Jestem 39-letnia mężatką i szczęśliwą matką dwójki dzieci. W naszym domu nigdy nie było zbyt wiele tematów tabu, a chodzenie w bieliźnie przy dzieciach nie było dla mnie niczym złym tak samo jak seks, gdy są w domu. Nie dbałam również o zamykanie drzwi na klucz, gdy brałam prysznic albo się przebierałam. Lecz kilka dni temu zauważyłam mojego 17-letniego syna podglądającego mnie, gdy się przebierałam. Zszokowało mnie to dość mocno. Lecz nie zrobiłam mu awantury i nie poruszyłam tematu, jakby to się nie wydarzyło, ale to utkwiło mi w głowie i chciałam dowiedzieć się czegoś więcej. Dlatego złamałam jego granice. Złamałam jego prywatność i gdy wyszedł do sklepu, a ja zostałam sama w domu, poszłam do jego pokoju. Chciałam znaleźć coś, co by potwierdziło, że mnie podgląda. Nie było to takie trudne, bo pod łóżkiem znalazłam swoje stringi, co już wydało mi się nienormalne. Jednak było mi mało i usiadłam do jego komputera, który zostawił włączony i odblokowany. Na początku nie wiedziałam czego szukać, lecz to samo wpadło w moje oczy. Folder ze zdjęciami w samym rogu. Otworzyłam go, a po tym, co zobaczyłam, zamarłam. Zdjęcia i filmy przedstawiające mnie w różnych sytuacjach, w łazience, podczas przebierania, a nawet gdy uprawiałam seks z mężem. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Lecz to nie wszystko, wyskoczyło powiadomienie z discorda z dziwną treścią. Prawie od razu je kliknęłam a wtedy otworzył się discord, a na nim grupa okrzyknięta moim imieniem. Treści, które tam zobaczyłam były dla mnie szalone i kompletnie niemoralne. Mój syn wymieniał się moimi zdjęciami z kolegami. Pisali o mnie w taki sposób, jaki bym się nie spodziewała po tych chłopakach. Jeszcze bardziej pojebana okazałam się ja, czując narastające napięcie i podniecenie. Zauważyłam również na pasku zadań otwartą kartę z notatnikiem a w nim wiele tekstu. Przewinęłam na początek, a tekst okazał się pisaną fantazją o mnie... Byłam w szoku i po prostu zaczęłam to czytać z otworzonymi szeroko oczami i ustami. Lecz nie dane było mi dokończyć, bo po jednej stronie usłyszałam głos syna dobiegający z dołu, ocknęłam się i szybko wyszłam na pulpit, a po tym ulotniłam się z jego pokoju. Chyba niczego się nie domyślił, a ja sama nie wiem, co o tym myśleć, a najgorsze jest to, że podświadomie daje mu to, czego chce, zostawiając niedomknięte drzwi i chodząc w samej bieliźnie.
Komentarze (1)
Edy · 2 godziny temu
To się nazywa patologia 🤗
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?