Dobranoc, kochanie

Tamara Tamara

13 listopada 2015

hourglass 6 min

Czwartek. Godzina 23.04

- Co robisz?

- Właśnie położyłam małą. Sprzątam w kuchni.

- Ja mam na dziś koniec. Szybka kolacja i spać.

- Fajnie masz.

- No nie wiem. Pracowałem od piątej. Padam już.

- Ja też. Mała cały dzień dokazywała. Nie miałam wolnej chwili.

- Jeszcze rok. Mała zacznie mówić i będzie lżej. Mam taką nadzieję.

- Nie pamiętam, kiedy przespałam całą noc.

- Ja też nie pamiętam, abyś przespała spokojnie całą noc :-)

- Tak? Aha. Takie noce to co innego.

- O której kładziesz się? Za ile czasu?

- Chcesz przyjść? Zabrać mi kolejną część nocy?

- Spróbuję :-)

- Ciekawe jak tego dokonasz? Chyba nie robisz mi niespodzianki? Jedziesz do domu. Prawda?

- Niestety Kochanie. Tym razem nie. Tak wielka dzieli nas odległość, lecz sercem jestem przy tobie.

- Na poezje ci się zebrało? Nie rób tego. Nie wychodzi ci :-) Ale :-)

- Staram się. Bo tęsknie. Bardzo.

- Ja też kotku. Poczekaj. Dokończymy rozmowę później.

- Zostawiasz mnie samego?

- Jestem daleko, lecz sercem przy tobie. Idę pod prysznic.

- Mogę z tobą?


Piątek. Godzina 00.09

- Śpisz?

- Nie. Czekałem.

- Szkoda, że ciebie nie ma. Nasmarowałbyś mi nóżki.

- I ty się dziwisz, że nie masz w nocy spokoju.

- Może właśnie dlatego proszę cię, byś wymasował mi stópki :-)

- To staje się rytuałem. Taka gra wstępna.

- Ja nigdy nie miałam nic przeciwko. To przyjemne. Jak uciskasz mi stopy. Jak wcierasz krem w łydki. Gładzisz mnie pod kolankiem.

- Aż zapragnę dotykać cię wszędzie.

- Tak

- Myślałem dziś rano o tobie. Zanim wstałem. Tuż po przebudzeniu. Chyba mi się śniłaś, ale nie pamiętam tego. Było tylko uczucie. Przyjemne. Takie podobne, gdy jesteśmy razem.

- Podoba mi się to. Pisz dalej.

- Myślałem o twoim brzuszku. Takim gładkim. Ciepłym. Dotykałem go dłonią.
Głaskałem skórę. Palcami wędrowałem po wzniesieniach i zagłębieniach. Dotykałem krawędzi pępka.

- Ciepło mi.

- Dotknąłem cię ustami. Dolną wargą sunąłem po miejscach, które uwielbiamy.
Tam gdzie kończy się łukowata twardość pod skórą i tam gdzie biegnie dolina ku wystającej kosteczki na twoich biodrach.

- Ach! Pisz mi tak!

- Znaczyłem językiem drogę do skrywanej między udami tajemnicy.

- Dlaczego tajemnicy?

- Bo za każdym razem odkrywam cię na nowo. Za każdym razem smakujesz inaczej.

- Chcę więcej!

- Za każdym razem jesteś tą pierwszą. Nieodkrytą. Niepoznaną.

- O tak. Mam wrażenie, że jesteś przy mnie. Czuję twoją dłoń na mnie.

- Potem zapragnąłem znaleźć się między twoimi udami. Przygnieść cię biodrami. Mocno. A ty byś mnie objęła nogami. Z całą siłą przytrzymała. Bym nie mógł uciec.

- A chciałbyś uciec?

- Gryzłbym zębami twoje usta. Wpierw dolną. Tak jak lubisz. A potem lekko górną. Dla swojej przyjemności. Całowałbym twoją szyję. Z boku, do góry, tuż pod płatkiem ucha.

- Kotku. Tylko nie przestawaj. Pisz dalej. Pisz!

- Moja dłoń zacisnęłaby się na piersi. Taj prawej. A ustami posmakowałbym tej lewej. Przez chwilę bawiłbym się nimi. By odwrócić twoją uwagę. By cię zwieść.

- Dlaczego?

- Byś zwolniła lekko uścisk na moich biodrach. Bym mógł nieznacznie odchylić się. Bym mógł wejść w ciebie. Powoli. Ciesząc się z tej pierwszej chwili. Czując twoje ciepło. Twoją wilgotność.

- Wiesz gdzie mam teraz dłonie?

- Chcę wiedzieć. Powiedz mi.

- Dotykam miejsca, które odkryłeś mój kochanku. Czuję to ciepło. Dotykam tę wilgotność.

- A ty byś zacisnęła ponownie kleszcze, bym pozostał w tobie. Bym nie myślał nawet o ucieczce. Bym nie uciekł na skraj twojego królestwa.

- Bo chciałabym czuć cię. Jak napierasz na mnie od środka. Jak mocno pchasz moje wnętrze. A potem. Gdy zaspokoję pierwszą przyjemność. Uchylę lekko biodra. Byś mógł poruszyć się. Byś mógł wyjść. Byś mógł odkryć mnie na nowo.

- A ja bym z tego skorzystał. Uciekałbym i powracał. Powoli. Nie śpiesząc się. Drażniłbym przy tym twoje zmysły. Dłonią. Ustami. Językiem.

- A ja bym pozwalała ci uciekać. By wyczekiwać twoich powrotów. By czuć, jak mnie powoli wypełniasz. By poczuć twój ciężar.

- Potem szeptałbym ci słówka. Takie, jakie lubisz. O twojej urodzie. O twoich oczach.
O twoich pięknych piersiach. Powiedziałbym ci o mojej miłości do ciebie.

- Kochany.

- Potem lekko bym przyśpieszył.

- Och.

- By wbić się ostatnim pchnięciem i. Uwolnić nagromadzone we mnie ciepło. Zalać twoje wnętrze miłością i zatrzymać czas. Na kilka sekund. Jak najdłuższych. By zobaczyć, jak Twoje oczy zamykają się. Jak się prężysz. Byłaby we mnie jeszcze siła, by chwycić cię za pośladki. Przytrzymać cię. I powtórzyć ostatni cios. Poczułbym twoje paznokcie na plecach. Jak wbijają się w skórę. Jak zaciskają się twoje palce. Jak z całej siły pragniesz się przytrzymać. By nie wpaść w przepaść.

- Ale przepadam. To mój kres. I zabieram cię ze sobą. I nigdy już nie wypuszczę. Za to, co mi zrobiłeś :-) Za wyrządzoną radość. Za gorączkę mego wnętrza. Za utratę świadomości. Zrobiłeś to!

- I powtórzę to nieskończenie wiele razy.

- Nie wypuszczę cię.

- Wiem. Zawsze długo trzymasz mnie w sobie. Nie pozwalasz, bym zostawił cię samą.

- Byś nie zapomniał tej chwili zbyt szybko. Byś nie stał się tylko mężczyzną. A pozostał jeszcze kochankiem. Tym jedynym. Tylko moim. Ukochanym.

- Ale w końcu będę musiał cię opuścić. Opuścić twoje ciało. Spocząć na posłaniu obok.
Zmęczony. Pozbawiony namiętności. Pozbawiony cząstki siebie. Ty złożysz głowę na mojej piersi. Kolanem nakryjesz moje biodro. Dłoń zbliżysz do marności, która przed chwilą dała nam rozkosz. Uśmiechniemy się do siebie. Może porozmawiamy. Ale w końcu zaśniemy. Wtuleni w siebie. Szczęśliwi.

- Dobranoc mój kochany. Dziękuje ci za ten wieczór.

- Dobranoc moje słoneczko. Śpij słodko. Kocham cię.
- I ja cię kocham.
Dodaj do ulubionych
16,492
Podziel się ze znajomymi
8/10

Jak Ci się podobało?

Średnia: 8/10 (22 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Komentarze (10)

Mirek

Mirek · 13 listopada 2015+0

Życie...

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
paty_128

paty_128 · 13 listopada 2015+0

*nadziejĘ
I bez emotek!!!

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Indragor

Indragor · 13 listopada 2015+0

Nic dodać, nic ująć - 10 pkt.

Drobne (całkiem drobne smile ) uwagi:
Jeszcze rok. Mała zacznie mówić i będzie lżej. Mam taką nadzieje.
Zboku, do góry, tuż pod płatkiem ucha. (Czy "Z boku"?)
Czując toje ciepło.
By cuć, jak mnie powoli wypełniasz.
By wbić się ostatnim pchnięciem i. Uwolnić nagromadzone we mnie ciepło. (Nie rozumiem tej kropki po "i")

@paty_128, to są SMS-y więc emotikony są na miejscu.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Natalyee

Natalyee · 13 listopada 2015+0

Tekst wygląda jakby nie był przeczytany i sprswdzony przed oddaniem.
Interpunkcja. Pogubione litery.
I kobieta jakby nie wiedziała czego chce. (Ale to już kwestia gustu.)
Oceniam nisko, mnie opowiadanie w ogóle nie ruszyło, raczej rozdrażniło.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
paty_128

paty_128 · 13 listopada 2015+0

Indragor - ale to nie zmienia faktu, że to jest opowiadanie

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Indragor

Indragor · 13 listopada 2015+0

To w opowiadaniu błędy (te podkreślone) mogą być? I przecież dałem 10 smile

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Tamara

Tamara · 17 listopada 2015+0

Błędy mogły by być specjalnie popełnione. Tak jak większość z nas pisze posługując się klawiatura ekranowa.
Ale nie było takiego zamiaru. Poprawię gdy będzie dostęp do komputera.
Dziękuję za oceny
Dziękuję za komentarze

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
adix

adix · 18 listopada 2015+0

Dobrze napisane. Fajny dobór słów. Jest erotycznie, jest uczuciowo, jest namiętnie. Podoba mi się.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Krystyna

Krystyna · 17 października 2016+1

Taka "rozmowa" smsowa... przed snem... z telefonem w jednej dłoni, z drugą na intymnych miejscach... między małżonkami, kochankami, partnerami... delikatnie, intymnie. erotycznie...
Ode mnie wysoka ocena smile

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?
Weronika & Mariusz

Weronika & Mariusz · 7 lutego 2019+1

Przeczytaliśmy gdzieś, niedawno, że zapotrzebowanie na usługi seksualne spada, a powodem jest ponoć, między innymi, rozpowszechnianie się różnych form "cyberromansu". Być może taki jest przyczyna... co ciekawe, są też inne. Jakby nie było warto więc przyglądać się wszystkim odmianom "miłości na odległość".

Z tego powodu zwróciliśmy uwagę na opowiadanie autorki: Tamara, pod tytułem "Dobranoc Kochanie". Według nas jest to ciekawy tekst. Nie przejmujemy się krytycznymi komentarzami do tego tekstu, które zarzucają autorce, że ów zapis wymiany SMS-ów jest przesłodzony. Nam się ten tekst podoba! Polecamy go więc także innym czytelnikom.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

lub

Inne popularne opowiadania tego autora:

opowiadania erotyczne

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Wchodzę

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.