#477
27 sierpnia 2026
Facet starszy ode mnie o jakieś 7 lat. Niezbyt za nim przepadałam, bo zawsze dużo wymagał, a od siebie jakoś nie bardzo.
Pracowałam w biurze ubezpieczeniowym połączonym ze sklepem. Byłyśmy tam z koleżanką we dwie. Jedna pracowała od 8-16, druga 9-17.
Była zima. Szef często wpadał, pracując w innym miejscu na pół etatu. Było chwilę przed 17. Zanim przyjechał, w rozmowie wspomniałam, że padła mi bateria w kluczyku do auta.
Przyjechał, usiadł przed komputerem. Zagadał, jak minął dzień, czy wszystko ogarnięte i tym podobne sprawy dotyczące pracy.
Po chwili wyjął z kieszeni baterie do mojego pilota do auta. Położył na biurku, dość daleko ode mnie. Sięgnęłam po nie, wtedy podjechał fotelem bliżej mnie, jednocześnie odsuwając baterie dalej. W efekcie byłam rozciągnięta nad nim. Zwróciłam wzrok w jego stronę. Patrzył mi głęboko w oczy, milczał. Oddychał przez usta.
Nie wytrzymałam i zapytałam, czy da mi te baterie i ile mam mu oddać?
Wyszeptał, że na dziś wystarczy mu tylko raz. Straciłam rezon na dłuższą chwilę, więc jak się domyślam to wtedy uznał to za przyzwolenie. Położył mi dłoń na pośladku i drugą dłonią poprawił rozporek. Wtedy zauważyłam, że stoi mu.
Miałam faceta. Taką niedojdę, miałam go już dość, a lubię seks...
Szef mi się jakoś strasznie nie podobał, ale miałam dni płodne...
Przekalkulowałam to w głowie.
Po czym wyszłam zza biurka, przekręciłam klucz w drzwiach i zgasiłam światło.
Jedyne źródło światła, które pozostało to komputer.
Przeszliśmy za regały. Nawet nie wiem, czy zdążyłam na niego spojrzeć. Odwrócił mnie do siebie tyłem. Odgarnął włosy i zaczął całować po szyi, jednocześnie dociskając i przesuwając biodrami po pośladkach. Czułam, jaki jest naprężony. Byłam mokra już w momencie gaszenia światła, ale tam, w tamtym momencie byłam już jego suką. Wiedziałam, że zrobię wszystko, co mi każe. Czułam pod skórą, że i on to wie i że tego właśnie oczekuje. Usłyszałam, jak rozpina pasek, następnie rozporek. Położył dłoń na mojej głowie i nacisnął. Wiedziałam, o co chodzi. Obracając, opuściłam się na kolana. Ledwo to zrobiłam, jego nabrzmiały kutas uderzył mnie w twarz. Wysunęłam język. Położył go na nim. Zaczęłam lizać. Sięgnęłam głębiej w rozporek i wyjęłam jajka. Zassałam je. Wróciłam do napletka. Lizałam, po czym ssałam. Każdy ruch wydłużałam, mocniej zasysając. Miałam już całą brodę w ślinie, wydawałam odgłosy mlaskania, przydławił mnie kilka razy, przytrzymując głowę. Pod koniec, gdy już chciałam złapać powietrze, przytrzymał mnie i przydusił kutasem. Zrobiło mi się ciemno przed oczami. Puścił mnie, zakaszlałam się. Zdążyłam się uspokoić i powiedział mi, że mam wstać i cyckami oprzeć się na blacie. Tyłem do niego. Nie protestowałam. Położyłam się częściowo, tyłek wypięty. Głaskał mnie po nim. Na chwilę przerwał. Minęło kilka sekund, już miałam się odwracać, sprawdzić, o co chodzi. Wtedy poczułam język na sobie. Na guziczku cipki. Posmakował mnie, przejechał językiem kilka razy góra dół. Jęknęłam głośno.
Jego reakcja? Wstał i powiedział, że w końcu mnie wyjebie tak, jak zakładał w dniu, w którym przyszłam do pracy.
Ktoś sobie życzy więcej?
Szef na co dzień to przyjazny mąż i ojciec trójki dzieci. Rżnie porządnie.
Komentarze (8)
alan · 27 sierpnia 2026
Szef tez czlowiek. Mało ze czlowiek to mężczyzna. Nalezy mu sie dupczenie. A ze przy okazji Tobie dogodził to łądnie z jego strony. Może będzzie powtorka ? To koniecznie napisz o tym.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Anonimowe · 27 sierpnia 2026
15 Ziko za baterie a tyle zabawy, każ mu kupić coś droższego to pewnie poczujesz go w sobie. Nie daj się zwieźć i wyciąg jak najwięcej z tej relacji.
Narazie masz baterię do kluczyka
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Edek · 27 sierpnia 2026
Oba wyznania to ta sama osoba pisala
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Henrietta · 27 sierpnia 2026
Też tak myślę, że to ta sama. Poza tym chyba nawet nie kobieta 🙁
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Rafal1984 · 28 sierpnia 2026
Fake. Myślę że opowiadania 476 i 477 to jeden autor napewno nie kobieta. Napisane w podobnym stylu, fatalnie się to czyta.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Dora · 28 sierpnia 2026
Tacy z was znawcy że się mylicie 🙌🏼
Jestem tu nowa i za bardzo nie znam ty zwyczajów się widzę że bardzo jesteście uprzejmi co do siebie....
Jeśli chcesz poczytać literacko to jest inna zakładka, tu wyznanie może napisać każdy.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Marysia · 28 sierpnia 2026
Nie pisałam poprzedniego wyznania i jestem kobietą ☺️ może mocno technicznie wybrzmiało to wyznanie, kobiety z reguły piszą bardziej sensualnie, ale chciałam zrobić mocny wstęp. Poważnie tak źle się czyta?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Agnessa Novvak · 28 sierpnia 2026
@Marysia - cóż, nie jest to literatura najwyższych lotów 😉 Aczkolwiek od tego są wyznania, żeby nawet antytalent mógł podzielić się swą twórczością i mamy tutaj naprawdę nisko zawieszoną poprzeczkę. Co innego w przypadku opowiadań i dlatego @Rafal1984 - uważaj, bo przypomnę Ci o pewnym tekście, który próbowałeś nam niedawno zaprezentować. I nie bez powodu przeczytałeś go tylko Ty sam i ja.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?