Cześć! Jestem tu od niedawna i chciałam się podzielić z Wami krótkim wyznaniem. Mam 23 lata i jestem studentką. Całe życie mieszkałam na wsi. Tam cieszę się bardzo dobrą opinią grzecznej, uroczej dziewczynki o dobrym usposobieniu. Jednak jakieś 3 lata temu poznałam swoje... Drugie oblicze, drugą twarz. Na początku studiów rozstałam się z chłopakiem, z którym byłam około 4 lat i z którym po maturach straciłam dziewictwo. Załamałam się... Bardzo... Pewnego dnia byłam na skraju załamania i stwierdziłam, że... idę się utopić w rzece... Jednak przechodząc obok jednego z klubów stwierdziłam, że wejdę na ostatniego drinka. Tam, kiedy siedziałam przy barze zagadał do mnie chłopak, okazało się, że był 6 lat starszy. Fajnie się gadało, poszliśmy zatańczyć i dosyć szybko jego ręce zawędrowały na moje pośladki. Zupełnie mi to nie przeszkadzało. Zauważył, że nie protestuje, więc był coraz odważniejszy. W mojej głowie były różne myśli, że nie przystoi dać się obmacywać dopiero co poznanemu facetowi itp. ostatecznie stwierdziłam, że to i tak moja ostatnia wizyta w klubie, więc ostatnia przyjemność też mi się należy. Poczułam, że w jego spodniach mieszka całkiem duży lokator. Ostatnia szansa na coś nowego. Po bardzo długiej walce z myślami stwierdziłam, że stawiam wszystko na jedną kartę. Spojrzałam mu w oczy i zapytałam, czy nie zna może jakiegoś ustronnego miejsca, gdzie moglibyśmy razem pójść. Uśmiechnął się i zaproponował swoje mieszkanie. Poszłam z nim. Od wejścia zaczęliśmy się całować i macać, a chwilę później byłam na kolanach z jego na prawdę dużym członkiem w ustach. Cały czas zastanawiałam się w głowie, co ja tak na prawdę wyczyniam? TAK NIE PRZYSTOI! No ale wtedy właśnie zaczęło się budzić moje drugie oblicze... On bezpruderyjnie wykorzystywał moje usta. Zaczął nazywać mnie suczką... Kazał mi wstać. Oparł o szafkę przed lustrem i zaczął powoli we mnie wchodzić. Czułam, jak mnie wypełnia, było mi... Cudownie. On tylko złapał mnie za włosy, przysunął twarz do ucha i powiedział, że w tej suczce chyba zbyt dużo kutasów nie było, bo jest ciaśniutka. Pośród moich jęków powiedziałam, że do teraz tylko jeden. Zaczął być bardzo ostry. Nakręciłam go tymi słowami, a on swoim zachowaniem pozbawił mnie jakichkolwiek myśli... Byłam już tylko skupiona na tej przyjemności. Nagle go wyjął i trysnął na pośladki. Potem poszliśmy do jego sypialni, gdzie wylizał mnie do końca. Zostałam na noc i przez ten czas zrobiliśmy to jeszcze 3 razy :) Wychodząc od niego już nie było myśli o rzece ani o czymkolwiek innym, tylko chcieć poznania mojego Alter ego :) od tego czasu miałam już dużo ciekawych doświadczeń (np. 2km, 2mk i BBC), którymi bym się z Wami chętnie podzieliła. Tylko pytanie, czy kogokolwiek by to interesowało?
Komentarze (9)
Intel · 10 maja 2026
Bardzo dobrze się czyta …
Kontynuacja konieczna
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Exhibi · 10 maja 2026
Fajne wyznanie. Chętnie poczytam o Twoich innych przygodach i doświadczeniach. Mam też konto na cyber pod tym samym nickiem
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Xxxx · 10 maja 2026
Śmiało opowiadaj dalej
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Piotrek · 11 maja 2026
Szłam się utopić do rzeki ale na szczęście obok niej stał klub.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
KobietaDwieTwarze · 11 maja 2026
Cześć! Dziękuję za dotychczasowe nie komentarze. Jestem zaskoczona jak szybko moje wyznanie wskoczyło na stronę 🙂 Poczekam na kilka kolejnych ocen i może jakieś komentarze, a tymczasem zacznę myśleć jak to poskładać do kupy, żeby miało sens, się jednocześnie Was nie zanudzić 🙂
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Fan · 12 maja 2026
Pewnie czekam na part 2 3 5 i 10 bardzo przyjemnie się czyta
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Xxx · 15 maja 2026
Było super, czekam na więcej, bardzo dobrze się czyta te wtrącenia kto coś myśli w trakcie i dokręca śrubę w umyśle.
Możesz rozbijać akipity itp jeszcze albo emotki dodawać 😉
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Wladcafantazji · 3 tygodnie temu
Super historia 🤗
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Gustaw · 3 tygodnie temu
Kobito.... nie załamuj się, pamietaj że jak nie tu, to zawsze są telefony zaufania itp itd. Rzeka czy tory nie są ostatecznym wyjściem. Pisz, czekamy na więcej
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?