#196
2 stycznia 2025
2 stycznia 2025
Piszę to tutaj, bo tylko w takiej anonimowej przestrzeni mogę zrzucić z siebie ten psychologiczny brud, który od roku nie daje mi oddychać. Przez ostatnie dwadzieścia lat myślałem o sobie, że jestem stuprocentowym, zdeklarowanym pedałem. Tak, “pedałem”, lubiłem w tak upokarzający sposób o sobie mysleć. To był mój pancerz i moja strefa komfortu. Znałem zasady, ciemne dark roomy w klubach, duszne schematy. Byłem pewien, kim jestem, a każdy mój krok w sypialni był podyktowany tym jednym rodzajem pragnień.…
Kiedyś napisałam tutaj trochę czasu temu dwa wyznania dotyczące zdrady mojego męża #282 oraz #284. Wtedy byłam mocno rozżalona i szukałam jakiegoś młodziaka, żeby porządnie mnie wypierdolił, na złość mężowi i całemu światu. Tak się wtedy nie stało, ale później miałam inne okazje, których nie żałuję. Sprawa wygląda tak, że mąż mieszka w wydzielonym pomieszczeniu nad garażem, zaadaptował sobie taki a la warsztat na swoją melinę. Żyje sobie tam i z tego, co widzę chodzi regularnie pieprzyć naszą sąsiadkę…
Komentarze (3)
XYZ · 2 stycznia 2025
Brawa za ostatnie zdanie. Świadczy o dojrzałości. Coż, potrzebujesz mężczyzny, z którym też będziesz TO robić
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Małgorzata · 4 stycznia 2025
Odważ się. Spróbuj ich podejrzeć. Sama lubię podglądać innych podczas seksu. A rodziców zdarzyło mi się kilka razy. Za każdym było to niesamowite przeżycie. Masturbacja po takim widoku jest jeszcze mocniejszym przeżyciem. A tak w ogóle masturbacja to piękna sprawa.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?