Agnieszka i jej mężczyźni (IV)

11 listopada 2018

6 godz 31 min

Poniższe opowiadanie zawiera wyjątkowo kontrowersyjne sceny!

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Kto dotrwa do końca... szacun ;) Dodaję, bo skoro dodałam już pozostałe to nie wypada nie dodać kolejnej części chociaż wiem, że tematyka nie szczególnie podchodzi pod gusta obecnych tu czytelników. Nie mniej jednak, życzę przyjemnej lektury ;)

Po ostatniej przygodzie Agi z Lilką podczas imprezy w jej domu, jej życie uległo pewnym

zauważalnym zmianom. Odkryła ona, że lubi nie tylko seks z mężczyznami ale i z dziewczynami. I choć minął już ponad tydzień od tamtej nocy, Aga do teraz czuła na swojej skórze smak i dotyk Lilki. Na dodatek poznała też sekret swojej najlepszej przyjaciółki która oznajmiła jej, że uprawia seks ze swoją rodzoną siostrą! Strasznie ją to podnieciło i zszokowało, że Lilka ot tak przyznała się jej do tak niezwykłego związku zwłaszcza, że ona sama przecież sypiała ze swoim bratem Felkiem. Mało brakowało a sama by się jej przyznała. Jednak suma sumarum stwierdziła, że jej związek z bratem byłby zagrożony bowiem Lilka często przebywała w towarzystwie nie tylko Agi ale i jej brata. Gdyby przyznała się ona, że sypia z Felkiem i spotkaliby się w jej domu w trójkę czuła by się bardzo niezręcznie wiedząc, że Lilka wie, że rodzeństwo chodzi ze sobą do łóżka. Jeszcze zechciałaby zobaczyć jak robią to na jej oczach? Po tamtej nocy bowiem Aga stwierdziła, że Lilka jest jeszcze bardziej wyuzdana od niej. Zwłaszcza jak opowiadała jej o swoich erotycznych marzeniach w których nie rzadko pojawiał się jej własny ojciec. Cóż za zbieg okoliczności! Lilka marzy o tym co Aga ma na co dzień. Jedno było jednak faktem co bardzo Agę cieszyło... obie uprawiały kazirodztwo. W mniejszym lub większym stopniu, ale samo pojęcie nie było Lilce obce. A to znaczyło, że z pewnością by ją zrozumiała gdyby Aga zwierzyła jej się ze swojej tajemnicy. I gdyby kiedyś przyłapała ją jak pierdoli się z bratem, prędzej by się przyłączyła lub zostałaby by popatrzeć niż uciekła z krzykiem. Jeszcze teraz pamiętała jak namawiała ją wtedy w nocy by poszła po brata, żeby wyruchał je obie. Chociaż za każdym razem stanowczo odmawiała dając też Lilce do zrozumienia, że ma chore pomysły to pragnęła tego z całego serca. Miała już wizje jak kocha się z Felkiem a Lilka siedzi z boku i przygląda się im, jednocześnie się masturbując.

Teraz jednak cieszyła się, że jej sekret pozostał w tajemnicy. Wolała, żeby wszystko było

po staremu. Nikt o niczym nie wie, i tak ma być. A to, że wiedziała o romansie Lilki z siostrą i tak w żadnym negatywnym stopniu nie wpływał na ich przyjaźń. Wręcz przeciwnie, teraz stały się sobie jeszcze bliższe. Aga tylko czekała na kolejne spotkanie z Lilką tylko we dwójkę.

Rozprawiając o tych wydarzeniach siedziała akurat w pokoju hotelowym w którym była zakwaterowana już od dwóch dni, razem z wieloma innymi menadżerami restauracji z całego kraju, bowiem przebywała właśnie na tygodniowym szkoleniu które odbywało się w Warszawie. Cieszył ją ten wyjazd bo liczyła na to, że sobie trochę odpocznie, będzie miała trochę czasu dla siebie, na przemyślenia i w ogóle. Felek średnio się z tego cieszył, ale przed wyjazdem Aga dobrze się nim zajęła. Jeszcze dziś gdy siadała czuła ból w tyłku. W noc przed wyjazdem brat wetknął jej w odbyt puszkę po lakierze do włosów która miała grubość jej ramienia i podobnie było z długością. Na dodatek oczywiście kutasem gościł w jej cipce. Potem oczywiście robił zmiany przez co rozorał siostrze dupsko jak nigdy przedtem. Ale było fajnie. Aga lubiła gdy brat zajmował się jej tyłkiem, nawet w tak brutalny sposób. Teraz oboje mają tydzień odpoczynku od siebie i Aga była ciekawa jak to na nią wpłynie? Już teraz tęskniła za bratem przywołując sobie w pamięci ich wspólne chwile. Chciała do niego napisać, ale przecież robiła to niecałe dwie godziny temu. Stwierdziła więc, że poczeka do wieczora. Wtedy napisze mu jak bardzo go jej brakuje i jak bardzo go kocha.

Do pokoju weszły nagle jej dwie koleżanki, które oznajmiły jej, że wszyscy udają się

na obiad, toteż Aga zebrała się i udała się z nimi do hotelowej restauracji. Gdy zobaczyła zastawione stoły stwierdziła, że ktoś tu chyba nie oszczędzał. Ale nie było się co dziwić przecież jej firma była firmą światową z kapitałem dorównującym budżetowi Polski. Na obiedzie spędziła ponad godzinę, jedząc, rozmawiając, dzieląc się opiniami na temat firmy i tego w co się w niej zmieniało. Wszyscy oczywiście narzekali na zarobki i na nadmiar pracy i Agnieszka nie była tu wyjątkiem. Bywały dni, że tonęła w papierach a jakby tego było mało, brakowało ludzi do pracy i często musiała jeszcze stawać za kasą. Jednym z punktów programu było właśnie, jak zachęcić ludzi do pracy, oraz jak sprawić, żeby bardziej doświadczeni pracownicy przestali się masowo zwalniać.

Po obiedzie, na godzinę szesnastą zaplanowane było jakieś szkolenie. Aula w której miało

się odbyć była ogromna. Ale i ludzi było sporo bo grubo ponad setka. Tyle ile restauracji w kraju. Aga siedziała z koleżankami, ale myślami była zupełnie gdzieś indziej. Cały czas ściskała w ręce telefon czekając na jakąkolwiek wiadomość od brata. Chciała by chociaż raz to on pierwszy do niej napisał, a nie wiecznie robić to samej. Chociaż z drugiej strony wiedziała, że Felek jak każdy facet wolał kiedy to kobieta pierwsza do niego pisze. Nawet w przypadku gdy była jego siostrą. Wiedziała też, że był teraz w pracy więc pewnie był tak samo zajęty jak ona, ale nadzieja cały czas tliła się w jej sercu. O wiadomości od taty mogła zapomnieć, on używał telefonu jedynie by dzwonić, wysyłanie smsów nie było w jego stylu. I gdy tak mówca przedstawiał wszystkim plan przyszłościowy firmy, jej cele i założenia, Agnieszka siedziała pogrążona w myślach o swoich mężczyznach których zostawiła samych w domu. Strasznie ją ciekawiło to jak sobie poradzą sami we dwójkę. Bez sprzątaczki, kucharki, no i oczywiście kochanki. Felek na pewno da sobie radę. W końcu miał Ankę. No właśnie... gdy tylko Aga o niej pomyślała poczuła olbrzymi ścisk w żołądku. Znała to uczucie doskonale... to była zazdrość! Olbrzymia, dzika zazdrość o własnego brata. Krew ją zalewała na myśl o tym, że gdy ona będzie w nocy sama, on pewnie poleci do niej. Będą się mizgolić i bóg wie co jeszcze.

Teraz żałowała, że namawiała go do tego, żeby znalazł sobie dziewczynę. Nie miała

pojęcia, że aż tak będzie o nią zazdrosna. Przecież Felek był jej bratem, a nie chłopakiem, czy mężem. Nie mogła być przecież o niego zazdrosna. Nie chodziło nawet o sam seks, tylko ogólnie o to, że jakaś inna laska spędza czas z jej ukochanym braciszkiem. Ale ona przecież robiła podobnie sypiając z ojcem. I nie dawno również dowiedziała się, że Felkowi też nie jest to obojętne, że jest zazdrosny. Uśmiechnęła się lekko pod nosem gdy sobie o tym pomyślała; brat jest zazdrosny o siostrę która sypia również z ojcem. Niezły kurcze mix. Wszystko to sprawiło, że siedząc i słuchając nudnego wykładu strasznie się podnieciła. Jedyne czego chciała to po powrocie do pokoju zastać w nim swojego młodszego braciszka ze sterczącym, nabrzmiałym kutasem którego natychmiast zaczęłaby mu obciągać. Przywoływała sobie w myślach jego wygląd, jak biała sperma wytryska z jego końcówki. Przeważnie na jej twarz lub do buzi. Niezliczoną ilość razy Agnieszka miała na twarzy spermę swojego brata. Podobnie rzecz się miała z jej połykaniem co wręcz uwielbiała. Podobnie było ze spermą ojca. Aga po prostu uwielbiała pić spermę.

Chociaż ostatnio zaobserwowała, że Felek bardzo upodobał sobie kończenie w jej cipce.

Widać czerpał olbrzymią przyjemność z faktu, że zalewa własną siostrzyczkę. Ją też to podniecało... to uczucie gdy czujesz jak gorąca sperma brata rozlewa się po twoim wnętrzu i wypełnia je do tego stopnia, że zaczyna wyciekać bokami. I chociaż dla niej było to lekkie marnotrawstwo bo wolała gdy sperma tryskała na jej buzię lub cycki to wiedziała, że dla Felka było to nie lada przeżycie. Dlatego Aga pozwalała mu na to zawsze gdy miał na to ochotę. Wiedziała również, że za każdym razem gdy wlewał w nią swoją spermę ich głęboka więź pogłębiała się jeszcze bardziej. Seks z wytryskiem w pochwie sprawiał, że nie byli już tylko rodzeństwem ale i parą. Mimo, iż Aga sypiała również z tatą a Felek spotykał się z Anką traktowali się jak swoich partnerów. Mieszkali razem, żyli razem, kochali się ze sobą... zupełnie jak w partnerstwie. Felek starał się nie zwracać uwagi na to, że siostra uprawia też seks z ich ojcem, zaś ona próbowała tolerować związek brata z Anką. Chociaż wiedziała, że spotyka się z nią nie tylko dla jej wielkich cycków i urozmaicenia życia seksualnego, ale i dlatego, żeby zachować pozory normalności, żeby kumple z pracy nie zaczęli czegoś podejrzewać widując go jedynie w towarzystwie siostry. Szkoda, że kazirodztwo jest tak mało popularne... – myślała sobie. Aga była zdania, że powinno być one dozwolone dla tych którzy wolą dzielić łoże i życie z członkami rodziny. Przecież nikogo tym nie krzywdzili. Jeśli ludziom nie przeszkadza, że dwaj kolesie lub dwie laski ze sobą sypiają, adoptują nawet dzieci i biorą śluby to dlaczego siostra nie mogłaby zrobić tego samego z bratem? Przynajmniej byliby hetero. Mogliby mieć własne dzieci, a nie adoptowane. Adze aż zabiło mocniej serce i przeszedł potężny dreszcz gdy pomyślała sobie, że mogłaby urodzić dziecko Felkowi. Albo tacie. Albo najpierw jednemu a potem drugiemu i mieć dwóch synów jednego z bratem a drugiego z ojcem. A potem gdyby obaj dorośli byłaby dla nich nie tylko mamą ale i kochanką którą mogliby bzykać zawsze gdy naszłaby ich na to ochota. Była by najlepszą mamą na świecie która nie odmówiła by swoim synkom niczego. Robiłaby dla nich wszystko, łącznie z rozkładaniem nóg. Gdyby zaś przyszło jej urodzić córeczkę... no cóż... wtedy pewnie Felek ucieszyłby się bardziej. Dwie dziurki pod jednym dachem... obie zawsze chętne i gotowe do działania. Żyć nie umierać.

Z tych wyuzdanych i perwersyjnych do granic możliwości rozmyślań Agę wyrwał dopiero

komunikat o zakończeniu wykładu. Udała się po nim do swojego pokoju, zakluczyła drzwi i rozebrała się do naga kładąc się na swoim łóżku. Włożyła sobie do ust dwa palce i mocno je naśliniła po czym przyłożyła je do swojej rozgrzanej cipki i zaczęła pieścić sobie łechtaczkę. Była mega napalona... musiała sobie ulżyć. Wolną ręką chwyciła za telefon i napisała do brata:

- A: Co robisz?

- F: Właśnie wracam z pracy... a ty? – otrzymała w odpowiedzi po jakiejś minucie. Skoro chciał wiedzieć co właśnie robiła stwierdziła, że łatwiej będzie jej mu pokazać niż to opisać, więc włączyła aparat i pstryknęła sobie fotkę jak bawi się swoją cipką. Wysłała mu ją z dopiskiem...

- A: Myślę o tobie braciszku... i żałuję, że cię tu teraz nie ma...

- F: Wow! Ależ widok... – odpisał Felek podziwiając zdjęcie cipki siostry z jej paluszkami wetkniętymi do środka.

- A: Skoro ten ci się podoba, to mam dla ciebie coś jeszcze...

- F: Czekam z niecierpliwością... – odpisał Felek, zastanawiając się cóż też masturbująca się właśnie siostra mu wyśle? Tymczasem Aga wyjęła palce ze swojej muszelki i wetknęła dwa w swój odbycik. Nie sprawiło jej to większej trudności bowiem palce były bardzo śliskie a i dziurka wiedziała jak się zachować. Zrobiła drugie zdjęcie i wysłała bratu...

- A: Szkoda, że to nie twój kutasek siedzi teraz tam głęboko...

- F: O jaa pierdole... palcujesz sobie dupcię a mnie tam nie ma!

- A: No niestety... jeszcze przez pięć dni będę musiała sobie radzić sama...

- F: Nic mi nie mów... ja już nie mogę wytrzymać...

- A: No coś ty... to niech ci twoja Ania w tym pomoże...

- F: Nie chcę jej... chcę ciebie... w ogóle chyba przestanę do niech chodzić...

- A: A to dlaczego? – odpisała Aga poruszona, ale i dziwnie zadowolona.

- F: A nie wiem... nie dogadujemy się. Z początku niby było fajnie, ale teraz jakoś tak dziwnie... cieszysz się co nie?

- A: Niby z czego?

- F: No z tego, że będę mógł się skupić tylko na nas i nie będę już tak znikał znienacka...

- A: Aaaa no tak... z tego to się bardzo cieszę... i moje dziurki również!

Ta wiadomość niesamowicie poprawiła Adze humor. Aż miała ochotę wstać i krzyczeć.

Zamiast tego jednak przyspieszyła palcowanie swojego tyłeczka. Szkoda, że w drugiej ręce trzymała telefon bo miała straszną ochotę wypalcować się w obie szparki. Musiała być jednak gotowa by odpisać bratu na kolejną wiadomość.

- F: Kurde... ale bym chciał tam teraz być z tobą... kutas już mi się nie mieści w spodniach...

- A: Heheh... mi też go tu teraz brakuje... i to bardzo... wolałabym, żeby to on siedział teraz w mojej dupci zamiast moich palców... – najbardziej zależało jej na tym, by Felek wiedział, że bardzo go jej brakuje. Zwłaszcza teraz gdy dowiedziała się, że przestał tak bardzo interesować się Anką. Postara mu się to wynagrodzić, oczywiście nie wspominając, że to z tego powodu.

Tymczasem Felek nie odpisywał więcej skupiając się na dojechaniu do domu w jednym

kawałku. Ciężko mu było prowadzić samochód i równocześnie pisać zbereźne wiadomości do siostry. Co jakiś czas jedynie zerkał na zdjęcia które mu wysłała i postanowił, że gdy dojedzie do domu zwali sobie ostro konia przeglądając swoją kolekcję którą ma na kompie. Tymczasem Aga dalej się masturbowała a uwolniwszy drugą rękę zaczęła sobie również palcować cipkę. Cały czas wyobrażała sobie jak kocha się z bratem na tym samym łóżku na którym właśnie leżała. Bardzo go teraz pragnęła ale wiedziała, że musiała radzić sobie sama. Podobnie jak i on. Wpychając sobie palce w pochwę wyobrażała sobie, że to Felek wpycha w nią swojego nabrzmiałego penisa który całkowicie wypełniał jej myśli. Pamiętała też o swoim tacie, który również mógłby jej teraz towarzyszyć, nie obraziła by się. Jednak on nie wywoływał w niej takich emocji co brat. Felek zawładnął jej myślami na dobre; do tego nawet stopnia, że robiąc sobie palcówkę wypowiadała po cichu jego imię.

- Ohhh taak... braciszku... głębiej... wsadź je głębiej... – mówiła do siebie, udając, że jej palce to tak naprawdę jego palce i to on je w nią wpycha – wejdź we mnie... ohhhh... wejdź we mnie głęboko... pragnę cię! Tak bardzo cię pragnę... tu i teraz!

W momencie szczytowania Aga wyobrażała sobie jak namiętnie całuje się z Felkiem.

Uwielbiała to robić ponieważ było to dla niej bardo osobiste i intymne uczucie. Wyraz prawdziwej, nieskrywanej miłości którą się oboje darzyli gdy ich języki splatały się ze sobą. Zawsze wtedy zalewała ją fala prawdziwej radości i szczęścia jakby nic nie było w stanie już jej zasmucić. Całując się z Felkiem tak na pwadę odkrywała ile dla niej znaczy, ponieważ nie wyobrażała sobie by mogła to robić z innym facetem. Nie wliczając w to oczywiście ojca, ale to inna historia. Chodziło jej o obcego faceta. Żadnego z nich nie obdarzyłaby takim pocałunkiem jak brata. Należała do niego i tylko on mógł raczyć się jej pięknymi, miękkimi, delikatnymi ustami. Tylko on mógł czuć jak oplatają jego kutasa i jądra lub posyłać na nie hektolitry swojej spermy a jeśli wszystko dobre pójdzie to i na siku znajdzie się miejsce. Dochodząc do siebie po orgaźmie Aga zastanawiała się jak to będzie? Gdzie i kiedy Felek po raz pierwszy się na nią zsika? Z jednej strony trochę ją to przerażało, bo w końcu siki i te sprawy, ale z drugiej strasznie ją to kręciło. Gdy tylko Felek o tym wspomniał a ona odrzekła, że chętnie to z nim przeżyje cały czas o tym myślała. Nawet teraz wyobrażała sobie jak klęczy przed nim a on sika jej do szeroko otwartych ust a zaraz potem na całą twarz. Aga wiedziała, że jeśli to zrobią nic już nie będzie jej w stanie zaskoczyć ani zszokować. Bo co mogło być bardziej szokującego od brata sikającego na swoją własną siostrę? Chociaż planowała ona nie tylko pozwolić mu by na nią sikał. Skoro bowiem piła jego spermę to i moczem nie pogardzi. Już teraz nie mogła się doczekać reakcji Felka gdy zobaczy jak nie wypluwa zgromadzonego w buzi moczu tylko połyka go ze smakiem. Pewnie się chłopak trochę zdziwi; kto by się nie zdziwił widząc jak siostra pije twoje siki? Taki właśnie miała plan Agnieszka. Oczywiście jej myśli sięgały znacznie dalej aż po sikanie w jej odbyt podczas penetracji czy też prosto w gardło podczas robienia loda. Ale to na pewno nie podczas pierwszego podejścia. Nie mniej jednak przygotowywała ona dla brata pełen wachlarz atrakcji z tym związany.

Tymczasem Felek zdążył wrócić z pracy, wziąć prysznic i siadali właśnie z ojcem do kolacji.

Bez Agnieszki było jakoś tak inaczej, ale to nie pierwszy raz musieli sobie radzić bez niej. Ojciec przygotował jajecznicę, jedyne danie które potrafił zrobić a, że robił je dość często stał się w tym naprawdę dobry. Siedzieli i jedli w tym samym czasie gdy Aga brała u siebie prysznic i szykowała się do spania, bo rano znowu miała jakieś wykłady.

- I co tam w robocie? – standardowe pytanie ojca.

- Zapierdol, że nie pytaj... zamówień od zajebania, a jeszcze sobie dwóch nie przyszło. Musiałem siąść na wózek a i tak jeden stał. Ledwo, żeśmy wszystko załadowali – żalił się Felek.

- No nie ma lekko... ja się też dziś narobiłem. A jutro jak robisz?

- Tak samo... do wieczora. A co?

- Eh, trzeba by na jakieś zakupy skoczyć...

- Ah heheh, no tak... normalnie to Aga zawsze leciała po pracy... a teraz lipa...

- Nom, przerąbane bez naszej pani domu... – wzdychał ojciec. – Jakoś tak cicho i w ogóle...

- Taaa... – przyznał Felek – Normalnie o tej porze to jużby któryś z nas ją obracał heh... – wypalił nagle. Ojciec nie odpowiedział od razu, ale w końcu odrzekł...

- Czyli raczej ty...

- Dlaczego ja?

- Masz znacznie większe potrzeby... co jest normalne w twoim wieku...

- A ty to co, potrzeb już nie masz?

- Mam, ale wystarczy mi, gdy Aga sama do mnie przyjdzie... wiesz o co mi chodzi, nie? A w tobie to krew się jeszcze gotuje... w niej zresztą też. Czasami się zastanawiam czy nie straciliście nad tym jeszcze kontroli?

- Heh, jeszcze nie... ale masz rację... wszystko się we mnie gotuje jak na nią patrze – przyznał się ojcu.

- Nasza Aga jest niesamowita... powinniśmy ją... – ojciec nie zdążył dokończyć bo Felek przerwał mu wpół słowa.

- Przelecieć we dwójkę...

- Co takiego?

- No tak... powinniśmy przelecieć ją we dwójkę... – powtórzył. – Nie jak do tej pory, ciągle tylko, raz ty, raz ja. Chodzenie z jednego pokoju do drugiego.

- Ale jak? Tak sami, bez jej zgody?

- Hahaha, dobre... bez jej zgody. Wiesz od jak dawna mnie o to męczy? Że chciałaby, żebyśmy zrobili to we trójkę. A tobie nic o tym nie wspominała?

- Heh... może kiedyś... ale nie brałem tego na poważnie.

- No to lepiej weź... bo ona naprawdę tego chce...

- Ostatnio do czego mnie ciągle namawia... to wiesz... żebym jej wsadził w...

- W dupę?

- No właśnie... ale wiesz jakoś mi tak głupio...

- Córkę w dupę przelecieć? No co ty ojciec... bzykasz ją od ponad pięciu lat i masz problem z tym, żeby wsadzić jej w tyłek?

- No widzisz... – przyznał ojciec. Nie chciał wspominać synowi, że myśli o tym by w ogóle zrezygnować z sypiania z córką. Było na to jeszcze za wcześnie. Poza tym wolał o tym powiedzieć najpierw zainteresowanej, a nie wygadać się Felkowi, żeby potem wszystko jej powtórzył. Jednak wzmianka o seksie grupowym wcale nie ułatwiała mu tego zadania.

- Ale wiesz, że jak będziemy ją brać we dwójkę to w którymś momencie będziesz w końcu musiał to zrobić...

- Nie martw się... pracuję nad tym... obiecałem jej, że następnym razem to zrobię... czyli pewnie jak wróci...

- No i dobrze... przyzwyczajaj się już... mówię ci, jej dupcia jest zajebista... taka wąziutka, ciaśniutka... – podniecał się Felek opisując swoje doznania.

- Ale co, ona naprawdę tak to lubi?

- Na to wygląda... – przyznał Felek. Miał ochotę opowiedzieć ojcu kilka pikantnych historyjek jak to zabawiał się z jej tyłkiem, ale nie wiedział czy Aga by tego chciała, więc postanowił zachować je dla siebie. – Ale co o tym myślisz, tak w ogóle?

- O czym?

- No o tym, żebyśmy zrobili to we trójkę?

- Kurcze no nie wiem... ale skoro ty tego chcesz, no i Aga też oczywiście... to myślę, że możemy kiedyś spróbować... – przyznał. Sam był ciekawy takiego rozwiązania. Nie raz widział je na filmach które oglądał nawet z córką, ale nigdy wcześniej nie myślał o tym by zrobić to z dwójką swoich dzieci. A tak to przecież będzie wyglądało; razem z synem będzie pieprzył córkę.

- No i fajnie... i to chciałem usłyszeć. Aga pewnie też się ucieszy...

- Jak chcesz to sam jej o tym powiedz... mi to takie rzeczy ciężko przez gardło przechodzą.

- Spoko, jak się odezwie, to dam jej znać.

- A dziś się coś odzywała w ogóle?

- Pisała jak wróciła z tych swoich wykładów. Nawet zdjęcie mi wysłała heh... chcesz zobaczyć?

- No pokaż... cóż ona tam robi...

- No to patrz... – i pokazał ojcu telefon a na ekranie zdjęcie gołej cipki Agnieszki z palcami wewnątrz.

- Ojej... znajomy widoczek... – stwierdził ojciec od razu poznając pochwę swojej córki. Momentalnie też do niej zatęsknił. Przypomniał sobie jej zapach, smak i jak cudowna jest w środku.

- Szkoda, że jej tu teraz nie ma co? Wzięlibyśmy ją razem i zerżnęli tak, że nigdy by tego nie zapomniała...

- Oj synu... wy i ta wasza młodzieńcza wyobraźnia...

- No co... nie jara cię to ojciec...

- Na pewno nie tak jak ciebie... chyba dlatego, że jestem starej daty...

- No ale przecież powiedziałeś, że się zgadzasz...

- No tak... ale bardziej dla waszej satysfakcji niż dla własnej...

- Z Agą też sypiasz bardziej dla jej satysfakcji niż dla swojej?

- W moim wieku seks nie jest już priorytetem synu. Oczywiście, wciąż sprawia mi przyjemność i lubię go uprawiać... ale to już nie jest to co wtedy jak byłem w twoim wieku, no i robiłem to z twoją mamą.

- Heh... no fakt... – Felek trochę otrzeźwiał – Nieźle się porobiło po jej śmierci, co?

- Żebyś wiedział... w życiu bym nie pomyślał, że Aga poczuje się do obowiązku i postanowi mi ją zastąpić. Powinienem sobie jak już to znaleźć inną kobietę, a nie wikłać się w jakieś igraszki z własną córką. A potem jeszcze ty nas nakryłeś i sam zacząłeś z nią sypiać i w ogóle wszystko się popieprzyło. Teraz kładę się do łóżka, zamykam oczy i myślę o waszej mamie a tu nagle otwierają się drzwi i stoi w nich naga Agnieszka. Na początku kochałem się z nią bo przyznaję, że sam tego chciałem. Jednak potem dotarło do mnie co zrobiłem i chciałem przestać ale ona nie dawała za wygraną. No to robiłem to dlatego, że ona chciała. I dalej to robię. A kiedy znowu sobie myślę, że pora z tym skończyć, to ona mówi mi, żebym zaczął wkładać jej w tyłek, albo ty mówisz mi, że powinniśmy jeszcze przelecieć ją we dwójkę.

- No to nie lepiej się z tym po prostu pogodzić? Masz córkę, sypiasz z nią, i tyle...

- Może dla ciebie to jest takie proste... masz siostrę, sypiasz z nią i tyle. Ale to nie ty ją spłodziłeś, nie ty ją wychowywałeś. A teraz za każdym razem gdy wchodzi mi do sypialni, rozebrana, w wiadomym celu, to mam ją przed oczami jak miała pięć czy dziesięć lat...

- No rozumiem o co ci chodzi... – przyznał Felek, nie mając wcześniej pojęcia, że ojciec ma takie podejście do seksu z Agą. – Byłeś jej ojcem a z dnia na dzień zostałeś przybranym mężem.

- Nie wiesz jak to jest gdy kochasz się z córką i myślisz sobie, co też myśli o tobie żona patrząca z góry...

- Oczywiście, że wiem. Nie raz się zastanawiałem jak się kochaliśmy co myśli sobie mama, że jej dzieci pieprzą się ze sobą?

- No i co, nie gryzie cię to? Że zamiast dziewczyny z którą mógłbyś kiedyś stworzyć rodzinę, sypiasz ze swoją siostrą?

- Nie... wiem, że oboje tego chcemy, oboje to lubimy... tak nas życie potraktowało i ok. Już dawno oboje je zaakceptowaliśmy. Inaczej byśmy zwariowali...

- I co, do końca już planujecie tak zostać? Wszyscy dookoła się pożenią, porobią dzieci a wy nadal będziecie dzielić łoże?

- A co w tym złego?

- No kurcze chociażby to, że chciałbym na stare lata wnuczka jakiegoś ujrzeć... ale nie koniecznie spłodzonego przez przypadek przez własne dzieci...

- Heheheh... nie no ojciec nie przesadzaj...

- Wcale nie przesadzam mój drogi chłopcze... wiem, że lubisz kończyć tam gdzie nie powinieneś i rozumiem jak przyjemne i podniecające może to być gdy spuszczasz się we własną siostrę. Ale mam nadzieję, że wiesz co robisz?

- Oboje wiemy co robimy... przecież wiesz, że się zabezpieczamy. Nie jesteśmy szaleni...

- Mam nadzieję... heh... to by dopiero była afera...

- A ty co... nigdy w niej nie kończyłeś?

- Oczywiście, że nie... – odrzekł z powagą w głosie ojciec, a Felek mocno się zdziwił.

- Nie no nie wierzę... chcesz mi powiedzieć, że przez te wszystkie lata ani razu nie spuściłeś się jej w cipę?

- Zgadza się... – odrzekł bez emocji ojciec.

- I nigdy cię nawet nie korciło?

- Nie raz się nad tym zastanawiałem... nawet sama Aga często zachęcała mnie, że jeśli mam ochotę to mogę spokojnie skończyć w niej... ale jakoś nigdy nie mogłem się przełamać.

- No nie gadaj... przecież to najlepsze co może być... – dziwił się mu Felek.

- No może i tak... i gdyby nie chodziło o to, że to moja córka to pewnie nie miałbym większych obiekcji... ale w tej sytuacji wolę kończyć w bardziej bezpiecznych miejscach...

- A masz jakieś ulubione? – dopytywał Felek.

- Heheh... a ty co nagle tak się zainteresowałeś tym wszystkim, co? – odpowiedział pytaniem ojciec. Oboje wyraźnie stracili ochotę na dokończenie kolacji i zagłębili się w rozmowę o Agnieszce.

- Tak jakoś... nigdy w sumie o tym we dwójkę nie rozmawialiśmy. Bo w sumie nie było tak okazji, aż do teraz... – po chwili ponowił pytanie - To jak?

- No cóż, jeśli już musisz wiedzieć, to bardzo lubię gdy w momencie wytrysku wciąż trzyma go jeszcze w ustach...

- Ahhh... no tak... czyli i tak spuszczasz się w nią... tylko w inny otwór...

- Tak... ten bezpieczny... tak jak mówiłem... chociaż i tak długo nie mogłem się do tego przyzwyczaić i wyjść ze zdziwienia...

- Że własna córka z taką łatwością i swobodą pije twoją spermę? Wiem... też tak miałem...

- No a ty jaką formę preferujesz?

- Heheh... ja to lubię posyłać wszystko na jej buźkę i patrzeć jak cała ocieka spermą...

- Heh, a to chyba też jej ulubiona forma przyjmowania wytrysku... – zauważył ojciec, któremu zawsze mówiła jak lubi gdy sperma wylewa się na jej twarz.

- A owszem... – zgodził się Felek, który również doskonale znał preferencje siostry – poza tym lubię też oczywiście kończyć głęboko w jej cipie...

- Ale to twoja siostra...

- No i właśnie dlatego tak mnie to jara... to jest najwspanialsze przeżycie na świecie gdy jednocześnie patrzę jej w oczy i wlewam w nią cały ładunek. A potem ten dreszczyk emocji, że przecież właśnie zapłodniłem swoją siostrę a moja sperma zaczyna wędrować po jej ciele w poszukiwaniu swojego Grala. Ciesz się, że bierze tabletki bo inaczej już byłbyś dziadkiem hehe.

- Oj chłopie... – stwierdził ojciec machając przecząco głową – Obyście tylko nic nie zmajstrowali...

- O jeny ojciec, gdybyśmy mieli coś zmajstrować to zrobilibyśmy to już dawno temu! Ze trzy razy mogłaby być już Aga w ciąży. Ale nie była i nie jest... no i na pewno nie będzie. Poza tym dni płodnych ma w miesiącu ze dwa czy może trzy i zawsze mi mówi mniej więcej kiedy.

- No no. Mam nadzieję... a co tam z tą twoją Anią... tą z którą się spotykasz teraz niby... ?

- Eeee... – machnął ręką Felek jakby nie było o czym mówić.

- Co? Już po wszystkim?

- Nie wiem... nie chce mi się z nią spotykać... poza tym to bez sensu...

- Dlaczego?

- No jak to dlaczego... – zdziwił się Felek – Siedzę u niej w dzień a gdy wracam wieczorem do domu bzykam siostrę ej...

- No to co... to dopóki bzykasz siostrę nie będziesz spotykał się z innymi dziewczynami?

- Nie wiem... pewnie będę ale bardziej dla zachowania pozorów... tak samo jak ona powinna.

- Hmm... – zastanowił się chwilę nad słowami syna ojciec. Wychodziło na to, że oboje Felek i Aga wolą siebie niż prawdziwych partnerów. I wcale się im nie dziwił, ale trochę go to martwiło.

- Co tak myślisz? Mówiłem ci przecież, że nam to odpowiada... chcemy tak żyć... przynajmniej teraz i jeszcze przez jakiś czas... nie wiem co będzie za pięć czy dziesięć lat?

- Heh... dziesięć lat to szmat czasu...

- I chętnie spędzę je z Agą... ona pewnie powie ci to samo...

- Wiem, heh... już nie raz mi mówiła... ja jednak zawsze się łudziłem, że znajdziecie sobie kogoś kto pozwoli wam zacząć normalne życie. A nie takie w ukryciu...

- Ale my tak lubimy... to właśnie dodaje temu związkowi jego wyjątkowości...

- Dobrze więc... – przyznał ojciec kończąc temat – Wrócimy do tej rozmowy innym razem...

- Spoko... – zgodził się Felek – Mam w ogóle nadzieję, że zaczniemy częściej rozmawiać na podobne tematy...

- Coś mi się zdaje, że doczekasz się swojej prośby...

- Zwłaszcza jak będziemy planowali nasz rodzinny trójkącik... hahahah...

- No tak... – przyznał ojciec – Już o tym zapomniałem...

- Ja tam już się nie mogę doczekać aż dostanie dwa baty... wyobraź sobie tylko jak będzie jęczała heheh...

- No, oby nie za głośno... wiesz... sąsiedzi wiedzą, że mieszkamy tu sami...

- Spoko loko... zapchamy jej czymś usta... – odrzekł Felek, a ojciec nie mógł oprzeć się wrażeniu, że syna bardzo podniecało to, że będą mieli kochać się we trójkę z Agą. Z resztą ona również wydawała się podobnie pobudzona gdy mu o tym wspominała. Sam również czasami wyobrażał sobie podobną sytuację. Ale nie przypuszczał, żeby miała kiedyś się wydarzyć. Sam seks z córką brzmiał ekstremalnie... a seks z córką i synem? Kumple z pracy na pewno by mu nie uwierzyli gdyby opowiedział im podobną historię – pomyślał sobie.

- Biedna ta nasza Agnieszka... – stwierdził tylko.

- Zaraz tam biedna... uwierz mi, ona sama się nie może doczekać... ciągle tylko mówi o tym jak to będzie fajnie poczuć w sobie nas obu na raz. Już to widzę normalnie... będzie grubo!

- Heh... żebyśmy jej tylko krzywdy nie zrobili...

- Nie martw się... ona sobie poradzi... myślę, że nie miałaby nawet problemu gdybyśmy obaj wsadzili jej w cipę...

- Jak to? Dwa penisy w jej wąziutkiej pochwie? – zdziwił się ojciec. Do dziś miał wrażenie, że cipka Agi ledwo mieści w sobie jego towarzysza, a tu Felek łudzi się, że zmieszczą się w niej obaj.

- Ha! Wyobraź sobie tylko... ty i ja razem w jej cudownej dziurce... masz pojęcie jak ona na to zareaguje?

- Krzykiem... – stwierdził ponuro ojciec.

- Chyba rozkoszy...

- No nie wiem... ale spekulować to my sobie możemy... na wszystko co powiedziałeś i tak w pierwszej kolejności będzie musiała się zgodzić Agnieszka.

- Heheh... o to, to ja się najmniej przejmuję... – skwitował Felek. W końcu chwycił za swój talerz i wstał od stołu. – Zapamiętaj moje słowa ojciec... zobaczysz, że ona sama będzie nas do tego namawiała... – i wyszedł do kuchni odstawić naczynia.

Ojciec przez chwilę siedział jeszcze przy stole i rozważał słowa syna. W zasadzie to nie

miał powodów, żeby mu nie wierzyć. Doskonale wiedział, że Agnieszka była zdolna do wszystkiego o czym wspomniał. I jeżeli rzeczywiście będzie chciała, żeby obaj jednocześnie wsadzili jej w pochwę to przecież nie będzie mógł odmówić swojej córeczce. Niczego już jej teraz nie odmówi. Tak sobie obiecał. Jeśli niebawem ma zerwać z nią intymne stosunki to zanim to zrobi, spełni każde jej życzenie, czyli przeleci ją w dupę a nawet gdy znowu go poprosi spuści się jej głęboko w pochwie. Nie pozwoli na to, by kiedyś żałowała, że tego czy tego z nim nie przeżyła.

Po kolacji Felek poszedł się wykąpać. Już leżąc w wannie walił sobie konia wyobrażając

sobie jak razem z ojcem pieprzą Agę na rozłożonym łóżku w jego sypialni. Jarało go to ponad wszelkie wyobrażenie. Do tego stopnia, że wyszedł z wanny i wystrzelił spermą do ubikacji. Podczas wytrysku wyobrażał sobie jak razem z ojcem strzelają Agnieszce na jej piękną buźkę pokrywając ją całą w spermie. Na takie samo zakończenie liczył też w rzeczywistości gdy już się do niej zabiorą. Kolejnym razem spuszczą jej się w gardło patrząc jak połyka oba ładunki, a na sam koniec jako dobry ojciec i braciszek wpompują jej po całym ładunku głęboko w pizdę. A przynajmniej tak to sobie Felek widział. I w zasadzie był to całkiem możliwy scenariusz. Po kąpieli i chwilowym rozładowaniu napięcia udał się do swojego pokoju. W tym czasie do łazienki udał się ojciec który również wziął kąpiel i zwalił sobie konia wyobrażając sobie podobne sceny co syn. Jego myśli jednak skupiały się na tym jak razem z nim wpychają swoje penisy równocześnie w cipkę Agi. Strasznie go to zafascynowało i zastanawiało czy też jej wąska muszelka poradzi sobie z takim atakiem? Po cichu bardzo na to liczył, bo tak jak powiedział Felek, było by to wydarzenie bez precedensu. Ojciec i brat razem w jej cipie. Jeśli dojdzie w ogóle do takiej sytuacji, że rzeczywiście zrobią to we trójkę, to będzie to kolejny przełom w ich relacjach. Podobny do tego gdy dowiedział się, że Aga sypia już nie tylko z nim ale i właśnie z bratem a teraz będzie sypiała z oboma na raz. Najprawdziwszy, jedyny w swoim rodzaju seks rodzinny! Ojciec i dwójka jego dzieci razem w jednym łóżku oddający się cielesnym rozkoszom. Miejsce w piekle – murowane! Chociaż, skoro już iść do piekła to lepiej za ruchanie dorosłej córki, niż na przykład gwałcenie dwunastolatek.

Tak, Aga była dorosła i doskonale zdawała sobie sprawę z tego co robi. Współżyła ze

swoim tatą i bratem jednocześnie i odpowiadało jej to. Nic ani nikt nie był w stanie jej od tego odwieść. Związek z nimi sprawiał, że czuła się najszczęśliwszą kobietą na świecie mimo iż był to związek zakazany który musiała cały czas utrzymywać w tajemnicy przed światem. Ale jak to w życiu bywa, wszystko wymaga jakichś poświęceń. Teraz leżała sobie ona w wygodnym hotelowym łóżku z telefonem pod ręką i myślała sobie co też porabiają jej mężczyźni w domu bez niej? Obaj pewnie chcieliby by była teraz w domu i uszczęśliwiała ich przed snem. Sama czuła się podobnie. Brakowało jej ich bliskości, zwłaszcza Felka. Ostatnio coraz bardziej zbliżali się do siebie. Widać to było jak na dłoni. Coraz bardziej osobiste wyznania, częstsze stosunki z coraz częstszymi wytryskami w pochwę sprawiały, że Aga nie tylko nie mogła przestać myśleć o bracie ale i też pożądała go jeszcze bardziej. Śmiało mogła przyznać, że kochała go na zabój, już nie tylko jako brata ale jako faceta. Dała mu do siebie pełny, nieograniczony dostęp. Mógł z nią robić co chciał, pieprzyć ją, spuszczać się na nią, w nią, nawet sikać – choć do tego jeszcze nie doszli. Mógł ruchać ją w dupę... nie tylko w domu, ale i poza nim, nawet u niej w pracy jak ostatnio. Czekała też aż w końcu spuści się jej w odbyt... bo też tego jeszcze nie robił mimo iż uprawiali anal od dawna. Była otwarta na wszystkie jego pomysły i propozycje. Zawsze uległa ale i ostrożna. Potrafiła odmówić gdy przesadzał, ale zawsze szukała kompromisu. I ciągle chciała więcej... mimo iż nie zawsze dawała to po sobie poznać i czasami nawet grała niedostępną czy obojętną. Zawsze chciała więcej, doznań, podniet, emocji... wszystkiego. A Felek jak nikt inny dostarczał jej tego wszystkiego za każdym razem.

Ona zaś odpłacała mu się jak tylko mogła. Rodzeństwo idealne. Pomijając drobny fakt, że

ruchali się częściej niż króliki to mogliby uchodzić za wzór do naśladowania. Tymczasem leżąc, postanowiła napisać jeszcze do Felka zanim pójdzie spać na dobre. Miała nadzieję, że brat jeszcze nie śpi...

- A: Śpisz już? – zaczęła. Odpowiedź przyszła niemal natychmiast co bardo ją ucieszyło.

- F: Nie... ale już leżę... – odpisał brat.

- A: I co tam w domu?

- F: A nic... nudy... ale sobie pogadałem z ojcem trochę przy kolacji...

- A: Naprawdę? I o czym dyskutowaliście?

- F: A o wszystkim... ale głównie o tobie hehe... jak nigdy ej...

- A: A dokładniej?

- F: Poopowiadaliśmy sobie trochę o naszych relacjach z tobą. Dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy...

- A: Na przykład jakich? – zainteresowała się Aga.

- F: Ano na przykład tata powiedział, że nigdy się w ciebie nie spuszczał i wyraził swoje niezadowolenie z faktu, że ja to robię... stwierdził, że chociaż chciałby się w końcu doczekać wnuka to nie takiego spłodzonego przez jego własne dzieci hehe...

- A: O jaaaa... no i co mu powiedziałeś?

- F: No, że uważamy i w ogóle... ale zdziwiło mnie to, że o tym wie w ogóle...

- A: No bo sama mu powiedziałam... chciałam kiedyś, żeby spróbował, on nie chciał bo twierdził, że nie będzie dochodził w córce, wtedy ja mu na to, że ty to robisz całkiem często...

- F: Aha... no w każdym razie miał tam jakieś obiekcje do tego... ale go uspokoiłem... ale co najważniejsze zaczęliśmy rozmawiać o naszym wspólnym przedsięwzięciu...

- A: Jakim to znowu?

- F: No wiesz... imprezka w rodzinnym gronie...

- A: Aaaaa... no i co i co? – ta kwestia wyraźnie ją poruszyła.

- F: Na początku był niechętny... ale zacząłem go przekonywać i w końcu stwierdził, że skoro my oboje tego chcemy to zrobi to z nami...

- A: No to super... to czyli jak wrócę, mogę się spodziewać, że uczcimy to razem?

- F: Może... niewykluczone... tak czy inaczej, twoje życzenie chyba się spełni...

- A: Zajebiście... już to widzę jak oboje czekacie na mnie z wystawionymi kutasami i bierzecie od razu po wejściu do domu... – rozmarzyła się Aga.

- F: No no... tak od razu to może nie... bo razem pewnie też będziemy musieli go jeszcze namówić... – ostudził trochę jej zamysły Felek.

- A: Damy radę... a jak nie to po prostu razem wbijemy mu się do sypialni i nie będzie miał wyjścia...

- F: Aż tak bardzo chcesz pójść na dwa baty?

- A: No ej... marzę o tym od kiedy zaczęłam z wami sypiać... od samego początku chciałam, żebyśmy kochali się we trójkę... i to nie raz... ale zawsze... najpierw z każdym z was z osobna a potem w grupie...

- F: Nie no bez przesady... raz na jakiś czas to ok... ale, żeby za każdym razem? Chodzić byś nie mogła heheh...

- A: Się zobaczy... Ale w ogóle jestem w szoku, że tak normalnie sobie o tym rozmawialiście? Wcześniej nigdy tego nie robiliście...

- F: No widzisz... stwierdziliśmy, że pora przestać się z tym kryć... i zaraz jakoś tak swobodniej się zrobiło i łatwiej. W ogóle to ojciec ciągle gadał jak to źle się z tym czuje, że z tobą sypia...

- A: A to mi to też ciągle mówi... że ma wyrzuty sumienia... że może pora z tym przestać...

- F: Nie wiedziałem, że aż tak się tym przejmuje...

- A: No widzisz... to tylko tobie to nie przeszkadza, że pierdolisz siostrzyczkę heheh...

- F: No i tobie, że cię braciszek pierdoli...

- A: Masz absolutną rację... nie wyobrażam sobie, że mogłabym kochać się z kimś innym poza tobą...

- F: To tak jak ja siostrzyczko... dlatego właśnie nie będę się już spotykał z Anką... wolę ten czas spędzać z tobą... albo wiedzieć, że nie wkurzasz się o to, że obracam inną...

- A: Za te słowa masz ruchanie u mnie w pracy... – odpisała uraczona tą wiadomością.

- F: Ale ja mówię poważnie... jesteś dla mnie najważniejsza...

- A: Ty dla mnie też... i ja również mówiłam poważnie... wiem, że spodobało ci się jak pieprzyliśmy się wtedy u mnie w biurze, dlatego obiecuję ci, że choćby nie wiem co, to będziemy to robić częściej... oczywiście między innymi...

- F: Ok, ok... już mi tak nie obiecuj... wtedy nam się udało bo to był spontan. A wiesz jak wychodzi jak sobie coś zaplanujesz. Ale masz rację... strasznie mi się wtedy podobało. Zwłaszcza gdy myślałem sobie, że wszędzie w koło jest pełno ludzi, twoich kolegów i koleżanek z pracy nieświadomych tego, że odwiedzający cię braciszek w rzeczywistości pierdoli cię w dupę.

- A: Wiesz jak mnie podniecić ej... teraz nie mogę przestać o tym myśleć... chociaż pamiętam jaka byłam przerażona gdy ściągałeś mi majtki... myślałam tylko o tym, że zaraz ktoś wejdzie i zobaczy jak pieprze się ze swoim bratem... ale właśnie dlatego tamten seks był taki cudowny! Jeszcze teraz czuję tą adrenalinę gdy mi wkładałeś... pierwszy raz poza domem...

- F: Nom... fajnie było... chociaż szczerze to naszło mnie na to dopiero jak cię zobaczyłem w tym roboczym wdzianku... zapragnąłem podwinąć ci tą spódniczkę, ściągnąć gacie i wziąć chociażby w toalecie na szybko...

- A: Hmm... ciekawa koncepcja... biuro już zaliczyliśmy to może teraz toaleta dla personelu?

- F: Ja się piszę...

- A: A może potem przerzucimy się na twoją pracę?

- F: No tak i gdzie to zrobisz, między paletami?

- A: Heheh, a nie macie tam żadnych cichych zaułków?

- F: No mamy, szatnie dla pięćdziesięciu chłopa i biuro dyrektora... który opuszcza je tylko jak się coś spierdoli na magazynie...

- A: No trudno...

- F: Dobra ej... idę spać... bo jutro rano znowu trzeba tyrać...

- A: No dobra... to ja też idę... chociaż tak mi nagadałeś, że teraz nie będę w stanie zasnąć...

- F: Co ma być to będzie... nie myśl o tym za dużo...

- A: Ciężko mi nie myśleć o tym jak pieprzycie mnie we dwójkę heheh...

- F: Wiem... pewnie chciałabyś, żebyśmy teraz weszli do twojego pokoju, hmm?

- A: Żebyś wiedział... nóżki już mam rozłożone, a szparki rozgrzane...

- F: Heh, a mi stoi tak, że aż mnie boli... ale bym się pobawił twoimi cycuszkami siostra...

- A: Ja właśnie to robię... hehehe... chociaż też wolałabym, żeby to twoje ręce ich teraz dotykały...

- F: Zaraz zwariuję ej... nie ma cię dopiero dwa dni... a ja już nie mogę wytrzymać...

- A: Nic mi nie mów... ja siedzę na tych nudnych wykładach a myślę tylko o twoim kutasku jak w pełnym wzwodzie wchodzi po kolei w każdą moją dziurkę... chyba uzależniłam się od seksu z tobą braciszku... bo nie wiem jak inaczej to wyjaśnić?

- F: Masz rację... to jest uzależnienie... jedyne z którym nie mam zamiaru walczyć hehe...

- A: To tak jak ja... nawet nie masz pojęcia jaka jestem teraz na ciebie napalona...

- F: Szkoda, że to tak daleko, inaczej jużbym do ciebie jechał na nockę...

- A: Kurde... ale bym cię obsłużyła... nie wytrzymałbyś pięciu minut...

- F: Heheh... wiem, że tak potrafisz...

- A: Nooo... zdolna ze mnie lodziara co?

- F: Najlepsza jaką znam...

- A: Wiesz, że tylko dla ciebie tak się staram... zależy mi na tym, by mój braciszek zawsze był zadowolony...

- F: Nie pamiętam, żebym kiedyś nie był... poza tym z twoimi zdolnościami, to raczej niemożliwe...

- A: Uznam to za komplement...

- F: Dobra ej... to idziemy spać... późno już a rano znowu do roboty...

- A: Ok... odezwę się jutro w takim razie... tylko nie męcz freda za mocno hehe...

- F: Wcale nie będę go męczył... będę zbierał wszystko na twój przyjazd...

- A: Ojej... już widzę te potężne porcje twojej spermy lądujące na mojej buźce... chyba, że znowu będziesz pompował mi wszystko do środka?

- F: Się zobaczy hehe... w każdym razie... do usłyszenia...

- A: Papa...

Aga i tak wiedziała, że Felek będzie walił sobie konia przez ten czas. Nie byłby sobą gdyby

tego nie zrobił. Z drugiej strony dawno nie mieli tak długiej przerwy i Aga ciekawa była czym by ją uraczył po tygodniu oszczędzania swoich jajek? Pewnie wystrzeliłby niezłą fontanną a tą Aga nigdy nie mogła się nacieszyć. Uwielbiała patrzeć i jak wycieka i przyjmować na siebie spermę brata. Ojca zresztą też. Za każdym razem gdy kochała się z którymś z nich czekała na nią bardziej niż na własny orgazm. Z niemałym zamiłowaniem rozsmarowywała ją sobie po twarzy czy piersiach jak również połykała. Picie spermy Felka czy taty dawało jej olbrzymią dawkę rozkoszy jak i emocji związanych z podobnymi praktykami. Wbrew pozorom pozwalanie bratu czy tacie dojść w ustach wyzwalało olbrzymie pokłady emocji.

A Aga upodobała sobie ich kolekcjonowanie. W ich mieszkaniu nie było już pomieszczenia

w którym Felek nie spuszczałby się na nią. Sam posiadał na kompie folder ze zdjęciami ospermionej twarzy siostry. Było ich tam ponad dwieście. Każde inne, każde z innego dnia, ale na każdym Aga miała ospermioną przez niego twarz. Miał też oczywiście zdjęcia jej ospermionych piersi, brzucha, pośladków czy cipki ale folder ze zdjęciami jej ospermionej twarzy był dla niego wyjątkowy. Zbierał je prawie od początku, niektórych sytuacji już nie pamiętał, ale zawsze lubił na nie popatrzeć. To było jego dzieło. Prywatna kolekcja prawdziwych dzieł sztuki. Sam folder nosił nawet specjalną nazwę: „MOJA KOLEKCJA WYTRYSKÓW NA TWARZ SIOSTRY”. Już sam widok nazwy tego folderu przyspieszał mu tętno a gdy go otwierał zalewała go fala wspomnień tych wszystkich wspólnych chwil które z nią spędził.

Nawet teraz zasypiając widział w myślach jej nagie ciało. Brakowało mu jego bliskości,

ciepła, dotyku jej delikatnej, gładkiej skóry, drobnych piersi dotykających jego klaty gdy się do niego przytulała, czy też wydepilowanej cipki która pieściła mu penisa o ile nie siedział on akurat głęboko w niej. Teraz leżał sam z ręką na kutasie i jedyne co mógł to wspominać i czekać na jej powrót do domu. W końcu się jednak doczeka. Był wtorek a Aga miała wrócić w niedzielę. To jeszcze tylko kilka dni. Za to niedzielny wieczór i noc z niedzieli na poniedziałek, na długo zostaną mu w pamięci po tym co zrobi z siostrzyczką po tak długiej rozłące. Będzie ją ruchał tak długo i spuszczał się w nią tyle razy, że sperma przestanie wystrzeliwać bo jądra nie będą w stanie nadążyć z produkcją. Zaliczy nowy rekord spuszczania się siostrze w cipę w ciągu jednej nocy.

Środa. Zaczęła się również od porannych zajęć, którymi Aga już rzygała. Nie ona sama z

resztą. Inni też już mieli dosyć. Dlatego po wykładzie zaplanowała sobie z koleżankami wypad na miasto. W końcu to Warszawa! Trzeba to wykorzystać. Dziewczyny wypindrowały się i zaraz po zajęciach wyleciały do centrum. Łaziły po galeriach i sklepach, żeby tylko zabić czas i odgarować od ciągłego słuchania na temat tego co robić by przyciągnąć jeszcze większe rzesze klientów? Przyszłość firmy mało ich interesowała bo wszystkie wiedziały, że ma się dobrze. Nie było mowy o żadnych zwolnieniach czy cięciach wynagrodzeń. W jednej z galerii Aga trafiła na sklep Triumpha z damską bielizną i naszła ją myśl, że fajnie było by wrócić do domu z niespodzianką w postaci jakiejś seksownej bielizny. Felkowi na pewno by się to spodobało. Był w końcu amatorem tego rodzaju garderoby i bardzo często gdy się kochali Aga zostawała ubrana do samego końca. Pozbywała się jedynie rzecz jasna majteczek gdyż tylko odchylane zawsze przeszkadzały w penetracji. Aga szybko przeszła do realizacji tego zamysłu. Weszła do salonu i zaczęła przeglądać różne komplety. Interesowały ją te z rajstopami i paskami oraz z gorsetem, bo takiego kompletu jeszcze nie miała. Wszystkie jednak miały jedną wspólną wadę. Miały za duże miseczki na piersi. Żeby utrafić swój rozmiar musiała poradzić się sprzedawczyni. Ta na szczęście po szybkich oględzinach jej biustu poleciała na zaplecze i wynalazła kilka kompletów które akurat przypadły jej do gustu. W końcu jakiś sukces - pomyślała sobie. Wzięła trzy wybrane zestawy i udała się do przebieralni by sprawdzić czy w ogóle będą na niej dobrze leżały, bo z doświadczenia wiedziała, że na oko to wszystko może być fajnie ale potem już nie.

Po wejściu zasłoniła parawan i zaczęła się rozbierać. Do naga oczywiście. Zdejmując stanik

i majtki nagle poczuła jak ogarnia ją podniecenie. Spojrzała na swoje odbicie w lustrze i zaczęła przyglądać się swoim malutkim piersiom i wygolonej na totalne zero cipce. Gdyby był tu z nią Felek pewnie już by coś kombinował. Zapewne zacząłby od wpychania jej paluchów w cipę, albo w odbyt. Raczej nie przejmowałby się innymi ludźmi, którzy na dodatek nie wiedzieliby przecież, że są rodzeństwem. Tak – pomyślała sobie Aga, tam gdzie ich nie znali jej również byłoby łatwiej robić to w miejscach publicznych. Tu mogliby ich nawet przyłapać i nie wzbudziłoby to takiej sensacji jak u nich w mieście gdzie praktycznie każdy wiedział, że są bratem i siostra. Tu byliby tylko parą szukającą mocnych wrażeń i to pewnie nie jedyną. Tymczasem chwyciła pierwszy komplecik i zaczęła się w niego ubierać. Był to biały komplet z koronkowego, prześwitującego materiały. W jego skład wchodziły stringi, cieniutki gorset zmontowany z biustonoszem, do tego pasek do pończoch i same pończoszki. Od nich też zaczęła ubieranie. Potem wsunęła majteczki z paskiem którego klipsy przypięła do pończoch. Na koniec założyła gorsecik. Stojąc przed lustrem zaczęła się sobie przyglądać przez dłuższą chwilę. Brodawki jej piersi oraz cipka były bardzo wyraźnie widoczne pod koronkowym materiałem co pewnie bardzo spodoba się Felkowi.

Coś jej jednak nie pasowało. Strefa biustu sprawiała, że nie wyglądała ona tak jakby sama

chciała. Od jakiegoś już czasu w jej myślach pojawiał się pomysł by w końcu coś z tym zrobić. Miała odłożone tyle pieniędzy, że spokojnie starczyłoby jej na operację powiększenia sobie piersi. Mimo iż brat z ojcem nigdy nie dali jej odczuć, że są za małe to jednak sama dla siebie wolałaby, żeby były trochę większe. Stwierdziła też, że po powrocie pogada o tym z Felkiem. Wybada co o tym myśli i potem podejmie decyzję. Raczej nie sądziła, że będzie on oponował. Każdy facet chciałby, żeby jego kobieta miała jak największe piersi a jej były tak małe, że stanik nosiła tylko po to by nie chodziła z odstającymi spod ubrań sutkami. Stojąc i wciąż się sobie przyglądając myślała sobie o tym, że zamierza powiększyć sobie piersi dla własnego brata. Kolejna oznaka niesamowitości ich związku.

Przerwała swe przemyślenia rozbierając się i biorąc na przymiarkę kolejny komplet. Tym

razem czarny, również koronkowy aczkolwiek nie prześwitujący. Wzorki miał w sumie podobne, jedynie inny kształt gorsetu i majtki nie w kształcie stringów. Ten również przypadłby braciszkowi do gustu bowiem Felek uwielbiał czarną bieliznę. Aga pomyślała nawet o tym by zrobić sobie zdjęcie i mu wysłać, ale nie chciała psuć mu niespodzianki. Znowu zaczęła się rozbierać. Zanim jednak przymierzyła ostatni komplecik, zrobiła coś o co nigdy wcześniej by się nie podejrzewała. Stanęła tyłem do lustra tak by odwracając głowę mogła widzieć swoją dupcię i zaczęła ją sobie oglądać robiąc spory rozkrok i rozchylając pośladki. Ujrzała swoją różową muszelkę i jej ciemne wnętrze oraz odbyt z brązową obramówką. Taaaak... właśnie tam mój braciszek lubi pierdolić mnie najbardziej... – pomyślała sobie wlepiając wzrok w swoje kakaowe oczko. Chwilę potem wsadziła sobie w usta palec by go naślinić i zaczęła wpychać go sobie w dupkę widząc wszystko zarazem w lustrze. Poczuła nagły przypływ adrenaliny, ostatnio bardzo przez nią pożądany. To właśnie Felek zaszczepił to w niej, już wtedy gdy wyruchał ją bez zapowiedzi w jej biurze w pracy.

Z początku była na niego zła ale w końcu jego spontaniczność zaczęła jej imponować. Za

nic miał sobie to, że ktoś mógłby ich przyłapać, po prostu przyszedł sobie do siostry do pracy i długo się nie zastanawiając wykorzystał sytuację najlepiej jak potrafił. Na jej barkach zostawiał zawsze myślenie nad konsekwencjami takich wyskoków chociaż do tej pory zawsze mieli szczęście i udawało im się uniknąć nakrycia. Nawet gdy kochali się w domu w towarzystwie trzech jej koleżanek. Może więc jego pewność siebie była tak duża, bo wiedział dokładnie co robi? Na pierwszy rzut oka wcale tak nie wyglądało, ale Aga musiała przyznać, że póki co to Felek zawsze miał rację. A ona po prostu za dużo myślała o tym co mieli do stracenia i co stałoby się gdyby nagle całe osiedle i miasto dowiedziało się, że Agnieszka uprawia seks ze swoim własnym bratem. Postanowiła więc, że od teraz będzie tak samo uważna, lecz nie będzie lub postara się tak tego nie pokazywać.

Tymczasem wyjęła palce ze swojej brązowej dziurki i wytarła je w chusteczkę których

całą paczkę miała w torebce. Była teraz tak podniecona, że jedynie Felek albo tata zdołaliby ją zaspokoić, ale żadnego z nich nie było nawet w pobliżu. Przez chwilę żałowała nawet, że doprowadziła się do tego stanu bo teraz będzie musiała się z tym borykać aż wróci do hotelu i ulży sobie sama. Trzeciego kompletu nawet nie przymierzała. Wzięła go w ciemno razem z pozostałymi dwoma. Dawno nie miała okazji by sobie zaszaleć, a pieniędzy miała przy sobie aż nadto. Po zapłaceniu i wyjściu ze sklepu dołączyła do koleżanek które znalazła gdzieś w holu. Była bardzo szczęśliwa i nie mogła się już doczekać aż zaprezentuje się bratu w swoich nowych nabytkach. Bardziej cieszyło ją to, że on będzie zadowolony niż sam fakt robienia zakupów. Tak bardzo zależało jej na tym by sprawiać mu wszelkiego rodzaju przyjemności. Widziała już w myślach jak jego kutas budzi się i wstaje na jej widok w pięknej bieliźnie. Ależ mu go obciągnie po powrocie... po całym tygodniu rozłąki... da mu taki pokaz swoich umiejętności, że zleje się zanim w ogóle zdejmie jej majtki.

Kontynuując zakupy z koleżankami, myślała więc tylko o tym jak robi loda swojemu

ukochanemu braciszkowi jednocześnie delektując się jego smaczniutką spermą, którą uwielbiała wręcz połykać. Żałowała, że ostatnio upodobał on sobie kończenie w jej pochwie ponieważ wolała bardziej jak na koniec wyciągał go z niej i wpychał jej w usta by tam dokonać aktu wytrysku. A tak cała śmietanka się marnowała. Chociaż z drugiej strony ten moment w którym brat pompował w nią cały swój ładunek i ta świadomość, że robi to całkowicie świadomie i z premedytacją stanowiły bardzo intymne przeżycie które obojgu im uświadamiało co tak naprawdę czynią. Nie był to już zwykły kazirodczy seks ale prokreacja. Gdy mężczyzna oddawał wytrysk w kobietę robił to z reguły w jednym celu. Oczywiście Aga stosowała antykoncepcję, ale fakt pozostawał faktem, że gdy brat się w nią spuszczał to teoretycznie robił to w celach rozrodczych. I mając tego pełną świadomość i tak mu na to pozwalała. A dlaczego? Choćby dlatego, że tak jak jej kiedyś powiedział... ”kurewsko go to jara”’. To był dla niej wystarczający powód. I tak długo jak będzie miał na to ochotę będzie mógł ją zapładniać. Nie ma to jak co noc być zapładnianą przez własnego braciszka – myślała sobie. A jak kiedyś mu się to uda? Jeśli za którymś razem któryś z jego plemników przedostanie się dalej i Aga zajdzie w ciążę? Miałaby urodzić dziecko własnemu bratu?

Była to myśl podniecająca ale i zarazem przerażająca. Czytała kiedyś artykuł, że dzieci ze

związków kazirodczych są bardzo podatne na choroby genetyczne. Za każdym razem gdy Felek wlewał w nią swoją spermę wyobrażała sobie siebie za dziewięć miesięcy z brzuchem w którym nosi ich wspólne dziecko. Była to raczej fikcja, ale bardzo pobudzała wyobraźnie i wyzwalała olbrzymie pokłady różnych emocji. Przecież brat nie powinien uprawiać seksu z własną siostrą, a już tym bardziej dopuszczać się jej zapładniania. Z drugiej zaś strony, nic innego nie było w stanie jej bardziej podniecić. Związek z bratem był największym szczęściem jakie ją w życiu spotkało. A seks uhonorowaniem tego związku bez którego Aga nie mogła żyć. Teraz męczyła się strasznie, nie mogła przestać myśleć o domu, o bracie, o ojcu i o tym jak kocha się z każdym z nich. Obaj byli jej bardzo bliscy, Felek bardziej z racji tego, że byli rówieśnikami i spędzali ze sobą znacznie więcej czasu. Od ojca jedynie się zaczęło, był jakby preludium do tego co miało ich czekać w przyszłości. To jego zasługą było to, że Aga i Felek stworzyli swoją nietypową, wyjątkową relację. Mimo bycia rodzeństwem zaczęli ze sobą współżyć z każdym kolejnym razem coraz bardziej zanurzając się w kazirodztwie. Ich związek stał się całym ich życiem, sposobem na nie, nie wyobrażali sobie go bez niego. Na pokaz byli oczywiście zwyczajnym rodzeństwem niczym nie różniącym się od innych. Jednak gdy opadała kurtyna i gasły światła oboje pokazywali swoją prawdziwą naturę. Seks jaki uprawiali był dziki, wyuzdany i perwersyjny do granic. Większość facetów nie robiło ze swoimi żonami tego co Felek robił z własną siostrą. Nie stawiała mu żadnych granic, barier czy zakazów. Gdy szli do łóżka puszczali wodze swoich wyobraźni i robili różne czasami niewyobrażalne rzeczy czerpiąc z tego nieziemską wręcz rozkosz. Aga tak kochała brata i tak jej na nim zależało, że nawet gdyby jej powiedział, że chciałby zobaczyć jak rucha się z psem, to by to zrobiła, tylko po to by go uszczęśliwić. Tylko to się dla niej liczyło. I dla niego też. On też zrobiłby wszystko o co by go poprosiła.

Po powrocie z zakupów, Aga walnęła się na łóżko by odpocząć. Bolały ją całe nogi od pięt

aż po biodra. Łaziły tak z pół dnia, ale ogólnie była zadowolona. Najbardziej z zakupu nowej bielizny dla Felka. Nie mogła się już doczekać aż mu się w niej zaprezentuje a potem jak ją w niej wyrucha. Ależ miała na niego ochotę. Była strasznie napalona, ale tym razem było jakoś inaczej. Zawsze całkiem normalnie radziła sobie z rozłąką. A teraz nie widziała Felka trzy dni a już ją trzęsło. Pogłębiająca się tęsknota zaczęła odbijać się na jej pobycie. Przestała uważać na wykładach, myśląc tylko o powrocie do domu. Wiedziała, że musi wziąć się w garść, ale za każdym razem gdy próbowała, w jej myślach ukazywały się sceny z domu. Miały tak wielką siłę przebicia, że Aga prawie natychmiast się poddawała. Nawet teraz leżąc na łóżku wyobrażała sobie, że za chwilę Felek wejdzie do pokoju, rozbierze ją do naga i w końcu przeleci. Pragnęła go tak bardzo, że ostatnimi siłami powstrzymywała się przed tym by do niego napisać, żeby przyjechał do niej na noc. Wiedziała, że zrobiłby to bez słowa zawahania, ale nie chciała go do tego zmuszać. Wytrzyma jeszcze te kilka dni... musi. W końcu to tylko seks do cholery, jak wróci to będzie go uprawiała do woli, z bratem, z ojcem z nimi oboma. Życie nie kręci się przecież w okół tego. Są też inne aspekty życia, może mniej przyjemne ale o wiele ważniejsze. Na seks z braciszkiem przyjdzie jeszcze czas. I będzie to wspaniały czas, ale jeszcze nie teraz.

Postanowiła, że uda się pod prysznic a wieczorem może zadzwoni do brata na skype, żeby

zorientować się czy czasem nie puścili chaty z dymem i w ogóle, żeby go zobaczyć. W czasie pobytu pod prysznicem oczywiście nie omieszkała pobawić się swoją muszelką wyobrażając sobie jak odwiedza ją kutas brata. Przez te wszystkie lata miała go już w sobie tyle razy, ale i tak za każdym razem gdy w nią wchodził miała dreszcze. Głównym powodem było oczywiście to, że byli rodzeństwem, ale chodziło też o coś innego. Felek po prostu strasznie ją podniecał, nie tylko jako brat ale i jako facet. Gdyby miała wybrać sobie jakiegoś z którym chciałaby spędzić resztę życia, wybrałaby właśnie jego. Nawet urodziłaby mu dziecko gdyby chciał. Gdyby tylko miała pewność, że urodziłoby się całkiem zdrowe zrobiłaby to bez wahania, ale za dużo się naczytała o chorobach dzieci ze związków kazirodczych. Zawsze było ryzyko wystąpienia jakiejś choroby genetycznej, upośledzenia wynikającego z takich samych genów obojga rodziców. Widocznie bóg gdy tworzył człowieka nie chciał by siostry miały dzieci z braćmi, lub matki z synami i tak dalej.

Aga oczywiście chciała mieć dzieci, może jeszcze nie teraz, ale w przyszłości na pewno.

Jednak jej obecny styl życia nie bardzo sprzyjał takim planom. Współżyła z bratem i ojcem, i żaden z nich nie wydawał się odpowiednim kandydatem na ojca jej dziecka. A jako, że nie zamierzała zmieniać tego stanu rzeczy, ciężko byłoby jej zajść w ciążę z kimś innym. Poza tym gdzieś głęboko w jej podświadomości tliła się taka myśl, że jeżeli urodzi już komuś dziecko, to tylko swojemu braciszkowi. Nie będzie jednak poruszać z nim tego tematu, bo wiedziała jak bardzo go nie lubił. To była kobieca sprawa, faceci tego nie rozumieją.

Tymczasem już wykąpana, ubrała się w piżamkę czyli obcisłą koszulkę na ramiączkach

oraz majteczki które bardziej przypominały bardzo króciutkie spodenki zasłaniając większą część jej krągłych acz drobnych pośladków. Usiadła sobie na łóżku i wzięła swojego laptopa. Przeglądała wszystkie swoje ulubione strony, czytała różne artykuły na co nie zawsze miała czas w domu. Tam w wolnych chwilach ruchał ją Felek albo ojciec. Wymieniali się nią jakby była ich prywatną dziewczyną do towarzystwa. Najpierw brał ją jeden a potem wchodził na nią drugi. Często przechodziła z pokoju do pokoju bez nawet chwili wytchnienia. Ale uwielbiała takie życie. Już dawno do niego przywykła. Po za tym nikt w domu nie traktował jej jak zwykłej ruchawicy. I ojciec i brat bardzo ją szanowali i byli wdzięczni za takie poświęcenie. A i po wszystkich tych latach sprawy wyglądały zupełnie inaczej, Aga szła do łóżka z bratem czy tatą równie chętnie co na zakupy. Ssała im kutasy i rozkładała nogi bez żadnych wyrzutów sumienia czy skrupułów. Kazirodczy seks stał się jedynym jaki miała zamiar uprawiać z mężczyznami jeszcze przez długi, długi czas. Trochę inaczej miała się sprawa z kobietami, w co Aga wciągnęła się podczas ostatniej imprezy w jej domu gdy to pierwszy raz przespała się ze swoją najlepszą przyjaciółką. Tak jej się to spodobało, że tylko czekała na wiadomość od Lilki która zapewniła ją, że jeszcze to powtórzą. Gdy sobie o tym przypomniała, nie mogła nie przypomnieć sobie również o tym jak opowiadała jej jak robiła to ze swoją starszą siostrą Moniką. W pewnym sensie były do siebie podobne, tyle, że ona ruchała się z bratem, bo siostry nie miała. Strasznie ją podniecała cała ta sytuacja ponieważ bardzo dobrze znała Monikę, jednak nie wiedziała, że jest ona taka wyuzdana i lubuje się w cipce własnej siostrzyczki.

Felek właśnie wrócił z pracy. Mniej więcej w tym samym czasie co ojciec. Razem zrobili

na kolacje jakieś kanapki, a potem Felek udał się wziąć prysznic. Podobnie jak siostra on również nie omieszkał pobawić się swoim ptakiem. Walił sobie konia myśląc oczywiście o swojej pięknej siostrzyczce jak posuwa ją przy kuchennym stole. Straszną miał ochotę poczuć gorące wnętrze jej nieziemskiej cipki; nie wspominając już wąziutkiej dupci, ale teraz zadowoliłby się byle czym.

- Jeszcze tylko kilka dni kolego... – pocieszał swojego kutasa – kilka dni i znowu będziesz mógł penetrować jej szparki... lubisz w nią wchodzić co nie? Heh... to tak jak ja... uwielbiam ją pieprzyć, chociaż to moja siostra. Nie ma na świecie drugej takiej jak ona... mówię ci stary.

Po chwili jednak przerwał monolog stwierdzając, że to głupie mówić do własnego kutasa.

Zamiast tego skończył się myć i poszedł do swojego pokoju. Zdążył się chwilę po nim pokręcić i nagle usłyszał dźwięk przychodzącej wiadomości w telefonie. Od razu pomyślał sobie, że to Aga. Tylko ona pisała do niego tak późno wieczorem. Gdy chwycił komórkę zorientował się, że miał rację... otworzył więc wiadomość nie kryjąc ciekawości co zawierała...

- A: Hej! Włącz skype... to sobie trochę pogadamy... – na jego twarzy od razu zagościł uśmiech na myśl o tym, że zaraz zobaczy siostrę na żywo.

- F: Już włączam... tylko załączę kompa... – odpisał.

- A: No to czekam...

Po chwili Felek miał już włączonego laptopa i uruchamiał skype’a. Serce zaczęło mu bić

szybciej gdy sobie myślał, że jeszcze chwila i ujrzy siostrę na monitorze. Ciekawy był jak była ubrana, jak uczesała włosy, czy miała jeszcze makijaż a może już go zmyła? Zaraz wszystkiego się dowie. Rozległ się dźwięk nadchodzącej rozmowy i Felek odebrał niemal od razu. Obraz z kamery ładował się przez chwilę ale w końcu ukazała mu się kochana siostrzyczka; jak się okazało siedziała sobie na tapczanie w samej tylko białej bieliźnie co spowodowało u niego natychmiastowy napływ krwi do krocza.

- No hej... – zaczęła Aga machając bratu do kamery.

- Cześć, cześć... – odparł Felek nie mogąc ukryć mimowolnego uśmiechu...

- Co tak zacieszasz? Nie widziałeś nigdy siostry w bieliźnie, czy co?

- Heheh... no już dawno nie...

- Nie przesadzaj... ledwo trzy dni...

- No i o co najmniej dwa za długo...

- Aż tak się za mną stęskniłeś?

- Nawet bardziej...

- E tam... pewnie bardziej ci tęskno do moich cycków i tyłka... – typowa rozmowa brata i siostry...

- Za nimi też tęsknie hehe... ale nie tak jak za tobą...

- Dobra, dobra... lepiej mów co tam w domu słychać?

- A co tu ma być słychać? Nic... kompletnie nic... chodzę do roboty... ojciec też...

- Robicie sobie jeść normalnie?

- Noo... zawsze coś tam ojciec upichci...

- A ty?

- Wiesz jak to ja... z gotowania jestem noga... – przyznał wciąż wpatrując się w stanik siostry.

- No tak... zapomniałam, że ty masz inne talenty... – stwierdziła i oboje wiedzieli co miała na myśli.

- I co mi po nich skoro nie mogę z nich korzystać...

- Jeszcze skorzystasz, się nie martw... – to tak na potwierdzenie tego, że Aga nie miała zamiaru rezygnować z chodzeniem z bratem do łóżka. – A ojciec jest w domu?

- Noo... coś tam robi w salonie chyba...

- To mówisz, że sobie pogadaliście...

- Heheh... nooom... a ty pewnie teraz cały czas o tym myślisz?

- No ba... – przyznała bez ogródek Aga – To będzie wydarzenie roku normalnie, jak do tego dojdzie...

- Czemu miałoby nie dojść? Chyba, że sama zrezygnujesz...

- No tak... kiedy ja byłam główną prowokatorką...

- No w sumie... zapomniałem, że to tobie zachciało się przeżyć trójkącik z bratem i tatą...

- A jak... hehehe... trzeba pogłębiać horyzonty...

- Pewnie... – zgodził się Felek. Nie mógł się już doczekać, podobnie jak i siostra kiedy w końcu zorganizują przyjęcie we trójkę z tatą. – Kurde ej... ale to będzie impreza...

- Heheh... zobaczymy czy będziecie się umieli mną podzielić...

- Na pewno... jak każdy z nas będzie chciał ci wsadzić w tyłek, to po prostu wsadzimy ci tam obaj na raz...

- No... powodzenia z tym... chyba, że chcecie mnie rozerwać heheh... i z dwóch dziur zrobicie mi jedną wielką...

- Hahaha... bez przesady... najwyżej z jednej wąskiej zrobimy ci jedną szeroką...

- Aleś ty zabawny... – odrzekła czekając aż brat w końcu poprosi ją by pokazała mu cycki albo coś więcej. Była przekonana, że lada chwila padnie to pytanie. I oczywiście z chęcią się przed nim rozbierze, by miał sobie przy czym zwalić konia. Miała też nadzieję, że zrobi to przed kamerką by mogła sobie popatrzeć jak operuje swoim sprzętem. Też się za nim stęskniła. Do tej pory miała do niego stały dostęp. Każdego dnia gdy tylko chciała, mogła przyjść, wziąć go w rękę, w usta, gdziekolwiek. Tymczasem nie widziała go już od trzech dni i przez jeszcze trzy nie poczuje go w swojej ręce, ustach bądź między nogami.

- Ale po takiej długiej przerwie zobaczysz jak będzie fajnie...

- No wiem... – zgodziła się – w ogóle powinniśmy robić sobie częściej takie przerwy...

- Eee tam, za często to też nie dobrze...

- No tak... ty to byś chciał mnie co rusz zapinać...

- A jak heheh... a tak przy okazji to może zdejmiesz chociaż ten staniczek, co? – zapytał a Aga roześmiała się w głos.

- Heheh... czekałam tylko na to pytanie... coś długo ci zajęło je zadać... – śmiała się sięgając jednocześnie do zapięcia stanika na plecach. Odpięła je momentalnie i spuściła ramiączka a stanik powędrował w dół odsłaniając jej drobne, ale jakże piękne piersi.

- Woooow... no i są moje cuda... – odrzekł uradowany Felek. Pierwszy raz od trzech dni zobaczył piersi swojej siostry i od razu poprawił mu się humor. Aga jakby na jego niewypowiedziane życzenie chwyciła się za nie i mocno ścisnęła, przybliżając się bliżej kamery by mógł je dokładniej widzieć.

- Popieściłbyś sobie je co nie...

- I to jak heheh... – przyznał bez ogródek czując jak w spodniach zaczyna mu się robić ciaśniej. Gołe cycki siostry zawsze tak na niego działały. Gdy tylko mu je pokazywała lub gdy ją za nie łapał, od razu dostawał wzwodu. – Już czuję jak mi staje ej...

- Naprawdę... coś szybko...

- No ej... tak długo cię nie widziałem nago, że nie ma się co dziwić... – odrzekł.

- No to nie chowaj go tam... z przyjemnością popatrzę sobie jak się nim bawisz...

- Pod warunkiem, że zdejmiesz majteczki i zrobisz to samo... – zaproponował.

- Seks przez kamerkę... czemu nie heheh... zawsze coś nowego... – zgodziła się Aga. Po chwili wstała i szybkim ruchem spuściła do kostek białe, koronkowe majteczki. Usiadła i nakierowała laptopa tak, żeby na pierwszym planie w kamerce było widać jej gołą muszelkę którą miała sobie palcować. W małym okienku u dołu ekranu widziała, że mniej więcej jest ok. Na dużym zaś ekranie widziała brata, który też zdjął bokserki i siedział teraz z pałą wystawioną na wierzchu którą trzymał i pocierał w ręce.

- Ahhh ta twoja cipka siostra... – odrzekł wzdychająco podziwiając ją w monitorze jak kręciła pieściła sobie paluszkami łechtaczkę i co jakiś czas zatapiała palce wewnątrz.

- Ahhh ten twój penis brat... – powtórzyła po nim.

- Ale bym ci go tam wsadził... – zwierzył się jej pocierając pałę coraz szybciej i szybciej w miarę jak wzrastało jego podniecenie. Aga również pieściła się coraz intensywniej ale wiedziała, że nie może przesadzać bo za ścianami były jej koleżanki które mogłyby coś usłyszeć. Ograniczała się więc jedynie do cichych stękań i jęków, które i tak wystarczyły Felkowi by się podjarać. Kusiła go rozchylając palcami wargi sromowe i ukazując mu różowe wnętrze swojego łona, gdzie tak bardzo chciałby jej wsadzić. Sama również o tym marzyła gdyż uwielbiała jak kutas brata wdzierał się wgłąb jej pochwy bądź odbytu.

- Będzie to pierwsza rzecz jaką zrobisz gdy tylko wrócę... będziemy się pieprzyć tak długo aż oboje padniemy z wyczerpania...

- Możesz być tego pewna siostrzyczko... – a po chwili dodał – wsadź sobie palca w tyłek! Chcę zobaczyć jak to robisz...

- Już myślałam, że o to nie poprosisz... – odrzekła Aga spluwając trochę śliny na dwa palce i wcierając ją w swoją dupę. Położyła się teraz bokiem by Felek miał lepszy widok i zaczęła wpychać sobie w odbyt wskazujący palec. Robiła to bardzo powoli co tylko powodowało, że Felek aż się gotował patrząc jak jej palec powoli znika w jej odbycie. Teraz trzepał sobie jeszcze szybciej.

- Taaaaak... właśnie tak siostrzyczko... palcuj sobie tą dupcię... co za widok!!

- Szkoda, że to nie twój kutasek się w nią teraz wbija...

- Też tego żałuję... uwierz mi...

- Wierzę... wiem jak bardzo lubisz pieprzyć mnie w dupę... jak jara cię ruchanie w odbyt swojej własnej siostrzyczki... prawda?

- Oj prawda... nie ma nic lepszego od twojego ciasnego tyłeczka...

- Ohhh... ależ mi się trafił braciszek... nic tylko ruchałby mnie w dupę... – mówiła cichym, seksownym głosem - i choć robiłeś już to tyle razy... to i tak nigdy nie będę miała dosyć... a wiesz dlaczego braciszku?

- No, czemu?

- Bo uwielbiam to uczucie gdy twój kutas się w nią wbija i rozpycha do samych granic... nic mnie tak nie podnieca jak moja dupa wypełniona twoim fiutem...

- Heh... przypomnę ci to, jak kiedyś nie będziesz chciała mi dać...

- Wiesz, że rzadko ci odmawiam...

- No wiem wiem... żartuje sobie tylko... – odrzekł Felek. Strasznie go jarały rozmowy z siostrą podczas seksu. Zawsze puszczali wtedy wodze fantazji i rzucali takimi tekstami, że w pornolach by im pozazdrościli. – Kurde ej...

- Coo?

- Ale bym cię teraz wyruchał... nawet sobie nie wyobrażasz...

- Oj wyobrażam...

- Mam taką ochotę wjechać ci w cipę, że szok...

- A w dupcię nie?

- No też...

- Ja bym wolała, żebyś mnie teraz zerżnął właśnie w dupcię... jest już taka rozgrzana...

- Dobra ej... koniec tej gadki, bo naprawdę zaraz nie wytrzymam...

- Heheheh... no w sumie ja też... mam taką chcicę, że masakra...

- Chyba sobie zaraz pójdę ulżyć...

- No coś ty... zrób to tutaj... ja chcę zobaczyć jak się spuszczasz...

- No niby na co mam się spuścić, na kompa?

- Nie... na brzuch sobie na przykład... potem sobie wytrzesz...

- Aleś wymyśliła... nie będę się spuszczał na siebie...

- No ej... jak ty chciałeś, żebym wsadziła sobie palce w tyłek to nic nie mówiłam...

- No ale na brzuch... – powtórzył zrezygnowany.

- Obojętnie gdzie... tylko tak, żebym wszystko widziała... – potem dodała – chcę, żebyś patrzył jak palcuję sobie dupcię, bo robię to specjalnie dla ciebie... a jak będziesz się już spuszczał to rób to wiedząc, że następny wytrysk oddasz głęboko w moją grotę... tak jak lubisz... bo lubisz to prawda? Spuszczać się głęboko w swoją kochaną siostrzyczkę... wlewać swoją spermę w moją pochwę...

- Wiesz przecież, że tak...

- Nie ma to jak zalać własną siostrę, co? Powiedz mi, jakie to uczucie gdy wiesz, że twoja sperma wędruje po moim wnętrzu szukając sposobu by mnie zapłodnić? Czy po to właśnie spuszczasz się we mnie raz za razem? Czy po prostu jara cię sama ta świadomość, że lejesz wszystko we własną siostrę?

- Raczej to drugie...

- Ale myślisz o tym prawda? Gdy mnie zalewasz... że kiedyś, może, któryś z nich da radę i siostrzyczka urodzi ci dziecko... wtedy dopiero bylibyśmy wyjątkowi... byłabym nie tylko twoją siostrą ale i matką twojego synka albo córki... nic jużby nas wtedy nie rozłączyło. Nigdy!

- Heheh... wolę, żeby nic nas nie rozłączyło i bez tego...

- Hihihi... boisz się zostać tatusiem?

- Tatusiem dziecka siostry... nom, trochę...

- Ale i tak będziesz dalej kończył w mojej cipce, prawda?

- No jasne... – odrzekł pewnym siebie tonem Felek, waląc sobie tak szybko, że już bolała go ręka. Wytrysk był tuż za rogiem... ale Adze wkręciła się gadka która mega go podniecała, więc co nieco zwolnił. – ufam tym twoim tabletkom, że będą spełniały swoje zadanie...

- Heh... ja też im ufam... ale zawsze dręczy mnie ta myśl, gdy czuję jak twoja sperma się we mnie wlewa...

- Pewnie byś wolała gdybym ci kończył na buźce, co?

- Oooo taaak... uwielbiam maseczki z twojej spermy... tylko już tak dawno mi ich nie robiłeś...

- Heh... obiecuję, że się poprawię... chociaż pewnie dba o to tata, czy nie? Mówiłaś, że on nie lubi kończyć w twojej cipce...

- Heh... pewnie i by lubił... ale zawsze mówi, że nie byłby w stanie spuścić się we własną córkę.

- No to pewnie serwuje ci spermowe maseczki?

- Owszem... ale ja chcę, żebyś też mi je robił...

- Spoko... popracujemy nad tym... – odrzekł Felek. Rzeczywiście ostatnio coraz rzadziej spuszczał się siostrze na twarz, cycki lub do buzi ponieważ wszystko pompował w jej pochwę. Od kilku dobrych tygodni za każdym razem gdy się kochali, kończył nie wychodząc z jej wnętrza. Tak bardzo go to podniecało... ta jedna myśl, że spuszcza się w swoją piękną siostrę, sprawiała, że miał ochotę robić to bez przerwy. A przecież gdy spuszczał się na jej śliczną buźkę, patrząc jak cała pokrywa się jego nasieniem, jak spływa ono po jej policzkach, czole czy wpada do otwartej buzi... było to nie mniej podniecające. Wrażenia wizualne były nieporównywalnie lepsze, ale przegrywały z myślą o „zapładnianiu” siostry.

Przez następnych kilka minut trwała cisza. Felek walił sobie konia coraz bliższy wytrysku, a

Agnieszka zapewniała mu wrażenia wizualne palcując sobie przed kamerką odbycik. Cały czas miała wzrok wlepiony w monitor swojego laptopa na którym widziała masturbującego się brata. Przypominała sobie te wszystkie chwile gdy sama robiła to za niego. Było ich tyle, że nie była w stanie zapamiętać wszystkich, nie mniej jednak wspomnień miała całe mnóstwo. W domu w którym mieszkali nie było już metra kwadratowego w którym by tego nie robili. Pieprzyli się w swoich pokojach, kuchni, korytarzu, łazience, przedpokoju, nawet w sypialni ojca gdy go nie było. Oboje mieli nienasycone apetyty na siebie. I Aga i Felek mogliby kochać się ze sobą po kilka razy dziennie i nie mieliby siebie dosyć. Przez cały czas byli na siebie napaleni, myśleli tylko o seksie a gdy już szli ze sobą do łóżka... byli najszczęśliwszym rodzeństwem na świecie. Aga kochała seks z bratem, a Felek nie wyobrażał go sobie z inną kobietą niż jego piękna siostrzyczka. Uprawiali go z prawdziwą pasją i miłością oraz dziką fascynacją.

- No dalej braciszku... nie możesz dojść? Widok paluszków w mojej dupci nie podnieca cię dostatecznie?

- No właśnie tak mnie podnieca, że nie chcę jeszcze dochodzić, tylko patrzeć jak to robisz...

- Myślisz, że zmieszczą mi się tam wasze dwa kutaski? Twój i taty...

- Oba w tyłku? Nie mam pojęcia... a co chciałabyś, żebyśmy zajrzeli tam razem?

- No ej... znasz przecież mój stosunek do eksperymentowania, prawda?

- No tak... zapomniałem...

- Cały czas to sobie wyobrażam... jak najpierw ty... a potem tata wchodzicie mi w dupę. Nawet nie wiesz jak mnie to ciekawi, jakie to uczucie gdy dwa kutasy poruszają ci się w jednej dziurce...

- No cóż... będziesz miała okazję się o tym przekonać...

- Nie mogę się już doczekać... – odrzekła wyobrażając sobie jak brat z ojcem razem pieprzą jej wąski, ciasny odbyt. Wiedziała doskonale jakie to będzie wyzwanie, ale bardzo liczyła, że sobie poradzi. Nic jej nie powstrzyma od tego by poczuć ich tam obu naraz.

- Ja to nie mogę się doczekać czegoś innego... heheh...

- No tak... chcesz mi nasikać do buzi...

- Nie tylko do niej... na nią też... i wszędzie indziej...

- To znaczy, gdzie?

- Wszędzie... chciałbym ci nawet nasikać w dupcię... głęboko w jej wnętrze...

- A to ciekawe... póki co to nawet mi się tam jeszcze nie spuściłeś... a już myślisz by mi tam nasikać... – jakby to nie brzmiało, Adze bardzo spodobał się ten pomysł. To byłoby wyjątkowe przeżycie, poczuć jak brat sika jej wgłąb odbytu.

- Nadrobię to jak tylko wrócisz do domu...

- Widzę, że czeka nas mnóstwo zabawy heheh... a myślisz, że spodoba ci się sikanie na moją twarz?

- Jestem o tym przekonany... myślę o tym każdego dnia... widzę w myślach jak puszczam strumień moczu prosto na twoją buźkę... który pod wpływem ciśnienia rozpryskuje ci się po całym ciele...

- Hehehh... zupełnie jakbym brała prysznic...

- Też to widzisz, prawda?

- Ohhhh tak braciszku... widzę... widzę jak go smakuje gdy wpada mi do otwartych ust...

- Będziesz je piła? Jak oranżadkę...

- Tak braciszku... będę piła twoje siki... będę myła nimi buźkę, piersi, wszystko... a potem pójdę pod prysznic heheheehh...

- Haha... dobre... – parsknął śmiechem Felek. Gadka Agi tak go podkręciła, że wyobrażając sobie to o czym mówiła poczuł nadchodzącą erupcję spermy. – Patrzysz w monitor?

- Cały czas... a co?

- Co, co... to co chciałaś...

- No nareszcie ej... już myślałam, że się nie doczekam... – odrzekła Aga przerywając zabawę. Usiadła sobie wygodnie przed ekranem laptopa i patrzyła jak brat trzepie sobie gruchę.

Felkowi nie specjalnie podobało się to, że ma się spuścić na własny brzuch tylko po to by

Aga mogła sobie popatrzeć na wylewającą się spermę, ale był jej to winien. Ona zawsze godziła się na wszystko o co ją prosił, więc nie mógł jej odmówić. W końcu dostał orgazmu. Wycelował kutasem w swój brzuch i zaczął się spuszczać posyłając na niego kolejne fale gorącego nasienia. Patrzył przy tym na piersi siostry które prezentowała mu na monitorze. Aga zaś z prawdziwą fascynacją i radością na twarzy obserwowała moment wytrysku u brata. Uwielbiała widok tryskającej z końcówki penisa spermy; szczególnie gdy tryskała na jej twarz, piersi bądź do jej gardła. Piła spermę Felka niezliczoną ilość razy, podobnie jak taty i nigdy jej się to nie nudziło. Zawsze żałowała tylko, że wylatywało jej tak mało, że nie waliła takim strumieniem jak na przykład mocz.

- Proszę bardzo... – odrzekł gdy sperma przestała już wyciekać – zadowolona moja siostrzyczka?

- I to jak... poproszę taki pokazik każdego wieczora zanim wrócę heheh...

- No tak... i co jeszcze... – obruszył się Felek pospiesznie zmywając spermę z brzucha chusteczką. Nie miał zamiaru patrzeć jak spływa ona niżej aż na tapczan.

- Nie no... oszczędzaj go lepiej na niedzielę... niech ci się jej nazbiera ile się da. A pierwszy strzał już sobie rezerwuję na buźkę heheh...

- Pierwszy pewnie będzie tak szybki, że wystrzelę ci w nią jak będziesz mi jeszcze obciągała...

- Ale z buzi zdążę go jeszcze wyjąć, żeby chociaż trochę poleciało mi na nią...

- No, argument nie do podważenia... – przyznał Felek.

- Heheh... a potem będziesz mógł już lać tam gdzie ci się podoba... czyli pewnie głęboko w moją cipkę, co?

- No dokładnie... właśnie tam gdzie miejsce spermy brata...

- W cipce siostry... yhyyy...

- Nie narzekaj... ciesz się, że przynajmniej ojciec cię nie zalewa...

- No kurde... on to przynajmniej ma wyrzuty sumienia jakieś... a ty to żadnych...

- Ty też ich nie masz, bo mi na to pozwalasz...

- Pozwalam ci bo wiem, że to lubisz... a ja lubię sprawiać ci przyjemność...

- Dobra dobra, sama wcześniej przyznałaś, że też cię to jara...

- No bo tak jest... ale to nie znaczy, że nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Często myślę o tym, że nie powinnam ci na to pozwalać... że samo to, że sypiamy ze sobą jako rodzeństwo powinno ci wystarczyć... i mi również... tymczasem ciągle chcę więcej... tak jak ty.

- No właśnie, czyli problem rozwiązany...

- Heheh... ty to jesteś dobry... ci to pewnie cała ta nasza sytuacja wydaje się całkowicie normalna, co?

- Nie, oczywiście, że nie... ale przyzwyczaiłem się do niej i nie filozofuję na ten temat za dużo...

- Jesteśmy ruchającym się rodzeństwem... jak tu nie filozofować na ten temat???

- No bo to nie ma większego sensu... chyba, że coś z tego wyniknie... a jedyne co przychodzi mi do głowy to zaprzestanie tego wszystkiego... tego właśnie chcesz?

- Nie... oczywiście, że nie... – odrzekła stanowczo Aga – Umarłabym bez tego...

- No to po co się tym zadręczać...

- Ale ja się nie zadręczam wcale... tylko czasami sobie myślę jakby to wszystko wyglądało jakbyśmy byli takim normalnym rodzeństwem? Gdybyś nie nakrył mnie wtedy w łóżku z ojcem...

- No to pewnie do dziś ruchałabyś się tylko z nim... kiedy nie byłoby mnie w domu, albo po kryjomu tak jak to robiliśmy gdy były u ciebie kumpele...

- No taaaa... wcześniej bzykałam się z ojcem tylko gdy ciebie nie było. W życiu nie odważyłabym się na seks jak byłbyś w domu. I ojciec raczej też...

- No tak... nie planowaliście, żeby wasz mały sekrecik wyszedł na jaw... a wyszło jak wyszło...

- Wyszło jak wyszło... – powtórzyła Aga – i teraz już nie wyobrażam sobie innego życia...

- Szkoda tylko, że musimy się ukrywać...

- Ano... – przyznała, chociaż poznawszy ostatnio sekret swojej najlepszej przyjaciółki Lidki, stwierdziła, że może kiedyś sama zwierzy jej się ze swojej tajemnicy. Poczułaby wtedy olbrzymią ulgę, ale i niepokój, że mogłaby ona się kiedyś wygadać. Wiadomość o tym, że jej najlepsza kumpela sypia z własnym bratem mogłaby wyzwolić przeróżne reakcje. A i tak byłaby to tylko połowa prawdy, bo był jeszcze przecież ojciec. Zabawy Lilki z siostrą przy jej zabawach z tatą i bratem były jak niewinne igraszki pary nastolatków. Chociaż Lilka nigdy nie opowiedziała Adze jak ostre bywały jej zabawy z Moniką. Lizały sobie dupy i strzelały palcówki na dzień dobry... a potem było tylko ciekawiej. Coś jak wyuzdane przygody Agi i Felka, tylko z dwiema cipkami. Przez chwilę nawet myślała, żeby powiedzieć mu o tym co wyznała jej Lilka, ale stwierdziła, że jeśli kiedyś to zrobi to na pewno nie teraz.

- A co tam jutro macie w planach?

- Szkolenia jakieś a co... już mi bokiem one wychodzą... – żaliła się Aga. – Chce już do domu. A tu jeszcze trzy dni całe... masakra jakaś...

- Noo... dwa, trzy dni jeszcze bym zrozumiał... ale tydzień... przesada...

- Jedyne co mnie cieszy to to, że się trochę za wami stęsknię hihi...

- Dobre i to... wrócisz wygłodniała heheh...

- Taaaa... już się cieszysz nie...

- No pewnie...

- Będziesz musiał po mnie przyjechać do Poznania chyba... bo tam się będziemy rozsiadać...

- Spoko... a wiesz kiedy dokładnie?

- No w niedzielę rano będziemy wyjeżdżać po śniadaniu... więc jakoś po południu będziemy, nie wiem o czwartej, może piątej... zależy jaka będzie droga...

- No no... zadzwonisz to przyjadę... – odrzekł, nie spuszczając wzroku z piersi siostry.

- Dobra ej... idę spać bo późno się robi, a jutro o ósmej mamy pierwsze warsztaty jakieś...

- Ok... to jak będziesz miała jutro chwilę to napisz czy coś...

- Jasne... to na razie... i nie wal se konia za długo...

- No taaa... dopiero co sobie zwaliłem na twoich oczach ej...

- No i co... i tak wiem, że pewnie jeszcze raz sobie zwalisz...

- Właśnie, że nie... poczekam do jutra, jak podeślesz mi jakieś fajne nowe fotki...

- A kto ci powiedział, że ci coś podeślę, hę?

- Sam sobie wymyśliłem heh... bo podeślesz mi coś, nie?

- Mało masz moich zdjęć na kompie ej? Po co ci kolejne?

- Bo chcę mieć aktualne... możesz mi na przykład wysłać coś jak będziesz na tym szkoleniu rano?

- No tak, stanę na środku sali, ściągnę spodnie i zrobię sobie zdjęcie cipy ej...

- I jeszcze powiedz wszystkim, że to dla brata... hahahah...

- Nooo... ale ty jesteś głupi Felek... – podsumowała go.

- E tam... może trochę...

- Idź już lepiej spać... bo głupoty ci do głowy przychodzą...

- No no... ale wyślesz mi coś jutro, ok?

- Zobaczę... – odrzekła lekko się uśmiechając do kamery, a Felek już wiedział, że pewnie doczeka się jakiegoś zdjęcia. – Dobra... idę spać... papa!

- No na razie... – odrzekł Felek po raz ostatnio zerkając na piersi siostry na ekranie swojego laptopa. Chwilę później Aga przerwała połączenie. Odłożyła swojego laptopa na szafkę i nie ubierając nic na siebie wtuliła się pod kołdrę. Zasnęła niemal natychmiast bo była nieźle zmęczona.

Felek też długo nie siedział. Przejrzał fejsa i ponapalał się trochę na swoją kolekcję nagich

zdjęć siostry. W ciągu tych pięciu lat trochę ich napstrykał. Filmy oczywiście też miał. Na większości z nich Aga robiła mu loda po czym spuszczał się jej na buzię ale miał też takie na których się pieprzyli. W niektórych przypadkach Aga nawet nie wiedziała, że brat ich nagrywa. Słychać więc na nich wszystkie ich rozmowy które często prowadzą podczas seksu. Przed snem puścił sobie losowo wybrany filmik i po chwili ujrzał jak Aga klęczy przed nim w łazience, przed albo już po kąpieli, nie pamiętał, i obciągała mu pałę. Filmik był dość stary bo miała na nim jeszcze ciemne i dłuższe niż teraz włosy. Dziś Aga była blondynką. Patrząc na nią w akcji chwycił się za kutasa i zaczął go lekko pocierać. Mimo zmęczenia, stanął mu ponownie gdy patrzył jak siostra niemal w całości pochłania jego kutasa. Doskonale znał to uczucie i strasznie mu go teraz brakowało. Jego siostrzyczka była bowiem bardzo utalentowaną lodziarą. Tego co wyprawiała z kutasem gdy go ssała mogłaby jej pozazdrościć nie jedna aktorka z pornosów. W dalszej części filmu zobaczył jak spuszcza się Agnieszce na twarz ospermiając ją prawie całą. Tak go to nakręciło, że kilka razy cofał sobie ten moment w którym jego sperma zaczynała się na nią wylewać. Przypomniał sobie też jej słowa o tym, że są przecież rodzeństwem a pierdolą się ze sobą jak króliki na łące. Dalej jednak nie uważał tego za złe postępowanie. Bo skoro czerpią z niego same korzyści to dlaczego mieliby z tego rezygnować? Tylko dlatego, że tak głosi powszechna opinia, że brat nie powinien sypiać z własną siostrą? Jeśli tak, to Felek miał to głęboko w dupie. Uważał Agnieszkę za najpiękniejszą i najwspanialszą kobietę na świecie. Miał nawet cichą nadzieję, że spędzi z nią resztę swojego życia. Przeprowadzą się gdzieś do innego miasta, gdzie nikt nie będzie wiedział, że są rodzeństwem i będą tam sobie spokojnie żyli. Może nawet założą sobie rodzinę? Te jej ciągłe wspominki o ciąży przy każdej okazji gdy się w nią spuszczał sprawiły, że i on zaczął o tym myśleć.

To by dopiero była akcja, chyba największa i najbardziej wyjebana ze wszystkich, gdyby

pewnego razu zapłodnił swoją kochaną siostrzyczkę. Wtedy nie mieliby już wyboru, musieliby się wyprowadzić. Felek oczywiście brał pod uwagę taką ewentualność choć nie lubił o tym rozmawiać gdy Aga podejmowała temat. Ostatnio coraz częściej spuszczał się jej w cipę bo tak bardzo go to jarało. Ale wiedział też, że tabletki które ona bierze nigdy nie dają całkowitej pewności. Sam czytał o przypadkach w których kobiety zachodziły w ciążę mimo stosowania antykoncepcji. Szanse co prawda były niewielkie ale zawsze. I choć w normalnym przypadku sprawa wyglądałaby w miarę normalnie, tak w ich już nie. W szpitalu pewnie szybko wydałoby się kto jest ojcem dziecka. Zwłaszcza, że Aga przecież nie mogłaby się przyznać, że jest nim jej brat. Zrobiono by jej wtedy badania na ojcostwo i wszystko by się wydało. Cały sekret ujrzałby światło dzienne i wszyscy dowiedzieliby się, że Aga i jej brat są kochankami.

Na koniec swoich rozmyślań Felek stwierdził, że chyba ograniczy trochę kończenie w

jej wnętrzu. Tak tylko, żeby nie kusić zbytnio losu. Całkowicie na pewno z tego nie zrezygnuje, bo to było po prostu zbyt podniecające gdy wylewał wszystko w jej cipę ale powstrzyma się od robienia tego za każdym razem. Jej piękna twarz i wnętrze gardła również były fajnymi miejscami do spuszczania się. Cycki, plecy i tyłek również, chociaż tam kończył rzadziej. Była jednak dziurka między jej nogami w której mógłby się jej spuszczać do woli i to bez żadnych obaw, że zrobi jej dziecko a był to oczywiście jej odbyt. Przez tyle lat aż dziwne było, że jeszcze nigdy jej tam nie doszedł chociaż uprawiali anal bardzo często. Zawsze jednak znajdował inne ciekawsze miejsce. Teraz wprowadzi nowe porządki do ich życia intymnego. Nowe praktyki, nowe miejsca, pora w końcu wyjść z domu. Tylko cieniasy ruchały się jedynie po domach a Felek nie miał się za cieniasa. Zbyt rzadko pieprzył siostrę poza ich mieszkaniem. To też miał zamiar zmienić. Do teraz pamiętał jak zajebiście się czuł gdy zgiął ją w pół w jej biurze w pracy i wyruchał w dupę w godzinie największego ruchu w restauracji. To było totalne szaleństwo i to właśnie było w tym najlepsze. Seks z adrenaliną i to z własną siostrą. Czy mogło być coś lepszego?

Obejrzał filmik po raz ostatni i w końcu wyłączył laptopa. Czuł, że oczy mu się kleją a rano

nie tylko Aga musiała wstać. On również musiał iść do pracy. Nie chciało mu się co prawda, wolałby zostać w domu i walić sobie konia oglądając zdjęcia i filmy z siostrą. Zawsze tak miał gdy nie kochali się dłużej niż kilka dni, szczególnie gdy Aga miała okres. Gdy robił się napalony tracił ochotę i siłę na wszystko inne. Myślał tylko o seksie i o swojej pięknej siostrze; gdy szedł spać i gdy wstawał rano. Gdy pracował i gdy szedł do domu. Nie było chwili, żeby o niej nie pomyślał o tym jak się z nią kocha. Oddał by wszystko, żeby tylko mieć ją teraz obok siebie, móc się do niej przytulić, złapać za piersi i wsunąć penisa między jej pośladki prosto w jej rozgrzaną pochwę. – Ależ ona ma zajebistą cipę – myślał sobie przez zaśnięciem. – Taką drobniutką, zawsze wydepilowaną i ten malutki guziczek... – wtedy zasnął. Lubił tak zasypiać, z głową pełną wspaniałych i pięknych wspomnień. Podobało mu się też to, że wiedział, że i ona zasypiała myśląc o nim. Aga też nie mogła się doczekać aż wróci do domu i rzuci się na niego jak wygłodniały wilk. Te kilka dni po jej powrocie do domu pewnie nie będą wychodzić z łóżka. Będzie tylko praca – dom – seks, praca – dom – seks i tak w kółko aż się sobą nacieszą.

Przez kolejne dwa dni Felkowi wcale nie było łatwo trzymać się postanowienia, by nie

walić sobie konia aż do powrotu siostry, ponieważ zdjęcia którymi go raczyła były tak ostre, że gdy tylko je otwierał lądował w łazience przed zlewem i jechał równo oglądając siostrę w akcji. W czwartek wysłała mu kilka fotek z wykładów gdzie w między czasie poszła do łazienki i stając przed lustrem podciągnęła bluzkę ze stanikiem do góry robiąc zdjęcie swoim gołym piersiom. Potem spuściła majtki do kolan i podciągnęła spódniczkę do pasa strzelając sobie zdjęcia gołej, wygolonej cipki które również mu wysłała. Odebrał je wtedy w pracy i nie mógł się doczekać aż wróci do domu. Wtedy Aga uraczyła go ponownie bo podesłała mu inne zdjęcie którego głównym bohaterem był jej wąziutki tyłeczek. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że z wnętrza jej odbytu wystawała końcówka jej szczoteczki do zębów! Przyglądając się temu arcydziełu Felek stwierdził, że co najmniej dziesięć centymetrów musiało siedzieć w jego głębi bo szczoteczki na ogół miały jakieś piętnaście. Było to chyba najlepsze zdjęcie jakie mu do tej pory wysłała. A przynajmniej tak myślał do następnego dnia. W piątek Aga przyniosła sobie ze stołówki do pokoju kilka bananów i nie byłaby oczywiście sobą gdyby czegoś z nimi nie zrobiła co wzbudziłoby podniecenie u jej nagrzanego brata. Oczywiście mogła zrobić z nimi tylko jedno a mianowicie gdzieś je sobie wetknąć. Tak też uczyniła. Trochę się przy tym namęczyła ale w końcu udało jej się wepchnąć prawie cały owoc w swój ciasny odbyt; zostawiła tylko kawałeczek by miała za co złapać by go wyjąć. Drugiego banana wepchnęła sobie w cipę bez najmniejszych problemów. To był jej pierwszy raz. Zanim zrobiła sobie zdjęcia które potem wysłała bratu przez dłuższą chwilę masturbowała się nimi sprawiając sobie nie małą przyjemność ponieważ banany były wygięte i drażniły jej najwrażliwsze miejsca wewnątrz jej szparek. Felek natomiast prawie dostał zawału gdy zobaczył zdjęcie siostry na którym leżała na łóżku z rozłożonymi szeroko nogami a między nimi z jej tyłka i cipy wystawały końcówki dwóch bananów. To tak jakby miała w sobie dwa wielkie kutasy! A jakby tego było mało, na koniec napisała mu jeszcze wiadomość, że jak już skończyła się nimi zabawiać to oba zjadła. Coś jak wtedy gdy on wsadził jej w tyłek ogórka którego potem starła na obiad do mizerii.

Sobota była już ostatnim dniem oczekiwania na powrót Agi do domu. Felek był mega

podekscytowany tym faktem, jednak ku jego zdziwieniu ojciec wydawał się nader spokojny jakby nieobecność córki przez tydzień w ogóle go nie obeszła. Felek zastanawiał się co mogło być tego przyczyną? Stwierdził też, że podczas kolacji znowu sobie pogadają przed jej powrotem. Może uzgodnią coś więcej na temat zorganizowania zabawy we trójkę na którą oboje z Agą nie mogli się już doczekać. Zabawa z bananami świadczyła o tym, że Aga po mału oswajała się z myślą, że będzie pieprzona przez dwa kutasy a nie przez jednego jak do tej pory. Felek jednak nie wiedział jak bardzo Aga chciała poczuć w sobie brata i ojca za jednym razem. Marzyła o tym praktycznie odkąd zaczęła sypiać z każdym z nich. Do tej pory musiała jednak wędrować z pokoju do pokoju serwując swoje usługi raz jednemu, raz drugiemu. Obaj wiedzieli, że robi to z tym drugim, ale nigdy wcześniej nie odważyli się wziąć jej we dwójkę. Nie, żeby też o tym nie myśleli a w szczególności Felek który chętnie by zobaczył jak siostra jęczy pieprzona jednocześnie przez ojca i brata. Teraz może w końcu się tego doczeka. Zobaczy w końcu jak Aga ciągnie tacie pałę czy robi z nią to samo co z jego i z takim samym oddaniem?

Strasznie go interesowało to jak zachowuje się ona w łóżku z tatą? Z tego co mu czasami

opowiadała był on w miarę spokojny i nie miewał jakichś wybujałych zachcianek ani zboczonych pomysłów. Raczej rajcował go zwykły seks o ile można było zwykłym nazwać seks z własną córką? Felek zawsze zastanawiał się jak bardzo musiało mu brakować ich matki, że w ogóle odważył się przystać na propozycję Agi? Przecież wcale nie musiał jej wtedy przelecieć? Mógł jej odmówić. Nie wiedział w sumie czy Aga naciskała wtedy na tatę, żeby to z nią zrobił, by poczuć się lepiej? Może wcale nie musiała go namawiać? Może od razu gdy mu się zaoferowała zdjął spodnie i oddał się do jej dyspozycji? A może było wręcz odwrotnie? To wciąż pozostawało dla niego zagadką. Jedyne czego był w stu procentach pewien to to, że był to jej pomysł a nie jego. I poniekąd podziwiał siostrę za to. Wiedziała przecież na co się piszę, co będą robić gdyby ojciec się zgodził. Nie przeszkadzało jej to, że będzie obciągać mu kutasa którym ją następnie spenetruje. Ciekawe co sobie myślała wtedy, tej pierwszej nocy, kiedy to po raz pierwszy rozłożyła przed nim nogi? Bała się? Była podniecona, podekscytowana? Czy miała jakieś wątpliwości gdy jego kutas wchodził w jej pochwę? Wiedziała przecież, że już tego nie cofnie, że będzie z tym żyła już do śmierci. Jak się później okazało, był to dla niej początek zupełnie nowego życia, takiego w którym seks z tatą stał się rutyną i doprowadził również do jej obecnego związku który tworzyła właśnie z Felkiem. To, że byli rodzeństwem tylko ich napędzało, sprawiało, że wszystko miało zupełnie inny lepszy smak. Przede wszystkim seks! O tak, Aga z Felkiem mieli na swoim koncie więcej numerków niż nie jedno wieloletnie małżeństwo. Ruchali się na potęgę, głównie w domu, ale ostatnimi czasy zaczęli też odkrywać uroki kochania się w mniej odpowiednich miejscach. Czuli do siebie niepohamowany pociąg seksualny mimo iż byli bratem i siostrą i zawsze pieprzyli się będąc tego świadomymi. O tym jak bardzo Aga była oddana swojemu bratu świadczył chociażby fakt, że pozwalała mu na kończenie w jej wnętrzu co też ostatnimi czasy wykorzystywał nagminnie. Przed jej wyjazdem w ciągu ostatnich kilku miesięcy nie było dnia, żeby się nie spuścił w jej cipę. Zrobił to nawet w dniu kiedy odwiedzały ją kumpele. Chodziła wtedy z cipą pełną jego spermy dopóki nie znalazła chwili na udanie się do łazienki i pozbycie się zbędnego balastu. Podobnych wspomnień mieli na swoim koncie naprawdę sporo.

W końcu nastał ten ostatni wieczór oczekiwania. Felek z ojcem siedzieli w salonie i

i patrzyli w telewizji jakiś film. Obaj wypili też jak to przy sobocie po kilka piwek i Felek liczył na to, że pociągnie ojca przez to za język. Lubił bowiem słuchać jak ten opowiada mu o swoich relacjach z córką.

- To o której jutro jedziesz po Agę? – zagadnął w pewnym momencie ojciec.

- Jakoś po południu... ma mi jeszcze dać znać jak będą dojeżdżać...

- Pewnie nie możesz się już doczekać, co?

- Pewnie... a ojciec nie?

- Ba... w końcu zjemy porządny obiad – odrzekł, chociaż Felkowi nie do końca o to chodziło.

- Noooo... to też... heh – zaśmiał się.

- Tak tak... wiem o co ci chodziło... ty pewnie nie możesz się doczekać nocy którą spędzicie razem...

- Heh... Aga liczy, że spędzimy ją we trójkę... mówiła, że stęskniła się za nami tak samo...

- Wy i ten wasz trójkąt... widzę, że nie odpuścicie tego...

- To ona tego chce... a ja po prostu nie chcę jej zawieść... w końcu obiecałem jej, że cię do tego namówię...

- Wy oboje mnie do tego namawiacie...

- No to nie daj się więcej namawiać ej... mówię ci, że będzie zajebiście... damy jej nieźle popalić... tak ją wyruchamy, że przez tydzień nie będzie mogła chodzić... albo przynajmniej odechce jej się trójkątów i będziesz miał na jakiś czas spokój haha...

- Nie wiem co wy w tym takiego fajnego widzicie...

- No weź ej, nie gadaj, że cię takie coś nie kręci...

- No nie wiem... – odrzekł nieco zmieszany ojciec.

- Wyobraź sobie tylko... jak będzie jęczała gdy będziemy ją pieprzyć we dwóch...

- Nie wystarczy ci jak słuchasz jak jęczy gdy sam ją posuwasz?

- Nie, bo chcę też zobaczyć jak ty to robisz... jak pieprzysz swoją kochaną córeczkę...

- Ahaaa... no to teraz już wiem dlaczego ci tak spieszno do tego... chcesz zobaczyć jaka twoja siostrzyczka robi to ze swoim starym, hmm? - a po chwili dodał – Ale przecież widziałeś nas wtedy... tej nocy co nas nakryłeś...

- No tak... i co tam widziałem... tyle co nic... jak na tobie podskakuje...

- Żeś się pewnie wtedy nieźle zdziwił co... – spytał wspominając tamten wieczór ojciec.

- No trochę... na początku myślałem, że robiła to z kimś innym... ale wtedy pamiętam, że zobaczyłem jak wstajesz a ona zaczęła robić ci loda... myślałem, że śnię ej...

- Heheh... wierzę ci... sam czułem się jak we śnie gdy klęczała u moich stóp... albo gdy na mnie siadała... wtedy jeszcze starałem się o tym nie myśleć, że to moja córka...

- Zawsze się zastanawiałem jak długo musiała cię do tego namawiać... co takiego zrobiła, że powiedziałeś... ”A pierdole, że to moja córka... wyrucham ją i tyle!”?

- Pamiętam, że najpierw długo rozmawialiśmy... potem jakoś tak wyszło, że zmienił się temat, a nim się obejrzałem już zaczęła się rozbierać. Jak zobaczyłem ją nago to dotarło do mnie, że wcale nie żartowała gdy mówiła, że może mi pomóc w każdy sposób. Potem zdjęła mi spodnie i zobaczyłem jak własna córka robi mi loda. Byłem w takim szoku, że nie wiedziałem co robić, gdzie patrzeć, jak się zachować. A ona nic, zupełnie jakby to było dla niej czymś normalnym, lizała mi go, wkładała sobie do ust, ssała. Nie broniłem jej tego, bo robiła to po mistrzowsku. Nie mogłem tylko patrzeć jej w oczy, żeby nie widzieć jej twarzy. Nie chciało mi się w to wierzyć. Wiesz o co mi chodzi...

- No pewnie... mi tak samo nie chciało się wierzyć jak was zobaczyłem... – przyznał Felek.

- No... a potem po prostu na mnie usiadła i powiedziała, żebym w nią wszedł. Przyłożyła go do swojej dziurki i kazała pchnąć... no to pchnąłem... skakała wtedy na mnie tak ostro, że do dziś się zastanawiam czy wiedziała z kim to robi?

- Oj wiedziała... – upewnił go Felek. – Ostatnio powiedziała mi nawet, że myślała o tym już wcześniej... jak mama jeszcze żyła...

- No co ty, synu... poważnie?

- Nom... pewnie dlatego, potem tak łatwo jej to przyszło... bo od dawna chciała to zrobić...

- To ci Aga... – przyznał ojciec popijając piwo. – Nigdy mi nie mówiła, że myślała o tym już wcześniej...

- Babom w głowach to chodzą takie rzeczy, że nam to się nawet nie śniło...

- Pewnie tak... – zgodził się ojciec. Swoją drogą zaciekawiło go to, że Agnieszka już wcześniej myślała o seksie z nim. Skoro tak, to czy zaproponowałaby mu to, nawet gdyby mama żyła? Czy byłaby w stanie aż tak zaryzykować? Jaki wtedy podałaby mu powód? Zwykłą chęć przeżycia czegoś innego? „ Hej tato, nie chciałbyś mnie może przelecieć, ot tak dla zabawy?” – miałaby do niego zagadać? I czy gdyby mama żyła dłużej by się jej opierał? Czy może też tak krótko, praktycznie w ogóle? Sam nigdy wcześniej nie czuł do niej pociągu seksualnego. Może czasami zastanawiał się jak wygląda nago? Jaka kobieta z niej wyrosła? Ale nie w takim stopniu, żeby od razu chcieć iść z nią do łóżka. – Z tobą też chciała to zrobić wcześniej?

- A tego to już nie wiem heheh... ale całkiem możliwe znając ją... – skłamał po części, ponieważ wcześniej siostra wyznała mu, że też o tym myślała.

- Fakt... – przyznał ojciec. – To co, jutro wielki dzień, co nie... macie jakieś konkretne plany? Oczywiście poza poza spędzeniem całej nocy w łóżku?

- Hahah... – roześmiał się Felek - Raczej w niedzielę nie ma co robić, zresztą jak znam życie to Aga będzie zmęczona podróżą i nie będzie się jej chciało nigdzie wychodzić. Pewnie będzie chciała się odprężyć bo od poniedziałku z powrotem do pracy.

- Heh, no w sumie to masz rację... – odrzekł po chwili namysłu tata.

- A co tak się martwisz ej? I tak pewnie wpadnie do ciebie wieczorem... stęskniła się za tobą tak samo jak za mną... przynajmniej tak pisała... i pewnie będzie cię też namawiała na ten trójkącik heheh... – dodał a ojciec spojrzał na niego lekko zniechęcony.

- No tak... nie dość, że sam posuwam własną córkę to jeszcze teraz mam ją posunąć razem z synem... ekstra...

- Żebyś wiedział ojciec... to będzie ekstra sprawa... teraz może cię to stresuje, ale jak już zacznie ci robić loda podczas gdy ja ją będę zapinał od tyłu zaraz ci przejdzie...

- Żeby wam to tylko potem w nawyk nie weszło...

- Kto wie, może tobie wejdzie...

- Heh... nie wydaje mi się synu... zapominasz, że ja jestem już starej daty facetem, dla mnie kiedyś robienie loda było szczytem...

- Heh... a to dobre... – parsknął śmiechem Felek. Gdyby tylko ojciec zobaczył co on z nią robił. Jak wtykał jej w dupę różne przedmioty od puszek po dezodorantach po zielone ogórki, jak umawiali się na sikanie i inne wyuzdane rzeczy. To by się dopiero zdziwił.

- Się tak nie śmiej... dobrze wiem, co razem wyprawiacie, może mi o tym nie mówicie ale nie jestem przecież głupi. Pewnie włosy by mi na głowie stanęły gdybym raz zobaczył jak się zabawiacie gdy nikt nie patrzy.

- Pewnie tak haha... ale przecież to nic złego...

- No tak, niewinne zabawy brata z siostrą...

- No właśnie... tylko, że w wersji dla dorosłych hehehe...

- Eh... ja to już jej współczuje tej jutrzejszej nocy... chyba sobie nawet odpuszczę i dam wam młodym się sobą nacieszyć...

- No coś ty... myślisz, że Aga nie da razy... przecież robiła tak już nie raz... dobrze wiesz, że jest wytrzymała... jej cipka jest jak ze stali...

- Heheh... tu masz rację synu... ale i tak... może wybędę gdzieś na noc... będziecie mieli spokój i całe mieszkanie tylko dla siebie...

- Yhyy... – odparł Felek przyglądając się ojcu badawczym wzrokiem – boisz się, że będzie chciała cię namówić na ten trójkąt... i, że będzie chciała to zrobić już jutro... ahahaha... – zaśmiał się – wiedziałem...

- Wcale, że nie... – bronił się ojciec.

- No jasne... nie widziałeś się z nią ponad tydzień, kto wie ile wcześniej była u ciebie, i teraz jeszcze jak wraca to ty chcesz sobie gdzieś iść...

- Wiesz, że ja nie jestem taki jak ty... nie muszę z nią tego robić po kilka razy dziennie...

- Heh... zapominasz, że ona jest nie mniej napalona niż ja...

- Nie ważne... chodzi mi o to, że ja w tym wieku nie potrzebuję już tyle seksu co ty czy ona... – tłumaczył synowi. Felka oczywiście bardzo to cieszyło, bo wolał mieć siostrę tylko dla siebie ale nie pokazywał tego po sobie. Chciał, żeby wyruchali ją we dwójkę ale bynajmniej nie z tego powodu, żeby się nią dzielić. To go najbardziej w tym wkurzało. Wiadomość ojca sprawiła, że pewnie będą szaleć bardziej niż to pierwotnie zakładał. W tym całym podnieceniu zapomniał w ogóle zapytać co też takiego ojciec miał zamiar robić w niedzielną noc? Zdarzało mu się, że wybywał na noce z domu, ale nikt go nigdy o to nie pytał. Ani Agnieszka ani on. A powód dla którego to robił mógłby wprawić obojga w osłupienie.

- Nie no spoko... więcej dla mnie hehe...

- A nie wydaje ci się czasami, że za często to robicie?

- Skoro i tak to robimy co czy gra to rolę jak często? – odpowiedział pytaniem.

- Słuszna uwaga heh... – przyznał ojciec. Jakby nie było to wolałby, żeby jego dzieci nie pieprzyły się ze sobą na dodatek zapraszając go do wspólnej zabawy. Niby żaden problem, przecież kochał się z nią od jakichś pięciu lat, znał córkę w łóżku jak mało kto, tylko Felek znał ją lepiej właśnie dlatego, że pieprzyli się często po kilka razy dziennie. Ale teraz miałby ją przelecieć razem z nim? Najbardziej w tym wszystkim dziwiło go to, że i Aga tego chciała. Aż tak jej się spieszyło, żeby zostać wyruchaną w cipę i tyłek jednocześnie? Dwa nabrzmiałe kutasy w tych jej delikatnych, wąziutkich dziureczkach? Nawet w tej chwili pamiętał jak ciasno opinała jego członek gdy w nią wchodził. Owszem była pojemna, ale na pewno nie szeroka. Była tak drobnej budowy ciała, że jak wejdą w nią dwa chuje to rozerwą ją na strzępy!

- Wiesz, że już raczej tak zostanie... nie wiem jak z tobą, ale z nami na pewno... – przerwał mu rozmyślania syn.

- Domyślam się... chyba, że sobie znajdziesz jakąś inną pannę...

- Nawet jeśli... to i tak sobie obiecaliśmy, że nie przestaniemy ze sobą sypiać... – odrzekł. Nie wyobrażał sobie, żeby kiedykolwiek miałby przestać posuwać swoją kochaną siostrzyczkę. Był na nią maksymalnie napalony. Wciąż o niej myślał, wyobrażał sobie jak się z nią pieprzy.

Zwłaszcza teraz gdy nie było jej już prawie tydzień w domu. Był tak nagrzany, że oglądał

na kompie wszystkie filmy i zdjęcia jakie miał z nią nagrane. A miał tego sporo. Często uwieczniał chwilę jak ją posuwał czy jak robiła mu loda. Potem odtwarzał to sobie waląc sobie konia gdy nie mógł jej posunąć. Zdjęć też miał od groma. Głównie zdjęć jej gołych piersi, czy cipki. Ale też takie jak kolekcja zdjęć jej ospermionej przez niego twarzy.

- Heh... no cóż... wcale ci się nie dziwie, że nie chcesz z niej zrezygnować... trafiła ci się piękna i atrakcyjna siostra...

- A tobie córka ej... i nawet jak jutro gdzieś znikniesz to i tak cię to nie ominie... prędzej czy później i tak wyruchamy ją we dwójkę... a im prędzej tym lepiej... – odparł przeciągając się i ciesząc w swoim krześle. Wiedział bowiem, że ta noc będzie tak samo niezapomniana jak tak w którą wyruchał siostrę po raz pierwszy. – Nie czaję co się tak trzęsiesz przed tym?

- Mówiłem ci przecież... wystarczą mi wyrzuty sumienia, że sam uprawiam seks ze swoją córką i nie chcę kolejnych...

- Pięć lat ją posuwasz i nagle teraz masz wyrzuty?

- Nie... mam je od samego początku...

- Bez sensu... wiesz przecież, że ona sama tego chciała... ba... chciała tego nawet wcześniej, jak jeszcze mama żyła... wtedy to mógłbyś mieć wyrzuty sumienia, jakbyś pieprzył ją za plecami mamy... a teraz... pffff... pierdziel to... ciesz się tym, że w takim wieku masz jeszcze okazje posuwać sobie młodą, pełną wigoru piękną laskę...

- Córkę... – dodał z przekąsem.

- No dobra ojej córkę... tak pieprzysz córkę, ja siostrę... i co, myślisz, że jesteśmy sami na tym świecie? Ludzie robią znacznie bardziej pojebane rzeczy... seks z córką czy siostrą jest chyba najmniej szkodliwy w tym wszystkim... zwłaszcza, że nikt tu do niczego nikogo nie zmusza.

- No niby nie... – przyznał ojciec, myśląc jednocześnie nad słowami które usłyszał z ust syna. Miał chłopak trochę racji, ale i tak nie zmieniło to jego zdania, że pora pomału wycofać się ze współżycia z Agnieszką. Powodu jeszcze im nie poda, ale w końcu będzie musiał. – Dobra... idę się myć... – dodał na koniec wstając od stołu.

- Spoko... – odrzekł Felek – ja pójdę później... trochę sobie jeszcze posiedzę... może Aga jeszcze coś napisze...

- Ok... to wtedy do jutra... – rzucił przez ramie odchodząc od stołu i udając się w stronę łazienki.

Felek udał się do swojego pokoju. Miał straszną ochotę włączyć kompa, żeby jeszcze raz

przypomnieć sobie całą swoją filmografię z siostrą w roli głównej. W końcu jednak, po namyśle powstrzymał się gdyż wolał być bardziej napalonym jutro. Położył się do łóżka z telefonem pod ręką. Zaczął sobie wyobrażać co też będzie robił z siostrą następnego dnia i nie mógł się powstrzymać od włożenia sobie ręki w gacie i chwycenia w nią twardego kutasa. Będzie ją tak długo pierdolił aż mu kutas odmówi posłuszeństwa i nie będzie chciał dalej wstawać. Nie będzie oszczędzał ani jej cipy ani tyłka czy też gardła. Nie jutro... choćby i miała już go dosyć, to jeśli tylko będzie miał siły i twardego drąga będzie w nią wchodził aż do końca. Aż mu sił zabraknie by się ruszać.

Tymczasem Aga leżała sobie właśnie w wannie pełnej gorącej wody. Relaksowała się

przed powrotem do domu a w głowie kotłowały jej się myśli podobne myślom brata. Ona również planowała spędzić większość dnia i przede wszystkim wieczoru na seksie z nim. Teraz jednak jej myśli krążyły w okół jej przygody z Lilką. Palcami jednej ręki drażniła sobie delikatnie łechtaczkę przypominając sobie jak poszły totalnie na całość tamtego wieczoru. Do teraz czuła jej języczek jak wwiercał się w jej dziurki oraz smak jej własnych. Bardzo pragnęła przeżyć to ponownie, ale jeszcze bardziej chciała przyznać się Lilce ze swojego związku z bratem, tak jak ona przyznała jej się, że sypiała ze swoją siostrą. Nic bowiem jej tak nie ucieszyło jak to, że jej najlepszej przyjaciółce nie obce było pojęcie kazirodztwa.

Po krótkiej zabawie Aga zabrała się trochę za siebie. Miała w planie wygolić sobie całe

swoje krocze tak by braciszek gdy już będzie lizał jej cipkę lub tyłeczek nie poczuł tam ani jednego włoska. Robiąc to przypominała sobie jak za każdym razem gdy mu ją pokazywała komplementował ją, że nigdy wcześniej nie widział piękniejszej pochwy. I chociaż była jego siostrą to nic jej tak nie cieszyło jak wyznanie, że to właśnie jej własna cipka podoba mu się najbardziej. Sama myślała podobnie o jego członku, choć był mniejszy od taty. Rozmiar nie był dla niej najważniejszy ponieważ jej wąska cipka zadowalała się nawet mniejszymi penisami. Kutas Felka miał ponad osiemnaście centymetrów a ojca trochę ponad dwadzieścia więc można było śmiało stwierdzić, że obaj byli trochę powyżej przeciętnej. To wystarczyło, żeby seks z nimi zapewniał olbrzymią rozkosz tak drobniutkiej kobiecie jaką była Aga. Zwłaszcza jeśli chodziło o seks analny od którego ani Aga ani Felek nie stronili. Ostatnimi czasy nie było dnia by Felek nie wkładał siostrze chuja w dupę którą uwielbiał wręcz penetrować. Jutro pewnie też to zrobi i kto wie czy nie najpierw. Nie raz bywało, że gdy szli do łóżka to Felek ruchał ją tylko w tyłek. Cipką musiała się wtedy zabawiać sama.

Teraz jednak miała w planie przeżyć coś jeszcze bardziej podniecającego. Chciała pójść do

łóżka z ojcem i bratem. We trójkę. Chciała ssać im kutasy trzymając oba w swoich dłoniach, by smakować je jednego po drugim, by zawsze jeden patrzył jak obciąga drugiemu, żeby w końcu nie musieli sobie tego wyobrażać, jak to robi? A wiedziała doskonale o tym, że tak właśnie było. Gdy pieprzyła się z tatą Felek nawet jej powiedział, że intensywnie myślał o tym jak z nim to robi? Ojciec też się nad tym zastanawiał. Dlatego właśnie chciała, żeby zobaczył jak obciąga swojemu bratu a Felek, żeby zobaczył jak obciąga tacie. Obu miała oczywiście zamiar traktować na równi. Zawsze tak robiła. Potem każe im się wyruchać, nie osobno jednemu po drugim, ale obu na raz. Każdego miała zamiar poczuć we wszystkich swoich dziurkach. Nawet jeśli tata dalej będzie miał opory, żeby wsadzić jej w tyłek to tym razem mu już nie popuści. Felek pokaże mu jak to się robi. On nie miał problemu z wkładaniem kutasa w odbyt siostry. Robił to z olbrzymią rozkoszą i radością. Nic go tak nie podniecało jak myśl o tym, że ma możliwość ruchania Agi w dupę. Za każdym razem gdy w nią wchodził czuł się jak zwycięzca loterii. Aga wiedziała o tym wszystkim doskonale, dlatego z jeszcze większą przyjemnością mu to umożliwiała. Do tej pory było to najbardziej wyuzdane z ich repertuaru ale wkrótce chyba się to zmieni za sprawą jej chęci przeżycia zostania osikaną. Świadczyła o tym również reakcja Felka któremu pomysł bardzo ale to bardzo przypadł do gustu.

Czy mogło być coś bardziej podniecającego od patrzenia jak własny mocz oblewa nagie

ciało własnej siostry? Jak pryska na jej twarz, wpływa do szeroko otwartych ust lub jak spływa po jej piersiach? Aga była gotowa nawet na takie poświęcenie dla sprawienia przyjemności swojemu braciszkowi i sobie samej rzecz jasna też. Do tej pory kładła się spać jedynie z myślą, że pieprzy się z bratem, że ciągnie mu chuja, daje dupy i pozwala się spuszczać w swoją cipę. Teraz jednak chciałaby zasypiać myśląc o tym jak brat sikał jej do gardła lub na twarz. Jak na jego oczach piła jego mocz bądź jak wypluwała go sobie na biust. Tego bowiem nie była jeszcze pewna czy będzie w stanie go wypić? Ze spermą nie miała tego problemu no ale sperma to nie siki. Sików jeszcze nigdy nie próbowała. I tak właśnie leżąc w wannie i dokańczając depilację miejsc intymnych doszła do wniosku, że skoro ma to zrobić to dobrze by było się przygotować. I jak na zawołanie nagle zachciało jej się siku!

Serce podeszło jej do gardła na samą tylko myśl o tym, że zamierzała napić się własnych

sików. Zaczęło też tłoczyć w jej żyły olbrzymie ilości adrenaliny i Aga czuła, że jej ciało zaczyna drżeć. A przecież jeszcze nawet nie wstała z wanny. Nie grało to większej roli ponieważ i tak już postanowiła... zrobi to! Nasika sobie do szklanki i posmakuje własnego moczu. Jak tylko skończyła depilację, wstała owinęła się w ręcznik i poleciała do pokoju gdzie na stoliku stała pusta szklanka.

- Nada się... – burknęła pod nosem, po czym chwyciwszy ją wróciła do łazienki. Ależ waliło jej serce. Zrzuciła ręcznik zostawiając go na podłodze i wróciła do wanny. Stojąc w niej rozchyliła nogi i podstawiła szklankę pod swoją muszelkę. Naparła na pęcherz i po chwili zaczęła sikać na stojąco. Część moczu trafiała tam gdzie miała, reszta po jej nogach spływała do wanny. Gdy skończyła uniosła szklankę widząc, że wypełniła ją w jakichś dwóch trzecich. Mocz miał lekko żółtawy kolor i z odległości unosił się jego aromat. Nic specjalnego, w końcu zapach moczu chyba nikomu nie był obcy. Smak to już co innego. Aga przez dłuższą chwilę przyglądała się szklance i rozważała za i przeciw. W końcu jednak podjęła decyzję...

- Eh... raz kozie śmierć... – powiedziała po czym otworzyła usta i wzięła łyka ze szklanki. Poczuła gorący, ostrawy czy też kwaskowy, dość intensywny smak. Wbrew oczekiwaniom nie zebrało jej się na wymioty. Zaczekała jeszcze chwilę nie mogąc jednocześnie uwierzyć, że trzyma właśnie w ustach swoje własne siki, po czym zebrała się w sobie i połknęła całą zawartość. Teraz dopiero poczuła manifest ze strony żołądka, coś jakby po wypiciu setki wódki. Skurczył się kilka razy ale nic nie cofnął. W ustach wciąż pozostawał jej posmak moczu ale nie był jakiś nie do zniesienia. A szklanka była jeszcze w ponad połowie pełna. Wtedy naszła ją kolejna szalona myśl, że przecież Felek nie będzie jej sikał tylko do buzi ale i na nią. I znowu serce zabiło jej mocniej, że aż zakręciło jej się w głowie. Wszystko dlatego, że zamierzała właśnie wylać sobie resztę swoich sików na twarz. Tym razem już się długo nie zastanawiała. W końcu i tak już się ich napiła. Przechyliła głowę do tyłu, zamknęła oczy i usta i przechyliła szklankę wylewając całe pozostałe siki na swoją buźkę! Poczuła ich ciepło i intensywny zapach który wdarł się do jej nozdrzy. Mocz szybko spłynął w dół, wzdłuż szyi na piersi, potem brzuch, talię, nogi aż w końcu skończył w wannie. Aga przetarła ręką twarz mimowolnie rozsmarowując pozostałe kropelki po jej powierzchni.

- Ja pierdole... ale mnie pojebało – stwierdziła otwierając oczy i zerkając na pustą szklankę. Dawno już nie zrobiła czegoś tak perwersyjnego. Picie spermy Felka czy taty wydawało się przy tym niewinną igraszką. Ale nie zmieniało to faktu, że to zrobiła. Posmakowała moczu, poczuła go na twarzy... teraz będzie wiedziała czego się spodziewać i bardzo ją to uspokoiło bo stwierdziła, że pomimo samego faktu, że będzie piła mocz brata to nie było to nic strasznego. Tyle tylko, że będzie on wyciekał pod ciśnieniem ze sterczącego kutasa Felka który sam będzie celował gdzie będzie chciał. No i będzie go więcej... znacznie więcej. Więcej niż spermy której smak Aga znała na pamięć.

Ciekawa była w którym momencie to zrobi? Na początku? Na końcu? A może w trakcie.

Przed oczami ukazał się jej obraz jak Felek pieprzy ją w dupę, po czym wyciąga z niej kutasa i podstawiając go pod jej twarz zaczyna na nią sikać gdy ona wciąż jeszcze dochodzi do siebie po jego odwiedzinach w swoim tyłku. Potem wpycha go jej do ust i tam dalej oddaje w nie mocz posyłając go prosto do jej gardła. Na koniec jak gdyby nigdy nic wraca do poprzedniego zajęcia i dalej wali ją w odbyt gdy ona wciąż wypluwa ślinę zmieszaną z jego sikami. Tak właśnie w przyszłości będą wyglądać jej przygody z bratem. Może nie od samego początku bo nie da mu przy pierwszej okazji osikać sobie twarzy czy nasikać do buzi ale później... stanie się to pewnie rutyną jak najpierw robienie mu loda, a teraz seks kończący się zalewaniem jej pochwy jego nasieniem.

- Kto to widział, żeby brat spuszczał się we własną siostrę... – mówiła do siebie szeptem płucząc ciało prysznicem... – żeby ruchał ją w dupę gdy go tylko najdzie na to ochota... co ze mnie za siostra? Myślę tylko o tym, żeby pójść z nim do łóżka... zrobić mu loda, dać wylizać cipę... ja pierdolę... niby tyle lat już to robimy... ale w sumie... Lilka wcale nie jest lepsza... Ona też pieprzy się ze swoją siostrą... więc może wcale nie jest to takie rzadkie zjawisko? No tak, tylko, że Monika nie ma kutasa i nie spuszcza się jej w pizdę tak jak Felek mi. One za to liżą sobie cipy i robią palcówki... – kontynuowała monolog starając sobie to wyobrazić. – Dokładnie tak jak robiła to ze mną... boże... nie dość, że rucham się z bracholem i ojcem to jeszcze teraz z najlepszą kumpelą... ale mam życie... do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze chyba tylko, żeby mnie jakiś pies wyruchał... – stwierdziła gdy przypomniało jej się jak kiedyś widziała jeden filmik jak pewna dziewczyna nagrała film na którym obciąga swojemu psu a ten ją potem zapina od tyłu. Nie łatwo było to zapomnieć zwłaszcza tego z jaką prędkością wbijał się w jej cipę no i jak wielkiego miał kutasa. Co prawda Aga nie widziała się jeszcze w takiej roli ale znając jej skłonność do takich perwersji, kto wie co strzeli jej kiedyś do głowy? Czasami aż sama się tego bała.

Tymczasem po ponownej kąpieli w końcu udała się do pokoju i zaległa na łóżku. Było już

bardzo późno a rano trzeba wcześnie wstać toteż ułożyła się do snu trzymając jeszcze w ręce telefon myśląc o tym czy napisać do brata ostatnią wiadomość? Nie miała zamiaru mu się chwalić, że ćwiczyła przed sikankiem pijąc i oblewając się własnym moczem... wolała powiedzieć mu o tym w cztery oczy... albo jeszcze lepiej... pokazać. Pewnie by się ucieszył patrząc jak siostrzyczka pije swoje siki na jego oczach. A potem czując niedosyt oznajmia mu, że i jego by się napiła. Nagle pomyślała o tacie jak wchodzi do mieszkania i nakrywa ich akurat wtedy jak Felek wali ostro strumieniem moczu po jej twarzy. Jej życzeniem byłoby by się do nich przyłączył, ale wiedziała, że tacie bardzo by się to nie spodobało. To było by już zdecydowanie za dużo. Zobaczyć jak brat sika na siostrę... na jego córeczkę z którą przecież sam chodził do łóżka? Mógłby się tak zgorszyć, że już nigdy więcej by z nią tego nie zrobił. A tego Agnieszka nie chciała. Seks z jej tatą dawał jej zbyt dużo przyjemności i nie mogła sobie pozwolić na rezygnację z niego. Chociaż i tak musiała przyznać, że częstotliwość ich stosunków spadła ostatnio zauważalnie. Nie raz już mówił jej w sumie, że chciałby w końcu z tym skończyć, żeby mogła sobie w końcu ułożyć z kimś życie. I nie koniecznie miał tu na myśli jej brata. Chociaż widział, że jego dzieci były tak bardzo sobą zafascynowane, a nawet i zakochane, że raczej nie dałoby się ich już rozdzielić. To go trochę niepokoiło, bo wiedział, że może to doprowadzić do czegoś czego później oboje mogliby pożałować. A mianowicie Aga mogłaby zajść w ciąże ze swoim bratem. Bo do tego przecież dążą związki... do potomności.

Adze jednak nie spieszno było do dzieci a gdy rozmawiała o nich z bratem to bardziej po

to by się z nim podrażnić bo widziała jak bardzo go ten temat wkurzał. Sama była raczej przekonana, że Felek mógłby po kilka razy dziennie się w nią spuszczać a i tak by jej nie zapłodnił. Dlatego też spała spokojnie. Postanowiła też, że zwiększy liczbę odwiedzin w sypialni taty. Bo zaczęło jej już brakować tego dostojnego, wrażliwego, romantycznego seksu który tylko z nim uprawiała. Felek traktował siostrę w łóżku jak swoją kobietę ale ojciec niczym królową. Zawsze myślał jedynie o jej przyjemności nie o swojej własnej. Jej słodką cipkę doprowadzał do wrzenia nie tylko swoim kutasem ale i palcami, ustami, językiem. Felek oczywiście też to robił ale nie w tak wyrafinowany sposób co on. Dla ojca ciało jego córeczki było świątynią do której jako największy szczęściarz pod słońcem miał wstęp i możliwość korzystania z wszelkich jego dobrodziejstw. Gdy Agnieszka wchodziła do jego pokoju oddawała mu się całkowicie każąc mu robić z nią co tylko chce, na co tylko ma ochotę. Spełniała jego życzenia z uśmiechem na ustach, radością w sercu i spokojem umysłu. Zawsze cieszyła się gdy wchodziła z nim do łóżka. Gdy brała w rękę jego członka patrząc i czując jak rośnie. I w końcu gdy czuła jak rozpycha wąskie wejście do jej ciaśniutkiej pochwy. Rozkosz jaką dawała jej sama myśl, że wchodzi w nią kutas jej własnego ojca była tak wielka, że potrafiła zwalić z nóg. I to za każdym razem. Bo oto ona Agnieszka uprawia seks ze swoim tatą w sekrecie przed wszystkimi których znała po za oczywiście bratem który również miał to szczęście i mógł z nią sypiać.

Teraz Agnieszka zasypiała z uśmiechem na ustach nie mogąc się już doczekać aż przejdzie

przez próg swojego mieszkania i wróci do swojego świata. Chciała już wejść do swojego pokoju, przypomnieć sobie ile to razy sypała się z bratem na swoim łóżku, potem pójść do jego pokoju by zrobić to samo. Ileż to razy budziła się przy jego boku i pieprzyli się jeszcze na chwilę przed jej wyjściem do pracy. Potem uda się do sypialni ojca by przypomnieć sobie ile razy wchodziła do niej już rozebrana do naga gotowa na to by tata ją posiadł. Na koniec przejdzie się po całym mieszkaniu bo nie było w nim pomieszczenia w którym nie uprawiałaby seksu z jednym czy z drugim. Salon, kuchnia czy łazienka były równie oblegane co ich własne pokoje.

Po tygodniu nieobecności fajnie będzie sobie powspominać te wszystkie cudowne chwile.

Aga miała tyle wspomnień z kuchni czy łazienki, że myliły się jej który raz był kiedy i z kim. Bywało, że swojemu bratu ciągnęła lachę każdego dnia podczas robienia obiadu czy w czasie kąpieli. Miała w ustach jego pałę więcej razy niż była sobie w stanie przypomnieć. Z ojcem z resztą sprawa wyglądała podobnie. Jemu Aga też obciągała regularnie czy to w kuchni czy w łazience zachodząc do niego gdy brał prysznic. Jednak Felek wygrywał w tej rywalizacji jak i w każdej innej jeśli chodziło o zbliżenia z Agnieszką. Powód ku temu był prosty, ojca Aga sama musiała namawiać na seks, rzadko się zdarzało, że przychodził do niej sam. Zwykle to ona wpadała do jego sypialni, czy podczas kąpieli właśnie. Kochali się głównie gdy ona miała na to ochotę, czyli jakieś cztery razy w tygodniu, czasami częściej. Z Felkiem było zupełnie inaczej. Z nim Aga pieprzyła się praktycznie codziennie. Seks z bratem był jej ulubionym zajęciem w wolnym czasie. Nawet w czasie okresu gdy większość kobiet unikało seksu jak ognia, Aga potrafiła nadstawiać bratu tyłek, żeby tylko zaliczyć kolejny numerek z nim. W dupę mógł ją przecież walić do woli, każdego dnia w miesiącu. Szkoda tylko, że tata nie wykazywał podobnych zainteresowań. Aga nie pamiętała już ile to razy prosiła go, by wyruchał ją w tyłek. Miała tak olbrzymią ochotę poczuć jak jego kutas wchodzi w jej ciasną dupcię jednak on wciąż wzbraniał się przed wyruchaniem w nią swojej córki. Nie miał podobnych oporów wpychając kutasa w jej usta czy też pochwę, natomiast jej odbyt był dla niego jakąś granicą której nie chciał przekraczać. Aga rozumiała po części jego tłumaczenia, że jest jego córką, że i tak dużo dla niego robi chodząc z nim do łóżka i inne takie. Ale skoro już i tak to robią to przecież co to za różnica?

Na całe szczęście teraz wszystko miało się zmienić ponieważ w czasie ich ostatniego

stosunku tata obiecał, że w końcu spełni jej życzenie. Dlatego tym bardziej Agnieszka cieszyła się, że wraca do domu. W końcu poczuje w swym tyłku jego kutasa. Już teraz wiedziała, że na bardzo długo zapamięta ten dzień. Podobnie jak ten w którym brat z tatą wyruchają ją we dwójkę. To będzie dopiero przeżycie, jej dwa ukochane kutaski jeden obok drugiego, wchodzące w jej dziurki raz za razem. Jakże była ciekawa tego uczucia gdy Felek będzie wchodził w jej dupę podczas gdy tata będzie tkwił głęboko w jej cipce. Nie mogła się już doczekać chwili w której to zrobią. Dwa kutasy jej ukochanych facetów, ojca i brata wypełnią ją jednocześnie i będą się kochać we trójkę aż wszyscy w końcu zaczną szczytować. Na co po cichu liczyła to to, że tata będzie wtedy akurat w jej pochwie a Felek w tyłku, bowiem pragnęła by ojciec w końcu ją zalał, czego też jeszcze nigdy nie zrobił. Podobnie jak w przypadku seksu analnego tłumaczył się tym samym, że przecież nie będzie kończył w pochwie własnej córki. Agę jednak bardzo ta myśl podniecała, że sperma ojca wypełniłaby jej łono. Bardzo ale to bardzo chciała by ją w niej zostawił. A najlepiej jakby obaj z Felkiem spuścili się w nią jeden po drugim i ich spermy wymieszałyby się w jej wnętrzu ze sobą. Taaaak, wszystko to było szalenie podniecające gdy sobie o tym myślała. Ale czy tak samo będzie w rzeczywistości? Biorąc pod uwagę to jak się podniecała gdy spuszczał się w nią braciszek mogła jedynie podejrzewać, że gdy zrobią to obaj wrażenia będą dwa razy mocniejsze. Byle już zasnąć i obudzić się jutro – myślała sobie.

Rankiem wyrwało ją ze snu uderzenie pioruna. Gdy przetarła oczy i podniosła głowę by

zerknąć przez okno, zobaczyła za nim czarne chmury, potężną ulewę oraz grzmoty. Od razu odechciało jej się wstawać, zwłaszcza, że nie wiedziała w ogóle która jest godzina. Ale, że budzik nie zadzwonił to stwierdziła, że jeszcze nie pora na wstawanie. Położyła się z powrotem wsłuchując się w odgłosy burzy. Na jej twarzy pojawił się mimowolny uśmiech bowiem zdała sobie właśnie sprawę z tego, że już była niedziela. Dzień tak długo przez nią wyczekiwany. Mogła tylko pomarzyć, że zaśnie ponownie. Natłok myśli znowu wypełnił jej głowę; zastanawiała się ile razy, nim zajdzie słońce, będzie miała w sobie kutasa brata oraz ojca? Ten drugi pewnie zadowoli się jednym numerkiem. Natomiast Felek, oj ten to będzie szalał. Aga już teraz szykowała się na potężny ból dupy jaki braciszek jej z pewnością zafunduje. Sama sobie nawet nie wyobrażała jak po całym tygodniu rozłąki miałby jej w nią nie wyruchać? Tylko, że on pewnie będzie do niej zaglądał co chwilę, i to nie tylko kutasem. W ruch pójdą pewnie paluchy, język i zapewne jakieś przedmioty. Ostatnio był to wielki zielony ogórek oraz marchewki, z których na dodatek potem zrobiła sałatkę do obiadu. Tym czasem ona podobnie potraktuje jego fiuta za którym tak strasznie się stęskniła. Będzie mu go obciągała nawet jak mu już sflaczeje całkowicie. Nawet gdy już nie będzie w stanie wcisnąć się w jej cipkę, ona dalej będzie mu ciągnęła. A może nawet da mu się osikać? Była tak stęskniona, że gdy się już do niego dobierze, może najdzie ją ochota na coś wyjątkowego? Kiedyś był to anal, ale teraz stał się już czymś normalnym. Za każdym prawie razem gdy Aga szła do łóżka z bratem, ten pieprzył ją w dupę. Teraz przyszła pora na kolejną nowość. Sam pomysł zrodził się w jej głowie po obejrzeniu pewnego pornola w którym gdy już koleś się spuścił i Aga myślała, że będzie koniec, ten nagle zaczął sikać swojej partnerce na piersi i z każdą chwilą kierował strumień moczu coraz wyżej, aż w końcu zaczął sikać do jej szeroko otwartych ust, potem na twarz, na włosy i wszędzie gdzie tylko mógł. Tak ją to wtedy podnieciło, bo od razu wyobraziła sobie w tej scenie siebie i brata. I gdy tylko mu o tym wspomniała, ten zgodził się niemal natychmiast. Jakby tylko na to czekał. Do tej pory pissing wydawał jej się czymś abstrakcyjnym, nie wyobrażalnym, jak można było pić czyjeś siki? Tymczasem swoich własnych już skosztowała zeszłego wieczoru i nawet nie smakowały tak źle jakby się mogło wydawać. Teraz pozostało jej do skosztowania oranżadki od braciszka i rozsmakowaniu się w niej na dobre. Nagle ukazała jej się wizja przyszłości w której Felek sika na nią po każdym stosunku jaki odbędą. Starając się sobie to wyobrazić zaczęła się masturbować. Sięgnęła ręką do swojej wrażliwej muszelki która pod wpływem samego dotyku puściła soki. Nie było się co dziwić, Aga była mega napalona. Od tygodnia z nikim się nie kochała. A z reguły robiła to codziennie. Dbali o to jej brat i ojciec. No i od niedawna Lilka. Ahhhhh... nagle przypomniało jej się co z nią robiła tamtej nocy. Sikanie brata poszło w odstawkę i teraz Aga przypominała sobie jak razem z Lilką lizały sobie i palcowały swoje dziurki. Ułamek sekundy później przypomniało jej się, że przecież Lilka pieprzyła się ze swoją siostrą Moniką za plecami Michała. A ona sama o mało co nie przyznała jej się, ze swojego związku z bratem. Lilka i Monika – ciężko było jej w to uwierzyć, bowiem Aga doskonale znała starszą siostrę swojej przyjaciółki i nigdy nawet przez myśl by jej nie przeszło, że te dwie dziewczyny może łączyć podobna więź która łączyła ją z bratem.

A jednak tak było. Ciekawe jak to robiły? Gdzie i kiedy? Były siostrami więc nie brakowało

im pewnie okazji do spotkań. Ale co wtedy robiły? Wymykały się swoim facetom i pieściły się gdzieś po kryjomu? A do łóżka chodziły gdy któregoś z nich nie było w domu? Poznawszy możliwości Lilki, Aga mogła się jedynie domyślać jak ostro musiały się rżnąć. To ci siostrzyczki – myślała sobie palcując głęboko swoją rozgrzaną pochwę. – Jedna mężatka, druga też w związku, a tu potajemnie spotykają się za ich plecami by lizać sobie swoje siostrzane cipki, tyłki i kto wie co jeszcze... Tak ją to podnieciło gdy wyobrażała sobie jak Lilka pieprzy się ze swoją siostrą, że sama znowu zapragnęła z nią to zrobić. Może wtedy poopowiada jej jakieś ciekawe historie z jej udziałem. A może i Aga sama odważy się w końcu przyznać do swojego kazirodczego związku z bratem? Ciekawe jakby na to zareagowała gdyby dowiedziała się, że cipa którą nie tak dawno lizała była odwiedzana przez kutasa jej własnego braciszka? Wiedziała, że Lilka raczej by jej nie potępiła... nie, skoro sama uprawiała kazirodczy seks z siostrą. Całości dopełniało jeszcze przecież to zdjęcie kutasa Michała które Lilka jej pokazała. A robiąc to oznajmiła jej, że jak będzie kiedyś chciała się na nim przejechać, to ma tylko powiedzieć... a ona przyprowadzi go i pozwoli się jej z nim przespać. To była bardzo kusząca propozycja i Aga wiedziała, że prędzej czy później z niej skorzysta. Nie odmówi sobie wskoczenia na takiego olbrzyma. Zaletą jej związku z Felkiem i tatą było to, że mogła sobie na to pozwolić nie musząc się przed nimi tłumaczyć. Chociaż obiecała bratu, że dopóki z nim jest, nie będzie się pieprzyła z innymi. Ale taki pojedynczy skok w bok, może być tylko czymś dobrym. Jakaś odskocznia też jej się przecież należy, od ponad pięciu lat pieprzy się tylko i wyłącznie z nimi dwoma a przecież jest jakby nie patrzeć „wolną” kobietą. Seks z Michałem rozwiałby też wątpliwości co do jej orientacji, ponieważ koleżanki już gadały, że od dawna nie widziały jej z żadnym facetem i być może przerzuciła się na dziewczynki czy coś. Dając dupy Michałowi i to pewnie w towarzystwie jego dziewczyny udowodni, że wszystko jest z nią w jak najlepszym porządku. Kutas Michała na pewno wyniesie ją na szczyt rozkoszy o której mogłaby tylko marzyć pieprząc się z bratem albo tatą. Obaj razem mogliby mu może sprostać, ale, żeby to stwierdzić musi najpierw poczuć w sobie tego olbrzyma.

Bawiąc się swoją rozgrzaną do granic możliwości cipką Agnieszka wyobrażała sobie teraz

jak klęczy u stóp Michała i robi mu loda a tuż obok stoi i przygląda się wszystkiemu jego dziewczyna. Ta masturbowała się tylko obserwując parę kochanków którzy chwilę potem przeszli do konkretów. Aga podeszła do Lilki opartej o blat kuchennego stołu i zaczęła lizać jej piersi oraz palcować muszelkę podczas gdy Michał zaszedł ją od tyłu i wepchnął swojego kutasa głęboko między jej pośladki. Aga zawyła z rozkoszy i odwróciła głowę do tyłu by spojrzeć w oczy chłopakowi swej przyjaciółki. Widać było, że spodobała mu się jej wąska pizdeczka bo wchodził w nią z wielkim zaangażowaniem.

Potem wyobrażała sobie jak pieprzą się w jeszcze kilku innych pozycjach, cały czas na

oczach Lilianny, która widocznie czerpała straszną przyjemność z patrzenia jak jej chłopak posuwa jej najlepszą przyjaciółkę. Na koniec Aga całkowicie puściła wodze fantazji... Michał doszedł na jej twarz pokrywając ją olbrzymią ilością swojej gęstej, gorącej spermy a potem kucnęła ona w niewielkiej odległości od niego i poprosiła go o nic innego jak o to by ją osikał!

Nie minęła więc chwila, a z końcówki jego wciąż sterczącego fiuta trysnął potężny

strumień żółtego, równie gorącego moczu który z nie małą siłą uderzył ją prosto między oczy. Siki zaczęły rozlewać się po całej twarzy mieszając się ze spermą a Aga zaczęła całą tę mieszankę rozsmarowywać sobie po buzi niczym odmładzającą skórę maseczkę. Potem otworzyła szeroko usta dając mu tym samym znak, gdzie ma teraz celować. W kolejnej jej wizji Michał zaczął sikać jej do buzi a ona niczym spragniona po przejściu co najmniej całej pustyni łykała tyle moczu ile mogła. Wtedy Lilka przestała się jedynie przyglądać całej tej sytuacji i również podeszła do swojej klęczącej na podłodze przyjaciółki. Zrobiła duży rozkrok, rozchyliła paluszkami wargi sromowe i sama zaczęła sikać Adze na głowę. Jej mocz oblewał jej blond włosy i ściekał po twarzy w dół, na piersi i resztę jej nagiego ciała. Oczywiście i do buzi też jej zawędrował. Aga podstawiła otwarte usta pod cipę Lilki a gorący strumień jej sików zaczął wypełniać je po brzegi. W tym samym czasie Michał sikał na jej cycki i do ust gdy tylko je otwierała. Agnieszka połykała wszystko co była tylko w stanie ale moczu było tak dużo, że większość po prostu wypływała z jej przepełnionej buzi. W pewnej chwili Michał podszedł do niej i wepchnął w gardło wciąż sikającego kutasa. Teraz jego mocz wędrował wprost do jej żołądka.

Na tym jednak nie było końca perwersji jej fantazji. Agę do reszty pochłonęły wizje

sikania. W kolejnej wyobraziła sobie jak Michał sika teraz na twarz klęczącej przed nim Lilki a ta dosłownie myła się jego moczem. A gdy ten wpadał do jej buzi to już z niej nie wypływał. Potem i ją Michał pieprzył w gardło wciąż sikającym kutasem którego co chwilę wyjmował tylko po to by ponownie zmoczyć jej twarz. Jej mokre włosy podobnie jak włosy Agi przylegały do głowy jakby stały na deszczu. Aga masturbowała się jak szalona, wpychając w swoją cipę palce jednej jak i drugiej ręki. Była już tak podniecona, że jak tylko poczuła, że chce jej się siku, wstała z łóżka chwytając za szklankę leżącą na nocnej szafce i poleciała z nią do łazienki. Zdjęła majtki i zamiast wysikać się do kibelka zrobiła to do naczynia identycznie jak poprzedniego wieczoru. Teraz chociaż znała już smak swojego moczu i wiedziała co ją czeka gdy się go napije czy nim obleje. Szklanka była pełna po brzegi i Aga przez chwilę się jej przyglądała zastanawiając się czy na pewno chce to zrobić? Wtedy wróciły wizję sprzed kilku chwil jak Lilka sika jej na głowę i odruchowo chlusnęła sobie na twarz. Jej mocz rozpryskał się po policzkach, czole i ustach. Intensywny zapach dotarł do nozdrzy lekko je podrażniając, ale o to właśnie chodziło. Po chwili otworzyła szeroko usta i wlała do nich resztę zawartości szklanki. Poczuła odruch wymiotny ale stłumiła go i połknęła wszystko oblizując się ze smakiem. Żołądek znowu zaczął protestować a do jej ust napłynęło sporo śliny tak jak przed wymiotami ale i tym razem Aga przezwyciężyła chęć zwrócenia. Była tak podniecona, że żałowała tylko tego, że nie mogła nasikać do niej ponownie by jeszcze raz oblać się swoimi sikami. Chciała wylać je sobie na włosy by poczuć się tak jak w swoich fantazjach, niestety jednak jej pęcherz był już pusty. Długo się nie zastanawiając zdjęła z siebie mokrą piżamę i trąciła ją do kosza na śmieci. Nie będzie jej przecież pakować do torby bo waliłoby tak, że szok. Znajdzie ją pewnie pokojówka która przyjdzie posprzątać pokój po jej wyjeździe i bardzo ta myśl ją podniecała, gdy myślała sobie jak bardzo będzie sprzątaczka zachodzić w głowę co w koszu robią osikane ubrania?

Nie tracąc więcej czasu weszła do wanny i puściła wodę. Musiała się wykąpać przed

wyjściem z pokoju i to bardzo dokładnie by nie pachnieć swoimi sikami. Na dworze wciąż lało i grzmiało. Dało się to słyszeć nawet z łazienki. Aga zastanawiała się czy i w domu jest taka pogoda? Może się w końcu trochę ochłodzi – pomyślała sobie. Upał panujący od ostatnich dwóch tygodni był już pomału nie do zniesienia. Za każdym razem gdy kochała się z Felkiem czy tatą cali byli zlani potem a duchota była taka, że czasami nie szło wręcz oddychać. Otwarte okna nic nie dawały bo żar wdzierał się do mieszkania i było jeszcze gorzej. Wiatraki chodziły na maxa ale i to nic nie dawało. Może więc ta burza przyniesie chociaż na kilka dni jakąś zmianę pogody? Dobrze by było bo miała już serdecznie dosyć tego upału.

Leżąc w wannie zastanawiała się czy Felek jeszcze śpi? Czy też może już wstał? Ciekawa

była co też braciszek dla niej szykuje? Znając jego to pewnie nie będzie to nic specjalnego i weźmie ją jak tylko wejdą do domu, w korytarzu albo gdzieś w pokoju. Pierwszy raz na pewno będzie szybki i krótki, chyba, że zwali sobie wcześniej konia. Jeśli tak to pewnie znowu będzie sobie oglądał kolekcje jej zdjęć na kompie. Miał ich tam dość sporo i Aga zawsze denerwowała się gdy siedzieli u niego kumple grzebiąc coś przy nim. A gdyby tak któryś z nich przez przypadek odnalazł ten folder i zobaczył, że Felek trzyma na kompie nie tylko nagie zdjęcia swojej własnej siostry ale i takie w których ją pieprzy albo ona robi mu loda! Miał też przecież pokaźną kolekcję fotek z jej ospermioną twarzą które zbierał od dawna nie wspominając już o filmikach które kiedyś nagrywał. Widać na nich wyraźnie ich twarze i każdy ich znajomy od razu zorientowałby się, że to brat i siostra uprawiają tam seks ze sobą. To była by katastrofa. Totalna... taki koniec świata w miniaturowym wydaniu. Miała tylko nadzieję, że Felek ma te zdjęcia dobrze poukrywane bo nie chciała, żeby któryś z jego kumpli zobaczył filmik na którym ciągnie mu pałę aż do momentu jak się na nią spuszcza. Tylko jedna osoba mogłaby to kiedykolwiek zobaczyć, tylko ona na to zasługiwała... a tą osobą była oczywiście... Lilka!

Gdy Agnieszka będzie na to gotowa zdradzi swojej przyjaciółce swój największy sekret.

Albo chociaż jego część i przyzna się jej, że jest w związku ze swoim bratem i, że chodzi z nim do łóżka czerpiąc z tego olbrzymią satysfakcję. Musi się tylko zebrać na odwagę a tej jeszcze jej brakowało. Nie był to bowiem byle jaki sekret chociaż sama Lilka z wielką łatwością przyznała się jej, że bzyka się z siostrą. Jaka była w tym różnica poza tą, że Felek miał kutasa a nie cipkę jak Monika? W sumie to żadna. Ale ta jedna wystarczyła, żeby póki co milczeć. Nie mniej jednak Agnieszka miała olbrzymią ochotę opowiedzieć Lilce całe swoje dotychczas skrywane życie. Chciała opowiedzieć jej każdą historię a przede wszystkim od czego się zaczęło? Na pewno będą wtedy długo rozmawiały i skończą zapewne w łóżku bowiem to co Aga wyprawiała z bratem przez te wszystkie lata podnieciłoby nawet największego impotenta. Lilianna i tak pewnie w połowę jej nie uwierzy jak choćby w historię o tym, że pieprzyła się z nim w tą samą noc w czasie której robiły imprezę. Już teraz mogła sobie wyobrazić jej minę. Nie co dzień w końcu przyjaciółka przyznaje ci się, że sypia ze swoim bratem. A jeśli zdecyduje się na całą prawdę i przyzna, że z ojcem również chodzi do łóżka? No cóż... i tak powiedziała jej ostatnio, że często sobie to wyobraża więc Lilka stwierdzi pewnie tylko, że urzeczywistniła swoje marzenia. Można było odnieść takie wrażenie po tym jak sama przyznała się do podobnych fantazji.

Przyszła w końcu pora by wygrzebać się z wanny i pomału zacząć się ubierać. Chociaż

Agnieszka wcale nie miała na to ochoty. Wolała leżeć sobie w ciepłej, przyjemnej wodzie i wyobrażać sobie wszystkie te cudowne rzeczy. Szczególnie utkwiła jej w głowie wizja w której sikały sobie z Lilką na głowy a towarzyszący im Michał dodawał co chwilę coś od siebie. Zanim więc wyszła z wanny wyobraziła sobie podobną scenę tylko, że Michała zastąpił oczywiście Felek. Lilka stała i obserwowała brata i siostrę w ostrej akcji podczas której Aga klęczała przed Felkiem i ciągnęła mu pałę a ten co chwilę wyciągał kutasa z jej gardła i sikał na twarz po czym znowu wkładał go z powrotem. I tak co kilka chwil. Lilka wyglądała na totalnie zaskoczoną ale i bardzo podnieconą patrząc jak rodzeństwo zabawia się ze sobą. W pewnej chwili Felek odszedł kawałek od siostry i zaczął pocierać sobie penisa z którego po chwili poleciał olbrzymi strumień moczu który lądował już nie tylko na twarzy Agnieszki ale na całym jej nagim ciele. Wtedy wyobraziła ona sobie jak Lilka przyłącza się do niej a nie słabnący strumień moczu z fiuta Felka zaczyna oblewać i ją. Długo sikał na twarz Lilki chcąc by ta nie posiadała żadnych suchych miejsc. Gdy udało mu się nasikać do jej otwartych ust ta wypluwała wszystko na twarz jego siostry która rozsmarowywała sobie wszystko po jej powierzchni.

Aga znowu zaczęła się masturbować w wannie gdyż jej fantazje podnieciły ją jeszcze bardziej niż przed chwilą. Cały czas niczym wyciętą scenę z filmu Aga przewijała sobie w myślach scenkę w której potężny strumień moczu jej brata rozbija się o piękną twarz jej najlepszej przyjaciółki. Wydawało jej się to tak realne jakby odbyło się kiedyś naprawdę a ona sobie to jedynie przypominała. Na koniec wyobraziła sobie jeszcze jak przyznaje się Lilce z romansu z bratem i ojcem po czym znowu zaczyna na jej oczach robić Felkowi loda podczas gdy on pieści jej piersi wcierając w nie kropelki swojego moczu. Lilka klęczała tuż przy nich obserwując ich z pierwszego rzędu ale nie wtrącała się już. Wtedy Felek znowu wyjął kutasa z ust siostry i zaczął sikać na jej twarz. Oblewał ją całą silnym strumieniem a ona dodatkowo otwierała szeroko buzię by i tam jej trochę wlał. Gdy to robił Agnieszka patrzyła na Lilkę i na jej oczach połykała siki brata oblizując się ze smakiem jakby to Coca Cola leciała mu z kutasa. W końcu strumień się skończył ale w tej samej chwili Felek zaczął spuszczać się na twarz Agnieszki posyłając na nią olbrzymie porcje swojej spermy. W swojej fantazji Aga przyznała się Lilce, że to jej ulubiona chwila a wtedy przyjaciółka zbliżyła się do niej i zaczęła niczym pies czy też suka zlizywać z niej wszystko co tylko mogła. Mieszankę moczu i spermy – zlizała z niej wszystko! Potem pokazała jej szeroko otwartą buzię wypełnioną tym eliksirem tylko po to by również na jej oczach połknąć wszystko co udało jej się zebrać.

W tej chwili jej podniecenie sięgnęło zenitu. Masturbując się w swojej hotelowej łazience

wpychała sobie w pochwę wszystkie cztery palce zastanawiając się czy i piątego łącznie z pięścią by też nie zmieściła? Dawno już nie miała tak perwersyjnych myśli. Z tym sikaniem przeszła już chyba wszystkie dotychczasowe swoje wyuzdane fantazje. Miała ochotę na więcej, znacznie więcej... a co ważniejsze to chciała by nie były to tylko fantazje! Może tych z Lilką szybko nie zrealizuje... ale te z Felkiem, jak najbardziej! Może nawet jeszcze tego wieczoru gdy w końcu dobierze się do niego po całym tygodniu rozłąki poprosi go o to by zaserwował jej złoty deszczyk.

On tylko na to czekał. Już dawno samo ruchanie siostry przestało mu wystarczać... Aga

wiedziała o tym, choć Felek nigdy jej tego tak wprost nie powiedział. Zamiast tego szukał okazji do przelecenia jej poza domem, poza tą bezpieczną strefą jaką były te cztery ściany ich pokoi. Tak jak wtedy w jej biurze w pracy czy kiedyś jeszcze wcześniej na urodzinach u jakiejś ciotki gdzie praktycznie ją zgwałcił w jednym z pustych pokoi których bogata ciocia w swoim wielkim domu miała nie wiadomo ile. Aga była wtedy daleka od wychylania się poza dom, ale Felek miał zupełnie inne zdanie na ten temat. Był na nią wtedy tak napalony, że praktycznie siłą zatargał ją na piętro, wepchnął do jednego z otwartych pokoi i zaczął się dobierać. Jej seksowna kreacja na tamten wieczór również robiła swoje wzbudzając w braciszku coraz to większe pożądanie. Aga jeszcze teraz pamiętała pod jak wielkim była wtedy stresem gdy brat nie bacząc na nic brał ją od tyłu przy jakimś stole w ciemnym, zimnym pokoju. W każdej chwili zdawało jej się, że ktoś chodzi po korytarzu i zaraz ich nakryje. A było to zaledwie kilka miesięcy po tym jak Felek przyłapał ją w łóżku z ojcem i sam zaczął z nią sypiać. Nie była ona jeszcze wtedy tak skora do kazirodczego seksu jak jest teraz przez co bardzo długo miała o to do niego pretensje. Czemu jednak nie mogła zaprzeczyć to faktowi, że taki seks był o milion razy bardziej ekscytujący niż ten który uprawiali w zaciszu ich mieszkania. Jednak fakt, że uprawiała go z bratem i ryzyko zostania przyłapaną na gorącym uczynku skutecznie odstraszał ją od kontynuowania podobnych praktyk w przyszłości. Aż do teraz. Od przygody w pracy oraz tego co działo się podczas ostatniej imprezy w jej domu pomału zmieniała zdanie na ten temat. Również i ją poniekąd zaczęło nużyć wieczne bzykanie się w jej bądź Felka pokoju. Dlatego też postanowiła, że zaczną powoli się wychylać z sypialni. Ze znacznie większą dozą ostrożności będzie pozwalała bratu na dobieranie się do niej wszędzie tam gdzie będzie miał na to ochotę tak jak robią to normalne pary. W domu natomiast by uniknąć nudy i monotonii będą puszczać wodze wszelkich nawet tych najbardziej wyuzdanych fantazji, takich jak sikanie, anal, trójkąty z tatą czy też seks w tajemnicy przy gościach w domu. Plus oczywiście wszystko co przyjdzie im do głowy. Zrobi dla swojego brata którego kochała ponad życie wszystko, wszędzie a nawet z każdym jeśli przyjdzie mu kiedyś do głowy zobaczyć jak pieprzy się z innym facetem. Nie byłoby to dla niej problemem bo mimo iż go kochała i pragnęła to nie była przecież jego żoną i nie musiała być mu posłuszna. Przecież sypała się też z tatą... już sam ten fakt sprawiał, że nie była własnością Felka. Owszem obiecała mu, że nie będzie się pieprzyła po kątach z innymi kolesiami i w zasadzie to nawet nie miała na to ochoty bo miała przecież dwóch bardzo aktywnych partnerów. To wszystko nie znaczyło jednak, że gdy pojawi się jakaś okazja, a tu miała na myśli na przykład chłopaka Lilki, to jej nie wykorzysta. Zrobi to z przyjemnością i to nie tylko z jednego powodu jakim był jego niezwykłych rozmiarów penis. Jeszcze bardziej podniecał ją fakt, że kochałaby się z facetem swojej najlepszej przyjaciółki która sama jej to zaproponowała i z którą sama się pieprzyła! Felek oczywiście nie musiałby się o tym dowiedzieć. Lepiej nawet by było gdyby żył przeświadczony faktem, że jako jedyny ma możliwość bzykania swojej pięknej siostrzyczki. Swoją drogą Agnieszce od dawna marzył się jakiś romansik na boku. Niby miała teraz ten z Lilką, ale bardziej chodziło jej o faceta. W końcu kogoś innego z innym sprzętem innymi umiejętnościami, zachciankami z kimś zupełnie nowym.

Chłopak Lilki byłby idealny zwłaszcza po tym jak powiedziała jej, że Michał uważał ją za

bardzo atrakcyjną kobietę którą chętnie by przeleciał. Ale nawet jeśli kiedyś z nim to zrobi, a zakładała, że tak będzie to nie będzie to prawdziwy romans bo Lilka o wszystkim by wiedziała. To musiałby być ktoś zupełnie inny, jak na przykład kolega taty z pracy, albo od niej z pracy. Kumple Felka odpadali od razu bo każdy z nich wygadałby mu się, że przeleciał jego siostrzyczkę w kilka chwil po tym jakby to zrobił. W pracy miała co prawda paru kolegów przed którym chętnie rozłożyłaby nogi ale taki romans również wiązał się z ryzykiem bycia przyłapaną, może nie przez brata ale przez innych pracowników. Fajnie było by jednak znowu to poczuć. Tą niepewność, ciekawość w chwili gdy rozpinasz gościowi rozporek i nie wiesz jeszcze co tam na ciebie czeka? Albo gdy już w ciebie wchodzi i zastanawiasz się jak długo wytrzyma? Jak dobrze cię wyrucha? I czy obficie się na ciebie spuści? Ani Felek ani ojciec nie dostarczali jej już tych wrażeń bo wiedziała doskonale czego mogła się po nich spodziewać.

Nic to! – pomyślała sobie wyciągając wreszcie palce z wymęczonej pochwy. Co by nie

było Felek i tak będzie dla niej numerem jeden. On był dla niej najsilniejszym magnesem, nic ani nikt inny jej tak do siebie nie przyciągał. I gdy tylko do niego wróci da mu tego kolejny dowód... czyli po prostu... odda mu siebie! Całą siebie... z dopiskiem „Rób ze mną co chcesz braciszku”. Nie mogła się już doczekać aż wejdą do domu i zamkną za sobą drzwi. Wtedy zacznie się dziać prawdziwa magia. Magia którą uwolnić może tylko seks z kimś jak brat, siostra lub tata. Żadna inna osoba nie była by w stanie dokonać takich cudów.

Z taką motywacją Agnieszka w końcu podźwignęła się na równe nogi, sięgnęła po ręcznik

i zaczęła wycierać swoje szczuplutkie, nagie ciało. Zastanawiała się przy tym jak takie małe, ledwo odznaczające się piersi mogły tak bardzo jarać jakiegoś faceta? Miała tu na myśli oczywiście Felka który zawsze zachwalał jej biust. Bardziej jednak niż ich rozmiar musiał podniecać go fakt, że należą one do jego siostry a nie zwykłej laski. I w rzeczywistości tak właśnie było – czego Aga była oczywiście świadoma. Czyje piersi mogą podniecić się bardziej niż te których nigdy nie powinieneś był zobaczyć? Wygląd czyich piersi najbardziej zastanawia każdego faceta? Oczywiście siostry, matki albo córki, bo każdy z nich wie, że nigdy ich nie zobaczy, przynajmniej w zwykłych okolicznościach. Owszem mogą zdarzyć się przypadki, ale przypadek to przypadek nie ma nic wspólnego z zamiarem. Dlatego właśnie oglądanie bądź dotykanie piersi Agnieszki było dla Felka tak podniecające. Nie miał dla niego znaczenia ani ich wygląd, ani rozmiar. Liczyło się tylko to, że były to piersi jego siostry. Te których nigdy nie miał prawa zobaczyć czy już tym bardziej poczuć w swojej dłoni. Po za tym jarało go coś jeszcze a mianowicie to, że wszyscy jej koledzy czy to z pracy, ze szkoły czy nawet zwykli przechodnie którzy się na nią napalali nie mieli zielonego pojęcia, że to właśnie przed nim, czyli swoim bratem się rozbierała, jemu pozwalała się pieścić i tylko z nim chodziła do łóżka. Patrzył zawsze na takich napaleńców i śmiał się w głos w duchu, że każdy z nich może jedynie marzyć o posiąściu jego pięknej siostry ale tak na prawdę tylko on jeden miał do tego prawo! Z drugiej jednak strony Agę też podniecał nie tylko wygląd i kształt penisa Felka ale i fakt, że jest to penis jej brata. Może nie aż tak bardzo jak kręciło to jego ale miało to dla niej też znaczenie. Nie miała natomiast myśli typu, że chełpiła się w myślach przed innymi dziewczynami tym co on.

Jedyne co czuła to potrzebę podzielenia się z kimś tym faktem. Chciała by była chociaż ta

jedna osoba która wiedziałaby, że pieprzy się ze swoim braciszkiem. Oczywiście miała tu na myśli tylko i wyłącznie Lilkę która już ostatnio zwierzyła jej się z tego, że zdarza jej się sypiać ze swoją siostrą. Zrobiła to mimo kontrowersji jakie mogłoby to wzbudzić w każdym kto by coś podobnego usłyszał, ale jakoś nic wielkiego się nie stało po za tym, że teraz Agnieszka o tym wiedziała. Dlaczego więc i ona nie miałaby zwierzyć się ze swojego sekretu? Czy seks brata z siostrą może być bardziej szokujący niż dwóch sióstr ze sobą? Po za tym, że w jej przypadku dochodziło do penetracji członkiem to chyba nie... seks to przecież seks... one też się penetrowały w taki czy inny sposób. Pieściły się pewnie tak samo, łącznie z seksem oralnym. Jedyne co ją przed tym powstrzymywało to to, że Felek pewnie nie chciałby, żeby ktoś wiedział o ich związku. A już tym bardziej ojciec gdyby się dowiedział miałby pewnie sporo żalu. Tylko dlatego milczała przed Lilką. Już nawet nie bała się jej reakcji, nie po ich ostatniej rozmowie. Gdyby Felek powiedział jej, że spoko może się z nią tym faktem podzielić to zrobiłaby to z marszu. Niestety musiałby się wtedy liczyć z tym, że przy każdej wizycie Lilki w ich domu a były one nie tak rzadkie byłby narażony na jej spojrzenia i komentarze bo znając ją nie mogłaby siedzieć cicho i milczeć wiedząc, że ta dwójka nie jest zwykłym rodzeństwem. Pewnie zaraz chciałaby zobaczyć jak to robią... albo nawet zrobić to z nimi. Była do tego jak najbardziej zdolna. Aga była nawet w stanie pokusić się o tezę, że była ona jeszcze bardziej wyuzdana od niej samej.

Ubierając się założyła jedynie górną część bielizny, natomiast dżinsowe spodnie wsunęła

na zupełnie goły tyłek tak, żeby Felek gdy będzie je ściągał wiedział, że zrobiła to specjalnie dla niego wiedząc, że będzie chciał ją przelecieć od razu jak tylko wejdą do domu. Sama zresztą bardzo na to liczyła. Tylko obecność taty w domu powstrzyma ich od zrobienia tego na środku korytarza.

Gdy już się ubrała usiadła sobie przy małym stoliku który stał przy łóżku i wyjęła swoją

zasobną kosmetyczkę. Mając przed sobą małe, okrągłe lusterko patrzyła w nie malując sobie oczy i kładąc delikatny makijaż. Felek nigdy nie lubił gdy malowała się zbyt mocno, natomiast uwielbiał gdy mocno podkreślała swoje piękne, zielone oczy. Kolejna już rzecz którą robiła tylko i wyłącznie dla niego. A trochę już tego było. Bieliznę nosiła taką która mu się podoba w kolorach jakie mu się podobają, ubrania też nosiła przypadające mu do gustu, malowała się pod niego, kupowała perfumy którymi lubił jak pachniała gdy się kochali. Nawet cipkę goliła sobie tak jak on lubił czyli na zero co dla niej samej nie było może jakimś wymogiem. Ona lubiła mieć czasami delikatny zarościk, ale skoro braciszek wolał wbijać się języczkiem w wygoloną cipkę, to tak też robiła. Dupcię też sobie oczywiście goliła. Między jej nogami człowiek nie uświadczył ani śladu owłosienia bowiem Felek intensywnie pieścił ją tam językiem i ustami a wiadomo, że owłosienie w takich sytuacjach raczej przeszkadzało. Także jeśli ktoś zadałby jej pytanie czy goli się w miejscach intymnych i dlaczego? Odpowiedź może szokująca ale była by oczywista: tak, bo mój brat gdy się z nim kocham lubi jak nic nie przysłania mojej cipki czy tej drugiej dziurki. Powiedziała by to oczywiście tylko wtedy gdyby wiedziała, że nikogo taka odpowiedź by nie zaskoczyła... czyli raczej nigdy.

Nic by jej tak nie ucieszyło jak uznanie kazirodztwa za przynajmniej coś w rodzaju

homoseksualizmu, żeby przyznanie się komuś do uprawiania seksu z bratem czy ojcem witało się z podobną reakcją do przyznania się bycia gejem lub lesbijką. Nie sądziła jednak, że kiedykolwiek miałoby to nastąpić, gdyby ludzie na słowa „No wiesz, ja kocham się z moim bratem”, reagowali w sposób... –„ A no, spoko... jak kto woli”. I koniec. Bez wyzywania, piętnowania, przeklinania i innych podobnych rzeczy. Dlaczego jest to tak krytykowane, że można woleć ssać kutasa własnemu bratu czy tacie skoro pomimo pokrewieństwa niczym innym to się nie różni od ssania innego członka? Fakt bycia rodziną nie przemawiał do niej zupełnie a wręcz był argumentem właśnie za tym, żeby to robić. Za dobre wychowanie odwdzięczyć się tacie całonocnym bzykankiem, albo za pomoc brata w naprawie kompa zrobić mu w nagrodę loda. Czy nikt wcześniej naprawdę o tym nie myślał? O tym, żeby matka pokazała synowi jak wygląda prawdziwy seks zanim zacznie go uprawiać z rówieśniczkami? No tak... ten strach przed wadami genetycznymi które mogą wystąpić u potomstwa. Ale kto powiedział, że każdy chce się pieprzyć dla prokreacji? Prokreacja była przecież tylko jednym z wielu elementów czy też celów w których uprawiało się seks. A co z przyjemnością? Z zacieśnianiem więzi, rodzinnych czy też innych? A przede wszystkim co z wyrażaniem uczuć poprzez seks? Przecież uprawia się go z tymi których się kocha... ona kochała brata i tatę i tylko przez fakt, że byli rodziną miała z nimi nie sypiać? Zwłaszcza jeszcze, że w przeszłości kazirodztwo było wręcz popularne i praktykowane przez najbardziej znane osobistości w państwach świata. Rody królewskie wywodziły się ze związków braci z siostrami czy też innymi krewnymi i jakoś wtedy było to dozwolone. A teraz nie jest, bo? Bo co tak naprawdę? Bo ktoś tak powiedział? Ma słuchać kogoś kto nie ma pojęcia o tym jak cudownie jest położyć się w łóżku ze swoim tatą, człowiekiem który opiekował się, dbał o nią całe życie, i uprawiać z nim seks który jest przejawem najprawdziwszej, najczystszej miłości? W telewizji demonizują kazirodztwo jak tylko się da, a to, że ojciec gwałcił swoje córki, miał z nimi dzieci, a to, że matka zmuszała do tego swojego niepełnoletniego syna. Ale przecież nie każdy taki przypadek musiał być od razu gwałtem! Co z kazirodztwem z wyboru? Czy córka uprawiająca seks z ojcem, albo siostra kochająca się z bratem czy też drugą siostrą powinna być piętnowana bardziej niż na przykład, żona która za plecami zdradza męża z jego kolegą? Albo niż laska która na imprezie obciąga kutasy wszystkim którzy postawią jej drinka? Nawet dziwki mają łatwiej. Istna paranoja!

Aga marzyła o tym by pewnego dnia móc wyjść do restauracji z Felkiem gdzie wszyscy

albo chociaż część gości lub obsługi wiedziałaby, że są rodzeństwem a mimo to móc się do niego przytulać, całować się z nim bez wzbudzania powszechnego szoku i obrzydzenia. Wiedziała, że marzy o niemożliwym ale pragnienie akceptacji wśród innych a przynajmniej wśród znajomych było czymś o co chciałaby zawalczyć. Tak jak zrobiła to Lilka która bez pardonu przyznała jej się do tego, że sypia ze swoją siostrą. Zazdrościła jej odwagi ale i tej łatwości mówienia o tym całym kazirodztwie, zupełnie jakby to było dla niej czymś normalnym. A już na pewno czymś o czym można porozmawiać jak o czym kolwiek innym. Dobrze było mieć taką przyjaciółkę – pomyślała sobie.

Taką która gdy dowie się, że Aga sypia jednak ze swoim braciszkiem będzie chciała poznać

jak najwięcej pikantnych szczegółów z ich prywatnego życia zamiast skreślić ją z listy znajomych za robienie tak obrzydliwych rzeczy. Obiecała sobie, że pogada o tym z Felkiem bo decyzja o wyznaniu prawdy Lilce nie należała tylko do niej. Felek również musiałby wiedzieć, że jest ktoś kto zna prawdę o ich relacjach. A do sypiania również z ojcem wolała się póki co nie przyznawać bo to mogłoby być trochę za wiele. Wystarczyło, że powiedziała Lilce o swoich fantazjach na jego temat.

Gdy już skończyła nakładać makijaż przestała też rozmyślać nad wszystkimi tymi ciężkimi

kwestiami. Dla niej kazirodztwo, to które znała i praktykowała było czymś cudownym i nie zamierzała z niego rezygnować. Stało się ono częścią jej życia, jej paliwem, definiowało ją, nadawało jej egzystencji cel i znaczenie. Teraz skupiła się na tym co najprzyjemniejsze czyli na tym, co też będzie robiła dzisiejszego wieczoru z braciszkiem gdy będą już sami? Ile razy zdąży ją przelecieć zanim oboje padną z wyczerpania? Trzy? Cztery? Pierwszy numerek obstawiała na zaraz po wejściu do mieszkania, drugi pewnie zaraz potem jak się rozbiorą i trochę odpoczną. Trzeci pewnie w czasie kąpieli no a ostatni i zapewne najdłuższy jak już pójdą do łóżka. No i w między czasie będzie musiała też wpaść do taty. Za nim też strasznie się stęskniła. Ostatnio coraz ciężej było jej znaleźć się z nim sam na sam. Nie chciała tego przyznać, ale zdawało jej się jakby jej unikał. Gdy już udawało jej się zastać go w sypialni i wskoczyć na niego to ograniczał się do szybkich numerków które często pozostawiały u niej spory niedosyt. Aga wiedziała, że ma to poniekąd związek z jego wyrzutami sumienia o których jej wspominał i z tym, że chciałby ją w końcu uwolnić od konieczności sypiania z nim. Ona jednak była daleka od traktowania tego jako konieczność. Seks z tatą dawał jej olbrzymią radość i przyjemność i nie chciała z niego rezygnować. Po powrocie powie mu o tym... sprawi, że ich związek rozgorzeje od nowa i będzie taki jak na początku, pełen niesamowitych wrażeń i doznań. Wkręci go też w trójkąt z Felkiem i będą się pieprzyć razem jak jedna wielka kochająca się rodzina. Nic jej tak nie podniecało jak myśl o tym, że kutasy taty i brata wypełniałyby ją w tym samym czasie; jeden w pochwie, drugi w dupie, oba szybko poruszające się w jej gorącym wnętrzu. Każdy z nich będzie musiał odwiedzić ją w obu miejscach... nie było innej możliwości. Po kolei będą się zamieniać miejscami aż Aga stwierdzi, że i ojca i brata miała w swojej cipce, dupci i ustach. Dopiero wtedy pozwoli im dojść. A jeśli o to chodziło to w grę wchodziło tylko jedno miejsce; głęboka czeluść jej cudownej pochwy w której każe im wylać owoce swojej ciężkiej pracy. Tata pewnie nie będzie zadowolony z tego faktu... ale nie będzie miał wyboru. Aga pragnęła, żeby chociaż raz spuścił się on w jej cipkę. Nigdy wcześniej tego nie robił, mimo iż pieprzył własną córkę i spuszczał się na różne części jej ciała łącznie z twarzą to jednak nigdy nie odważył się skończyć w jej wnętrzu. Dlatego właśnie Aga postawiła sobie za punkt honoru, że namówi go do tego i w końcu poczuje jak sperma ojca tryska i rozlewa się po jej łonie. Liczyła też, że po pierwszym razie będzie to robił znacznie częściej tak jak robił to Felek który bez absolutnie żadnych obiekcji pompował spermę w swoją siostrę. Tak go to podniecało, że Aga musiała zacząć go namawiać do kończenia gdzie indziej bo gdyby mógł to każdy wytrysk kończyłby w jej pochwie. A ona lubiła gdy robił to nie tylko tam.

Wytryski na twarz lub piersi dawały o wiele więcej wrażeń... przynajmniej wizualnych.

Sikająca obficie gęsta sperma z końcówki kutasa była cudownym pokazem którego w wykonaniu brata dawno nie widziała. Tata to co innego, on przeważnie strzelał właśnie na jej twarz lub piersi a gdy go nachodziło to potrafił i wpompować wszystko w jej gardło. Nie był tak perwersyjny i wyuzdany co jego syn albo jak ona sama. Gdyby mu opowiedziała o tych wszystkich rzeczach które robiła z bratem i o tych które miała zamiar z nim zrobić, mógłby mu się zjeżyć włos na karku. Może i chodził z nią do łóżka, ale nie miał bladego pojęcia co jego córeczka była zdolna w nim robić.

Było koło godziny dziewiątej rano gdy cała się wyszykowała łącznie z ubraniem i uczesaniem włosów. Zgadała się potem z koleżankami na śniadanie w hotelowej jadalni, gdzie wszystko było już dawno przyszykowane. Jak to w renomowanym hotelu. W sumie była ich czwórka, ten sam skład jak na zakupach kilka dni wcześniej na których Aga kupiła kilka fajnych komplecików seksownej bielizny z myślą o swoim bracie.

- Boże jak dobrze, że dziś już wracamy... – zaczęła jedna z nich.

- Nic nie mów... ja to już rzygam tymi gównianymi wykładami... chuja się człowiek dowiedział a tylko zmarnował tydzień czasu...

- Fakt hehe... – przyznała Aga rozmyślając nad tym ile fajnych nocy mogłaby przeżyć w tym czasie z Felkiem. Chociaż z drugiej strony cieszyła się też z tej przerwy bo teraz ich relacje rozgorzeją na nowo po tak długiej rozłące. – Żeby nam się to jeszcze do czegoś przydało...

- Nooo... masakra... ale chociaż papierek dostaniemy, że brałyśmy udział w szkoleniu...

- Ale mi frajda pff... – żaliła się inna z dziewczyn... – wolałabym już go nie mieć a spędzić ten czas z moim mężusiem... wiecie ile mnie seksu ominęło...

- Eee tam... lepiej właśnie jak chłop zatęskni trochę za tobą... – odrzekła jej Aga wyobrażając sobie jak bardzo jej braciszek musiał stęsknić się za jej dziurkami. Sama również nie mogła się już doczekać az wyjmie mu ze spodni sterczącego kutasa i ściśnie go mocno w swej dłoni.

- A za tobą ktoś tam tęskni Aga? – zapytała koleżanka z którą razem pracuje.

- Ktoś na pewno... – odparła – tylko o tym nie wiem hihihi... – dziewczyny parsknęły śmiechem. Było to oczywiście kłamstwo ponieważ Agnieszka nie mogła przyznać się koleżankom do prawdy o tym, że ruchają ją ojciec z bratem.

- W sumie to nawet ci zazdroszczę... z chłopami to same problemy... czasem żałuję, że nie jestem sama, wolna i mogłabym robić co mi się tylko chce...

- No widzisz... a ja bym chciała mieć właśnie tak jak ty... – odrzekła Agnieszka. Jednak jej związek nie miał szans na ujawnienie i Aga ciągle musiała udawać, że jest singielką.

- To dlaczego sobie nikogo nie znajdziesz? Taka laska jak ty... to aż dziwne, że jeszcze jesteś sama...

- No widzisz... – odrzekła z przekąsem. – „Wcale nie jestem sama. Ale mój facet jest zarazem moim bratem i nie mogę wam się do tego przyznać” – dodała w myślach. Na dodatek nie mogła przestać myśleć o tym jak się z nim kocha. Robiła to nawet teraz w towarzystwie koleżanek. Myślami była w swoim pokoju, we własnym łóżku z bratem na którym siedziała z pochwą wypełnioną jego penisem. Dosłownie czuła jak się w niej poruszał.

W czasie gdy Agnieszka dyskutowała przy śniadaniu z koleżankami, Felek dopiero co

zwlekł się z łóżka. Dołująca pogoda dotarła i do oddalonego od stolicy Swarzędza i sprawiała, że człowiekowi chciało się jedynie spać dalej. Nie mniej jednak była to przyjemna odmiana po tej fali upałów które panowały od paru tygodni. Po za tym, Felek nie miał co narzekać. W końcu doczekał tej niedzieli; jeszcze kilka godzin i jego siostra w końcu wróci do domu a to oznaczało koniec z waleniem sobie konia i marnowania spermy. Agnieszka jak wróci to znowu zatroszczy się o niego w odpowiedni sposób. Nie mógł się już doczekać aż złączą się ciałami a jego penis wsunie się w jej pochwę za którą tak strasznie tęsknił. Robiąc sobie kawę w kuchni wyobrażał sobie jak Agnieszka stoi przed nim i rozpina spodnie które po chwili lądują na ziemi. Stała przed nim teraz w samych tylko majteczkach a on myślał tylko o tym, że za chwilę jego piękna siostrzyczka pokaże mu swoją cipkę która dla każdej kobiety była najbardziej skrywaną tajemnicą i ujawniały ją tylko przed swoimi wybrankami. Ona jednak zamierzała zrobić to przed bratem. Zdjąć majtki na jego oczach po to by jako jeden z nielicznych poznał właśnie tę jej największą tajemnicę. Bądź co bądź rodzina nie powinna mieć przed sobą sekretów. Wstydzić się chyba też przed sobą nie powinni dlatego Agnieszka sięgnęła ręką po jego własną i skierowała ją w stronę wydepilowanej cipki. Pozwoliła bratu poczuć swoje ciepło gdy przejeżdżał palcami po płatkach jej warg sromowych. Cóż by to były jednak za odwiedziny gdyby nie wpuściła go do środka? W końcu był jej bratem a rodzice uczyli, że do środka nie wpuszcza się tylko obcych. Agnieszka chyba zrozumiała tę lekcję troszkę na opak. Chwyciła Felka za dwa palce i zasugerowała mu by wsunął je głębiej. Patrzyli sobie głęboko w oczy przeżywając tę chwilę każde na swój sposób. Gdy Felek zaczął nieśmiało poruszać palcami wewnątrz ciasnej i gorącej pochwy swojej siostry, ta zaczęła majstrować przy jego rozporku.

Felek złapał kawę i udał się do salonu. Włączył telewizor i dalej fantazjował o siostrze.

Wyobraził sobie, że opowiada tę historię któremuś ze swoich kumpli z pracy. Rozsiadł się przy tym wygodnie na kanapie i wsunął rękę w bokserki łapiąc w nią rosnącego ptaka.

- „Wyobraź to sobie – mówił do kumpla w myślach. – Stoisz sobie na przeciwko własnej siostry i trzymasz palce głęboko w jej cipie. Nagle dowiadujesz się jak wygląda, jaka jest ciasna, jak głęboka... a przecież wiesz, że to twoja siora a nie żadna inna laska. Stoi przed tobą i się w ciebie wpatruje jak ją palcujesz a ty nie wiesz czy masz to robić powoli, czy szybko bo nie wiesz jak wypada? Chociaż w sumie, czy w ogóle wypada robić palcówę własnej siostrze? Niby chciałbyś przestać, wyjąć z niej palce i uciec, ale nie możesz. Ona dalej się w ciebie wpatruje a jej wzrok sam mówi, żebyś przyspieszył. Widząc, że się wahasz chwyta za bluzkę i ściąga ją przez głowę. Nagle widzisz ją w samym staniku i dociera do ciebie, że za chwilę zobaczysz jej piersi. Sekundę potem wszystkie twoje wątpliwości zostają rozwiane i gapisz się w jej cycki. Wtedy sam zaczynasz przyspieszać ruchy ręką którą trzymasz w jej pochwie nawet jeśli tego nie planowałeś. Jesteś zbyt zafascynowany i podniecony faktem, że siostra pokazuje ci swoje cycki. Wyciągasz drugą wolną rękę w ich stronę bo czujesz przemożną chęć przekonania się jakie są w dotyku. Łapiesz jedną, potem drugą. Są miękkie i jędrne, skóra gładka, napięta i jeszcze te twardniejące sutki. Masz ochotę wziąć je do buzi, polizać. Ale znowu nie wiesz czy ci wypada. W końcu jednak podejmujesz ryzyko, nie pokazałaby ci ich gdyby sama tego nie chciała. Patrzysz jej w oczy szukając przyzwolenia jednocześnie zbliżając się do niej zdradzając tym samym swoje zamiary. Nie widzisz sprzeciwu. Miałeś rację... ona tego chciała. Wygląda na to, że właśnie po to ci je pokazała. Teraz już wiesz, że możesz to zrobić dlatego otwierasz usta i bierzesz w nie ciepłą pierś. Ani na chwilę nie zapominasz czyją pierś właśnie ssiesz a to skłania cię do tego, że starasz się za wszelką cenę sprawić jej jak największą przyjemność. Chcesz przecież, żeby siostra miała o tobie jak najlepsze zdanie. Pieszcząc ustami jej piersi nie zapominasz jednak o palcówce. Wpychasz palce coraz głębiej stwierdzając, że siostrzyczka ma tam całkiem sporo miejsca. Bez trudu zmieściłaby tam twojego kutasa. Zaczynasz o tym marzyć, nie wiedząc, że całe to zajście zainicjowała tylko i wyłącznie w tym właśnie celu. Nagle czujesz jak jej ręka masuje ci krocze w którym nie ma już ani milimetra wolnego miejsca. Marzysz o tym by wywalić kutasa na wierzch aby poczuć na nim jej zaciskające się dłonie. Ale nic na siłę, nie bądź nachalny. Ona to zrobi... prędzej czy później... gdzieś w głębi czujesz, że sama nie może się doczekać aż go zobaczy. Inaczej by ci go nie pieściła przez spodnie. Pomału zaczynasz też dostrzegać szerszy obraz. Chyba wiesz już do czego to zmierza... i jak się zakończy. Nie możesz w to jednak uwierzyć bo przecież to twoja siostra... może chciała się tylko trochę zabawić? Spełnić jakąś swoją fantazję, i przy okazji twoją też. Wtedy widzisz jak rozpina ci rozporek i ściąga spodnie razem z bokserkami. Twój kutas w pełnym wzwodzie wyskakuje na zewnątrz i od razu ląduje w jej dłoni którą mocno na nim zaciska. Widzisz błysk w jej oczach i już wiesz co jest grane. Siostra zaczyna walić ci konia i to nie tak powoli jak ty zaczynałeś ją palcować. Ona nie przejmuje się tym czy wypada tak robić. Nagle twoje serce przyspiesza bicie dwukrotnie bo zdajesz sobie sprawę, że ona chyba zaraz zrobi ci loda. Już ci obciągnęła napletek i skupiła wzrok nie na twojej twarzy lecz na czerwonej główce twojego fiuta. Nie wiesz co masz o tym myśleć. Masturbujecie się nawzajem z siostrą na środku kuchni. W domu nie ma nikogo innego więc macie okazję naprawdę zaszaleć... ty jednak ciągle nie wiesz czy wam wypada. Chociaż bardzo tego chcesz... chcesz by siostrzyczka przed tobą klęknęła a twój kutas zniknął głęboko w jej gardle. Zawsze przecież się zastanawiałeś jakby to było gdyby to właśnie ona robiła ci loda? Tyle razy gdy z nią rozmawiałeś, patrzyłeś jak poruszają się te jej pełne usta i wyobrażałeś sobie jak bierze w nie twoją pałę. Przecież chcesz się dowiedzieć jak dobrą jest lodziarą? Nagle jej ręka chwyta twoją i wyciąga twoje palce z jej muszelki. To znak. Znak, że chce uklęknąć – myślisz sobie. I rzeczywiście, po chwili patrzysz jak twoja siostra pada przed tobą na kolana a twój kutas znajduje się dokładnie na wysokości jej twarzy. To już – myślisz sobie. To ta chwila... teraz weźmie go do buzi! Patrzycie sobie w oczy wiedząc, że zaraz przekroczycie granicę wszelkiej przyzwoitości ale to was wcale nie powstrzymuje. Twoja siostra robi ruch, niby delikatny ale jakże wymowny – chwyta twojego kutasa u samej nasady, żeby mieć do zabawy całą jego długość. W końcu otwiera szeroko usta i wpycha go sobie w gardło aż do samego końca... a ty myślałeś, że zacznie od jakichś buziaków czy też delikatnych pieszczot języczkiem. Siostrzyczka jednak szybko daje ci znać co potrafi; cały twój kutas znika w jej ustach które po chwili zaczynają sunąć po jego powierzchni. Ciągnie ci z takim zaangażowaniem jak żadna inna dziewczyna przed nią.

Jeśli zastanawiałeś się wcześniej czy jest dobrą lodziarą to odpowiedziała na to pytanie w

ciągu kilku pierwszych sekund. Z niedowierzaniem patrzysz jak własna siostra obciąga ci kutasa i zastanawiasz się czy aby na pewno dzieje się to wszystko naprawdę? Przecież to jest do cholery twoja siostra!!! Zamykasz na chwilę oczy licząc, że jak je otworzysz to zobaczysz tam kogoś innego... ale okazuje się, że ona wciąż tam jest i robi ci najcudowniejszego loda jakiego w życiu miałeś! Podziwiając ją w akcji zauważasz nagle, że może i jest twoją siostrą, ale przede wszystkim jest zajebistą laską! Nigdy wcześniej nie postrzegałeś jej jako towaru do zaliczenia. Nikt tak nigdy nie myśli o siostrze. Może o kuzynce czy dalszej ciotce, ale o siostrze? Raczej nie. Teraz wszystko wygląda inaczej. Klęczy przed tobą piękna, szalenie atrakcyjna młoda dziewczyna która najwyraźniej pała olbrzymim pożądaniem do ciebie i twojego fiuta. Myślisz sobie... pora włączyć się do gry! Łapiesz ją więc za głowę i dociskasz do swojego ciała tak by twój kutas wszedł jej w gardło jeszcze głębiej. Ku twojemu zdziwieniu siostra nie protestuje. Widać jest bardziej pojemna niż mogło ci się wydawać. Zaczynasz poruszać biodrami; do tej pory stałeś jak kłoda nie wierząc w to, że własna siostra ssie ci kutasa. Teraz pomału szok ci mija i zaczynasz traktować jej gardełko jakby było jej cipką. Ruszasz się szybciej i mocniej, chcesz sprawdzić granice jej wytrzymałości ale ona zdaje się ich nie mieć. Ślina wycieka jej kącikami ust, spływa jej po piersiach na które przestałeś zwracać uwagę bo do reszty pochłonął cię widok jej ust wypełnionych twoim fiutem. Trzymając ją za głowę zaczynasz ją ruchać jakbyś siedział w jej piździe a ona robiła co mogła by umilić ci pobyt w jej wnętrzu. Dalej patrzycie sobie w oczy, twoje są pełne podziwu, niedowierzania i zaskoczenia, że ruchasz w gardło własną siostrę; jej pełne determinacji, dzikiej żądzy ale i pełne spokoju. Ona doskonale wiedziała czego chciała. Chciała ciebie... swojego brata i właśnie to dostawała. Nie żebyś na tym cierpiał czy coś. Może i wykorzystała cię do swoich celów... ale stwierdzasz, że w taki sposób mogłaby cię wykorzystywać non stop. W końcu przestajesz ruszać biodrami bo kurde poczułeś, że jeszcze chwila i spuścisz się jej do buzi. Chociaż bardzo chciałbyś przeżyć coś takiego to jednak wolisz się powstrzymać, bo nie wiesz co siostrzyczka jeszcze dla ciebie przygotowała. Po chwili widzisz jak wyciąga go z ust. Cały jest upaćkany jej śliną którą wciera w niego ręką. Opiera go o twój brzuch i zaczyna lizać ci jaja. Widzisz jak jej długi, sprawny języczek sunie po ich powierzchni i cieszysz się, że noc wcześniej je sobie ogoliłeś. Siostrze chyba też się to podoba bo nie może się od nich oderwać. Jedno po drugim zaczyna brać w usta i pieścić je w ich wnętrzu. Nie miałeś pojęcia, że tak potrafi. Twoja siostrzyczka jest bardziej utalentowana niż ci się zdawało. Wreszcie też możesz trochę odpocząć, chęć spuszczenia się powoli się cofa a to znaczy, że pozostajesz jeszcze w grze.

Siedzący na kanapie Felek tak bardzo wciągnął się w swoją własną opowieść, że sam

musiał zwolnić bo o mało co by się nie spuścił siedząc na kanapie w salonie. Nie mógł się jednak powstrzymać. Wyobrażając sobie opisywaną scenę z Agnieszką opisywał sobie w zasadzie to jak się czuje za każdym razem gdy się z nią kochał. Spodobało mu się to jednak na tyle, że rozsiadł się wygodnie na kanapie, zamknął oczy i wyobraził sobie jak stoi przed kumplem opowiadając mu historię wyjętą prosto z jego życia. Historię jego życia intymnego którego częścią była jego piękna siostra, Agnieszka.

- Na czym to skończyliśmy? – zapytał sam siebie – Ahhh tak... – stwierdził w końcu gdy mu się przypomniało. Siostra właśnie kończyła ssać mu jaja. – „No więc... jesteś już tak napalony, że jedyne o czym marzysz to znaleźć się w jej gorącej cipce. Wiesz, że to cipka twojej siostrzyczki którą miałeś przecież chronić, pomagać jej, dawać wsparcie i otuchę jak prawdziwy brat, a nie pierdolić... ale masz to w nosie... sama tego chciała! Dostałeś właśnie wizę na wjazd do jej królestwa. Bierzesz sprawy w swoje ręce, może i jesteś jej bratem, ale teraz jesteś facetem który bierze to co jego... stawiasz ją na równe nogi, odwracasz tyłem do siebie i silnym ruchem zginasz w pół przy kuchennym stole. Widzisz jej zgrabny, wąski tyłeczek i to jak rozchyla dla ciebie nogi. Serce pompuje ci krew jak oszalałe a kutas sterczy jak jeszcze nigdy w życiu gdy widzisz wypięty w swoją stronę tyłek siostry i gdy zdajesz sobie sprawę z tego co zaraz zrobisz. Odmienisz życie swoje i jej. Zbliżasz się do niej i kładziesz pitola na jej pośladkach. Każdy kolejny ruch jest jak odkrycie nowego kontynentu, albo nowej planety z życiem jak na ziemi. Łapiesz fiuta w rękę i przykładasz go do jej wejścia. Czujesz jej wilgoć i ciepło. Zaczynasz się wahać... zaraz wsadzisz kutasa w cipę swojej siostry... to wydarzenie bez precedensu. Nagle czujesz jak całe twoje ciało ogarnia fala ciepła. Główka twojego penisa zniknęła w jej pochwie. Sama! Tak myślisz dopóki nie orientujesz się, że to właśnie twoja siostrzyczka sama napiera na twojego kutasa. Zaczyna kręcić się w głowie od natłoku myśli i ekscytacji tą chwilą. Czujesz wnętrze ciała swojej siostrzyczki i wiesz, że nie ma już odwrotu. Łapiesz więc ją za biodra i z impetem wchodzisz do samego końca. Dopiero teraz czujesz jaka jest ciasna. Robiąc jej palcówkę zdawało ci się, że jest w niej znacznie więcej miejsca, ale palce to nie kutas. Teraz wypełniasz ją po same brzegi. Chwilę ci zajmuje zanim zdajesz sobie sprawę co właśnie zrobiłeś. Dopuściłeś się kazirodztwa. Uprawiasz seks z własną siostrą. Wiesz, że w kraju w którym mieszkasz jest to karane prawnie i zakazane przez kościół. A jednak, twój kutas dalej tkwi w jej wnętrzu. No pieprz ją! – mówisz sobie w myślach. Nie stój jak kołek tylko zacznij się ruszać. W końcu powoli się wysuwać prawie do samego końca i wchodzisz w nią z powrotem. Jest tak ciasna, że boisz się przyspieszać, żeby nie zrobić jej krzywdy. Zaczynasz więc powoli chcąc najpierw nieco ją rozgrzać. Łapiesz ją za pośladki. Już tak dawno temu chciałeś to zrobić gdy napalałeś się na jej tyłek. Są jędrne i gładkie; pieścisz je ciesząc się jak małe dziecko z nowej zabawki. W pewnej chwili rozchylasz je szeroko na boki i wtem twoim oczom ukazuje się prawdziwy klejnot. Nieco powyżej jej pochwy w której porusza się twój kutas odkrywasz położenie świętego grala. To jej odbyt. Mała, pofałdowana brązowa dziurka, szczelnie zasklepiona hipnotyzuje cię swoim wyglądem. Nie możesz oderwać od niej swojego wzroku, to najpiękniejsza rzecz jaką w życiu widziałeś. Nawet widok jej nagich piersi, wygolonej cipki czy kształtnych pośladków nie mogą się równać z tym na co patrzyłeś teraz. Odbyt twojej siostrzyczki... jej dupa, obnażona tylko dla ciebie. Nagle pragniesz i w nią się zatopić. Jesteś przecież tak blisko, twój kutas wierci jej drugą dziurkę tylko centymetr niżej. Ale nie wiesz czy siostra jest fanką analnych zabaw. Dalej więc pieprzysz jej wąską cipkę jedynie wpatrując się w brązowy punkcik między jej pośladkami. W końcu zaczynasz przyspieszać... dosyć tego pobłażania – myślisz sobie. Nagle słyszysz cudowną pieśń... niczym anielski psalm. To twoja siostra zaczęła jęczeć.

„A więc to takie dźwięki z siebie wydaje” – stwierdzasz w myślach. Nie przypuszczałeś, że

będzie ci kiedyś dane posłuchać odgłosów ruchanej siostry. A już tym bardziej ruchanej przez ciebie! Znowu przyspieszasz. Liczysz na to, że zmieni melodię. Oprócz jęków słyszysz teraz przyspieszony, głośny oddech, stękanie, wycie... może i zaraz zacznie krzyczeć? W sumie to mogłaby... jeszcze żadna inna laska, nie krzyczała pod tobą. Siostrze dużo już nie brakowało. Myślisz sobie, że pewnie by krzyknęła gdybyś wyjął teraz pałę z jej cipy i wepchnął ją w jej dupę. Nie robisz tego jednak bo chcesz by krzyczała z rozkoszy a nie z bólu. Twój plan jednak nie odnosi skutku bo znowu czujesz, że zaraz dojdziesz. Coś jest kurde nie tak – myślisz sobie. Nigdy wcześniej tak szybko nie kończyłeś. Ale też nigdy wcześniej nie ruchałeś przy kuchennym stole własnej siostry. Ta świadomość i nadmiar wrażeń sprawiły, że znowu musisz zwolnić. Jeśli tego nie zrobisz wystrzelisz głęboko w jej wnętrzu. To ostatnie czego byś chciał w tej chwili. Zalanie własnej siostrzyczki choćby nie wiem jak cię korciło musisz sobie wybić z głowy. Wychodzisz więc z niej i kładziesz kutasa na jej pośladkach by trochę odpoczął. Shit! – zakryłeś tym samym jej odbyt w który się wpatrywałeś. Nic to... pewnie jeszcze będziesz miał okazję by na niego popatrzeć. Myślisz co dalej? Nie chcesz przecież wyjść przy siostrze na cieniasa który po dziesięciu minutach jest już gotowy do strzału. Po tym jak zrobiła ci najcudowniejszego loda w historii chcesz jej się odwdzięczyć najlepszym ruchaniem jakiego sama mogłaby doświadczyć. Chociaż nie wiesz nawet kto ruchał ją do tej pory i jak dobrze mu szło? Może po tych dziesięciu minutach już okazałeś się najlepszym kochankiem jakiego miała, a może zupełnie na odwrót? Jej jęki i wycie sugerują ci, że nie było chyba aż tak źle. Nagle czujesz jak siostra łapie cię za fujarę i mocno ją ściska. Odwraca się w twoją stronę i wali ci konia piorunując się swoim spojrzeniem. Jej błękitne oczy zdają ci się milion razy piękniejsze teraz niż gdy patrzyła nimi na ciebie podczas zwykłej rozmowy. Znowu też widzisz jej piersi. Nie są za duże, ale masz to totalnie w dupie... to piersi twojej siostry do jasnej cholery! Ich rozmiar nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Liczy się tylko to, że ci je pokazała i pozwala ci się nimi bawić. Bierzesz je więc w ręce i mocno ściskasz... znacznie mocniej niż jej delikatna rączka ścisnęła twojego fiuta. Pieścisz je bardzo zachłannie bo nie wiesz czy robisz to pierwszy i ostatni raz. Chcesz więc wykorzystać sytuacje najlepiej jak się da. Nic jednak nie zmieni faktu, że do końca życia będziesz już wiedział jak siostrzyczka wygląda nago, jak robi loda, i jak się pieprzy. Te wspomnienia zostaną z tobą już na zawsze. Będziesz zasypiał i budził się z myślą, że ruchałeś swoją rodzoną siostrę. W tej jednak chwili wcale cię to nie martwi. Jedyne czego chcesz to znowu w nią wejść i poczuć jej żar. Nie możesz jednak oderwać się od jej cycków. Znowu przyssałeś się do nich jak pijawka i nie chcesz puścić. Robisz to dopiero w chwili gdy siostra cię odpycha i siada na krawędzi stołu. Rozchyla wtedy nogi i ukazuje ci się jej wygolona cipa w swej pełnej glorii. Tak właśnie wygląda cipka mojej siostrzyczki – myślisz sobie. To z niej dopiero co wyszedłeś. Od tyłu jednak nie wyglądała tak uroczo jak teraz. Wargi sromowe rozchylone na boki odsłaniały co nie co różowego wnętrza a na czubku wzgórka łonowego majaczył mały, różowy guziczek. To była jej łechtaczka. To jej najwrażliwszy punkt – stwierdzasz. Wchodzisz między jej rozkraczone nogi które są tak szczupłe, że masz wrażenie jakbyś dobierał się do nieletniej. Siostra jednak skończyła w tym roku dwadzieścia pięć lat i jest w pełni świadoma swoich poczynań. A przynajmniej tak ci się wydaje. Masz nadzieję, że wie z kim się właśnie pieprzy? Chyba nie jest naćpana i wydaje jej się, że przed chwilą robiła loda jakiemuś kumplowi czy komuś innemu a nie swojemu bratu? Nic z tych rzeczy. Ona doskonale wie komu właśnie obciągnęła i dała się przelecieć. Widziałeś to w jej oczach. Położyła się. Klęcząc na wysokości stołu widzisz tylko jej nogi w kształcie litery V i rozkoszną, różową muszelkę. Masz ochotę by ją polizać. Skoro ona zrobiła ci loda to sprawiedliwie byłoby odwdzięczyć się jej tym samym. Jesteś ciekawy jak smakuje. Nikt spośród twoich znajomych nigdy nie smakował własnej siostry dlatego tym bardziej chcesz to zrobić. Chcesz być pierwszym w historii który pozna smak swojej własnej siostry. Zaczynasz jednak gdzieś indziej. Liżesz jej uda, łydki oraz stopy. Ponosi cię fantazja i bierzesz w usta jej palce od nóg, każdego po kolei. Ssiesz je podobnie do jej sutków widząc, że jej się to podoba. Robiąc to cieszysz się, że twój kutas sobie teraz odpoczywa i starczy mu sił na jeszcze jeden porządny zryw który po minecie którą jej zaraz zrobisz powinien wynieść ją na wyżyny rozkoszy. A przynajmniej masz taką nadzieję. Ależ ona ma gładką skórę na tych swoich nóżkach – myślisz sobie. Była niczym jedwab. Nie poczułeś ani jednego włoska pod językiem. Nie miała ich nawet na rękach jeśli dobrze zauważyłeś. Całkowicie wydepilowana. Nie wiesz, że zrobiła to tylko dla ciebie stawiając na to, że wolisz wygolone. W końcu nadeszła ta chwila. Teraz jej posmakujesz. Ostatni rzut okiem. Widzisz jaka jest wilgotna, aż z niej cieknie. Wysuwasz język i wbijasz go między już rozchylone wargi sromowe przekonując się jak słodko smakuje twoja kochana siostrzyczka. Suniesz nim w górę do samego dzyndzelka na którym się zatrzymujesz. Słyszysz głośne stęknięcie. Poczuła to! Obrabiasz ją dookoła zlizując cały nektar który do tej pory wyprodukowała. Co za smak! Smak wszystkich cip które do tej pory wylizałeś nie umywa się nawet do smaku twojej siostry. Prawdziwy kawior wśród cipek. W miarę upływu czasu czujesz jak niespokojnie kręci się po stole. Twoje pieszczoty muszą robić robotę – stwierdzasz. A jeszcze nawet nie zabrałeś się za jej dzyndzelek. Robisz to dopiero teraz. Twój język u usta a nawet zęby, wszystkie skupiają się tylko i wyłącznie na jej łechtaczce. Jeśli wydawało ci się, że wcześniej wyła z rozkoszy to to co robi teraz nie masz pojęcia jak nazwać. Wilki nie wyły tak nawet do księżyca. Myślisz sobie, że zaraz przyjdzie jakiś sąsiad czy coś, żeby ją uciszyć. Myślisz, żeby zrobić sobie przerwę ale wtedy czujesz jak jej ręce łapią cię za głowę i przyciskają jeszcze bardziej do krocza. Czyli chce więcej! Niech będzie. Robisz co tylko możesz by sprawić jej jak największą rozkosz, wznosisz się na wyżyny swoich możliwości... jeszcze nigdy nie lizałeś tak żadnej cipy! Ale to przecież twoja siostra a nie byle jaka cipa z ulicy... ona zasługuje na wszystko co najlepsze. Nagle jej ciało zaczyna drżeć i wyginać się w łuk raz za razem. To jest to! Dałeś jej orgazm... ale to nie koniec... wstajesz pospiesznie i wpychasz kutasa w jej cipę w której dzieją się iście magiczne rzeczy. Czujesz ogromne skurcze mięśni jej pochwy. To tak jakby trzymała go w mocno zaciśniętej dłoni i co chwilę luzowała uścisk. Coś niesamowitego. Zaczynasz ją pieprzyć ze wszystkich sił, żeby tylko dać jej jeszcze więcej rozkoszy. Łapiesz ją za rozchylone nogi i pchasz ile tylko sił w lędźwiach. Teraz w końcu słyszysz jak krzyczy. Krzyczy z rozkoszy którą jej sprawiłeś. Możesz już być z siebie zadowolony i wyjść z niej. Ale oczywiście tego nie robisz. Nie możesz.

Nie chcesz jeszcze kończyć. Jest ci zbyt dobrze. Nagle czujesz skurcze jej pochwy i ciebie

doprowadzają do końca. Zatrzymujesz się nagle ale jest już za późno. Twoja sperma ruszyła już w drogę ale jest pewien problem. Nadal siedzisz głęboko w cipie siostry. W chwili w której próbujesz z niej pospiesznie wyjść dzieje się coś czego nigdy byś się nie spodziewał. Siostra obejmuje cię nogami i zaciska je mocno powyżej twoich pośladków. Patrzysz na nią pytająco, a ona mówi ci... ”spuść się we mnie braciszku”. Potem siada i się do ciebie przytula. Czujesz jak jej piersi rozgniatają się na twojej klacie a bicie jej serca, tak mocne i szybkie zagłusza bicie twojego własnego. Nie wierząc w to co się właśnie dzieje obejmujesz ją za plecami i w tym momencie twój kutas zaczyna wylewać z siebie kolejne porcje spermy wprost w głębie jej łona. To uczucie jakiego do tej pory nigdy nie czułeś. Nigdy jeszcze żadna dziewczyna nie pozwoliła ci się w nią spuścić. Mężowie spuszczają się przecież w żony gdy chcą mieć dzieci. A ty właśnie pompujesz spermę w siostrę zastanawiając się nad konsekwencjami. Ona wydaje się taka spokojna. W milczeniu przyjmuje w siebie twoje nasienie. Szkoda, że nie wiesz co teraz odczuwa? Gdy kończysz się spuszczać patrzysz na nią i pytasz... dlaczego? Dlaczego chciała, żebyś się w nią spuścił... jej odpowiedź jest banalna ale wyjaśnia chyba wszystko. Mówi ci, że cię kocha. A to jest wyrazem jej miłości.

Na tym Felek skończył swoje fantazje bo kutas tak mu sterczał, że jeszcze chwila a sam by się spuścił. Nie chciał jednak tego robić z uwagi właśnie na powrót Agnieszki. Wracając do powyższej opowieści to tak właśnie się czuł za każdym razem gdy szedł z nią do łóżka. Gdyby miał się komuś z tego zwierzyć, zrobiłby to właśnie w taki sposób. Nie mówiąc dlaczego uprawia seks z siostrą lecz jak on wygląda. Jakie uczucia i emocje wyzwala. Jakich wrażeń i doznań dostarcza... jego wyjątkowość jest niepodważalna. Seks nawet z dwiema czy trzema laskami nie był w stanie konkurować z seksem z siostrą z którą kochasz się oczywiście dobrowolnie. Zastrzyk emocji i adrenaliny był większy niż przy skoku na bungee... nawet gdybyś skakał właśnie z Everestu. Nie przekona się o tym jednak ten kto nie spróbuje. Początki oczywiście zawsze są najtrudniejsze. Ale warto... naprawdę warto. Nie ważny był wygląd, sylwetka, duże bądź małe piersi. Przy siostrze to nie grało roli. Podczas seksu z nią wrażeń dostarczały zupełnie inne rzeczy. Pała stawała ci nie dlatego, że widzisz zajebistą laskę z wielkimi cyckami, zgrabnym tyłkiem i lubieżnymi ustami ale dlatego, że widzisz nagą, rozebraną siostrę gotową by ci się oddać mimo iż oboje wiecie, że jesteście rodzeństwem i seks jest ostatnią rzeczą którą mielibyście razem przeżyć.

I właśnie na to czekał teraz Felek. Na powrót Agnieszki z delegacji i zaciągnięcie jej do

łóżka na tę właśnie ostatnią rzecz którą jako rodzeństwo powinni robić. Silna więź która się między nimi zrodziła znajdowała upust jedynie podczas długich stosunków które odbywali ze sobą każdego dnia. Oboje zaczęli wierzyć, że są sobie przeznaczeni mimo iż łączyły ich najbliższe więzy rodzinne. Nie walczyli już z tym. Zaakceptowali to jako swój sposób na życie i po prostu żyli. W sumie ich życie nie różniło się zbytnio od życia przeciętnego człowieka a ich skrywane tajemnice wychodziły na jaw jedynie gdy byli ze sobą sam na sam. Ich wyjątkowość ukryta była przed oczami osób trzecich. I tak zostanie przez jeszcze długi, długi czas. Przynajmniej według Felka który raczej nie planował chwalenia się ruchaniem siostry.

Przyszła pora, żeby w końcu wziąć się za robotę. W czasie gdy Agnieszki nie było Felek z

tatą pozwolili by mieszkanie nieco zaszło brudem. A tego Aga nie cierpiała. Gdy była w domu zawsze było w nim czysto i schludnie. I chociaż Felek wiedział, że pewnie liczyła się z tym, że wracając zastanie nie mały bałagan to postanowił sprawić jej miłą niespodziankę i posprzątać. Zaczął oczywiście od kuchni. Tam syf był chyba największy. Stół cały upaćkany od okruchów chleba, masła a nawet rozlanego tu i ówdzie ketchupu. Wszystko musiało zniknąć. Ściera w rękę i do roboty. Wszystko co się dało powędrowało na podłogę gdzie zajmie się nimi odkurzacz. Blat wyszorował ścierką i wytarł ręcznikiem. Nie będzie przecież pieprzył siostry przy brudnym stole – pomyślał sobie lekko uśmiechając się pod nosem. Następne w kolejce były naczynia. Trochę ich się przez ten tydzień nazbierało. Szkoda, że nie było w domu ojca, który mógłby mu trochę pomóc. W końcu to obaj tak nabrudzili. On jednak rano poszedł do pracy i oświadczył mu wcześniej, że wróci dopiero w poniedziałek by dać jemu i Agnieszce wolną rękę na noc po jej powrocie. Miły gest z jego strony... inaczej Agnieszka musiałaby znaleźć jeszcze chwilę dla niego. A tak Felek będzie miał ją całą dla siebie. W poniedziałek będzie mogła się ruchać z tatą ile będzie chciała ale w niedzielę, będzie należała tylko i wyłącznie do niego.

Mycie naczyń zajęło mu więcej czasu niż zakładał. Dopiero teraz zrozumiał przez co

siostra musiała przechodzić każdego dnia gdy zmywała po nich. Jemu zdarzało się to rzadko głównie wtedy gdy Agi nie było w domu jak właśnie teraz i już po tym jednym razie miał dosyć. Jednak bycie kobietą i na dodatek panią domu było bardziej wyczerpujące niż mogłoby się wydawać. Nie wspominając już o tym, że miało się pod opieką dwóch facetów którzy nie patrząc na to jak bardzo jest zmęczona po pracy i zajmowaniu się domem potrafili zaciągać ją do łóżka na długie ruchanie, na które swoją drogą zawsze miała siły. To był prawdziwy fenomen Agnieszki. Miała niespożyte siły. Mogła pół dnia pieprzyć się z Felkiem a wieczorem jeszcze iść do łóżka z tatą a wracając iść na noc z powrotem do Felka i dalej się z nim pieprzyć gdy sam miał jeszcze siły. Fakt, że była jego siostrą działał na niego tak bardzo, że nawet gdy każdy inny facet już dawno nie byłby wstanie osiągnąć ponownego wzwodu on dostawał go nawet na sam widok jej nagiego ciała. Żadna inna kobieta na świecie nie byłaby w stanie czegoś takiego dokonać. No chyba, że może jeszcze mama. Seks z nią byłby pewnie tak samo niesamowitym przeżyciem a widok jej nagiego ciała podobnie jak siostry działałby cuda właśnie w postaci natychmiastowego wzwodu. Niestety mamy już z nimi nie było; przyglądała się im z góry i Felek często zastanawiał się co sobie teraz o nich myśli? Na pewno nie spodziewała się tego, że jej córka zajmie jej miejsce przy boku ojca po jej odejściu. Tego Felek był pewny. Zresztą tego, że zacznie sypiać też z bratem, również. Bardzo nietypowo ułożyło się życie całej ich rodziny po jej odejściu.

Mimo to, Felek często o niej myślał. Wspominał sobie jaka była za życia choć z biegiem lat

dużo z nich już uleciało. Nie brakowało też fantazji na jej temat. Wiedział, że nie powinien tego robić, ale gdy był mega podniecony i siostry nie było w pobliżu w jego wizjach podczas masturbacji pojawiała się mama która pocieszała go w sposób podobny do tego w jaki robiła to jego siostra. W wielu fantazjach w których w realu brał udział właśnie z Agnieszką zastępował ją później mamą.

I tak na przykład wyobrażał sobie jak kąpie się z nią w wannie, gdzie mama myje mu jego

genitalia jak wtedy gdy był jeszcze małym dzidziusiem, żeby następnie potraktować go jak prawdziwego mężczyznę biorąc jego członka głęboko do ust. Jej twarz robiąca mu loda wydawała mu się tak realna jakby kiedyś robiła to naprawdę a fantazja nie była fantazją a bardzo realnym wspomnieniem. Podobnie było wtedy gdy wyobrażał sobie jak odwraca się do niego tyłem bynajmniej po to by umył jej plecy. Mycie mieli już za sobą. Teraz przyszła pora na przyjemności. Felek wyobrażał sobie jak wchodzi od tyłu w swoją mamę domyślając się, że emocje tej chwili towarzyszące były by takie same jak nie większe od tych które odczuwał wchodząc w Agnieszkę.

W myślach pieprzył już mamę wszędzie tam gdzie siostrę w realu. Nawet wyobrażał sobie

jak robią to we czwórkę. Aga z tatą a on właśnie z mamą. Razem na jednym łóżku, kochali się ze sobą tak jakby było to po prostu kolejny sposób na spędzanie czasu z rodziną. Wizje te były szalenie podniecające i potrafiły doprowadzić do wytrysku w kilka chwil. Więc zawsze gdy tylko był już zbyt zmęczony a kutas odmawiał mu posłuszeństwa nawet mimo usilnych starań siostry, przywoływał sobie w myślach sceny tego rodzaju i wracał do gry! Nie był może z tego zbyt dumny, ale wizje seksu z mamą w towarzystwie taty i siostry były zbyt podniecające by ot tak z nich zrezygnować.

Gdy skończył z naczyniami postanowił na chwilę usiąść. Nie musiał przecież wszystkiego

robić od razu. Agnieszka miała wrócić dopiero po południu, a do tego brakowało jeszcze dobrych kilku godzin. Z wiadomych powodów nie mógł przestać o niej myśleć. Nie widział jej tydzień czasu... a to znaczyło tydzień bez seksu z jego kochaną siostrzyczką. Był tak napalony, że chyba spuści się zaraz po tym jak wsadzi kutasa w którąś z jej gorących szparek. Najchętniej oczywiście spuściłby się głęboko w jej pochwie, ale podczas ich ostatniej rozmowy Aga wyraźnie podkreśliła, że pierwszy wytrysk jaki na nią odda po jej powrocie będzie na jej twarz! Chyba miała już trochę dosyć biegania za każdym razem do łazienki w celu wydalenia z siebie owoców jego ciężkiej pracy. Gęsta sperma którą w niej ostatnio często zostawiał nie wypływała ze środka ot tak sobie. Trzeba było się nieźle naprzeć, żeby się jej pozbyć. A Aga musiała przykładać do tego dużo uwagi ponieważ nie zalewał jej byle kto a własny brat! Jego sperma mimo iż brała tabletki nie mogła zalegać w niej nie wiadomo ile bo groziło to oczywiście niechcianym zajściem w ciążę. A do dziecka i to jeszcze z bratem nie dojrzała. Felek jednak mało zwracał na to uwagę. Jemu wydawało się, że jeśli siostra bierze tabletki to wszystko będzie w porządku. A jego zamiłowanie do zalewania jej pochwy tylko wzmagało. Szczególnie lubił to robić patrząc jej głęboko w oczy obserwując jej reakcję na to, że jej własny braciszek właśnie w tej chwili wpuszcza w nią swoje nasienie. Cieszył się niesamowicie na samą myśl o tym, że za parę godzin znowu będzie mógł to robić. Może i pierwszy raz dojdzie jej na twarz tak jak sobie zażyczyła... ale potem będzie już to robił tam gdzie sam będzie miał ochotę. Coraz częściej marzy mu się też spuszczenie się jej w dupie. O dziwo mimo iż pieprzy ją w tyłek regularnie nigdy jeszcze się jej w niego nie spuścił. Nie mniej jednak bardzo go ta myśl kręciła. Zobaczyć jak jego sperma wylewa się z jej ciasnego odbytu... ależ to będzie widok! Nie wspominając już samego faktu, że siostra będzie miała jego spermę nawet w swojej dupie!

Już sama ta myśl sprawiała, że kręciło mu się w głowie. Dosłownie widział w myślach jak

jego sperma wylewa się z jej odbytu przez rozruchaną dziurkę. Było to ostatnie miejsce w jej ciele w którym jeszcze jej nie miała. Na nim lądowała już wszędzie... łącznie z plecami, stopami, miała ją na twarzy, brzuchu, piersiach, udach, rękach, nawet we włosach. Nie raz brat trafiał ją w oko czy ospermiał cipę z wierzchu. Spuszczał się jej do gardła patrząc jak na jego oczach pije jego spermę. Dochodził w jej pochwie co dla normalnych ludzi wydawało się czymś tak nierzeczywistym, że nie byli sobie nawet w stanie tego wyobrazić. Ale jej ciasna dupcia jeszcze tego zaszczytu nie dostąpiła. Mimo iż była ruchana ostro i systematycznie nie została jeszcze poświęcona w ten jakże wymowny sposób. To się jednak zmieni... i to być może nawet jeszcze tego wieczora... – myślał sobie Felek, znowu masując sobie krocze przez spodnie ponieważ fantazje na temat siostry wróciły.

- Ale będę ją ruchał... – szepnął sam do siebie wkładając rękę w spodenki. Złapał w rękę nabrzmiały penis i obciągnął napletek. Czerwona, wrażliwa główka zetknęła się z materiałem bokserek dając dodatkowe doznania. Przypomniało mu się jak siostra mówiła mu o tym, że chętnie poczuje na sobie jego mocz. Chciała by ją osikał i raczej mówiła serio bo w takich sytuacjach Agnieszka raczej sobie nie żartowała. Były to chyba najcudowniejsze słowa jakie kiedykolwiek do niego wypowiedziała. Nie mógł się już doczekać dnia w którym stanie przed nią i zacznie sikać na jej śliczną buźkę. Miał nadzieję, że zobaczy jak Aga połyka jego siki, jak wpływają one do jej gardła i znikają w jego czeluściach. Zastanawiał się jak będzie wyglądał ten pierwszy raz? Gdzie to zrobią? W jakich okolicznościach? Czy zwyczajnie wyciągnie kutasa ze spodni i zacznie na nią sikać... może w kuchni gdzie na podłodze były kafelki i nic nie wsiąknęło by w dywan? Albo w łazience... gdzieś w wannie albo przy toalecie? A może zrobi to w łóżku gdy będą się kochać? Zacznie sikać jej w buzi gdy będzie mu obciągała... trochę by się wtedy zdziwiła – pomyślał sobie. Robi bratu loda a tu nagle czuje jak z jego fiuta zaczyna lecieć gorący strumień moczu... wprost do jej otwartych ust.

Felek nie wiedział jeszcze, że Aga poczyniła już pierwsze kroki w tym kierunku. I to

właśnie na wyjeździe po raz kolejny przełamując domową rutynę do czego zawsze ją namawiał. Chcąc obeznać się ze smakiem i zapachem moczu wykorzystała swój własny, którego się napiła i którym dwukrotnie oblała sobie całą twarz. Ku własnemu zaskoczeniu stwierdziła, że nie był on aż taki zły jak mogłoby się wydawać dlatego też siki Felka również powinny spokojnie przejść jej przez gardło. Żeby tylko nie spodobało jej się to za bardzo tak jak Felkowi spuszczanie w jej pochwę bo inaczej każdy stosunek będą kończyli złotym deszczem. Agnieszki nie opuszczało dziwne przeczucie, że tak właśnie będzie dlatego jeszcze trochę się wstrzyma zanim poprosi brata o to by zrobił to po raz pierwszy. Albo jeśli tak bardzo nie będzie mogła się tego doczekać, to poprosi go by chociaż osikał ją wszędzie z wyjątkiem twarzy, na przykład na piersi bądź pośladki. Już sam fakt tego, że sika na nią powinien nieźle go podjarać. Wciąż siedząc z koleżankami przy śniadaniowym stole przy którym nieźle się niektóre z nich rozgadały, chwyciła za telefon i napisała do brata...

- A: No hej! I jak tam wstał już mój braciszek? – odpowiedź przyszła po kilku chwilach.

- F: Już dawno... oddaje się właśnie porannej rutynie... – odpisał.

- A: Walisz sobie konia myśląc o mnie, czyli?

- F: Hahahaha... nie... piję kawę! Z waleniem konia czekam aż wrócisz i zrobisz to za mnie...

- A: Wiesz, że ja wole robić z twoim Wackiem inne rzeczy niż go trzepać...

- F: Wiem siostrzyczko... wiem... dlatego właśnie go nie ruszam... chociaż staje mi za każdym razem gdy o tobie pomyślę...

- A: Obiecuję ci, że do zachodu słońca nie będzie miał siły, żeby się podnieść braciszku...

- F: Trzymam cię za słowo...

- A: Wiesz, że zawsze go dotrzymuję...

- F: No no... a jak tam... zbieracie się powoli do drogi?

- A: Jeszcze nie... na razie siedzimy sobie z dziewczynami w jadalni...

- F: Z dziewczynami mówisz... mam nadzieję, że nie widzą z kim i o czym piszesz heheh...

- A: Nie martw się, nie widzą... są zajęte rozmowami... nie interesuje ich to, że świntuszę sobie z bratem w smsach...

- F: No no... wracaj już... chcę, żebyś już tu była...

- A: No jeszcze troszkę... wytrzymasz... cały tydzień wytrzymałeś...

- F: Ledwo... bez ciebie czuję się jak inwalida...

- A: To masz mnie za jakiś wózek czy coś hihi...

- F: Można tak powiedzieć... bez ciebie czuje się jakbym nie mógł się nigdzie ruszyć...

- A: Ohhh... jakiś ty romantyczny... aż mnie zaswędziało między nogami...

- F: To się podrap...

- A: Nie mogę bo ilekroć dotknę swojej cipki natychmiast robię się mokra...

- F: To idź sobie gdzieś ulżyć...

- A: Nie chcę... nie tylko ty czekasz aż wrócę do domu... ja też już chcę się w nim znaleźć i dać ci cipkę do wylizania... już teraz wyobrażam sobie jak to robisz...

- F: Ja też... nawet się ogoliłem, żeby cię tam nie drapać hahah...

- A; Super! W takim razie będziesz mi ją lizał całą noc!! A ja będę ssała ci twojego kutasa jak na dobrą siostrę przystało... – Felka naszła pewna myśl po tym smsie. Zdjął bokserki do kolan i chwycił od dołu swojego fiuta któremu po chwili zrobił zdjęcie i wysłał siostrze z dopiskiem...

- F: Tego kutasa? – kiedy Aga odczytała wiadomość, aż zabiło jej mocniej serce i poczerwieniała lekko na twarzy. Rozejrzała się dookoła czy aby żadna z koleżanek nie zagląda kątem oka w jej telefon, po czym wróciła do oglądania zdjęcia kutasa które wysłał jej brat. Ten znajomy widok wywołał mimowolny, niekontrolowany uśmiech na jej twarzy i przywołał całą masę wspomnień które Aga z nim miała. Teraz dopiero zaswędziało ją w kroku. Patrząc na pięknego penisa swojego braciszka Aga wyobrażała sobie jak zatapia się on w jej wnętrzu, czy to w jej ustach, cipce czy też w tyłku. Miała go już wszędzie.

- A: O mój boże... czyż to nie jest najpiękniejszy penis na świecie? Ależ ze mnie szczęściara, że mam go tylko dla siebie...

- F: No widzisz jak masz dobrze... ja na szczęście też będę miał cię dziś tylko dla siebie...

- A: Jak to? – zdziwiła się Aga. Zrozumiała też aluzję brata do tego, że musi dzielić się nią z ojcem. Widać, że ciągle gdzieś tam go to kłuło.

- F: Ano tak to... ojciec wróci dopiero jutro... specjalnie, powiedział. Chce, żebyśmy mogli w spokoju się sobą nacieszyć...

- A: No to ekstra... całe mieszkanie tylko dla nas...

- F: Szkoda, że tylko na niedzielę...

- A: Nie zaczynaj znowu...

- F: Nie zaczynam, tylko mówię...

- A: No to nie mów tak też... bo mi się zaraz przykro robi...

- F: Dlaczego? Przecież mówiłem ci, że jest ok... i, że mi to nie przeszkadza...

- A: Ale i tak wiem, że boli cię, że z nim też sypiam... wiesz, że jeśli chcesz to też możesz sobie znaleźć inną dziewczynę...

- F: Ale ja nie chcę żadnej innej... chcę tylko ciebie...

- A: A zapomniałeś już jak mówiłeś mi, że przeleciałbyś Lidkę?

- F: O jeny, to były przecież tylko wygłupy... po za tym, wiesz, że nie o to chodzi...

- A: Wiem... ale nic ci nie poradzę... to ojciec jest powodem naszego związku i choćby dlatego będę z nim sypiała tak długo jak tylko będzie miał na to ochotę... rozumiesz? To dzięki niemu odnalazłam ciebie... do końca życia będę mu za to wdzięczna...

- F: Szkoda, że musisz ją okazywać rozkładaniem nóg...

- A: Tak to działa braciszku... przed tobą też teoretycznie nie powinnam ich rozkładać... ale to robię... i będę robiła tak długo jak będziesz chciał, żebym to robiła...

- F: Wiem, wiem siostrzyczko... nie denerwuj się...

- A: Chciałabym znaleźć wyjście z tej sytuacji, takie, żebyś ty był szczęśliwy, ale i tata również...

- F: Daj spokój... mówię ci, że nie przeszkadza mi to... to, że mnie to trochę tam boli, to nic takiego... po prostu... wolałbym, żebyś nie musiała chodzić do łóżka z dwoma facetami. Ale hej! Przecież mamy to zrobić we trójkę pamiętasz?

- A: Pamiętam! W końcu zobaczysz jak się z nim pieprzę na własne oczy... chyba nadal chcesz to zobaczyć, prawda?

- F: No pewnie... to w sumie aż dziwne, że przez te wszystkie lata widziałem was razem tylko ten jeden pamiętny raz...

- A: Nawet nie wiesz jak się dzisiaj cieszę, że nas wtedy przyłapałeś...

- F: A naprawdę myślałaś, że nigdy bym się nie dowiedział?

- A: Bałam się tego od samego początku... ale przełamywałam strach chęcią pomocy tacie...

- F: Jesteś pewna, że tylko ty pomagałaś jemu?

- A: Oboje czerpaliśmy z tego korzyści... ja pomagałam jemu pogodzić się ze stratą mamy, a on mi zaspokoić moje kobiece potrzeby...

- F: Myślisz, że mamie podoba się to co widzi z góry?

- A: Nie wiem... mam cichą nadzieję, że rozumie dlaczego to zrobiłam... chociaż trochę... bo nie robiłam tego dla siebie... w pierwszej kolejności... myślałam o nim, o tym jak mu pomóc... sam wiesz w jakim był wtedy stanie... potrzebował powodu do życia... no to mu go dałam. I wcale tego nie żałuję... dzięki temu dalej mamy ojca. Inaczej moglibyśmy zostać sami.

- F: Wiem siostrzyczko... wiem, że to ty go uratowałaś... i nie liczyłaś się z kosztami...

- A: Dla ciebie zrobiłabym dokładnie to samo... a nawet i więcej...

- F: Wierzę ci. Dlatego właśnie myślę, że mama byłaby z ciebie naprawdę dumna. Ze mnie może nie koniecznie... ale z ciebie na sto procent...

- A: A ja myślę, że z ciebie też byłaby zadowolona, za to jak o mnie dbasz... za to, że wspierasz mnie jak na prawdziwego mężczyznę przystało a przede wszystkim za to, że nie wypiąłeś się na mnie po tym jak się dowiedziałeś, że chodzę do łóżka z tatą...

- F: Nie mógłbym się wypiąć na własną siostrę... rodzina zawsze jest najważniejsza...

- A: Wiesz co?

- F: Co takiego?

- A: Jestem na ciebie tak napalona, że wskoczyłabym ci na kutasa nawet teraz przy tych wszystkich dziewczynach...

- F: Hahaha... nooo, to by miały na co popatrzeć... pewnie jeszcze nigdy nie widziały jak brat rucha własną siostrę...

- A: No to pokazalibyśmy im jak cudowny taki seks może być...

- F: Tylko z tobą jest on taki fajny... z inną siostrą mogłoby już tak nie być...

- A: Ej ej... nie podlizuj się... i tak zrobię co będziesz chciał...

- F: Ale pewnie tylko w domu?

- A: Nie koniecznie... zależy co i gdzie?

- F: Dowiesz się po drodze... – Adze aż mocniej zabiło serce. Czyli jednak Felek miał jakiś plan. Coś tam sobie wymyślił i w sumie mogła się spodziewać, że skoro przyjedzie ją odebrać to będzie kombinować jakąś akcję poza bezpiecznym łóżkiem w którymś z ich pokoi. Jedno czego była pewna to to, że dostanie ostro po dupie i to dosłownie. Przez cały tydzień nic w niej nie miała oprócz chyba swojego palca, więc jak Felek się do niej dobierze, rozszarpie ją na kawałki. Jego kutas był na tyle duży, że potrafił siać prawdziwe spustoszenie w jej wąziutkiej dupce. Z resztą biorąc pod uwagę jej sylwetkę, to jaka była szczupła, raczej każdy kutas dałby się jej we znaki.

- A: Jestem gotowa na wszystko... – odpisała mimo pewnych wątpliwości.

- F: To dobrze... – odpisał Felek cały czas trzymając w jednej ręce swojego nabrzmiałego fiuta. Już dawno chciał przelecieć swoją siostrę w samochodzie i w końcu nadarza się ku temu okazja. Wiedział już nawet gdzie to zrobi. Po drodze z Poznania jest kilka pomniejszych lasów w których na pewno znajdą jedno ustronne miejsce gdzie będą mogli spokojnie przeżyć kolejną przygodę. Czy Agnieszce spodoba się seks w aucie pod drzewami? Się zobaczy. Najważniejsze, żeby poczuła się bezpiecznie. Jeśli tak będzie to kto wie... może sama zechce tam wracać częściej. Seks na łonie natury... i to z piękną siostrą... coś cudownego – myślał sobie. Już widział jak przypiera ją do drzewa i wchodzi w nią od tyłu.

- A: A będę się mogła czuć swobodnie? Nie będę musiała myśleć o tym, że ktoś nas przyłapie i zdemaskuje ruchające się rodzeństwo?

- F: Musiałby się jakiś cud wydarzyć, żeby do tego doszło... nie pękaj siostra! A jak tam w ogóle zbieracie się już do tej drogi?

- A: No niedługo będziemy się zbierać... w Poznaniu będziemy jakoś koło trzeciej...

- F: No, no... jak nie będzie korków na drodze... z Warszawy to wiesz... różnie może być...

- A: No to będę cię informowała na bieżąco... żebyś nie musiał czasem czekać za długo...

- F: Na ciebie mogę czekać ile tylko będzie trzeba siostrzyczko...

- A: Na mnie, czy na mój tyłek?

- F: Ja tam czekam na ciebie... to Wacek czeka na twój tyłeczek... i powiem ci, że naprawdę nie może się już go doczekać...

- A: Już ja go w nim ugoszczę... cały tydzień bez odwiedzin... wiesz jaki to był koszmar... – tym smsem dała bratu do zrozumienia jak bardzo brakowało jej jak ją pieprzył w odbyt.

- F: No patrz... a ja pamiętam jak koszmarem było dla ciebie jak ci go tam wkładałem...

- A: To było dawno temu... wtedy prawie wszystko było dla mnie koszmarem... nie wyobrażałam sobie wtedy, że mój własny brat będzie mnie posuwał... i to na dodatek w dupę.

- F: Hyhy... a teraz?

- A: A teraz... masturbuje się nocami wyobrażając sobie jak to robisz, nie mogąc się już tego doczekać... chcę czuć jak wypełniasz moją dupcię braciszku...

- F: A co powiesz na to, żebym ci się w nią w końcu spuścił?

- A: A co, znudziło ci się już spuszczanie w moją cipkę hihi...

- F: Bynajmniej... ale twój tyłeczek to ostatnie miejsce w którym jeszcze tego nie robiłem...

- A: Wiem o tym... aż mam dreszcze gdy sobie pomyślę, że miałam spermę swojego braciszka już prawie wszędzie gdzie tylko można ją mieć... poza tym jednym miejscem...

- F: Nie jesteś ciekawa jakie to uczucie?

- A: Oczywiście, że jestem... w myślach widzę to cały czas... jak pompujesz mi w dupę cały swój ładunek... i tak się zastanawiam dlaczego jeszcze nigdy tego nie zrobiłeś?

- F: A wiesz, że ja też sobie zadaje to samo pytanie... tak jakoś wyszło po prostu... jest wiele innych miejsc w których wolałem to robić bardziej do tej pory...

- A: No tak... wiele... raczej jedno... moja pochwa... lejesz mi w nią ostatnio tyle spermy, że mogłabym zupę ugotować...

- F: Hahaha... no i chyba sama byś ją jadła...

- A: Mówię tylko, że mógłbyś w końcu zmienić to zamiłowanie... kiedyś lubiłeś dochodzić gdzie indziej... i szczerze ja też to wolałam... teraz wlewasz mi wszystko do środka i nie ma żadnej atrakcji...

- F: Mów za siebie... dla mnie to właśnie jest największa atrakcja... ale spoko, postaram się, żebyś i ty była zadowolona... – Felek doskonale wiedział o co chodzi Adze. Ona uwielbiała patrzeć jak gorąca sperma tryska z penisa, czy to na jej twarz, piersi czy obojętnie gdzie. Grunt, żeby widziała ją jak się wydostaje pod ciśnieniem na zewnątrz niczym buzujący szampan z butelki. A gdy Felek kończył w jej cipie, mimo iż było to bardzo wymowne i emocjonalne przeżycie to nie dawało żadnych wrażeń wizualnych.

- A: Będę ci to przypominać za każdym razem jak będziesz kończył we mnie... jeszcze trochę i zapomnę jak smakuje twoja sperma...

- F: Nie no tak nie może być heheh... obiecuję, że dziś przypomnę ci jej smak...

- A: Nie mogę się już doczekać...

- F: A sikanko będzie?

- A: Hmm... sikanko? Na sikanko to będziesz musiał sobie najpierw zapracować...

- F: Nie mogę przestać o tym myśleć... aż żałuję, że mi o tym powiedziałaś...

- A: No gdybym wiedziała, że tak cię to nakręci, to też zachowałabym to na kiedy indziej... ale wiesz, że jak mnie porządnie rozgrzejesz to mogę się zgodzić na wszystko... jak zawsze zresztą!

- F: No to lepiej się już przygotuj siostra!!! - odpisał a na twarzy pojawił mu się chyba najszerszy uśmiech na jaki było go stać. Czyżby ta noc miała stać się przełomową? Tą której w końcu osika swoją piękną siostrzyczkę? Oby tak było. Oby mu na to pozwoliła... chociaż na moment, niech pozwoli mu zsikać się na jej stopy czy cokolwiek... ale niech stanie się to już faktem, że sikał na swoją siostrę.

- A: Zawsze jestem gotowa braciszku... a teraz lecę bo niedługo wyjeżdżamy a muszę się jeszcze spakować...

- F: Ok, ok... to daj tam znać kiedy mam po ciebie wyjechać...

- A: Dam, dam... to do później... kocham cię, pa!

- Ja też cię kocham siostrzyczko... – powiedział już do siebie pod nosem. Do teraz nie mógł się nadziwić temu, że zakochał się we własnej siostrze. Jeszcze do nie dawna wydawało mu się to w ogóle nie możliwe. Siostry kochało się, ale inaczej. To była zupełnie inna miłość. On jednak kochał ją dodatkowo jak wybrankę życia. Pragnął jej i pożądał a każdy kolejny stosunek który z nią odbywał tylko pogłębiał jego uczucie.

Dlaczego ten czas tak wolno leci? – zastanawiał się. Chciał już zobaczyć Agnieszkę, wziąć

ją w ramiona, poczuć w końcu ciepło jej ciała. Ale przede wszystkim chciał iść z nią do łóżka i kochać się tak długo aż oboje całkowicie opadną z sił. Cieszył się też, że nie będzie ojca w domu bo planował sobie zabrać siostrę do jego sypialni i tam ją również zaliczyć w jego własnym łóżku. Ciekawe czy Aga się na to zgodzi? – zastanawiał się. Czy może nie będzie chciała kochać się z bratem w łóżku w którym zazwyczaj robi to z ojcem? W sumie nie ważne... ważne, żeby zobaczył w końcu jej różową norkę w którą chwilę potem się zagłębi. Gdy jego kutas w końcu się w nią wśliźnie chyba zawyje z radości!

Gdy się pakowała, Agnieszka cały czas myślała o tym, czy pozwolić bratu by ją osikał tego

wieczora? W sumie okazja byłaby idealna, nie widzieli się tyle czasu. Można by to uczcić w jakiś wyjątkowy sposób. Nie musi przecież od razu dać mu oszczać sobie twarzy albo nasikać do buzi. Może na przykład zrobić to na jej piersi. Tak... właśnie tak... tak zrobi... jeśli wciąż będzie ją namawiał to pozwoli mu by osikał jej piersi. Felek na pewno tym nie pogardzi i z chęcią osika siostrze jej małe piersiątka. Na samą tylko myśl o tym podnieciła się jeszcze bardziej... jeśli w ogóle było to jeszcze możliwe. Dwa, góra trzy dni jakoś się trzymała po przyjeździe do Warszawy, ale potem jej ochota na seks zaczęła wzrastać w tempie wykładniczym. Codzienne igraszki z braciszkiem i tatą odbiły swoje piętno na jej potrzebach. Wystarczyły więc trzy dni, żeby poczuła się jak na głodzie. To było prawdziwe uzależnienie od seksu – i Aga doskonale zdawała sobie z tego sprawę. Była prawdziwą seksoholiczką. Podobnie zresztą jak jej wiecznie napalony brat. Mogłaby pieprzyć się z nim bez przerwy... zawsze i wszędzie, byle tylko czuć go w sobie, jak się w niej porusza.

Penis brata bezustannie gościł w jej myślach. Wyobrażała go sobie nawet w czasie gdy

mu go obciągała albo gdy w czuła jak wchodzi wgłąb jej pochwy czy tyłka. Nawet o ojcu tyle nie fantazjowała, choć i to jej się zdarzało. Czasami się zastanawiała czy ktoś aby nie rzucił na nią jakiegoś zaklęcia czy coś, bo sama sobie się dziwiła, że nie może przestać o nim myśleć. Znała go całego wzdłuż i wszerz, centymetr po centymetrze. Wiedziała jak wyglądał oklapnięty, w jaki sposób się podnosił i rósł; nie rzadko w jej ustach czy dłoniach oraz jak wyglądał w pełnym wzwodzie. Znała nawet układ żył które go oplątywały. Mogłaby go nawet narysować i nikt nie wiedziałby, że to penis jej własnego brata. Nawet laski które posuwał wcześniej nie zorientowałyby się bo nie spędziły z nim tyle nocy co Agnieszka i nie poznały jego fiuta tak jak ona. I podobnie jak Felek, ona także nie mogła się już doczekać chwili gdy poczuje jak ten piękny penis zacznie wchodzić w jej pochwę i tak cudownie ją rozpychać dając jej te wszystkie cudowne orgazmy które przeżywała z bratem. Odbyt pewnie też jej rozora ale była na to bardziej niż gotowa i chętna jak nigdy dotąd!

Pakowanie i organizacja wyjazdu trochę się przedłużyła i dopiero po godzinie jedenastej

autobus do Poznania z tamtejszą ekipą pracowników wyjechał w podróż do domu. W sumie siedziało w nim może z piętnaście osób, menedżerów, kierowników i szefów restauracji na tamten region. Aga była jedną z takich właśnie osób. Chcąc odpocząć jeszcze trochę zanim wpadnie w szał uprawiania seksu ze swoim czekającym w domu bratem usiadła sobie na tyle autobusu, założyła słuchawki na uszy i słuchając cichej muzyki lekko sobie drzemała. Wcześniej napisała do Felka, że właśnie wyjeżdża i, że odezwie się jak będzie dojeżdżać do Poznania a teraz jej myśli wypełniały fantazje na temat tego wszystkiego co będzie się działo gdy tylko wejdzie do domu. Wszystkiego tego nie mogła się już doczekać... ale najbardziej chyba wzięcia tego twardego jak skała fiuta w swoje usta, ponieważ wręcz uwielbiała obciągać go swojemu bratu. Ojcu zresztą też. Robienie loda było czymś w czym była naprawdę dobra i często lubiła im o tym przypominać. Bywały dni w których ssała Felkowi nawet po dziesięć razy; oczywiście nie każdy raz kończył się wytryskiem ale pozwalał jej nacieszyć się jego chujem jednocześnie sprawiając przyjemność i jemu. Jeśli chodziło o seks to też potrafili się kochać wiele razy w ciągu dnia. Po pięć, dziesięć minut... byle tylko złączyć się na chwilę. Wystarczyło do tego by Aga wyszła w bieliźnie z pokoju, albo, żeby myła akurat naczynia czy robiła obiad, albo odkurzała Felka pokój. W sumie każda jej aktywność w domu była pretekstem do tego, żeby ją przelecieć.

Ta noc będzie jednak wyjątkowa, bo oboje z bratem czekali na nią od tygodnia. Nigdy

wcześniej nie mieli tak długiej przerwy. Co prawda bywało, że nie kochali się tyle czasu, ale nigdy się tak długo nie widzieli. Tygodniowa rozłąka niewyobrażalnie wzmogła ich ochotę na siebie. Pozwoliła im także zrozumieć jak bardzo tak naprawdę się kochają, i, że nie jest to tylko typowa miłość między siostrą i bratem. Rodzeństwo nigdy nie tęskni za sobą po tygodniu tak bardzo jak oni. Poza tym, Agnieszka i Felek tęsknili również za dzikim seksem który ze sobą uprawiali. W końcu jednak tęsknota dobiegała końca. Z każdą minutą dystans od domu zmniejszał się i upragnione spotkanie zbliżało się nieubłaganie. Najlepiej zasnąć i obudzić się przed samym Poznaniem gdzie będzie już na nią czekał jej ukochany braciszek.

- A: No hej braciszku! Tak za pół godzinki będziemy już w Poznaniu. Także zbieraj się pomału i przyjeżdżaj... tak bardzo chcę cię już zobaczyć...

- F: Spoko, zaraz się zbiorę i wyruszam... tylko czasem się nie zapomnij i nie rzucaj się na mnie od razu hehe...

- A: Postaram się... ale będzie ciężko...

- F: Wytrzymaj chociaż aż wsiądziesz do samochodu... jak będziemy jechać, będziesz mogła już robić co tylko będziesz chciała...

- A: Chciałabym ci zrobić loda w samochodzie... ale niestety, będziesz prowadził i nie będziesz mógł się rozpraszać...

- F: Heh... myślę, że coś na to poradzimy...

- A: Zrealizujesz ten swój tajemny plan?

- F: Jaki tam tajemny... po prostu staniemy sobie gdzieś pod lasem za miastem, heheh...

- A: A więc to tak... chcesz mnie wziąć jak jakąś przydrożną dziwkę?

- F: No patrz... nawet o tym nie pomyślałem... niezłe masz skojarzenia siostrzyczko...

- A: Ano... chociaż dzisiaj mogę być nawet twoją dziwką...

- F: Chyba jednak wolę kiedy jesteś po prostu moją siostrą... to podnieca mnie najbardziej...

- A: Ahhh mój brat siostrojebca... aż mi się same nogi rozkładają jak sobie o tym myślę...

- F: Dobra ej... idę bo zaraz nie zdążę... do zaś!

- A: Ok, ok mój ty siostrojebco... – a w myślach dodała – „Ale będziesz mnie dziś jebał!!!!”. Nie mogła się już doczekać swojego pierwszego orgazmu który dostanie ruchana kutasem braciszka.

Felek wyszedł z domu na krótko po tym jak Aga do niego napisała. Na jego twarzy cały

czas widniał mimowolny uśmiech. Za niecałą godzinę będzie trzymał w ramionach swoją kochaną siostrę którą zaraz potem zaciągnie do łóżka. Wsiadając do auta stwierdził, że już najwyższa pora zaliczyć ją również na jego pokładzie. Oj będzie się działo – pomyślał sobie Felek. Zastanawiał się ile razy da radę się spuścić zanim całkowicie opadnie z sił? Trzy? Cztery? Raz przynajmniej musi spuścić się w jej cipę... chociaż obiecał jej wytrysk na twarz i do buzi, to i tak nie spocznie dopóki nie wpompuje chociaż jednego pełnego strzału w jej wnętrze. Niedługo potem był już na dworcu autobusowym jednak autobusu Agnieszki jeszcze nie było.

- F: No ja już czekam... daleko macie jeszcze?

- A: Nie... już wjeżdżamy do miasta... za jakieś dziesięć minut będziemy...

- F: No to pogoń tam tego kierowcę...

- A: Wytrzymasz jeszcze te dziesięć minut, spokojnie...

Będąc coraz bliżej dworca, Adze coraz szybciej biło serce które pompowało do jej krwiobiegu coraz większe ilości adrenaliny. Ręce zaczęły jej się pocić a nogi lekko drętwieć. W brzuchu pojawiły się motylki – typowe objawy przed każdym zbliżeniem z bratem. To już niby ponad pięć lat... można by się w końcu przyzwyczaić do tego, że sypia się z członkiem najbliższej rodziny – myślała sobie. Ale w sumie było to coś tak niesamowitego, że za każdym razem emocje brały górę. Czy był to ich piąty czy pięćsetny raz... i tak czuło się tę adrenalinę!

Zwłaszcza gdy wiedziało się, że już w samochodzie zacznie się zabawa.

- A: Wjeżdżamy na dworzec! – nagle z zamyślenia wyrwała Felka z dawna oczekiwana wiadomość. Wychodząc z auta zaczął energicznie rozglądać się po peronach ale w sumie chwilę później zorientował się, że nie ma zielonego pojęcia wyglądał autobus którym Agnieszka jechała a przewijało ich się przez dworzec cała masa.

- F: Ja stoję na parkingu... czekam tutaj, nie będę się tam pchał... wszędzie pełno wiary...

- A: Ok, ja już wychodzę i zaraz do ciebie przyjdę...

Kolejne dziesięć minut zajęło zanim Felek zobaczył swoją siostrę na horyzoncie. Szła

dość powoli bo ciągnęła za sobą ciężką torbę z rzeczami. Gdy tylko ją zobaczył, Felek dostał nie małej palpitacji serca. Szła w obcisłych, krótkich spodenkach które w całości niemal odsłaniały jej szczupłe, zgrabne nóżki. Do tego krótka koszulka którą w wyobraźni już z niej zdzierał. Gdy tylko ich spojrzenia spotkały się z daleka od razu poczuł jak krew napływa mu do kutasa sprawiając, że zaczął rosnąć w tempie szybszym niż Felek akurat teraz by chciał. Jeszcze chwila i wszyscy zobaczą namiot w jego kroczu na widok zbliżającej się siostry! Skupił się by móc temu jakoś zaradzić i postanowił nie rozbierać zbliżającej się Agnieszki wzrokiem. Zamiast tego podbiegł do niej by pomóc jej z targaniem bagażu.

- No hej... – odrzekła szeroko się do niego uśmiechając Aga – Ooo dzięki... jeszcze trochę i odpadły by mi ręce...

- Spoko... od czego ma się braciszka...

- Oprócz chodzenia z nim do łóżka? Hmmm, niech pomyślę hehehehe... – roześmiała się w głos, jednak nikt w koło nie słyszał dlaczego. Na szczęście – pomyślał nieco speszony Felek. Oboje mieli szaloną ochotę rzucić się sobie w ramiona ale z wiadomych powodów się powstrzymywali. Na dworcu wciąż kręciły się jej koleżanki z pracy z którymi wracała i które doskonale znały jej brata. Wystarczyłoby gdyby jedna z nich zobaczyła jak się z nim obściskuje, albo nie daj boże coś więcej i była by niezła draka.

- Przeżyłaś jakoś drogę... ?

- Nooo, jakoś... ale pod koniec już mnie dupa od siedzenia bolała...

- Heheh... z dwojga złego lepiej z tego powodu co?

- No nie wiem... chyba wolę jak mnie boli po tym jak mi w nią wkładasz... wtedy chociaż wiem, że boli mnie po czymś fajnym... a tak... żadna frajda...

- Heh... no to trochę tej frajdy będziesz dziś miała...

- No no... – odrzekła Aga doskonale wiedząc co znaczyły te słowa. Bez dwóch zdań Felek wyrucha ją dziś w dupsko. I to pewnie nie jeden raz! – Zakupy jakieś musimy zrobić? Czy jest wszystko w domu?

- Na dziś wystarczy, jutro się gdzieś wyskoczy... teraz jedźmy prosto do domu...

- A co, już się nie możesz doczekać? – zapytała robiąc do niego głupie miny.

- I co się tak szczerzysz... sama już się pewnie rwiesz do tego, żeby paść na kolana...

- No pewnie... – odrzekła pewnym tonem – Zabierz mnie ino do tego lasu to pokażę ci jak bardzo stęskniłam się za twoim kutaskiem... – szepnęła mu do ucha. W drodze do auta poszła o krok przed nim tak by mógł podziwiać sobie jej małą, wąską dupkę. Jak wspaniale było wiedzieć co się kryje pod tymi spodenkami – pomyślał sobie Felek.

- Daj kluczyki... – rzekła do niego nagle.

- Co? Chyba nie chcesz prowadzić... – zdziwił się Felek.

- Nie, chcę już ci otworzyć bagażnik głupolu... – odparła. – Poza tym nie wiedziałabym gdzie jechać...

- No no... – odrzekł podając siostrze kluczyki. Ta pobiegła przodem i odblokowała auto. Następnie podniosła klapę bagażnika w samą porę bo Felek stał już tuż obok i unosił jej bagaż by wrzucić go do środka. – Ja pierdziele, co ty tam pół miasta przywlekłaś... ciężkie jak cholera!

- Eh, daj spokój... to mnie potrafisz unieść, a leciutkiej walizeczki nie możesz...

- Leciutkiej, aha... leciutka to może i ona była...

- Nie marudź... – skarciła go siostra. – Głodna jestem ej... a może zajedziemy szybko gdzieś coś zjeść, hmm?

- A gdzie byś chciała?

- No nie wiem... jesteśmy autem to możemy byle gdzie podjechać...

- No dobra... w sumie to nawet i lepiej bo w domu nie ma obiadu hehe...

- No tak, ojca nie ma to sam już nic nie ugotujesz...

- Mówiłem ci już, że nie jestem kucharzem... – odparł gdy oboje wsiedli już do samochodu. Dopiero wtedy Aga nie mogąc już wytrzymać rzuciła się bratu w ramiona, tuląc się do niego z całej siły.

- Ohhh... nawet nie wiesz jak długo na to czekałam... – szeptała mu do ucha. Felek objął ją za plecami i zaczął głaskać wzdłuż i wszerz. – Tak bardzo tęskniłam...

- No ja też siostra, ja też... – odparł rozglądając się po okolicy przez szyby czy aby nikt w ich stronę nie patrzy. Wtedy Aga zrobiła coś na co czekała równie długo; odgięła głowę całując brata po policzku kierując się w stronę jego ust aż w końcu zetknęły się one z jego ustami i ulegając chwili zaczęli się ze sobą namiętnie całować. Nareszcie!! – pomyśleli oboje. Ich języki wykonywały przeróżne akrobacje w ustach jej jak i jego. Teraz już kutas sterczał Felkowi niczym maszt zwłaszcza po tym jak poczuł na nim rękę siostry.

- Ohhhh... mój twardziel... już gotowy... – rzuciła ściskając go z całej siły.

- Ej, ej... hamuj kochana... jeszcze nie wyjechaliśmy z parkingu...

- No to ruszaj... – a po chwili dodała... – a w ogóle to jedź prosto do domu, chuj z tym jedzeniem, coś tam wydziabiemy z lodówki na wieczór...

- Heheh... no ok... jak chcesz... – odrzekł Felek uruchamiając auto. Aga oparła się o swój fotel ale jej ręka cały czas spoczywała na nabrzmiałym penisie brata. – Ej, puścisz mi go? Bo nie wiem czy będę mógł skupić się na jeździe jak mi go tak będziesz ściskała...

- Oh, przepraszam... to z tej tęsknoty... – wyjaśniła. – Zapomniałam już jaki on duży jest...

- Duży, haha... dobre, dobre... – zaśmiał się Felek. – Chyba dużego kutasa nie widziałaś...

- Owszem widziałam... – odrzekła i od razu pożałowała swoich słów. Miała oczywiście na myśli zdjęcie fiuta Michała które pokazała jej Lilka.

- Taaaa... ciekawe gdzie?

- Na filmach a gdzie... – odrzekła wymijająco.

- Aaaa... no tak... te nasterydowane kutafony...

- Hihi... i tak nie zamieniłabym twojego na żadnego z nich... – „Chyba, że na jedną góra kilka nocy” – dodała w myślach gdyż marzyło jej się by poczuć jak jej wąską cipę rozpycha olbrzymi kutas chłopaka jej najlepszej przyjaciółki. Ciekawe czy w ogóle by go w sobie zmieściła? Ale w sumie skoro wchodził w Lilkę to i w nią wejdzie. Był to jeden z plusów bycia w związku z bratem. Chociaż Aga bardzo go kochała i była mu wierna; w cudzysłowie oczywiście bo przecież chodziła do łóżka również z ich ojcem mogła sobie pozwalać na różne skoki w bok bez obciążania sobie sumienia... bo co by miało ono jej powiedzieć? „O boże, zdradziłaś swojego własnego brata?”. Byłoby to co najmniej dziwne. Zwłaszcza, że dla zachowania pozorów oboje co jakiś czas zaliczali gdzieś na boku by wśród znajomych nie pojawiały się jakieś podejrzenia. Przecież jeszcze do niedawna Felek spotykał się z Anią, swoją koleżanką z czasów szkolnych. Aga tak samo mogłaby zacząć się z kimś spotykać, chociaż przez jakiś niedługi czas by wszyscy w koło, znajomi, sąsiedzi zobaczyli ją w towarzystwie jakiegoś innego faceta. Felek nigdy w życiu nie byłby o to zazdrosny bo wiedział, że była to absolutna konieczność. Utrzymanie ich związku w tajemnicy było zawsze priorytetem i żeby móc żyć z siostrą nie będąc niepokojonym jakimiś dziwnymi podejrzeniami był w stanie zaakceptować każdy jej przelotny związek. Oczywiście zawsze istniało ryzyko, że Aga się zakocha i być może nawet zerwie z nim kontakty seksualne, albo i odwrotnie, ale było to znikome ryzyko i oboje byli gotowe je zaakceptować. Jednak więź która się między nimi wywiązała była zbyt silna by mogła ją przerwać jakaś trzecia osoba. Felek owszem... kochał Agnieszkę... ale daleko był od stwierdzenia, że nie wyobraża sobie seksu z innymi kobietami, chociaż nie raz jej tak mówił. Był przecież bądź co bądź tylko facetem. Agnieszka doskonale o tym wiedziała. Jego słowa zawsze ją cieszyły i lubiła ich słuchać, ale wiedziała, że mają one bardziej ogólne znaczenie i odnoszą się do tego, że Felek nie ma zamiaru wiązać się z żadną inną kobietą dopóki jest z nią. A jakieś pojedyncze bzykanko czy też przelotny romans był jak najbardziej w jego zasięgu. I jej oczywiście również.

Na potwierdzenie tej teorii wystarczy wziąć na przykład ostatnio rozpoczęty romans Agi

z Lilką. Najlepsze przyjaciółki jakimi były od lat w końcu sfinalizowały swoją znajomość podczas upojnej nocy którą spędziły razem w łóżku Agi. Już to mogło rozwiać wątpliwości co do jej orientacji chociaż jak się okazało była ona dwubiegunowa. Aga przekonała się tej nocy, że jest biseksualna, bo seks z Lilką sprawił jej tak samo wielką rozkosz co seks z Felkiem. Co więcej nie mogła się doczekać jego kontynuacji. Na dodatek poznała też największy sekret swojej przyjaciółki jakim było to, że sypia ona ze swoją własną siostrą i uprawia kazirodztwo dokładnie tak samo jak i ona!!!

- Naprawdę chcesz jechać do tego lasu? – zapytała po krótkiej chwili ciszy Aga.

- No raczej... – odrzekł bez namysłu Felek. Adze znowu serce zabiło mocniej w piersi.

- Ale tylko na chwilę tam jedziemy... czy jak?

- Zależy jak szybko ci pójdzie... hue hue... – odparł zacieszając.

- Ejjj... nie wkurzaj mnie... loda mogę ci zrobić... ale pieprzyć się tam nie będziemy...

- No przecież będziemy w samochodzie...

- No to co... a jak ktoś nas złapie?

- W środku lasu?

- A skąd wiesz? Może ktoś będzie na grzybach czy co...

- O jaaaa... no i co z tego?

- No kurde... jak to co... nie chcę, żeby ktoś mnie widział jak pierdole się w samochodzie...

- Heheh... czemu nie... mogłoby być fajnie...

- No nie wiem co w tym fajnego... chciałbyś, żeby ktoś obcy zobaczył mnie nago? Bo ja nie...

- Oj już nie tragizuj... zobaczymy... w sumie to jestem tak nagrzany, że i tak pewnie długo nie wytrzymam...

- No taaa... ty zawsze tak gadasz a potem jebiesz mnie przez pół godziny...

- No dziś tak nie będzie... przynajmniej za pierwszym razem, to ci gwarantuję... właściwie to mam nadzieję, że nie spuszczę ci się od razu jak tylko weźmiesz go do buzi...

- No ej... też mam taką nadzieję... chciałabym się trochę z nim pobawić zanim obskoczę białkiem w twarz...

- No mówię... zobaczymy... jak nie będziesz szalała tak jak zawsze, to może pobawisz się z pięć, góra dziesięć minut...

- Jej... aż tak jesteś napalony?

- Sama nie kazałaś mi spuszczać z kija zanim nie wrócisz...

- No i co, i mam ci uwierzyć, że od wtedy sobie nie trzepałeś?

- No ba... ani razu... ostatni raz wtedy przez skype’a co rozmawialiśmy... – skłamał, bo później oczywiście też sobie trzepał oglądając swoją kolekcję filmów na których kocha się z siostrą.

- Pamiętam... fajne to było... patrzeć na kompie jak spuszczasz się na mój widok... – przyznała Aga przypominając sobie ten wieczór.

- Eeeee... ja tam wolałbym robić to na żywo...

- No wiadomo... ale jak się nie da... to co zrobisz... – odrzekła Aga a po chwili dodała... – to daleko jeszcze do tego lasu?

- No jeszcze kawałek... musimy najpierw z miasta wyjechać... – odparł zerkając na siostrę. – A może tak zrobisz małe kino bambino dla braciszka, hmm?

- Czyli co? Mam ci cycki pokazać?

- No, na przykład... – odparł Felek szczerząc zęby... – chociaż na momencik... chcę je tylko zobaczyć...

- No ale tu wszędzie w koło jeżdżą samochody... – odparła rozglądając się po obu pasach po bokach na których jeździły inne auta i w których można było doskonale zobaczyć co się dzieje.

- No to tylko tak szybciutko... proszę... proszę, proszę, proszę...

- No dobra ej... już tak nie skaml jak pies jakiś... – odrzekła chwytając za koszulkę od dołu i podciągając ją pod sam biust. Wtedy chwyciła też od spodu za stanik i razem z koszulką podciągnęła całość pod samą szyję. Felek do tej pory skupiony na prowadzeniu auta odwrócił wzrok w bok i ujrzał na własne oczy tak dawno nie widziane piersi swojej siostry. Jedną ręką puścił kierownicę i chwycił je po kolei przypominając sobie jak miękkie i gładkie były mimo ich małych rozmiarów. – Ej, ej... miałeś patrzeć, a nie dotykać...

- Sorki siostra... nie mogłem się powstrzymać... już prawie zapomniałem jak wyglądają...

- Tak samo jak na setkach zdjęć które masz na kompie... – odparła ironicznie.

- Ohohoho... aleś ty mądra... – odparł podobnym tonem a Aga spuściła ubranie w dół. Pokaz się skończył ale wrażenie pozostało. Kolejny, niezliczony już raz Felek ujrzał nagi biust swojej siostrzyczki. Do końca tego dnia zobaczy go z pewnością jeszcze nie jednokrotnie. Oczywiście w towarzystwie jej gołego tyłka i reszty ciała. – Kurde, już się nie mogę doczekać aż zdejmiesz całą resztę...

- Hmmm... to tak jak ja... mam nadzieję, że będzie ci stał przez całą noc...

- A co, całą noc zamierzasz na nim skakać?

- No ba... – odparła chociaż oboje wiedzieli, że była to raczej przenośnia. – Chociaż może nie całą, bo jutro rano idę do pracy...

- No ja tak samo...

- Tylko, że ty nie wstajesz tak wcześnie jak ja...

- No no... to najwyżej polecimy raz a porządnie heheh...

- Zobaczymy... ale tak do północy chciałabym się położyć, żeby jutro w miarę funkcjonować...

- Spoko... do dwunastej to zapewne oboje polegniemy...

- Pewnie tak... – przyznała rację bratu. Jeśli ktoś go nie znał tak dobrze jak ona, mógłby nie uznać go za miłośnika naprawdę ostrego rżnięcia. A Aga była przekonana, że gdy będą już w domu to wyrucha ją tak ostro jak chyba jeszcze nigdy dotąd. Sama będzie go zresztą dopingowała. Marzyło jej się niewyobrażalnie ostre dymanie. Jej cipa i tyłek odpoczywały wystarczająco długo, pora by znowu zaciągnąć je do wzmożonego wysiłku. Seks był dla niej niczym oddychanie, a przez ostatni tydzień czuła się jakby cały czas musiała ten oddech wstrzymywać. Dziś jednak wreszcie zaczerpnie świeżego powietrza. Już wkrótce, już niebawem...

- Zaraz będziemy na miejscu... – wyrwał ją nagle z zamyślenia Felek.

- No widzę, w końcu jakieś drzewa w koło... dawno już tędy nie wracałam do domu...

- No bo to dłuższa droga... normalnie też byśmy tędy nie jechali... ale przyświeca nam zbożny cel...

- Taaak... chyba tobie... zachciało ci się przelecieć siostrzyczkę w lesie tej...

- Bardziej myślałem o samochodzie... ale w lesie też możemy to zrobić... trzeba kolekcjonować wspomnienia...

- Żebyś tylko nie musiał wspominać jak to musiałeś w pośpiechu chować pitola do spodni bo ktoś o mały włos nie nakrył cię jak obciąga ci własna siostra...

- Heh... raczej nie spodziewam się tam spotkać nikogo kto akurat by nas znał... – przyznał Felek. Takie prawdopodobieństwo rzeczywiście było bardzo znikome. Praktycznie takie samo jak zajście Agi w ciążę po tym jakby ją zalał.

Po kolejnych około dziesięciu minutach byli już głęboko w lesie na obrzeżach miasta.

Dróżka którą jechali zakończyła się jakieś dwa kilometry w głębi lasu i tam też Felek zaparkował auto. Wszędzie dookoła były gęsto porośnięte drzewa, czuć było zapach igliwia oraz stukanie dzięciołów. Adze serce waliło jak młotem. Wciąż nie mogła się przekonać do tych eskapad poza domem. Felek wydawał się bardzo rozluźniony. Aga zauważyła, że zaczął masować sobie fiuta przez spodenki zerkając na nią.

- To jak... rozbierze się w końcu dla mnie moja siostrzyczka? – zapytał odpinając rozporek i wyciągając na zewnątrz stojącego już penisa. Aga od razu wzięła go w rękę jakby nie słuchając co do niej mówił. Ścisnęła go bardzo mocno i zaczęła pocierać nie mogąc się nacieszyć tym, że w końcu znowu go trzymała. Czas oczekiwania dobiegł końca! Aga schyliła się w dół i zbytnio się nie patyczkując od razu wzięła główkę penisa głęboko do swoich ust. Felek poczuł ich ciepło i wilgoć oraz pieszczący go język siostry... – Ohhh taaaakkkk... ssij go siostrzyczko... po prostu go ssij... – odparł a ona już zaczęła wpychać go sobie najgłębiej jak mogła. Felek patrzył na nią i podziwiał jej umiejętności. Ssała mu rewelacyjnie... zwłaszcza, że nie robiła to od tygodnia. Każde posunięcie wgłąb jej gardła było niczym eksplozja rozkoszy. Dosłownie czuł usta siostry sunące po powierzchni prącia i to jak obejmowały jego czerwoną główkę. Ależ z niej była lodziara... normalnie jakby studiowała to gdzieś na jakiejś uczelni albo coś. Już po kilku minutach Felek czuł, że zbliża się do wytrysku dlatego też postanowił działać... – Ahhhh, stój! Poczekaj chwilkę...

- O co chodzi? – zdziwiła się Agnieszka przerywając na chwilę.

- Jak to o co? Przecież ci mówiłem, że jak zaczniesz tak szaleć to strzelę ci po kilku minutach! Jeszcze chwila i będę gotowy...

- No coś ty... już? Myślałam, że to były tylko żarty...

- No jak widać, nie... – odparł Felek otwierając drzwi od swojej strony i wychodząc z auta. Nie kłopotał się nawet chowaniem kutasa z powrotem w spodenki... – chodź tu do mnie... – rzekł do siostry która wciąż siedziała w samochodzie.

- Na zewnątrz? A nie możemy zostać w aucie?

- Nie wygodnie tam jest... no chodź... i tak długo nie wytrzymam... – pocieszył ją choć średnio to podziałało. W końcu jednak wyszła i podeszła do brata który cały czas walił sobie konia wpatrując się w nią jak w złotą figurkę. – Rozbierz się... – polecił jej nagle.

- Nie... nie chcę...

- To chociaż zdejmij górę... chcę widzieć twoje piękne piersi siostrzyczko... – takie słowa zawsze na nią działały...

- No dobrze... ale tylko górę... – odparła po czym znowu łapiąc koszulkę od dołu zdjęła ją przez głowę. Następnie chwyciła zapięcie stanika które o dziwo znajdowało się z przodu i również go zdjęła rzucając wszystko do auta na siedzenie kierowcy. Felek podszedł do niej i odwracając tyłem do siebie chwycił w dłonie jej piersi które zaczął intensywnie pieścić. Robiąc to poczuł zapach jej włosów gdyż wzrostem Agnieszka sięgała mu ledwie do podbródka. Zapach ten jeszcze bardziej go podniecił. Okazał to starając się wbić kutasa między jej pośladki lecz aby to zrobić musiał nieco zgiąć nogi w kolanach. Nagle poczuł jak siostra chwyta kutasa w dłoń i zaczyna go szybko masować.

- Ohhhh... nie tak szybko... – polecił jej – naprawdę zaraz się zleję...

- No to dalej... – odrzekła Aga wyrywając się z jego uścisku i kucając przed jego sterczącym drągalem... – dalej... wyruchaj mnie w buźkę... – rzekła do niego trzymając buzię szeroko otwartą. Felek nie kazał jej długo czekać i niemalże od razu wepchnął kutasa w ten cudowny otwór.

- Już myślałem, że o to nie poprosisz... – odparł łapiąc ją za głowę i zaczynając ruszać biodrami w przód i w tył. Aga nie zamykała przy tym ust tylko wciąż trzymała je szeroko otwarte co masę cudownych doznań. I jeszcze ten dźwięk który wydawała gdy w nią wchodził. Coś wspaniałego!

- Argh, aaarggghhh, arghhgg, arghhh... – dławiła się i krztusiła gdy Felek wchodził głęboko w jej gardło, ale nie kazała mu by przerywał. Kącikami ust zaczęło wyciekać jej mnóstwo śliny która ściekała na jej piersi oraz na ściółkę lasu. W końcu Felek przestał się hamować i zaczął pieprzyć siostrę jakby siedział w jej cipie wykonując przynajmniej dwa posunięcia na sekundę.

- Ohh fuck... fuck... zaraz dojdę... – oznajmił jej po chwili. Wykonał jeszcze kilka ruchów po czym wepchnął fiuta najgłębiej jak mógł w jej gardło i zaczął się w nie spuszczać. Aga w końcu poczuła jak sperma brata wylewa się gdzieś indziej a nie w jej pochwie i bardzo ją to ucieszyło.

Nie mniej jednak było jej tyle, że nie była w stanie połknąć wszystkiego toteż zaczęła się krztusić jeszcze bardziej a sperma wręcz tryskała razem ze śliną kącikami jej ust. Dodatkowo tkwiący w jej gardle kutas blokował dostęp powietrza którego wkrótce zaczęło jej brakować i zaczęła czerwienieć na twarzy. Felek jednak trzymał jej głowę mocno i wciąż dopychał kutasa głębiej. Sperma wciąż z niego wyciekała. Czuła ją jak wpada do jej gardła. Jej ciałem co chwilę targały konwulsje jakby chciała zwymiotować; nie mogła jednak tego zrobić bo przecież usta miała zapchane fiutem brata. A tego bardzo podniecało to jak Aga walczy o to by się uwolnić i złapać oddech. W końcu gdy była już u kresu wytrzymałości puścił ją wolno a ona z automatu wypluła całą zalegającą w ustach spermę wymieszaną ze swoją śliną i zaczęła głośno kaszleć. W oczach miała łzy które rozmazały nieco jej makijaż ale nie było widać na jej twarzy ani złości ani żadnych negatywnych uczuć. Widać była na to gotowa.

- Ohhh... ale jazda... tfu! – wypluła kolejną porcję gęstej śliny. Zerknęła na kutasa swojego brata którego dopiero co z niej wyjął i dostała nie małego szoku gdyż ten wciąż sterczał mimo iż dopiero co wpompował w nią potężną porcję spermy. – A to co? Nie chce ci opaść... jeszcze mu mało...

- Najwyraźniej hehe... – odparł Felek podziwiając swoje dzieło. Żałował, że w sumie nie doszedł siostrze na twarz, wtedy miałby do kolekcji kolejne ciekawe zdjęcie. Każde zrobione poza domem było dla niego na wagę złota. – Zadowolona?

- I to jak... – odparła po raz kolejny biorąc oślizgłego fiuta w rękę. Gdy chwilę odpoczęła znowu wzięła go w usta lecz tym razem Felek pozwolił jej robić to na co sama miała ochotę. Gdy zaczęła mu obciągać od nowa, on tylko stał i raczył się tym wspaniałym uczuciem.

- Widzę, że ty też nie masz jeszcze dosyć... – zagadnął a Aga tylko się uśmiechnęła i uniosła brwi jakby chcąc dać mu do zrozumienia, że trafił w sedno. Ani trochę nie miała dosyć. Mogła by mu tak obciągać do czasu aż znowu by doszedł i tym razem na jej twarzyczkę. Felek wpatrywał się w jej usta które pochłaniały i wypuszczały jego kutasa. Zauważył też, że mimo iż wyrażała swoje obawy to Aga czuła się bardzo swobodnie robiąc mu loda pod gołym niebem. Jakąś chwilę później przyszła mu do głowy pewna myśl. Skoro Aga jest zrelaksowana, może zgodzi się na coś więcej? – Wiesz co... mam pomysł... – odrzekł stawiając ją na równe nogi – chodź tutaj... – odwrócił ją tyłem do siebie i zgiął lekko w pół tak, że oparła się rękoma o maskę samochodu... potem poczuła jak brat sięga rękoma do jej spodenek.

- Ejjj... nie... chodź jedziemy do domu... – zaproponowała wiedząc już co się święci.

- Tylko na chwilkę... – odparł łapiąc za jej spodenki pod którymi jak się okazało nie miała nawet majteczek i ściągnął je aż do jej kostek... – No proszę... widzę, że się przygotowałaś...

- Hihi... ale miałeś to zrobić dopiero w domu... a nie w środku lasu... – wyjaśniła mu ale on już wpadł w trans po tym jak zobaczył jej goły tyłek i świecącą między pośladkami różową muszelkę.

- Zaraz tam pojedziemy... ale muszę... chociaż na chwilkę... wejść tam do środka... – odparł wpychając kutasa między rozchylone pośladki siostry po czym mocno pchnął i od razu wszedł do środka.

- Ahhhh!!! Powoli ogierze... pamiętaj, że przez tydzień nic tam nie miałam... rozgrzej mnie najpierw... – poleciła bratu kręcąc ponętnie biodrami. Stanęła teraz w rozkroku opierając się o maskę na łokciach a Felek zaczął wchodzić i wychodzić z jej ciasnej jak nigdy pochwy.

- Bez kitu... wąska jesteś jak nigdy siostra... – stwierdził pozostając kutasem głęboko w jej cipie. Chciał się nią nacieszyć zanim znowu go wysunie.

- Ohhhh... jutro pewnie wszystko wróci do normy ohhhh... – wysapała. Nareszcie go w sobie miała. Kutas jej kochanego brata poruszał się w jej pochwie co sprawiało jej boską wręcz rozkosz. Nikt inny nie był w stanie doprowadzić jej do takiego stanu. Tylko świadomość tego, że rucha ją własny brat doprowadzał ją do takiej ekstazy. – Ohh, ohhhhhh... wepchnij go do końca... już możesz... już się rozgrzałam...

- Heh... szybko... – odparł Felek po czym wepchnął kutasa w pochwę siostry aż po same jaja. Tam głębiej była jakby jeszcze ciaśniejsza co sprawiało, że penetrowało się ją jeszcze przyjemniej. – Fuuuuck... jak ja kocham w tobie być siostrzyczko... – rzekł chwytając ją za piersi i tuląc się do jej malutkich pleców.

- Ja również braciszku... ja równieeeeż... – przeciągnęła ostatnie słowo gdy jej ciało przeszedł potężny dreszcz. Każde kolejne pchnięcie w jej pochwę sprawiało jej jeszcze większą rozkosz a Felek zaczął poruszać się coraz szybciej. – Ej, ej... zwolnij kochany... lepiej, żebyś nie dochodził tu drugi raz... jeeedźmy do domu... wykąpiemy się i pójdziemy do łóżka... co ty na to? Chcesz iść ze mną do łóżka? Ze swoją kochaną siostrzyczką?

- Oczywiście... ale jest mi w tobie tak dobrze, że po prostu nie mogę z ciebie wyjść... – odparł Felek. Cipa Agnieszki była jak magnes którego jego kutas trzymał się tak mocno, że trzeba było użyć dosłownej siły by go z niej wydostać.

- Oh, już nie przesadzaj... dalej, wyciągaj go... w domu dokończymy... liczę, że zanim pójdziemy spać jeszcze ze dwa, trzy razy się na mnie zlejesz...

- Wiesz... zleję się na ciebie z olbrzymią rozkoszą heheh...

- Nie o takie lanie mi chodziło...

- Nie?

- No, nie tylko hihi... – po tych słowach Felek nabrał jeszcze większej pewności, że jeszcze tego wieczora siostra pozwoli mu oddać na siebie mocz.

- No dobra... to jedźmy...

- O proszę... jak usłyszał o sikaniu to zaraz jedźmy...

- A jacha... – odrzekł radośnie wysuwając penisa z pochwy siostry. Zerknął na nią jeszcze raz i zobaczył jej różowe wnętrze. Wyglądało dokładnie tak jakim je pamiętał. I jakim je uwielbiał. – Ahhh tak twoja cipka sis... jakby z wiekiem była coraz piękniejsza...

- Hahahah... nooo jasne... jeśli lubisz cipy z długoletnim przebiegiem to się zgodzę...

- Głupoty gadasz... twoja muszelka wygląda jakbyś wciąż była nastolatką... a używana jest przecież razy dwa... – odrzekł i od razu dodał widząc minę siostry... – nie, nie, nie mam nic na myśli znowu o ojcu... po prostu stwierdzam fakt...

- To dobrze... – odparła Aga robiąc udawaną poważną minę. – Nie chciałabym ci znowu wszystkiego tłumaczyć od nowa...

- Niczego nie musisz mi tłumaczyć ej... wiem przecież jak jest...

- No ok... – odparła wkładając spodenki i wchodząc do auta gdzie założyła resztę ubrań. Felek wsiadł zaraz po niej i po chwili ruszyli w drogę do domu. Oboje byli bardzo zadowoleni i bardzo podnieceni. Nie mogli się doczekać by dojechać już do domu a każde z nich najbardziej czekało na coś innego; Felek aż w końcu zacznie sikać na siostrę a ona na coś bardziej przyziemnego czyli aż w końcu położy się z bratem w łóżku i będzie się do niego przytulać tak długo aż w końcu pieszczoty przerodzą się w namiętny seks. Akcja z sikaniem bardziej ją stresowała niż podniecała, ale zapewne po pierwszym razie stres minie i zostanie sama przyjemność. Tak jak wtedy gdy oblewała się i piła własny mocz. Na początku też się stresowała a potem nie mogła się doczekać by zrobić to ponownie. Z bratem będzie zupełnie tak samo. Byle zaliczyć ten pierwszy raz. I to im szybciej tym lepiej.

Resztę drogi przejechali rozmawiając o pierdołach typu, co Aga robiła w czasie swojego

szkolenia oraz co Felek robił z ojcem podczas jej nieobecności. Cały czas zastanawiała się też czy opowiedzieć bratu o swojej przygodzie w hotelowym pokoju. Zapewne chętnie by posłuchał historyjkę o tym jak sikała ona sobie do szklanki tylko po to by napić się swojego moczu i wylać go sobie na twarz. Na razie jednak postanowiła pomilczeć w tej kwestii. Przyjdzie na nią jeszcze czas.

- To mówisz, że tata wróci dopiero jutro?

- No tak mówił... ale coś mi tu nie gra...

- Co takiego?

- No gdzie on będzie spał niby? Zawsze gadał, że zostaje u kumpli czy coś... ale jakoś mu nie wierzę... – zwierzał się siostrze.

- Co, myślisz, że ojciec sobie znalazł jakąś kobitę? – zapytała Aga i nagle ją olśniło. To dlatego tak rzadko się z nią ostatnio kochał i gadał ciągle, że powinni w końcu dać sobie z tym spokój. – O nieeeee... masz rację!

- Co? Dlaczego? Też coś wiesz?

- No ejjj... nie zauważyłeś jak ostatnio rzadko się z nim bzykam? I to jak ci mówiłam, że coraz częściej ostatnio wspominał o tym, że już najwyższa pora, żebym się od niego uwolniła. Wszystko pasuje...

- No to chyba dobrze, co?

- No dla ciebie na pewno...

- Ahaa... to ty dalej chciałabyś się z nim... no wiesz...

- No wiem... i tak... pewnie, że bym chciała... ale jak rozmawiałeś z nim o tym, żebyśmy zrobili to we trójkę to się zgodził w sumie co nie?

- No tak wiesz... na początku to nie był specjalnie zachwycony tym faktem...

- Ahaa... – Aga miała mętlik w głowie. Przecież ostatnio jak się kochali obiecał jej, że następnym razem po raz pierwszy zajrzy jej w tyłek. Ale w sumie nie powiedział nic na temat tego kiedy to będzie. Może powiedział tak tylko po to, żeby ją zbyć? Albo planuje przelecieć ją w tyłek i potem wszystko zakończyć? – Chyba będę musiała sobie z nim pogadać... i to tak na poważnie...

- No ej... jeśli znalazł sobie jakąś kobietę to oboje powinniśmy się z tego cieszyć, a nie, żebyś mu jeszcze aferę jakąś robiła...

- Nie będę robiła afery... ale chcę, żeby mi to wyjaśnił... kto jak kto, ale ja pierwsza powinnam o tym wiedzieć...

- Ale na razie to są tylko nasze domysły...

- Nie! Ja wiem, że to prawda... – obstawiała przy swoim Agnieszka. – Niech on tylko jutro wróci do domu...

- To co... od razu wskoczysz mu na kutasa i zobaczysz czy będzie się opierał?

- Dokładnie tak... żebyś wiedział... wrócę z pracy i już będę na niego czekała...

- Ejj... a ja?

- Nie bój się... – uspokoiła go siostra... – całej nocy z nim nie spędzę... ale muszę się przekonać czy to prawda, czy nie?

- No to może go po prostu zapytaj? Czy ma jakąś kobietę? Chyba będzie najłatwiej...

- Coś wymyślę... – stwierdziła po chwili. Sama już nie wiedziała jak to rozegrać. Ale gdy się go zapyta, może jej zwyczajnie skłamać. A jak każe mu się zabrać do łóżka i będzie się wymigiwał to będzie znaczyło, że coś jest na rzeczy. Chociaż może być i tak, że dla zachowania pozorów pójdzie z nią do łóżka po raz kolejny przekonując ją, że powinni pomału myśleć o zakończeniu tego swojego romansu...

- Nie wiem co się tym tak przejmujesz... przecież nawet jak sobie kogoś znalazł, to chyba dobrze, nie?

- Ale powinien nam o tym powiedzieć... a nie znikać na całe noce... a przynajmniej mi powinien dać znać... to ja się z nim pierdoliłam przez ostatnie pięć lat... i chyba zasłużyłam sobie na odrobinę prawdy...

- Nie przesadzaj siostra... – odrzekł chcąc ją trochę uspokoić ale i przemówić do rozsądku – dobrze wiesz, że jeśli tego jeszcze nie zrobił to albo jest mu głupio albo po prostu nie wie jak to zrobić? A może nic z tego nie będzie i stwierdził, że nie ma co informować cię za wczasu... tylko nie wyskakuj jutro na niego jak z armaty jakiejś... bo to bez sensu... ojciec ma prawo do własnego życia nawet jeśli do tej pory ty stanowiłaś najważniejszą jego część...

- Być może... ale i tak jestem zła...

- A może robi to po prostu dlatego, żeby zachować pozory... wiesz tak jak my od czasu do czasu. O tym kolesiu co się z nim spotykałaś dwa lata temu też się dowiedziałem nie od razu, co nie?

- No tak, ale to było inaczej...

- Jak inaczej? To była dokładnie taka sama sytuacja... wracałaś później z pracy... też nie zawsze ci się chciało... i też mogłaś mi powiedzieć od razu ale tego nie zrobiłaś...

- No dobrze... masz rację... przepraszam... – odrzekła w końcu dochodząc do wniosku, że brat dobrze jej radzi. – Może rzeczywiście czeka z tym na odpowiedni moment, żeby nam powiedzieć...

- W sumie jak sobie teraz o tym myślę... to już dawno tego nie robiliśmy, prawda? A przynajmniej ty, bo ja to się chociaż jakiś czas spotykałem z Anką...

- No wiem... – przyznała Aga. – W sumie powinnam się już za to zabrać... ale nie mam ani czasu ani chęci... – stwierdziła. Mimo to, musiała niebawem znaleźć sobie jakiegoś faceta na przelotny romans, bo niedługo to nawet Lilka, która już coś podejrzewała stwierdzi, że musi ona sypiać z braciszkiem skoro od ponad dwóch lat nie miała żadnego faceta i jakoś w ogóle jej do nich nie ciągnęło.

- No no, ale za niedługo to się nawet twoje kumpele zaczną dziwić, że nic z tym nie robisz i ciągle jesteś sama...

- Lilka już ostatnio mnie o to wypytywała... nawet w żartach powiedziała, że pewnie bzykam się z tobą... wyśmiałam ją... ale nie wiedziała, jak szybko nas rozpracowała...

- No nie gadaj... – odrzekł mocno zdziwiony Felek a po jego plecach przeszedł zimny, nie przyjemny dreszcz. Ostatnie czego potrzebował to to, żeby najlepsza przyjaciółka jego siostry snuła tego rodzaju domysły. Zwłaszcza, że dość często odwiedzała ich dom. – To weź tam wyrwij jakiegoś kumpla z pracy, zabierz go na kilka imprez, kilka razy zaproś go do chaty, wstaw kilka zdjęć na fejsa i tyle... zamknie się wszystkim jadaczki wtedy...

- Myślisz, że to takie łatwe ej... poza tym nie mam zamiaru wyrywać nikogo z pracy, żeby wszyscy potem gadali... wiesz jak to jest... i jeszcze byśmy musieli dalej ze sobą pracować...

- Może i by gadali, ale chociaż nie o tym, że może bzykasz się z bratem skoro tylko z nim mieszkasz i od tak dawna nie miałaś chłopaka...

- No właśnie... szkoda, że nie żyjemy w czasach w których nie musiałabym się tego wstydzić w ogóle...

- No raczej te czasy już nie powrócą... chyba, że cofniemy się do średniowiecza...

- Wiesz, że w niektórych miejscach na świecie cały czas akceptowane są kazirodcze związki? Tam nikt nie musi się tego wstydzić... że sypia z siostrą, albo ojcem... czy matką...

- No, nie wiem gdzie tak jest ej...

- Czytałam ostatnio o jakiejś afrykańskiej wiosce...

- O jaaaa... no to dobra ej, jedziemy do Afryki...

- Heheheh... nie no, tylko ci mówię... że są miejsca w których ludzie mogą to robić bez bycia napiętnowanym przez całą resztę...

- No to mają fajnie... my jednak musimy się z tym ukrywać... i raczej tak już zostanie...

- Przekichane... – podsumowała Aga. Pomału zbliżali się już do domu, czego oboje nie mogli się już doczekać. Te cztery kąty... ich oaza prywatności w której mogli robić ze sobą co tylko chcieli, była świadkiem takich scen od których nie jednemu bogobojnemu zjeżyłby się włos...

- To może tu chociaż wejdziemy gdzieś do Tesco? – zaproponował Felek gdy byli już na swoim osiedlu.

- No możemy wejść... ale tak szybko... – zgodziła się Aga. Gdy tylko weszli do supermarketu natknęli się na Anię, koleżankę Felka z którą niedawno zerwał kontakt. Nie wydawała się tym faktem zbytnio zmartwiona bowiem gdy tylko go zobaczyła, uśmiechnęła się do niego i zagadała...

- No cześć... kogo ja widzę...

- Hej Ania... – odparł zmieszany Felek, zapominając, że przecież jest na zakupach z siostrą a nie z nową dziewczyną.

- Cześć Aga... – przywitała się również z jego siostrą.

- Hejka... – odparła Aga z uśmiechem. Cycki które zobaczyła pod jej koszulką były chyba jeszcze większe niż Marty czy Izabeli. Wszyscy goście w markecie się na nią oglądali. A Felek zostawił ją właśnie dla niej... swojej własnej siostry! Teraz była na niego napalona jeszcze bardziej.

- Co się tak nie odzywasz ostatnio? – zapytała go, a Aga widząc, że rozmowa chyba trochę potrwa wycofała się...

- To wy tu sobie pogadajcie, a ja szybko skoczę na zakupsy... – rzuciła chwytając za koszyk. Felek chciał ją zatrzymać ale Ania skutecznie mu to uniemożliwiła.

- Wiesz... – zaczął niezręcznie – nie mam ostatnio czasu... roboty mam tyle, że masakra. Dla siebie nie mogę nawet znaleźć wolnej chwili...

- No to mogłeś mi to powiedzieć... a nie tak z dnia na dzień przestałeś się odzywać... martwiłam się o ciebie... – wyznała mu a on z trudem starał się nie patrzeć w jej olbrzymie cycki które jeśli tylko by chciał należałyby już do niego.

- Niepotrzebnie heh... nic mi nie jest...

- To może znajdziesz dla mnie chwilkę w tygodniu, hmm? – ależ go kokietowała. Aż na chwilę zapomniał totalnie o Agnieszce. – Wyskoczylibyśmy gdzieś na miasto... a potem może, no wiesz... – jasno dała mu do zrozumienia, że miała ochotę na coś więcej.

- Obiecuję ci, że jak tylko znajdę chwilkę wolnego czasu, zaraz się do ciebie odezwę... – odrzekł uraczony. Zupełnie jakby go zaczarowała, nie był w stanie jej odmówić. Nagle perspektywa zobaczenia jej w akcji stała się dla niego bardzo kusząca. Mimo iż już wcześniej znał przecież jej cielesne atuty. Dotarło jednak do niego to, że może przecież mieć i ją i Agnieszkę za jednym zamachem. Sam też przecież musiał podtrzymywać pozory bycia normalnym facetem spotykającym się z innymi kobietami.

- Będę czekała... – odparła zalotnie się uśmiechając – To leć do tej twojej siostrzyczki...

- Spoko... chyba da sobie radę sama... pierwszy raz zakupów nie robi...

- Ale może potrzebuje twojej męskiej rady...

- W doborze pizzy na obiad? Wątpię... – żartował Felek.

- Heheh... a właśnie! – rzuciła nagle coś sobie przypominając... – wiecie o koncercie w Amfiteatrze w przyszłym tygodniu?

- Co? Jakim koncercie? Nic nie słyszałem...

- No ej... Lady Punk ma przyjechać... na dni Miasta...

- No co ty, poważnie? – Felek zdziwił się i ucieszył bo bardzo lubił ten zespól jako jeden z niewielu polskich... – pierwsze słyszę...

- Może się wybierzemy?

- Wiesz co... nawet bardziej niż chętnie... – odparł Felek. – To ma być przyszła niedziela tak?

- Yhy... – potwierdziła Ania.

- No dobra... to w takim razie, pewnie jeszcze się umówimy dokładniej...

- Liczę na to, łobuzie... – odrzekła szczypiąc go w ramię. Chwilę potem rozeszli się, Ania do domu a Felek pobiegł szukać siostry na sklepie. Nie mógł przestać myśleć o jej dużych piersiach które wyglądały naprawdę niesamowicie. Myśl o tym, że miałby okazję położyć na nich swoje łapy była coraz bardziej kusząca. Nie wspominając już o reszcie...

- I co pogadaliście sobie... – rzekła Aga gdy już ją odnalazł. Jej ton był suchy jakby w ogóle ją to nie interesowało.

- Pogadaliśmy... umówiliśmy... – odrzekł Felek, czekając na jej reakcję.

- Ooo... jeszcze powiedz, że na dzisiaj?

- Nie, nie na dzisiaj... jakoś w tygodniu, jeszcze nie wiem kiedy...

- A przecież ostatnio wmawiałeś mi, że specjalnie dla mnie przestałeś się z nią spotykać, i teraz co? Nagle zmieniłeś zdanie jak zobaczyłeś parę dużych cycków? – wyrzuciła mu, jednocześnie żałując, że jej własne piersi nie są w stanie przykuć niczyjej uwagi gdyż były tak małe, że gdyby nie stanik ledwo byłoby je widać spod jej bluzeczki.

- Daj spokój siostra... zazdrosna jesteś czy co?

- Oczywiście, że nie... – skłamała. – Ale następnym razem nie czaruj mnie takimi tekstami...

- Ale ja wtedy nie żartowałem... umówiłem się z nią po części dlatego, żeby też odsunąć od siebie jakiekolwiek podejrzenia a poza tym ponoć w niedzielę ma być koncert Lady Punk w amfiteatrze...

- Ooo... a z jakiej to okazji?

- No dni Miasta są... – przypomniał siostrze.

- Aaaa... to może i ja się wybiorę... z dziewczynami... skoro nie będę mogła iść z tobą...

- I tak byś ze mną nie poszła na ten koncert bo przecież wszyscy co tam będą, znają nas doskonale... nie mógłbym cię tam nawet za rękę złapać... – uświadomił jej wybierając jakąś pizzę na obiad.

- Moglibyśmy zostać w domu... i robić to co zawsze...

- No to przecież i tak będziemy mogli, jak już wrócę...

- Nooo... w środku nocy, albo nad ranem... jeśli Ania nie zaprosi cię na noc do siebie...

- Tego to nie wiem...

- No, ale ja tak... przecież to jasne, że na ruchanie cię zaprosiła... – uświadomiła brata czując nagłe ukłucie w piersi gdy pomyślała sobie, że ten penis o którym tak długo myślała i którego pragnęła w sobie poczuć, będzie wchodził w inną pochwę...

- No a jeśli nawet to co?

- No nic... tylko nie gadaj mi potem, że tylko mnie pragniesz i tylko ze mną chcesz się pieprzyć, ok? – rzekła do niego ściszonym tonem.

- Ej... musisz to roztrząsać właśnie tu i teraz?

- Tak, muszę... – odparła.

- A co jakbym jej odmówił, a ona zaczęłaby gadać coś w stylu tego co Lilka? Że może nie chcę się z nią spotkać, bo wolę sobie poruchać siostrzyczkę? Jeszcze trochę i wszyscy będą tak gadać, przecież dopiero co o tym rozmawialiśmy w samochodzie...

- Wiem...

- Ale i tak jesteś zła...

- Nie, nie jestem... tylko zaskoczona... – wyjaśniła mu, chociaż czuła również złość. Nie wiedziała jeszcze do końca dlaczego? Bo przecież sama sypiała też z innym facetem. Teraz dopiero zrozumiała jak musiał czuć się Felek. Naprawdę traktował ją jak swoją kobietę a nie tylko siostrę a ona chociaż cały czas udawała, że tego nie robi to teraz przekonała się, że jest dokładnie taka jak on. Gdy stali już przy kasie stwierdziła, że zamiast robić mu głupie awantury i przysrywki postara się, żeby Felek sam postanowił jednak się z nią nie spotykać. Miała już nawet pewien pomysł i wiązał się on z pewną potrzebą fizjologiczną.

- Jak chcesz to mogę przełożyć to spotkanie, na czas gdy ty sobie też kogoś znajdziesz... zrobimy sobie wtedy krótką przerwę od siebie, ja będę chodził do niej, a ty do kogokolwiek tam sobie znajdziesz...

- No tak i myślisz, że jak będziemy akurat w domu to będziemy się tego trzymać?

- Nie no, w domu to jak w domu... mówiąc przerwę miałem na myśli to, że nie będziemy robili sobie wyrzutów z tego, że się z kimś spotykamy... – odparł Felek gdy wsiadali już do auta.

- Wiesz co... to ja mam inny pomysł... – odparła wreszcie Agnieszka.

- No jaki... ?

- Ano taki, że jesteśmy ze sobą... tak jak do tej pory... ale dajemy sobie wolną rękę na różne skoki w bok i nie spowiadamy się sobie z nich... co ty na to braciszku? Będziesz miał okazję przelecieć jakąś laskę... robisz to, i nic mi nie mówisz...

- I ty tak samo?

- Dokładnie... jesteśmy rodzeństwem... nie małżeństwem... chcemy być ze sobą, kochać się ze sobą... ale kwestie wierności możemy chyba trochę nagiąć... skoro i tak ja sypiam z tatą a ty zapewne będziesz z Anią... – Felek przez dłuższą chwilę trawił słowa siostry. Nie bardzo mu się podobało to, że będzie sobie ona hulała i pieprzyła się z innymi kolesiami ale z drugiej strony będzie mógł robić to samo i nadal będzie miała siostrę dla siebie.

- W sumie to chyba masz rację... ale ciężko będzie mi się przyzwyczaić do tego, że ruchają cię jacyś inni kolesie...

- Ej... wiesz ile razy miałam okazję się z kimś przespać przez te ostatnie dwa lata? Może z raz albo dwa... myślę, że tyle to wytrzymasz... nie będę przecież co tydzień ani co miesiąc dawać dupy innemu gościowi...

- No dobrze... zgoda... – odrzekł w końcu Felek. W sumie to Aga miała rację. Skoki w bok urozmaicą tylko ich życie seksualne i to bez obciążania sumienia. Bo przecież nie można mieć wyrzutów zdradzając własną siostrę. Nie można przecież w ogóle zdradzić własnej siostry nawet jeśli się z nią sypia, bo jest właśnie siostrą a nie żoną czy narzeczoną.

Pięć minut później byli już pod swoim blokiem i Aga stwierdziła, że strasznie stęskniła się

za tym widokiem. Tu czuła się najlepiej i przeżywała najwspanialsze chwile swojego życia. Chwilę potem wchodzili już po schodach na drugie piętro gdzie znajdowało się ich mieszkanie. Aga szła przodem a Felek tuż za nią wkładając jej palce między pośladki, dźgając ją w szparki oraz ściskając tyłek którego kształty niezmiernie go podniecały.

- Kiedyś ktoś zobaczy jak to robisz... i zobaczymy jak się wytłumaczysz? – ostrzegła go.

- Powiem, że miałaś pająka na spodenkach i musiałem go strzepać...

- Heheh... wpychając mi palce w tyłek... yhyyyy... – odparła sięgając po klucz i otwierając drzwi od mieszkania. – Nareszcie w domu! – odparła gdy już weszła do korytarza a Felek tuż za nią. Gdy zamknął drzwi zobaczył, że siostra od razu zaczyna się rozbierać do naga na widok czego od razu dostał wzwodu.

- Widzę, że nie chce ci się czekać... – odparł uradowany.

- Co? Niby na co? – odrzekła ironicznie – Rozbieram się bo cała jestem przepocona i idę się od razu kąpać hihi... ty możesz w tym czasie włożyć pizzę do piekarnika. Jak wrócę to zjemy i wtedy możemy zacząć zabawę...

- No, niech ci będzie... – zgodził się Felek podchodząc do siostry i wkładając jej rękę między nogi gdzie znajdowała się jej wygolona jak zawsze cipka za którą tak bardzo się stęsknił.

- Ej, gdzie tam pchasz te paluchy... – rzuciła gdy poczuła jak brat próbuje wetknąć je do jej wnętrza... – tam jest brudno, muszę się najpierw umyć...

- Wiesz, że mi to nie przeszkadza... – przypomniał jej Felek po czym przeniósł ręce na jej pupę... – Tęskniłem za tym tyłeczkiem...

- No i zaraz będziesz mógł się nim pobawić... – zapewniła go całując następnie w usta. Cała sytuacja mogła się szybko wymknąć spod kontroli toteż Agnieszka wyrwała się bratu z uścisku i pobiegła do łazienki. Nie kłopotała się laniem wody do wanny tylko weszła pod prysznic nie chcąc tracić czasu. Zamknęła się w kabinie i szybko umyła się zmywając z siebie pot i cały znój po podróży. Zajęło jej to może z dziesięć minut. Gdy wyszła i się już wytarła, stanęła sobie przed lustrem i zaczęła malować sobie od nowa oczy oraz usta. Chciała wyglądać ładnie dla swojego braciszka który już za chwilę będzie mógł się do niej dobrać. I gdy sobie o tym pomyślała Felek wszedł do łazienki.

- Ooo... już skończyłaś? Nawet szybko ci poszło... – rzekł zachodząc siostrę od tyłu i klękając przed jej gołą pupą. Złapał ją za uda lekko je rozchylając i zaczął lizać i podgryzać pośladki. Chwilę później chwycił je w dłonie i również rozchylił a jego oczom ukazała się różowa muszelka oraz brązowy odbycik. Teraz w niego wbił swój język starając się wbić go jak najgłębiej tylko mógł.

- Ejjjj... możesz przestać lizać mi dupę jak się maluję? – zapytała go nie mogąc się skoncentrować na swoim zajęciu. Czuła jak język Felka próbuje przedrzeć się przez jej zaciśnięty zwieracz ale szło mu to dość opornie, toteż lizał jej odbyt z wierzchu co było nie mniej podniecające.

- Nie mogę siostrzyczko... nie mogę... twoja dupcia smakuje wybornie... – odrzekł a chwilę potem wetknął jej do środka wskazujący palec.

- Ohhhh... Feleeeek... – westchnęła czując jak palec brata zanurza się głęboko w jej odbycie.

- Hah... moja wąziutka dupcia... – odparł szczęśliwy, że w końcu doczekał się tego na co tak długo czekał. Wreszcie wkładał palca w dupę swojej własnej siostrze. A był to oczywiście dopiero początek.

- No daj mi skończyć ej... już naprawdę zaraz będziesz mógł mi tam wkładać palce, język, wacka, co tylko będziesz chciał... – obiecała mu. – Idź rozłóż łóżko i pilnuj tej pizzy...

- Nooo doobra... – odrzekł zniechęcony... wyjął palca z tyłka siostry i opłukał go pod zlewem.

- Czysto chociaż było w środku? Nic nie czułeś? – zapytała gdy wychodził.

- Ano, czyściutko... będzie można wchodzić bez obaw...

- To super... – odparła odprowadzając go szerokim uśmiechem.

Pizzę zjedli w pośpiechu ale i z apetytem bo oboje byli dość głodni. Aga nawet nie trudziła

się wkładaniem jakichkolwiek ubrań i Felkowi strasznie trudno było skupić się na jedzeniu bo wciąż gapił się na jej nagie ciało. Wydawało mu się, że nie widział go całe wieki a co za tym szło, że wyglądało jeszcze piękniej niż wtedy. Gdy zjedli, Aga miała jeszcze jedną rzecz do zrobienia dlatego poleciła bratu by ten już poszedł do pokoju i tam na nią zaczekał...

- To idź już... ja zaraz przyjdę... muszę coś jeszcze zrobić... – odrzekła nieco tajemniczo nie chcąc zdradzać bratu co dla niego przygotowała.

- No co jeszcze... – odrzekł zniecierpliwiony tym ciągłym przedłużaniem.

- Oj no... idź... za minutkę przyjdę... – poprosiła go a on wyszedł. Udał się do swojego pokoju, położył na tapczanie rozbierając się do naga i zaczął sobie masować kutasa fantazjując o siostrze, ale i o Ani którą spotkał wcześniej.

Aga tymczasem sięgnęła ze swojej torby torebkę z butiku z bielizną i poleciała z nią do łazienki gdzie ubrała się w jeden z dwóch kupionych w Warszawie kompletów seksownej bielizny. Na dziś wybrała ten w kolorze białym. Zaczęła od naciągnięcia pończoch, po nich założyła koronkowe majteczki, bardzo skąpe, praktycznie nie zakrywające pośladków, ale nie były to stringi. Następnie założyła pasek do pończoch przypinając je do niego w trzech miejscach każdą. Na koniec założyła stanik który zwieńczał cały komplet. Zarówno on jak i majtki były lekko prześwitujące i można było dostrzec spod niego jej brązowe suteczki oraz wygoloną cipkę. Tak ubrana wyszła z łazienki nie mogąc się już doczekać reakcji brata na jej widok.

- Oooo jaaaa pierdooolee... – odrzekł Felek widząc siostrę tak ubraną w drzwiach swojego pokoju. Trzymając w dłoni swojego fiuta zaczął go pocierać jeszcze szybciej na co Agnieszka zareagowała uśmiechem. Właśnie takiej reakcji oczekiwała. Nie słownych pochwał ale tego, że na jej widok Felek jeszcze szybciej zaczął walić sobie konia.

- Teraz jestem gotowa... – odparła po czym weszła na łóżko i na czworaka dotarła do jego krocza. Od razu zaczęła lizać Felkowi jaja gdy ten wciąż się masturbował podziwiając ją w tej chyba najzajebistszej bieliźnie w jakiej ją do tej pory widział. – Podoba ci się? Zeszłam kilka galerii w Wawie, żeby znaleźć coś fajnego dla ciebie...

- No i trafiłaś w dziesiątkę... – odparł Felek patrząc jak jego jądra po kolei znikają w ustach siostry.

- Dopuścisz mnie w końcu do tego kutaska? Czy dalej będziesz tak sobie trzepał? – zapytała po chwili chcąc w końcu poczuć go w swoim gardle...

- Ależ proszę... – odparł Felek puszczając kutasa i oddając go do dyspozycji siostrze. – Jest cały twój siostrzyczko... – dodał a po chwili poczuł jak znika on w jej ustach. Aga wzięła najpierw samą główkę pieszcząc ją przez chwilę językiem po czym otworzyła szerzej usta i pochłonęła go w ponad połowie. Ssała go teraz bez pomocy rąk, jedynie poruszając głową w górę i w dół a Felek leżał sobie odprężony i zadowolony z faktu, że siostra w końcu obciąga mu pałę. A robiła to doskonale. Jej usta sunęły wzdłuż jego penisa sprawiając mu niesamowitą wręcz rozkosz której żadna inna kobieta nie była w stanie mu dać. Tylko usta jego siostry miały tę cudowną właściwość, że gdy brała w nie jego fiuta czuł się jakby obciągała mu jakaś bogini. – „ Ssij go siostrzyczko... ” – mówił do niej w myślach. – Bez kitu już zapomniałem jaka dobra w tym jesteś...

- Heh... jak mogłeś? - oburzyła się żartobliwie – zapomnieć, że twoja siostra to najlepsza obciągara...

- Nieeee ma drugiej takiej na świecie... – dodał łapiąc ją za głowę i dociskając tak by cały kutas zniknął w jej gardle. Aga zakrztusiła się i ślina pociekła kącikami jej ust ale zmieściła go prawie w całości czując jak rozpycha wnętrze jej gardła. – Ohhhhh... o tym właśnie mówię... – puścił jej głowę i w tym samym momencie jego kutas opuścił gorące gardełko siostrzyczki. Ta wypluła na jego główkę całą zebraną w ustach ślinę po czym znowu zaczęła mu ciągnąć. Widać było, że też jej tego brakowało... nie zwalniając tempa raz po raz wpychała go sobie całego, krztusząc się i dławiąc. Łapiąc oddech lizała mu jaja ośliniając je w nie mniejszym stopniu co kutasa.

- Myślisz, że Ania też ci tak obciągnie? – zapytała ponownie biorąc go aż po same jaja. Widać było, że sprawia jej to trudność ale nie dawała za wygraną. Gdy wyciągała go z ust brała duże chałsty powietrza ale zaraz potem wracała do ssania by nie dać mu oklapnąć, choć to i tak było raczej nie możliwe.

- Nikt mi nie obciągnie tak jak ty siostrzyczko... ty zawsze będziesz tą która robi to najlepiej...

- A jak ona cię o to zapyta? To co jej powiesz... że jest dobra ale nigdy nie przebije w tym twojej siostry która też ci opierdala gałę?

- Coś wtedy wymyślę heheh... albo zwyczajnie ją okłamię...

- A może faktycznie zrobi ci lepszego loda niż ja...

- To nie możliwe...

- Dlaczego?

- Bo nie jest moją siostrą...

- To ja ci obciągam najlepiej nie dlatego, że jestem w tym dobra tylko dlatego, że jestem twoją siostrą?

- Z obu tych powodów... i dlatego właśnie nikt cię nigdy nie przebije... – po tych słowach Agnieszka jakby z jeszcze większym zawzięciem i zaangażowaniem zaczęła mu ssać fiuta, jeśli było to w ogóle możliwe. Felek stwierdził, że po takim lodzie długo nie wytrzyma gdy zaczną się już pieprzyć toteż postanowił, że zanim do tego dojdzie porządnie wyliże siostrze patelnię.

Miał w końcu na to ochotę nie mniejszą niż ona na zrobienie mu loda. Żadna inna cipka

nie smakowała tak fantastycznie jak cipka własnej siostry. Felek uwielbiał wbijać się w nią swoim językiem i spijać jej soki które puszczała pod wpływem jego pieszczot. Zawsze gdy na nią patrzył, przypominając sobie jak nie raz się na nią spuszczał ale i w nią również, przechodziły go dreszcze po ciele gdy uświadamiał sobie, że to przecież jego rodzona siostra, która tak samo jak on wiedziała, że wpuszcza do siebie swojego brata i pozwala mu na te wszystkie rzeczy. Teraz właśnie, Felek przerwał siostrze zabawę swoim kutasem i położył ją na swoim miejscu. Pieścił jej nogi otulone w gładkie pończoszki które wyglądały tak seksownie, że nawet ich z niej nie ściągnął. Podobnie z resztą postąpił z resztą bielizny. Trzymając jej nogi w górze rozchylił je na boki tak szeroko jak tylko mógł a poniżej ukazała mu się jej ledwo zakryta przez skąpe majteczki cipka. Właściwie wystawały spod nich skrawki jej warg sromowych co strasznie go nakręcało. W końcu zgiął jej nogi w kolanach i zaczął dalej pieścić nie zmuszając jej już jednak do gimnastyki. Aga zaczęła pieścić sobie piersi przez stanik a po chwili wkładała sobie ręce pod niego by dokładniej móc pieścić sobie nabrzmiałe sutki.

W tym samym czasie Felek zaczął lizać jej cipkę przez majteczki co nie było może zbyt

przyjemnym doznaniem dla samego języka, ale sprawiało wiele frajdy Adze. Chwilę potem Felek odsłonił ją spod materiału i posmakował po raz pierwszy od tygodnia przesuwając językiem po jej powierzchni od dołu do góry. Agnieszka była bardzo podekscytowana tym co zaraz nastąpi. Uwielbiała jak braciszek pieścił jej cipkę językiem i żałowała, że nie robił tego tak często jak ona robiła mu loda. Teraz jednak ułożyła się wygodnie i odprężyła, czując jak gorący i wprawny języczek Felka sunie po jej cipce dając jej rozkosz której tak pragnęła. Felek na razie nie skupiał się na jednym miejscu i lizał siostrę po całej okolicy. Dopiero po jakimś czasie gdy była już maksymalnie rozpalona skupił swoje pieszczoty na jej łechtaczce która była już tak nabrzmiała, że chyba dwukrotnie zwiększyła swój rozmiar. Z małego guziczka zrobiła się większym guziczkiem który Felek lizał, ssał i przygryzał sprawiając, że Aga dostała swój pierwszy orgazm. Felek nie byłby sobą gdyby w tym czasie nie wepchał jej w pochwę palców chcąc go jeszcze bardziej spotęgować. Wtedy Aga prawdziwie krzyknęła z rozkoszy a jej ciało wygięło się w łuk i zaczęło drżeć. Felek czuł na swoich palcach cudowne, silne skurcze jej pochwy gdy przeżywała swoje uniesienie. Coś niesamowitego – pomyślał sobie. Patrzył na siostrę jak bardzo powoli dochodzi do siebie, zastanawiając się czy po takim orgazmie będzie jeszcze miała ochotę na seks?

- Ooooooo maaatkooo... – westchnęła Aga odzyskując pomału świadomość. Z jej cipy pod wpływem palcówki wylała się prawdziwa fontanna soków które Felek rozsmarował nie tylko po jej cipie ale i całej okolicy łącznie z odbytem. Nie zdziwiło to Agi ani trochę bo wiedziała, że brat wyrucha ją tej nocy w dupę. Tymczasem Felek ponownie zgiął jej nogi w kolanach, uniósł do góry i podciągnął je tak, że kolana prawie stykały się z jej piersiami. Teraz jej cipa była widoczna jak na strzelnicy i Felek sam przysunął się bliżej wsuwając swojego kutasa między wilgotne wargi sromowe. Jeździł nim po ich powierzchni jednocześnie mocząc go w jej sokach. Aga czekała tylko na chwilę w której wbije go w jej pochwę która mimo przeżytego orgazmu wciąż domagała się więcej.

- To jak tam siostrzyczko? Gotowa na prawdziwą zabawę?

- Ohhh... nie drażnij się ze mną... – powiedziała do niego łapiąc się w zgięciach kolanowych.

- Ale ja lubię się z tobą drażnić... – odparł zanurzając w jej dziurce samą główkę swojego kutasa... – ależ ona gorąca... – stwierdził zerkając na siostrę. Miała zamknięte oczy i szeroko otwarte usta. Jej ekstazę widać było jak na dłoni. Do tego cały czas ruszała biodrami tak, by jego kutas wszedł w nią głębiej.

- Ohhh, weź mnie braciszku... chcę mieć cię w sobie... – właśnie na te słowa Felek czekał. Pchnął biodrami nieco mocniej i w jednej chwili cały jego penis wszedł głęboko w pochwę Agnieszki. – Ahhhhhh!!! – westchnęła a jej ciało wygięło się w łuk. Poczuła jak twardy penis brata wypełnił jej ciało i od razu zaczął ją ujeżdżać. – Ohh, ohhhh, ohhhh... – jęczała pod pieprzącym ją bratem. Oplotła go teraz swoimi szczupłymi nóżkami a ręce skupiła na jego plecach oraz głowie. Felek podciągnął się nieco wyżej i zaczęli się teraz całować. Kochał to jak nic innego. Czuć usta swojej siostry, jej języczek stykający się z jego własnym. Coś niesamowitego!

- Ależ mi tego brakowaaaało... –rzekł po chwili gdy ich usta się rozłączyły.

- Mojej cipki, braciszku? Mojej cipki tak ci brakowało?

- Taaa... ale nie tylko jej... ciebie mi brakowało... bycia z tobą... kochania się z tobą...

- Yhyyy... luuuubisz kochać się ze swoją siostrzyczką, co? Wszędzie dookoła sąsiedzi i znajomi a ty sobie w najlepsze ruchasz własną siostrę... i nikt nie ma o tym zielonego pojęcia...

- Ohhh... – wysapał Felek – Dokładnie... nikt nie wie, że ta piękna blondyneczka którą znają od małego daje dupy swojemu bratu...

- I tacie... nie zapominaj, że jemu też daję... – przypomniała mu. Gdy byli tak podnieceni mówili sobie wszystko, żeby tylko się jeszcze bardziej nakręcić...

- Pamiętam o tym... lubisz pierdolić się z każdym byle by tylko był z tobą spokrewniony... jara cię pieprzenie się z członkami rodziny co nie? Jeszcze brakuje, żebyś przespała się z jakimś wujkiem albo kuzynem do kolekcji... albo z dziadkiem Władkiem...

- Dziadek pewnie jeszcze by dostał zawału... – zauważyła Aga jednocześnie wyobrażając sobie podobną scenę.

- Ale i tak byś mu pewnie obciągnęła, co? Pewnie się zastanawiasz czy jego stary kutas by mu jeszcze w ogóle stanął? Ale z drugiej strony... wiedząc jak dobra w tym jesteś... na pewno byś mu go postawiła...

- Trzy pokolenia kutasów miałabym wtedy na koncie hihi...

- Kusząca myśl co nie?

- Nawet bardzo... – przyznała Aga która do tej pory jakoś nigdy nie rozważała możliwości przespania się z dziadkiem. Mieszkał sam od ładnych paru lat i mimo swojego wieku pewnie nie pogardziłby jeszcze taką małolatą. Ciekawe tylko czy nie miałby nic przeciwko temu, że była jego wnuczką? Kochaną wnusią którą zawsze faworyzował. – Chyba nawet skoczę jutro do niego z wizytą...

- A co już ci się lampeczka zaświeciła? Wyczułaś kolejnego kutasa który mógłby cię przewieźć? Mój już ci nie wystarcza? – zapytał Felek przyspieszając jeszcze bardziej ruchy swoich bioder.

- Oczywiście, że mi wystarcza głuptasie... – odrzekła. – Odwiedzę go bo dawno tego nie robiłam a nie dla tego, żeby sprawdzić czy jeszcze mu staje?

- Ale zainteresowało cię to, prawda? – odparł Felek wychodząc z siostry bo nabrał ochotę na zmianę pozycji. Aga wykorzystała tę chwilę i dobrała mu się do fiuta. Nie przeszkadzało jej to, że cały ociekał jej własnymi sokami; wzięła go w usta z tym większą przyjemnością. – Ohhh... – wysapał poczuwszy usta siostry zaciskające się na jego kutasie – na pewno cię to zainteresowało... – powtórzył klęcząc na łóżku i racząc się lodzikiem w wykonaniu Agi. Boże jak ona zajebiście go obciągała! – myślał sobie. – Chodźmy stąd?

- Co? A gdzie? – zapytała zdziwiona odrywając się od jego przyrodzenia.

- Do sypialni ojca... – odparł a Aga aż wywaliła na niego oczy.

- Coooo? A po co tam...

- Chcę cię przelecieć w jego łóżku... – odparł Felek trzepiąc sobie gruchę. Wciąż nie mógł się napatrzeć na swoją siostrę w tej nowej seksownej bieliźnie. Wyglądała w niej oszałamiająco!!!

- Ale czemu akurat tam?

- No bo tak... – odrzekł zdawkowo wstając z łóżka. – No chodź... – rzekł do niej podając jej rękę.

- Aleś wymyślił ej... – odparła nie specjalnie chcąc się na to godzić. Dziwnie będzie się czuła uprawiając seks z bratem w łóżku ich taty. Felek jednak już od dawna chciał wyruchać ją właśnie tam w jego sypialni. Tam gdzie robiła to z nim gdy akurat była jego kolej na seks z córeczką. – Nie możemy iść gdzieś indziej? Do salonu, albo do kuchni?

- Nie... pójdziemy tam gdzie robisz to z nim... – oznajmił jej.

- Ale w kuchni też nim to robię... – odparła wstając i łapiąc brata za rękę.

- To tam pójdziemy później... a teraz do sypialni... marsz... – rzekł do siostry puszczając ją przodem i klepiąc w tyłek gdy go mijała. Zastanawiał się czy spodoba się jej jego plan który zakładał odtąd już tylko seks analny.

- Nie podoba mi się to wiesz... – rzekła do niego gdy szli przez korytarz.

- Dlaczego? Przecież już to kiedyś tam robiliśmy...

- Tak... ale to było dawno...

- No właśnie... dlatego pora sobie trochę odświeżyć wspomnienia... twój tyłeczek długo nie zapomni tego dnia...

- Jak to mój tyłeczek? – zdziwiła się Aga.

- A tak to... od teraz będzie już tylko w pupę... – oznajmił siostrze – cieszysz się co nie?

- Z czego? Z tego, że brat będzie ruchał mnie w dupę w sypialni naszego taty? – zapytała ironicznie – Oczywiście, że tak... – odrzekła po chwili niepewnej ciszy.

- No i pięknie... – odparł Felek otwierając drzwi do sypialni ich ojca. Ten oczywiście domyślał się, że gdy nie było go w domu jego dzieci wchodziły do jego pokoju i uprawiały tam seks, ale nigdy nie zwrócił im o to uwagi. W końcu nigdy ich na tym nie przyłapał a nawet gdyby to zrobił to i tak pewnie nic by nie powiedział.

- O matko... nie wierzę, że będziemy to tu robić... – stwierdziła Aga gdy stali już przy dużym łóżku...

- No to lepiej uwierz... – zaproponował jej brat waląc sobie konia pieszcząc jednocześnie jej ciało wolną ręką. – Possij mi... trochę już ostygłem... – rzekł do niej a Aga klęknęła przed nim i posłusznie zaczęła robić mu loda. W jej głowie ożyły wspomnienia związane z tatą i tym jak pieprzyła się tu z nim. Felkowi chyba po trosze o to chodziło. Pewnie chciał się poczuć jak on gdy posuwa swoją córeczkę. Ostatnio często o tym mówił. Bardzo go interesowały intymne kontakty siostry z ich tatą. I rzeczywiście, gdy Agnieszka robiła mu loda wyobrażał sobie jak robi to właśnie ojcu.

Będąc w jego sypialni łatwiej było mu to wszystko sobie zobrazować. Rozejrzał się trochę po pokoju i zauważył, że na ścianie wisi zdjęcie ich mamy a na szafce nocnej drugie ze ślubu ich rodziców. Na ich widok Felkowi zabiło mocniej serce bowiem ostatnio często wyobrażał sobie jak zmarła już mama dołącza do nich w ich nowym życiu w którym seks z członkami rodziny stał się czymś powszechnym. Gdy Agnieszki nie było w domu często marzył o mamie, o tym jak podobnie do siostry robi mu loda w czasie kąpieli bądź przychodzi naga do jego pokoju przed snem i kocha się z nim tak długo aż oboje opadają z sił. Tymczasem Aga zapomniała się na chwilę i będąc bardzo spragnioną swojego ulubionego kutasa zaczęła ssać go tak porządnie, że Felek znowu poczuł, że zaraz się spuści. Jedną ręką pieściła mu jądra podczas gdy drugą cały czas masowała prącie które na dodatek do połowy tkwiło w jej gardle. Nikt nie byłby w stanie długo wytrzymać takich pieszczot... – ej, ej... zwolnij trochę siostrzyczko... bo zaraz znowu upaćkam ci buźkę...

- Nie miałabym nic przeciwko temu... – odparła Agnieszka przerywając pieszczoty.

- Zrobię to chętnie, ale po tym jak odwiedzę już twoją dupcię... – zapewnił ją Felek pomagając jej podnieść się na równe nogi. Znowu zaczęli się namiętnie całować czym widać nie nacieszyli się wcześniej. Felkowi nie przeszkadzało to, że siostra przed chwilą miała w ustach jego kutasa i czuł w nich jego posmak. Tak samo było gdy on lizał jej cipę a potem się z nią całował. Teraz złączeni ustami pieścili się przy pomocy rąk. Felek nie odrywał swoich od pośladków Agnieszki a ona trzymała go za kutasa który uwierał ją w brzuch. Był tak twardy, że bez najmniejszego problemu wedrze się do jej wąskiego tyłka – myślała sobie ściskając go mocno w dłoni.

- Od początku planowałeś mnie tu wyruchać? – zapytała nagle Aga.

- Nie... – odparł – wpadłem na to gdy weszliśmy do domu i przypomniało mi się, że ojca przecież nie ma...

- I co, chcesz się teraz poczuć jak on? Pieprząc mnie w dupę w jego sypialni? – dopytywała.

- Nie... po prostu chcę cię przelecieć w jego łóżku... kiedy tego nie widzi... nie wie...

- Myślisz, że się nie domyśla, że jak go nie ma to się pieprzymy w jego pokoju? – zapytała z ironią.

- A co, mówiłaś mu o tym?

- Nie... ale na pewno się tego domyśla... nie jest przecież głupi... – Aga w sumie nie pamiętała już czy wspominała kiedyś tacie, że kochała się z bratem w jego sypialni pod jego nieobecność. Możliwe, że tak było, ale nie była tego pewna.

- Nie ważne... to i tak nic nie zmienia... chcę, żebyś poczuła go w swoim tyłku właśnie tutaj...

- Jakież to romantyczne... – odparła lekko się uśmiechając Aga. – To jak chcesz to zrobić? – zapytała widząc jak brat kładzie się wygodnie na plecach na samym środku łóżka...

- W twojej ulubionej pozycji rzecz jasna... – odparł łapiąc się za kutasa i stawiając go prostopadle do leżącego ciała.

- To chyba twoja ulubiona pozycja... – odparła z przekąsem Aga. Felek chciał by usiadła na niego tyłem opierając ręce na jego klacie. Wiedziała, że brat lubił tę pozycję bo mógł w ten sposób pieścić od tyłu jej piersi oraz trzymając mocno za biodra penetrować jej szparki bardzo głęboko. Dziś jednak z pieszczeniem piersi będzie miał problem bowiem Aga cały czas miała na sobie koronkowy stanik w którym sam kazał jej zostać.

- Chodź, chodź... – ponaglał ją Felek. Po chwili siostra weszła na łóżko i stanęła nad nim okrakiem dokładnie nad jego sterczącym fiutem. Odwróciła się wtedy tyłem i na jego oczach wtarła sobie w odbyt wyplutą na rękę ślinę.

- Co ty taki w gorącej wodzie kąpany... zaraz w nią wejdziesz, spokojnie...

- Dalej, dalej... wacek stygnie... – ponaglał ją dalej. Nie mógł się już doczekać chwili w której jego penis zacznie zatapiać się w jej wąski odbyt. Aga w końcu kucnęła nad nim i sama chwyciła w rękę jego kutasa. Wycelowała go jednak najpierw w swoją pochwę i opadła w dół tak, że momentalnie cały się w niej znalazł. Aga zaczęła kręcić biodrami czując olbrzymią rozkosz z penetracji w tej pozycji... – ej, ej... nie ta dziurka siostrzyczko... – poinformował ją Felek.

- Poczekaj chwilkę... – uciszyła go i dalej na nim podskakiwała. Dopiero po dłuższej chwili w końcu przechyliła się do tyłu tak, że jej włosy zaczęły gilać Felka po twarzy bo znalazła się ona w samym ich centrum. Felek raczył się ich słodkim zapachem, a raczej zapachem szamponu którym pachniały. Złapał siostrę za biodra i uniósł je nieco powyżej swojego członka którego Aga teraz nakierowywała na swoją wąską dziurkę. Nie minęła chwila a główka już znalazła się wewnątrz jej odbytu... – Ahhhhh... nie tak szybko... – rzekła do brata ale gdy Felek poczuł, że już w nią wszedł, pociągnął ją za biodra w dół i prawie cały penis w przeciągu kilku sekund znalazł się w jej dupie... - Aaaaałaaa... ohhhhhh!!! – krzyknęła Aga gdy penis dosłownie rozszarpał jej zwieracze. Poczuła silny piekący ból między nogami a chwilę potem Felek zaczął ponownie ją unosić trzymając za biodra, tylko po to by znowu opuścić ją z powrotem co wiązało się z kolejną głęboką penetracją jej odbytu.

- Fuuuck... na to właśnie czekałem... – wysapał trzymając biodra siostry nieco uniesione tak by mógł swobodnie poruszać swoimi. Wchodził w jej dupę znacznie łatwiej niż na początku, chociaż Agnieszce zajęło długie minuty by otrząsnąć się po tym brutalnym i nagłym wtargnięciu jego kutasa. Ból przemijał powoli, zastępowany przez rozkosz ale w końcu ustąpił i Aga mogła w końcu w pełni cieszyć się tą chwilą podobnie jak jej brat.

- Taaaa... to czyli jednak nie za mną tak tęskniłeś a za moją dupą... – rzekła nieco ironicznie Agnieszka.

- Wiesz, że to nie prawda siostrzyczko... – odparł przykładając jedną rękę do jej pochwy która przez dłuższą chwilę pozbawiona była jakiejkolwiek uwagi i zaczął ją masować i wtykać palce do jej gorącego wnętrza. To było coś fantastycznego móc wkładać palce w pochwę swojej siostry która nie dość, że nie protestowała wobec takiego zachowania ze strony swojego brata a jeszcze go pragnęła. Zresztą, jaki sens miałby teraz protest gdy w jej dupie szalał w najlepsze jego kutas.

Niczym huragan przemierzający rozległe równiny tak on przemierzał wnętrze jej odbytu

siejąc w nim prawdziwą pożogę i spustoszenie które Agnieszka będzie odczuwała jeszcze na długo po tym jak skończą. Przez kolejne długie minuty kochali się w milczeniu oboje szczęśliwi, że w końcu znowu mogą uprawiać ze sobą seks a jedyna rozłąka jaka ich czeka to ta co zawsze czyli czas jaki spędzą w pracy. To nie stanowiło jednak dla nich żadnego problemu. Grunt, że po pracy mogli się zobaczyć, przytulić i oczywiście iść do łóżka po wspólnej kąpieli którą traktowali jako grę wstępną. Ich życie erotyczne bez dwóch zdań było niesamowicie rozwinięte co spowodowane było zapewne tym, że oboje pałali do siebie niespotykanym wręcz pożądaniem. Nawet teraz siedząc okrakiem na bracie i czując jak jego kutas porusza się wewnątrz jej odbytu, Agnieszka nie mogła się już doczekać kolejnego razu. Myślała o nim już teraz. Gdzie to zrobią, jak, kiedy? Czy Felek po raz kolejny odwiedzi ją w pracy i wyrucha w dupę w jej biurze jak zrobił to ostatnio? A może przyjedzie po nią po pracy i pojadą znowu do tamtego lasku w którym pieprzyli się dzisiaj? Wszystkie te rozważania były tak podniecające, że Agnieszce kręciło się od nich w głowie.

- Ejj... nogi mnie już bolą... – powiedziała po jakimś czasie czując, że opada z sił. Felek słysząc to zepchnął ją z siebie w sposób kontrolowany, tak, że położył ją na boku samemu ustawiając się za nią. Zrobił to tak zręcznie, że jego kutas nawet nie wysunął się z jej tyłka. Aga poczuła natychmiastową ulgę gdy cały ciężar jej ciała zszedł z jej nóg. Leżąc sobie wygodnie na boku dalej rozmyślała sobie o najbliższej przyszłości cały czas czując jak twardy penis jej brata niczym młot pneumatyczny drąży jej wąski odbycik. Przed oczami miała teraz nocną szafkę swojego taty na której stały poukładane zdjęcia w ramkach. Było tam też jej zdjęcie o czym wiedziała doskonale bo kochała się tu z ojcem niezliczoną ilość razy. Teraz jednak zaczęła się zastanawiać czy ojciec walił sobie konia zgrzewając się na to zdjęcie gdy spędzał noce w samotności, czy też nie? Jego ostatnie czyny sugerowały, że robił wszystko by zerwać ze starymi nawykami a w tym i z seksem ze swoją córeczką. Wielce ją to smuciło chociaż wiedziała, że w ten sposób będzie mogła poświęcić więcej sił i uwagi Felkowi. Ich związek zapewne jeszcze bardziej się rozwinie kiedy okaże się, że tata znalazł sobie jakąś kobietę i przestanie już tak często sypiać z Agnieszką. Bądź co bądź Aga nie miała zamiaru całkowicie zrezygnować z seksu z tatą. Jeśli jej podejrzenia okażą się prawdą to oczywiście zaakceptuje jego związek ale na pewno nie zaakceptuje tego, że przestanie, chociaż od czasu do czasu sypiać z nią. To ona się w końcu dla niego poświęciła i tylko ona miała prawo zakończyć ten związek. Miała nadzieję, że ojciec jest tego świadom.

- I jak tam sis... – zagadnął Felek przerywając tym samym jej rozmyślania... – co tak nic nie mówisz? – dodał wkładając jej rękę pod stanik by podrażnić trochę jej sutki.

- Zamyśliłam się hihi...

- Ah taak... a o czym tak myślałaś?

- O tym jak mi z tobą dobrze... braciszku...

- Akurat hehe...

- Poważnie... – odparła stanowczo – i trochę o tacie... o tej jego kobicie...

- Tego jeszcze nie wiemy...

- Ja tam już wiem... – upierała się przy swoim Aga.

- Heh... a może robią teraz to samo co my... – zagadnął chcąc jej trochę dopiec.

- Możliwe... – odparła Aga czując dziwne uczucie w brzuchu. Znała je doskonale bo była to zazdrość. Ta sama której zawsze się wyrzekała twierdząc, że nie można być zazdrosnym o ojca lub brata. Była to jednak nieprawda. Aga nie mogła znieść myśli o tym, że ojciec wolał pójść sobie do jakiejś innej kobiety, zwłaszcza dzisiaj po tym jak wróciła do domu po tygodniowej nieobecności. Szczerze... to po wcześniejszych rozmowach z Felkiem miała nadzieję, że zrobią to dzisiaj we trójkę. Była już gotowa na to, że w końcu, po raz pierwszy prześpi się z dwoma facetami na raz, że będzie miała w sobie ich dwa kutasy, że przelecą ją wespół ojciec z bratem wieńcząc ten akt obfitymi wytryskami. Wielce się jednak zawiodła na tacie, który lepiej, żeby miał jakieś dobre usprawiedliwienie, bo to które usłyszała od brata, że niby chciał im dać tę noc, żeby się sobą nacieszyli w spokoju, słabo do niej przemawiał.

- Zazdrosna jesteś?

- Zwariowałeś? O co niby...

- Już ty dobrze wiesz o co... hehe... widzę przecież...

- Nie, nie jestem zazdrosna... chodzi mi o coś zupełnie innego...

- Taak? A o co? – interesował się Felek. Wyjął kutasa z tyłka siostry i dla odmiany wsunął go ponownie w jej pochwę. Gdy to zrobił z jej wnętrza dosłownie trysnęły jej nagromadzone soki.

- No bo... – zaczęła – myślałam sobie, że wiesz... ohhh... – stęknęła nie mogąc wytrzymać.

- No o czym... nie wiem...

- Oj no... myślałam sobie, że po prostu będziemy się dziś kochać we trójkę... ja, ty i tata...

- Aaaaa... i wkurzasz się teraz, że nas wystawił do wiatru...

- Trochę tak... – wyznała Aga – napaliłam się już na seks z wami dwoma...

- Spoko... jeszcze się przecież doczekasz... – pocieszył ją wychodząc tym razem z jej pochwy. Przez chwilę walił sobie konia wyobrażając sobie jak pieprzy Agnieszkę do spółki z ich tatą.

- A ty co? Ręką już musisz sobie dopomagać? – zapytała i jakby odruchowo odwróciła się w jego stronę i skierowała głową do kutasa. Nie bacząc na to, że wkładał go na przemian w jej cipę i odbyt wzięła go w swoje usta i zaczęła ssać. Felkowi tak się to spodobało, że położył się wygodnie na plecach...

- Chodź tu... też ci poliżę... – zagadnął sugerując jej tym samym pozycję sześć na dziewięć. Aga przystała na nią z chęcią. Podstawiła mu pod twarz swoją rozkraczoną dupcię tak, że Felek mógł teraz podziwiać owoce swojej ciężkiej pracy. Jego wzrok skupiła głównie jej dupka która była teraz cała czerwona i otwarta jak zawsze po tak długiej i ostrej penetracji. Felek zaczął ją całować. W sam środek. Podczas gdy siostra obciągała mu kutasa i ssała jaja on całował jej odbyt, żeby nie powiedzieć, że całował się z jej odbytem. Wpychał jej w niego swój język co przychodziło mu z dużą łatwością. Agnieszce sprawiało to niesamowitą rozkosz. Czując jak język brata wdziera się w jej odbyt wiedziała, że będzie o tym myślała i wspominała przez kolejne dni, tygodnie a nawet miesiące i to w każdej chwili, niezależnie czy będzie akurat u koleżanki, u babci, czy w pracy. W głowie będzie miała tylko i wyłącznie tę chwilę... tę w której język jej brata wbijał się w jej dupę. Nagle pomyślała sobie o Lilce i o jej wyznaniu. Czy ona także lizała sobie tyłki z Moniką? Czy wtykały w nie sobie swoje języki tak jak robił to teraz Felek?

- Ohhh... smakuje ci moja dupcia braciszku? Tak żeś się do niej dopadł...

- Wiesz, że nic nie smakuje mi bardziej od niej... – odparł odrywając się od niej tylko na tę chwilę. Potem ponownie wbił się ustami w tę rozoraną szparę.

- No taak... w końcu to taki rarytas, co nie... – odparła Aga ale brat już nic nie odpowiedział. Z godnym podziwu oddaniem wylizywał jej dupę, raz po raz zahaczając również o jej cipkę. Po dłuższej chwili Felka znowu naszła ochota by wypchać odbyt siostry swoim kutasem. Nie chciał jednak robić już tego w sypialni ojca...

- Ok... chodźmy już stąd... – oznajmił jej po chwili.

- Co? - zdziwiła się bo już się zadomowiła w łóżku taty – A gdzie chcesz iść teraz?

- Ja wiem... może do łazienki... – odparł jakby zgadując. Gdy w końcu wstali z łóżka Felek w końcu pokusił się o zdjęcie siostrze stanika. Gdy to zrobił została tylko w samych pończochach które trzymały się na pasku do nich. Pchnął ją na szafę i gdy uderzyła o nią lekko plecami zaczął pieścić jej piersi; najpierw rzecz jasna rękami, a potem w ruch posły usta i język. Ssanie jej małych cycuszków było świetną zabawą bowiem Felek był w stanie brać je całe do buzi. Aga w tym czasie trzymała go za kutasa i starała się robić co w jej mocy by nie opadał.

- Ohhhh... – wysapała gdy pieszczoty Felka zaczęły sprawiać jej coraz większą przyjemność. Uwielbiała gdy brał je w usta w całości i pieścił tam w środku językiem. Ciekawe czy jak mu oznajmi, że chce je sobie powiększyć, będzie równie zadowolony co teraz? Potem już nie będzie co prawda mógł połykać ich w całości, ale chociaż będą większe i będą prezentowały się zupełnie inaczej niż teraz. Ubrania które Aga będzie mogła dzięki nim nosić na pewno przypadną Felkowi do gustu, bo chociaż zawsze uważał, że piersi siostry podobają mu się takie jakie są to i tak Agnieszka wiedziała, że jak sobie je powiększy to też mu się będą podobały. Kto wie czy nie bardziej. Każdy facet lubił duże piersi... lepiej wyglądały, fajniej się je pieściło, więcej facetów zazdrościło ci takiej laski. Tyle, że w przypadku Felka wyglądało to trochę inaczej, bo nikt z jego kumpli nie zazdrościł mu siostry. Każdy po prostu chciałby ją przelecieć i cieszyli się, że nie jest ona właśnie ich siostrą. Jak na ironię Felka właśnie ten fakt cieszył najbardziej, że ma tak piękną siostrzyczkę i to właśnie z nią szedł teraz do łazienki po to by po raz kolejny wypełnić jej odbyt swoim kutasem. – No chodź, chodź... dziurka mi stygnie... – wyrwała go z zamyślenia.

- Zaraz się nią zajmę... – odparł puszczając siostrę przed siebie a idąc za nią wetknął jej palca w tyłek i trzymał go w nim aż doszli do łazienki. Tam stanęli przy zlewie, dokładnie na przeciwko lustra w którym zobaczyli swoje odbicia. Felek wyjął palca z jej tyłka i klęknął przed nim ponownie wbijając się w niego twarzą. Aga poczuła jego język próbujący wedrzeć się do środka, ale dziurka zdążyła się już na tyle zasklepić, że nie szło mu zbyt dobrze.

- Przestań pchać mi tam ten jęzor... chcę twojego kutasa... tam głęboko... słyszysz mnie braciszku... – zwróciła się do niego nerwowo trzęsąc pośladkami. Chwilę potem spojrzała na swoje odbicie w lustrze. Patrzyła sobie głęboko w oczy uświadamiając sobie, że za chwilę poczuje jak fiut brata zacznie wdzierać się w jej odbyt.

- No już już... – odparł Felek stając za nią. Teraz oboje widzieli swoje twarze w lustrze. Felek patrzył siostrze w oczy a ona robiła to samo. – Aleś ty piękna... – rzekł do niej chwytając w ręce jej piersi. Aga poczuła jak jego kutas wbija się między jej pośladki.

- Sam chyba nie wejdzie... – odparła nie reagując na komplement, chodź wzięła go sobie głęboko do serca... – muszę mu trochę pomóc... – odrzekła i chwytając go w dłoń, przystawiła go do swojego odbytu... – pchnij teraz... ohhhh... – poleciła bratu i chwilę potem poczuła jak główka jego penisa zaczyna wdzierać się do jej dziurki. Była na tyle rozgrzana, że nie sprawiło mu większej trudności spenetrowanie jej wnętrza. – Ohhhh... i teraz mnie pieprz braciszku... pieprzą tą dupę... – mówiła do niego patrząc mu prosto w oczy w lustrze... – ohh, ohhhhh, oohhhhhhh... mocniej... moooocniej...

- Chcesz mocniej? - powtórzył po siostrze nie tyle przyspieszając co wchodząc w nią mocniej i głębiej.

- Ahhhhh!!!! Ahhhhhhhhh!!!! Właaaaaaśnieeee taaaak... ahhhhhhhh – stękała gdy Felek wręcz brutalnie atakował jej odbyt. Wiedział, że długo będzie odczuwała skutki swoich próśb, ale widocznie była na nie gotowa. Felek wciąż nie puszczał jej piersi, trzymał je bardzo mocno i równie mocno ruchał swoją siostrę. Jej krzyki i jęki dało się słyszeć w całym mieszkaniu i Felek był gotowy założyć się nawet o to, że słyszeli je sąsiedzi. Nie wiedzieli oni jednak tego, że Aga jęczy podczas seksu ze swoim bratem a nie jakimś obcym facetem.

- Ej... ale wiesz, że pewnie z pół bloku cię właśnie słyszy, co nie?

- Mam to gdzieś... – odparła Aga... – chcę tylko twojego kutasa... tam głęboko w sobie...

- No przecież już go tam masz siostrzyczko... dokładnie tak jak chciałaś...

- I tak jak chciałeś ty... bo chciałeś wejść głęboko w moją dupcię prawda?

- Oczywiście, że chciałem... wiesz, że dla twojej dupci zrobiłbym wszystko...

- Oj wiem... nie ma to jak dupcia siostrzyczki, prawda? – zapytała gdy oboje patrzyli na siebie w lustrze.

- Nie ma drugiej takiej na świecie... aż nie mogę się nadziwić, że wytrzymałem bez niej cały ten tydzień...

- Ja też cały czas się zastanawiam nad tym jak wytrzymałam tak długo bez mojego ulubionego kutaska... – odparła Aga czując go poruszającego się w jej dupie... – ależ ja lubię go tam czuć jak się tak porusza... – zwierzyła się bratu.

- No coś ty... niemożliwe... moja siostrzyczka lubi jak ją pieprzę w dupę? – odparł ironicznie.

- Ha... ha... ha... aleś ty dowcipny... – a po chwili dodała... – kurde... już czuję ten ból jutro rano...

- Nooo... sama chciałaś mocno i głęboko... – przypomniał jej Felek.

- Wiem... to przez to, że tak dawno go tam nie miałam... – przyznała nie mogąc i nie chcąc przestać myśleć o tym, że ma w swoim odbycie kutasa swojego brata.

- Już nie zwalaj na to... po prostu tak lubisz... lubisz jak cię pieprzę mocno i głęboko...

- To też hihi... – przyznała ponownie. Lubiła ostry seks. Analny również choć zawsze po nim cierpiała. Nie mogła jednak mu się oprzeć. Fakt, że brat wkłada jej kutasa w dupę był dla niej tak podniecający, że wszelkie konsekwencje schodziły na dalszy plan. Liczyło się tylko uczucie kutasa zatapiającego się w jej odbyt i fakt do kogo należał. Felek był identycznego zdania. Nawet gdyby zdarzyło mu się przelecieć Anię i to nawet w tyłek, nie będzie się ten seks mógł równać z tym który uprawiał z siostrą.

Głównym powodem był oczywiście fakt, że nie byli spokrewnieni, a nic innego w Felku nie

wyzwalało większych emocji jak seks z kimś z kim był spokrewniony. Na przykładzie siostry podobnie mógłby się poczuć tylko wtedy gdyby przyszło mu kochać się ze swoją mamą, co było niestety niemożliwe lub z jakąś najbliższą kuzynką czy ciotką. Aga jednak nie czerpałaby takiej samej przyjemności gdyby na przykład poszła do łóżka z którymś kuzynem czy też wujkiem. Ona była zafascynowała i zakochana w swoim bracie i poniekąd czuła się odpowiedzialna za ojca z którym pieprzyła się z nie mniejszą ochotą ale nie wyzwalało to w niej takich pokładów emocji co seks z Felkiem. Ich związek był jedynym w swoim rodzaju i oboje o tym wiedzieli. Marzyło im się by kiedyś ktoś zaczął głośno mówić o tym, że członkowie rodziny mają również prawo do tworzenia związków między sobą i cieszyć się nimi tak jak robią to inni. Bo czym różniło się to, że brat kocha się z siostrą, czy córka z ojcem od tego, że mąż kocha się z żoną czy chłopak z dziewczyną? Jeśli rodzeństwo czuje pociąg do siebie to dlaczego mają się z tym chować skoro nawet geje czy lesbijki tego nie robią? A jest to przecież nie mniej kontrowersyjne dla ludzi którzy potępiają również kazirodztwo. Pomijając już fakt, że było ono znane na całym świecie i praktykowane przez bardzo wielu przywódców państw którzy wręcz obnosili się z tym, że mają dzieci z siostrami, kuzynkami czy nawet córkami.

Kochając się właśnie ze swoim bratem, Agnieszka wciąż myślała o tym, kiedy w końcu

będzie mogła zwierzyć się swoim przyjaciółkom ze swojej orientacji? Kiedy będzie mogła bez wstydu i obaw powiedzieć Lilce, że uprawia seks z bratem a kiedy ma na to ochotę to także i z ojcem? Nie narażając się przy tym na pogardę i obrzydzenie z jej strony. Chociaż jeśli akurat chodziło o Lilkę to Aga akurat miała najmniejsze obawy. Ale inne koleżanki jak Marta, Iza, koleżanki z pracy czy z dawnych lat szkolnych? Co one by powiedziały dzisiaj gdyby dowiedziały się, że Aga ma faceta który jest jednocześnie jej bratem? Zaraz pewnie pojawiłyby się komentarze typu: „Jak to jesteś z bratem?”, „To znaczy, że się z nim pieprzysz? Ze swoim własnym bratem?”, „Jak możesz uprawiać seks z bratem? Przecież to twój brat!!”, „Robisz mu loda, dajesz dupy i nie przeszkadza ci to, że rucha cię własny brat?”, „Co z ciebie za kobieta?”, „Z ojcem też się pierdolisz? A może rozkładasz nogi przed każdym kto tylko jest z tobą spokrewniony?”. Aga wiedziała, że nie miałaby co się tłumaczyć, bo nikt by tego raczej nie zrozumiał. Nikt poza Lilką. Ona ją rozumiała. Sama przecież pieprzy się potajemnie ze swoją siostrą chociaż obie mają facetów... ba... przecież nawet z Agą Lilka się kochała! I był to seks cudowny jak żaden inny. Pod każdym względem wyjątkowy, trwale zapadający w pamięć. Aga zastanawiała się nawet czy gdy geje się ze sobą pierdolą robiąc sobie laski, czy wkładając sobie chuje w dupę czują się podobnie do tego jak ona się czuła gdy Lilka lizała jej cipę a ona jej? Jeśli tak, to już nigdy nie będzie się dziwiła temu dlaczego faceci robią to ze sobą. I znowu w jej głowie pojawiło się to samo pytanie: Dlaczego skoro jest to takie przyjemne i sprawia tyle radości, nikogo nie krzywdzi, jest zakazane lub potępiane? Można było od tego oszaleć...

- Boli mnie już... – odrzekła po tej długiej chwili podczas której rozmyślała nieustannie czując poruszającego się w jej odbycie kutasa Felka.

- I tak długo wytrzymałaś... – odparł Felek – naprawdę musiało ci tego brakować...

- Mówiłam ci przecież... myślałeś, że żartowałam?

- No coś ty... – a po chwili dodał – no może troszkę...

- Wyjmij już go proszę... – zwróciła się do niego – dokończymy inaczej...

- W sumie dużo już mi nie brakuje... – poinformował siostrę wysuwając penisa z jej obolałego tyłka. Puścił jednocześnie jej piersi i padł na kolana chwytając w ręce pośladki i mocno je rozchylając... – kurde... ale dziura... przydałby mi się teraz telefon...

- A co, nie masz jeszcze zdjęcia mojego rozoranego tyłka?

- A no właśnie, że nie mam... – odparł Felek wysuwając z ust język i przejeżdżając nim wzdłuż zmaltretowanej dziurki.

- Ohhhh! – westchnęła Aga... – tylko nie wpychaj go już do środka...

- Ok... ale wypnij pupcię... – poprosił ją a Aga wypięła się jak tylko mogła najlepiej.

- Tak wystarczy?

- Woooow... ależ dupcia!!!! – odparł z podziwem pieszcząc siostrze pośladki i napalając się na jej szparki. – Najpiękniejsza jaką w życiu widziałem...

- Aż szkoda, że nie możesz się nikomu pochwalić, prawda?

- Żebyś wiedziała... chętnie powiedziałbym kumplom, że moja siostrzyczka ma najcudowniejszy tyłeczek na świecie...

- Noooo... i zaraz by cię od siostrojebców zaczęli wyzywać...

- Może nie tak od razu... dopiero po tym jakbym dodał, że go dla mnie wypinasz...

- Heheheh... – roześmiała się Aga odwracając się teraz w stronę brata tak, że stali teraz twarzą w twarz. Objęła go rękami w pasie i spojrzała głęboko w oczy. – Zawsze i wszędzie z chęcią ci go wypnę... pod warunkiem, że zerżniesz mnie tak jak zrobiłeś to przed chwilą...

- Albo lepiej... – dodał uśmiechając się do niej.

- A to możesz jeszcze lepiej? – zdziwiła się Aga.

- Myślę, że jakbym się postarał... to coś bym tam jeszcze polepszył...

- No cóż... masz jeszcze czas by się wykazać... zanim pójdziemy spać...

- Ale mówiłaś, że cię już tyłek boli...

- No a co to ja nie mam innych dziurek? - odparła Aga wsuwając sobie rękę między nogi. Zaczęła pieścić sobie cipkę tuż przy nim dysząc i stękając mu do ucha... – Moja cipka jeszcze nie nacieszyła się twoim kutaskiem... może tak wskoczysz do środka zanim skończysz, hmm? Co ty na to? Wsadzisz go swojej siostrzyczce?

- Tylko jeśli ładnie poprosisz... – odparł Felek. Uwielbiał gdy siostra prosiła go lub błagała o to by ją zerżnął. Oczywiście były to tylko słowne gierki bo Aga nigdy nie musiałaby go o nic prosić.

- Ohh... to muszę prosić swojego braciszka o to by wsadził mi kutaska w cipkę? – odparła niewinnym, wręcz dziecinnym tonem... – nie widzisz jak bardzo pragnę byś mi go tam wsadził? Chcę poczuć jak we mnie wchodzisz... aż do samego końca...

- Lubię jak tak prosisz... – odparł Felek wczuwając się w rolę. Czuł się jakby był panem który ma przed sobą niewolnicę która błaga go o łaskę... a był nią jego kutas... – jak mi go ładnie obciągniesz to się zastanowię...

- Ahhh.,... to jeszcze mam ci go obciągać... nie dosyć już się go dziś nassałam?

- Wiesz, że nigdy nie będę miał dosyć twojego obciągania... nikt tak nie ssie kutasa jak ty...

- Myślę, że gdybyś dał szanse innej to mógłbyś się miło zaskoczyć...

- Nie, bo żadna z nich nie...

- Tak, tak... żadna nie jest twoją siostrą... – dokończyła za niego Aga klękając przed lekko oklapniętym kutasem. Wzięła go w rękę i ścisnęła tuż przy ciele. Żyły wyszły mu na wierzch jakby napinał mięśnie. Aga przez chwilę przyglądała się mu w milczeniu wyobrażając sobie jak przed chwilą tkwił głęboko w jej odbycie... – i pomyśleć, że dopiero co miałam go w swojej dupie... – powtórzyła swą myśl.

- Nooo... chociaż będzie ci smakował... a nie jak go ssiesz na surowo...

- Hmm... no tak, będzie zdecydowanie smaczniejszy po wizycie w mojej dupie... – odrzekła ironicznie. Nikomu innemu nigdy w życiu nie zrobiłaby loda po tym jak wkładał jej fiuta w odbyt. Ale Felek miał to szczęście, że dla niego Agnieszka była gotowa na wszystko. Wylizałaby mu nawet jego własną dupę gdyby ją o to poprosił. Właściwie to już od dawna miała na to ochotę. Myślała o tym za każdym razem kiedy lizała mu jaja; by posunąć się jeszcze niżej aż do jego brązowej dziurki. Ciekawe jakby na to zareagował, gdyby poczuł język czy też usta siostry krążące w jego okolicy? Z tego co orientowała się do tej pory to był to szczyt męskich marzeń mieć kobietę która będzie gotowa nawet na to by wylizać mu odbyt. Ale czy Felek do nich należał? O tym będzie musiała się przekonać sama.

Trzymając jego fiuta w mocnym uścisku zaczęła go najpierw dokładnie oblizywać. Jej

wilgotny języczek sprawił, że podniósł się prawie od razu i sterczał na baczność zanim jeszcze otworzyła swoje usta.

- Widzisz... mówiłem, że będzie ci smakował...

- A skąd ci to przyszło do głowy?

- Widzę przecież jak zachłannie go liżesz... pewnie żałujesz jeszcze, że nie wsadziłem ci go w cipę... gama smaków była by znacznie bogatsza...

- Jezuuu... ale ty już pierdolisz Felek... – skwitowała go a on natychmiast się zamknął. Nie mogła jednak nie przyznać mu racji. Rzeczywiście bardziej podniecało ją ssanie go po odwiedzinach w jej norkach niż przed nimi. Żeby jednak nie dawać mu zbyt dużej satysfakcji z tego, że ma rację, nie przyznała mu się do tego. Dłużej nie przeciągając otworzyła szeroko usta i wepchnęła sobie w nie potężnie nabrzmiałego penisa.

- Ohhhh... – westchnął Felek czując jak jego kutasa ogarnia gorące wnętrze ust jego siostry. Stwierdzenie, że robi ona loda jak żadna inna dziewczyna nie było ani trochę na wyrost. Aga była prawdziwą mistrzynią potrafiącą obciąganiem bardzo szybko doprowadzić faceta do wytrysku jeśli ten by się nie kontrolował. I gdy się tak rozpędziła ssąc mu bardzo głęboko i bardzo długo go tak trzymając, Felek nabrał wątpliwości czy da radę jeszcze odwiedzić jej cipkę jak jej to obiecał... – uhhhh... aleeee zaaaaaaajebiścieeeee... uooooohhhh... wiesz coooo, chyba sobie odpuścimy tą cipkę na później... ok?

- Dlaczego? – zapytała przerywając na chwilę. Spoglądając w górę na brata wypluła sobie na brodę dużą ilość śliny która po chwili zaczęła ściekać na jej piersi a potem w dół po brzuchu aż na podłogę. Ależ to wyglądało seksownie.

- Yyyyyy... ano dlatego, że jeszcze chwila i będę ugotowany...

- Yhyyyy... – rzekła Aga... – szkoda trochę...

- Nic się nie martw... sama mówiłaś... mamy jeszcze czas... – a po chwili dodał – a teraz wracaj do pracy... – trzymając kutasa w jednej ręce podstawił go pod jej twarz. Chwilę potem Aga ponownie zaczęła mu obciągać... tym razem ze świadomością, że zaraz znowu się na nią spuści. Ciężko było jej stwierdzić która część stosunku była jej ulubioną? Czy ta w której Felek w nią wchodził, czy może ta w której brała go w swoje usta, albo czy właśnie ta która miała nastąpić za chwilę? W sumie wytrysk był najbardziej widowiskowy a przynajmniej ten wytrysk który oddawał na nią, a nie w nią. Ale gdy spuszczał się w jej pochwie wyzwalał w niej takie uczucia i emocje których nie można było porównać z niczym innym. Nawet gdy nasika jej do buzi, gdy będzie dosłownie piła jego siki czy nawet gdy piła swoje własne siki co było tak ekstremalnie niesamowitym przeżyciem, nie miało polotu do oddawania wytrysku w jej pochwę przez brata. Do tej pory kochali się jeszcze dla samej przyjemności a nie dla prokreacji, ale gdy Felek zaczął się notorycznie w nią spuszczać, Aga zaczęła rozmyślać o możliwych następstwach i konsekwencjach takich praktyk. Teraz gdy brat był znowu bliski wytrysku, co prawda nie w jej pochwę, znowu zaczęła o tym myśleć. Próbowała wyobrazić sobie siebie za kilka, kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat... czy będzie miała dzieci? I czy będzie je miała z bratem? Czy jeśli będą mieli córkę to czy jak dorośnie będzie się pieprzyła ze swoim tatą, który będzie jednocześnie bratem jej mamy? A czy gdy urodzi jej się syn, to czy sama będzie się z nim w przyszłości kochała? Będzie miała przecież możliwość wychować go w takich a nie innych tradycjach. Wtedy nie tylko będzie mogła pochwalić się tym, że sypiała ze swoim tatą i bratem ale i ze swoim synem. Od takich myśli kręciło jej się w głowie. Nie zmieniało to jednak faktu, że kazirodztwo już do końca zdominowało i zapanowało nad jej życiem. Nawet jeśli nie wyjdzie za mąż za brata a za kogoś innego i jemu urodzi syna... i tak będzie miała możliwość wychowania go na swojego kochanka.

- Ohhh!!!!!!! – jej rozmyślania nagle przerwał Felek który wyszarpnął kutasa z jej ust i waląc sobie konia zaczął posyłać porcje gorącej spermy prosto na jej twarz. Wytrysk nie był co prawda już tak obfity i mocny jak ten pierwszy który Agnieszka przyjęła w gardło, ale i tak zdołał upaćkać większą część jej pięknej buźki. Sperma wylądowała na jej obu policzkach, nosie i czole... ale co nieco znalazło się również na jej włosach, czego Aga wręcz nienawidziła! Gdy Felek skończył przyłożył kutasa do jej twarzy i zaczął nim machać niczym pędzlem, rozsmarowując całe nasienie po jak największej powierzchni jej buzi. Rozsmarował ją po całych policzkach i czole a następnie wepchnął jeszcze na chwilę do jej ust, by go obczyściła z wyciekających resztek... – jaaaaa pierdzieleeeee... ale to było zajebiste... – rzekł gdy Aga jeszcze mu ssała. Kutas jednak zaczął maleć jej w ustach i oczach wyraźnie wycieńczony.

- Ohoo... twój koleżka ma już dosyć... – stwierdziła wypuszczając go z ust.

- Oj chyba tak... – zgodził się patrząc na twarz podnoszącej się siostry... – ale maseczkę ci zafundował...

- Ano... tak dawno żadnej nie miałam, że normalnie chyba ponoszę ją aż się zeschnie...

- Hehe... jak będziesz chciała dokładkę to daj znać...

- Oj, chyba już dziś nic z niego nie wycisnę...

- No coś ty... daj mu kilka godzin i będzie jak nowy...

- Akurat... już jest prawie ósma...

- No to akurat do spania będzie gotowy... – odparł Felek. Po wytrysku nagle poczuł nacisk na pęcherz. Zachciało mu się siku i udał się w stronę kibelka. – Ależ mi się chce siku...

- Ooooo... chętnie popatrzę! – odparła wyraźnie zainteresowana Aga podchodząc tuż obok niego.

- Słyszałem coś, że mieliśmy nieco popróbować... wiesz czego... – i puścił potężny strumień moczu prosto do ubikacji. Aga przez chwilę przyglądała się temu z szeroko otwartymi oczami a następnie wystawiła rękę i podstawiła ją pod strumień czując jak gorący mocz się o nią rozbija.

- Coś tam popróbujemy... – odparła słodko się uśmiechając. Felek zaczął lekko poruszać pitolem tak, że mocz oblewał całą jej dłoń a nie tylko jeden punkt. Wtedy Aga złapała go za samą główkę drugą wolną ręką i zaczęła oblewać sobie rękę aż po sam łokieć. Felek patrzył na to z absolutnym niedowierzaniem. Agnieszka obmywała sobie rękę jego moczem!!! Nie trwało to jednak zbyt długo bowiem pęcherz najzwyczajniej w świecie się opróżnił i ciepły płyn przestał w końcu wyciekać... –Ojej... tak szybko... – zasmuciła się Agnieszka.

- No kurde... myślałaś, że będzie przez godzinę leciało...

- Hihi... czemu nie... mogłoby...

- Musiałbym wypić ze sto litrów wody chyba...

- No to bierz się do roboty... wody chyba mamy w domu dosyć, co? – na taką właśnie zachętę Felek czekał. Jarał się niesamowicie tym, że siostrze wciąż było mało. Może wieczorem pozwoli mu na coś więcej niż tylko osikanie jej ręki?

- Oj... coś czuję, że będzie się jeszcze dzisiaj działo...

- Hihi... ja też... – przyznała Aga gorączkowo się zastanawiając jak daleko się posunąć? Chętnie poczułaby jak gorące siki Felka rozpryskują się o jej twarz i wpadają do buzi by mogła się ich napić... ale było na to zdecydowanie za szybko. Zaczną od czegoś mniej efektownego, może pleców? Albo piersi... może stopy? Jeszcze się zobaczy – pomyślała sobie. A na koniec to co kręciło ją najbardziej... seks z sikaniem, obciąganie sikającego kutasa i picie moczu w tym samym czasie, sikanie w pochwę, odbyt i do szklanki. Możliwości było tyle co gwiazd na niebie i Aga miała zamiar wypróbować je wszystkie. Nie wspominając o spełnieniu marzeń takich jak na przykład sikanie sobie na głowy czy do ust z Lilką. Chętnie skosztowałaby i jej żółtego soczku. Teraz gdy już znała jego smak, mogła robić wszystko co tylko się wiązało z sikaniem.

Po wszystkim jak zwykle przyszła pora na doprowadzenie się do jako takiego porządku.

Felek akurat nie miał zbyt dużo do roboty, obmył kutasa pod zlewem i zmył się do salonu. Natomiast Agnieszka musiała poświęcić trochę więcej czasu na chociażby wytarcie twarzy z jego zaschniętej spermy. Dopiero teraz zauważyła też, że miała ją we włosach co od razu ją zirytowało. Nienawidziła wydobywać resztek nasienia spomiędzy włosów bo z reguły kończyło się to ich wyrywaniem. Na szczęście nie było jej aż tak dużo jak Felek czasami potrafił je upaćkać. Osikaną przez brata rękę wytarła wcześniej co nie było żadnym skomplikowanym zabiegiem. Twarz po porządnym umyciu zostawiła już bez makijażu, chociaż przez chwilę jeszcze korciło ją by się pomalować, by wyglądać ładniej dla swojego braciszka.

Następnie pozbyła się reszty swojej seksownej garderoby czyli paska do pończoch i ich

samych i weszła szybko do wanny by przemyć sobie krocze. Dupę miała tak rozjechaną jakby ktoś wsadził jej tam wiertarkę z udarem i włączył na najmocniejsze obroty. Obmyła ją samym prysznicem nawet nie dotykając jej palcami bo samo to sprawiało jej już ból. Cipkę umyła sobie za to normalnie bez żadnych problemów. Jej Felek aż tak nie zmaltretował, chociaż na brak zainteresowania nie mogła narzekać. Już umyta i pachnąca wyszła z łazienki i udała się do salonu. Nie miała na sobie żadnego odzienia, była naga od stóp do głów wiedząc, że w ten sposób sprawi bratu największą przyjemność. Nie widział jej cały tydzień więc niech teraz napatrzy się na jej ciało do woli.

W salonie zastała Felka siedzącego przed telewizorem z już do połowy opróżnioną

butelką wody mineralnej. Dosiadła się do niego na kanapie i lekko uśmiechnęła pod nosem. Widać było, że bardzo do serca wziął sobie jej słowa. Zawsze zresztą tak robił. Nie lubił sprawiać siostrze zawodu i gdy go o coś prosiła czy coś mu sugerowała, zawsze starał się spełniać jej życzenia. Teraz zażyczyła sobie, by ponownie wypełnił swój pęcherz moczowy i to do pełna. Widać mało jej było po tym jak osikał jej rękę. I super – pomyślał sobie. Jemu również było mało. Czekał z niecierpliwością aż poprosi by zrobił to na jakąś bardziej interesującą część ciała.

- Kurde ej... znowu zafajdałeś mi włosy... – powiedziała siadając obok niego udając złość. W rzeczywistości jednak wcale tak nie było. Po prostu zawsze się tak zachowywała gdy do tego dochodziło. Po chwili dodała też... – widzę, że już wystartowałeś...

- A co... – odparł uśmiechając się zawadiacko do siostry. Potem chwycił za butelkę i wypił połowę z pozostałej połowy butelki. Pijąc patrzył na Agnieszkę i napalał się na jej nagie ciało. Wyciągnął w jej stronę wolną rękę i chwytał w nią jej piersi jedna po drugiej. Robił to już automatycznie, Aga nawet nie zwracała mu za to uwagi. Sama lubiła gdy brat pieścił jej piersi zwłaszcza gdy nie robił tego od tygodnia. Przeszkadzało jej to tylko wtedy gdy była czymś zajęta, na przykład sprzątaniem czy robieniem obiadu a Felek bardzo lubił jej przeszkadzać właśnie podczas wykonywania tych czynności. Zwykle musiała wtedy robić sobie przerwy by kochać się z nim przy kuchennym stole lub na środku korytarza, zależy gdzie ją zaszedł podczas odkurzania.

- Będziesz sikał samą wodą wiesz... – zauważyła po chwili.

- No to chyba lepiej, co nie?

- Czy ja wiem... co to za frajda? Wodą to możesz mnie normalnie oblać... – stwierdziła przytulając się do niego. Oparła mu głowę o ramię i wtedy poczuł jej piękny zapach. Aga zaczęła smyrać go po wacku opuszkami paznokci co sprawiło, że powoli znowu zaczął się podnosić.

- Ej, ej... daj mu trochę odpocząć...

- Sorki... stare nawyki hihi... – odparła zabierając rękę.

- To co, chcesz poczekać aż zbierze mi się na normalne siku, czy co?

- Nie no... żartowałam przecież... siku to siku... – przyznała. Przez kolejne dwie godziny siedzieli sobie i odpoczywali rozmawiając na różne tematy. Aga poopowiadała trochę co robiła w Warszawie a Felek, jak sobie radzili w domu sami bez niej.

W tym czasie Agnieszka wracała myślami do sypialni ich taty w której brat wyruchał ją w

dupę. Od dawna marzyła o tym by zrobił to ojciec, ten jednak dopiero niedawno zaczął przejawiać jakiekolwiek zainteresowanie jej tyłeczkiem. Wcześniej wszystkie stosunki które z nią odbywał były pozbawione tego aspektu. Tata może i miał ochotę wsadzić jej w dupę ale uważał za wystarczający fakt, że córka i tak się z nim kochała. Ruchanie jej w tyłek byłoby dla niego zbyt dużym poświęceniem z jej strony – a przynajmniej tak uważał do teraz. Jej liczne namowy skłoniły go w końcu do zmiany zdania i postanowienia, że zanim zakończy ich związek, spełni każde jej życzenie. Nawet to z trójkątem.

- Cały czas myślę o ojcu wiesz... – wyznała nagle bratu.

- Ale o czym dokładnie? Że sobie kobitę znalazł?

- Nooo... – odrzekła Aga – Niby ciągle go do tego namawiałam, mówiłam, że dobrze mu to zrobi... ale z drugiej strony, mówiłam mu też, że zawsze będzie miał mnie... a teraz widzę, że jednak wolał sobie poszukać kogoś innego...

- I to cię tak gryzie? Że wolał znaleźć sobie inną niż już do końca posuwać własną córkę? - Aga przez chwilę rozważała słowa brata. Dopiero potem odpowiedziała.

- Wiem, że to bez sensu... ale myślałam, w głębi serca, że tak właśnie będzie...

- No to pozwól, że ci coś wyjaśnię... nawet jeśli sobie kogoś tam znalazł... to daję ci sto procent gwarancji, że i tak dalej będziesz mogła go dosiadać... nawet jeśli ci mówił, że da ci spokój to i tak tego nie zrobi... zwłaszcza jak sama będziesz go dalej namawiać...

- Skąd takiś pewny?

- Bo go znam... i wiem, że tylko tak gada... myślisz, że jak poszłabyś do jego sypialni ubrana w ten komplecik co dzisiaj, to by cię z niej wygonił? Wziąłby cię bez kiwnięcia palcem, tak jak to robił do tej pory...

- No nie wiem... – odparła Aga. Miała szczere wątpliwości bo wiedziała, że jak tata coś sobie postanowi to będzie się tego trzymał. Tymczasem rozmowa z bratem o jej intymnych stosunkach z ich tatą strasznie ją podnieciła. Do tego stopnia, że postanowiła nieco zagłębić się w temat. – Tak sobie po cichu liczę, że jak w końcu przeleci mnie w tyłek to może nieco zmieni zdanie... albo jak zrobimy to we trójkę...

- Myślisz, że tak mu się spodobają rodzinne trójkąciki, że przestanie myśleć o innych kobietach?

- Kto wie... może podziała na niego fakt posuwania córeczki do spółki z synem...

- Albo zupełnie odwrotnie...

- Heheh... chciałbyś co nie... mieć mnie już tylko dla siebie...

- Noo... nigdy tego nie ukrywałem przecież... – odrzekł co chwilkę zerkając na piersi siostry. Te cycki należały do niego – mówił sobie w myślach. Ojciec je tylko wypożyczał. Podobnie jak całą resztę. Mimo iż od niego wszystko się zaczęło... było to tylko wstępem do ich własnego związku... brata z siostrą. Felek był przekonany, że urodzili się po to by być razem. To było ich przeznaczenie, a wszystko co się w ich życiu wydarzyło, śmierć mamy, decyzja Agi o poświęceniu się i zajęciu jej miejsca przy tacie by nie umierał z rozpaczy po jej stracie, przyłapanie ich razem w łóżku... wszystko to było tylko kolejnymi krokami na drodze do ich przeznaczenia jakim było być ze sobą. Tak po prostu musiało być.

Patrząc na siostrę, czując ciepło jej ciała i spokój jakim napawała go jej bliskość, wiedział

że jest właśnie z kobietą jego marzeń. Agnieszka była dla niego tą jedyną, tą którą gdyby nie fakt ich pokrewieństwa poprowadziłby do ołtarza, założył rodzinę i spędził z nią resztę życia. Nieoficjalnie, wszystko to było wszak do zrobienia. Założenie z siostrą rodziny – choć brzmiało irracjonalnie i totalnie abstrakcyjnie było tylko kwestią chęci. Bycie razem do końca życia – jeśli miałoby wyglądać tak jak teraz, również. Ślub? Wystarczyłoby gdzieś wyjechać, gdzie nikt ich nie znał i teżby się dało załatwić. Mieć siostrę za żonę? Dla Felka było to szczytem marzeń choćby z prostego względu, że wtedy miałby ją już na pewno tylko dla siebie. Może od czasu do czasu pozwalałby jej iść do łóżka z ich tatą... – w sumie gdyby się pobrali to zapewne byłby to jeden z jej warunków. – „Będę twoją żoną ale nie zabronisz mi sypiać z ojcem” – brzmiałyby pewnie jej słowa. W sumie nie przeszkadzałoby mu to. Niech by sobie chodziła z nim do łóżka, niech by nawet odwiedzał ich i kochali się we trójkę, ważne, że Agnieszka była by jego. Nie tak jak teraz... teraz teoretycznie była wolna, tak jak i on. Ich związek opierał się na słowie. Kochali się... to prawda, ale formalnie byli bratem i siostrą a ich kazirodczy związek nie miał w społeczeństwie prawa bytu.

Dlatego właśnie pomimo bycia ze sobą „na słowo”, mogli spotykać się z innymi osobami na

boku. Choćby dla zachowania pozorów. Była to dla nich obu dość komfortowa sytuacja. Kto by nie chciał mieć stałego partnera z możliwością spotykania się z innymi? Aga już korzystała z tej możliwości... po pierwsze miała przecież jeszcze ojca, a po drugie uwikłała się w romans z Lilką, swoją najlepszą przyjaciółką. Nie dość więc, że sypiała z facetami ze swojej najbliższej rodziny to jeszcze okazało się, że ma zapędy lesbijskie.

- Tak mówisz a z drugiej strony chcesz, żebyśmy kochali się we trójkę... – a po chwili namysłu dodała... – to czyli chodzi ci o to, żebym po prostu sama z nim nie sypiała tak? Ale jak już ty tam będziesz do towarzystwa to będzie ok?

- Coś w tym stylu hehe... – przyznał Felek.

- Okropny jesteś wiesz... – odrzekła dźgając go palcem między żebra. – Wszędzie chciałbyś być, wszystko chciałbyś widzieć...

- No ba... chętnie popatrzę jak obciągasz tacie... pewnie będzie to widok nie z tej ziemi...

- A co jak stwierdzisz, że obciągam mu lepiej niż tobie?

- A obciągasz mu lepiej?

- Nie wiem... wydaje mi się, że nie... ale możesz tak stwierdzić gdy już to zobaczysz... i co będziesz wtedy zazdrosny? Może pożałujesz, że w ogóle to zobaczyłeś...

- Nie sądzę... – odrzekł spokojnie.

- Ahaaa... to czyli po prostu chcesz zobaczyć jak się z nim kocham... na twoich oczach...

- Najlepiej jeszcze jakbyście udawali, że mnie tam nie ma w ogóle...

- No taaaaak... i co jeszcze... to może w ogóle, wezmę telefon i nagram ci filmik jak się z nim pieprzę?

- Oo!!! To byłoby najlepsze... – odparł łapiąc się jednocześnie za fiuta.

- Ej, ej... co już sobie wyobrażasz jak oglądasz nas na filmie? – odparła udając wzburzenie. – Ja tylko tak gadałam... nie myśl sobie, że zrobię to naprawdę...

- Dlaczego? Chcę, żebyś to zrobiła...

- Ale po co ej...

- Bo chcę zobaczyć jak się z nim pieprzysz... – odparł a po chwili dodał – Wtedy jak nakryłem was pierwszy, nigdy ci tego nie mówiłem, ale strasznie mnie to podniecało gdy na was patrzyłem. I chętnie bym zobaczył to znowu...

- No to zobaczysz ale jak będziemy we trójkę...

- Ale to nie będzie to samo... najpierw chciałbym was zobaczyć samych... tylko we dwójkę...

- Żeby sobie potem mieć na czym zwalić konia? – zapytała.

- Między innymi... – odparł bez ogródek.

- Wiesz co, ja to cię już w ogóle nie czaje... najpierw gadasz, że chcesz mieć mnie tylko dla siebie, żebym nie pieprzyła się z nikim innym... a teraz gadasz, że chętnie zobaczyłbyś jak pierdolę się z ojcem...

- Wiem, trochę to skomplikowane...

- Trochę?

- Ja po prostu chcę wiedzieć jak to u was wygląda... ciekawi mnie jak ojciec się do ciebie dobiera? Jak ty dobierasz się do niego... jak mu obciągasz... jak w ciebie wchodzi... jaką ma minę gdy wkłada kutasa w cipę swojej własnej córce...

- Pewnie taką samą jak ty kiedy wkładasz swojej siostrze... – odrzekła ironicznie, ale zaczęła też rozumieć o co mu chodziło. Był ciekawy. Wiedział, że Aga się z nim pieprzy, więc chciał wiedzieć jak to robią? Normalnie mógłby się jedynie tego domyślać, ale, że byli rodzeństwem i na dodatek sami się ze sobą pieprzyli, miał ten komfort, że mógł ją o to zapytać.

- No nie wiem... wbrew pozorom, seks z siostrą to nie to samo co seks z córką... jemu obciągasz kutasa który powołał cię na ten świat... to coś takiego jakbym ja wkładał mamie...

- Tej no... ale żeś teraz dał...

- No co... taka prawda... – kontynuował Felek – Ich narządy nas stworzyły, a teraz my... to znaczy ty... udostępniasz swoje tacie... zupełnie tak jak gdybym ja udostępniał swoje mamie. Rozumiesz? A to, że ja i ty robimy to ze sobą... to zupełnie inna bajka...

- Ale ty masz pomysły ej... – podsumowała brata. Oczywiście rozumiała sens jego wypowiedzi i zgadzała się z nią ogólnie. Seks z bratem to nie to samo co z ojcem. Tak samo jak seks z siostrą to nie to samo co z matką, chociaż tego akurat Felkowi nie dane było przeżyć. Mama odeszła i nie dowie się już jak to jest uprawiać seks z rodzicem. Aga z kolei znała to doskonale. Seks z nim a z tatą różnił się jak schabowy od pomidorówki ale nigdy nie powie mu, jakie każdy z nich wyzwala w niej emocje. To była jej prywatna sprawa. Liczyło się tylko to, że obu ich kochała nad życie i z każdym z nich mogłaby się kochać już na zawsze.

- No widzisz... jak się nakręcę to mi przychodzą różne rzeczy do głowy...

- No widzę właśnie... zaraz jeszcze powiesz, że chętnie zobaczyłbyś jak tata na mnie sika czy coś...

- Eeee... tego to akurat nie chciałbym zobaczyć... – skłamał.

- Ale sam już tylko na to czekasz, co?

- Tak szczerze to już mi pęcherz rozsadza i zaraz i tak będę musiał iść...

- No to chodź... od razu się wykąpiemy i może przed snem damy radę jeszcze trochę poświntuszyć... tylko tym razem w naszym łóżku...

- Heheh... a co, te ojca nie wygodne?

- Średnio... wolę kochać się na twoim, moim albo tym w salonie... to jego jest za miękkie.

- No i fajnie właśnie, można się trochę poodbijać... – stwierdził. Aga w tym czasie podniosła się i udała to łazienki. Serce znowu zaczęło jej mocniej bić w piersi. Felek szedł tuż za nią co chwilę chwytając ją to za piersi, to za pośladki. Wkładał między nie swoje palce które następnie próbował zatapiać w jej szparki. Aga nawet nie reagowała. Brat mógł ją dotykać gdzie tylko chciał i kiedy chciał. Po za tym, gdy czuła jego dotyk na swoich piersiach czy też między nogami, była przeszczęśliwa. Nikt jej nigdy nie okazywał tyle zainteresowania co Felek. Pomijając nawet fakt, że był na nią wiecznie napalony. Zawsze była w centrum jego uwagi. Co by nie robił, gdy tylko go potrzebowała, był tam od razu. Zawsze mogła na niego liczyć, podobnie jak on na nią. Gdyby ktoś ich nie znał, stwierdziłby, że są parą idealną. A oni byli po prostu rodzeństwem... i to dalekim od ideału. Rodzeństwa przecież ze sobą nie kopulują. Nie wyznają sobie miłości, tego, że się pragną, że chcą być ze sobą w każdym tego słowa znaczeniu. Jeśli jednak dodać do tego pojęcia słowo „Idealne rodzeństwo KAZIRODCZE”, wtedy można już by się pokusić o nieco inną teorię.

- To jak chcesz to zrobić? – zapytała gdy byli już w łazience.

- No nie wiem... a ty?

- Myślałam, że wejdę sobie do wanny... wiesz, żeby nigdzie nie nachlapać...

- No tak... kto by to potem posprzątał...

- No pewnie ja bym musiała... bo ty byś się raczej za to nie zabrał... – stwierdziła Aga wchodząc do pustej wanny... – tylko pamiętaj ej... nie na buzię... i chodź tu bliżej... pod samą wannę... – Felek wykonał polecenie siostry która kucnęła sobie w wannie.

- O jaaaa... czuję się jakbym śnił czy coś... – zwierzył się jej. Za chwilę miał zsikać się jej na cycki. Trzymając się za na wpół nabrzmiałego kutasa wycelował nim w jej klatę i czekał aż ciśnienie wypchnie mocz z jego końcówki. W sumie mógł to zrobić już teraz ale wstrzymywał się jeszcze by zwiększyć ciśnienie. Chciałby było jak największe.

- Powiedz tylko kiedy będziesz gotowy... – uprzedziła go Aga i w tym samym momencie Felek nie mógł już dłużej wstrzymywać moczu. Gorący strumień wystrzelił jak z węża strażackiego i uderzył Agę między piersi. Rozprysk był tak duży, że poczuła ciepłe kropelki nawet na swojej twarzy. – Ohhhhh... – westchnęła totalnie zaskoczona patrząc jak brat trzymając się za kutasa sika na nią kierując strumień moczu raz na jedną jej pierś, raz na drugą. Po chwili zaczęła je sobie pieścić rozsmarowując cały mocz nie tylko po nich ale i po brzuchu oraz udach na które ściekał z góry.

- Na pewno nie chcesz troszkę do buzi? – zapytał po chwili Felek nie mogąc się jednocześnie napatrzeć jak siostra właściwie myła się jego moczem. Agę strasznie korciło by napić się jego sików i poczuć jak rozpryskują się o jej twarz, ale stwierdziła, że zostawi sobie tę przyjemność na następny raz.

- Nieeee... nie chcę... sikaj mi na cycuszki... – poprosiła go – Nie myślałam, że to takie fajne...

- Woow... podoba ci się jak na ciebie sikam? – zapytał nie spodziewając się takiej reakcji z jej strony.

- To tak jakbyś oblewał mnie ciepłą wodą... tylko zapach ma trochę inny hihi... – odrzekła wciąż wsmarowując sobie w skórę lecące na nią siki. Po niecałej minucie strumień zaczął słabnąć toteż Agnieszka zbliżyła się do brata by ostatnie kropelki również miały okazję wylądować na jej piersiach. – Ejjj... czemu już koniec... – odparła zrezygnowana gdy mocz przestał w końcu lecieć.

- No ej... co ja wóz strażacki... i tak trochę tego było... – uświadomił jej Felek, a po chwili dodał... – i jak, zadowolona?

- Ja tak... a ty?

- Tak samo... pierwsze sikanko zaliczone...

- Drugie... – poprawiła go Aga.

- No tak... ale tamto to było takie w sumie nic nie znaczące... troszkę na rękę...

- No tak... w porównaniu do tego jak potraktowałeś mnie teraz... można powiedzieć, że totalnie mnie olałeś...

- No dosłownie... heheh... – zaśmiał się Felek. Ależ to było zajebiste.

- To teraz trzeba się wykąpać... – odparła Aga płucząc wannę prysznicem i siebie przy okazji też. Potem nalała wodę i gdy dołączył do niej Felek oboje wzięli długą kąpiel. Jak zwykle Felek siedział oparty o ścianę a Aga leżała przed nim, plecami przytulona do jego piersi. Felek miał w ten sposób dostęp do jej własnych cycuszków które co chwilę brał w ręce i mocno ściskał.

- I jak się teraz czujesz? – przerwał trwającą kilka minut ciszę Felek.

- A jak mam się czuć? Normalnie... – odparła Aga – Czy chodzi ci o to, jak się czuję z myślą, że mnie osikałeś?

- No właśnie o to mi chodziło... w sumie z jednej strony to nic takiego... a z drugiej...

- Co może być fajnego w oddawaniu na kogoś moczu? – dokończyła za niego. – Ja tam jestem zdania, że wszystkiego należy chociaż spróbować... nikt ci przecież nie każe robić tego znowu, jeśli nie chcesz...

- Ale ja właśnie bym chciał... – odparł szeptem Felek ściskając mocniej piersi siostry. – Nigdy jeszcze się tak nie czułem jak w tamtej chwili... to było jak sen na jawie...

- Ja czułam się podobnie... – wyznała bratu wciąż czując rozlewający się po jej piersiach gorący mocz. Miała ochotę wziąć kutasa do buzi w chwili gdy sikał najmocniej i pozwolić by przeleciał przez jej gardło aż do samego żołądka. Powstrzymała się jednak, bo wiedziała, że ta chwila i tak nastąpi. I to prędzej niż później. – Aż wstyd się do tego przyznać... ale podniecało mnie to bardziej niż jak się na mnie spuszczałeś...

- No bo spuszczanie to raczej coś normalnego... wszyscy to robią...

- No tak, masz rację... a sikanie na siostrę raczej do normalnych nie należy...

- I właśnie dlatego pewnie tak mnie to kręci... aż nie mogę się doczekać, żeby nasikać ci do buźki wiesz...

- Albo na buźkę hihi... – dodała Aga rozkoszując się pieszczotami brata. – Pokochamy się jeszcze przed snem?

- A chcesz?

- Nooo... ciągle jeszcze jestem napalona... – wyznała Aga. – Chcę cię znowu w sobie poczuć...

- No cóż... wszędzie dobrze, ale w siostrze najlepiej... – odparł Felek a Aga parsknęła śmiechem. Spodobał jej się żart ale i przesłanie. Felkowi było najlepiej gdy kochał się właśnie z nią i nic innego nie było w stanie sprawić jej większej radości.

- Kto siostrzyczki nie wyjebie...

- Ten cienias... – dokończył za nią. – Ten nie wie co dobre...

- Wiesz... nie każdy ma taką siostrę jak ty... a co jakbym ważyła ze sto kilo, miała krzywe zęby, zeza i rozstępy na czole? Też byś wtedy stwierdził, że w siostrze najlepiej?

- Bez przesadyzmu ej... – skwitował Felek.

- Noooo... udało ci się ej, że jestem chuda jak patyk i jakoś tam twarzowa...

- Jakoś tam twarzowa haha... wszyscy moi kumple i nie tylko się na ciebie zgrzewają... ale grunt to skromność...

- Hihi... pewnie masz z nich niezłą bekę co... oni się na mnie zgrzewają, a ty sobie ruchasz...

- A jacha... – odparł niczym boss. Wtedy Aga podniosła się na równe nogi i stanęła nad bratem. Felek patrząc się na jej wygoloną cipkę zaczął walić sobie konia aż dostał maksymalnego wzwodu... – wsiadasz? – zapytał siostry która póki co przyglądała mu się jak się masturbował.

- Nie wygodnie tu w wannie...

- Na chwilkę tylko... wejdę sobie i wyjdę...

- Nooo tak, u ciebie to zawsze tak się zaczyna...

- Obiecuję... chodź... chcę poczuć twoje ciepło...

- Heh... moje ciepło... – powtórzyła po nim sarkastycznie... – romantyk się znalazł... – dodała po chwili zginając nogi w kolanach i kucając tuż nad jego nabrzmiałym członkiem. Wzięła go w swoją rękę i jednym sprawnym ruchem wsunęła w swoją pochwę.

- Ohhh... ależ zajebiooooza... – odparł Felek czując jak gorące wnętrze pochwy siostry otula jego kutasa.

- Ale tylko chwila i wychodzimy... – odparła Aga powolutku unosząc się i osuwając. Wolno wchodzący w jej pochwę penis braciszka potrafił sprawić jej nie mniej rozkoszy niż robiący to znacznie szybciej. Było więcej czasu na rozkoszowanie się dogłębną penetracją oraz na długie spoglądanie sobie głęboko w oczy w jej trakcie. Tak jak teraz. Aga i Felek patrzyli sobie w oczy w tym samym czasie gdy jego penis zagłębiał się w jej pochwę. – Ohhhh... jak ja to kocham...

- Co takiego siostrzyczko...

- Jak wkładasz mi go tak głęboko i powoli braciszku... – odparła Aga. – Kocham czuć w sobie twojego kutaska... – znowu się zaczynało – pomyślał sobie Felek. Gdy Aga zbytnio się podniecała zawsze dawała temu wyraz poprzez zbereźne teksty.

- A ja kocham ci go tam wkładać... tam i nie tylko...

- Wiem... lubisz też wkładać mi w dupę... – po tych słowach podniosła się wyżej, aż kutas wysunął się z pochwy. Chwyciła go w rękę i przyłożyła do swojego tyłeczka... – proszę bardzo... wszystko dla mojego braciszka...

- Huuuhhhh... – wysapał Felek, czując jak jego penis wdziera się teraz w odbyt siostry. Gdy wszedł gdzieś do połowy, Aga znowu zaczęła powoli na nim skakać. Miała teraz zamknięte oczy a twarz skupioną. Nie dawała poznać bratu jak bardzo boli ją teraz ta węższa dziurka po wcześniejszej zabawie. Chciała tylko aby on czuł się dobrze.

- Nie ma to jak dupcia siostrzyczki co nie... ohhhh... ohhhhhh... – zaczęła głośno jęczeć gdy kutas zagłębiał się w nią coraz bardziej. Był twardy jak skała a jej dziurka zmaltretowana i obolała ale mimo to Aga dzielnie znosiła niewygody. Liczyło się tylko to, że miała w swojej dupie kutasa swojego brata.

- Nooooo!! Ta twoja dupcia siostrzyczko... jest niesamowita... – odparł Felek gdy jego kutas prawie cały znalazł się w jej wnętrzu. Było bardzo ciasne i bardzo gorące. Zawsze spełniało jego oczekiwania. Choćby miał nie wiadomo jak zły nastrój, czy problemy w pracy czy gdziekolwiek indziej, wszystko to znikało gdy wkładał kutasa w odbyt swojej siostry. To było lepsze od dawania w żyłę, chlania czy innych nałogów. Tyłek Agnieszki był dla niego lekarstwem na wszelkie dolegliwości.

- Bolą mnie już nogi od tego unoszenia się... – wyznała po chwili. – Chodźmy już do łóżka...

- W porządku... – zgodził się Felek a Agnieszka zaczęła wstawać. Robiła to powoli chcąc jeszcze porozkoszować się wysuwającym się z jej odbytu kutasem. Gdy już to zrobił opadł Felkowi na brzuch i Aga przyglądała mu się myśląc o tym, że prawie cały przed chwilą tkwił w jej dupie. Wyszedłszy z wanny zaczęła wycierać się w swój ręcznik a gdy już skończyła nawet się nim nie otulała. Nago udała się do swojego pokoju, a Felek po chwili podążył za nią, ciesząc się jak zwykle gdy wiedział, że zaraz znowu będzie ruchał siostrzyczkę w dupę.

W pokoju od razu sprowadził ją na kolana i kazał robić sobie loda. Aga nie protestowała.

Posłusznie klęknęła przed jego wyżyłowanym fiutem, wzięła go w rękę a następnie wypełniła nim swoje usta. Robiąc bratu dobrze również myślała o tym, że gdy tylko pójdą do łóżka Felek z pewnością ponownie wypełni jej odbyt.

- Dalej będziesz mnie ruchał w dupsko? – wolała się upewnić.

- Tylko jak ładnie poprosisz... – odparł wiedząc jak ładnie Agnieszka potrafiła prosić, żeby ją wyruchał.

- A to czyli jak cię nie poproszę to tego nie zrobisz, hmm? – odrzekła po czym ponownie zaczęła robić bratu loda. Ssała mu naprzemiennie z prowadzeniem z nim rozmowy.

- A może po prostu zrobisz mi loda do końca i pójdziemy spać... – odparł ku jej zdziwieniu.

- To nie chcesz się już ze mną kochać? – odrzekła z nutą smutku w głosie.

- Chcę, ale robi się późno a ty musisz jutro wcześnie wstać... poza tym, twoja dupcia ma już chyba dosyć na dzisiaj...

- Czy ja wiem... trochę by jeszcze wytrzymała... – stwierdziła Aga.

- No nie wiem... widziałem jak się skupiałaś w wannie... pewnie nieźle cię już napierdziela...

- Heh... myślałam, że nie zauważysz... – po tych słowach Aga jedną ręką zaczęła walić bratu konia a usta i język zaprzęgła do pieszczenia jego jąder. Ssała je i lizała na środku swojego pokoju a Felek tylko stał i starał się nie tracić równowagi. Pieszczoty siostry szybko przybierały na intensywności i kilka minut później Felek był już niemal gotowy do strzału.

- Ohhhh... zaraz się zleję... – powiadomił siostrę gdy ta wróciła do ssania mu drąga. – Połóż się na łóżko... szybko...

- Oho, aleś wymyślił... – odrzekła Aga szybko kładąc się na plecach na swoim tapczanie. Felek podszedł do niej i przystawił kutasa do jej cipy. Włożył go w nią na chwilę nie przestając walić sobie konia... – no ej... nie mów, że do środka mi się spuszczasz?

- Nieee... – odrzekł łapiąc siostrę za nogi unosząc je rozchylone do góry. Aga czuła jak jego fiut porusza się w jej pochwie, wchodząc w nią coraz głębiej i zastanawiała się co też planuje?

- No to co ty ćwiczysz?

- Nic... ostatnia krótka wizyta... – odparł tylko po czym wysunął człona z jej pochwy, chwycił w rękę i zaczął posyłać porcje gorącej spermy na jej brzuch, piersi oraz oczywiście powierzchnię cipki. W sumie oddał na nią z pięć mocniejszych strzałów które doleciały prawie pod jej szyję oraz kilka słabszych które po prostu wyciekły na jej muszelkę nad którą dyndał członek. – Aleee odjazd... – stwierdził na koniec po czym raz jeszcze wsunął kutasa w pochwę siostry. Pchnął ją kilka razy po czym z niej wyszedł i padł na łóżku tuż obok... – teraz mam dosyć...

- Heh... noo... a kto mnie wytrze? – zapytała Aga unosząc głowę i zerkając na swoje ospiermione ciało. – Spuścić się było fajnie, co nie...

- I to jak heheh... – zaśmiał się Felek. Aga po chwili wstała i jego oczom ukazał się przyjemny widoczek jak sperma ścieka po jej piersiach w dół jej ciała. – Ej, ej... ścieka ci coś...

- Nie coś tylko twoja sperma... – przypomniała mu a wydźwięk słowa sperma, jego sperma na jej ciele – podniecił go na nowo. Aga poleciała znowu do łazienki i wróciła czysta po kilku minutach.

- O proszę... nowa jak ze sklepu... – powitał ją Felek leżący już w łóżku.

- Ci zaraz dam, jak ze sklepu... – pogroziła mu palcem kładąc się obok. Odwróciła się do brata plecami i wtuliła w niego. Jego sflaczały penis zetknął się z jej jędrnymi pośladkami, ale już ani drgnął. Był wykończony podobnie jak sam Felek i jego siostra. Felek złapał Agę za pierś – jak zawsze gdy leżeli w ten sposób – i przez dłuższą chwilę tylko leżeli i wsłuchiwali się w swoje oddechy. Oboje czuli bicia swoich serc bo były bliżej siebie niż zwykle.

- Ale dziś było super ej... – szepnął siostrze do ucha.

- Mi też się podobało... – odparła również szeptem.

- A co najbardziej?

- Jak sikałeś mi na piersi... – odparła po dłuższej chwili namysłu.

- Naprawdę? - Felka zdziwiła ta odpowiedź.

- Tak... sama nie wiem dlaczego... ale podnieciło mnie to tak jak nasz pierwszy seks... nigdy w życiu nie myślałam, że coś takiego zrobię, tak jak z tobą. I pewnie dlatego tak mnie to podnieciło.

- W sumie mi też ta chwila najbardziej przypadła do gustu... – przyznał się Felek. Zajebiście było patrzeć jak cały ten mocz leciał na twoje piersi... i jak skapywał w dół...

- Taki ciepły prysznic hihi... – odparła Aga a po chwili dodała... – A nie wydaje ci się czasem, że trochę przeginamy? Ja to sobie myślę, że bardziej zboczona już chyba nie będę... i, że nie ma bardziej zboczonych ludzi od nas... przynajmniej wśród naszych znajomych...

- Oj, mogła byś się zdziwić... – odparł Felek, a Adze przypomniało się właśnie co powiedziała jej Lidka o swoim związku z siostrą. No dobra... ale one chociaż na siebie nie sikają... – pomyślała sobie. Może i pieszczą sobie cycki, liżą cipy i wkładają w nie palce i inne rzeczy, ale nie jarają się kiedy oddają na siebie mocz tak jak ona. Aga tak się w to wkręciła, że nie mogła przestać o tym myśleć... gdy tylko chciało jej się siku miała ochotę zlać się do szklanki i wylać wszystko na siebie. Nie miałaby też nic przeciwko temu, żeby Felek zamiast z ubikacji korzystał z jej gardła i sikał w nie za każdym razem.

- No dobra ej... ale my przecież jeszcze nie dawno w ogóle nie myśleliśmy o takich rzeczach, a teraz zobacz...

- No co... próbujemy po prostu nowych rzeczy... – odparł spokojnie Felek... – nie przejmuj się tym, nic złego przecież sobie ani nikomu tym nie robimy...

- No wiem... czasami po prostu sobie myślę, że jestem taką wyuzdaną perwiarą, że aż wstyd!

- Żaden wstyd siostrzyczko... – pocieszył ją. Wcale nie myślał, że siostra jest jakoś nieprzeciętnie zboczona, może trochę, ale na pewno nie bardziej niż on sam. Niektóre pomysły jakie chodziły mu czasami po głowie mogłyby ją nieźle zszokować. Jednym z nich było na przykład sikanie na nią razem z ojcem, albo spuszczanie się jej do posiłków. Chętnie zobaczyłby jak Agnieszka je kanapkę z szynką polaną jego spermą albo jak bierze sobie takie kanapki do pracy. Coraz częściej miał też ochotę zwierzyć się komuś ze swojego romansu z piękną siostrzyczką. Fajnie by było gdyby był tam ktoś kto wie, że ją posuwa i gdyby na przykład spotykali się w większym gronie w którym mógłby poopowiadać jak to ostatnim razem ruchał ją przy kuchennym stole. Ten sam pomysł chodził po głowie również i jej. I to od dłuższego czasu niż Felkowi. Aga była wręcz pewna, że niebawem znajdzie się ktoś kto pozna jej największy sekret i wiedziała nawet kto to będzie. Była to oczywiście Lilka. Ta z którą Aga spała, która zachęcała ją do przespania się z jej chłopakiem i sama była o krok od przespania się z jej bratem. A po tym jak sama zwierzyła się jej, że sypia ze swoją siostrą Moniką Aga nie miała już żadnych wątpliwości. Lilka dowie się, że jej najlepsza przyjaciółka i jej brat to para namiętnych kochanków którzy sypiają ze sobą od ponad pięciu lat. Ta informacja na zawsze zmieni ich życie podobnie jak ta którą przekazała jej Lilka.

- Ale fajne cycki ma ta Ania, co? – wycedziła po dłuższej chwili ciszy.

- Ano, fajne, fajne... duże... – odparł Felek pogrążając się w marzeniach.

- Nie to co moje... ledwo widoczne...

- Heheh... daj spokój wcale nie są aż takie małe... – pocieszył siostrę.

- A chciałbyś, żeby były większe?

- Ale jak to?

- No normalnie... bo wiesz... od dłuższego czasu już myślę sobie o ich powiększeniu...

- No coś ty... poważnie? – zdziwił się Felek.

- Noo... chcę mieć większe... nie takie małe które ledwo czuć w ręce jak się je dotyka... co o tym myślisz...

- No cóż... – zastanowił się chwilę Felek – mi się i tak podobają takie jakie masz, ale jak chcesz je sobie powiększyć to nie będę cię zniechęcał, bo i tak mi się będą podobały i tak...

- A skąd wiesz?

- Bo ciągle będą twoimi cyckami...

- Ale sztucznymi...

- No tak... dlatego mówię... decyzja należy do ciebie... – odrzekł. Nie dość, że teraz siostra była dla niego mega atrakcyjną i seksowną kobietą, to jeszcze z większymi cyckami, stanie się chyba jego Afrodytą.

- Chyba to zrobię... mam odłożone tyle, że spokojnie mi wystarczy na operację...

- Spoko...

- W końcu bym jakoś wyglądała w bikini... i w tych wszystkich seksownych bieliznach które dla ciebie kupuję...

- Nooo... a ja w końcu mógłbym wsadzić ci między cycki...

- Ahh no tak... tobie to tylko jedno w głowie... – podsumowała go siostra.

- No co... w końcu jestem facetem... – odparł Felek który przeniósł teraz rękę z jej piersi i wsunął ją między jej nogi. Przez chwilę drażnił siostrze dzyndzelek a potem wsunął palec do jej wciąż gorącej i wilgotnej pochwy.

- Ejjj... wyciągaj go stamtąd... – poleciła mu Aga szarpiąc biodrami. Naprawdę miała już dosyć na dzisiaj.

- No już... zaraz... – odparł Felek starając się wepchnąć palec jak najgłębiej. Wkładanie w nią palców dawało zupełnie inne odczucia niż wkładanie kutasa a Felek uwielbiał obie te czynności. W końcu jednak wyjął go z jej wnętrza i jak zwykle wytarł w jej udo.

Teraz leżeli już gotowi do spania. Nie odzywali się już do siebie, tylko wtuleni jedno w

drugie pogrążyli się w przedsennych marzeniach. Felek wyobrażał sobie siostrę z większymi piersiami, a ona wciąż nie mogła przestać myśleć o tym jak sikał jej na piersi. Jak to się stało, że aż tak jej się to spodobało? Gorący mocz brata oblewający jej ciało podniecał ją bardziej niż lądująca na jej twarzy jego sperma. Może dlatego, że był to po prostu pierwszy raz. No i było to coś zupełnie nowego, totalnie pojebanego, ale o to właśnie chodziło. Im większa perwersja, tym lepiej. Gdy będą się kochać następnym razem, też poprosi brata o złoty deszczyk. O ile oczywiście będzie mu się chciało siku.

Obudziwszy się rano na budzik, wydawało jej się, że spała może ze dwie godzinki. Na

zegarku była godzina szósta trzydzieści a to znaczyło, że przespała dobre sześć. Nie mniej jednak czuła się strasznie zmęczona i obolała. Wszystko za sprawą śpiącego obok brata który tak się za nią stęsknił, że jednego wieczora wyruchał ją w dupę ze trzy razy. Aga odczuwała tego efekty nawet teraz. Zmaltretowana dziurka bolała ją na tyle, że bała się usiąść na toalecie. Szykując się do pracy w łazience poczuła silne parcie na pęcherz a jej pierwszą myślą było zrobienie tego co ostatniego dnia w hotelu. Musiała jednak iść zaraz do pracy i nie mogła sobie pozwolić na oblewanie sobie twarzy własnym moczem czy też picie go. Sama myśl o tym sprawiała, że uginały jej się nogi a serce przyspieszało na tyle, że zakręciło jej się w głowie. Kto normalny wstaje rano i myśli o piciu własnych sików? Wypicie kawy... to tak... ale siki? No cóż każdego kręciło coś innego... i Aga zaczęła godzić się ze swoimi fetyszami. Jak nie dziś to jutro... – pomyślała sobie.

A jak nie swoich, to napije się sików brata. Gdy wczoraj sikał jej na cycki musiał się

pewnie bardzo starać by nie unieść kutasa nieco wyżej, tak by strumień moczu trafił ją w twarz. Następnym razem będzie mu pewnie jeszcze trudniej, chyba, że Aga poprosi go o to sama. Nie chciała mu jednak tego aż tak ułatwiać. Niech się chłopak trochę pomęczy zanim będzie mógł zeszczać się siostrze na twarz. Na taki prezent trzeba sobie zasłużyć. Prędzej już pozwoli mu spuścić się sobie w odbyt, niż nasikać do buzi, bądź też na nią. To będzie jego ostateczną nagrodą.

Szykując się w łazience do wyjścia, nagle usłyszała coś jak otwierające się i zaraz potem

zamykające drzwi. Najpierw pomyślała sobie, że to Felek się przebudził, ale drzwi od jej pokoju były otwarte. Wtedy ugięły jej się nogi bo zrozumiała, że to tata wszedł do domu a drzwi które słyszała to drzwi wejściowe. Wciąż naga, bez chwili namysłu wybiegła z łazienki i przywitała gościa na środku korytarza.

- Oh!!! Córcia... – krzyknął prawie z zaskoczenia ojciec na widok nagiej córki.

- Proszę, proszę... kto to się pojawił...

- Co tu robisz... cała naga...

- A co, przeszkadza ci to, że jestem nago? – zapytała Aga piorunując swojego tatę spojrzeniem.

- Nie no... tylko się nie spodziewałem... – dukał ojciec... – trochę mnie zaskoczyłaś... – odparł starając się nie wpatrywać w jej nagie ciało. Ciężko mu to jednak szło i po kilku chwilach uległ pokusie. Spojrzał najpierw na jej drobne piersi a zaraz potem na wygoloną cipkę i zaczął sobie przypominać wszystkie te chwile gdy korzystał z jej dobrodziejstw.

- Raczej ty zaskoczyłeś mnie... gdzie byłeś wczoraj? Dlaczego nawet się nie pokusiłeś, żeby zostać w domu, żeby się ze mną przywitać? Bałeś się, że od razu będę chciała się z tobą pieprzyć czy co?

- O czym ty mówisz córeczko? – zdziwił się trochę – Mówiłem twojemu bratu, że nie chcę wam przeszkadzać w ten pierwszy wieczór, żebyście mogli się poczuć swobodniej i nacieszyć twoim powrotem...

- A może ja chciałam nacieszyć się nim też z tobą? Nie pomyślałeś o tym? I gdzie w ogóle byłeś na noc? – ojciec zrozumiał, że nie ma więcej sensu ukrywać prawdy, bo prędzej czy później i tak wyjdzie ona na jaw a on zrobi z siebie kłamce. A ostatnią rzeczą jakiej chciał to, żeby córka myślała o nim, że ją okłamuje.

- U znajomej... – wyznał wreszcie. Zdjął buty i skierował się w stronę swojej sypialni a Aga poszła za nim.

- U zwykłej znajomej... czy może jakiejś bliższej? – zapytała go zamykając za sobą drzwi i ściszając nieco głos, żeby nie obudzić czasem brata.

- Heh... – westchnął – no taka zwykła znajoma to raczej by mnie na noc nie wpuściła do siebie...

- Zgadzam się... i nie myślisz, że wypadałoby powiedzieć mi o tym trochę wcześniej...

- Ale dlaczego córuś?

- No nie wiem... może dlatego, że ze mną sypiasz? Od ładnych pięciu lat pieprzymy się niemal co drugi dzień i nie przyszło ci do głowy by podzielić się ze mną tą informacją?

- Zrobiłbym to córeczko... ale uznałem, że jeszcze nie czas na to...

- Ah no tak... pewnie dopiero jakbyś oznajmił, że się wyprowadzasz albo, że ona się wprowadza do nas uznałbyś to za właściwy moment, co?

- Heh, gdybym wiedział, że tak cię to zdenerwuje zrobiłbym to znacznie wcześniej...

- I co, to przez nią tak mnie unikałeś ten ostatni czas? Przez nią zacząłeś mi wmawiać, że powinniśmy przestać ze sobą sypiać? – zapytała stojąc nad nim podczas gdy tata siedział na skraju swojego łóżka. Był wyraźnie poruszony bo ani trochę nie spodziewał się takiej rozmowy.

- Poniekąd... wiesz przecież, że od dawna już gryzie mnie to, że ciągle ci to robię...

- A pamiętasz jak ciągle ci powtarzałam, że sama tego pragnę... – odrzekła sięgając jednocześnie rękami do swojej muszelki. Paluszkami rozchyliła na boki swoje wargi sromowe ukazując tacie swoje różowe wnętrze.

- Córcia... co ty robisz?

- Nie chcesz już tej cipki? – zapytała bawiąc się swoją łechtaczką tuż przy jego twarzy. – Znudziła ci się już? A może całkowicie ci zbrzydła? Hmm? Tyle lat mi w nią wkładałeś i nie przeszkadzało ci to, że to cipka twojej córeczki... brałeś mnie gdzie tylko miałeś na mnie akurat ochotę... i co teraz już jej nie masz? – mówiła do niego wkładając sobie palce głęboko w pochwę...

- Oh proszę cię... nie rób tego... – zwrócił się do niej tata. Mimo iż nie chciał przelecieć swojej córki to kutas zaczął mu wypychać spodnie. Wtedy Aga odwróciła się do niego tyłem i rozchyliła pośladki na boki dzięki czemu ujrzał jej wciąż wyraźnie wymęczony, poszarpany odbyt i zrozumiał jak porządnie musiał ją pierdolić w nocy Felek.

- Czego mam nie robić? Zawsze tego chciałeś gdy wchodziłam do twojej sypialni... czekałeś na mnie ze sterczącym kutasem... nie mogąc się doczekać aż zacznę ci go obciągać... – odparła odwracając się znowu przodem. – Chcesz mi powiedzieć, że już tego nie chcesz? – zapytała siadając mu na kolanach, zaplatając ręce za szyją. – W ogóle już mnie nie chcesz, tato?

- Tego nie powiedziałem...

- Ale tak myślisz...

- Wiem, że tobie to nie przeszkadza, ale ja nie chcę dłużej sypiać ze swoją córką... zawsze było to dla mnie trudne ale robiłem to bo było to coś cudownego... ty byłaś cudowna córcia. Nadal jesteś... ale myślę, że dojrzałem już do tego, by spróbować na nowo żyć normalnie. Nigdy nie zapomnę tego co dla mnie zrobiłaś i zawsze będę ci za to wdzięczny... ale chciałbym, żebyś pozwoliła mi samemu podjąć tę decyzję. – Dopiero teraz Aga zrozumiała, że jej złość była bezzasadna, bo wszystko to co powiedział jej ojciec było absolutną prawdą i była by największą na świecie samolubną suką gdyby się nie zgodziła. Sama przecież zgodziła się zrobić to co zrobiła, właśnie po to by tata był szczęśliwy. I teraz po tylu latach miałaby mu tego szczęścia odmawiać tylko dlatego, że w końcu znalazł sobie kobietę? – Nigdy w życiu – pomyślała sobie.

- Ohh... przepraszam tato! Przepraszam... – wyjęczała Aga prawie zalewając się łzami. Przytuliła go mocno czując jak jego ręce głaszczą jej nagie plecy.

- To ja ciebie przepraszam córcia... – odrzekł czując jej gołą, gorącą cipkę jak styka się przez spodnie z jego fiutem. Marzył o tym by rozpiąć rozporek, wyjąć go na wierzch i wsunąć do jej środka... ale musiał zacząć oduczać się tych nawyków. Wiedział, że i tak będzie się jeszcze z nią kochał. Z pewnością odbędą jeszcze pożegnalny stosunek... i to pewnie nie jeden. Nie zostawi jej ot tak z dnia na dzień. Był jej to winny. Po tym wszystkim co dla niego zrobiła był jej winien spełnienie chociaż tego ostatniego życzenia.

- Ale zrobisz to ze mną jeszcze zanim naprawdę mnie zostawisz, prawda?

- Oczywiście córuś... jestem ci to winien... poza tym, obiecałem ci coś przecież...

- No tak... obiecał mi tata zerżnąć mnie w pupcię...

- I dotrzymam tego słowa... – obiecał jej.

- A trójkącik sobie też zrobimy? - zapytała nieco się rozchmurzając.

- Heheh... zobaczymy... ogólnie to miałem wam powiedzieć, że teraz znacznie rzadziej będę w domu... bo moja nowa znajoma, poprosiła mnie bym się do niej przeniósł jeśli to możliwe.

- O proszę... to widzę, że to coś poważnego...

- Inaczej nie mówiłbym ci tego...

- Ale będziesz od czasu do czasu wpadał w odwiedziny? – zapytała lekko podskakując na jego kroczu, dając tym samym do zrozumienia o jakie odwiedziny jej chodzi.

- Heh... chyba jestem ci to winien córuś...

- Żeby tata wiedział... zgadzam się na wszystko, żeby się tata z nią spotykał, mieszkał z nią, nawet z nią ożenił... ale chcę też, żeby co jakiś czas wracał tata do domu, żeby przypomnieć sobie co łączy tatę z jego córeczką... choćby to było raz na rok czy na pół roku. Ale musi mi tata obiecać, że nie zrezygnuje tata ze mnie całkowicie... zawsze gdy będzie tata chciał powspominać stare czasy, będę tu na tatę czekała...

- No cóż... chyba nie mam innego wyboru... zgoda! – a po tych słowach dodał – A ty czasem nie powinnaś zbierać się do pracy?

- Już i tak się spóźnię... – odparła wzruszając ramionami. W tej chwili mało ją interesowała praca. Myślała tylko o tym, że jej związek z tatą w końcu dobiegł jako takiego końca. I bardzo było jej z tego powodu przykro. Chociaż gdy dowie się o tym Felek... no to chociaż on się ucieszy! Po wyprowadzce taty pewnie zrobią sobie z jego sypialnie ich wspólną. Teraz jeszcze bardziej będą przypominać zwyczajne małżeństwo. Wspólny dom, wspólna sypialnia, wspólne łóżko... wspólne nazwisko, rodzice... – dodała sobie w myślach po chwili.

- Mogliśmy porozmawiać o tym później, wiesz...

- Wiem... ale dusiło mnie to od kiedy Felek powiedział mi, że nie będzie cię w domu jak przyjadę... normalnie nigdy byś takiej okazji nie przepuścił. Gdy nie kochaliśmy się dłużej niż kilka dni dostawałeś gorączki... a teraz, zobacz tylko... siedzę na tobie naga, moja cipka dotyka twojego twardego penisa, a ty nic... naprawdę nie masz na mnie teraz ochoty?

- Oj córcia... pewnie, że mam... – odparł szczerze tata. – Ale ćwiczę właśnie moją asertywność... – po chwili jednak dodał... – ale, wiem też jak bardzo czekałaś na tę chwilę, dlatego obiecuję ci, że wieczorem, jeśli będziesz miała ochotę, to będę tu na ciebie czekał...

- I spełni tata moje życzenie?

- Owszem... jeśli czujesz się na siłach... – odparł a Aga dopiero po chwili zrozumiała o co mu chodziło. Gdy stała odwrócona do niego tyłem musiał zauważyć jej zmęczoną dziurkę po nocy spędzonej z bratem.

- Heheh... jeszcze widać? – zapytała niewinnie się uśmiechając.

- A jak tam twoje relacje z bratem? – zapytał po chwili ciszy.

- Dobrze... jak się wyprowadzisz pewnie zorganizujemy tu sobie własną sypialnię hehe...

- Czyli dalej będziecie w to brnąć?

- Dalej i dalej... i jeszcze dalej... – odparła Aga – Pewnie aż do samego końca... i raczej nic już tego nie zmieni...

- Tego się właśnie obawiałem... – odparł ojciec pogrążony w myślach.

- Wiesz, że to zaszło już za daleko... żadne z nas nie wyobraża sobie bez siebie życia... jest nam ze sobą dobrze...

- Ale to twój brat córcia... wiem, że wszyscy poddaliśmy się temu szaleństwu i trwało ono bardzo długo... ale nie uważasz, że należałoby w końcu zacząć żyć normalnie?

- Ale my żyjemy normalnie tato... poza tym, że ze sobą sypiamy to wszystko inne robimy tak jak inni... a to chyba nasza sprawa z kim chcemy sypiać, prawda?

- Oj, wiem kochanie... – odparł łagodnie, głaszcząc ją po delikatnych blond włosach.

- Myślałam, że pogodziłeś się już z tą myślą...

- Nigdy się z nią do końca nie pogodzę, tak samo jak nigdy nie pogodziłem się z tym, że sam z tobą sypiałem...

- I nadal będziesz... – przypomniała mu. – Lepiej niech tata to sobie przyswoi i to dobrze. Może już nie tak często jak kiedyś... ale dalej będzie tata ładował tego kutasa w cipkę swojej córeczce...

- Nie dasz mi o sobie zapomnieć, co? – zapytał. W głebi serca wiedział, że nigdy się od tego nie uwolni i zapewne po dłuższej rozłące zam zechce się z nią ponownie przespać. Seks z córką wyzwalał bowiem takie emocje, że nie sposób było o nich zapomnieć ani tak do końca z nich zrezygnować.

- Nigdy tato... – odparła piorunując go spojrzeniem. – Od chwili w której pierwszy raz zatopiłeś we mnie swojego towarzysza, związałeś się ze mną na zawsze...

- Heh... pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj... – odparł wracając pamięcią do tego pamiętnego wieczoru.

- Ja też tato... nawet teraz pamiętam to uczucie jak wsuwałeś go we mnie... i to jak się wtedy czułam, wiedząc, że wypełnia mnie własny ojciec... to było cudowne... niczego już potem nie pragnęłam bardziej, jak kochać się z tobą każdej nocy... i każdego dnia...

- I tak też robiliśmy... – przypomniał jej nabierając na nią coraz większej ochoty. Jego plan i siła woli słabły z każdą minutą i coraz częściej myślał on o rozpięciu rozporka by jego penis mógł wśliznąć się w jej gorącą pochwę. – Oh córcia... sprawiasz, że miękknę... – odparł po chwili.

- Nie chcę, żeby tata miękł. Rozumiem i szanuję taty wybór... ale nas również coś łączy, coś innego od wszystkich innych więzów rodzinnych, koleżeńskich czy partnerskich...

- Coś wyjątkowego... – dodał tata.

- Bardzo wyjątkowego... tak wyjątkowego, że nie możemy pozwolić by to zginęło.

- Chyba... chyba masz rację córcia... – odparł w końcu tata. Zrozumiał też, że na próżno łudził się, że jego plan wypali.

- Wrócimy jeszcze do tej rozmowy wieczorem, ok? – zaproponowała Agnieszka wiedząc, że nie może więcej przeginać z tym spóźnieniem. Jako kierowniczka mogła sobie na to pozwolić, bo nikt jej z tego i tak nie rozliczy ale po co mają ludzie gadać. – Teraz muszę już lecieć... – odparła wstając z taty. Dopiero teraz zauważyła olbrzymi namiot między jego nogami... – uhuhu... nie zgniotłam go za bardzo?

- Nieee... jakoś się trzyma...

- W środku pewnie byłoby mu wygodniej...

- Bez dwóch zdań... – przyznał córce rację. Ależ ona była piękna. To jej szczupłe, smukłe ciałko. Już teraz ciężko było mu nie myśleć o tym jak wspaniale je prężyła skacząc na jego kutasie. A jej rozkosznych jęków i sprośnych tekstów będzie mu brakowało jak niczego innego. Wiążąc się z nową partnerką ani trochę nie interesowała go kwestia seksu. Chciał po prostu zacząć normalne życie z kobietą w zbliżonym wieku, która nie będzie z nim w żaden sposób spokrewniona. Ale czy będzie to miało jakikolwiek sens teraz, gdy obiecał córce, że nie przestanie z nią sypiać? Wiedział doskonale jak to będzie wyglądało. Albo będzie się wymykał do niej wieczorami, albo po pracy, albo też będzie ją pieprzył w czasie gdy będą się odwiedzać.

Agi myśli były w tej kwestii identyczne. Ona również zastanawiała się jak będzie wyglądał

jej związek z tatą który ma inną kobietę? Będzie jej mówił, że musi zostać dłużej w pracy a tymczasem będzie przyjeżdżał do swojego starego mieszkania i ruchał swoją córeczkę zgodnie z tym co jej obiecał. W jej mieszkaniu też się będą pieprzyć... i to z pewnością! Aga na pewno odwiedzi tatę w jego nowym domu... a gdy już to zrobi majtki pójdą w dół, a nogi rozłożą się szeroko. Wyglądało więc na to, że dzięki nowej partnerce taty, życie Agi nabierze jeszcze większych rumieńców. Seks za czyimiś plecami wydawał się dla niej czymś niewyobrażalnie podniecającym. Zdradzając z tatą swoją nową możliwą macochę... już teraz powodowało to, że mrowiło ją w kroku. Ta kobieta nie ma pojęcia w co się pakuje... wiąże się z facetem który od lat rucha swoje dziecko!

W końcu Aga wyszykowała się i pojechała do pracy a tam cały czas myślała o tym jak

zmieni się jej życie po rozmowie z tatą. A właściwie jak zmieni się życie ich wszystkich. Teraz będą mieli z Felkiem całe mieszkanie tylko dla siebie. Będą mogli w nim robić co tylko będą chcieli i kiedy tylko będą chcieli. A to znaczyło sikanie na środku salonu czy też przy kuchennym stole strachu, że się coś wyda. Seks wreszcie będą mogli uprawiać bez krępowania, że ktoś jest za ścianą i słucha. Tata będzie wpadał co jakiś czas a wtedy seks po tak długiej przerwie będzie jeszcze fajniejszy. Im dłużej o tym myślała tym więcej plusów tego układu zauważała. Po powrocie do domu zastała w nim samego tatę gdyż Felek był jeszcze w pracy. Od poniedziałku do piątku zawsze pracował do około ósmej wieczorem. Teraz była dopiero czwarta i Aga już się z tego powodu cieszyła. Cztery godziny i tylko ona z tatą. Co prawda fajniej by było gdyby był to wieczór, ale każda pora na seks była w sumie dobra.

- Głodna? – powitał ją tata w korytarzu gdy odkładała torebkę i ściągała buty.

- Nie specjalnie... zjadłam coś w pracy... – odparła Aga. – Ale w sumie mam apetyt na coś innego...

- Hmm, ciekawe co to może być?

- Podpowiem tacie... kiedyś jak wracałam z pracy to czekał na mnie w pełnej gotowości, nie pozwalając nawet zdjąć butów...

- Ahh... no to chyba wiem o kogo ci chodzi... – a po chwili dodał – To mówisz, że masz na niego teraz apetyt?

- Owszem... aż mi cieknie ślinka... – odparła wpatrując się tacie w krocze. Chwilę potem podeszła do niego i zaczęła mu je masować. – Ohh... tutaj jest... mój olbrzym... – rzekła łapiąc rosnącego członka przez spodnie i mocno go ściskając. Ojca przeszedł rozkoszny dreszcz bo jak nigdy dotąd brakowału mu jej dotyku. Chwilę potem Aga zaczęła rozpinać rozporek i przez niewielką dziurkę wyjęła na wierzch na wpół nabrzmiałego penisa. Pieszcząc go ręką zsunęła napletek z pokaźnej główki i zaczęła masować go w bardzo przyjemny sposób. Kilka sekund zajęło jej doprowadzenie go do pełnego wzwodu a wtedy klęknęła przed tatą i od razu wypełniła sobie usta jego kutasem jakby bojąc się, że jej zabroni.

- Ohhhh... maaaatkooo... – wysapał ojciec czując na fiucie gorące usta swojej córki. – Zapomniałem prawie jaka dobra w tym jesteś... – szepnął jakby nie chciał by to usłyszała. Aga zaczęła robić tacie loda na środku korytarza śmiejąc się w duchu z jego nowej partnerki która nie ma pojęcia o tym co jej facet odstawia! Pozwala ssać sobie kutasa swojej własnej córce!

- Ależ mi brakowało taty kutaska... – odparła łapiąc głęboki oddech po czym ponownie wróciła do ssania mu go. Jej głowa poruszała się w przód i w tył z taką szybkością jak jeszcze nigdy dotąd, a przynajmniej tak mu się wydawało. W sumie dawno nie widział jej tak przed nim klęczącej. – Ona też tak tacie ciągnie? Czy może jest jeszcze lepsza ode mnie?

- Ohhh... nikt nie jest w tym lepszy od ciebie córuś... – zapewnił ją.

- A jednak chcesz sobie tego odmówić...

- Bo nie to jest w życiu najważniejsze...

- Ale najprzyjemniejsze... – odrzekła a następnie wepchnęła sobie kutasa w usta tak głęboko, że zaczęła się dławić. Z jej oczu pociekły łzy a gdy w końcu go wyjęła z ust wylała się duża ilość gęstej śliny która poleciała na jej bluzkę.

- Cała się upaćkasz kochanie...

- Nie ważne... – odparła łapiąc oddech i wycierając łzy ręką. – Chodź tato... weź mnie tutaj...

- Tutaj? – zapytał patrząc jak córka wstaje i ściąga majtki spod spódniczki. Potem podciągnęła ją sobie do pasa i wtarła trochę śliny w swoją muszelkę.

- Wejdź we mnie... wejdź teraz... – pospieszała go przytulając się do ściany i wypinając goły tyłek w jego stronę. Ten widok sprawił, że ojciec nie potrzebował ponownego zaproszenia. Podszedł do niej bliżej i jednym ruchem wepchnął całego kutasa w pochwę napalonej córki. Teraz dopiero poczuł, że wróciła ona do domu. – Ohhhhhh... jaaaa pieeerdooooleeee... – wysapała Aga gdy poczuła gdy poczuła ojca głęboko w sobie. – Ohhhhh taaatoooo... pieprz mnie... ohhhh... – prosiła go a on nie mógł postąpić inaczej. Zaczął więc pieprzyć swoją córeczkę, łapiąc ją za biodra i wchodząc w nią raz za razem. Jej cipka była najlepsza na świecie i teraz sobie o tym przypomniał. Nie zamierzał jednak rezygnować ze swojego planu bo wiedział, że Aga nigdzie się nie wybiera i zawsze będzie na niego czekała. Wiedząc o tym, ucieszył się w duchu i jeszcze bardziej przyspieszył ruchy bioder.

- To tego tak ci brakowało córeczko? – zapytał patrząc jednocześnie na jej falujące pośladki. Odgłos obijających się o siebie nagich ciał który tak lubił, był tłumiony przez spodnie które wciąż miał na sobie. Ruchał ją tylko wyjętym fiutem, nawet jaja miał wciąż schowane. Aga trzymała się ściany, miała zamknięte oczy i pogrążona była w ekstazie.

- Ohhh taaaak, tatooo... właśnie tegooo... kooooocham mieć cię w sobie... – te słowa sprawiły, że poczuł się nagle zakłopotany. Normalnie odrzekłby, że również to kocha i chociaż tak było to wiedział, że musi się ograniczyć, że nie może już jej mówić tych wszystkich słów co kiedyś. Przecież z nią kończył... teraz kochali się po raz ostatni, albo przed ostatni przed jego wyprowadzką... to miało być porzegnanie, więc chociaż trochę niech na nie wygląda. Nic jej nie odpowiedział, tylko dalej posuwał wchodząc w nią bardzo głęboko. Ciężko będzie mu o tym zapomnieć... o tym jak cudownie mu było gdy pochwa córki gościła w sobie jego członka. Ale podjął już decyzję.

- To może spełnię teraz twoje życzenie, hmm? Co ty na to? – zapytał wyjmując kutasa z jej wilgotnej norki. Ależ była otwarta gdy to zrobił... mógł dosłownie zajrzeć do środka. Przyłożył do niej rękę i wsunął do środka dwa palce. Ależ tam było gorąco... no i mokro, bardzo mokro!

- Myślałam, że już się nie doczekam... – odparła Aga plując sobie na rękę i wcierając ślinę w swoją wciąż zmęczoną brązową dziurkę. Wiedziała, że kutas ojca, większy od jej brata, da jej się mocno we znaki, ale miała to... w dupie. Dosłownie i w przenośni.

- Heh... oby tylko ci się spodobało... – odparł wyciągając zwilżone palce z jej pochwy. Jednego z nich przystawił do jej tyłka i zaczął delikatnie wpychać go do środka.

- Ohh... właśnie oby to tacie się spodobało... – odparła ciesząc się, że wreszcie się zaczęło. Jeszcze chwila i w końcu poczuje tatę w swojej dupie...

- Cóż... będzie to dla mnie coś nowego...

- Nooo... nigdy jeszcze nie wyruchał tata córki w dupę... ciekawe co by na to powiedziała taty nowa laska...

- Nie mieszajmy jej do tego... – odparł chłodno tata. – To sprawa między mną a tobą...

- Dobrze tato... w sumie masz rację... nikogo nie powinno interesować to, kogo ruchasz w dupę... – ojciec nic nie powiedział tylko zaśmiał się pod nosem na tą sarkastyczną uwagę córki. Tak to miał zamiar od teraz traktować. Jako sprawę rodzinną. – Zrób to w końcu... chcę poczuć tam twojego fiuta...

- No dobrze... zobaczmy co z tego wyjdzie... – odparł ojciec przystawiając do dziurki swojego kutasa. Najpierw miał zamiar wejść w nią delikatnie, ale potem stwierdził, że wykorzysta tę chwilę by nieco Agę zniechęcić dlatego pchnął bardzo mocno i gwałtownie na co zwieracze jej odbytu zareagowały tak boleśnie, że Adze aż zakręciło się w głowie i ugięły się pod nią nogi.

- Ahhhhhh!!!!!! – krzyknęła od razu czując różnicę między jego kutasem a kutasem Felka.

- Taaaak... tego właśnie chciałaś... – odparł ojciec łapiąc ją za włosy i odginając głowę do tyłu. Wiedział, że ją bolało, nawet to widział bo patrzył jak jego kutas rozpycha jej wąski odbyt do niebywałych rozmiarów. Mimo to wchodził w nią głębiej i głębiej czując jak cudownie jest ciasna. Jej cipa była przy tym jak parking w porównaniu do skrytki na rowery. – Chciałaś, żeby cię tatuś wyruchał w dupkę... no to proszę bardzo!

Po tych słowach ojciec zaczął pieprzyć Agę tak mocno, że przez chwilę miała ochotę by

kazać mu przestać. Robił jej w dupie taki odwiert, że ledwo się trzymała. Wchodził w nią i wychodził całą długością przez co czuła go nawet w żołądku. Tak jakby wypełniał jej cały brzuch. Nie do końca tego się po tacie spodziewała. Nic jednak nie powiedziała. Nie mogła, sama przecież tego chciała. Po za tym, po kilku minutach ból nieco ustępował i mogła skupić się na przyjemności.

- Ohh... tak tatoo... taaaaak... ruchaj to dupsko... – zaczęła go zachęcać... – oh taaaak!!! W końcu się doczekałeś prawda... w końcu ruchasz w dupcie swoją kochaną córeczkę...

- Myślę, że ty czekałaś na to bardziej...

- Wiem, że też tego chciałeś... zawsze tego chciałeś... nie chciałeś się tylko do tego przyznać...

- Taka jesteś pewna?

- Widzę przecież jak ci się podoba... pieprzysz mnie jakbyś to robił pierwszy raz... ohhhhhh...

- No bo technicznie robię to pierwszy raz...

- Dobrze wiesz o co mi chodzi tato... żałujesz pewnie teraz, że nie zrobiłeś tego wcześniej...

- Trochę tak w sumie... – odparł tata. Nie mógł zaprzeczyć, że zajebiście wpychało się pałę w jej dupę. Właściwie to było mu w niej tak dobrze, że wkrótce penis zaczął mu sygnalizować gotowość do wytrysku. Nie chcąc jednak jeszcze kończyć, wyszedł z niej całkowicie a jego oczom ukazała się olbrzymia dziura w jej odbycie! Była większa od piłeczki golfowej i można było dostrzec wnętrze jej jelita. Cóż za niesamowity widok!

- I jak tam moja dziura? Dużą mi wydrążyłeś...

- Kurde córcia... nigdy jeszcze czegoś takiego nie widziałem... normalnie mogę zajrzeć ci tam do środka...

- No to zajrzyj... zobacz sobie gdzie pchasz kutasa... – tata nie mógł się nadziwić temu co właśnie obserwował. Gapił się w dziurę w odbycie córki którą sam jej tam wydrążył. Na dodatek Aga rozchyliła jeszcze pośladki co jeszcze ją powiększyło. – Nigdzie indziej tata czegoś takiego nie zobaczy...

- To z pewnością... masz ochotę na jeszcze? W sumie to zaraz będę kończył...

- Jasne tato... wbijaj śmiało... – odrzekła Aga kręcąc tyłeczkiem na zachętę. Tata ponownie stanął za nią i wsunął – teraz już łatwiej – kutasa w jej wąziutką dupcię. Wciąż nie mógł do końca uwierzyć, że w końcu go do tego namówiła. I to jeszcze teraz gdy mieli zaprzestać kochania się na dotychczasowych zasadach. – Ohhh... kuuurdeee... – wysapała czując go ponownie w sobie... – o jaaa... o jaaaaaa... ohhhhhhhh... – zaczęła stękać coraz głośniej i przeciąglej. Chciała by ta chwila trwała jeszcze dłuuuugo ale wiedziała, że ojciec był już na skraju wytrzymałości a jej dupa niedługo pewnie przestanie nadawać się do użytku przez jakiś miesiąc.

- Zaraz dojdę kochanie... ohhh zaraz dojdę... – uprzedał ją posuwając jednostajnym lecz wciąż szybkim tempem. Jej dupa była już tak rozepchana, że wyglądała jakby ktoś wywiercił jej ją wiertarką. Gdy wyjął z niej kutasa gotowy do wytrysku, nawet się nie zamknęła a przez otwór wyleciało mnóstwo zebranego wewnątrz śluzu który ciekł jej po nogach. Aga padła wtedy na kolana a ojciec waląc sobie konia przy jej twarzy zaczął się po chwili na nią spuszczać.

Posyłał spermę na jej czoło i policzki, ale i do szeroko otwartej buzi i na wysunięty język.

Posłał w sumie ponad dziesięć strzałów a gdy skończył Aga standardowo zaczęła ssać mu fiuta wysysając z niego spermę do ostatniej kropli. To było coś czego długo nie zapomni. I coś co sprawi, że mimo wszystko nie zrezygnuje z dalszych spotkań ze swoją córką. Patrząc jak wciąż bawi się jego kutasem mając ospermioną całą twarz stwierdził, że nie da się z tego zrezygnować.

- O boże... to było niesamowite córcia... naprawdę niesamowite...

- Noooo... aż nie mogę uwierzyć, że tata z tego rezygnuje...

- Sam nie mogę w to uwierzyć... ale jak trochę ochłonę, to pewnie znowu stwierdzę, że słusznie postępuję...

- No cóż... skoro tata tak twierdzi... – odparła wzruszając ramionami i pochłaniając w całości opadającego z sił penisa. To miejsce było tacie doskonale znane i będzie o nim myślał za każdym razem gdy spotka się z córką wiedząc, że nie może jej przelecieć. Cieszył się, że nikt ani nic nie będzie w stanie odebrać mu tych wszystkich cudownych wspomnień. Zawsze będzie mógł sobie do nich wracać.

Chwilę jeszcze tak mu ciągnęła, aż w końcu sperma przestała wyciekać. Potem stanęła

przed lustrem które stało w korytarzu i spojrzała w nim na swoją ospermioną twarz. Porcja którą tata ją uraczył była całkiem zacna.

- Uhuhu... nieźle mnie tata załatwił... dawno tyle nie widziałam... – stwierdziła zbierając co mogła palcami i wkładając je sobie do ust, gdzie oblizywała je do czysta. Resztę wytarła chusteczką i od razu udała się do łazienki. Nie pozbierała nawet leżących na ziemi majtek. Tata udał się do salonu, a ona siedziała na kibelku i wycierała sobie szparki. Tyłek tak ją bolał i piekł, że myślała, że nie wytrzyma. Felek może o nim zapomnieć tego wieczoru, i kilku kolejnych także. Pupa musi teraz odpocząć.

Do czasu powrotu Felka Aga kochała się z tatą jeszcze dwa razy. Były to jednak króciutkie

epizody. Jeden gdy myła naczynia, standardowo już tata wykorzystał ją przy zlewie a drugi w jego sypialni gdzie masturbowali się na przeciwko siebie siedząc na łóżku podczas długiej rozmowy. Podczas żadnej z tych sesyjek ojciec nie doszedł ponownie nad czym Agnieszka ubolewała, ale nie chciała już zmuszać go do kolejnego długiego stosunku. Gdy wrócił Felek, zjedli we trójkę kolację, rozmawiając na różne tematy pomijając jednak ten który dla Agnieszki zdawał się najważniejszy. Nie ciągnęła jednak taty za język i Felek za jej przykładem również tego nie robił. Dopiero po kąpieli gdy zdziwiony zobaczył, że siostra przychodzi do niego na noc, Felek dowiedział się co i jak. Aga opowiedziała mu ze szczegółami rozmowę z tatą i jak to teraz wszystko będzie wyglądało. Tak jak myślała, Felka bardzo ucieszyła ta nowina a szczególnie to, że będą mogli zająć sypialnie taty jako swoją własną.

- No to musimy sprawić sobie nowe łóżko... – odrzekł tylko gdy leżeli już przytuleni i gotowi do snu.

- A co jest złego w tym?

- Ej... chcę z tobą sypiać w swoim, a nie w ojca wyrze... – odparł nie mogąc się już doczekać kiedy pojadą wybrać sobie nowiutkie łóżko na którym będzie mógł dymać swoją siostrzyczkę.

30,174
9.94/10
Dodaj do ulubionych
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.94/10 (48 głosy oddane)

Z tej serii

Komentarze (7)

Jack · 12 listopada 2018

+3
0

totalnie za długie !!!!

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

ebolo · 12 listopada 2018

+2
0

Bardzo dobrze napisane perwersyjne aż im zazdroszczę czekam na dalsze części.pozdrawiam

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Noe · 18 listopada 2018

+1
0

Oprócz, paru błędów ortograficznych tekstu jest świetnie napisany, nie przejmuje się, że jest w poczekalni - pisz dalej bo nie mogę doczekać się kolejnych części.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

leszek · 23 listopada 2018

+3
0

Bardzo dobre

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Czytelnik · 25 listopada 2018

0
-2

Aga tylko czekała na kolejne spotkanie z Lilką tylko we dwójkę.


Która, a raczej który z nich jest mężczyzną (skoro we dwójkę)?

Na dodatek oczywiście kutasem gościł w jej cipce. Potem oczywiście robił zmiany


Nie dość, że powtórzenie, to co w tym OCZYWISTEGO? (chyba się starzeję, skoro nie wiem)

przecież jej firma była firmą światową z kapitałem dorównującym budżetowi Polski.


)))) A to mnie rozbawiłaś autorko )))))

Bywały dni, że tonęła w papierach a jakby tego było mało, brakowało ludzi do pracy i często musiała jeszcze stawać za kasą.


Głowię i się głowię, co to może być za firma i tylko BIEDRONKA przychodzi mi do głowy! - nie obrażając BIEDRONKI.

zakluczyła drzwi


Zakluk, zakluk na sto kluczy, żadna baba nie odkluczy. )))) łapię się za głowę z przerażenia... autorko, ile ty masz lat? Ciśnie się wiele słów na usta ale zbyt obraźliwe, aby je tu napisać 🙁 Tu kończę czytanie - ,,dzieci" nie powinny brać się za pisanie erotyków!

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Jess · 21 marca 2019

+1
-1

Opowiadanie 10/10 wstyd tylko za te pokraki w komentarzach co bawią się w domorosłych nauczycieli j. polskiego i chcą poprawiać stylistykę w opowiadaniu o siostrze, którą brat pieprzy w odbyt! Ha! Chyba niektórzy to po skończonej masturbacji mają wyrzuty sumienia i udają przed sobą, że stworzyli profil na stronie z opowiadaniami erotycznymi, żeby omawiać zasady odmiany czasowników dokonanych. Dla autorki opowiadania 10+ dla żenujących komentujących dziwaków 1/10

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Crach · 24 lipca 2019

0
0

Aguś piszesz dalej? Pisz proszę.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Opowiadania o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.