Egzamin dojrzałości (VII)

9 czerwca 2015

Opowiadanie z serii:
Egzamin dojrzałości

4 min

Przez następne kilka lekcji chodziłem tylko od klasy do klasy. Nawet nie notowałem tego co mówią nauczyciele. To co wydarzyło się poprzedniego dnia i to co usłyszałem od Asi... Otrząsnąłem się dopiero na czwartej przerwie.

- Kuba, możemy chwilę pogadać?

Zdecydowanie był zdziwiony tym, że się do niego odezwałem.

- Pewnie, o co chodzi?

- Chciałem cię przeprosić, już wiem kto podrzucił mi wtedy papierosy. Bardzo cię przepraszam, powinienem był wtedy wysłuchać co masz do powiedzenia.

- Spoko stary, też bym się wkurzył. A tak a propos, masz może jeszcze te fajki co ci rzekomo podrzuciłem? Moje mi się skończyły. - Klepnął mnie w ramie.

- Jesteś prawdziwym przyjacielem. A papierosy pewnie zjarała wychowawczyni.

Zaczął się głośno śmiać.

- A powiedz, co myślisz o Asi? - zapytałem

- No, spoko babka.

- A tak szczerze?

Przyglądał mi się przez chwile w skupieniu.

- Nie przepadam za nią, ale to tylko moja opinia, każdy ma inny gust.

Teraz ja klepnąłem go w ramie i poszliśmy do klasy.

Na następnej przerwie zagadałem do Asi.

- Asiu, chciałem ci coś dać. - Podałem jej dość spory plik kartek. - Proszę to wypracowanie, o które mnie prosiłaś.

Była zdziwiona, ale po chwili wyciągnęła rękę w moją stronę.

- Dziękuję.

- Nie ma za co – odpowiedziałem.

Cofnąłem rękę z wypracowaniem i przedarłem na pół, potem jeszcze raz i jeszcze kilka razy, po czym odszedłem w kierunku klasy wyrzucając po drodze skrawki papieru do kosza.

Do domu wróciłem normalnie. Nie dałem nic po sobie poznać rodzicom, zjedliśmy razem obiad, a po posiłku zamknąłem się w pokoju. Leżałem na łóżku i rozmyślałem. To, że rozstałem się z nauczycielką nie było złe, tak naprawdę tylko zaspokajałem swoje żądze. W dodatku mogłem zniszczyć siebie oraz ją jako nauczycielkę i żonę. Jednak to, że Asia mnie zdradziła z moim najlepszym kumplem było nie do zniesienia. Bardzo mi na niej zależało, myślałem, że będziemy razem nawet na studiach, ale z drugiej strony czy miałem prawo być zły, skoro sam ją zdradzałem? Zacząłem płakać, wstydziłem się tego, chciałem to powstrzymać, ale nie mogłem.

Przelewało się przeze mnie tysiące uczuć. Strach przed tym jak wiele straciłem. Smutek, że moja dziewczyna i najlepszy kumpel mnie zdradzili. Obrzydzenie do samego siebie, bo sam zdradziłem Asię. Ale najgorsze z tego wszystkiego była świadomość, że najbardziej ucierpiała na tym osoba na, której powinno mi najbardziej zależeć, osoba, która mnie wspierała wiedząc, że być może nigdy nie będziemy razem, osoba o której zapomniałem.

Nagle usłyszałem dźwięk otwieranych z hukiem drzwi do mojego pokoju.

- Nie zgadniesz! Zdałam! - krzyknęła Magda.

Nic nie odpowiedziałem, odwróciłem się do niej plecami tak, że teraz gapiłem się na ścianę.

Modliłem się żeby mnie wyśmiała i wyszła z pokoju, ale ona nic takiego nie zrobiła.

Położyła się za mną na łóżku i objęła ręką. Nic nie mówiła. Była bardzo ciepła.

Nie czułem wtedy żadnego pociągu seksualnego, czułem się bezpiecznie, jak mały chłopiec w objęciach matki. Po raz kolejny minie ratuje. Poczułem kolejną falę łez napływającą mi do oczu.

- Przepraszam cię Madziu, wtedy na twoich urodzinach płakałaś prawda? Przepraszam, jestem idiotą.

- Nie szkodzi, przyzwyczaiłam się do twojej głupoty.

Zaśmiała się, a w efekcie i na moich ustach pojawił się uśmiech. Leżeliśmy tak dość długo i rozmawialiśmy o różnych sprawach, a między innymi o nas.

Właśnie wtedy gdy rozmawiałem z Magdą zrozumiałem granicę między zauroczeniem... pożądaniem... i miłością. Zrozumiałem różnice między prawdziwym przyjacielem, a zazdrosnym kolegą oraz dlaczego i dla kogo matematyczka tak postępowała. Spojrzałem na duże brązowe oczy Madzi i pomyślałem: „Chyba oblałem swój właściwy „egzamin dojrzałości”. Czy kiedyś Magda pozwoli mi podejść do poprawy?”

KONIEC

Chciałem podziękować wszystkim, którzy przeczytali moje opowiadanie. Dziękuje za pozytywne komentarze, za te negatywne, dały mi bardzo wiele do myślenia i wiele nauczyły.

Oraz dziękuje za komentarze trolli, które nic nie wniosły, ale jednak się pojawiły.

18,617
9.88/10
Dodaj do ulubionych
Podziel się ze znajomymi

Jak Ci się podobało?

Średnia: 9.88/10 (44 głosy oddane)

Pobierz powyższy tekst w formie ebooka

Z tej serii

Komentarze (4)

Bartek · 10 czerwca 2015

0
0

Szkoda że to już koniec mi sie bardzo podobało

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Laurka · 10 czerwca 2015

0
0

Bardzo ładnie ciągnąłeś [bez skojarzeń] wątek 🙂
Przyjemnie się czytało.
Dziękuje

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Aga · 12 czerwca 2015

0
0

Czytało się świetnie, pisz dalej 🙂

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Marek · 29 sierpnia 2015

0
0

Wydaje mi się że trochę za szybko się skończyło.

Czy napewno chcesz usunąć ten komentarz?

Opowiadania o podobnej tematyce:

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.