#408
21 kwietnia 2026
21 kwietnia 2026
Piszę erotyki i powoli zaczynam rozumieć, czego naprawdę nie potrafię. Nie umiem pisać seksu na zimno. Takiego surowego, wulgarnego, bez żadnego uczucia. Próbowałam – wychodzi mi sztucznie i martwo, jakby ktoś mechanicznie opisywał ruchy dwóch ciał. Nie czuję tego. Rozumiem femme fatale. Rozumiem kobiety, które traktują ciało i duszę mężczyzny jak instrument, na którym grają, dopóki nie wydobędą z niego ostatniej nuty. Podziwiam ten pragmatyzm, tę zimną, piękną logikę wymiany. Czasem nawet…
Najbardziej podoba mi się rubryka wyznania i tym razem ja również chciałem się podzielić swoim. Mam 38 lat, za studenta, była niepisana zasada, że nad ranem po baletach trzeba zrobić jedną rundkę wkoło rynku. Oczywiście w jednym celu. Raz udało mi się zagaić piękną dojrzałą kobietę. Od słowa do słowa złapałem jej rękę i nakierowałem na swoje krocze, mówiąc zobacz, jak na mnie działasz. Po chwili szukaliśmy ustronnego miejsca, co nie było łatwe o 6 rano, ale plecami do przechodzących ludzi przy kamienicy,…
Komentarze (0)
brak komentarzy