#43

Anonimowe

10 października 2020

Miałem wtedy 15, może 16 lat. Byliśmy z mamą pod namiotem. Szczupła, zgrabna kobieta wzbudzała pożądanie męskiego grona wczasowiczów. Mama konsekwentnie pozostawała niewzruszona występując w roli pięknej, nieosiągalnej. Wczasy zbliżały się ku końcowi. Pamiętam jak dziś rzęsisty deszcz, który zalał sąsiadowi namiot pozbawiając go letniego dachu nad głową. Po krótkiej rozmowie z mamą ustalił, że na tę ostatnią noc znajdzie sobie schronienie u nas.
- Tylko na nic nie licz - ostrzegła mama.
Wieczór, jak co dzień nadszedł nieuchronnie, no i położyliśmy się pod naszym namiotowym posłaniem. Mama spoczęła pośrodku.
Sen nadszedł raczej szybko. Organizm wymęczony pływaniem domagał się solidnego wypoczynku.
Zapewne w środku nocy obudził mnie jęk mamy. Szybko wyrwałem się z objęć Morfeusza. Czułem na sobie oddech rżniętej kobiety będący oznaką apogeum orgii.
Niezwykle gwałtownie ogarnęła mnie fala podniecenia. Momentalnie odczułem twardość pulsującego krwią żywiołu, oddech przyspieszył, tak samo jak kołatanie. Namiot wypełniała atmosfera dzikiego, namiętnego seksu spleciona w uścisku z ogarniającym mrokiem.
Wzrok mój walczył z egipskimi ciemnościami starając się dostrzec jak najwięcej. Sąsiad leżał za mamą na wznak, a jego męska, kosmata dłoń ściskała jej bielutką, niewinną pierś. Każdy mocny sztos męskiego drąga wywoływał głośny, a jednocześnie subtelny, kobiecy jęk.
- Mamusiu, co się stało?
- Ciiii, synku śpij - odrzekła kładąc mi rękę na ramieniu.
- Aaa, boli, proszę nie tak mocno, za duży trochę.
Jednak jęki i prośby mamy powodowały tylko, że sąsiad posiadał ją z jeszcze większym zapałem.
Sąsiad wyszedł z mamy, położył ją na plecy i kolanami rozszerzył jej zgrabne, gładziutkie nóżki. Gruby, twardy, żylasty miecz męskości zakończony lśniącym fioletowym berłem naprzeciw cudownej, kobiecej szparki.
Jeden mocny sztos spowodował głośny jęk przepełniony bólem i rozkoszą. Nie musiał włożyć dużo pracy, aby jęki orgazmu mamy przerwały złamały ciszę nocną.
On jednak nie pospieszył się zbytnio. Miarowe pchnięcia w dalszym ciągu penetrowały wnętrze piękności stanowiącej dla mnie obiekt zakazanego pożądania. Podniósł jej nóżki, a następnie złączył, zapewne aby zwiększyć swoje doznania. Od tej pory mama swoimi jękami oznajmiała światu intensywność swoich nieziemskich doznań. Kolejne orgazmy doprowadzały mamę na skraj omdlenia pozbawiając jej świadomości, co nie przeszkadzało jej trzymać mnie za rękę.
Koniec zbliżenia uwieńczony został obróceniem mamy na czworaka. Delikatne kobiece biodra ściśnięte zostały w imadle męskich dłoni, a kutas penetrował cipkę, jakby jego właściciel założył się, że uda mu się ją rozwalić. Przez cały czas mama trzymała mnie za rękę. Nie pamiętam już gdzie i w jaki sposób nastąpiło jego spełnienie.
Długo po stosunku tulili się do siebie próbując uspokoić żywioły zmysłowej namiętności...
Nie pamiętam już ile razy pod rząd doprowadziłem się ręką mając przed oczyma zdarzenia, które opisałem i które już na zawsze będą tkwić w moim umyśle. Zazdrość i wściekłość wzmogły tylko zakazane pożądanie, którego żadne normy nie były w stanie zniweczyć.

Jak Ci się podobało?

75
18
Podziel się ze znajomymi

Komentarze (2)

historyczka

historyczka · 10 października 2020

+3
-2

Brawo anonimie!

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?

· 17 października 2020

+2
0

Ten anonim to Konstanty. 🙂

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?

Inne wyznania:

#474

Anonimowe

Od jakiegoś czasu wchodzę tutaj głównie po to, by przeczytać pikantne wyznania innych. Dziś stwierdziłem, że czas na mnie, aby podzielić się pewnymi wydarzeniami, które miałem okazję przeżyć. Nie pamiętam z jakiej okazji, ale była u nas w domu rodzinnym impreza. W sumie bardziej grill. Standardowo byli sami swoi, czyli rodzice, siostra z mężem brat mojej mamy z żoną, jej siostra i jeszcze dwójka znajomych rodziców, no i oczywiście ja. Impreza była na świeżym powietrzu. Nie działo się nic specjalnego,…

23 sierpnia 2026

#473

Anonimowe

Spotykałam się z nim kilka miesięcy, oboje mieliśmy rodziny i obowiązki. Było mi z nim dobrze, lubiłam jego język i to jak mnie wypełnia. Byliśmy zimą w aucie za miastem w miejscu na tyle odludnym, że siedzieliśmy na tylnym siedzeniu. Ja na jego biodrach. Spodnie z majtkami zsunięte miałam tylko z jednej nogi na drugiej, został też jeden but. Czułam go mocno w środku i było mi super dobrze… i dzwonił mój telefon. Przez ten dźwięk nie mogłam dojść, on też nie kończył. Siedząc na nim, przestałam się…

19 sierpnia 2026
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.