#364
29 grudnia 2025
Gdy na następny dzień odwiedziłem swoje mieszkanie ewidentnie chciała na nowo mnie oczarować, obiad, ładny ubiór, makijaż. Podobało mi się ale po pierwszej rozmowie postanowiłem co zrobię, upewniłem się w stu procentach. Postanowiłem że rozwiode sie, nie wybaczę.
Po obiedzie żona zaczęła się przymilać, odebrała mój wewnętrzny spokój chyba jako zachętę. A ja odważyłem się w końcu powiedzieć co zdecydowałem, już z ulgą. Powiedziałem, że składam wniosek rozwodowy po świętach, oczywiście z orzeczeniem o jej winie, daje parę miesięcy na wyprowadzkę z mojego mieszkania i ogarnięcie spraw jak rozwiązanie umów, kont itd nie chce płacić za żadne jej przyjemności.
Atmosfera znowu napięta, znowu płacz... Próby przeciągnięcia mnie, szantażu i innych takich. Zaczęła się już chyba przymilać z bezradności, bo wiem jaki jest jest stosunek do pracy - średni, pozwoliłem jej na to ale zastrzegłem że to co teraz zrobimy i tak nie wpłynie na naprawę naszych relacji - byłem szczery. Przez te parę dni naprawdę byłem nabuzowany i chciałem spuścić stres z kobietą, ale niekoniecznie łamać się na całe życie. Powiedziałem wprost że chętnie ją przelece ale nie ma liczyć na nic więcej. Spędziliśmy całą noc na seksie, w końcu bez ogródek i proszenia rżnąłem ją tak jak chciałem, bez podchodów! Ale żeby poznała swoje miejsce, cały czas z gumą - powiedziałem że brzydzę się wkładać po jakimś niewiadomym typie. Trochę wypytałem ją podczas tego maratonu o szczegóły relacji z kochankiem, coś tam zdradziła i trochę nawet mnie to przyrajcowało na dalszą zabawę. Tak naprawdę nie czułem do niej nic, liczył się tylko seks. Dokładnie zaznaczyłem, że to nie zmieni mojej decyzji i poprostu jeśli ma ochotę na seks to proszę ale ona chyba przez cały czas myślała że nadal jest w grze. Zaproponowała mi święta bez scen w domu rodziców, zgodziłem się, mieliśmy wspólny pokój bo wiadomo mąż i żona, tam jak zawsze starałem się powstrzymać od seksu bo krępowało mnie że w ich domu może się sporo nieść to tym razem stwierdziłem że jeśli będzie znowu chciała się ze mną przespać to proszę bardzo, tej nocy również ją zerżnę. Oczywiście, zaproponowała "bycie jak mąż i żona" a ja znowu zaznaczyłem że to nic nie zmieni ale jak chce zabawy to jestem chętny. Całe trzy dni pieprzyłem ją podczas świąt w rodzinnej atmosferze, ale ogólnie wśród towarzystwa byłem zimny. Teraz nadal mieszkam w motelu ponieważ muszę jakoś wstać do pracy a obecnie gdybym znowu wrócił do siebie to moja jeszcze żona dostała nagle takiej chcicy żebym chyba nie dał rady wstać do pracy. Papiery rozwodowe kompletuje, nawet wysłałem informacje jej, nie skomentowała.
Po wszystkim jeśli będzie chciała - pewnie nie - mogę ją pieprzyć ale już nie finansować 😉
Po rozwodzie zaczynam nową erę odkrycia siebie.
Komentarze (5)
Bumber · 30 grudnia 2025
No prosze, ile to myszka moze "dac" od siebie jak sie pali grunt pod nogami. Pamietaj nie daj sobie wmowic niczego to tylko wersja demo
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
On-wciaz_w_malzenstwie · 30 grudnia 2025
A mi trochę szkoda. Wiadomo, że każda sytuacja jest inna i tym bardziej każda kobieta, ale w moim przypadku to...nam się udało. Mimo zdrad i kryzysów w końcu udało się tak poprzestawiać w glowach i jej i mi w stosunku do niej, że teraz, od kilku lat jest niemalże idealnie jeśli chodzi o związek. To znaczy, jasne codzienność bywa różna, ale uczucie jest niesamowicie silne i szczerze...nie żałuje tego co było wcześniej jeśli doprowadziło to do tego, że jestem szczęśliwy. Tak, Szczęśliwy. Mimo jej zdrad, jej zauroczenia (zakochaniem jeszcze nie można bylo tego nazwać) innym. Nie jest to łatwe ale jak już się uda... Niesamowite.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Anonymous · 30 grudnia 2025
I prawidłowo-nie zwlekaj z tymi papierami! Ale lepiej rozejrzyj się za jakąś inną kobietą: wspólny seks potrafi nieźle zamieszać w głowie i sprawić że się zakochasz. Bardzo często dzieje się to w relacjach FWB-nawet jak jednej stronie/obu stronom się wydaje, że "wszystko jest pod kontrolą". Z tego co napisałeś Twoja żona wyraźnie na to liczy!
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Travis · 31 grudnia 2025
Jak ją bzykasz, to już sąd widzi że nie ma jednej z przesłanek wskazujących na rozpad małżeństwa. Do tego prowadzicie nadal wspólne gospodarstwo oraz na rodzinnych uroczystościach zgodnie występujecie przed rodziną- istnieje więź emocjonalna. Czyli bez trudu nie dostajecie rozwodu, bo twoją chęć to za mało. A filmik jak jest z innym? " Wysoki Sądzie, mąż marzył o cucoldzie, ja nie chciałam, ale mu w końcu uległam bo go kocham!"
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Euatachy · 4 stycznia 2026
Drogi autorze:
Zostałeś zrobiony w balona dwa razy: po raz pierwszy gdy Cię zdradziła, a po raz drugi gdy namówiła Cię do seksu po zdradzie. Od teraz nie złożysz wniosku o rozwód z orzeczeniem o jej winie 😏 i jeśli myślisz że ona to zrobiła,
Aby ratować małżeństwo to naprawdę nie znasz kobiet i stąd pierwsza zdrada 🤷🏻♂️😉
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?