#527
7 listopada 2026
Więc się przestawię: Jestem Monika lat 47, spełniona mama jak i żona :)
Po czytaniu poprzedniej historii chce się podzielić swoją :)
Mimo upływu lat, i naszego wieku, nadal z mężem lubimy porządnie szaleć w łóżku.
Ostatnio nie widzieliśmy się tydzień, bo Paweł wyjechał w delegację. Więc pomyślałam, że na jego powrót chce mu się oddać dokładnie całą!
Więc z tej okazji kupiłam świetny różowy komplet bielizny, ogoliłam się na „pasek” tak jak lubi :) i w szlafroku czekałam na jego powrót koło 22.30.
Paweł wrócił, przytulił mnie i zmęczony podróżą wziął prysznic, ja w tym momencie zrobiłam jemu i dzieciom coś na ząb.
Po kolacji zostaliśmy w końcu sami dla siebie. Więc zsunęłam z ramion szlafrok mówiąc: Kochanie to twój prezent, weź go sobie ;)
Paweł nie zastanawiał się, rzucił mnie na łóżku zaczynając całować od stop do głowy. Czułam się wtedy już w ekstazie, jak jego mała dziewczynka, uwielbiam to.
Gdy Paweł już wystarczająco mnie rozgrzał, przyszła jego kolej, uklęknęłam przed łóżkiem gdzie wygodnie siedział, i wzięłam się do pracy. Jego już nabrzmiały kutas wyskoczył z bokserek i wskoczył prosto to moich ust, bez pytania. Uwielbiam to robić ! Lizać go, ssać jajka, dławić się nim. I tak też zrobiłam krok po kroku. W końcu gdy oboje byliśmy już napaleni jak 18 nastolatkowie. Wstałam i powiedziałam: Zerżnij mnie jak tylko chcesz….
Oparłam się o toaletkę przy ścianie, Paweł mi dał mocnego klapsa, którego dźwięk rozszedł się po całym domu. Po czym, złapał mnie w biodrach i powoli wślizgnął się w moją już mokrą cipke, był delikatny, z minuty na minutę przyspieszał tępo, a ja byłam coraz głośniejsza. W fazie ekstazy krzyknęłam: Tak! Tak! Kochanie, rżnij mnie jak dziwke!! Kocham to!! Było to tak wyraziste, ze aż do teraz mi głupio, bo mój głos rozniósł się w każdym zakątku domu. Ale, wtedy nie myślałam. Poprostu chciałam go.
Gdy już sobie mnie użył, do woli, uklęknęłam i powiedziałam nakarm mnie. Paweł wtedy poprostu zwalił swojego kutasa i spuścił się mi prosto do buźki. Ja z uśmiechem połknęłam i podziękowałam :)
Komentarze (0)
brak komentarzy