Staruch_

Staruch_

Czytelnik

18 stycznia 2026
2 marca 2026

31

Liczba komentarzy

0

Ilość wpisów na forum

Ostatnie komentarze

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"  
0
0

@Hakdak dobrze powiedziane. Szczególnie ostatnie zdanie w punkt.

Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"  
0
0

@koko Trzeba przyznać, że główne postacie są częścią uroku tej serii. To, po prostu fajna para, którą da się lubić i w jakiś sposób im kibicować. I o dziwo, mimo realizowania scenariuszy, które w „prawdziwym" życiu raczej się nie przytrafiają, oni wciąż wydają się wiarygodni. A już zupełnie nie rozumiem, jak to się dzieje, że trochę wbrew rozsądkowi, nadal widzę w Izie raczej damę niż dziwkę, a w Tomku „gościa", a nie frajera. Jeśli od początku taki był zamiar, to chylę kapelusza.

Staruch_ · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"  
0
0

@ Hakdak do piachu się jeszcze nie wybieram 😎. Nick miał być autoironiczny, chociaż przyznaję, że widać już moment, gdy stanie się niepokojąco dosłowny.

@Agnessa_Novvak dzięki, ale myślałem, że wszyscy tego słuchają 😉. Nie da się nie znać.

Staruch_ · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"  
0
0

Słuchałem sobie dzisiaj Uriah Heep i uderzyło mnie jak bardzo tekst „Bird of prey” pasuje, jako komentarz dla tej serii:

„I can see that look that says, "Beware"
Try to move in closer if you dare
So I will sit and play my waiting game
And for a while, I know she'll do the same

Watches like an eagle from its eyrie
Then like a bird of prey, she captures me
But I am older, and more wise than you
Bird of prey straight into me, you flew

Now every time I try to set her free
I'm glad to say she comes right back to me
But if I knew she didn't want to stay
I wouldn't try to keep that lovely bird of prey”

Pozdrawiam

Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"  
0
0

@Hakdak Coś z tego, co piszesz, też widzę. Iza jest, bez wątpienia, utalentowaną manipulatorką i bez skrupułów wykorzystuje swój dar (inna sprawa, czy łatwo jest zmanipulować faceta z doktoratem z psychologii, i to jeszcze tak, aby się nie zorientował). Mam pewną teorię, w związku z tym, co ma wyjść na jaw w następnej części, a co wzmacniałoby to spostrzeżenie.

Zrobiła się też bardzo pewna siebie, po tym, jak spadła na cztery łapy po historii z Jakubem, i chyba myśli, że kiedy przegnie, to i tak ujdzie jej to na sucho. Tomek przecież nie umie niczego jej odmówić i nawet jak się wkurzy, to się go przecież jakoś udobrucha.

Trudno przesądzać, jak dalece zaczęła się skupiać na swoich pragnieniach i Tomek korzysta „przy okazji", a w jakim stopniu robi coś głównie z myślą o nim. I czy w ogóle da się to rozdzielić. Mimo tego, też obawiam się przemiany Izy, z dzikiej i nieokiełznanej, lecz sympatycznej i lojalnej dziewczyny, w cyniczną modliszkę zjadającą facetów na śniadanie. Fajnie, gdyby w kolejnych epizodach zdarzyło się coś, po czym poczułaby się trochę niepewnie i zrozumiała, że utrzymanie równowagi to sprawa bardzo delikatna, o którą trzeba stale zabiegać.
Pozdrawiam

Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"  
0
0

@Hakdak Z drugiej strony - tak długo jak to jest układ win-win, dla Tomka nie stanowi to chyba problemu.

Z trzeciej strony 😉, poprzednio to Tomek rozdawał karty a Iza grała w jego grę. Może właśnie o to chodzi. Oboje sobie ufają, więc zostawili pole do własnej oceny, co do momentu i scenariusza. Dzięki temu zabawa nigdy się nie kończy - w dowolnym momencie może się coś przydarzyć…

No i z czwartej strony - może jest tak, że częścią motywacji Izy, jest świadomość, że daje Tomkowi to, czego on pragnie ale nie śmie poprosić?

Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"  
0
0

@koko Dzięki za wskazówki. Dla mnie to jest spora część zabawy - rozgryzanie motywacji, zachowań i znaczenia zdarzeń. Ale gdybym zawsze od razu trafiał, to znaczy że jest zbyt prosto 😉. Inna sprawa, że jak widać nie jestem w tym zbyt dobry…

Co „drugiego” wątku - kurczę , oczywiście! Jak mogłem być tak ślepy?
Teraz klocki wskoczyły na swoje miejsce. Przynajmniej tak mi się w tej chwili wydaje.😉.
I przyznam, cieszę się, że nie miałem racji, bo taką Izę lubię bardziej.

A balans romantyzm/brud? - odniosłem się do poprzedniego opowiadania i tak po prostu to czuję. Że jest trochę mniej po bandzie. Ale to sprawa czysto subiektywna, chociaż myślałem, że to zabieg celowy.

Pozdrawiam.

Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"  
0
0

@koko Człowieku, przyznaj że rzuciłeś pracę i po szesnaście godzin na dobę piszesz dla nas opowiadania, jadąc na red bullach i parówkach z biedry 😉.

Co do opowiadania - fabuła oczywiście nie zaskoczyła, skoro ostatnio zostawiłeś spoiler w słowie wstępnym. Mimo intrygującej zapowiedzi co do dalszego ciągu, przez którą gubię się w domysłach, na razie odbieram tekst jako bardziej stonowany emocjonalnie niż poprzednio. Relaksująca przygoda, rozrywka dla czytelnika i bohaterów. Mniej brudu, więcej romantyzmu. I myślę, że to dobrze. Chyba nie można zbyt długo ciągnąć na najwyższej nucie i stale podbijać napięcia. Doprowadziłoby to do przesytu i na dłuższą metę stało się nieznośne. Jest jak na dobrej płycie, gdy w pewnym momencie pojawia się odrobina spokoju i powietrza, aby mocny dalszy ciąg znowu zabrzmiał świeżo.

Przy okazji dowiedziałem się czegoś nowego o Izie. Oto wcale nie jest taka łatwa jak się wydawało i tak spontaniczna, za jaką chce uchodzić. Niby szybko traci głowę, a tu proszę, wytrzymuje kilka lat narastającego napięcia, gdy wie, że ryzykuje niechciany romans i koniec zabawy. I to raczej dobra wiadomość dla Tomka. Z drugiej strony, może powinien być bardziej czujny, kiedy następnym razem Iza stwierdzi, że się „zapomniała”😉
Dziękuję i pozdrawiam.

Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Zwyczajna niezwyczajność, czyli są obrazy, jakie się malarkom nie śniły"  
0
0

@Agnessa_Novvak Ale przyznasz, że ton który przyjmujemy podczas dyskusji wpływa na jej atmosferę? Jeżeli autorzy są czasem rozczarowani zimą, która panuje w komentarzach pod opowiadaniem, to może chociaż odrobinę wczują się w obawy, które mogą niektórzy czytelnicy odczuwać, zanim zdecydują się zabrać głos. I tak, potrafię docenić błyskotliwą ripostę. Ale niech będzie to ostrość lancetu, a nie chłopskiej siekiery.
Serdecznie pozdrawiam.

Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (I) [remastered]"  
0
0

@koko szkoda, że nie ma jak porównać z wersja pierwotną. Sam już nie wiem, czy dodałeś trochę szczegółów ważnych dla zrozumienia dalszego ciągu, czy raczej poprzednio to przegapiłem. Ale zgoda, że teraz opowiadanie jest wypolerowane do połysku! No i miłe zaskoczenie, że już pracujesz nad kontynuacją.
Pozdrawiam.

Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Zwyczajna niezwyczajność, czyli są obrazy, jakie się malarkom nie śniły"  
0
0

@XXX_Lord A jednak postanowiłeś nie wyprowadzać mnie z błędu 😉

Co do diagnozy rzeczywistości - pełna zgoda. Mimo to, jest mi znacznie trudniej niż tobie, przejść od dostrzegania jakiegoś zjawiska, do formułowania pełnych poczucia wyższości uogólnień. Niech jakimś przyczynkiem będzie, że piszący te słowa, mimo posiadania, jak słusznie podejrzewasz, większości brzydkich przywar przez ciebie opisanych, niniejszym opowiadaniem jest zachwycony.

Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Zwyczajna niezwyczajność, czyli są obrazy, jakie się malarkom nie śniły"  
0
-1

@XXX_Lord nigdy nie przyszłoby mi do głowy protekcjonalnie traktować ludzi, tylko dlatego że mają inny gust niż mój… To chyba też znak czasów.

Co do miniaturki - pełna zgoda. Cudowny, kunsztowny i wypieszczony bibelocik🫡

Staruch_ · 4 lutego 2026 · "Wilczyca (XX)"  
+2
-1

Obserwując walkę w kisielu jaka ma tu miejsce, przypomniałem sobie, jak długo wąchałem się, zanim odważyłem się napisać pierwszy komentarz…

@AlexFenriss - chociaż gatunkowo twoje opowiadania nie są z mojej bajki - proszę, przyjmij ode mnie wirtualny medal „Za ofiarność i odwagę”🫡

Staruch_ · 30 stycznia 2026 · "Iza i Tomek (XVI)"  
0
0

@Hakdak super, że poruszyłeś istotną kwestię. Reakcje czytelników to minimum co możemy zrobić, aby autorzy poczuli, że ich krew nie wsiąka w piach. Bo jak inaczej mają znaleźć motywację do dalszego pisania? Mam nadzieję, że oceny opowiadań, a szczególnie komentarze, które wymagają już pewnego zaangażowania (same wejścia chyba niewiele znaczą) są w oczach autorów walutą, która płacimy za ich wysiłek.

Staruch_ · 30 stycznia 2026 · "Iza i Tomek (XVI)"  
0
0

@koko Nie narzekaj, bo to twoje lekkomyślnie wypowiedziane zaklęcia wywołały z mrocznych czeluści internetu takie kreatury jak ja.

Jak zrozumiałem, twój sposób na dopracowanie opowiadania jest prosty jak założenie dobrego angielskiego trawnika - wystarczy posiać, a potem tylko kosić i podlewać. I tak przez zaledwie sto lat 😉. Ileż trzeba się napracować, aby stworzyć wrażenie, że to takie proste…

A tak zupełnie na serio, to zmiana formuły wyszła, w moim odczuciu serii na dobre. Chociaż nadal uwielbiam te wcześniejsze odcinki, to jednak w pewnym momencie czuć było , że każdy kolejny przynosi po prostu więcej tego samego. Kolejna relacja ze spełnienia następnej, bardziej perwersyjnej fantazji. Super na jeden raz, ale żal było potencjału, który gdzieś ulatywał. Że świetne pomysły są tak lekko przepalane i… do zapomnienia chwilę po przeczytaniu.

Te nowsze opowiadania mają wystarczająco zamkniętą formę, aby zadowolić przygodnych gości. Oni nawet nie poczują różnicy, ale też nie będą zawiedzeni. Za to wierni czytelnicy docenią, że w istocie dostają znacznie więcej niż kiedyś. Że historia wciąga jak bagno i sprawia, że nie możemy doczekać się dalszego ciągu. I nie chodzi o ciekawość, jak za chwilę Iza ułoży ciało. Chociaż… o to też 😛

Staruch_ · 29 stycznia 2026 · "Iza i Tomek (XVI)"  
0
0

@koko Korzystając z okazji, że dyskusja odżyła, chciałbym zapytać o twoją metodę.

Tak już jakoś mam, że najbardziej wciągają mnie tutaj opowiadania, które wywołują złudzenie, że dotyczą prawdziwych ludzi i mogłyby wydarzyć się w realu. Jak sądzę, ten efekt wynika ze starannie nakreślonego tła, przedstawienia okoliczności, motywacji bohaterów, wiarygodnego opisu emocji. Odrzuca mnie, kiedy już na pierwszy rzut oka widzę dyktę i taśmę klejącą, ale nie mam złudzeń, że nawet w opowiadaniach które lubię, najczęściej wystarczy poskrobać, aby palec przeszedł na drugą stronę. I nie narzekam, na ogół tyle też wystarczy. Tyle, że tym razem, kiedy skrobię, to wciąż docieram do nowej warstwy, jakiegoś niuansu, który rozwala układankę. Potrzebowałem sporo czasu, aby nabrać przekonania, że wreszcie to rozgryzłem i wszystkie klocki do siebie pasują , a wyczuwane wcześniej sprzeczności, czy niekonsekwencje zostały usunięte. I uświadomiłem sobie, jak starannie zaprojektowałeś postacie, aby to co się dzieje w ich głowach wydawało się tak prawdziwe, mimo przecież, na chłodno patrząc, mocno nierealistycznej sytuacji. Z całą złożonością i często ambiwalencją, która cechuje to, co na codzień dzieje się w naszych umysłach.

Przyjmując roboczo, że mi nie odwala i rzeczywiście tam to jest, co myślę, że jest: czy najpierw starannie „projektujesz”, charakterystykę postaci, robisz notatki, ustalasz jej postawę, motywację itp, a potem realizujesz ten „projekt” i w końcu szczegółowo sprawdzasz tekst, czy w pełni oddaje to co sobie założyłeś? Czy raczej zdajesz się na intuicję i tak jakoś samo wychodzi (farciarz 😉). Albo, może trik polega na tym, że zostawiasz tyle przestrzeni na interpretację, że każdy coś satysfakcjonującego sobie z tych klocków ułoży i na końcu czuje się mądry i przenikliwy? Niezależnie od odpowiedzi, siedzę się, że twoje najnowsze opowiadania dały mi pretekst do takich dociekań, bo to oznacza, że frajdy wystarczyło na dłużej niż ta godzinka na przeczytanie.

Staruch_ · 26 stycznia 2026 · "Iza i Tomek (XVI)"  
0
0

@koko Bardzo się cieszę, że tak zdecydowałeś. Jakoś tak mi bardziej to pasuje do mojego wyobrażenia o twoich bohaterach.

I dzięki, że wreszcie pokazałeś, gdzie Tomek wyznaczył granicę. Tylko nadal zżera mnie ciekawość, czy Iza znowu ją testowała, bo straciła głowę, czy przeciwnie 😛. I czy ostra reakcja Tomka ją rzeczywiście wkurzyła, a może właśnie o to jej chodziło?

Staruch_ · 25 stycznia 2026 · "Iza i Tomek (XVI)"  
+1
0

@Hakdak Cóż, istnieje też możliwość, że @Koko teraz łapie się za głowę zirytowany, jak bardzo nic nie zrozumiałem😉.

Ważne, że nasza para przeszła próbę ognia. Dowiedli sobie wzajemnie mądrość i oddanie, pozwalające zatrzymać się we właściwym momencie. I zadbać wzajemnie o siebie. Są gotowi wykonać następny krok😛. Z drugiej strony - w pełni się z tobą zgadzam, że równowaga jest krucha i nie mogą tracić czujności. Ale to właśnie tworzy napięcie, które tak ich kręci.

A teraz pozostaje nam tylko czekać, pewnie długo ☹️ i fantazjować, co też naszym bohaterom znowu wpadnie do głowy. Może odwrócą role (hmm, Magda…), znajdą podobnie szaloną parę, albo większą grupę? Albo coś nabroją w miejscu publicznym drżąc w strachu przed przyłapaniem. Albo przeciwnie, zapragną publiczności. Może odwiedzi ich szalona siostra Izy i wyda się pewien sekrecik z młodości… Cokolwiek to będzie, wiem że @Koko i tak nas zaskoczy.

Staruch_ · 25 stycznia 2026 · "Iza i Tomek (XVI)"  
+1
0

Uff. Potrzebowałem chwili refleksji, zanim odważyłem się podzielić swoimi wrażeniami. Po tym, jak poprzednio balonik został nadmuchany, poprzeczka powieszona, bębenek podbity a struna naciągnięta, obawiałem się uczucia, które ostatnio miałem podczas finału "Gry o tron". 😎 Ale jest... diabelnie satysfakcjonująco! I, jak zwykle, zaskakująco.

Wcześniej myliłem się myśląc, że motywacją Tomka do tej konfrontacji jest niepewność co do Izy. Teraz widzę, że chodziło o władzę. Absolutną. O odzyskanie tej części, którą Jakub sobie na chwilę przywłaszczył, wraz z tymi uczuciami Izy, które były zarezerwowane dotąd wyłącznie dla Tomka. A nasza mądra Iza, zrozumiała to i lojalnie stanęła u boku męża. Może troszczkę dlatego, że bała się konsekwencji, ale chyba bardziej dlatego, że pragnie ulegać tej władzy. Bo daje jej poczucie bezpieczeństwa. Bo ją podnieca. A Jakub? W chwili, kiedy zrozumiał i zaakceptował swoją rolę w tej grze, przestał być zagrożeniem w oczach Tomka i znów stał się zabawką. Ulubioną, bo wspólną. Bardziej ekscytującą niż poprzednie, bo nie beznamiętną. Z intruza stał się mile widzianym gościem. I jak czegoś nie spieprzy, to ma szanse na więcej. Ale chyba nie może liczyć na symetrię w tym trójkącie, bo żeby zmienić swój status, musiałby rzucić wyzwanie Tomkowi. I nawet, jeśli by wygrał, chociaż szans nie widać, to trójkąt by się połamał, tak jak serce Izy. A, gdyby jednak, jakimś cudem Tomek by się Izą podzielił , to układ by się domknął, a szalona podróż zakończyła… A na to jeszcze nie przyszedł czas.

I jeszcze jedna refleksja - podoba mi się przebudzenie Tomka. @Koko kiedyś napisał, że on trochę nie nadąża za Izą, ale jest OK, bo mu to odpowiada. Ale czy taki Tomek odpowiada Izie? Może uznałaby, że staje się ograniczeniem? Albo, że nie jest już taki ekscytujący jak kiedyś? Może nawet… nudny? Ale Lew zaryczał, pokazał, że nawet jak się leniwie wyleguje w słońcu, to nadal włada sawanną. Że potrafi narzucić tempo, zaskoczyć, być inspirujący. Po prostu godny Izy.

Staruch_ · 23 stycznia 2026 · "Iza i Tomek (XV)"  
0
0

@Agnessa_Novvak bardzo dziękuję za twój komentarz. Jest dla mnie dowodem, że angażowanie się w tę dyskusję ma sens. Dziękuję również, że w profesjonalny sposób uporządkowałaś moje spontaniczne, chaotyczne i nieco nieudolnie formułowane refleksje. Co oczywiście nie może być dla mnie zaskoczeniem😉.
Zgadzam się, że mój komentarz jest bardzo subiektywny i szczerze, nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Każdy jest nastrojony nieco inaczej, a Koko po prostu nadaje na mojej fali. Dlatego to właśnie tu, a nie gdzie indziej postanowiłem dołączyć do dyskusji. W żadnej mierze nie umniejsza jednak to mojego szacunku dla wysiłku innych autorów. Nie dowodzi też, że nie znam i nie cenię żadnego ich dorobku. Zaglądam tu od wielu lat, zacząłem długo przed pojawieniem się tej serii. Robię to też znacznie częściej niż ukazują się kolejne odcinki…
Trochę mnie martwi twoje spostrzeżenie, że czytelnicy nie chcą doceniać długich historii, co naturalnie demotywuje twórców od piania w ramach tej formuły. To niestety każde mi przestać mi łudzić się, że nastąpi teraz moda na długie, złożone historie. Tym bardziej wypada docenić tych, którzy podejmują wysiłek nie mogąc liczyć na adekwatną nagrodę. Trzymam za nich kciuki!
Jak rozumiem, nie byłem w błędzie uważając, że rozbudowane cykle stwarzają autorowi unikalne możliwości i właśnie to stanowi istotę pewnej zmiany, którą dostrzegam w serii o Izie i Tomku.
Wreszcie, moje szczególne uznanie dla pracy Tomka nie sprawia, że życzyłbym sobie, aby portal zapełnił się jego naśladowcami. Zawsze jest miejsce na odkrywanie różnych gatunków muzyki.
Gorąco pozdrawiam.

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.