#382
17 lutego 2026
Od jakiegoś czasu namawiał mnie na łóżkowe eksperymenty, wyznał, że możemy zamienić się rolami i chętnie da się upokorzyć. Gdy przyszło do naszej gierki trochę inaczej sobie to wyobrażałam - hmmm bardziej soft? Chyba. No ale cóż, mój mąż się bardzo się nakręcił i przygotowaliśmy kule z zapisanymi na kartce hasłami, o czym marzy, żeby wydarzyło się tej nocy. Nie chciał mi zdradzać, wiedziałam, że będzie to w klimacie uległy dominująca. Za bardzo nie spodziewałam się tego, co mój mąż wypisze na kartkach. Zaczęło się niepozornie, lizanie stóp, masaż stóp, plucie... Kopanie po jądrach... Założenie takiej obrączki na jądra za kare... Ogólnie mój mąż w tym dniu na pewno nie miał na myśli penetracji mojej cipki... Podczas tego wieczoru serio puściły mu hamulce i rzeczywiście się tym podjarał... Nie wiem, czy jestem jakaś ograniczona, ale obrzydził mnie ten fakt doszczętnie. Nie wiem w sumie co on myśli, bo przerwałam tą jego zabawę z komentarzem, że dla mnie jest to za dużo. Niby zrozumiał to tak, że kiedyś poszerzymy te jego fantazje.
Boję się, że będzie szukał wrażeń na boku, jeśli nie spełnię jego fantazji, ale serio po tym wszystkim ciężko mi na niego spojrzeć jak kiedyś - samiec alfa. Teraz patrzę na niego jak na jakąś mameję z problemami.
Co o tym sądzicie?
Komentarze (4)
Psychoanalityk · 17 lutego 2026
Myślę, że każdy musi odreagować w życiu. Im bardziej udaje się samca alfa którym się nie jest tym bardziej potem ktoś potrzebuje poczuć się zdominowany, by wrócić do równowagi.. Ale rzecz jasna, nic nie może odbywać się kosztem innych, wszystko z poszanowaniem drugiego człowieka, bez przymusu. Jeśli Ci taka forma zbliżenia nie odpowiada powiedz mu o tym, inaczej on będzie to inicjować a ty będziesz się albo brzydzić albo ulegać wbrew sobie. Obie opcje są średnie.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Romi · 17 lutego 2026
Możliwe że już znalazł kogoś na boku, tego nie przewidzisz
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
obserwator · 17 lutego 2026
Sądzimy, że łóżko może być rodzajem teatru. A role, które w nim odgrywamy mogą być po prostu grą aktorską nie mającą nic wspólnego z realnym życiem. Masz prawo się tego brzydzić, a on ma też prawo brzydzić się np. robić Ci minetę. Wszystko zależy od Was. Czasem jest tak, że ludzie po takich akcjach odchodzą do swoich narożników, a żale zamiecione pod dywan po prostu przysychają. Czasem też te żale tak narastają, że związki się rozpadają, albo partnerzy szukają realizacji swoich fantazji z kimś innym. Jak jest i będzie u Was, zależy wyłącznie od Was.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
henio · 18 lutego 2026
@obserwator bardzo dobrze to nazwałeś po imieniu. Dokładnie tak. Po prostu my z żoną po prostu mamy moment kiedy to ona stara się dla mnie, albo ja dla niej. W ten sposób sobie żyjemy i jesteśmy szczęśliwi.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?