#523
28 października 2026
Poszłam trochę wcześniej spać. On jeszcze oglądał jakiś mecz. Przez sen poczułam tylko, jak się kładzie, przytulił do moich pleców, a ręką objął mnie w pasie. Sama, bezwiednie przesunęłam jego dłoń wyżej, na piersi i docisnęłam swoją. Sama do końca nie wiem, co mnie obudziło. Nawet nie wiem, która to była godzina, jeszcze noc, czy już rano. Wiem tylko, że przez sen czułam jak jego palce delikatnie, nawet bardzo delikatnie, uciskają cycuszek. Ściska i puszcza, od samej podstawy aż do jego szczytu. Przesuwa je do samego sutka, by na sam koniec i jego przycisnąć pomiędzy palcami. Najpierw myślałam, że to mi się tylko śni. Jednak było to chyba zbyt przyjemne, aby snem tylko było. Otworzyłam oczy, pieszczota nie zniknęła, czyli nie sen, rzeczywistość. Nie dałam żadnego sygnału, że nie śpię. W sumie podobało mi się to, co czuję. Czekałam na rozwój sytuacji. Ściskał dalej, aż sutki napięły się i sterczały, odciskając się na okrywającej mnie krótkiej koszuli. Musiał się podniecać, bo na pośladkach czułam narastającą erekcję. A kiedy uzyskał całkowity wzwód, jego ciepło rozlewało się na moje pośladki. Poczułam, że dłoń powolutku zsuwa się z piersi i przesuwa się wzdłuż ciała i zatrzymuje się na biodrze. A potem zsuwa na pośladek. Trochę to trwało, a potem zsunął się na udo, zahaczył o dół koszuli i przesunął ją wyżej, odsłonił pośladki. Wsunął dłoń pomiędzy zaciśnięte uda. Próbował dostać się do cipki. Odsunął się ode mnie, tak, aby palce miały łatwiejszy dostęp. Pogmerał trochę w okolicy, samymi opuszkami dotykał zamkniętych warg. Czułam narastające powoli podniecenie, cipka wilgotniała. Chyba wyczuł moje podniecenie, bo usłyszałam zadowolone mruknięcie. Poczułam, jak przesuwa palcami po dostępnej w takim ułożeniu kobiecości. Narastająca wilgoć ułatwiała mu to, palce odnalazły łechtaczkę, na której próbował się zatrzymać dłużej. A potem znowu zjechał niżej i zaczął wpychać palec pomiędzy mokre wargi. Wsunął jeden, obwiódł nim dookoła. Popracował trochę, wsuwając i wysuwając. Udało mu się nawet dołożyć drugi palec i teraz literalnie posuwał mnie dwoma palcami. I to jak!!! Ja już ledwo byłam w stanie zachować spokój i ciszę. Na szczęście on też. Wysunął ze mnie palce, za chwilę poczułam, jak dotyka szparki kutasem, lekko napiera. Wsunął trochę, wycofał. Wsunął więcej, wycofał. I tak coraz bardziej zagłębiał się, aż wszedł całkowicie. A właściwie, wcisnął się całkowicie. Powolutku zaczął mnie posuwać. Bardzo powolutku. Moje mocno zaciśnięte nogi potęgowały wypełnienie cipki. Wszystkie ściany napierały na kutasa. Nie dałam rady dłużej być cicho. Zaczęłam głośno jęczeć. To chyba dodatkowo go pobudziło. Wyszedł na chwilę, złapał za biodra i ustawił mnie z wypiętym tyłeczkiem. A potem znowu wszedł i zaczął pieprzyć. Mocne, głębokie, porządne pieprzenie. Jęczałam pod nim, on stękał nade mną. Aż doszliśmy, prawie równocześnie. Ja chwilę wcześniej, on krótko po. To było coś niesamowitego. Bajka.
Komentarze (1)
R0bert · 1 godzina temu
Pamiętamy #510 a Ty dalej w formie... 😉 Mocno czekam na to, co będzie w ósmym...
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?