#447

Anonimowe

8 lipca 2026

Witajcie, opowiem wam o mojej skrywanej tajemnicy rodzinnej, wiele lat temu się wydarzyła i nadal przed oczami mam to, co zrobiłem!
Był rok ok 2009 doba telefonów i komputerów, ja miałem wtedy z 12 lat i byłem zainteresowany mocno informatyką, więc w ramach nauki często coś tam grzebałem przy kompie, zakładałem maile rodzinie, jeśli ktoś chciał mieć np. naszą klasę lub coś innego, to chętnie wyrywałem się do pomocy i zakładałem. A ludzie z mojego otoczenia chętnie podawali mi hasło, bo dość zuchwale się pytałem, a jakie hasło wpisać?
W moją niezamierzoną pułapkę wpadła moja starsza kuzynka, miała może z 22 lata i była już po ślubie (zaszła w ciążę w wieku 18 i tak rodzice ją wydali) - konto na NK założyłem jej rok wcześniej i zapomniałem. Ale właśnie za rok podczas wakacji, gdy cały tydzień lało i na wsi nie było, co robić przypomniało mi się, że przecież w ramach nudy znam jej hasło, więc sobie wejdę, może zrobię jej jakiś żart. Nie wiem, co mną kierowało, ale zalogowałem się na jej profil z komputera i zacząłem przeglądać, natrafiłem na korespondencję z jakimś facetem. Kojarzyłem go ze wsi obok, często przyjeżdżał na jakieś festyny lub wydarzenia. Ta korespondencja była dziwna, ale zagłębiłem się coraz dalej i gdy to przejrzałem, to doszło do mnie, że moja kuzynka wymienia się jakimiś pikantnymi szczegółami z masturbacji i ten facet też, śledziłem te rozmowy klika dni i moja kuzynka umówiła się z nim w takim domku/szopie na polu od moich dziadków, który służył w lecie do schronienia się w upalny dzień podczas prac w polu z dala od domu. Domek był za lasem w kompletnym wygwizdowie, często się tam bawiliśmy z kolegami. Wiedziałam doskonale, kiedy się spotkają, więc mądry ja podzieliłem się tą myślą z kolegą i wpadliśmy na plan, że zaczaimy się na nich w lesie, ta szopa miała tylko jedną ścianę, ławkę, stolik itd więc z lasu ładnie wszystko było widać. Dwie godziny przed wybrałem się z kumplem na misję specjalną, wzięliśmy prowiant i wspięliśmy się na liściaste drzewo, wzięliśmy lornetkę od dziadka jedną na spółkę i tak czekaliśmy (dobrze, że była przegrycha) z drzewa było widać drogę dojazdową do pola i tą małą wiatę. Gdy przyszła wyznaczona godzina siedzieliśmy jak trusie i rzeczywiście oczom ukazała się kuzynka, która pieszo szła droga do tej wiaty (w tej wiacie robiła sobie coś pod sukienką - teraz wiem, że pewnie się już brandzlowała, żeby być mokrą, wtedy dla mnie robiła coś bliżej nieokreślonego) a niedługo na małej motorynce podjechał facet. Chwilę pogadali, zaczęli się całować i doszło do konkretów, facet posuwał ją, opuścił spodnie do kolan, a ona zawinęła sukienkę, by mógł złapać ją za cycki. Chwilę im to zajęło, pocałowali się i się rozeszli, my dla pewności jeszcze przynajmniej godzinę siedzieliśmy na tym drzewie i jeszcze dyskutowaliśmy o tym, co się wydarzyło. Ja jako mądra głowa zrobiłem parę zdjęć wątpliwej jakości, te z akcją w szopie za bardzo nic nie było widać oprócz plam, ale zrobiłem również zdjęcia, jak już się rozchodzą i po ubraniach można było wywnioskować kto to. No ale nic, byliśmy lekko zszokowani. Jeszcze tego samego wieczoru zrobiliśmy naradę jeszcze z jednym kolegą i wpadliśmy na pomysł, że chłopa trza ratować (tego męża kuzynki), więc niewiele myśląc, z telefonu kolegi wysłałem sms-a na numer kuzynki, że wiem o wszystkim, 😵‍💫 jako anonimowy uprzejmie donoszę, ale ona nawet nie odpisała, więc stwierdziliśmy, że na numer kuzyna wyślemy te zdjęcia mms-em bez słowa wyjaśnienia. Wysłaliśmy i poszedłem do domu, a że mąż kuzynki często u nas pomagał w gospodarstwie, to był akurat u nas w altance... I gadał z moim tatą o tym, że ktoś mu coś wysłał, ale to jakieś zamazane zdjęcia 😆 więc ja niewiele myśląc, powiedziałem "pokaż " no i jako młody i wyrywny dzieciak swoim fachowym okiem powiedziałem "przecież to chyba ... A ten drugi to nie jestem pewny ale chyba mieszka w .... " Xdxd no prawie nie podpadło, w moim mniemaniu wyszło bardzo naturalnie, mąż kuzynki chyba z 30 minut analizował te zdjęcia, zebrał się i odjechał.
Do końca nie mówili mi w domu o tej historii, ale ten tydzień był pełen emocji, kuzynka mieszkała u swojej mamy, a mojej cioci dwa domy obok a finalnie zeszli się znowu z mężem, dopiero za 10 lat wzięli rozwód.
Mam nadzieję, że do tej pory nikt nie wie, kto był autorem tych zdjęć. Miałem lekcje biologia na własnych oczach, a z kumplem czasem się spotykamy i również wspominamy tą akcję. Ps. Kuzynka ułożyła sobie życie i chyba jest szczęśliwsza niż w poprzednim małżeństwie, więc jest też happy end.

Jak Ci się podobało?

9
13
Podziel się ze znajomymi

Komentarze (7)

alan

alan · 8 lipca 2026

+1
-6

Jeśli to prawda co piszesz to straszny cienias jest z ciebie. Dziwi mnie ze jeszcze się tym chwalisz .Gowniarz i tyle.

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Anonimowe

Anonimowe · 8 lipca 2026

+4
0

Jako autor przypominam że miałem wtedy jakieś 12 lat a moja głowa miała pełno dziwnych i niewyjaśnionych pomysłów.
Teraz mam prawie 30 i zdecydowałem się o tym napisać, nie wiem czy się chwale czy żale a to była przeszłość, ale jak widać powyżej niektórym ciężko to rozgraniczyć.
Tak jak napisałem chwilowo była drama a obecnie każdy ułożył sobie życie i jest szczęśliwy..
Czyli waszym zdaniem zdrada nie powinna wyjść na jaw ? Bo to co robiła moja kuzynka raczej uczciwe nie było....

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Jinx

Jinx · 8 lipca 2026

+3
0

@alan przecież on nie zrobił tego teraz... A po drugie kto powinien być cieniasem chyba ten co zdradza.

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Elkun88

Elkun88 · 8 lipca 2026

+3
-1

@alan dlaczego cienias, dziecko 12letnie nie znało konsekwencji swoich czynów. zdradziła męża i więc dostała nauczkę. dobrze że jest happy end

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Travis

Travis · 8 lipca 2026

0
-4

Żaden cienias, zwykły mały kapuś. Do tego zdrajca wykorzystujący zaufanie innych. A że miał wtedy 12lat? Jak ktoś był gnojem jako dzieciak, to na porządnego nigdy nie wyrośnie

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Jinx

Jinx · 9 lipca 2026

+1
0

@Travis już lepiej być kapusiem niż męża zdradzać.
Mam nadzieję że ty od małego gnojka jesteś już prawym obywatelem i jakby żona zdradzała ci przyjaciela to byś nigdy mu nie powiedział, przecież kapusiem nie jesteś...

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Anonimowe

Anonimowe · 9 lipca 2026

+3
0

@Elkun88 jako autor wyznania pisze, w tamtym czasie jako dziecko raczej nie patrzyłem czy coś wypada powiedzieć czy nie, mój system był 0-1 albo coś jest złe albo dobre. Zdrada ? Zła, należy dać znać.
Teraz nie obchodzą mnie czyjeś dramy więc bym raczej stronił.
Ale fakt, nie zdradzała by to by nauczki nie miała.

Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?

Inne wyznania:

#473

Anonimowe

Spotykałam się z nim kilka miesięcy, oboje mieliśmy rodziny i obowiązki. Było mi z nim dobrze, lubiłam jego język i to jak mnie wypełnia. Byliśmy zimą w aucie za miastem w miejscu na tyle odludnym, że siedzieliśmy na tylnym siedzeniu. Ja na jego biodrach. Spodnie z majtkami zsunięte miałam tylko z jednej nogi na drugiej, został też jeden but. Czułam go mocno w środku i było mi super dobrze… i dzwonił mój telefon. Przez ten dźwięk nie mogłam dojść, on też nie kończył. Siedząc na nim, przestałam się…

19 sierpnia 2026

#472

Podróżnik cz2

Dziękuję za pozytywny odzew w poprzednim moim wyznaniu, tylko wam mogę opisać tu takie szczegóły z naszej wyprawy :)) Następnym punktem naszej seksturystyki było wieczorne wyjście do dyskoteki, Darek od razu kazał zaopatrzyć się w prezerwatywy z uwagi na to, że jako Europejczycy z pewnością będziemy budzić zainteresowanie i noc będzie owocna. Nie minęło 40min jak przy ladzie w barze mieliśmy już nagrane dwie dziewczyny. Moja towarzyszka imprezy nazywała się Mali, zgrabna Azjatka. Poszliśmy na parkiet…

19 sierpnia 2026
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.