paty_128 napisał/a:
"Właściwie jaką fizjologiczną funkcję ma to owłosienie?"
Czytałam, że zatrzymuje bakterie, czy coś w tym stylu
@Elninio82 napisał/a:
ja dzis dowiedziałem się -pisząc z "młodzieżą "- ze na włosach penisa znajdują sie (cutyje)" sperma i resztki kału " 😶
@XXX_Lord napisał/a:
@Elninio82 napisał/a:
ja dzis dowiedziałem się -pisząc z "młodzieżą "- ze na włosach penisa znajdują sie (cutyje)" sperma i resztki kału " 😶
Własne mieli te wydzieliny czy cudze? 😉
"Właściwie jaką fizjologiczną funkcję ma to owłosienie?"
Czytałam, że zatrzymuje bakterie, czy coś w tym stylu
@Agnessa Novvak napisał/a:
Paaanie, ta dzisiejsza młodzież! Za naszych czasów tego nie było! 😛
"Właściwie jaką fizjologiczną funkcję ma to owłosienie?"
Czytałam, że zatrzymuje bakterie, czy coś w tym stylu
W dzisiejszych czasach funkcja izolacyjna oraz ochronna (zabezpieczenie przed nadmiernymi wahaniami temperatury oraz przenikaniem drobnoustrojów) w zasadzie przestały mieć znaczenie, jeśli nie liczyć tych najbardziej prymitywnych społeczności. Natomiast to, czy ktoś woli ogolonego, czy nieogolonego bobra 😛 pozostaje już sprawą na tyle indywidualną, że rola "wabika erotycznego" także jest mocno dyskusyjna.
Tylko narzucanie i twierdzenie ze" włosy to średniowiecze " - (pomijając ze średniowiecze bylo okresem odkryć) to... kolokwialnie mówiąc debilizm 😉 zmanierowanej młodzieży przez środki massmediow
@Agnessa Novvak napisał/a:
Tylko narzucanie i twierdzenie ze" włosy to średniowiecze " - (pomijając ze średniowiecze bylo okresem odkryć) to... kolokwialnie mówiąc debilizm 😉 zmanierowanej młodzieży przez środki massmediow
Dyskusje na ten temat przejadły mi się lata temu, kiedy na różnych grupach / forach wystarczyło rzucić hasłem "co myślicie o włosach łonowych u kobiet" i zaraz pojawiało się stado oburzonych. Co ciekawe, także głównie pań. I nie jakichś nastolatek, co poza swoją pipką widziały co najwyżej te na ekranie smartfona, ale dorosłych i wydawałoby się na poziomie. Niestety, tylko "wydawałoby".
Co nie zmienia faktu, że nie mogę przemycać własnych (wybitnie nieuczesanych zresztą) poglądów na pewne sprawy do swoich opowiadań, co zresztą robię. A jak się to komuś nie podoba, to trudno, nie mój rozczochrany biznes 😛