#223

Anonimowe

27 marca 2025

Nawiązując do wyznania #220 o anonimowej podglądaczce 😉
Dzięki za dobre rady! Postanowiłam napisać krótki list z podanym numerem telefonu. Specjalnie zakupiłam drugą kartę w razie czego jakby misja się nie udała, pozostałabym anonimowa. W liście nie przyznałam się do tego, że od jakiegoś czasu podglądam zabawy tego chłopaka, poprostu napisałam że wpadł mi w oko i bardzo chętnie spędziłabym z nim niezobowiązujący czas - tak w skrócie. Oczywiście przez wszystkie dni polowałam na czas, w którym zobaczę sąsiada dochodzącego za pomocą własnej rączki. Parę razy się przytrafiło, również do tego widoku rozładowałam swoje napięcie. Tak jak pisałam wcześniej, ochota na coś więcej jest bardzo duża i zdecydowałam się przejść na dildo. Napięcie z każdym dniem mocno wzrasta, tak że palcówka nie daje już rady. Sąsiad jak zwykle zabawiał się na łóżku patrząc w monitor, zajmuje mu to bardzo długo aż chciałoby się mu pomóc i nabić na sztywnego kutasa tu i teraz. Po paru dniach od wrzucenia ktoś odezwał się na nowy numer na WhatsApp, byłam pewna, że jest to mój cel ! Tylko jemu podałam ten numer. Nieśmiało zapytał czy nie jest to jakiś fake i skąd znam jego dane. Wieczorem już nasze rozmowy były nieco frywolne, wymieniliśmy się zdjęciami, nie były to nudesy, ale bardzo działające na wyobraźnię i umówiliśmy się na wtorkowe spotkanie popołudniu w osiedlowym pubie. Spotkanie przebiegło pomyślnie, oboje byliśmy przygotowani na to, co miało się za chwilę wydarzyć. Już w pubie mieliśmy się ku sobie, wypiliśmy szybko drinka i udaliśmy się do mieszkania, mieszkania które znam. Tam akcja nabrała tempa, odrazu rzuciliśmy się na łóżko pełni podniecenia. Przyznam, że wyruchał idealnie moją spragnioną cipkę. Ta częstą jazda na ręcznym nie sprawiła mu żadnego problemu, żeby osiągnąć sztywny jak kamień wzwód. Seks był bardzo udany, pozwoliłam na spust na twarz a w zamian za to na koniec mój orgazm został zwieńczony minetką. Każdy milimetr mojej mokrej muszelki został spenetrowany. Po wszystkim wymieniliśmy się naszymi fetyszami lub pomysłami/marzeniami, jakie chcielibyśmy zrealizować, można powiedzieć, że złapaliśmy wspólne flow w tej dziedzinie. Chłopak okazał się lekkim ściemniaczem, sugerując że to łóżko nie jedną panienkę ostatnio przyjęło (ta, jasne), jest sympatyczny i podejście w sferze seksu bardzo nam odpowiada. Na pożegnanie zostawiłam mu swoje majtki, trofeum za udany wieczór. Nawet zażartował, że skoro mamy tak blisko to nawet się możemy widzieć z okna, nawet nie wie jak bardzo. Umówiliśmy się na następne spotkanie i wtedy zamierzam mi powiedzieć o moim niewinnym podglądaniu, po naszych rozmowach mogę raczej stwierdzić, że to go ucieszy nie zmartwi. W szczególności, że po naszych harcach zabawiał się na łóżku ze swoim trofeum zdobytym poprzedniego dnia. Naszym wspólnym pragnieniem był seks na łonie natury, ja nigdy nie miałam okazji takiego spróbować, a mój kolega twierdzi, że zna całkiem dobre miejscówki. Nie muszę Wam mówić, że jeśli pogoda dopisze umówiliśmy się w weekend na rower 😅

Jak Ci się podobało?

49
10
Podziel się ze znajomymi

Komentarze (3)

D.

D. · 29 marca 2025

+7
-2

No to czekam na rozwój wypadków z nieukrywaną ciekawością!!!

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
P

P · 31 marca 2025

+6
-4

Pozwoliłaś mu bez gumy?

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
R.

R. · 4 kwietnia 2025

+4
-2

Jak oni nie będą razem, to nie wierzę w miłość!
- Mamusiu jak poznałaś tatę?
- Widziałam przez okno jak wali konia, musiałam zagadać 😀
Czekamy na update!

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?

Inne wyznania:

#458

Żywia

Starzeję się... z lekką zazdrością spoglądam w stronę młodych ludzi i pojąć nie mogę, jak to się dzieje, że w środku nadal jestem tą piękną, ponętną i pożądaną młodą dziewczyną, a rzeczywistość brutalnie w lustrze obnaża moje starzejące się ciało. W swoim życiu miałam "tylko" dwóch seksualnych partnerów. Chłopaków miałam sporo, ba dużo ale nie pozwalałam na sex. Sexu chciałam wyłącznie z facetem, który w przyszłości miałby zostać moim mężem. Tego pierwszego rzuciłam ogromnie go kochając. Czułam,…

26 lipca 2026

#457

ZłyMąż

Traktuje to wyznanie jako... poszukiwanie wsparcia. Jestem 5 lat po ślubie i 10 lat w związku. Kocham moją żonę i uważam za wspaniałą kobietę. Mam chyba robi problem z sobą niestety. Pomijam charakter, który jest super, się chodzi mi o seksualność i kilka spraw z których zdałem sobie sprawę dopiero teraz. Zacznę od tego, że w trakcie pierwszych lat związku moja, wtedy dziewczyna, była super kochanką. Robiliśmy to od 5 do 16 (serio!) razy w tygodniu, a jak był okres to mogłem liczyć na oral albo…

23 lipca 2026
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.