#496
13 września 2026
Zamknąłem chwilkę temu drzwi za Alicją. Pożegnaliśmy się buziakiem, zapewniając, że jeszcze się zobaczymy.
Poznałem ja w poprzedni weekend - napisała post na grupce dla rowerowych singli, odpowiedziałem, wybraliśmy się na przejażdżkę wzdłuż Wisły, chwilę porozmawialiśmy, było miło.
W ten weekend znowu mieliśmy się wybrać, ale przeprosiłem i powiedziałem, że czuję się nieco słabo. Dwie godzinki później Ala przyjechała rowerem do mnie. W koszyku miała jakieś zakupy i zanim się zorientowałem, gotowała mi zupę. Ja nawet nie lubię zup, ale grzecznie zjadłem, nieco zaskoczony. W tym czasie ona sprawdzała mi gorączkę, dotykając to czoła to policzków.
Poprosiła, a bardziej kazała, żebym odpalił jakiś serial, "bo ona chwile ze mną posiedzi". Jeszcze nie wybrałem serialu, a poczułem, że masuje mi krocze, ciągnie tak dość zdecydowanie i chyba... niecierpliwie za gumkę dresu. Głupio mi było, nie byłem gotowy, w sensie nie planowałem tego, nie sprawdziłem, czy wszystko tam 'higienicznie' ok, ale martwiłem się tym może pół sekundy, bo później już głęboko nabierałem powietrza, czując jak zasysa mnie mocno w usta. Jej gęste rude włosy zasłaniały mi widok i może dobrze, bo i tak trysnąłem żenująco szybko.
Wtedy znowu zobaczyłem jej buzie, uśmiechnęła się do mnie, mówiąc, że rzeczywiście mam chyba gorączkę. Spermy nie było ani śladu, na jej ustach czy moim podbrzuszu. Po chwili, gdy opowiadała o fakapie w swojej pracy już myślałem, że mi się to wszystko wydawało.
Została aż do kolacji, tzn. zrobiła ją, a potem przebrała mi pościel w łóżku, pytając gdzie mam wyprane poszewki. Liczyłem na coś więcej, ale powiedziała, że muszę się wyspać i odpocząć. Zasypiałem mając ją za plecami, obejmowała mnie oddychając w mój kark.
Nad ranem, gdy się budziłem, to jednak ja obejmowałem ją. Jej biodra wykonywały delikatne ruchy nasuwając i zsuwając się ze mnie. Ścisnąłem jej nagie piersi i pchnąłem kilka razy mocniej, jęknęła chyba, a na pewno chwilę potem szepnęła 'możesz'. Nie dogadaliśmy się, co mogę, ale zacząłem wbijać się w nią znowu mocniej. Tym razem trwało to dużo dłużej, byłem z siebie zadowolony słuchając głośnych stęków i widząc jej ciało na zmianę wyginające się w łuk i zwijające w kłębek. Wiem, że doszła przede mną i dopiero gdy się nieco uspokoiła, pozwoliłem sobie na finisz. Nieco bałem się jej reakcji, kiedy zacząłem tryskać głęboko w szparkę, ale tylko głośniej pisnęła.
Śniadanie robiła nago, mówiąc przez telefon córce, że została u babci na noc. Jej ton był taki stanowczo - opiekuńczy, dokładnie taki jakim kazała mi wczoraj jeść zupę czy wskazać szafkę z pościelą. Spodziewałem się, że zaraz każe mi iść umyć zęby i do szkoły, ale położyła się i dokończyliśmy serial, a potem pożegnała się, zapewniając że jeszcze się zobaczymy.
Komentarze (0)
brak komentarzy