#338
17 listopada 2025
17 listopada 2025
Kiedyś napisałam tutaj trochę czasu temu dwa wyznania dotyczące zdrady mojego męża #282 oraz #284. Wtedy byłam mocno rozżalona i szukałam jakiegoś młodziaka, żeby porządnie mnie wypierdolił, na złość mężowi i całemu światu. Tak się wtedy nie stało, ale później miałam inne okazje, których nie żałuję. Sprawa wygląda tak, że mąż mieszka w wydzielonym pomieszczeniu nad garażem, zaadaptował sobie taki a la warsztat na swoją melinę. Żyje sobie tam i z tego, co widzę chodzi regularnie pieprzyć naszą sąsiadkę…
Częste zaglądanie na tą stronę spowodowało chęć podzielenia się z Wami pewną żenującą sprawą. Nie wiem, co wtedy miałam w głowie. Rozpoczynając studia, zamieszkałam z kolegą, którego znałam od podstawówki i koleżanką z liceum. Mieszkało nam się fajnie, zaprzyjaźniliśmy się, ja bardziej trzymałam z Kacprem (imiona zmienione), ponieważ Monia często wyjeżdżała do rodziny na weekendy i tylko bywała 4 dni w tyg, a my zostawaliśmy często. Wtedy miałam fazę, tak mi się wydaje, że przez oglądanie dużo porno…
Komentarze (4)
Jas · 17 listopada 2025
Opowiastka jakich wiele
Nie ty 1 nie ostatnia
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Roberto · 17 listopada 2025
Mąż pewnie też lepsze na trasie wyhacza, zatem remis macie
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Nobi · 18 listopada 2025
To prawda, coś sądzę że mąż to ma do wyboru i koloru różnych panien. Może nawet bym powiedział że mąż prowadzi a nie remisuje
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Marian · 2 dni temu
Też miałem romans z żoną kierowcy tira ... myślałem że jestem dla niej kimś szczególnym a byłem jednym z wielu... Potrafiła zadzwonić i stwierdzić ... przyjedz przeleciec mnie bo dam dupy komuś w barze ... okazało się że tak robiła ..
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?