#484

Anonimowe

31 sierpnia 2026

Cześć. Każdy miał ten etap eksperymentów w swoim życiu. Moje zaczęły się dość wcześnie. Byłem zwykłym chłopakiem, dość mikrej postury i raczej kujonem. Wychowywałem się w małym miasteczku, jednym z tych, gdzie większość się wzajemnie dobrze zna. Moja historia pewnie nigdy, by się nie wydarzyła, gdybym nie trafił do lokalnego zastępu harcerskiego. Zastęp rozpadł się po pierwszym obozie. Pasja we mnie została. Na szczęście nie byłem jedynym.

Znałem Dawida od podstawówki. Potem chodziliśmy do tej samej klasy w gimnazjum, jedynego w naszym miasteczku. W wakacje często braliśmy śpiwory, plecaki i prowiant i ruszaliśmy nad pobliskie jezioro, albo do lasu.

Tak było też tamtego dnia. Był straszny upał, więc gdy tylko dotarliśmy nad wodę, to niewiele myśląc, rozebraliśmy się do majtek, gotowi ruszyć do wody. Wtedy zorientowałem się, że nie spakowałem kąpielówek. Jezioro nie było duże, w koło otoczone lasem i wysokimi trzcinowiskami. Dawid niewiele myśląc, zaproponował kąpanie się na waleta. Pamiętam, jak weszliśmy na zwyczajowy temat, czyli pytanie "którą koleżankę z klasy byś zaliczył i jak". Oczywiście były to tylko fantazję, chociaż próbowałem zagadywać do takiej jednej Klaudii.
Jedno muszę przyznać Dawidowi. Miał talent do opowiadania, więc słuchając jego historii o tym, co zrobiłby z nową nauczycielką angielskiego, sprawił, że poczułem, że się rumienie, a mój przyjaciel powoli budzi się z letargu. Teraz sam nie wiem, czy obecność nagiego chłopaka obok, czy ta wyobrażenie sobie cycatej anglistki dosiadającej Dawida w przerwie, sprawiło, że musiałem kurczowo zaciskać uda. Dawid chyba zauważył moją erekcję. Sam bezwstydnie wstał i niby zaczął rozkładać namiot, prezentując przy tym swoją na wpół stojącą męskość. Musiałem ruszyć się i mu pomóc. Czułem, jak zerkał na mnie i z uśmiechem dodawał kolejne pikantne szczegóły do swojej historii. Szybko nasz prawdziwy namiot stanął. No cóż, dlaczego jeden? Doszliśmy do wniosku, że szkoda taszczyć dwa. Skończyliśmy go stawiać, dalej nie wiem, czemu łaziłem goły. Ostatecznie usiedliśmy w wejściu namiotu i wtedy mój kolega wyciągnął z plecaka telefon komórkowy. To były czasy, gdy smartfony widziało się w reklamach. Chciał mi coś pokazać i bez zawahania przysiadł się tak blisko, że stykaliśmy się bokami, a że Dawid nie był otyły, ale zdecydowanie grubszy ode mnie, to nie było to wygodne.

Szybko schował się do namiotu i zawołał mnie do środka. Wydaje mi się, że zaprotestowałem, chcąc ubrać cokolwiek na siebie, ale uciszył mnie tylko. Po chwili siedzieliśmy w namiocie, było ciasno, duszno i dodatkowo czułem, jak ociera się o mnie. Ze wstydem poczułem, że mnie to podnieciło. Wtedy odpalił filmik na telefonie. Na ekraniku dwa i pół cala widać było jedynie zbitki pikseli. Dwie dziewczyny z dużymi piersiami były bardzo zajęte czarnoskórym mężczyzną. Jego prącie wyglądało okazale nawet na maleńkim ekraniku. Wcisnąłem się mocniej w karimatę, czując, że mój penis sterczy na baczność, boleśnie wbijając się w piankę maty. Wtedy Dawid lekko szturchnął mnie ramieniem. Obrócił się nieco i zerkałem tylko to niego, to na telefon, to na jego sterczący członek. Zaniemówiłem, gdy on jakby nigdy nic zaczął się dotykać i zaproponował mi to samo. To wtedy pierwszy raz mnie dotykał, nie jako kolega. Dotknąłem jego przyrodzenia, obejmując je całe. Było krótkie, ale dość grube. Po chwili zbliżył się do mnie i potarł swoim członkiem o mojego. Wiem, że zapytał mnie, wtedy czy mi się podoba. Podobało mi się, a gdy dotykał i ugniatał mnie, było mi bardzo przyjemnie. Odwzajemniałem, jak mogłem. Teraz wiem, jakie to było niezręczne i instynktowne.

Po dłuższej chwili odsunął się ode mnie i dopiero po chwili zrozumiałem, co chce zrobić. Nigdy wcześniej nikt nie dotykał mnie tam językiem. Jakimś cudem powstrzymałem się, by nie wytrysnąć. Po chwili wycofał się i rozsiadł wygodnie, jakby zapraszając do tego samego. Zapach jego potu gryzł mnie w nos, zwłaszcza w ciasnej duchocie namiotu. Polizałem go jednak mimo to. Lizałem jeszcze przez chwilę, gdy położył mi dłoń na głowie. Spojrzałem do góry, jego penis obijał mi się po podniebienia, a on z satysfakcją celował we mnie swój telefon.

Zanim zareagowałem, docisnął mnie do siebie, aż zacząłem charczeć i dopiero wtedy wypuścił mnie z rąk. Uwierzyłem, jak obiecywał, że to tylko pamiątka i nasza tajemnica, a gdy zaczął mnie masować, całkiem odpuściłem. Potem sam zaczął się masturbować. Doszedłem szybko, on potrzebował jeszcze chwili. Gapiłem się, jak rusza ręką w górę i w dół, a potem na jego spermę spadającą mi na brzuch. Patrzyliśmy na siebie, zasapani. W końcu poszliśmy do jeziora się umyć, obiecując sobie, że powtórzymy ten wypad.

Jak Ci się podobało?

0
0
Podziel się ze znajomymi

Komentarze (0)

brak komentarzy

Inne wyznania:

#483

Aleksandra

Hej, Mam ochotę na trójkąt, myślę o tym dość często, wyobrażam sobie. Nie miałam nigdy problemu z bliskością, mam chyba dość sporo doświadczeń, ale wszystko w parze. Te myśli pojawiły się chyba już w liceum, ale teraz na studiach "męczy" mnie to tym bardziej i kiedy spróbować jak nie teraz, gdy nie mam jakichś większych zobowiązań? Nie mam jakiejś konkretnej wizji, ale po prostu intryguje mnie czy skoro uczucie ust i dwóch dłoni na moim ciele jest przyjemne, to czy dwoje ust i cztery dłonie nie…

31 sierpnia 2026

#482

Taki zwykły

W życiu nie uwierzyłbym sobie w tę historię i do was też nie mam o to pretensji. Takie rzeczy to tylko w filmach i przechwałkach prawda? Koleżanka z pracy zaproponowała mi dołączenie do niej i jej męża... W zasadzie to najpierw kiedyś umówiła nas w trójkę na wypad na rower, a potem tak pokierowała, że razem z jej mężem zacząłem chodzić na ping-pong, basen, tzn. teraz wydaje mi się, że to ona tak to ustawiła. Ankę znam z pracy od półtora roku, ale prywatnie po pracy spotkałem tylko raz, na tym rowerze.…

30 sierpnia 2026
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.