#12
3 października 2017
3 października 2017
Chyba jestem w idealnym miejscu, chyba wreszcie mogę być tu sobą i nikogo nie gorszyć z racji odpowiedniego środowiska i osób tu będących. Jestem pod wrażeniem treści tu zamieszczanych. Próbowałem swoich sił na "anonimowe", ale wiem, że tam pewnych kwestii nie wypada. Napiszę wyznanie, które spowodowało we mnie pewne spostrzeżenia. Jak będę miał czas i wenę napiszę jeszcze. Kiedyś na wolnym, rodzina poza domem, żona w pracy, dzieci w placówkach oświatowych. Po przebudzeniu już czułem coś w powietrzu.…
Jestem twoim sąsiadem. Zawsze było tu cicho i spokojnie, ale od niedawna jak się wprowadziliście... Słyszę jak się kochacie, jak się ruchacie, jak się grzmocicie - nie wiem co dokładnie robicie ale słychać że jest wam dobrze. BARDZO słychać. A ściany u nas wcale nie są specjalnie cienkie. - Och! Ach! Yyy! Ach! Ach! Można się tylko domyślać, wyobrażać. To tym bardziej ciekawe. Bierze cie od tyłu? A może klasycznie? Może jesteś związana? Spuszcza się w tobie? Czy na koniec lodzik...? - nie, to raczej…
Komentarze (2)
Krystyna · 4 grudnia 2019
Fajnie poprowadzone, a jeszcze lepiej zakończone 🙂
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Dulcius. · 14 stycznia 2020
Nie to, że coś, ale to jest stara pasta. A chyba nie taki był zamysł wyznań?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?