Staruch_

Staruch_

Czytelnik

18 stycznia 2026
22 października 2026

99

Liczba komentarzy

0

Ilość wpisów na forum

Ostatnie komentarze

Staruch_ · 17 godzin temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
0
0

@Jakub - muszę przyznać, że mądry z ciebie gość i już się nauczyłem bardzo uważnie czytać twoje posty, bo potrafią otwierać oczy. Skoro poparłeś tezę @Marigold o tym, że Iza świadoma swojego demona zaufała Tomkowi jako obrońcy, a on niechcący zawiódł w tej roli, to gorliwie dopisuję to do listy rzeczy które będę brał pod uwagę w swoich interpretacjach. Jedynie dla porządku zauważam, że można również zaproponować tezę niemal przeciwną - to Iza sama sobie narzuciła uciążliwe brzemię ochrony wymarzonego małżeństwa przed mroczną stroną swojej natury, a Tomek zdjął z niej ten ciężar i zwrócił wolność. Nie wypada nam również zignorować głosu samego @koko (proszę, popraw mnie, jeśli się mylę), który zdaje się raczej sugerować w komentarzu, że Iza początkowo była „czysta i niewinna”, a niebezpieczne pragnienia zostały zaszczepione w jej podświadomości przez pewne wydarzenia, z których część dopiero poznamy, a potem stopniowo się rozwijały czekając na właściwy moment, aby się ujawnić. Tak czy owak, mam kolejną zagwozdkę!

Co do toczącej się tutaj od miesięcy gorącej dysputy na tematy filozoficzno-wszelakie - nie sposób nie odnieść się do sąsiedniego forum, gdzie ostatnio ubolewano, że uwaga czytelników nie dzieli się równo (czytaj: sprawiedliwie) pomiędzy autorów i pod niektórymi tekstami panuje cisza, a inne bija rekordy liczby komentarzy. Nie wskazano wprost, o które teksty chodzi, ale nie ponoszę chyba wielkiego ryzyka domyślając się, że może być mowa o naszym grajdołku. Rzecz w tym, że opinia ta powstała, w moim odczuciu, w oderwaniu od istoty tutejszego fenomenu. To porównywanie jabłek z gruszkami. @koko świadomie sprowokował jakiś czas temu proces tworzenia się społeczności (można nawet dokładnie wskazać moment), która spontanicznie zaczęła własną, oddolną aktywność. Wynikające z tego interakcje pomiędzy czytelnikami oraz nimi i autorem są z natury bardziej angażujące niż komentarze sprowadzające się do: „bardzomisiępodobało/kiedykontynuacja/wnastepnymopowiadaniuchcęabytoonabyłanagórze/opowiadanietodnoaautorjestdobani”. Jeżeli dodamy jeszcze odrobinę farta, że w grupie nie zalągł się jakiś toksyk psujący dyskusję - to już droga jest krótka, aby forum zaczęło żyć własnym życiem. Staje się nieco klubem dyskusyjnym, a trochę fanklubem. Stąd trudno bezpośrednio porównywać komentarze dotyczące samego tekstu, z tym co się dzieje tutaj, gdzie tekst opowiadania jest czasami jedynie, jak zauważyłeś, pretekstem do wymiany przemyśleń nieco bardziej ogólnych, albo zwyczajnie aby cieszyć się dyskusją i towarzystwem.

Co do nazwy nowej dziedziny naukowej - postuluję: „pornopsychologia teoretyczna”.😉

Staruch_ · 1 dzień temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
0
0

@maro1 -  Co ich tak kręci? To chyba bardzo złożone. Myślę, że jest kilka poziomów, na których czerpią satysfakcję z tego co robią:

Pierwszy - zupełnie pospolity - po prostu przeżywają ekskluzywne porno na żywo, dostarczają sobie bodźców na najbardziej elementarnym, wręcz atawistycznym poziomie. Widzą, słyszą, smakują bezpośrednio to, co niemal każdy po kryjomu wygrzebuje w necie. Tyle, że konsumują prawdziwy produkt, a nie plastikową podróbkę.

Drugi - uniwersalny i powszechny, choć jest udziałem tylko odważniejszych - ludzi często podnieca świadomośc łamania tabu, przekraczania granic tego co dozwolone. Czujemy się wtedy wolni i bardzo, bardzo niegrzeczni... 

Trzeci - ten jest specyficzny dla naszej pary bohaterów - to ich gra - coś bardzo prywatnego i zrozumiałego tylko dla nich. Wzajemna prowokacja, podziw, przyjemność czerpana ze świadomości reakcji partnera, jego ekscytacji, satysfakcji, obserwacji jego uniesienia. Radość z obdarowywania. Wdzięczność z powodu bycia obdarowywanym.

Czwarty - osobisty Tomka - zajmowanie miejsca na szczycie piramidy. Splendor i poczucie dominacji płynące z posiadania. Oto jest wybrańcem, który całkowicie i nieograniczenie dysponuje czymś bezcennym, klejnotem, przedmiotem pragnień innych mężczyzn. Gdy ma kaprys, pozwala posmakować, by bardziej zrozumieli, jak mu zazdroszczą. Uwielbia jak Iza demonstruje całkowite oddanie i podporządkowanie, (pamiętacie trójkąt z Jakubem?). Ale najbardziej kręci go, że jakby dobrze wcześniej się nie bawiła, to w końcu zawsze wraca do niego i odtąd poświęca mu całą uwagę. Pozostali są tylko zabawką bez znaczenia - ważny jest tylko on. Dlatego lubi poczuć zazdrość, bo wtedy lepiej smakują jej powroty.

I piąty - osobisty Izy - jej fetyszem jest wpływ, jaki ma na mężczyzn. Sposób, w jaki osiąga nad nimi całkowitą kontrolę, zdolność do budzenia w nich zwierzęcia, które już nie myśli tylko pragnie. I przekraczanie własnych granic. Sprawdzanie ile adrenaliny jest w stanie znieść. Uwielbia ryzyko i uczucie amoku, który jej się udziela, gdy już go wywoła u kochanków. To wyczerpujące i spalające od środka, dlatego potrzebuje azylu w ramionach Tomka, który zawsze czuwa nad nią. Gdzie czuje się bezpieczna i rozgrzeszona.

Dla mnie osobiście, najbardziej interesujący jest ten trzeci typ.

Pozdrawiam

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
+1
0

@Jorg - zmierzam do tego, że w trakcie dyskusji ostatnio dosyć mocno przebija się pogląd, że z ich układu korzysta teraz głównie Iza. Nieco wyolbrzymiając: oto samolubna i bezczelna dziewczyna nadużywa otrzymanej wolności nie licząc się z uczuciami swojego faceta. I jeszcze wmawia, że robi to dla niego. A on pierdoła, skrępowany staroświeckimi zasadami nie umie ściągnąć jej cugli, albo chociaż odpowiedzieć pięknym za nadobne, mimo, że okazje same się pchają. A gdyby spróbował, to nie wiadomo, czy nie machnęłaby na niego ręką, mimo, że obiektywnie to on ma teraz chyba nawet więcej opcji na stole.

Tymczasem nie sądzę, że Tomek łatwo da sobie zrobić krzywdę. To dojrzały, silny gość. Póki co, korzystają oboje z grubsza po równo (patrząc nie na poszczególne przygody, lecz na całość - a myślę, że Tomek coś właśnie szykuje!), tylko inaczej, bo co innego też ich kręci. I oboje ponoszą tego koszt. Nigdy też na dłużej nie tracą siebie z oczu. Dla wszystkiego co robią, ostatecznym punktem odniesienia, gdy już opadnie bitewny dym, jest partner. A wątpliwości, zmęczenie, wreszcie obawy nie są tylko doświadczeniem Tomka - ona prawdopodobnie też zmaga się z burzą uczuć, tylko ma taką naturę, że nadrabia miną i humorem, czasem bezczelnością, a @koko bardzo rzadko pozwala nam zajrzeć bezpośrednio do jej umysłu. Ale kiedy to już się dzieje, to nie widzę tam spokoju, pewności czy arogancji prezentowanej na zewnątrz.

To co nadchodzi, to w mojej ocenie, jeszcze nie kryzys, a raczej potrzeba refleksji, odpoczynku i odbudowy poczucia kontroli nad zdarzeniami, być może rewizji zasad, skoro już poznali i zrozumieli swoje reakcje. Zwyczajnie muszą przegadać emocje, jak dorośli ludzie.

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
0
0

@Maro1 , @Jorg Paradoksalnie, prawdopodobnie obaj jednocześnie macie rację. Z jednej strony, Tomek rzeczywiście nie ma chyba w oprogramowaniu takiej opcji, jak rezygnacja z Izy. Niezależnie od okoliczności. Z drugiej, Iza nie siedzi w głowie Tomka i wie mniej niż my! Mimo wszystko, ona też ma coś do stracenia. Chyba nieprzypadkowo, od czasu historii z Jakubem, po każdej grubszej przygodzie potrzebuje coś wyjaśniać, usprawiedliwiać, tłumaczyć. Czyżby miała jednak wątpliwości, czy dobrze rozszyfrowała Tomka i zawsze może być pewna jego reakcji? A gdy dodatkowo pojawiają się w pobliżu obłędnie atrakcyjne kobiery, które nieukrywają zachwytu nim, może zacząć zadawać sobie pytanie, czy nie igra z ogniem. A nawet, jeżeli przywiązanie Tomka okaże się niewzruszone, to czy te wszystkie wybryki, których się dopuściła nie zniszczą jej obrazu w umyśle męża? Czy POTEM będzie ją kochał tak mocno jak wcześniej? Szanował? I dlaczego jej na to wszystko pozwala?

A ja zaczynam się zastanawiać, czy ten układ jest rzeczywiście aż tak asymetryczny, jak nam się wydaje.

Pozdrawiam

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
0
0

@Jorg - To chyba nie ty otarłeś się dzisiaj o zawał serca, prawda?

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
0
0

@koko - no i teraz pewnie musielibyśmy skreślić z ewidencji jednego z aktywnych komentatorów😂

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
0
0

W uzupełnieniu do mojego poprzedniego posta - nie chciałbym, aby kiedyś „Iza i Tomek” stała się serią o pornowyczynowcach. Niech zostanie opowieścią o dwojgu fajnych ludzi, którzy podjęli ryzykowną, lecz ekscytującą grę. Najwięcej dzieje się w głowie. Scena, gdy Iza pozwala niechciano-chcianemu adoratorowi przekroczyć czubkami palców granicę krawędzi spódniczki działa na mnie bardziej niż poczwórna penetracja na podłodze autobusu w godzinach szczytu😉

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
0
0

@koko - twoja zapowiedź sprawiła, że już drugi raz dzisiaj zamachałem ogonem! Pójście w jeszcze większą perwersję niż ostatnio i tak raz za razem, mogłoby nam „zepsuć” postacie. A to nimi i ich relacją stoi seria i niechciałbym aby to zeszło na dalszy plan.
Pozdrawiam

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
+1
0

@Jorg - tak, Iza znakomicie odnalazła się w tym układzie, ale jak już kiedyś pisałem, chce w nim być z Tomkiem, albo w ogóle. I może zacząć się obawiać, że kiedyś przyjdzie jej wybierać. Albo gorzej, Tomka przestanie to obchodzić i będą w tym jednocześnie, ale nie razem.

Staruch_ · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
0
0

@Jorg - „Nowe otwarcie” - tego określenia mi brakowało. Bo to chyba nie jest tak, że bohaterowie boją się nadchodzącej katastrofy. Raczej potrzebują podnieść pokrywkę kociołka i wypuścić nieco pary, odzyskać poczucie bezpieczeństwa i właściwego kierunku. Usłyszeć pozornie banalne: „Skarbie, wszystko będzie OK, przecież jestem przy tobie”. Może ich układ wymaga jedynie aktualizacji softu?

Staruch_ · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
+1
0

@Marigold - Ależ się cieszę, że wreszcie jest jakiś odzew ze strony mądrzejszej połowy ludzkości. Szkoda, że nie widzisz jak szaleńczo merdam ogonem!

I oczywiście trochę denerwuje mnie 😉, że od razu doszłaś do pewnych rzeczy, gdy nam zajęło to miesiące ględzenia. Jedynie nie mam pewności, czy już wiemy dosyć, aby przesądzić, że Iza uciekła pod skrzydła Tomka dla ochrony przed uwięzionym w niej demonem. Raczej skłaniam się, póki co, ku temu, że jego istnienie uświadomiła jej dopiero przygoda z Ulą i obcymi facetami. Odtąd walczyła z przeciwstawnymi pragnieniami - by go zdusić lub uwolnić. A Tomek niechcący pomógł w decyzji. Tyle, że on też ma swojego...

Tak czy inaczej, doszli do momentu, gdy nie mogą już ignorować kosztu, który wiąże się z takim życiem. I być może oboje rozpaczliwie potrzebują teraz dostarczyć sobie dowodu, że nie zepsuli przy okazji czegoś bezcennego. Chyba, że jest już za późno.

Pozdrawiam

Staruch_ · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
0
0

@Jorg - coś mi mówi, że Iza też nie jest taka spokojna i wyluzowana jak nam się wydawało. I w niej buzują emocje i wątpliwości. Chyba nieprzypadkowo ciągle się ostatnio tłumaczy. Jak widać, koszt ponoszą oboje.

Staruch_ · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
+2
0

@Maro1 - nieskromnie przypomnę, że ostrzegałem. Spokojniej to może znaczyć: „mniej perwersyjnie”, ale niekoniecznie mniej emocjonalnie. Tak mówił mój bebech. A teraz mi mówi, że powinieneś nastawić się na więcej, bo ostatni epizod chyba pełni funkcję interludium mającego przygotować nas na coś ważnego.

Nieprzypadkowo Iza próbowała coś jeszcze wyjaśniać zasypiającemu Tomkowi, wspominała o konieczności rozmowy, jak już wypoczną i opadną emocje. Tomek gubi się w wątpliwościach i wygląda, że na razie doszedł do ściany. Coś muszą z tym zrobić. Zatrzymać się choć na chwilę i zrobić remanent. Rozliczyć się z obawami i niepewnością. Zrozumieć, co jest teraz między nimi, po tym wszystkim. Co zyskali i czy coś stracili. Czy nadal chcą siebie takich. Odnowić przymierze, bądź pozbyć się złudzeń. Zdecydować, co dalej. I na jakich zasadach. Zebrało się już trochę gratów w plecaku, trzeba zrobić przegląd i może czegoś się pozbyć, by móc iść dalej.

Staruch_ · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIV)"  
+1
0

@koko - po pierwsze - nie masz serca publikując w środku dnia i to w poniedziałek! Jak tu sensownie wystartować z robotą, gdy telefon kusi😠

Tak na gorąco - sam pomysł z retrospekcją, przyznam, dla mnie zaskakujący, ale wyborny. Migawki dawnych wydarzeń, same w sobie potężnie rozwinęły kontekst, a dodatkowo wydłużyły oś czasu wstecz o kilka lat, dzięki czemu cała przemiana naszych bohaterów nabrała głębi, wiarygodności i stała się bardziej ludzka dzięki przypomnieniu czasów, kiedy byli jeszcze niemal niewinni. Oto nie mamy do czynienia z nagłym i niewyjaśnionym przestawieniem wajchy w stylu deus ex machina. Ziarno zostało posiane przed laty, nieco przypadkowo i stopniowo kiełkowało, aż związek dojrzał do tego, by drobny impuls pozwolił odważyć się na wzajemne wyznanie czego skrycie oboje pragną.

Przy okazji po raz pierwszy pozwoliłeś nam bezpośrednio zajrzeć do głowy Izy. To już nie jest subiektywna, bezpośrednia relacja Tomka, albo narratora, który wiedział tyle ile prawdopodobnie opowiedziała po fakcie Iza. Co zrozumiałem? Iza wcale nie jest, lub może raczej początkowo nie była tak śmiała jak to się wydawało. To tylko maska mająca ukryć zmieszanie, niepewność i strach przed tym, co w niej się czai, przed utratą kontroli i sprowadzeniem niebezpieczeństwa na to co święte. I ujawnieniem słabości. Ciekawe czy jeszcze coś zostało z tamtej Izy?
Pozdrawiam

PS. Uważam, że bardzo brakuje w naszej samozwańczej loży komentatorskiej jakiejś kobiety, która pozwoliłaby nam spojrzeć na historię z nieco innej perspektywy i wyprostowała nasze samcze, kręte ścieżki rozumowania😉

Staruch_ · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  
0
0

@Maro1 - też myślę, że nadchodzący odcinek (lub któryś z kolejnych) może obyć się bez dodatkowych postaci i okazać się bardziej romantyczny niż poprzednie. A powód właśnie podałeś.
Pozdrawiam

Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  
0
0

@Jakub , @Jorg, @Maro1 - nie wiecie nawet jak wielką satysfakcję sprawia mi dyskusja z wami. To dlatego od dawna już zaglądam na Pokątne częściej dla komentarzy niż opowiadań. I wbrew pozorom, moje stanowisko w niniejszej wcale nie różni się tak bardzo waszego. Może tylko nieco inaczej kładę akcenty. Po prostu lubię zabawić się w "adwokata diabła". Jakoś tak mam, że trudno mi opowiedzieć się jednoznacznie po czyjejś stronie, nachalnie pchają mi się do głowy przeciwstawne argumenty, staram się rozgryźć motywację, okoliczności i postawić sobie pytanie - "a co ja bym zrobił w takiej sytuacji"? I wtedy najczęściej przychodzi refleksja, że ludzie są tylko ludźmi. Robią błędy, bywaj egoistyczni, okrutni, nieszczerzy, nielojalni. Niedoskonali. Ale też wielkoduszni, łagodni, prawdomówni i wierni. Wspaniali. Nie: czerń - biel. Nawet nie odcienie szarości. Pełne spektrum. Łatwo być pryncypialnym wobec innych, trudniej to stosować na sobie.

- Czy lojalność jest podstawą ich związku - tak (nawiasem mówiąc, zupełnie jak w moim "prywatnym" systemie wartości).
- Czy Iza zdradziła - tak, bez wątpliwości (ja bym się uznał za zdradzonego).
- Czy powinna była być szczera i wyznać winę, niezależnie od konsekwencji - oczywiście (ja bym sobie tego życzył, gdyby chodziło o mnie. Czy bym wybaczył? - nie wiem..., Zaakceptował? -chyba tak).
- Czy potrafię ją potępić za to, że tego nie robi - nie. Bo staram się rozumieć jak do tego doszło, jej rozterki, wahanie i w końcu strach. Całą ambiwalencję uczuć. Bo nie wiem, czy sam bym się odważył, mimo głębokiego przekonania, że tak trzeba.

I znowu zgoda z wami - to jest siła tej serii opowiadań, że z gustownego "pornola" rozwija się w dojrzałą, wiarygodną i frapującą opowieść o związku. Iza i Tomek już nie są sztucznymi bohaterami opowieści, lalkami odgrywającymi fabułę, a żyjącymi swoim własnym życiem prawdziwymi, chociaż wirtualnymi ludźmi, a my ich analizujemy, jakby nie byli konstruktem autora, tylko wolnymi świadomymi istotami.

I ostatnia zgoda - tak, ten rozdział jeszcze nie jest. NIE MOŻE być zamknięty.

Pozdrawiam.

Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  
0
0

@Jorg - ależ ja wcale nie twierdzę, że jest OK i Tomek nie został zdradzony. Chodzi mi o to, że wspólnie postanowili mocno otworzyć swój związek, lecz wcale nie ustalili z góry szczegółowych zasad. Bazują na intuicji i znajomości partnera, bo przecież zasad ogólnych dla takich sytuacji nie ma. Błędy są wliczone w tę grę. Ba - może same w sobie są jej elementem. Jest ryzyko - jest zabawa.

Wracając do Jakuba - Tomek go wcześniej "zatwierdził" i pozwolił na spotkania. Dał coś w rodzaju "licencji" na kochanka. To już niedaleko od domniemania, że Iza dostała niemal wolną rękę. Granica była cienka i łatwa do przekroczenia. Zgoda, czuła, że posuwa się zbyt daleko, bo przecież nie ostrzegła Tomka o swoim planie, ale też niekoniecznie początkowo rozumiała, jak bardzo wychodzi poza układ. Tym bardziej, że przecież przebieg spotkania był inny niż przewidywał plan. Refleksja przyszła później i chyba czegoś ją nauczyła. A prawdą też można kogoś skrzywdzić. Jesteś pewien, że chcesz wiedzieć wszystko o swojej żonie/partnerce? Albo by ona wiedziała o tobie?

Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  
0
0

@Maro1 , @Jorg - w nawiązaniu do waszych wcześniejszych postów.

@Maro1 - Mądre. Coś mi mówi, że trafiłeś w sedno źródła postaw obojga w tej relacji. I że trzymanie się własnych zasad wcale nie jest przejawem słabości, lecz siły. I ostatnia kwestia - oczywiście,że Iza JUŻ wie - przecież robi Tomkowi to, czego sama chyba, póki co, nie umie znieść. Nie spodziewa się rewanżu! Pytanie, czy potrafi, chce to zmienić? Postawić sobie granicę, albo pomóc przesunąć ją Tomkowi?

@Jorg - muszę nieco zaoponować. Nie sądzę, aby granica zdrady była tak ostra i oczywista, jak chcielibyśmy. Tak, łatwiej się funkcjonuje, gdy wszystko jest klarowne, ale nie niestety, prawdziwe życie tak nie działa. Dla jednych zdradą jest poufałość, dla innych flirt, inni pozwalają na wszystko, byle bez penetracji. Albo pocałunków. Jedni chcą prawdy, nawet bolesnej, inni wolą nie wiedzieć, byle tu i teraz było OK. Ile ludzi, tyle wersji. I sami nie wiemy, zanim nie doświadczymy. Nasi bohaterowie się tego też uczą. Testują, badają swoje reakcje. I oczywiście robią błędy, czasem ranią. Ale robią to za obopólną zgodą! Ważne, żeby hamulec bezpieczeństwa był w zasięgu ręki i aby troszczyć się o siebie wzajemnie.

Pozdrawiam

Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  
+1
0

Staruch też nie ma żadnej idei😉
Ale tak sobie myślę:
- Spokojniej to niekoniecznie mniej emocjonalnie, ale może raczej, że bez jakiejś odjechanej, perwersyjnej orgii. Emocji to, paradoksalnie, może być nawet więcej!
- @koko dał nam pewne wskazówki. Po pierwsze - to Tomek ma nam się nam "korzystnie zaprezentować". Po drugie, ma rozjaśnić pewne wątpliwości. Pójdźmy więc tropem wątpliwości jakie pojawiły się dotąd w dyskusji i które mają doniosłe znaczenie dla historii.
Pozdrawiam

Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  
0
-1

@Jorg - Nareszcie miałem trochę czasu i sięgnąłem po opowiadanie, które nam polecałeś. Musze przyznać, że masz „nosa” - jest bardzo w moim guście.

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.