#12
3 października 2017
3 października 2017
Między pogardą, zazdrością a miejscem, którego nikt nie rozumie Przez lata żyłem w przekonaniu, że doskonale wiem, czego pragnę… Kogo pragnę. Czułem, że jestem po prostu gejem. Pedałem. Lubiłem to określenie - pedał. Miałem swój bardzo specyficzny, ukryty świat, w którym czułem się bezpiecznie, bo znałem jego zasady. Moją heroiną w bezpiecznych dawkach byli starsi, żonaci faceci. Z pełnym przekonaniem deklarowali się jako heteroseksualni, na co dzień ojcowie rodzin i kochający mężowie swoich żon.…
Chciałem wam opisać moją ubiegłoroczną wyprawę do Tajlandii wraz z kolegą, niestety w gronie znajomych mogę jedynie skupić się na aspekcie podróżniczym, a moja podróż miała jeszcze drugie dno. Zacznę od tego, że mój kolega był już kilka razy i namówił mnie na połączenie urlopu wraz z przyjemnością, która to polega na seksturystyce! Kolega zachwalał wypady i namówił mnie. Wzięliśmy dwa osobne pokoje, żeby sobie nie przeszkadzać. Kumpel Darek na sam początek polecił mi zamówienie sobie masażu z dojazdem…
Komentarze (2)
Krystyna · 4 grudnia 2019
Fajnie poprowadzone, a jeszcze lepiej zakończone 🙂
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Dulcius. · 14 stycznia 2020
Nie to, że coś, ale to jest stara pasta. A chyba nie taki był zamysł wyznań?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?