#500
20 września 2026
Jednocześnie, zauważyłem, że wszelkie kinki lub preferencje pojawiały się u mnie w wyniku przeżytych doświadczeń. Tak więc z każdą moją perwersją związane jest jakieś konkretne przeżycie, które to zapoczątkowalo.
Pomyślałem, że podzielę się z kimś częścią z nich. Podzielę się nimi z wami. Są to historie prawdziwe - nawet jak niektóre na takie w ogóle nie brzmią. Musicie mi w tym zaufać.
Te naście lat temu, będąc jeszcze studentem, leczyłem moje lęki i introwertyzm alkoholem. Był to jedyny wentyl pomagający mi przełamać swoje opory i korzystać z tego, że jakimś cudem byłem popularny i pożądany wśród dziewcząt.
Wyobraźcie sobie imprezę studencką, na której znajdują się dwie konkurujące o mnie młode kobiety. Lokalne miss spychające się wzajemnie z moich kolan lub próbujące utrzymać się przynajmniej na jednym z nich. Lubiłem tę walkę o atencję. Nawet jak do niczego nie dochodziło, łechtało to moje ego.
Odpadłem, nawet nie wiem kiedy zasnąłem. Współbiesiadnicy rozłożyli mi kanapę i sami niedługo popadali lub się rozeszli. Mogłem więc spać do rana bez większych przeszkód.
I faktycznie, budzę się rano, wypoczęty (cóż to były za młodzieńcze geny!). Rozglądam się po pokoju, a po mojej lewej i prawej stronie leżą one. Prawie, że przeciwieństwa siebie. Monika była wysoką brunetką z gęstymi falami włosów i pełnym biustem. Agata niższa, z prostymi, długimi i czarnymi włosami spadającymi na drobne piersi - w tym przypadku nadrabiała biodrami. Obie piękne i wtulone we mnie.
Nagle, Monika otwiera oczy i uśmiecha się w moją stronę. Chwyta mnie za bok, bym się przekręcił w jej stronę, objął ramieniem, gdy ona wtula się w mój tors. Na klatce czuję napierające piersi, a pod dłonią na jej plecach brak stanika. Całujemy się, ona ociera się o mnie i coraz bardziej wierci. W usta moje wydaje ciche jęki i głębsze wydechy. Chwyta po chwili moje ramię, znajduje dłonią moją dłoń i prowadzi ją od biodra, przez brzuch, pierś, gardło, aż do swoich ust. W każdym miejscu czeka chwilę, bym poczuł jej ciało, ścisnął. Gdy chwytam za gardło, jęczy już dużo głośniej, gdy bierze moje palce do ust, ssie je zapamiętale. Staramy się przynajmniej sprawiać pozory starań, by zachowywać się cicho.
Wtem, obejmuje mnie nogą. Śpimy bez spodni, w samej bieliźnie. Czuję jak jest mokra i gorąca, gdy ociera się o mnie coraz intensywniej. Przez chwilę przechodzi mi przez myśl, że przecież Agata śpi obok. Jednak szybki ruch Moniki, która przekręca mnie na plecy i siada okrakiem, skutecznie skupia na niej moją uwagę. Łapię ją za biodra, podwijam koszulkę, którą po chwili zrzuca. Oto jest nade mną, piękna i napalona. Z rozwartymi ustami i półprzymkniętymi oczami ujeżdża mnie przez materiał. Włosy przykrywają jej twarz, spadają na ramiona, pod którymi skaczą pełne piersi, na które nie mogę przestać się patrzeć. Krocze mam już całkiem mokre, zarówno od jej, jak i moich soków. Nie mogę dłużej wytrzymać. Sięgam ku jej szyi i chwytam twardo. Jęczy, zaciska mocniej uda na mnie, a jej dłoń wbija paznokcie mi w klatkę.
Wciąż trzymając za gardło, zrzucam ją z siebie. Teraz ja jestem na górze. Ściągam bokserki i przesuwam jej mokre majtki na bok. Wchodzę w nią, obserwując rozszerzające się jej oczy, gdy to robię. Jest wybitnie mokra, czuję jak stara się na mnie zacisnąć, a nogami objąć i przyjąć jeszcze głębiej. Nie odrywamy od siebie wzroku, tylko by się pocałować. Unosi ona ręce nad głowę, bym je złapał i przytrzymał wolną ręką. Jest cała moja, cała bezbronna i oddana. A ja biorę to wszystko.
I tak trwamy w uniesieniu aż pokryję jej wzgórek łonowy i brzuch nasieniem. Aż opadniemy z sił i znowu położymy się obok siebie, zerkając, czy Agata śpi. Śpi, musiała zabalować.
Dostaję jeszcze jeden pocałunek i Monika pyta mnie, czy ją odprowadzę do drzwi. Musi już uciekać. Zbieramy jej ubrania, a gdy wychodzi już ogarnięta z łazienki, na pożegnanie jeszcze raz chwytam ją za gardło, przyciskam do ściany i całuje. Do następnego.
Zmęczyło mnie to. Jest jeszcze wcześnie, może trochę odeśpię. Wracam po cichu do łóżka, wsuwam się pod koc i przekręcam na bok.
Tuż na wprost rozbudzonej twarzy Agaty patrzącej mi prosto w oczy. "Widziałam to" słyszę. Czuję, że się czerwienię i wpadam w zakłopotanie. Co się robi w takich sytuacjach?
"Zrób mi to, co jej" uprzedza jakąkolwiek moją odpowiedź, przysuwając się do mnie. Kładzie mi dłonie na klatce, spuszcza wzrok, mówiąc jak podniecające to wszystko było. I jak ona też tego potrzebuje.
Nie wierzyłem w to, co słyszę. Nie wierzyłem, gdy brała mnie do ust, jeszcze skąpanego sokami i zapachem Moniki. Myślałem tylko, że nikt mi nie uwierzy w tą historię, gdy pokrywałem spermą usta i piersi Agaty.
I to właśnie od tamtej pory zacząłem tak lubić być oglądanym, podduszanie, wiele kobiet w łóżku.
Wiesielec
Komentarze (1)
Henrietta · 42 minuty temu
Ciarki mnie przeszły! Fajnie się to czyta. Szalone lata młodości.
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?