Spacer wieczorową porą

30 czerwca 2026

6 min

Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!

Tylko jedna osoba przeczytała ten tekst przed publikacją tutaj. (W stanie raczej surowym :) )
Pozdrawiam cię O****a

Był ciepły lipcowy wieczór, mimo iż było już późno, około godziny 22. Powietrze nadal było ciepłe.

Ola i Stefan że względu na temperaturę ubrali się lekko na spacer. Stefan miał na sobie t-shirt i krótkie spodenki, Ola ubrana była w niebieską sukienkę sięgającą do kolan. Początek ich spotkania był banalny – szli po ścieżce pieszo-rowerowej i rozmawiali o tym, co wydarzyło się tego dnia w pracy i po południu. 

Trasa ścieżki przebiegała obok lasu. Ola zaproponowała:

– Ej może pójdziemy do lasu ?

– Ok. Czemu nie? – odpowiedział Stefan.

Po czym skręcili w stronę drzew. 

Wchodząc w głąb lasu, Stefan zapytał. 

– A nie boisz się że się zgubimy, albo coś nas zje?

– Nie. A nawet jeśli to ciebie popchnę pierwszego, żebym miała czas na ucieczkę, kiedy to coś będzie cię jadło. A poza tym znam to miejsce, ale nigdy nie byłam tutaj nocą. 

Kiedy spacerowali i straszyli się nawzajem, zorientowali się, że w około nie ma nikogo. Byli sami. Tylko oni, drzewa i nocne ptaki które było tylko słychać, ale nie widać. Ola powiedziała:

– Ej, chodźmy nad rzekę, jest tutaj nie daleko.

– Czyżby bałaś się lasu?

– Nie, ale znudził mnie ten las, choć my.

– No dobra, prowadź. Ja totalnie nie wiem, gdzie jesteśmy. 

– Ja też nie wiem. 

– A mówiłaś, że znasz ten las.…

– Oczywiście, że wiem, ale musiałam to powiedzieć. Nie mogłam się oprzeć, haha.

Udali się w stronę rzeki, Ola Jeszcze kilka razy próbowała nastraszyć chłopaka, że się zgubili, ale on przestał jej wierzyć za ósmym razem…

Kiedy dotarli nad rzekę znaleźli duży kamień na brzegu, który wyglądał jak ławka bez oparcia i usiedli na nim. Mimo iż było prawdopodobnie około północy, widoczność była dobra. Była pełnia księżyca i bezchmurne niebo. Światło księżyca oświetlało wszystko wokół jakby prawie był dzień. I tak też można było nawet poczuć gdyż mimo późnej pory, powietrze nadal było ciepłe.

– Całkiem tu przyjemnie, ta cisza ten spokój – powiedziała Ola. – Przydało by się jeszcze by było trochę chłodniej. Nadal jest gorąco!

– No. Strasznie się nagrzało dzisiaj przez cały dzień. Mogliśmy klimatyzację ze sobą zabrać, haha. 

Ola popatrzyła w stronę rzeki, a potem na chłopaka. I powiedziała.

– Ej, choć my się wykąpać, tej rzece…

– Hmm.. brzmi fajnie. Ale nie mam przy sobie stroju kąpielowego.

Ola zerwała się z kamienia, na którym siedzieli, i jednym ruchem zdjęła z siebie sukienkę. Była całkiem nago. Okazało się że przez cały ten czas miała na sobie tylko sukienkę. Spojrzała na chłopaka i rzuciła:

– Ależ masz…

Stefan zaczął się rozbierać, kiedy Ola ponętnym krokiem powoli wchodziła do wody. Chłopak widząc to, na moment zastygł w bezruchu i patrzył na dziewczynę. Ola widząc, że Stefan nadal jest na brzegu, krzyknęła:

– Ej, nie stój tak! Choć.

Chłopak dokończył zdejmowanie ciuchów i dołączył do dziewczyny. Kiedy wchodzili razem do wody, Ola poślizgnęła się, a Stefan szybko ją złapał. Stało się to tak szybko, że oboje nie wiedzieli, jak to się stało, że teraz oboje patrzyli sobie w oczy. Trwało to chwilę, lub dłuższą chwilę. Oboje stracili poczucie czasu w tamtej chwili.

W kończ Ola przerwała i zaczęła całować chłopaka. W między czasie jej dłoń powędrowała w stronę jego penisa i zaczęła go masować. 

Penis zaczynał sztywnieć, czuła to w dłoni jak zaczyna być większy i twardszy.

Stefan nagle złapał ją za pośladki i szybko przysunął do siebie. Tak, że jego penis przeszedł po łechtaczce i wargach sromowych, ale nie wszedł do pochwy. Wciąż znajdował się pod kroczem dziewczyny, ponieważ była wyższa od niego. Ola aż jęknęła z tego wszystkiego. W konsekwencji tego ruchu woda się lekko wzburzyła, gdyż stali w wodzie prawie po pas. Ich biodra znajdowały się nad wodą. Kiedy stali przytuleni do siebie, Ola czuła jak penis nadal twardnieje, podnosi się i naciska jej na krocze. I szepnęła mu do ucha…

– Wiesz… Jeszcze nikt nie dymał mnie pod wodą… Choć…

Wzięła go za rękę i poszli tam, gdzie jest głębsza woda. Stanęli w miejscu gdzie woda sięgała im mniej więcej po ramion. Biust Oli wydał się unosić na wodzie.

Podeszła do niego i zaczęła go całować. Jedną ręką zaczęła dotykać jego torsu, zataczała kręgi wokół jego sutków, raz jeden raz drugi. Powoli wchodząc w dół w stronę jego prącia.

On nie pozostawał dłużny. Położył dłoń na jej brzuchu i szedł w górę, w stronę piersi. Jego palce przemknęły między piersiami i zaczęły pieścić jej sutek lewej piersi. W tym czasie jego druga dłoń chwyciła ją za pośladek i lekko go uciskała.

Kiedy dłoń Oli dotarł do jego prącia, złapała go i po omacku wcelowała go po pochwy, a on wsunął go głębiej, aż ona jęknęła. Biodra chłopaka zaczęły pracować, posuwając dziewczynę i przy okazji wzbudzając fale na wodzie. W pewnym momencie Ola odsunęła się od Stefana i powiedziała mu do ucha.

– Teraz chce od tyłu, ale musisz mnie mocno trzymać.

Odwróciła się i ponownie po omacku złapała penisa i wycelowała nim do swojej cipki. On w tym czasie złapał ją na piersi i mocno ją trzymał, tak jak obiecał. 

Ponownie ich biodra zaczęły się poruszać, a dłonie chłopaka uciskały i popuszczały na przemian piersi dziewczyny. Chłopak posuwał ją coraz szybciej i szybciej, lecz woda stawiała opór i nie mogli przyspieszać dalej, mimo że ich ciała tego pragnęły. Trwało to jakieś kilkanaście minut. W obecnej sytuacji stracili poczucie czasu, lecz w końcu on zaczynał czuć, że to już koniec. Jej jęki rozkoszy były coraz częstsze i głośniejsze. Czuł skurcze na swoim prąciu, ale to nie były jego skurcze. 

Ola szczytowała. Jej orgazm był tak błogi i intensywny, że kolana same się ugięły. Stefan widząc, że dziewczyna się osuwa w dół, lekko spanikował i szybko złapał ją za pachy. W końcu byli prawie po ramiona w wodzie…

Kiedy Ola rozkoszowała się skurczami swojej cipki, Stefan utrzymywał ją nad powierzchnią wody, żeby się nie utopiła. Kiedy orgazm dziewczyny minął, postawił ją na nogi. Ona odwróciła się i pocałowała chłopaka namiętnie, po czym powiedziała:

– To było wow! Nie wiem co powiedzieć… Oj a co to?

Okazało się że chłopak wciąż ma erekcję. W chwili małej paniki zapomniał o sobie i swoim penisie, kiedy utrzymywał Olę nad wodą.

– Oj tak nie można tego zostawić… – powiedziała, przeszła za niego i przytuliła do siebie tak, że on czuł jej piersi na swoich plecach. Chwyciła za penisa i zaczęła go pieścić. Szepnęła Stefanowi do ucha: – A teraz tryśnij dla mnie, tu w tej rzece. 

Pieszczoty dziewczyny nie trwały długo. Penis był już tak napalony, że wystarczyłaby tylko iskra dotyku, by wystrzelił. I tak zresztą było. Chłopak szybko poczuł jak jego penis pulsuje a ciało się rozpręża…

Po wytrysku Ola nadal bawiła się penisem i stali tak jeszcze do siebie przytuleni. Dziewczyna powiedziała mu do ucha:

– No widzisz, nawet nie będziesz musiał wycierać resztek spermy, bo woda ci od razu go umyję haha.

– Haha, faktycznie.

W końcu poczuli że woda robi się zimna. Wyszli z wody i zaczęli się ubierać. Ola szybko założyła ubrania i była gotowa. Stefan ubierał t-shirt i jeszcze nie miał na sobie spodenek, gdy dziewczyna klepnęła go w tyłek i powiedziała.

– No ja już gotowa jestem, a ty? A mówią że to kobiety się długo szykują!

Ubrali się i ruszyli w stronę domu, rozmawiając o tym, co się wydarzyło. Kiedy się rozstawali pod domem Oli, ona pocałowała go i odeszła w stronę drzwi, lecz zawróciła po pięciu krokach i szepnęła mu na ucho:

– Wiesz tak się zastanawiam, jak wygląda wytrysk pod wodą. W rzece nie było widać. Musimy to kiedyś sprawdzić w lepszych warunkach…


(To mój debiut. Jeśli dotarliście do końca tych wypocin. To nie zhejtujcie mnie za bardzo. Pozdrawiam.)

50
7/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 7/10 (1 głosy oddane)

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.