#393
7 marca 2026
Po kilku miesiącach sytuacja zmieniła się, bo... Karolina złamała nogę. Złamanie było dość skomplikowane, brała silne leki przeciwbólowe, więc o żadnych igraszkach nie mogło być mowy. Pamiętam jak byłam pod wrażeniem tym jak Sławek się nią opiekował. Nosił ją na rękach na drugie piętro (a Karolinie od początku studiów znacznie się przytyło), przygotowywał posiłki itp. Przestał jednak zostawać na noc. Zauważyłam, że gdy przychodził był bardziej nabuzowany. Zaczął więcej ze mną żartować, pojawiały się żarty o tematyce damsko-męskiej. Ja w sposób nienachalny, ale podejmowałam z nim flirt, który stawał się coraz śmielszy.
Któregoś razu celowo zostawiłam uchylone drzwi w łazience, widziałam że Sławek mnie podglądał, gdy się przebierałam. Gdy już wychodziłam z łazienki nie wytrzymał i zastąpił mi drogę w progu. Zamknęliśmy się w łazience, całował mnie po szyi i chciwie dotykał przez ubranie. Byłam tak podniecona, że poszłabym z nim wtedy na całość, ale wołanie jego dziewczyny przywróciło nas do rzeczywistości.
Godzinę później gdy Sławek wychodził z naszego mieszkania zaszedł do mojego pokoju i powiedział: "przyjdź do mnie wieczorem" na poduszkę rzucił mi karteczkę z adresem.
Biłam się trochę z myślami, ale ostatecznie przyszłam do niego. Gdy Sławek wpuścił mnie do swojej kawalerki od razu wylądowaliśmy w łóżku. Zrobiliśmy to tej nocy kilka razy, za każdym razem Sławek dosłownie mnie rżnął. Za każdym razem on był na górze, za każdym razem rozpychał mnie tak mocno jak żaden facet wcześniej. Nigdy wcześniej nie miałam też takich silnych orgazmów jak z nim.
Rano gdy zbierałam się do wyjścia powiedział żebym przyszła znowu za 3 dni. Opowiedziałam jednak o mojej przygodzie starszej siostrze, która mocno mnie opieprzyła i nie spotkałam się z nim ponownie. Kilka tygodni później obie z siostrą wyprowadziłyśmy się z tego mieszkania i kontakt się urwał, bo poleciałyśmy na Erasmusa, gdzie już ktoś inny zawrócił mi w głowie :D
Komentarze (0)
brak komentarzy