#381
15 lutego 2026
Moja narzeczona zaprosiła do nas swoją koleżankę jakiś czas temu. Znam jej koleżanki bardzo dobrze, ale tej ponoć nie znałem. Okazało się, że tą znam najlepiej ze wszystkich koleżanek... Poznałem ją kilka lat temu na imprezie firmowej. Była dziewczyną jednego z kumpli z mojego wydziału. Trochę zaczęliśmy gadać, po jakimś czasie widywać się, wspólne wyjście na piwo, drinka itp. Kiedy się rozstali, to puściły nam trochę hamulce i zaczęliśmy się spotykać na seks. Luźna relacja oparta tylko na fizyczności. Kiedy zaczęło się robić trochę zbyt uczuciowo to z trudem zrezygnowaliśmy z tego. Nasze drogi się kompletnie rozeszły. Potem poznałem moją obecną kobietę. A ta jej ( nasza ) znajoma będzie jej świadkówą na naszym ślubie...
Komentarze (0)
brak komentarzy