#360
22 grudnia 2025
22 grudnia 2025
W czasach gimnazjum grałem w piłkę ręczną, tek zresztą jak wszyscy w szkole, do której chodziłem. Latem po 1. klasie gimnazjum moja szkoła organizowała wakacyjny obóz dla piłkarek i piłkarzy w Kołobrzegu. Miał jechać tylko rocznik 95, ale jeden chłopak w ostatniej chwili wypadł, więc WF-ista stwierdził, że mimo że byłem rok młodszy, to jako najzdolniejszy przedstawiciel mojego rocznika też z nimi pojadę. Mieliśmy noclegi w jakimś ośrodku kilka km od Kołobrzegu. Nikogo z tej grupy nie znałem, trafiłem…
Oto kolejna z moich historii. Minęły wakacje, a koleżanka ze studiów namówiła mnie na zamieszkanie w akademiku. Praktycznie od samego początku złapałyśmy wspólny język. Szybko zostałyśmy przyjaciółkami i spędzałyśmy razem całkiem dużo czasu np. wychodziłyśmy czy to na zakupy, czy do kina. Oczywiście często też piłyśmy jakieś piwko do filmu, który oglądałyśmy w akademiku. W naszych rozmowach pojawiały się różne tematy i nie powiem, kiedy pierwszy raz zaczęła temat o swoich intymnych preferencjach,…
Komentarze (4)
alan · 22 grudnia 2025
Pięknie to opisałeś. Bedzie z ciebie drugi Ernest Hemingway
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Anonimowe · 23 grudnia 2025
Dla takiego młodziaka pewnie był to super materiał na robótki ręczne, długo się do tego widoku masturbowałeś?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Sylvia · 23 grudnia 2025
Pewnie nie jedna noc wyfapana na tej blondynie
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Bron · 23 grudnia 2025
Też za młodu podglądałem sąsiadów, akurat małżeństwo podczas prac w polu zbierało im się na amory. To na nich człowiek się uczył i podglądał lornetką z bazy na drzewie
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?