Ilustracja: David Eluwole

Chcę więcej, kochanie (XI część 2)

19 sierpnia 2026

Opowiadanie z serii:
Chcę więcej, kochanie

7 min

Kochani
Właśnie skończyłem trzecią powieść, która już trafiła właśnie do redakcji - stąd tak rzadko publikuję kolejne rozdziały. Dodatkowo pracuję już nad serią 3 tomów historii, która… już niebawem zobaczycie sami ;)
Nic tak nie dopinguje pisarza do dalszej pracy, jak opinie i rekomendacje czytelników. Proszę Was zatem o wejście na Empik.com lub lubimyczytac.pl i zostawienie opinii i oceny pod moimi książkami.
W ramach podziękowania – poniżej kolejny fragment mojej powieści :)

Rafał zauważył, że nagle Klaudia podniosła dłoń do oczu i spojrzała na to, co dał jej Krzysiek. Przez to, że stała tyłem i trochę bokiem, nie widział, co to takiego, ale podziałało na nią wstrząsająco. Zakryła twarz dłonią i zaczęła się trząść, jak ktoś przeżywający potężny szok. Panicznie zaczęła szukać spojrzenia Rafała. Kornel otoczył ją ramieniem i zaczął mówić coś uspokajająco. A ona zakryła twarz dłońmi, jakby oblał ją strumień wyrzutów sumienia. Lub wstydu. Znowu, przez odległość i lekkie zadymienie sali nie mógł tego dokładnie dostrzec.

 

Poczuła, że brakuje jej tchu, a serce za chwilę wyskoczy z piersi. Fala strachu, zaskoczenia i zażenowania uderzyła ją jak taran. Nawet nie miała czasu się wściec. Poczuła silny zawrót w głowie, jakby miała za chwilę stracić przytomność. Odsunęła się od Krzyśka, rozumiejąc nagle wszystko. Wszystko stało się jasne. Czyli wtedy to nie był Rafał… ale jak? Jak to możliwe? To był Kris? Tak. To on mnie pieprzył, zdała sobie sprawę. To on zabrał łańcuszek. Czułam, że penis był inny. I jak szczytował, jego głos również wydawał się zmieniony. I to dlatego Rafał był taki markotny po wszystkim. Cholera jasna, niech to szlag! To Krzysiek pieprzył mnie, jak szmatę w apartamencie. To on dał mi te orgazmy. I on zalał mnie swoją spermą.

Porażona szokiem i wstydem zakryła twarz dłońmi i poczuła, że albo się rozryczy, albo ucieknie daleko. Chciała zapaść się pod ziemię. Chciała do męża.

 

Rafał już zaczynał wstawać, gdy Kornel dał mu znać ręką, że wszystko jest w porządku. Nie do końca uspokojony usiadł. Niemałą zasługę w podjęciu tej decyzji miały dziewczyny, które chwyciły jego biodra i usadowiły pomiędzy sobą. Czuł ich kuszący zapach. Gorąco ich ciał.

 

– Przeżyliśmy magiczne chwile – odezwał się do niej Kris. – Czy nie uważasz, że musimy dokończyć to, co wtedy zaczęliśmy?

Na dopełnienie tych słów Kris wyjął komórkę i włączył galerię. Jedno zdjęcie. Odwrócił ekran w jej stronę. Tak, by mogła podziwiać skrępowaną pasami i ubraną, niczym kurwa kobietę. Z cipką i zatkaną analnym korkiem dupą, zadartą wysoko w górę. I czekającą na rżnięcie. Patrzyła na siebie. Na dziwkę, którą była. Którą być może nie przestała być. Przesunął na kolejne zdjęcie. Zauważyła zbliżenie kutasa penetrującego ciasną cipkę. Jej cipkę. Zdjęcia przesuwały się kolejno, by zakończyć galerię ujęciem szerokiego planu i plamami nasienia na jej pośladkach.

Szok i niedowierzanie mieszały się w niej z dzikim pożądaniem. Czuła wilgoć sączącą się z jej wnętrza. Krocze, wbrew jej intencjom swędziało i paliło.

Nie wiedziała, co powiedzieć. Jak się zachować. Co powinnam teraz zrobić, pytała samą siebie. Nie miała pojęcia.

Z kłopotu wybawił ją Kris.

– Zrób to, czego pożądasz – dopowiedział, patrząc jej głęboko w oczy. – Czego pragniesz? Do czego jesteś teraz zdolna? Zrób to!

Jego głos był władczy. Pewny siebie i zdecydowany. A ona już wiedziała. Znała odpowiedź na pytanie, czy zdoła się powstrzymać. Czy pójdzie po zgodę do męża, który siedział kilkanaście metrów od niej. Jej facet, który widział wszystko. Ale równie dobrze mógłby przesiadywać na innym kontynencie. Ciekawe, pomyślała, co powiedziałby Rafał, gdyby Krzysiek wręczył mu łańcuszek? Gdyby ona opowiedziała mu o szczegółach tego boskiego pieprzenia, którego doświadczyła po jego wyjściu z apartamentu. Jak by zareagował? Czy zezłościło by go to? A może podnieciło? Czy zasługiwała na chłostę? A niby z jakiej racji, skarciła się za takie głupie myśli, przecież byłam dziwką pozbawioną imienia. Związaną i zniewoloną. Byłam przedmiotem. Mógł mnie wziąć każdy. Mogło mnie nawet pieprzyć dziesięciu, a i tak nie miałabym nic do powiedzenia.

Dziesięciu. Uśmiechnęła się do tego obrazu. I nie miałabyś nic przeciwko, dopowiedział znajomy głos w głowie.

Musisz jednak przyznać, kontynuowała wewnętrzny monolog, że było bosko. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłaś, dziewczyno.

Faktycznie musiała przyznać głosowi rację. Poczuła, że musi coś zrobić. Natychmiast.

Podjęła decyzję. Wiedziała, czego chce. Stała się kobietą, które widywała na filmach Rafała. Ponownie stała się sobą w dniu sylwestra, gdy kusiła i uwodziła. Decyzja zapadła w ułamku sekundy.

 

Rafał obserwował tę zmianę w jej zachowaniu i postawie. Klaudia wypiła duszkiem drinka i skierowała kroki w stronę ciemnej części lokalu. Tam, gdzie były wejścia do toalet. Za nimi, tuż za załomem muru, prowadził korytarz do wyjścia ewakuacyjnego i drzwi do klatki schodowej prowadzącej do restauracji. Z loży jednak nie można było tego dojrzeć.

A Klaudia? Odeszła cztery kroki, po czym zatrzymała się i spojrzała wymownie na dwóch stojących przy barze mężczyzn. Nawet stąd Rafał widział, że było to spojrzenie, które rozpaliło w nim demony. Nie patrzyła jednak na męża. Spalała wzrokiem Krzyśka i Kornela. Tym spojrzeniem krzyczała do nich. Przekazywała wiadomość tak czytelną, że nie było mowy o pomyłce. Zaproszenie dla nich. Jakby tylko ci dwaj się liczyli. Wypowiedziała jedno słowo, ale Rafał nie potrafił odczytać z tej odległości, jakie ono było. Sens jednak był jasny, ponieważ mężczyźni zareagowali natychmiast.

Po chwili spuściła wzrok i kołysząc biodrami odeszła w mrok. Kornel i Krzysiek spojrzeli na siebie i nie odwracając się w kierunku loży ruszyli za zdobyczą.

Kobieta po chwili zniknęła za narożnikiem, ciesząc się na nagrodę, jaką sama sobie sprezentowała.

 

Rafał obserwował mrok, który wypełniał wyłączoną z zabawy część lokalu. Tam zniknęła jego żona, a chwilę później Kornel i Krzysiek. Miał niejasne przeczucie, że w tych ciemnościach dzieje się coś, czego jego wyobraźnia pojąć nie zdoła. Właśnie teraz, tam, jego ukochana i dwóch mężczyzn robią coś. Coś… To wyobrażenie powodowało łomotanie serca i ścisk żołądka. Musiał sprawdzić. Musiał.

Przeprosił dziewczyny, gwarantując, że za moment wróci. Powoli, jakby bał się poznać ryzykowną diagnozę, zszedł z loży. Ominął bar i na drżących nogach wszedł w ciemność. Wulkan emocji o mało nie rozerwał mu klatki piersiowej. Uderzenia gorąca i falującego podniecenia paraliżowały jego oddech. Po chwili, nie wychodząc z mroku zauważył ją.

Klęczała doskonale widoczna w mroku. Skąpana w lekkim świetle kinkietu. Przed nią stał Kornel i Krzysiek. Klaudia z zapałem i pasją poruszała głowa oraz rękami, pracując nad czymś bez wytchnienia. Scena prezentowała się wręcz surrealistycznie, ponieważ jego ukochana żona, jedyna kobieta jego życia, z dzikim zaangażowaniem obciągała dwa prężące się kutasy. Energia i pasja, powodowane zwierzęcą chucią czyniły z niej wampa. Przemieniona, wyglądała niczym rasowa kurwa. Delektowała się pałami dwóch mężczyzn na przemian liżąc, ssąc i gryząc lekko. Długie pociągnięcia językiem po jądrach i szybkie ruchy dłońmi na trzonach penisów malowały obraz totalnej dziwki. Jakby niczego na świecie bardziej nie pragnęła. Jakby czekała na to aż zaleją jej twarz i gardło spermą, a ona językiem zmiesza płynne trofea dwóch samców.

I połknie.

Widział wyraźnie, jak ślina i śluz z jej gardła, wyciągnięte z wpychanych penisów spływają jej na brodę, szyję i dekolt. Jak moczy sukienkę. Jak kurwi się doszczętnie, zalewając swoje ciało i ubranie wydzielinami, będącymi rezultatem ostrego seksu oralnego. Do tego wyglądała,  jakby chciała więcej i więcej.

Kornel chwycił ją za głowę i zrobił to, co miała okazję słyszeć pod prysznicem, gdy pieprzył Dorotę. Wpakował się do jej gardła na całą długość. Szyja Klaudii wybrzuszyła się na przełyku, zatykając ją totalnie. I wtedy zaczął galop. Pieprzenie. Gwałt na jej gardle.

– Olk, olk, olk, olk, gl, gl… – Rafał słyszał wyraźny oralny zaśpiew, wydobywający się z ust jego żony, zatykanej kutasem innego faceta. Śluz i ślina spływały jej po brodzie, ściekając na ramię, pracujące z zapamiętaniem pomiędzy jej nogami.

Chyba widział już wszystko.

 

Klaudia miała nadzieję, że Rafał nie nakryje jej na tym, co robi. Co wcale nie znaczyło, że miałoby ją to jakoś powstrzymać. O nie. Rubikon został przekroczony. Stała się napędzaną seksem i pożądaniem maszyną. Siłą zdolną zrobić absolutnie wszystko dla zaspokojenia ognia, który palił jej podbrzusze. Nie chciała jednak być przyłapaną przez męża. Nie chciała, by widział to, kim się stała. A raczej – czym się stała.

I choć ryzykowała sporo, miała teraz pełne ręce roboty. I usta wypełnione aż po samo gardło. Łzy rysowały mokre ślady na jej policzkach, ale była w siódmym niebie. Ukryte pragnienia właśnie się spełniały.

Opanował ją seksualny amok. Dwa piękne penisy były dla niej na wyłączność. Prężyły się dla niej. Chciały zatkać jej każdy otwór, każdą dziurkę. Kochała ten moment. Pragnienie i podniecenie osiągnęło najwyższe rejestry. Ale w dole paliła pustka i próżnia. Wiedziała jednak, że zostanie wkrótce wypełniona.

Pchała ich w gardło, krztusząc się, niczym rasowa dziwka. Jeszcze nigdy nie czuła się tak brudna. Tak cudownie skurwiona. Dobrze, że Rafał tego nie widzi, pomyślała resztką gasnącej w pożądaniu świadomości.

Liżąc na przemian penisy, wkładając je sobie do gardła i bawiąc się ich jądrami patrzyła w oczy Krisa i Kornela, widząc to coś, co już na zawsze miało odmienić jej życie.

 

Rafał rzeczywiście zobaczył chyba wszystko, co na ten moment mógł znieść. Zachowując milczenie, z pustką w sercu, powoli wycofał się w mrok. Nie zauważyła go. Zresztą, nie mógł ot tak podejść. Ona była zajęta. Była bardzo zajęta.

 

Klaudia włożyła do gardła penisa Krzyśka i przyspieszyła ruchy dłonią na członku Kornela. Nie zauważyła męża. Nie miała pojęcia, że ja widzi. I nie mogła zareagować, gdy Rafał powoli wycofał się i zniknął, pochłonięty przez mrok.

Dla niej to nie miało znaczenia.

 

87
bd/10
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 0/10 (0 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Z tej serii

Komentarze (0)

Teksty o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.