kocham męża, jestem z nim szczęśliwa i nigdy go nie zdradzę. I znowu: po co więc piszę? Nie wiem, może potrzebowałam z siebie wyrzucić jakąś tęsknotę za tym, czego nie było, a mogło być? Czy coś bym zmieniła gdybym mogła? Nie... ale tęsknię za sexem, za odrobiną szaleństwa w życiu.
Komentarze (19)
Agnessa Novvak · 26 lipca 2026
Poruszonych tutaj kwestii jest trochę za dużo jak na jedną odpowiedź, a niektóre z nich nadają się raczej na rozmowę w domowym zaciszu z najbliższymi osobami, a nie pisaninę w internetach, niemniej: tak, kobiety w wieku, który nie tak wcale dawno uważano za mocno dojrzały (żeby nie powiedzieć: podstarzały) wciąż mogą być atrakcyjne. I jako partnerki do rozmów na naprawdę każdy temat, i pod wzlędem erotycznym. Powiem więcej: nie tylko mogą, ale i niejednokrotnie są. Oczywiście póki nie udają, że mają ćwierć wieku mniej, nie zachowują się w taki sposób i nie szukają na siłę kogoś, kto sam poszukuje cech typowych dla młodych dziewczyn. Jeżeli natomiast zaakceptują to, jakimi są, nauczą się wykorzystywać swoje mocne strony i otworzą na nowe doznania... to już jest temat na niejedno opowiadanie 😉
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
alan · 26 lipca 2026
Witam. Nie zgodze sie z pania Agnessa. Wyznanie uwazam za bardzo ciekawe i napisane dobra polszczyzna. A sprawa jest bardzo istotna i nie nadaje sie do rozmowy w " rodzinnym gronie " . Bo jak pogodzic pragnienia erotyczne 50 letniej kobiety z jej sytuacja i niechęcia do zdrady kochanego męża. Czy jest jakies wyjscie z tej sytuacji poza proba pogodzenia sie z przemijaniem ? Moim zdaniem jest takie rozwiazanie , do ktorego bym namawiał autorkę wyznania. Proponuję odwiedzenie jednego z clubow dla swingersów. Mozna tam w zrealizowac swoje pragnienia erotyczne i zapomniec o swoim wieku. Okaze sie ze piedziesiatka nadal cieszy sie pozadaniem męzczyzn. Wiele kobiet w tym wieku odwiedza takie kluby i nikogo nie nie bulwersuje ani nie dziwi. Czesto sie tez zdarza ze przychodza tam z mężami. Chetnie rozwinę temat ale juz w korespondencji indywidualnej z zainteresowana osoba.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Agnessa Novvak · 26 lipca 2026
@alan - tak, jasne, klub dla swingersów. Może od razu ogłoszenie na jakimś escorcie albo na grupce facebookowej w kategorii "pan szuka panią"? Szanujmy się.
Jeśli @Żywia faktycznie znajduje się w takiej sytuacji i po rozmowie (zdecydowanie więcej niż jednej) zdecyduje się wraz z mężem na zdradę kontrolowaną (chociaż osobiście nie lubię tego określenia, bo podpinane jest pod nie wszystko, włącznie z najzwyklejszym kur3stw3m), to partnerem powinna być osoba znana i zaufana, a nie random z klubiku dla skaczących na bok, któremu się wydaje, że zapłaci, wejdzie i wszystkie paniusie będą przed nim klękały.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
R0bert · 26 lipca 2026
Bardzo ciekawe wyznanie. Doceniam, że uzewnętrzniasz się ze swoimi myślami czy tym, jaka była Twoja przeszłość. Zachęcam do dalszych myśli, aby je uzewnętrznić i jestem ciekawy co dalej w tej kwestii. Chętnie będę czytał dalej i specjalnie zalogowałem się tylko po to, aby to napisać Pozdrowienia!
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
alan · 26 lipca 2026
Szanowna Agnesso .Do klubow przychodza rozni ludzie wiec unikajmy stereotypow. Ja nie proponuje wystawiania sie do escortow itp.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Paweł · 26 lipca 2026
Jako facet bliższy szesdziesiatki niż pięćdziesiątki zadręczam, że dziewczyny po pięćdziesiątkę mogą nadal być obiektem pożądania czy zainteresowania. Zwłaszcza, gdy nadal w duchu są dziewczetami 😁
I nadal mamy siłę na niezłe zabawy w łóżku. I romantyczne uniesienia (nie koniecznie w klubie dla swingersów 🤣)...
Nie żeby do czegoś namawiać, skoro sama nie wiesz po co piszesz, ale tak żebyś wiedziała 😁
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
cavalii88 · 26 lipca 2026
Dzień dobry. Chciałem się odezwać w wiadomość prywatnej ale jakoś nie mogę Pani znaleźć. A miałbym Pani wiele do powiedzenia;
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Agnessa Novvak · 26 lipca 2026 ·
@cavalli - wyznanie jest podpisane, ale autorka się nie zarejestrowała. Jeśli będzie chciała, sama założy konto i odezwie się prywatnie.
@alan - ewidentnie wciąz nie rozumiesz sytuacji. Gdyby z opisu wynikało, że autorka już w tym momencie jest osobą otwartą na eksperymenty (a może nawet ma je za sobą), które realizuje w porozumieniu z mężem, nie widzę problemu. Klub dla swingersów mógłby być nawet dobrą propozycją, bo pozwoliłby na spotkanie z osobami spoza znanego grona. Ale wyznanie przedstawia nam zupełnie coś innego i jakkolwiek to nie zabrzmi, dla autorki byłby to swoisty pierwszy raz. Sam sobie odpowiedz, czy w takiej sytuacji rzucanie się na głęboką wodę ma jakiekolwiek podstawy. Jedyne, co mogę sobie wyobrazić w kontekście "klubu swingerskiego" to towarzystwo naprawdę zaufane, w które @Żywia zostaje wprowadzona przez bliskiego znajomego i wszyscy grają w otwarte karty: proszę państwa, to jest moja dobra znajoma, która [tu streść wyznanie] i chciałaby dowiedzieć się, czy w ogóle byłaby w stanie zdobyć się na coś takiego, więc się nią zaopiekujcie i bądźcie wyrozumiali. Ale wizyta w losowym miejscu z losowymi partnerami to najprostsza droga do rozpętania jeszcze większego kryzysu.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Żywia · 26 lipca 2026
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za Waszą obecność, sygnał. Zarówno mąż i ja nie bierzemy pod uwagę sexu z inną osobą, nigdy. Dla nas to zdrada. Najważniejsze jest dla nas wzajemne zaufanie, szacunek i miłość. Nie można mieć wszystkiego. Sex jest ważny , bardzo ale jak widać, można bez niego żyć. Owszem lubię sobie fantazjować i jako kobieta w chwilach słabości myślę, czy ktokolwiek zwróciłby jeszcze na mnie uwagę ?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Thorin · 27 lipca 2026
@Żywia zawsze możesz wrzucić jakąś swoją fotkę i poprosić o komentarze pod nią. Zdrady nie będzie a dowiesz się co faceci o tobie myślą.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Agnessa Novvak · 27 lipca 2026 ·
@Żywia - czyli kwestię swingowania mamy z głowy. I bardzo dobrze 😉
A czy inni mogą zwracać na Ciebie uwagę? A dlaczego nie? Czy bycie zadbaną, atrakcyjną czy wreszcie seksowną kobietą jest ograniczone do konkretnego wieku? Ano nie. Oczywiście trudno oczekiwać, by kobieta 50 plus miała takie samo ciało jak dziewczyna o połowę młodsza (z czego zresztą urządzam regularne podśmiechujki, czytając te wszystkie "Ania miała 53 lata ale wyglądała jak jej córka"), natomiast nie oznacza to czegoś z założenia złego. Dojrzała erotyka ma swoje niewątpliwe zalety i jest nadto mężczyzn - i kobiet także - będących koneserami takiej urody. W tym mężczyzn - i kobiet - sporo młodszych. Przy czym nie musi to od razu oznaczać chęć zaciągnięcia do łóżka, tylko właśnie docenienie tego, że mamy do czynienia z osobą zadbaną, potrafiącą podkreślić swoje zalety i nieco zatuszować ewentualne niedociągnięcia, inteligentną, elokwentną, kulturalną i tak dalej. Taką, z którą można porozmawiać na każdy temat, od literatury współczesnej po erotykę, a jeśli już rozmowa zejdzie na takie właśnie tory, to otwarcie powiedzieć "jesteś bardzo seksowna" bez obawy o oskarżenie o mizoginizm, seksizm czy jakikolwiek inny -izm.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
cavalii88 · 27 lipca 2026
@Żywia...ja napewno nie proponuje Ci od razu sexu,szanuje Cię jako kobietę.😉 fantazjować jak najbardziej jest na miejscu. A moją propozycją była tylko rozmowa😉
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Zywia · 27 lipca 2026
cavalii88 , zarejestrowałam się. Nie wiem jednak, jak pisać na priv. Pozdrawiam
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Zywia · 27 lipca 2026
@Thorin no coś Ty 🙂)) piszę pod pseudonimem, a fotkę mam wrzucić ?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Zywia · 27 lipca 2026
@cavalii88 cavalii88 , zarejestrowałam się. Nie wiem jednak, jak pisać na priv. Pozdrawiam
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Thorin · 28 lipca 2026
@Zywia anonimowo albo jednej osobie prywatnie, poza tym nie musi być odrazu naga, może być jakaś w wersji wyjściowej albo stroju kąpielowym. Więc skoro wychodzisz tak publicznie to i pokazanie fotki chyba nie zaszkodzi
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Agnessa Novvak · 28 lipca 2026 ·
@Zywia masz instrukcję w... wiadomości prywatnej 😉 W pełnej wersji w przeglądarce w panelu użytkownika po prawej (zresztą ikonka koperty wyświetli się obok "ulubionych"), natomiast na telefonie w tym samym miejscu w rozwijanym menu pod trzema kreskami. Ogarniesz.
PS O ile zdecydowanie nie przepadam za nagabywaniem "pokaż foteczke kochaniutka popiszemy na pw", o tyle poprzednicy w zasadzie mają rację - nie jest łatwo dyskutować o czyjejś atrakcyjności bez punktu odniesienia. Co nie znaczy, że namawiam do dzielenia się publicznie swą prywatnością pod wpływem emocji, a wręcz do odradzam. I mam ku temu nadto powodów. Niemniej decyzję zostawiam Tobie.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Henio · 30 lipca 2026
Nie wiem co zdrada ma wspólnego z wolnością. Jakieś złe spojrzenie
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Gustaw · 1 sierpnia 2026
Cieszę się, że odważyłaś się napisać! W każdym wieku człowiek jest interesujacy, każdy ma swoją próżność którą chciałby spełnić, dlatego takie miejsca jak to są tego idealnym przykładem. Można się "wypisać " to też dużo. Czekam na więcej wpisów bo widzę, że masz wiele do opowiedzenia. Pozdrawiam serdecznie
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?