#491
6 września 2026
Muszę się do czegoś przyznać...
Lubię fantazjować o mężczyznach wokół mnie. Co jakiś czas mam taki fokus, co jakiś czas na innego.
Najczęściej są to faceci, którzy lekko ze mną flirtują. Wiem, że im się podobam.
Później, przed snem najczęściej myślę o nas. Jak by nam było.
Większość z nich to moi współpracownicy, którzy co jakiś czas odchodzą i pojawiają się następni.
Mam wrażenie, że to zauroczenie, które ja zawsze sprowadzam w swoich myślach do seksu.
Jak sobie to wyobrażam?
Impreza firmowa w plenerze, wychodzimy ukradkiem razem. Kierujemy się do ciemnego pomieszczenia, odnajdując się w ciemności.
Co ciekawe nie widzę tego tylko i wyłącznie jako wyuzdany seks, ale zbliżenie w pewnym sensie z uczuciem. Wyobrażam sobie smak, dotyk, brzmienie....
Nigdy do niczego nie doszło, mimo wielu moich fantazji.
Teraz złapałam fokus na chłopaka w wieku 24 lat, ja mam 33. Nie potrafię wyrzucić z głowy tego obrazu, na którym trzymam go twardego w dłoni, a on opierając się o ścianę patrzy na mnie spod na wpół przymrużonych powiek, czuję na twarzy jego ciężki, chrapliwy oddech...
Wiem jak to dziś zrobimy...
Dobranoc
Komentarze (0)
brak komentarzy