#75
4 listopada 2021
4 listopada 2021
Wstyd stulecia Przyszłam zmęczona z pracy, rozebrałam się, zjadłam coś na szybko i postanowiłam iść się myć. Napuściłam wody do wanny, puściłam pornola z telefonu i postanowiłam skierować strumień z prysznica na cipkę. Po ciężkim dniu to moja ulubiona czynność. I tak się radośnie masturbowałam aż nagle usłyszałam jakieś głosy zza drzwi.... Okazało się, że z tego wszystkiego zapomniałam domknąć drzwi i były tylko klapnięte, a przeciąg z klatki uchylił je bardziej. Z windy wychodziło dwóch kolesi,…
Piszę erotyki i powoli zaczynam rozumieć, czego naprawdę nie potrafię. Nie umiem pisać seksu na zimno. Takiego surowego, wulgarnego, bez żadnego uczucia. Próbowałam – wychodzi mi sztucznie i martwo, jakby ktoś mechanicznie opisywał ruchy dwóch ciał. Nie czuję tego. Rozumiem femme fatale. Rozumiem kobiety, które traktują ciało i duszę mężczyzny jak instrument, na którym grają, dopóki nie wydobędą z niego ostatniej nuty. Podziwiam ten pragmatyzm, tę zimną, piękną logikę wymiany. Czasem nawet…
Komentarze (2)
Tomek · 31 grudnia 2021
A dalej?
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?
Screwed · 13 stycznia 2023
Początek obiecujący
Czy na pewno chcesz usunąć ten komentarz?