#373
29 stycznia 2026
Napaliłem się chyba mocno na pewną studentkę. Żadna z niej "laska", raptem 4/10. Szara mysza, zawsze niewidoczna, ubierająca się tak, aby nic za dużo nie pokazać. Ale ma to coś. To coś, że jak widzę jej buzie, to od razu w wyobraźni wylewam na nią tony spermy. Ciągle głowę zaprzątają mi myśli: czy goli cipkę, czy anus ma jeszcze dziewiczy, albo czy dobrze obciąga kutasa. Codziennie w przerwach między zajęciami chodzę do łazienki i masturbuje się myśląc o niej.
Co zrobić? Na dodatek przyszła ostatnio do gabinetu i pytała czy pracę dyplomową może u mnie pisać?
Co mam z nią zrobić? Pomóżcie! ;)
Komentarze (1)
Anonimowe · 1 godzina temu
Życzę Ci żeby zakończyło się to gorącym romansem, poprostu zagadaj do niej a nawet się nie obejrzysz a będziesz na randce.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?