#498
19 września 2026
Chyba muszę się wygadać z obaw, jakie posiadam. Więc tak - jestem studentem, który musi się sam utrzymać, tylko na weekendy pracuje w dyskotece na barze, a kasa bardzo się przyda. Stwierdziłem, że ogłoszę się na portalu w celu seksu za pieniądze z chętną kobietą, wrzuciłem parę fotek i powiem wam, że zainteresowanie było natychmiastowe. Parę dni i miałem już klientkę, potem następną aż w końcu odezwała się do mnie kobieta, nie spodziewałem się, że kiedyś dostanę taką propozycję i co lepsze chętnie ją przyjmę. A mianowicie, miałem być w trójkącie. Ona jej mąż i ja, w typie zdrady kontrolowanej. Ustaliliśmy szczegóły na jeden z weekendów i spotkaliśmy się na domkach poza miastem. Na początku porozmawialiśmy, wypiliśmy coś na odwagę, oni byli już doświadczeni, uczęszczali do swingersów.
Przystąpiliśmy do akcji, jego żona bardzo fajna kobieta, ok 10 lat starsza ode mnie on może z 15 lat starszy, nie wiem, czy podali mi prawdziwe dane, ciężko było wyczuć, ale zaczęliśmy zabawę. Nie miałem pojęcia jak to będzie wyglądać, ale zapewnili mnie, że wszystko samo się poprowadzi i mam się nie krępować sytuacją.
Przystąpiliśmy do akcji, żona ubrana w seksowną bieliznę rzuciła "a teraz powiedz, co mam zrobić", a mąż siadł naprzeciw nas na krześle, jeszcze ubrany. Ja już podniecony, szybko rzuciłem, żeby odsłoniła co nieco i pokazała, jak się bawi sama, posłusznie wykonała. Mąż nadal siedzi i głęboko oddycha. Po dłuższej chwili wyciągnąłem swoją pałę z bokserek i dumnie zaprezentowałem, nałożyłem gumę i przystąpiłem do bzykania, żona cicho pojękiwała, a mąż zdecydował się wyciągnąć sprzęt i walić do naszego widoku. On zdecydowanie był najgłośniejszy. Minął jakiś czas, parę razy zmieniliśmy pozycję, szparka wilgotna, pałka stoi a mąż coraz bardziej nakręcony. W głowie już zastanawiałem się co teraz ?! No ale nic, bzykam dalej.
Kątem oka widzę, że mąż przysiada na łóżku bliżej i bliżej, ja w pozycji na górze posuwam szparkę jego żony a on nagle bez uprzedzenia łapie mnie za kulki. Lekko wzdrygłem, nie spodziewałem się, jestem hetero i nieco zacząłem się stresować, że zaraz mąż przystąpi do akcji na mnie, a nie jego żonie. No ale nic, widział po moim zachowaniu, że coś nie gra do końca i przestał, ale zbliżył się do nas bardzo, i zaczął obserwować nas od tyłu, mam wrażenie, że bardziej skupił się na mnie niż na swojej żonie, czułem jego wzrok na sobie. Po dłuższym czasie spuściłem się i położyłem na boku, a jej mąż nadal trzepał już czerwonego kutasa, kobieta energicznie wstała (myślałem, że zaczną się kochać, ale nie ) wzięła do ręki już umęczony sprzęt męża, zrobiła parę ruchów i opróżniła go parę cm od mojego ciała. Chwilę poleżeliśmy, a ja zacząłem się zastanawiać, co teraz zrobić, zebrałem się powoli, podziękowałem, zapłacili. Facet przeprosił mnie za ten dotyk, ale nie mógł się powstrzymać. Gdy wróciłem do domu na ekranie tel wyskoczyła wiadomość o chęci ponownego spotkania. Było fajnie, zarobiłem ale obawiam się trochę tego męża, czuję się bardzo zawstydzony i ciężko stwierdzić, jak sytuacja następnym razem się potoczy. Czy ktoś mi doradzi, co robić? Czy są jakieś schematy zdrady kontrolowanej? Kobieta super, ale jej mąż mnie stresuje!
Komentarze (0)
brak komentarzy