Historia A
8 lutego 2026
26 min
Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!
Na to, co wydarzyło się w tej historii, zbierało się od jakiegoś czasu. Przełomem był piękny lipcowy dzień, kiedy to wieloletni przyjaciele Paweł i Mariusz wybrali się nad jezioro razem ze swoimi dziewczynami Kasią i Asią.
Pewnie historię należałoby zacząć od opisu bohaterów. Póki co powinna Wam wystarczyć, że Asia była dwudziestotrzyletnią dziewczyną o prawdziwie polskiej urodzie – kasztanowe długie włosy, duży tyłek, wcięcie w talii i całkiem duże pełne piersi. Nogi może nie były idealnymi zapałkami, ale na pewno nie mogła czuć z tego powodu kompleksów.
Asia była w związku z Mariuszem już cztery lata, wszystko zmierzało do standardowej historii – pierścionek, ślub, wspólne życie. Tyle, że od dawna podobał jej się Paweł. Wysoki, przystojny brunet z niesamowitą pewnością siebie. Nie chciała z nim być, po prostu chciała żeby on był w niej. Działał na nią jak afrodyzjak. Ileż to razy masturbowała się myśląc o nim i jego ramionach. Ba, kiedy kochała się z Mariuszem wiele razy zamykała oczy i wyobrażała sobie, że jest z Pawłem. Nie bez powodu najbardziej lubiła pozycją na pieska, kiedy nie musiała nawiązywać kontaktu wzrokowego.
Wspomnianego lipcowego dnia Asia doszła do wniosku, że chce czegoś więcej, że ze sprośnych myśli przejdzie do czynów.
W głowie Asi coś przestawiło się, gdy w ten piękny dzień, w czasie przerwy semestralnej, nie towarzyszyły im żadne troski, mogli skupić się tylko na przyjemnościach. Wtedy zobaczyła Pawła wychodzącego z jeziora po kąpieli. Kąpielówki uformowały się dopasowując do kształtu jego penisa. Przez szorty było widać, że ten „fałd” właściwie się nie kończy. „Co za olbrzym. Boże, muszę go mieć, od niego pękłaby mi pizda” – Asia uwielbiała być wulgarna, zarówno w łóżku, jak i w myślach.
Przez cały pobyt nad jeziorem starała się kusić Pawła. A to „przypadkiem” otarła się o jego przyrodzenie ręką lub tyłkiem, a to z bikini nagle i również niby przypadkiem wypadł jej sutek prosto na oczach Pawła. Widziała jak po tych wszystkich wydarzeniach Paweł na nią patrzył, z pewnością nie była mu obojętna, a może i w jego głowie obudził się demon.
Wczesnym popołudniem wszyscy postanowili wrócić do domu Pawła. Wieczorem organizowali tam imprezę dla znajomych i musieli skupić się na przygotowaniach.
Obie pary wracały swoimi samochodami. W trakcie powrotu Asia była napalona, co było skutkiem kuszenia przez cały dzień Pawła. Nagle nachyliła się w stronę prowadzącego samochód Mariusza i zaczęła rozpinać mu rozporek.
– Co robisz? – Uśmiechnął się i ze zdziwieniem obserwował swoją dziewczynę.
– Jak to co? Zamierzam ci zrobić dobrze. Skup się na prowadzeniu - odparła, po czym wydobyła jego kutasa ze spodenek i zgrabnym ruchem wpakowała go do buzi.
Bardzo ją podniecał fakt, że Mariusz prowadzi, a ona ssie mu kutasa. Zaraz jednak jej myśli poszybowały dalej – wyobrażała sobie, że robi dobrze Pawłowi. Zastanawiała się, czy byłaby w stanie wziąć jego kutasa w całości. W końcu przerwała ssanie swojego chłopaka i podniosła głowę mówiąc:
– Znajdź jakieś miejsce na uboczu, chce się pieprzyć!
– Czytasz w moich myślach – odpowiedział Mariusz, po czym po chwili zjechał z drogi w ustronne miejsce między drzewami.
– Siadaj z tyłu i ściągnij spodenki – powiedziała władczo Asia.
Mariusz nie protestował i przeszedł na tył samochodu. Asia weszła od drugiej strony, podwinęła tenisową spódniczkę, odchyliła figi i dosiadła wyprężonego kutasa Mariusza w pozycji na jeźdźca.
– O taak – jęknęła, gdy penis wszedł do końca.
– Uwielbiam cię mieć w sobie i to bez gumki – odpowiedział Mariusz. Cieszył się, że jego dziewczyna chętnie stosuje tabletki antykoncepcyjne.
Basia nawet go nie słuchała. Zamknęła oczy, wyobraziła sobie że siedzi na wielkim kutasie Pawła i zaczęła go ujeżdżać skupiając się tylko na tym, jak zrobić sobie dobrze.
– O taaak, ujeżdżaj tego kutasa suko! – Mariusz też uwielbiał być wulgarny w czasie seksu.
Po dłuższej chwili, kiedy słychać było tylko klaśnięcia obu ciał, nagle z ust Asi zaczęło się wydobywać głośne „Aa aa aaaaaaaaah!” Jej ciało odchyliło się do tyłu. Doszła, a głośność jej jęków świadczyła, że doszła bardzo mocno.
– Teraz moja kolej, chce się spuścić na ciebie – powiedział Mariusz, który pochylił do siebie Asię tak, aby było mu wygodniej i zaczął ją energicznie posuwać.
Po serii pchnięć nagle zrzucił ją z siebie na kanapę samochodu i energicznie zaczął pocierać ręką penisa. Nie trzeba było długo czekać. W trakcie głośnego „Ahh” z jego penisa zaczęły strzelać strumienie spermy prosto na twarz dziewczyny, jej włosy, piersi. Gdy skończył powiedział:
– Dostaniesz karę suko za to, że doszłaś pierwsza. Nie wytrzesz tej spermy dopóki nie dojedziemy do Pawła. Ciekawe, co im powiesz, jak cię zobaczą – Asia razem z Mariuszem lubili takie sprośne zabawy. Ogólnie nie miała nic przeciwko. Podniecała ją myśl, jak na jej widok zareaguje Paweł.
Gdy dojechali do domu Paweł od razu zapytał.
– Co was zatrzymało? Przecież jechaliście zaraz za nami.
– A, mieliśmy mały przystanek – odpowiedziała z uśmiechem i bez namysłu Asia, która właśnie weszła do salonu.
Paweł kątem oka zobaczył ślady spermy na jej dekolcie i kiwnął ze zrozumieniem głową. W jego spodenkach też poruszyła się główka na myśl o tym, że Asia przed chwilą była rżnięta.
Impreza trwała w najlepsze. Przyszło sporo osób, wszyscy rozeszli się po całym domu i ogrodzie ciesząc się letnią pogodą. Światła były przytłumione, muzyka głośna. Asia nie wiedziała co aktualnie robi Mariusz i gdzie jest, ale nie widziała go nigdzie w pobliżu i to było najważniejsze. Jej myśli były ukierunkowane na realizację planu. Na imprezę ubrała obcisłą sukienkę ledwie zakrywającą jej tyłek. O ile ubrała stringi, o tyle darowała sobie stanik. „Przecież było lato”. Kiedy zobaczyła, że Kasia siedzi w ogrodzie pogrążona w rozmowie z jej znajomymi, weszła do domu i zaczęła szukać Pawła. Stał sam niedaleko drzwi prowadzących do garażu. Obiegła spojrzeniem salon, kuchnię i korytarz, akurat nikogo nie było w pobliżu. Paweł wbił w nią wzrok. Asia szła w jego stronę zdecydowanym krokiem, po czym zaraz przed nim, bez słowa, ściągnęła na jego oczach majtki i włożyła mu je do ręki, a następnie złapała go za krocze.
– Idziemy – odpowiedziała władczo trzymając go za rosnącego z każdą chwilą penisa i zaprowadziła do garażu. Na szczęście nikogo tam nie było.
– Chyba nie zamierzasz tego tu robić? Ktoś tu może przyjść, Kasia, Mariusz? – pytał retorycznie Paweł.
– Chcę twojego kutasa, tyle mnie w tym momencie interesuje – po czym klękła przed nim, zsunęła mu spodenki razem z szortami. Penis wyskoczył z impetem prawie uderzając Asię w twarz.
– O boże co to za olbrzym, tak jak marzyłam – zdążyła powiedzieć, zanim złapała go w rękę i zaczęła go ssać i wkładać z każdym ruchem coraz głębiej do buzi.
Jej druga dłoń powędrowała na cipkę intensywnie pocierając guziczek. Przecież jak chciała mieć w sobie takie bydle, to jej cipka aż musiała ociekać z soków.
Pawłowi pewnie przeszło przez myśl, że przecież to dziewczyna jego przyjaciela, że właśnie zdradza swoją dziewczynę. Trudno jednak myśleć logicznie, kiedy czyjeś usta opinają się łapczywie na penisie.
– Ale z ciebie suka, cały dzień miałem na ciebie ochotę po tym, co wyczyniałaś nad jeziorem. Pokaż, czy go weźmiesz całego – rozkazał, po czym złapał ją za głowę i zaczął przysuwać coraz bliżej.
W akompaniamencie odgłosów dławienia Asi udało się wziąć penisa aż po same jaja, których ciepło czuła właśnie na brodzie.
– O taaak, skoro już cię mam to zastąp mi ulubioną zabawę z Kasią!
Zaczął z impetem ruchać Asię w usta trzymając ją obiema rękami za głowę. Ślina kapała wszędzie, Asia nie mogła złapać oddechu, ale była zadowolona. Ma to, co chciała.
– Teraz jaja, najpierw liż, potem ssij – opowiedział władczo Paweł, a Asia zabrała się do pracy. Po chwili jednak przestała, to była przecież jej fantazja.
Wstała, podeszła do parapetu, podwinęła spódniczkę, wypięła tyłek i powiedziała:
– Wystarczy. Masz mnie teraz ostro i szybko zerżnąć. Chcę czuć, jak ten wielki kutas rozrywa mnie od środka.
– Jeszcze suczko pożałujesz tych słów – odpowiedział zaczepnie Paweł, po czym zgiął ją w pół i wpakował kutasa do pizdy Asi do samego końca.
– O Bożeee, aaahh – Asia wydała z siebie stłumiony okrzyk bólu.
Nie miała nic przeciwko kutasowi Mariusza, ale to, czym mógł się pochwalić Paweł, można było określić tylko jednym słowem: potwór.
– Sama tego chciałaś – rzucił właściciel knagi, po czym zaczął energicznie posuwać dziewczynę.
Przez dłuższą chwilę w garażu słychać było tylko odgłos jaj Pawła uderzających o cipkę Asi i jej ciche jęki.
– O tak, o taak, rżnij mnie jak sukę, mocniej – domagała się Asia. – Podnieca cię, że ruchasz dziewczynę swojego przyjaciela? – mówiła przerywanym głosem Asia.
– Nie sądziłem, że jesteś taką kurwą – wysapał Paweł, po czym jeszcze przyspieszał swoje ruchy. – Ugh, zaraz dojdę. Gdzie mam się spuścić?
– Nie przestawaj… we mnie, spuść się we mnie! Chcę żeby twoja sperma spływała mi po udach!
Po tych słowach Pawłowi nie trzeba było za wiele. Opróżnił jaja w cipce Asi stopniowo spowalniając ruchy, po czym wyjął kutasa. Sperma nie tylko ściekała po udach, ale kapała z cipki prosto na podłogę garażu.
– Co to za bydle masz, nie sądziłam, że mogę być tak głęboko spenetrowana – powiedziała Asia z podziwem zakładając majtki na mokrą od spermy cipkę.
– Yhm, bydlę, które ma ochotę na więcej. Nie trzeba było mnie tak rozochocać przez cały dzień. Chcę jeszcze!
– Kto wie, może dostaniesz jeszcze. Tak mnie rżnąłeś egoisto, że zapomniałeś o moim orgazmie. Zapłacisz mi za to – odpowiedziała z uśmiechem, po czym wyszła z garażu.
Impreza trwała nadal, towarzystwo było coraz bardziej pijane. Asia siedziała w towarzystwie Mariusza i uśmiechała się na widok kolejnego kieliszka wódki, który wypijał. Asia miała plan na dalszy ciąg wieczoru, a w tym planie nie było miejsca ani dla Mariusza, ani dla Kasi. Mariusz było już mocno podchmielony i coraz mniej się przejmował co robi i gdzie jest jego dziewczyna. Asia dopilnowała, żeby w drinkach Kasi również znalazło się więcej wódki, niż powinno.
Już po godzinie Kasia nie była w stanie kontynuować imprezy. Przysypiającą na leżaku w ogrodzie Paweł zabrał ją pod ręce i zaczął prowadzić najpierw do domu, a potem na górę do jego pokoju.
– Pójdę z wami, pomogę ci – powiedziała Asia wchodząc za nimi do domu. Nikogo to nie zdziwiło. Widząc stan upojenia Kasi, która nie była w stanie iść o własnych nogach, Pawłowi przydałaby się każda pomoc.
Gdy weszli do sypialni Pawła, ten położył Kasię do łóżka. Kasia coś bełkotała, ale nie mógł jej zrozumieć. Już miał kierować się do wyjścia i wracać na imprezę, gdy zatrzymała go Asia.
– A ty gdzie? – powiedziała, po czym historia się powtórzyła: uklękła przed nim i wyjęła ze spodenek jego kutasa, któremu trochę jeszcze brakowało do pełnej gotowości.
– Uuu, kogoś tu trzeba postawić na nogi – powiedziała z przekąsem i zaczęła lizać penisa Pawła od jaj aż po nasadę.
Paweł zrobił wielkie oczy, przecież dwa metry od nich leżała Kasia. Jedyne, co zdołał wydobyć się z siebie, to stłumione „coo..” po czym oboje usłyszeli bełkotliwy głos Kasi:
– Ej, cho why robicie? – powiedziała próbując podnieść głowę.
– Ciiii, śpij, wszystko w porządku – odpowiedziała Asia przerywając lizanie kutasa Pawła.
Kasia położyła się i zamknęła oczy. Ewidentnie urwał jej się film i nie była w stanie zareagować na wydarzenia w pokoju.
Dzięki sprawnej pracy języka Asi penis Pawła był już w gotowości. Asia złapała wtedy Pawła za jaja i włożyła penisa głęboko do gardła aż do momentu, w którym czuła na brodzie jego jądra. Oboje wydali z siebie głośne „arghh”, przy czym to Asi było, lekko powiedzieć, stłumione.
– O taaak, jesteś pojebana, ale naprawdę potrafisz zająć się kutasem – powiedział Paweł.
Było mu dobrze, ale tym razem to on przerwał zabawę wyciągając kutasa z buzi Asi. Przeszedł na koniec pokoju i usiadł na kanapie.
– Zapraszam – powiedział wskazując ręką na sterczącą dzidę.
Asia podniosła się z kolan i podeszła do Pawła. Obróciła się do niego plecami, kolejny raz tego dnia zadarła sukienkę do góry i odchyliła majtki, po czym opadła tyłem na penisa Pawła nabijając się na niego cipką niczym na pal.
– Yhmm, poskacz po nim suczko, zrób sobie dobrze – zachęcał ją ciągle mając w pamięci, że nie słyszał jeszcze, jak jego nowa kochanka dochodzi.
Asi nie trzeba było dwa razy powtarzać. W akompaniamencie coraz głośniejszych jęków rytmicznie podnosiła się i nabijała na kutasa Pawła. Nagle powiedziała:
– Na co czekasz? Ściągnij ze mnie sukienkę i złap mnie za cycki. Chcę żebyś pieścił mi sutki!
Paweł bez namysłu zsunął jej sukienkę do bioder, złapał Asię od tyłu za piersi i mocno ściskając zaczął ją sam podnosić i opuszczać na swojego kutasa raz po raz łapiąc dwoma palcami za sutki.
– O boże, tak, właśnie tak, nabijaj mnie na tego skurwysyna! O tak, o tak, o taaaaak! – Asia jęczała coraz głośniej nie przejmując się śpiącą obok Kasią, Mariuszem, czy kimkolwiek w domu.
W końcu doszła. Tak, jak jeszcze nigdy w życiu, co było spotęgowane tym, że Paweł doszedł razem z nią, znów zalewając ją spermą. „Boże, ile on tego ma” – pomyślała Asia, gdy Paweł pompował w nią kolejne porcje nasienia.
– O ja pierdole, nigdy mi jeszcze nie było tak dobrze, jak dzisiaj. Masz zajebiste dupsko, nie mogłem się na nie napatrzeć – rzucił zadowolony Paweł opierając się na kanapie i dając Asi klapsa.
Asia wstała z jego kutasa i opuściła sukienkę. Majtki spadły jej do kostek, podniosła nogę i po prostu kopnęła je w kąt pokoju. I tak były już całkiem przemoczone. Sperma znowu ściekała cienkimi strużkami po jej udach. To wszystko dla Asi było nieważne, ważne, że było jej dobrze, że zrobiła to, co chciała. Popatrzyła w stronę śpiącej Kasi i rzuciła wulgarnie:
– Słyszałaś głupia cipo? Podziękuj, że zadowoliłam twojego faceta!
Nie miała nic do Kasi, ale w tym momencie chciała być wulgarna, chciała się czuć z wyższością. Właśnie uwiodła faceta innej laski, który zrobił jej dobrze na jej oczach. Po tych słowach wyszła z pokoju i zamknęła drzwi nie mówiąc już do Pawła ani słowa.
Jak tylko zatrzasnęła drzwi, stanął przed nią Mariusz, który wyłonił się niczym spod ziemi.
– Co tym tam robiłaś? – spytał.
Asia, mimo całej wcześniejszej odwagi i zachowania „wszystko mi jedno”, teraz była przerażona. Miała nadzieje, że Mariusz nic nie słyszał, a przede wszystkim, że nie popatrzy w dół, gdzie strużka spermy spływająca po jej udzie właśnie stawała się coraz dłuższa.
– Kasi urwał się film, położyłam ją do łóżka – odpowiedziała szybko półkłamstwem.
– A Paweł gdzie? – spytał podejrzliwie Mariusz.
Asia wiedziała, że nie ma na co czekać i brnąć dalej w tę rozmowę. Szybko rzuciła „to nieważne”, po czym złapała Mariusza za rękę i zaprowadziła go do ciemnej garderoby dwa pokoje dalej. Weszli do środka i zamknęli za sobą drzwi, po czym Asia – który to już dzisiaj raz – klęknęła, tym razem przed Mariuszem i zaczęła dobierać się do jego kutasa.
– O tak mała, ty wiesz czego mi trzeba – ta odpowiedź uszczęśliwiła Asię.
Przynajmniej nie będzie zadawał dalszych pytań. Asia wyjęła jego penisa (niestety już tak nie cieszył wielkością po tym, jak była dwukrotnie rżnięta przez potwora Pawła) i bez ceregieli wpakowała go do buzi.
– Mhm, właśnie tak, bierz go, bierz go całego – zażądał Mariusz, po czym złapał swoją dziewczynę za głowę i bez namysłu zaczął ruchać ją w buzię.
„Tak, dobrze, pieprz mnie w buzię. Nie mogę dopuścić, żebyś chciał mnie wyruchać, skoro moja cipka i nogi są całe w nasieniu Pawła” – pomyślała Asia po czym złapała rękami Mariusza za pośladki i zaczęła jeszcze głębiej połykać kutasa nie pozwalając mu go wyjąć.
Mariusz może i chciałby wyruchać swoją dziewczynę, ale było mu tak dobrze, że nie był w stanie tego kontrolować. Po chwili zaczął szczytować prosto do gardła Asi.
– Taaak, pięknie go wzięłaś, masz teraz wszystko ładnie połknąć. O tak, bardzo grzecznie, pokaż języczek – Asia posłusznie spełniła żądanie swojego chłopaka, po czym wstała i powiedziała: – Na teraz wystarczy, chodźmy bawić się dalej. W ogóle to co robiłeś przez cały czas?
Przez resztę imprezy nie było już żadnej interakcji pomiędzy obiema parami. Goście powoli się wykruszali. Gdy wszyscy wyszli, Mariusz położył się w pokoju gościnnym i szybko zasnął. Paweł był w pokoju z Kasią. Asia nie miała jeszcze dość wrażeń na dzisiaj. Nie sprawdziła przecież bydlaka Pawła w jeszcze jednej dziurce. Zeszła po cichu do salonu, po czym wysłała do Pawła wiadomość: „Jeżeli chcesz niespodziankę, to zejdź szybko na dół”.
Paweł po kilku minutach zszedł i aż przetarł oczy ze zdumienia. Zastał Asię na ławie w salonie, klęczącą na czworakach, całkiem nagą i z wypiętą do góry dupą. Światło było przytłumione, ale i tak dobrze widział obie jej dziurki oraz delikatnie falujące piersi.
– Chcesz mnie zerżnąć w dupę? – zapytała wprost.
– T-tak – odpowiedział bez namysłu trochę zaskoczony Paweł, nie do końca dowierzając co się dzieje teraz, czy co się działo przez cały dzień.
– To musisz najpierw na to zasłużyć. Wyliż mi obie dziurki i to dokładnie – zażądała.
Pawłowi nie trzeba było tego powtarzać, już po chwili jego twarz wylądowała na tyłku Asi liżąc na zmianę cipkę i odbyt.
– Dobrze, taak, a teraz masz mi zerżnąć językiem dupę. Chcę żeby twój język wszedł do dziurki najgłębiej, jak potrafisz, rozumiesz?
Paweł nigdy wcześniej tego nie robił, ale był zbyt napalony, aby się zastanawiać. Usztywnił język po czym raz po raz zagłębiał go w odbycie Asi.
– O taak, pięknie, zaraz zasłużysz na nagrodę – odpowiedziała Asia, która jednocześnie masowała sobie cipkę. Po paru minutach rozkoszy rozkazała:
– Wyjmij język. Weź tę wielką pałę i rozpierdol mi dupę!
Pawłowi puściły już wszystkie hamulce. Nie obchodziło go, czy ktoś ich usłyszy, czy Asię będzie boleć, czy jej będzie dobrze. Wziął penisa do ręki, nakierował na dupę Asi, poczuł jak czubek penisa przełamuje opór odbytu, po czym pchnął z całej siły.
– O kurwaaaa, aaaa, boli! – Asia wydała z siebie stłumiony krzyk. Miała tylko nadzieję, że nie obudzi pijanego Mariusza.
– Zamknij się suko – Paweł jakby czytał jej w myślach i przysłonił jej usta ręką. – O tak, zerżnę cię jak kurwę, dokładnie tak jak chcesz – odpowiedział Paweł który poruszał kutasem w dupie Asi coraz energiczniej.
Każdy sztych był do samego końca. Pieprzyli się tak całkiem długo. Asia czuła przyjemność, ale też coraz większy ból. W normalnych okolicznościach Paweł pewnie już dawno by doszedł, ale po dwóch wcześniejszych orgazmach, na trzeci musiał poczekać.
W końcu Paweł był blisko spełnienia:
– Uff, zaraz zobaczymy jaka z ciebie księżniczka – rzucił, po czym wyjął penisa z dupy, obszedł stolik dookoła i wpakował sterczącą pałę prosto do buzi Asi łapiąc ją jednocześnie za włosy.
Asi się to nie spodobało, próbowała wypluć penisa, ale ten już był za głęboko. Paweł zaczął ją posuwać w usta. Podniecało go, że Asia wzięła go z dupy do buzi. Jak na tych murzyńskich pornolach. Rżnął ją tak przez kilka chwil po czym spuścił się prosto do gardła. Wysunął penisa i usiadł na kanapie całkiem wyczerpany.
– Ty skurwysynie, nie pozwoliłam ci na to – odpowiedziała Asia wypluwając resztki spermy.
– Chciałaś ostro, dostałaś ostro, przecież wiem, że ci się podobało – Asia nie mogła temu zaprzeczyć.
Tak jej jeszcze nikt nigdy nie wyruchał. Sama tego chciała. Sama wypięła tyłek i sama chciała zostać zerżnięta tym olbrzymem.
– Lepiej chodźmy spać zanim któreś z nich się obudzi – zakończyła.
W całej tej historii mogłoby się wydawać, że Mariusz i Kasia są ofiarami intrygi Asi, do której dołączył Paweł. Ale te „ofiary” miały też i swoją historię.
Kasia była z Pawłem od trzech lat, a zdradzała go od ponad roku, właściwie kiedy tylko nadarzyła się okazja. Podobała się facetom – była niska, ale miała zgrabne nogi, a przede wszystkim ogromne piersi. Paweł już ją nudził, była z nim dla wygody, przyzwyczajenia. No i dla jego wielkiego penisa. Przez to, że niewiele już czuła do swojego chłopaka, nazywała w myślach jego fiuta wibratorem, którym masturbowała się kiedy tylko miała ochotę. Potrzebowała jednak większych wrażeń.
Od dawna niewinnie flirtowała z Mariuszem. Kiedyś po jednej imprezie nawet się pocałowali. Po tym każde udawało, że nic się nie stało, że to wina alkoholu. Flirt nie wynikał z tego, że coś do niego czuła. Po prostu, z racji tego że chłopaki się przyjaźnili (o ile tak to można było jeszcze nazwać), Mariusz był pod ręką, a brzydki nie był.
Mariusz był szczęśliwy z Asią, ale lubił seks i lubił kobiety. Jak to facetom łatwo jest oddzielić kwestie uczuciowe od zwykłej żądzy. Ciężko było obojętnie patrzeć na Kasię, szczególnie jak uwypuklała swój dekolt.
Tego dnia nad jeziorem Kasia widziała jak ją pożerał wzrokiem. Nic dziwnego, jej piersi były stworzone do bikini. Widziała też, jak wzrok Asi ciągle zatrzymywał się na penisie Pawła, szczególnie jak ten wychodził z jeziora. „O ty suko, ja też sobie popatrzę, a nawet więcej”.
– Kurczę muszę podejść do samochodu po leżak. Mariusz, pomożesz mi? – powiedziała Kasia, kiedy akurat Paweł oddalał się od brzegu.
– Tak jasne, zaraz będziemy kochanie – Mariusz zwrócił się do Asi, która zdawkowo odpowiedziała „spoko”.
Jej wzrok i myśli skupione były na kimś zupełnie innym.
Samochód stał w odosobnieniu w lesie jakieś pięć minut spacerem od miejsca, w którym wypoczywali. Kasia szła w samym bikini, jej piersi podskakiwały wraz z kolejnymi krokami, co nie umknęło uwadze Mariusza. Prowadzili niezobowiązujący small-talk o jeziorze i pogodzie, aż doszli do samochodu. Kasia otworzyła klapę bagażniku, po czym usiadła na jego brzegu naprzeciwko Mariusza. Jak gdyby nigdy nic, patrząc mu prosto w oczy, odchyliła bikini i wypuściła piersi na zewnątrz.
– Podobają ci się? – spytała.
– Co ty robisz? – Mariusz powiedział oszołomiony, nie mogąc uwierzyć, co się właściwie dzieje – Jasne, są wspaniałe – odpowiedział odzyskując rezon.
– No to na co czekasz? Przytul się do nich.
Mariusz nie wiedział co robić, ale nie oszukujmy się. Żądza wygrała, a jego rozterki moralne trwały kilka sekund. Nie mogło być inaczej, kiedy piękna kobieta obnaża przed nim biust i mówi, żeby się do niego przytulił. Podszedł bardziej zdecydowanym krokiem do Kasi, objął ją w pasie siadając koło niej na rampie bagażnika i wtulił się twarzą między piersi. Było idealnie, były takie ogromne. Zaczął je ugniatać rękami, kręcić językiem kółka wokół sutków, ssąc je i na zmianę przygryzając. Kasia wydawała z siebie ciche jęki i zatopiła dłonie w jego włosach. Nie sądziła, że pójdzie tak łatwo. Nie chciała pozwolić Mariuszowi na za dużo, ale chciała jakąś pamiątkę z tego.
– Pokaż mi swojego penisa – powiedziała nagle do Mariusza. Ten wstał i bezceremonialnie ściągnął spodenki i majtki. Penis, już sztywny, wręcz wystrzelił i prężył się przed Kasią. Był całkiem spory. Nie taki wielki jak Pawła, ale większy niż u pozostałych facetów z którymi bzykała się przez ostatni rok.
– Chcesz go zaparkować między moimi cyckami? – Mariusz był w stanie jedynie kiwnąć głową. W tym momencie zrobiły z nią absolutnie wszystko.
Kasia splunęła prosto na rowek między piersiami, po czym kucnęła. Mariusz przysunął się do niej i wsunął penisa wprost między piersi. Ślina ułatwiła poruszanie. Kasia ujęła penisa piersiami, ścisnęła je i zaczęła przesuwać energicznie w górę i w dół.
– Ooo Kasiu, tak, zawsze o tym marzyłem – zaczął Mariusz, który równie energicznie pchał penisa w górę i w dół biustu dziewczyny jego przyjaciela.
– Zaraz dojdę – wysapał po chwili, będąc coraz bliższym orgazmu.
– No to strzelaj żołnierzu – odpowiedziała Kasia, po czym jej szyję, piersi i brzuch ozdobiła fontanna spermy.
Najwięcej wyciekło w rowek między piersiami. Mariusz zdyszany wycofał penisa i zaczął się ubierać.
– Wyjmij telefon i zrób parę zdjęć pamiątkowych. – zachęciła go Kasia, która wzięła ściekającą spermę do dłoni i zaczęła ją zlizywać wpatrując się wprost w obiektyw telefonu. – Mmm, smaczna – powiedziała.
Każdy z czwórki był na swój sposób zboczony. Kasia miała fetysz jedzenia spermy.
Po całej zabawie wrócili na swoje miejsce. Kiedy zbliżali się do miejsca wypoczynku Mariuszowi wydawało się, że Asia szybko zakrywa piersi, jakby wypadły je z bikini. Miał delikatne wyrzuty sumienia, w końcu miał taką piękną dziewczynę. Z drugiej strony nigdy nie zaliczył „Hiszpana” pomiędzy tak dorodnymi piersiami, jak te Kasi.
Impreza trwała w najlepsze, to już wiecie. Mariusz i Kasia nie byli jednak nieporadnymi bohaterami, na oczach których ich partnerzy się puszczali. Cóż, Mariusz może i był, ale Kasia była bardziej czujna.
Ubrała się w zwiewną sukienkę z dość grzecznym dekoltem. Do całego wystroju dorzuciła pończochy. „Nic tak nie podnieca facetów, jak zgrabne nogi w pończochach”.
Może i była pogrążona w rozmowie ze znajomymi, ale była też podejrzliwa wobec Asi już od czasu wizyty nad jeziorem i starała się jej nie spuszczać z oczu. Tak było i w tym momencie, kiedy kątem oka zobaczyła w oddali, we wnętrzu domu, jak Asia zaciąga Pawła do garażu… trzymając go za krocze! Cóż, skoro tak, to ona też miała prawo się zabawić. Ciężko jej było obwiniać Pawła, skoro sama się puszczała, ale tej suce Asi nie daruje, że się dobiera do jej faceta (tak, wiedziała że jest hipokrytką).
Podeszła do Mariusza, który akurat skończył rozmawiać z dawnymi znajomymi z liceum i wyszeptała mu na ucho:
– Moja cipka czeka na ciebie na górze. Jest mokra, więc pospiesz się żeby nie wyschła.
Po czym udała się do pokoju Pawła. Wchodząc do niego naszła ją myśl: „W sumie byłoby ciekawie, jakby Paweł nagle wszedł i zobaczył mnie z Mariuszem. Ale pewnie teraz jest zajęty zagłębianiem penisa w piździe tej suki”.
Praktycznie zaraz za nią do pokoju wpadł Mariusz i zamknął drzwi. Był napalony do granic możliwości. Rzucił się na nią i zaczął całować w usta, szyję, całe ciało.
– Muszę cię mieć Kasiu – rzucił między kolejnymi pocałunkami.
– Pocałuj teraz coś innego – przerwała mu, po czym zsunęła z siebie sukienkę i bieliznę.
Położyła się na plecach na łóżku, rozchyliła nogi dalej odziane w pończochy, położyła rękę na swojej cipce i krótko rzuciła w stronę Mariusz:
– Liż mnie!
Mariusz posłusznie wykonał polecenie. Trzymając Kasię za uda zagłębiał się językiem w jej cipkę skupiając się co chwila na wzgórku, na zmianą liżąc, całując i ssąc guziczek.
Kasi było dobrze. Dokładnie tego jej było trzeba po całym dniu. Paweł już nie lizał jej tak często. Być może to był jeden z powodów, dla których szukała zaspokojenia ustami innych facetów.
– Pokaż teraz swój sprzęt – powiedziała do Mariusza.
Ten odkleił się od mokrej cipki, wyprostował się, a Kasia ujęła jego fiuta pomiędzy stopy i zaczęła go masturbować. Dawno temu w jednej z rozmów wyszło, że Mariusz ma fetysz stóp. Kasia wreszcie mogła wykorzystać tę wiedzę.
– Mhm, tak Kasiu, idealnie. Masz piękne nóżki.
– Yhm i te nóżki będą dzisiaj wysoko fruwać jak mnie będziesz pieprzył. Wkładaj go, wypełnij mnie całą! – zażądała.
Paweł przysunął się bliżej, ułożył zgrabne nogi Kasi na ramionach i bez trudu zagłębił penisa w jej cipce.
– Uuuu, ale jesteś gorąca w środku – jęknął, po czym stopniowo zaczął przyspieszać ruchy.
Przesunął wzrok ze swojego przyrodzenia na piersi Kasi. Był to jeden z najpiękniejszych widoków jego życia – obserwował jak ogromne dojki Kasi podskakują w rytm kolejnych sztychów penisem. „Boże wygląda jak Alexandra Daddario, kropka w kropkę” – pomyślał zadowolony.
Kasia w tym momencie przesunęła nogę z ramienia Mariusza i włożyła mu stopę do buzi.
– Teraz poliż mi stópki, wiem, że to lubisz.
To było prawdą, Mariusz nie wyciągając kutasa z cipki skoncentrował się na lizaniu i ssaniu jej palców u stóp. Nawet przez materiał pończoch wrażenie było fantastyczne.
Po chwili odsunął jej nogi na boki, pochylił się, złapał ją dłońmi za wielkie piersi, ścisnął je i przyspieszył posuwanie dziewczyny swojego przyjaciela.
– O taaak, pieprz mnie. Ta twoja dziwka nie ma takich cycuszków, jak ja, co? – jęknęła wyzywająco Kasia. – Pieprz mnie, pieprz mnie szybciej, rżnij!
Kasia chciała jeszcze, uwielbiała to uczucie zdrady i niepewność, czy ktoś ich nie nakryje.
Pawłowi też było dobrze. Przyjął teraz swoją ulubioną pozycję – złapał Kasię za uda, uniósł lekko jej dupę do góry i zaczął ją posuwać najszybciej i najgłębiej jak potrafił.
– O kurwaaa o tak, właśnie ta-a-a-k – Kasia czuła, że jest blisko. Wiedziała, że Mariuszowi też niewiele brakuje, ale musiała to szybko przerwać. – O taaak. Spuść się na moje stopy, chce wylizać twoją spermę! – powiedziała.
– Ugh uggh, aaaa – Mariusz czując zbliżające się spełnienie szybko wykonał polecenie.
Wyjął penisa, złapał Kasię za złączone stopy i zaczął spuszczać się na nie pozostawiając piękne białe ślady na ciemnych rajstopach.
– Ahh, ale to było zajebiste – tyle Mariusz był w stanie powiedzieć, po czym zasapany opadł na łóżko obok Kasi.
To, co zobaczył następnie, wprawiło go w osłupienie. Kasia była tak wygimnastykowana, że potrafiła przysunąć swoje stopy do ust i zlizywać z nich spermę.
– Wow, ale z ciebie kotka. Ciekawe jak jeszcze potrafisz poszaleć – powiedział z podziwem.
– Może będziesz miał jeszcze okazję zobaczyć, masz pyszną spermę – odpowiedziała. Gdy Mariusz zaczął się ubierać, Kasia zatrzymała go – Chwila, nie zapomniałeś o czymś?
– O czym? – odpowiedział zdziwiony.
– O mnie. Skoro twój kutas już sflaczał, to zabieraj się za lizanie cipki, aż dojdę – rozkazała.
Paweł nie miał już ochoty na dalszą zabawę, ale w całej tej sytuacji przecież wypadałoby, żeby się odwdzięczył. Z drugiej strony wiedział, że musi się spieszyć. Każda minuta ich nieobecności może wzbudzać podejrzenia.
Znowu znalazł się między nogami Kasi, tym razem pomógł sobie palcami. Najpierw dwoma, potem trzeba. Językiem skupił się tylko na wzgórku łonowym.
– Taak, taak, właśnie tak, znasz się na tym, Aśka musi mieć z ciebie sporo pociechy. Dobrze, że się w końcu tobą podzieliła. Ahh, aa jeszcze trochę! – Mariusz nie przerywał pieszczot – Aa, aaa, aaaaaaa! – w końcu szczytowała.
Kiedy dochodziła do siebie po orgazmie, doszło do niej dopiero, jak bardzo ryzykowali.
– Dobra, ubieraj się i spierdalaj stąd szybko. Ja zaraz się ogarnę i zejdę na dół. Muszę się po tym wszystkim napić – dodała zasapana.
Reszta tej historii znacie. Mariusz odprężony skupił się na piciu i dobrej zabawie. W pewnym momencie zaczął szukać swojej dziewczyny, znalazł ją pod pokojem Pawła, gdzie niedługo wcześniej tak mu się poszczęściło. Wyglądała podejrzanie, z rumieńcami na twarzy i przyspieszonym oddechem. Ale kto by się tym przejmował skoro szybko zaprowadziła go do jakiejś ciemnej garderoby i wzięła z połykiem. W sumie idealnie, po tych harcach z Kasią nie miał siły, aby zadowolić kolejny raz Asię. Co za dzień! Dwie zajebiste dupeczki zajęły się jego kutasem i to po parę razy. Chociaż dopiero teraz do niego doszło, że Kasia obsłużyła go piersiami i stopami, ale nie wzięła jego kutasa do buzi. „Hmm, w takim trzeba to będzie naprawić w przyszłości”.
Perspektywa Kasi wyglądała podobnie. Zadowolona i zaspokojona skupiła się na dobrej zabawie. Być może za dobrej, bo bardzo szybko było pijana. Cóż, nie miała najmocniejszej głowy. Resztę wydarzeń pamięta jak przez mgłę. Paweł zaniósł ją do łózka i chyba towarzyszyła mu Asia. Czy jej się przywidziało, czy ona klęknęła przed nim i zaczęła mu robić loda? Nic nie pamiętała, reszta to tylko jakaś kakofonia krzyków i jęków.
Adwokat_Diabla
Jak Ci się podobało?