To było dość dawno temu. Domówka w klasie maturalnej. Wydarzenia z tamtej nocy oraz z kolejnej imprezy zostaną ze mną do końca życia. Ktoś wpadł na taki głupi pomysł, że pobawimy się w amerykańską grę dla nastolatków pt. „7 min w niebie", która polegała na tym, że gramy w butelkę i kogo się wylosuje, idzie do szafy i nie wiadomo co tam robi z drugą sobą przez pełne 7 min. Na domówce było 30 parę osób, ale ok. 8-10 osób było w jednym pokoju, gdzie wpadliśmy na pomysł tej gry. W grze tej m. in brałem udział również ja, moja dziewczyna, jej koleżanka. Piliśmy wino. Pierwsza para się wylosowała i poszła do szafy - szafa była w garderobie rodziców więc była ta zaleta, że nic nie było słychać. Po 7 min pierwsza para wyszła z szafy, obydwoje zaczerwienieni i zarzekający się, że nic nie robili. Potem była kolejna i kolejna. Aż nagle ja losowałem. Wynik zachwycił moją dziewczynę, bo wylosowałem pewną bardzo nieśmiałą „alternatywkę", czarne włosy, trochę przy kości. Znaną w klasie z tego, że jej strasznie mroczny wygląd kontrastował, z tym że była miła, nieśmiała i grzeczna (wzorowa uczennica, zero wagarów). Mnie ten wybór nie zachwycił, bo wiedziałem, że nic nie będziemy tam robić, a prawie wylosowałem pewną cycatą Klaudię znaną z tego, że lubi się macać po alkoholu. Miałem bardzo niewielkie doświadczenia w tej sferze i bardzo chciałem poszerzyć swoje doświadczenie. Poszliśmy do szafy, a gdy tylko ona się zamknęła, nagle poczułem rękę na moim penisie i ciepły oddech na mojej szyi. Osłupiałem, bo jeszcze żadna dziewczyna nie wykazywała inicjatywy w taki sposób. Momentalnie stałem się twardy, a ona wzięła moją rękę i włożyła sobie pod bluzkę. Po chwili szepnęła, że mamy bardzo mało czasu, bo jeszcze musimy ochłonąć. Chyba nie minęła minuta od wejścia do szafy, a ona już rozpinała mi rozporek, a jak tylko go wyjęła, to uklęknęła i zaczęła ssać. Potem naglę przestała i powiedziała, abym mocno chwycił ją za włosy. Szybko znalazłem się w niebie i szybko trysnąłem, a ona dalej ssała. Po chwili wstała, i zapięła mi spodnie. Powiedziała, że mamy jakieś 3 minuty, żeby ochłonąć. Powiedziała także, że muszę się jej odwdzięczyć. Ja powiedziałem, że chętnie, ale jest tu moja dziewczyna. A ona powiedziała tylko „to nic”, dolewaj jej wina, a za równo godzinę widzimy się na dole w piwnicy.
Komentarze (1)
alan · 58 minut temu
Oczekuję z zapartym tchem ciagu dalszego z piwnicy
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?