Jako młody amator fotografii robiłem zdjęcia najbliższym i znajomym, bardzo lubiłem portrety. Ok 2 lata temu zapisałem się na kurs fotografii w naszej gminie z dofinansowania, ukończyłem i postanowiłem poszukać gdzieś dodatkowej pracy chociażby na wakacje np przy weselach. Znalazłem zakład fotograficzny który przyjął by mnie naprawdę za drobną opłatą w celu przyuczenia coś w rodzaju praktyki. Na początku same nudy, zdjęcia paszportowe i dowodowe, jedna sesja narzeczeńska a na więcej mnie nie zabierano. Trochę byłem wkurzony że tak utopiłem wakacje ale cóż, była okazja gdy szef zapytał czy mi się podoba stwierdziłem że chętnie porobił bym więcej żeby wykorzystać ten czas maksymalnie na naukę. Szef powiedział, że pomyślimy bo ma parę projektów tylko musi się zapytać czy może mnie tak wziąć. Za parę dni otrzymałem informację że jeśli chce to mogę pojechać z nim do Warszawy na pewien projekt, pełnoletni jestem więc luz tylko muszę sobie zdawać sprawę że temat jest bardzo delikatny, rzucił tylko takie tam fotografowanie różnych dziewczyn. Myślę, ok w końcu coś się dzieję. Po kilku dniach wyjechaliśmy ja cały podekscytowany wyzwaniami ok. W Warszawie podjeżdżamy po większy prywatny dom i już zacząłem się zastanawiać co to może być. Na miejscu okazało się , że jest to plan filmowy dla filmów porno. Trochę zdębiałem jak przeszliśmy przez pół domu i zobaczyliśmy różne pokoje, facetów i kobiety łażących w szlafrokach. Mój szef miał bardziej odpowiedzialną rolę ponieważ brał udział w nagrywkach, ja czasem miałem zrobić jakieś kadry i głównie pomagać z światłem i sprzętem. Zestresowałem się mocno, jak ja to wytrzymam. Gdyby mi tylko powiedział jak to będzie wyglądać, chyba też delikatnie się zemścił za to że mu tak jeczałem na nudę.
W Warszawie spędziliśmy dwa dni, to było ciekawe doświadczenie, bardzo. Starałem się być profesjonalnym ale niestety natura wygrała, często musiałem odwiedzać toaletę w celu ustabilizowania emocji. Widok kilku kobiet nago bardzo oddziaływuje na psychikę, bardzo długo po tym wydarzeniu zadowalałem się do tych wspomnień. Sama atmosfera na tym projekcie była bardzo miła, szef namawiał nawet żebym do jakiejś zagadał ale niestety wstyd mnie paraliżował i po wszystkim wolałem wrócić do kwatery w której spaliśmy żeby dokończyć dzieła w samotności. To było ciekawe. Planuje związać swoje życie z fotografią na dłużej.
Komentarze (0)
brak komentarzy