Historia C (III)
24 lutego 2026
Historia A
22 min
Poniższy tekst znajduje się w poczekalni!
– O cześć, dawno się nie widzieliśmy – przywitał się Mariusz, trochę zaskoczony widokiem Pawła, stojącego pod szatnią w sądzie.
– No hej, cześć… co tam? – odpowiedział automatycznie Paweł. Nie trudno się domyślić, że widok Mariusza wprawił go w pewien stan zakłopotania.
– A wiesz, jak to jest, pędzę – rzucił zdawkowo. – Właśnie zamknąłem jedną ugodę po roku negocjacji, zaraz zamykam drugą i wracam do kancelarii działać dalej – przez „działać” miał na myśli swoje ręce trzymające głowę Roksany, gdy będzie jej wpychał kutasa coraz głębiej do gardła. Ah, ależ mu tego trzeba było! – A co tam u ciebie, jak idzie? – zapytał kurtuazyjnie, przywołując jednocześnie swoje myśli do porządku.
– Dobrze, dobrze. Za pół godziny mam rozprawę. Wiesz, nowy klient – pochwalił się Paweł z nieukrywanym zadowoleniem.
Za każdym razem, gdy ktoś powierzał mu sprawę, wmawiał sobie, że to jest ten moment, kiedy się odbije, a kolejni klienci zaczną spadać lawinowo.
– Aaa, nowy klient… klient. To dobrze dla ciebie, dobrze, gratuluje! – odparł Mariusz, akcentując słowo „klient” z wyczuwalną drwiną w głosie.
Fakt, że był lata świetlne przed nim, jeżeli chodzi o postęp kariery, napawał go satysfakcją. Być może nie tak powinien traktować swojego wieloletniego „przyjaciela”, trudno jednak nie wykazać samczej wyższości wobec gościa, który wiele lat temu pieprzył jego przyszłą żonę.
„Ty protekcjonalny chuju. Ciekawe, czy dalej miałbyś ten uśmieszek na gębie, gdybyś wiedział, jak twoja żonka ostatnio tańczyła na moim kutasie. O, albo może od razu pokażę ci filmik, na którym moja sperma ścieka jej z twarzy prosto na cycki?” – pomyślał w tym samym momencie Paweł, słysząc lekceważący głos swojego, byłego już chyba, przyjaciela. Zamiast tego powiedział jednak:
– Tak, coś tam działam. A ty jak zwykle zabiegany?
– A nawet mi nie mów. Ciągle dużo pracy, a pojutrze mam jeszcze rozprawę wyjazdową na drugim końcu kraju! Muszę przez to nocować w hotelu, inaczej tego nie ogarnę – odpowiedział zirytowany. – Asia też ma urwanie głowy w pracy. Młodego musieliśmy wywieźć na kilka dni do dziadków, inaczej byśmy się nie zorganizowali – kontynuował. – Dobra, lecę, bo zaraz będą wywoływać moją sprawę, trzymaj się! – rzucił Mariusz na odchodne.
– Powodzenia – odpowiedział Paweł do oddalającego się w głąb korytarza Mariusza.
Jego myśli były już jednak w innym miejscu: „Nocowanie w hotelu? Młody u dziadków? Pusty dom? Aśka nic się nie chwaliła”. Od dobrych kilku dni nie miał z nią zresztą kontaktu. Faktycznie Asia będąc u niego, między kolejnymi orgazmami wspominała, że ma jakieś ważne zamknięcie kwartału i musi się skupić na pracy. To, co powiedział mu Mariusz, było jednak istotną informacją, której nie mógł zostawić bez reakcji. Natychmiast wysłał do swojej kochanki wiadomość na Telegramie:
„Pusta chata? Nic się nie chwaliłaś…”.
Odpowiedź przyszła już po kilku sekundach:
„To miała być niespodzianka. Tak, w środę wieczorem przyjeżdżasz do mnie do domu. Będziemy musieli nadrobić te ostatnie dni. Lepiej nie miej wtedy nic ważnego. Udało mi się uwinąć z pracą i już rozpisałam na czwartek urlop…”.
Po chwili nadeszła kolejna:
„Jak myślisz, ile razy mnie zerżniesz w ciągu jednego dnia?”.
Po zobaczeniu tej wiadomości kutas Pawła zaczął twardnieć w zastraszającym tempie powodując, wybrzuszenie w spodniach garnituru. Cała noc i cały dzień? Tyle możliwości! Z zamyślenia wybił go dopiero czyjś głos:
– Pan mecenas Marecki? Dzień dobry to ja, Mieczysław Tekieli, rozmawialiśmy przez telefon.
- A tak, dzień dobry panie Mieczysławie. Chodźmy zatem pod salę rozpraw, tam porozmawiamy – odpowiedział Paweł, zawiedziony, że musi się skupić na robocie, a nie na tym, jak będzie obrabiał żonę swojego byłego przyjaciela w jego własnym domu.
W środę późnym wieczorem Paweł zaparkował samochód pod jednym z kilkunastu identycznych domków na strzeżonym osiedlu podmiejskiej sypialni. Wychodząc z auta, zabrał ze sobą torbę z ubraniami na zmianę i reklamówkę z winem, szampanem i małym zawiniątkiem w środku. Było już ciemno. Miał nadzieję, że nikt nie zauważy, jak obcy facet wchodzi do domu z weekendową torbą przewieszoną przez ramię.
Był nieprawdopodobnie wręcz napalony. Perspektywa tak długiego czasu sam na sam z Asią oraz kilkudniowa wstrzemięźliwość powodowały, że jego kutas był bliski eksplozji. Do tego, im bliżej środy, tym Asia regularnie wysyłała mu zdjęcia lub filmiki, na których się masturbowała. „Przecież ja ją rozniosę jeszcze w drzwiach!” – pomyślał.
Nie minął się za bardzo z prawdą. Zapukał do drzwi, które prawie natychmiast otworzyła Asia. Ubrana była w pończochy, krótką spódniczkę i luźną bluzkę z dużym dekoltem. Wszystko w czarnym kolorze. Po stwardniałych sutkach widać było, że nie miała na sobie biustonosza. Paweł mógłby postawić duże pieniądze na to, że majtek też nie miała na sobie.
Jak tylko drzwi się zamknęły, Paweł bezceremonialnie obrócił Asię do siebie plecami i pchnął ją na ścianę. Następnie zdecydowanym ruchem wsunął nogę między jej nogi i rozchylił je. Podciągnął spódniczkę do góry, kucnął i zagłębił głowę między jej pośladkami, łapczywie całując i liżąc obie dziurki. Miał rację, żadnych majtek nie było.
Asia nie spodziewała się po Pawle niczego innego, niż ruszenia na nią jak dzikie zwierzę. Ich „relacja” trwała już kilka miesięcy i nadal wszystko działo się między nimi bardzo intensywnie. Czyżby to poczucie zdrady ich tak oboje napędzało? Być może również to, że każdy w tej relacji odnalazł to, czego szukał. Paweł dostał śliczną, krągłą kobietę, którą mógł traktować jak przedmiot i która była gotowa na wszystko. Asia zaś w tym upodleniu odnajdywała jakąś perwersyjną przyjemność. Stanowiło to jej alter ego dla obrazu idealnej matki i żony. Zadziwiające było jednak to, że coraz częściej w ich zabawach obok egoizmu pojawiała się troska o partnera, jak gdyby wdzięczność za wzajemną postawę.
Język Pawła wyczyniał cuda w obu dziurkach, jakby chciał się upewnić, że jego knaga nie napotka najmniejszego nawet oporu. Obawy były całkiem niepotrzebne. Asia była mokra na długo wcześniej, zanim przyjechał. Na myśl o tym, co ją czeka w ciągu najbliższej doby, już kilka razy intensywnie pieściła swoją cipkę.
Paweł wstał, wydobył ze spodni swojego olbrzyma i bez ostrzeżenia włożył go Asi do pochwy. Poza krótkim i cichym „Ohhh tak” ze strony dziewczyny nie odezwali się do siebie ani jednym słowem. Jej kochanek był delikatny tylko przez kilka pierwszych pchnięć. Czując buzujące wręcz podniecenie, przycisnął Asię do ściany jeszcze mocniej i zaczął ją intensywnie posuwać. Ręce powędrowały pod bluzkę i zacisnęły się na piersiach. Ależ ona miała twarde sutki!
Asia, czując coraz szybsze pchnięcia oraz przyspieszający oddech na karku wiedziała, że Paweł jest blisko. Było jej dobrze, ale nie mogła mu pozwolić dojść tak szybko. Są w końcu w jej domu, a zatem na jej zasadach. Nie będzie przecież dla tych paru sekund uniesienia czekać, aż jego sflaczała knaga odzyska rezon. To jeszcze nie czas na zalanie jej spermą.
Udało jej się oswobodzić z uścisku partnera i wypchnęła z siebie kutasa, bez słowa poruszając się w kierunku kanapy w salonie.
– Co ty kurwa robisz? Bierz tego kutasa, niewiele mi brakuje – rzucił za nią zaskoczony i nieco zirytowany Paweł.
– O nie kochany, nie ma tak łatwo. Nie dzisiaj i nie u mnie w domu – odpowiedziała Asia. Dzisiaj wybrała inny sposób zadowolenia. Zamiast oddawać się bez reszty swojemu kochankowi, zadba o siebie. Postanowiła, że pobije swój osobisty rekord w orgazmach. – Połóż się na kanapie! – zażądała.
Paweł niechętnie, ale spełnił jej prośbę. „No dobrze, niech mnie poujeżdża, chętnie popatrzę na te skaczące olbrzymy” – pomyślał.
Jakież było jego zaskoczenie, gdy Asia zamiast na jego kutasie, usiadła mu cipką na twarzy.
– Liż ją, aż dojdę! – rozkazała. – Może wtedy dostaniesz nagrodę – dodała, po czym, dla odmiany, to ona zaczęła ujeżdżać jego twarz z szaleńczą prędkością.
Była tak mokra i tak napalona, że było jej wszystko jedno, czy jeździ cipką po jego języku, nosie, czy całej twarzy. Właściwie w tym momencie masturbowała się całą jego głową. Złapała Pawła za włosy, przyspieszając ruchy jeszcze bardziej. Po kilku minutach odchyliła się od tyłu, wykrzykując:
– Ahh tak, jeszcze, jeszcze, tak, tak, taaaaaaak! – pierwszy orgazm dzisiejszego dnia zaliczony, a tu nadal miała do dyspozycji sterczącego kutasa, gotowego, by w każdej chwili eksplodować.
Chwilowo zaspokojona zeszła z buzi Pawła, ociekającej od jej soków. Pocałowała go namiętnie, przy okazji przypominając sobie, jak smakuje jej cipka.
– Dziękuję, spisałeś się. Teraz nagroda – powiedziała, po czym klękła przed jego kutasem.
Złapała go do ręki i zaczęła masować. Jej usta powędrowały niżej. Zaczęła od lizania jego moszny, następnie na zmianę ssąc każde z jego jaj. Ponownie czuła smak swoich soków. W ciągu tych ostatnich miesięcy nauczyła się, że Paweł uwielbia pieszczenie swoich jaj. W dalszym ciągu masowała ręką jego przyrodzenie. Wiedziała jednak, że nie może przesadzić, gdyż zamiast wystrzelić w jej cipce, ubrudziłby jej rękę.
Po chwili zamienili się miejscami. Asia położyła się na plecach i oparła nogi na ramionach Pawła, który z zapałem wszedł w nią, będąc skupionym wyłącznie na tym, aby dojść jak najszybciej. Asia odruchowo, przyzwyczajona do wspólnych zabaw z Mariuszem w tej pozycji, przyłożyła palce stóp do twarzy Pawła. Jej mąż uwielbiał kobiece stopy, a ona sama odkryła w ten sposób u siebie nową strefę erogenną. Paweł nie przestając posuwać żony swojego przyjaciela, zaczął na zmianę lizać i ssać jej palce u stóp.
Po tym, jak doszła, Asia chwilowo nie miała ochoty na dalsze zabawy. Stymulowanie jednak jej stóp, w połączeniu z wielkim, nabrzmiałym i napalonym kutasem rozpychającym jej cipkę, spowodowały, że znów było jej dobrze. Paweł z powrotem oparł jej nogi na swoich ramionach, pochylił się i przyspieszył ruchy, jednocześnie ugniatając jej piersi. Asia z każdą sekundą czuła coraz większe gorąco w jej łonie, ogień ponownie tego dnia został rozpalony. W końcu doszła, już drugi raz dzisiaj, w akompaniamencie jęków, zginając w uniesieniu palce u stóp i będąc zalewana nasieniem Pawła, którego po kilku dniach abstynencji było niewyobrażalnie dużo.
Po wszystkim oboje wyczerpani padli na kanapę. Myśli Asi powędrowały do jej męża, który uwielbiał pozycję misjonarską z nogami wysoko uniesionymi do góry. Zastanawiała się, co on robi w momencie, gdy z jej cipki wyciekają właśnie ogromne ilości spermy prosto na kanapę, na której on codziennie po pracy odpoczywał, oglądając mecze tenisa.
Mariusz może i przejąłby się łatką rogacza we własnym domu, gdyby nie fakt, że w tym momencie też nie próżnował i przekonywał swoją kochankę Roksanę do spenetrowania jej odbytu. Cóż, ze względu na „skomplikowany stan sprawy” musiał zabrać w delegację swoją asystentkę, aby pomogła mu „analizować akta sprawy”. Na razie spisywała się znakomicie, robiąc mu dobrze jeszcze w pociągowej toalecie.
Po chwili odpoczynku Paweł wstał z kanapy, odkorował wino i resztę wieczoru spędził ze swoją kochanką na rozmowie, jedynie z małą przerwą na seks oralny w pozycji 6 na 9 (gdzie Asia doszła po raz trzeci). Jeszcze przed snem wpadli na pomysł, aby pieprzyć się w garażu na tylnej kanapie jej samochodu. Asia doszła wtedy po razy czwarty, w momencie, gdy ujeżdżała Pawła, a ten oblewał jej piersi szampanem, zlizując go z jej sutków.
W końcu zasnęli w sypialni wtuleni w siebie niczym para wdzięcznych kochanków. Asia wiedziała, że to wszystko jest bardzo ryzykowne: obcy facet w ich małżeńskiej pościeli, kanapa poplamiona strużkami spermy, siedzenia w samochodzie ociekające seksem. Nie trzeba było być spostrzegawczym, żeby dojść do tego, co się działo w tym domu. Asia miała to jednak w dupie. Było jej tak dobrze, że nie mogła nawet zasnąć. Cztery orgazmy jednego wieczoru, czegoś takiego nigdy wcześniej nie poczuła. Rekord pobity. Popatrzyła na śpiącego obok Pawła. Było jej wciąż mało. Znowu wróciła myślami do jego młodszego brata, Olka, który kiedyś podglądał ich w czasie seksu. Ponownie rozpalała ją wizja trójkąta z braćmi. „Pieczenie barana”, jak to ujął Paweł. Ręka automatycznie powędrowała jej na cipkę, ugniatając guziczek na samą myśl o przyjmowaniu dwóch kutasów naraz. Po chwili pieszczenia się ponownie popatrzyła w stronę Pawła. Jak on może spać, kiedy ona dalej potrzebuje zaspokojenia!. Wsunęła głowę pod pościel i znalazła się przed spoczywającym kutasem swojego kochanka. Oblizała go parę razy, po czym włożyła go sobie do ust. Z każdym posunięciem czuła, jak penis zaczyna twardnieć.
Paweł obudził się i popatrzył na nią, wydając z siebie pomruk zadowolenia.
– Mało ci? – zapytał, aczkolwiek trudno uznać, aby był zdziwiony zachowaniem kochanki.
– Mhmm – odpowiedziała Asia, nie wyciągając kutasa z ust. Po chwili ssania dodała: – Masz ochotę na kąpiel?
Paweł nie miał nic przeciwko. Wstał z łóżka i udał się jeszcze na chwilę do salonu po pakunek, który ze sobą przywiózł. Położył go tak, aby był pod ręką w czasie kąpieli. Gdy wanna była już odpowiednio zapełniona, wszedł pierwszy i wyłożył się wygodnie. Zaraz za nim weszła również całkiem naga Asia i oparła się o kochanka, plecami wyczuwając w odcinku krzyżowym wielką kłodę napierającą na nią.
Paweł bez namysłu zaczął pieścić jej piersi i całować po szyi i uszach. Asia sięgnęła za plecy po jego kutasa i odwzajemniała pieszczoty. Było im cudownie, a ona była gotowa na dalsze wrażenia. Podniosła tyłek do góry i zaczęła nakierowywać swój odbyt na penisa Pawła. Mimo jego wielkości, była już tak rozciągnięta, że wszedł bez oporu.
– Ohh tak. Tak mi dobrze, zerżnij mi dupę przed snem – powiedziała rozmarzonym głosem Asia.
– Mhm, sięgnij po tę paczuszkę obok i wyjmij ze środka swój prezent – odpowiedział Paweł.
Asia była lekko zaskoczona prośbą, ale zrobiła to, co powiedział. Z paczki wyjęła przedmiot, który w pierwszej chwili wprawił ją w osłupienie. W paczce znajdował się czarny, silikonowy, sztuczny penis, wielkością bardzo zbliżony do sprzętu Pawła.
– Co to jest? – zapytała zaskoczona.
– Podoba ci się? To mój prezent dla ciebie. Wiem, że ci zawsze mało, być może to pomoże cię w końcu zaspokoić.
– No proszę, jaki ty jesteś pomysłowy. Wypróbujmy go zatem – nie przestając poruszać się tyłkiem w górę i w dół na kutasie Pawła, chwyciła pewnym ruchem sztucznego penisa i zaczęła nim pocierać cipkę. Po chwili pieszczot odchyliła się do tyłu i wsunęła silikonową knagę do środka.
– Ojj taaak – jęknęła w zachwycie połączonym z zaskoczeniem. A więc to tak wygląda rżnięcie przez dwa penisy naraz. Jeżeli tak dobrze było jej ze sztucznym, to ciekawe, ile lepiej byłoby z prawdziwym?
Paweł przejął inicjatywę. Przyspieszył ruchy penisem w odbycie, po czym wziął do ręki nasadę tego sztucznego i zaczął nim mocniej penetrować cipkę swojej partnerki.
– Dobrze ci suszko? Lubisz być rżnięta przed dwa kutasy? – wysapał Paweł, przyspieszając ruchy.
– Tak, tak, mocniej, czuje, jak oba uderzają o siebie wewnątrz mnie!
Przez dłuższą chwilę słychać było jedynie coraz głośniejsze jęki Asia i plusk chlapiącej wszędzie wody. W końcu Asia doszła, po raz piąty:
– O Jezu, tak tak taaaaaaaaak!
Tego rekordu już chyba nie pobije. Najważniejsze dla niej było jednak to, jakie to wspaniałe uczucie mieć dwa kutasy w sobie. Teraz już była zdecydowana – chce to zrobić z dwoma facetami naraz.
Zeszła z kutasa Pawła, obróciła się w wannie na brzuch i łapczywie zaczęła ssać jego niezaspokojonego potwora.
– Z dupy do buzi, tak jak lubisz mój ogierze? – zapytała zaczepnie w przerwach pomiędzy ssaniem i lizaniem wielkiej knagi.
– Mhm, jesteś niesamowita – zdołał odpowiedzieć. Asia znowu wyjęła kutasa z buzi, nie pozwalając mu jeszcze dojść.
– Z samego rana masz zadzwonić do Olka i ma tu przyjechać. Chcę was obu, rozumiesz? – Jej nieznoszący sprzeciwu ton nie pozostawił zdziwionemu Pawłowi wyboru.
– Okej, okej, ale ty jesteś niewyżyta. Wiesz tylko, na co się piszesz?
– Tak, na całkowite skurwienie się. Będziecie mnie traktować jak najtańszą dziwkę zgarniętą prosto z ulicy, rozumiesz?
– Z miłą chęcią – odparł, dodając po chwili: – Dobra, zadzwonię, ale teraz zajmij się mną.
Asia zadowolona, że osiągnęła, co chciała, wsadziła znowu kutasa do buzi i przyspieszyła ssanie. Jej kochankowi faktycznie nie potrzeba było wiele. Doszedł w jej ustach, a Asia połknęła cały ładunek ku zadowoleniu swojego kochanka.
Wyczerpani po zabawach w wannie zasnęli spokojnym snem, przytuleni do siebie. Demon Asi był zaspokojony, przynajmniej na chwilę.
Mariusz miał wrócić do domu dopiero późnym popołudniem. Asia z Pawłem mogli więc spokojnie wyspać się po całonocnych harcach, wziąć prysznic i zjeść wspólnie śniadanie.
– Nie zmieniłaś zdania? – zapytał spokojnie Paweł.
– Nie, wiem, że tego chcę – odpowiedziała bez namysłu. – A ty? Masz jakieś opory? W końcu to twój brat.
– Przecież nic z nim nie będę robił poza tym, że zajmiemy się wspólnie tobą – odparł, po czym dodał: – Muszę troszkę o niego zadbać. Jest jeszcze większą niedorajdą niż ja. Nie ma przez to wiele okazji w życiu do ruchania. Potraktuję to zatem, jako ćwiczenie na budowanie jego pewności siebie – rzucił z uśmiechem.
– Bardzo śmieszne. Bardziej mnie interesuje, czy on będzie umiał zająć się kobietą… przepraszam, tanią dziwką.
– Kotku, ledwo ja jestem w stanie cię zaspokoić, ale myślę, że będziesz zadowolona. Widziałem jego kutasa i nie będziesz zawiedziona, jeżeli o to ci chodziło.
– W porządku, o której będzie? – zapytała po chwili przerwy.
– Napisał mi właśnie, że już jedzie.
Po kilkunastu minutach usłyszeli dźwięk samochodu poruszającego się po wewnętrznej drodze.
– Okej, to on – powiedział Paweł.
– No dobrze, w takim razie nakreślmy mu odpowiednio scenariusz – powiedziała Asia, wstając z kanapy. – Stań na środku salonu i wyciągnij tego kochanego potwora – rozkazała Pawłowi, po czym zrzuciła z siebie szlafrok.
Nic pod nim nie miała. Uklękła przed Pawłem i zaczęła pieścić ustami jego penisa, trzymając go jednocześnie za jaja.
Olek wszedł ostrożnie do domu i zatrzasnął za sobą drzwi. Ściągnął buty i udał się do salonu. Zobaczył tam brata z zamkniętymi oczami i rękami splecionymi za głową. Poniżej żonę Mariusza – dławiącą się kutasem Pawła, z rękami zaciśniętymi na jego pośladkach.
Asia wyczuła obecność Olka. Wypuściła penisa z ust, po czym zwróciła się do gościa:
– Zapraszam!
Wskazała ręką miejsce zaraz obok jego brata. Olek nieśmiało podszedł i stanął we wskazanym miejscu, z kroczem na wysokości oczu dziewczyny.
– Na co czekasz? Pokaż go, musimy się przywitać! – Ponaglała.
Olek był trochę zmieszany całą sytuacją, ale chuć wygrała. Opuścił spodnie, majtki i zaprezentował swojego kutasa – z pewnością nie była to knaga wielkości Pawła, ale nie było też powodów do wstydu.
– Ooo, widzę, że w całej rodzinie Mareckich jest duży potencjał – rzuciła zachęcająco Asia. – No dobrze, muszę się przywitać z naszym nowym gościem – dodała, po czym delikatnie złapała rosnącego z każdą sekundą kutasa Olka i pocałowała go w żołądź.
– Chłopaki, zanim zaczniemy… – przerwała Asia – Nie ma ruchania na dwa baty, rozumiecie?
W nocy, w wannie było jej bardzo przyjemnie czuć się wypełniona w obu dziurkach. Chciała to jednak zostawić na specjalną okazję. W głowie tlił jej się już kolejny i chyba ostateczny plan.
– Ale spokojnie – kontynuowała, widząc wyraz zawodu na twarzach braci. – Dalej będziecie mogli „upiec barana”, jak to mi przedstawił kiedyś Paweł – dodała z uśmiechem.
Asia wzięła po jednym penisie do każdej dłoni i przyciągnęła je do siebie. Rozpoczęła zabawę od delikatnej masturbacji. Jej wewnętrzna kurwa była już gotowa na pełne wrażenia.
– Olek, umiesz traktować kobietę, jak dziwkę? – zapytała wyzywająco, nie przestając walić mu konia.
– T-tak… – odparł niepewnym głosem Olek.
– Nie słyszałam! – rzuciła Asia władczo.
– TAK! – rzucił młodszy z braci w odpowiedzi, napierając jednocześnie na dziewczynę sterczącym kutasem.
Tak, to był sygnał do rozpoczęcia zabawy. Asia bez dalszego namysłu zaczęła energicznie ssać na zmianę każdego kutasa, nie przestając ich masować. Kutas Olka bez problemu mieścił jej się cały w gardle, co ten przyjął z zadowoleniem, wydając z siebie ciche pomruki.
Braciom było tak dobrze, że nadal pozwalali jej kierować sytuacją. Dziewczyna wpadła na pomysł, że spróbuje czegoś nowego. Przybliżyła oba kutasy tak blisko siebie, że prawie stykały się żołędziami. Zaczęła kręcić wokół nich ósemki, po czym spróbowała włożyć je oba naraz do ust. Ku zdziwieniu wszystkich, w tym przede wszystkim jej samej, udało się jej.
– O kurwa, nieźle – zaczął Paweł. – Czekaj, zrobię ci zdjęcie, tak pięknie wygląda twoja buźka z dwoma kutasami w środku – powiedział, po czym sięgnął po telefon.
Miał w nim już niezłą kolekcję podobnych aktów. Asię podniecało nagrywanie, a on miał dzięki temu wiele pamiątek na samotne dni.
– Miałeś rację braciszku, niezła z niej kurwa – dodał Olek, aczkolwiek czuł się dość dziwnie, gdy jego kutas stykał się z penisem brata w buzi dziewczyny.
Asię rozochociły te pochwały i próbowała wcisnąć oba kutasy jeszcze głębiej, jednocześnie pieszcząc je w środku językiem. Fakt, że właśnie zaspokajała obu braci, był niezwykle podniecający.
Paweł chciał więcej. Wyjął przyrodzenie z ust Asi i rzucił do niej twardo:
– Na dywan suko, wypinaj dupę – a następnie zwrócił się do Olka: – No braciszku, teraz sobie poużywasz, jak tylko chcesz.
Asia potulnie uklękła na czworakach na dywanie. Wiedziała, co się teraz wydarzy. Paweł bezceremonialnie ponownie włożył jej penisa do buzi, złapał za włosy i zaczął ją ruchać w usta, czując, jak jej ślina ścieka mu po jajach.
– No, dalej Olek, włóż jej tego kutasa, ona na to czeka – zachęcał brata, przyspieszając ruchy.
– Chwila, najpierw poczuję, jak ona smakuje – odparł młodszy z braci, po czym uklęknął za nią i zaczął lizać jej cipkę.
Asia już w tym momencie płonęła, a to dopiero początek. Czuła się, jak w pozycji 6 na 9 – zaspokajała i była zaspokajana. Sam jednak fakt obecności dwóch samców, znęcających się nad nią, jeszcze bardziej oddziaływał na zmysły.
Po chwili Olek dołączył do akcji i zaczął penetrować cipkę Asi:
– Uuuu, miałeś rację, jej piczka jest gorąca! – pochwalił, po czym zaczął ją coraz energiczniej posuwać. Jego kutas nie był tak długi, jak Pawła, ale był odpowiedniej grubości. Potrafił napotkać opór jej pochwy, co nie było oczywiste po tym, jak regularnie szalał w środku Paweł.
Z początku obaj bracia zaczęli zabawę koślawo, ale szybko znaleźli wspólny rytm. Asia znalazła się między młotem a kowadłem. Kiedy Olek wpychał kutasa w głąb cipki, Paweł wyciągał swojego z buzi i odwrotnie. Im dalej, tym zrobili się bardziej brutalni. Nagle, w tym samym momencie zaczęli wpychać swoje kutasy najgłębiej, jak potrafili. Paweł uwielbiał odgłos dławienia się Asi, gdy jego knaga wędrowała daleko w głąb gardła dziewczyny. Olek z kolei złapał ją mocno za pośladki i zaczął z całej siły wbijać kutasa do końca, uderzając jajami o jej cipkę.
A zatem tak wygląda „pieczenie barana” – pomyślała. Było jej wspaniale. Doszła (który to już raz?), ale nawet nikt tego nie zauważył. Jej odgłosy ekstazy zostały stłumione knagą Pawła.
Bracia po chwili zarządzili zmianę. Asia dla odmiany dławiła się teraz kutasem Olka, który nieporadnie próbował jej włożyć do buzi także i swoje jaja. Paweł zmienił dziurkę i zaczął penetrować jej odbyt. Po serii pchnięć znowu nastąpiła zmiana, którą Paweł skwitował jedynie słowami: „Popatrz teraz, jak królewna z lubością bierze z dupy do buzi”. Faktycznie, nie stawiała żadnego oporu.
Asia czuła się jak ulubiona zabawka, którą dzielili się chłopcy. Nie miała nic do powiedzenia, nie miała na nic wpływu, po prostu była poniewierana tak, aby zaspokoić obu braci. Znowu dostała to, czego chciała. Po chwili zaczęły jej się jednak kotłować w głowie jeszcze inne myśli. Chciała spróbować czegoś jeszcze, dla siebie, w końcu to był jej dom.
Przy kolejnej zamianie ról Asia nagle wstała i zwróciła się do obu:
– Wystarczy, teraz spróbujemy innej zabawy – zaczęła. – Połóżcie się oboje na dywanie, tylko tak blisko, żeby wasze kutasy się stykały. Rozumiecie?
– Co to za pomysł? – Paweł był wyraźnie zdziwiony takim obrotem spraw. Był napalony do granic możliwości. Chciał kontynuować poprzednią zabawę, a myślenie ograniczyć do rozważań, w którym otworze nie wytrzyma i zaleje go spermą.
– Zobaczycie – krótko odpadła.
Bracia spełnili jej życzenie, jakie inne wyjście mieli?
Asia chciała sprawdzić w praktyce kolejną zabawę zaczerpniętą z filmów porno – podwójną penetrację jej cipki. Wgramoliła się na braci, kucnęła przed ich stojącymi masztami i złapała je do jednej ręki. Oba wyślizgiwały się, były całe mokre od jej śliny i soków. Po kilku ruchach w końcu przyłożyła je do cipki i zaczęła nią poruszać, próbując nakierować obie knagi na pochwę. Napierała coraz mocniej, aż w końcu udało jej się i wręcz wybuchła:
- AAA, o kurwaaaa, AAAA! Ahhh, o taaaak! – Asia nabiła się na oba penisy najgłębiej, jak mogła.
To, co poczuła, było nie do opisania. Była wypełniona absolutnie, do granic i bez żadnej możliwości ruchu. A mimo tego wyraźnie wyczuwała oba penisy i to, jak każdy próbuje poruszać się w jej rozepchanej cipce. Czuła ból, jakby ktoś ją rozrywał na pół. Czuła też ekscytację, ale przede wszystkim czuła przyjemność, która wzrastała z każdym delikatnym posunięciem, z każdym delikatnym rozszerzeniem pochwy. Uczucia te było dodatkowo potęgowane świadomością, że właśnie włożyła do swojej cipki dwa penisy naraz. I to nie byle jakie penisy, a dwa bydlaki należące do braci.
– O tak, jeszcze, chcę jeszcze! Macie cudowne kutasy, czuję, jak każdy ich centymetr rozdziera mi pizdę!
Dziewczyna była wdzięczna swoim kochankom. Doceniała to, że w tej trudnej i niewygodnej dla nich pozycji chcieli ją zadowolić i próbowali napierać i poruszać penisami. Przeszło jej też przez myśl, jakie to musi być dziwne dla nich – dwóch braci, których penisy stykają się ze sobą wewnątrz jej cipki i ocierają o siebie.
W tej pozycji wszystko zależało od niej, to ona była panią sytuacji. Zaczęła nabijać się na nich coraz śmielej. Ból z każdym ruchem ustępował coraz większej przyjemności. W dalszym ciągu odczuwała nieprawdopodobne wręcz uczucie wypełnienia i rozpychania w każdym kierunku. Była tak napalona, jak nigdy wcześniej. Jej cipka wręcz ociekała sokami. Dzięki temu mogła coraz śmielej nabijać się na dwa nabrzmiałe kutasy.
– Och tak, och taaak, och taaaak! – czuła, że nadchodzi spełnienie i wręcz bała się tego, tej nadchodzącej eksplozji. Łechtaczka, punkt G, punkt A, szyjka macicy – wszystko świeciło się na czerwono, niczym lampki kontrolne w spadającym samolocie.
– Do-cho-dzę, o taaak, o Boże, dochodzę! Macie obaj we mnie wystrzelić, rozumiecie? – zażądała od swoich kochanków, po czym sama skierowała dłoń na nabrzmiałą cipkę i zaczęła ją intensywnie masować.
– O tak, o tak, jeszcze trochę aaaaa… aaaaaaaahh!
Doszła. W akompaniamencie stękających kochanków pompujących spermę w jej wnętrze. To nie był orgazm. To była jedna wielka eksplozja, która odebrała jej na kilka długich sekund oddech i głos.
Emocje po chwili zaczęły opadać. Wyjęła z siebie oba penisy (dalej nie mogąc uwierzyć, jak to właściwie było możliwe, że się tam zmieściły), po czym runęła bez słowa na plecy, ciężko oddychając. Miała dość. Wreszcie, chyba pierwsza raz w życiu, miała dość seksu. Dobiegła do mety, była całkowicie spełniona. Nie słyszała już żadnego demona. Jej wewnętrzna kurwa dostała to, co chciała. Nie czuła w tym momencie niczego, w głowie nie kłębiły jej się żadne myśli.
Paweł też wiedział, że to koniec. Bez słowa ubrał się, wskazał Olkowi na drzwi, po czym obaj wyszli z domu, zatrzaskując za sobą drzwi.
Asia nie wiedziała, jak długo tak leżała, ale wiedziała, że musi się zacząć ogarniać przed przyjazdem męża. W tym całym zaspokojeniu jej myśli powędrowały właśnie w kierunku Mariusza. Chyba po raz pierwszy w tej całej zabawie z Pawłem poczuła wstyd. Miała przecież w domu świetnego faceta, który potrafił ją zadowolić i wiele razy w życiu to zrobił. Tymczasem pozwalała, aby pieprzyło ją dwóch innych facetów, z czego jeden praktycznie całkowicie obcy.
Najwyższa pora, żeby wprowadzić zmiany do ich relacji małżeńskiej. Zmiany, które pozwolą ją uratować. I Asia, po dzisiejszych wrażeniach, już wiedziała, jak to zrobić.
Adwokat_Diabla
Jak Ci się podobało?