#399
30 marca 2026
30 marca 2026
Hej. Nie było mnie tu jakiś czas, ale wracam, żeby odpowiedzieć na pytanie jednego z was, które padło pod jednym z moich wyznań, a mianowicie jaki był mój pierwszy raz z kimś całkowicie nieznajomym. Myślę, że to, co zrobiłam, nie jest jakieś mocno oryginalne, sporo osób tak robi. Razem z moim ówczesnym chłopakiem i jego dwoma kumplami poszliśmy na imprezę. To było jakiś miesiąc lub dwa po moich 18 urodzinach, więc mogłam legalnie wejść do klubu i się zabawić😁. Poszliśmy potańczyć, coś wypić, dobrze…
Wiele kobiet zdradzało ze mną swoich partnerów, czego dowiadywałem się zawsze po fakcie. I za każdym razem kończyłem taką znajomość w momencie dowiedzenia się, że jest ktoś trzeci. Aż do czasu, gdy Wiktoria, po miesiącu intensywnej i wyuzdanej relacji, poinformowała mnie o posiadaniu stałego partnera. „Jest marynarzem, widujemy się co trzy miesiące, więc otworzyliśmy związek.” dodała. Początkowo czułem się oburzony i oszukany, potrzebowałem czasu by ochłonąć. Jednak po czasie uległem i przystałem…
Komentarze (2)
Anonimowe · 31 marca 2026
Nie chcę wiedzieć jaki przypał był w domu ale za to jaki szacun wśród kolegów. Zachowałeś zdjęcie na pamiątkę?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Robson · 1 kwietnia 2026
Zdjęcie jest zachowane, do tej pory znajomi wspominają jak tylko nawinie się temat imprez.
Trochę przypał był bo wszyscy to sobie rozsyłali no ale co zrobić. Grunt że każdy się świetnie bawił
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?