#445
27 czerwca 2026
Dziś przychodzę do was z kontynuacją naszej relacji z Tomkiem, chciałabym podkreślić, że przedstawiane przeze mnie historie są prawdziwe, inaczej bym tego nie robiła :)
Po naszym pierwszym spotkaniu z Tomkiem, zostaliśmy z sobą w stałym kontakcie i kolejne spotkanie nastąpiło po miesiącu. W tym tygodniu mieliśmy z Pawłem zaplanowany wypad do Zakopanego, odpocząć, zresetować głowy, ponieważ w tamtym czasie mieliśmy dużo pracy i mało czasu dla siebie.
Wynajęliśmy mały domek w okolicy, który poleciła mi moja serdeczna przyjaciółka :)
Kilka dni przed wyjazdem, usiedliśmy z drinkiem i zaczęliśmy planować przebieg naszego wyjazdu.
Paweł jak zawsze zorganizowany zaczął mi wymieniać po kolei ustalone punkty i po wymienieniu punkty relaksu w termach chochołowskich powiedział: Zjemy coś na powrocie, a w domku kochanie przy drinku znowu będziemy męczyć Twoje obie dziurki… pasuje Ci taki plan?
Ja odparłam: Jak to BĘDZIEMY?
Paweł odpowiedział: Napisałem do Tomka czy jest chętny na wyjazd z nami, zgodził się, do jutra mam mu dać znać czy odpowiada Ci takie towarzystwo ;)
Od razu w głowie pojawiły mi się obrazki z poprzedniego naszego spotkania, więc moja chciwość nie mogła odmówić, zgodziłam się :)
Spakowani wyruszyliśmy po Tomka, który miał czekać na nas na dworcu. Przywitaliśmy się i wyruszyliśmy w podróż :)
W pewnym momencie stanęliśmy na stacji, by zaczerpnąć świeżego powietrza, wsiąść coś do picia i coś na przegryzkę. Wsiadając do samochodu, Paweł szepnął mi na ucho, a gdybym tak w tylnym lusterku widział dławiącą się żonę?
Zaskoczył mnie tym, ale spodobał się mi ten pomysł, więc zapakowałam się do tyłu ze zdziwionym Tomkiem, który się spytał, co robię?
Odparłam tylko: A nic, podziękuj Pawłowi :)
Gdy wyjechaliśmy na autostradę, zaczęłam robić to, co podobno potrafię najlepiej :) i w tak miłej atmosferze minęła nam podróż :)
To mały wstęp :) chętni na rozwinięcie naszego wypadu?
Wasza M. Buziaki 💋
Komentarze (0)
brak komentarzy