#404
7 kwietnia 2026
Pod koniec szkoły średniej poznałam o rok starszego faceta. Byłam dziewicą.
Po blisko miesiącu wylądowaliśmy w łóżku.
Zaczęło się niewinnie, ale on wiedział doskonale jak mnie pobudzić.
To trącił nabrzmiały sutek, to przesuwał palcem po wewnętrznej stronie ud.
W efekcie końcowym co tydzień spotykaliśmy się na całą noc seksu. Lubiłam go lizać. Raz nawet mnie nagrał. Było dość ciemno więc nawet mi to nie przeszkadzało, nie było zbytnio widać twarzy. Nie miał zbyt długiego członka. Raczej był dość gruby.
Pamiętam też jak pewnego razu miałam okres, ale mimo to spotkaliśmy się. Mieliśmy zobaczyć się z jego znajomymi, czekaliśmy w remizie. Spóźniali się. Poszłam siku za budynek a w efekcie końcowym skończyłam z jego kutasem w buzi. Później w pomieszczeniu bardziej wewnątrz poszliśmy w anal. Zrobił co miał zrobić, przyszli znajomi i jakby nic się nie stało zaczęliśmy grać w karty.
Innego wieczoru zabrałam ze sobą koleżankę. Niewinnie mieliśmy coś wypić. Ona została w pokoju, a my poszliśmy do łazienki. Grzecznie przed nim klęknęłam, obciągnęłam, połknęłam i wyszłam z szerokim uśmiechem. Stała pod drzwiami. Pewnie słyszała śliskie, gardłowe odgłosy.
Pewnego razu namawiał mnie na trójkąt, ale już nawet nie pamiętam dlaczego to nie wyszło. A szkoda...
Komentarze (0)
brak komentarzy