#373
29 stycznia 2026
Napaliłem się chyba mocno na pewną studentkę. Żadna z niej "laska", raptem 4/10. Szara mysza, zawsze niewidoczna, ubierająca się tak, aby nic za dużo nie pokazać. Ale ma to coś. To coś, że jak widzę jej buzie, to od razu w wyobraźni wylewam na nią tony spermy. Ciągle głowę zaprzątają mi myśli: czy goli cipkę, czy anus ma jeszcze dziewiczy, albo czy dobrze obciąga kutasa. Codziennie w przerwach między zajęciami chodzę do łazienki i masturbuje się myśląc o niej.
Co zrobić? Na dodatek przyszła ostatnio do gabinetu i pytała czy pracę dyplomową może u mnie pisać?
Co mam z nią zrobić? Pomóżcie! ;)
Komentarze (5)
Anonimowe · 29 stycznia 2026
Życzę Ci żeby zakończyło się to gorącym romansem, poprostu zagadaj do niej a nawet się nie obejrzysz a będziesz na randce.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Roberto · 30 stycznia 2026
Te "ciche" mają też swoje fantazje.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
anonim · 30 stycznia 2026
Zachować profesjonalizm, a po zakończeniu kontaktów nauczyciel - studentka dać sygnał, ewentualnie wybrać się gdzieś na kawę/spotkanie i wybadać sprawę.
Nie wywierać presji w trakcie prowadzenia zajęć/pracy dyplomowej. Chyba, że się chce być kolejnym w telewizji wypaczonym wykładowcą.
Powodzenia.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
obserwator · 30 stycznia 2026
Popieram anonima!
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
dr R.Uchacz · 3 lutego 2026
Poszedłem na całość i zaprosiłem ją na konsultacje przy kawie.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?