Wychowałem się na wsi otoczonej lasami i w czasach późnej podstawówki, czyli w połowie lat 90. zdarzało mi się wagarować. Rano, zamiast iść na przystanek czekać na szkolny autobus, to skręcałem do lasu i chodziłem sobie parę godzin po lesie bez celu byle tylko nie siedzieć w szkole. Kiedyś na wagarach poszedłem sobie posiedzieć do ambony myśliwskiej ukrytej dość głęboko w lesie. Nagle pod ambonę podjechało jakieś auto. Miałem schizę, że to policja po mnie przyjechała i już miałem uciekać, ale okazało się, że to zwykły niepolicyjny, bo bordowy polonez, a było to dziwne, bo w to miejsce trudno autem osobowym było dojechać i raczej nikt tam nie parkował nawet w okresie grzybobrań. Auto stanęło parę metrów od ambony, a potem wysiadła z niego cycata blondynka. Kojarzyłem ją, bo mieszkała w sąsiedniej wiosce i czasem widywałem ją w kościele z mężem i małymi dzieciakami. Oprócz niej z poloneza jako kierowca wyszedł jakiś obcy typ, na pewno nie jej mąż. Nie zorientowali się, że parę metrów nad nimi schowany w ambonie siedzę ja i przez szpary między deskami ich obserwuję. Typ oparł się o maskę swojego poldka, a blondynka rozejrzała się dookoła czy nikogo nie ma, a następnie uklęknęła przed nim, zsunęła mu do kolan spodnie i zaczęła mu robić loda. Serce waliło mi jak młotem i z podniecenia, ale przede wszystkich ze strachu, że się zorientują, że jestem kilka metrów nad ich głowami. Typ wyglądał na takiego trochę dresa i bałem się, że może mi zrobić poważną krzywdę, jeśli zauważy mnie. Kobieta robiła mu chwilę loda, a potem on ją posadził na masce, ściągnął jej adidasy i spodnie i przeleciał ją na masce swojego auta, zarzucając jej nogi na swoje barki. Cała akcja trwała maksimum 10 minut, po czym facet wyjął swojego kutasa i spuścił się jej na brzuch. Chwilę po tym oboje się ubrali i odjechali. Był to pierwszy raz, gdy widziałem, jak wygląda w rzeczywistości seks, do czasów, gdy internet zaczął być w powszechnym użyciu, brakowało jeszcze z dobrych 10 lat. Minęło pewnie ze 30 lat od tego zdarzenia, a i tak mam dokładnie w pamięci obraz tych wydarzeń.
Komentarze (4)
alan · 22 grudnia 2025
Pięknie to opisałeś. Bedzie z ciebie drugi Ernest Hemingway
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Anonimowe · 23 grudnia 2025
Dla takiego młodziaka pewnie był to super materiał na robótki ręczne, długo się do tego widoku masturbowałeś?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Sylvia · 23 grudnia 2025
Pewnie nie jedna noc wyfapana na tej blondynie
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Bron · 23 grudnia 2025
Też za młodu podglądałem sąsiadów, akurat małżeństwo podczas prac w polu zbierało im się na amory. To na nich człowiek się uczył i podglądał lornetką z bazy na drzewie
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?