Staruch_
Czytelnik
37
Liczba komentarzy
0
Ilość wpisów na forum
Ostatnie komentarze
Staruch_ · 12 godzin temu ·
"Iza i Tomek (XIX)"
+1
0
Przekozackie. Przyznam, że czekałem na coś takiego.
Raz, że lubię takie klimaty i epizody z Magdą i Kingą wciąż należą do moich ulubionych.
Dwa - to miła odmiana scenariusza, co jest zdrowe i chroni przed przesytem.
Ale najważniejsze - @koko ulitował się nad biednym Tomkiem (czy to efekt wsłuchiwania się w głos ludu, czy po prostu nadajemy na tych samych falach?) i tym razem jego uczynił królową balu 😉.
@Hakdak - zauważyłeś, że Iza wciąż jest mistrzem gry i nieco manipuluje Tomkiem. Pewnie masz rację, ale przecież nie jest wstanie kontrolować wszystkiego, zwłaszcza jego emocji. Tym razem to on bawi się beztrosko, a Iza bierze na siebie całe ryzyko i emocjonalny koszt zabawy. Zamienili się rolami. Wystawiając Tomkowi piłkę na pustą bramkę dowodzi, że uznaje i szanuje jego partnerski status i że trzeba coś zrobić, by przywrócić nieco zachwianą równowagę. A nieco przy okazji, rzeczywiście zyskuje pewne alibi. Skoro Tomek potrafi tracić głowę, to przecież musi być wyrozumiały, gdy przydarzy się to jej.
Pozdrawiam
Staruch_ · 18 marca 2026 ·
"Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
0
0
@koko Tam, gdzie jest pole do interpretacji, zawsze pojawią się różne wersje, również takie, które mogą być zupełnie zaskakujące, albo nawet sprzeczne z intencją autora. Ale przynajmniej wiesz, czy właściwie rozumiemy to, co chciałeś opowiedzieć i jak to może wyglądać oczami czytelnika.
W pełni się zgadzam, że lza zwyczajnie musiała sporo przemilczeć, aby dalsza fabuła, w tej wersji, która została przedstawiona, była sensowna i wiarygodna. Trudno byłoby uwierzyć, że Tomek tak łatwo przełknąłby historię opowiedzianą ze wszystkimi szczegółami.
A przecież nawet teraz, w wersji „light", realizm sytuacji chyba nieco zatrzeszczał, skoro o tym cały czas dyskutujemy. Muszę całkowicie poprzeć pogląd @Maro1, że ten układ bazuje na pełnym zaufaniu, a co by nie mówić, Iza nadal, mimo wyznania, okłamuje Tomka. O ile, na gorąco, mogła coś przemilczeć, tłumacząc się, że „to jeszcze nie jest dobry moment", to po miesiącach (?) okno zwyczajnie się zamknęło. Jeżeli sprawa, w jakiś sposób wypłynie, to jak mamy uwierzyć, że Tomek nadal ufa na sto procent? Tego już się nie da cofnąć i zgadzam się, że najlepsze, co lza może zrobić, to siedzieć cicho - nie w trosce o własną skórę, ale dla dobra Tomka. I czegoś się na tej historii nauczyć. Inna sprawa, że po co oszukiwać kogoś, kto i tak na wszystko się zgadza? Może, aby poczuć się jeszcze bardziej „niegrzeczną"?
Jeżeli jednak rozważany jest scenariusz, aby kiedyś rzecz wyszła na jaw - to będzie wymagało szczytu zręczności, aby operacja się udała bez śmierci pacjenta. No chyba, że nasza para zajdzie już tak daleko, że historie jak ta, nie będą na nich robić większego wrażenia. Albo Tomek sam będzie miał sporo na sumieniu - ale to by oznaczało, że natura związku zupełnie się zmieniła.
Pozdrawiam
Staruch_ · 16 marca 2026 ·
"Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
+1
0
@Maro1 @Hakdak Kurczę, ciekawe, że ja też wcześniej omijałem opowiadania z takim tagiem. Głównie dlatego, że dość typowy scenariusz z upokarzaniem biedaka zupełnie mnie odrzuca, bo widzę w tym formę przemocy. Tutaj mamy jednak bardzo sympatyczną wersję, gdzie nikomu nie dzieje się krzywda, przynajmniej na razie i nawet „ofiary" korzystają.
Widzę, że chyba macie podobnie. Może dlatego jesteśmy wyczuleni na pewne sprawy i kibicujemy, aby bohaterowie grali wobec siebie fair. Zgadzam się, że teraz jest widoczna rysa na szkle, bo lza nie do końca posprzątała bałagan po Jakubie. Niby wyznała Tomkowi, co nabroiła, ale ograniczyła się tylko do tych szczegółów, które musiała wyznać, aby pozbyć się poczucia winy. Reszta jej nie obchodzi i niczego nie żałuje, bo ONA nie ma z tym problemu. Ale skoro sporo przemilczała, to chyba dlatego, iż sądzi, że ON miałby z tym problem. Wychodzi na to, że jednak zmanipulowała go. I to nie jest zbyt sympatyczne. Może działała w dobrej wierze, aby uniknąć katastrofy i wyciągnęła z tego wnioski na przyszłość, obiecując sobie, że już odtąd będzie czujna i lojalna. A może przeciwnie - przestaje liczyć się z Tomkiem i powoli robi się egoistyczna (oby nie!) i zwyczajnie zaczyna sobie pogrywać.
W którym kierunku to idzie? Pewnie @koko już wszystko sobie szczegółowo zaplanował, a my będziemy musieli to zaakceptować. I mam nadzieję, że się nam spodoba to co wymyślił.
Pozdrawiam
Staruch_ · 9 marca 2026 ·
"Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
0
0
@koko „dobicie” do dwudziestki, kiedy na liczniku już jest osiemnaście? Proszę, uspokój nas, że to tylko lapsus🙏. No chyba, że mam szykować już czarny garnitur na pogrzeb serii 😉. Czy można ten pomysł na zakończenie cyklu jakoś wyegzorcyzmować?
Staruch_ · 8 marca 2026 ·
"Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
+1
0
@koko trzeba przyznać że finał z przytupem. Bardzo mocny, może jeden z najmocniejszych dotąd. Tyle brudu i perwersji… Nawet czytelnik potrzebuje po tym wziąć długi gorący prysznic 😉. I chyba miałem trochę racji pisząc ostatnio, że gdy na chwilę zdejmie się nogę z gazu, to potem prędkość odczuwa się silniej.
@Hakdak zauważyłeś wcześniej, że Iza przejęła inicjatywę i staje się „mistrzem gry”. Zastanawiałem się, czy to przypadek, wynikający z pomysłów na scenariusze poprzednich epizodów, czy celowo wprowadzana ewolucja postaci. I chyba mamy odpowiedź. Chociaż nie powiedziałbym, że zerwała się ze smyczy, przynajmniej tak długo, jak pozostaje lojalna wobec Tomka. Raczej sama traci kontrolę nad swoją obsesją. Jak ćpun - gdy nie dostanie na czas swojej „działki”, zaczyna szukać na własną rękę. I tu nasuwa się pytanie - czy kiedyś przyjdzie dzień, kiedy uzna, że Tomek nie jest niezbędnym elementem układanki i można też bawić się bez tego ostatecznego „kopa”, jakiego dają powroty, będące dotąd istotą gry. Może już było blisko z Jakubem i opamiętała się w ostatniej chwili?
A Tomek? Pewnie już zrozumiał zmianę. I nawet gdyby jej nie akceptował (a coś mi mówi, że jest inaczej), to i tak nie ma wyboru bo minęli punkt bez powrotu. Iza stała się zbyt wolna i zbyt potężna, by można było ją wepchnąć do klatki nie łamiąc skrzydeł. Pozostaje ucieczka do przodu. I jak w piosence o drapieżnym ptaku - cieszyć się, że na koniec dnia, dziewczyna zawsze do niego wraca.
Pozdrawiam
Staruch_ · 8 marca 2026 ·
"Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
0
-1
@Hakdak coś mi mówi, że już przeczytałeś tutaj już wszystko 😉. Może warto głębiej pokopać w poczekalni? Wbrew pozorom, jest tam jeszcze kilka opowiadań - wzgardzonych, ale wcale nie gorszych niż przeciętne na głównej.
Pozdrawiam
Staruch_ · 2 marca 2026 ·
"Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
0
0
@Hakdak dobrze powiedziane. Szczególnie ostatnie zdanie w punkt.
Staruch_ · 2 marca 2026 ·
"Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
0
0
@koko Trzeba przyznać, że główne postacie są częścią uroku tej serii. To, po prostu fajna para, którą da się lubić i w jakiś sposób im kibicować. I o dziwo, mimo realizowania scenariuszy, które w „prawdziwym" życiu raczej się nie przytrafiają, oni wciąż wydają się wiarygodni. A już zupełnie nie rozumiem, jak to się dzieje, że trochę wbrew rozsądkowi, nadal widzę w Izie raczej damę niż dziwkę, a w Tomku „gościa", a nie frajera. Jeśli od początku taki był zamiar, to chylę kapelusza.
Staruch_ · 28 lutego 2026 ·
"Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
0
0
@ Hakdak do piachu się jeszcze nie wybieram 😎. Nick miał być autoironiczny, chociaż przyznaję, że widać już moment, gdy stanie się niepokojąco dosłowny.
@Agnessa_Novvak dzięki, ale myślałem, że wszyscy tego słuchają 😉. Nie da się nie znać.
Staruch_ · 27 lutego 2026 ·
"Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
0
0
Słuchałem sobie dzisiaj Uriah Heep i uderzyło mnie jak bardzo tekst „Bird of prey” pasuje, jako komentarz dla tej serii:
„I can see that look that says, "Beware"
Try to move in closer if you dare
So I will sit and play my waiting game
And for a while, I know she'll do the same
Watches like an eagle from its eyrie
Then like a bird of prey, she captures me
But I am older, and more wise than you
Bird of prey straight into me, you flew
Now every time I try to set her free
I'm glad to say she comes right back to me
But if I knew she didn't want to stay
I wouldn't try to keep that lovely bird of prey”
Pozdrawiam
Staruch_ · 24 lutego 2026 ·
"Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
0
0
@Hakdak Coś z tego, co piszesz, też widzę. Iza jest, bez wątpienia, utalentowaną manipulatorką i bez skrupułów wykorzystuje swój dar (inna sprawa, czy łatwo jest zmanipulować faceta z doktoratem z psychologii, i to jeszcze tak, aby się nie zorientował). Mam pewną teorię, w związku z tym, co ma wyjść na jaw w następnej części, a co wzmacniałoby to spostrzeżenie.
Zrobiła się też bardzo pewna siebie, po tym, jak spadła na cztery łapy po historii z Jakubem, i chyba myśli, że kiedy przegnie, to i tak ujdzie jej to na sucho. Tomek przecież nie umie niczego jej odmówić i nawet jak się wkurzy, to się go przecież jakoś udobrucha.
Trudno przesądzać, jak dalece zaczęła się skupiać na swoich pragnieniach i Tomek korzysta „przy okazji", a w jakim stopniu robi coś głównie z myślą o nim. I czy w ogóle da się to rozdzielić. Mimo tego, też obawiam się przemiany Izy, z dzikiej i nieokiełznanej, lecz sympatycznej i lojalnej dziewczyny, w cyniczną modliszkę zjadającą facetów na śniadanie. Fajnie, gdyby w kolejnych epizodach zdarzyło się coś, po czym poczułaby się trochę niepewnie i zrozumiała, że utrzymanie równowagi to sprawa bardzo delikatna, o którą trzeba stale zabiegać.
Pozdrawiam
Staruch_ · 23 lutego 2026 ·
"Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
0
0
@Hakdak Z drugiej strony - tak długo jak to jest układ win-win, dla Tomka nie stanowi to chyba problemu.
Z trzeciej strony 😉, poprzednio to Tomek rozdawał karty a Iza grała w jego grę. Może właśnie o to chodzi. Oboje sobie ufają, więc zostawili pole do własnej oceny, co do momentu i scenariusza. Dzięki temu zabawa nigdy się nie kończy - w dowolnym momencie może się coś przydarzyć…
No i z czwartej strony - może jest tak, że częścią motywacji Izy, jest świadomość, że daje Tomkowi to, czego on pragnie ale nie śmie poprosić?
Staruch_ · 22 lutego 2026 ·
"Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
0
0
@koko Dzięki za wskazówki. Dla mnie to jest spora część zabawy - rozgryzanie motywacji, zachowań i znaczenia zdarzeń. Ale gdybym zawsze od razu trafiał, to znaczy że jest zbyt prosto 😉. Inna sprawa, że jak widać nie jestem w tym zbyt dobry…
Co „drugiego” wątku - kurczę , oczywiście! Jak mogłem być tak ślepy?
Teraz klocki wskoczyły na swoje miejsce. Przynajmniej tak mi się w tej chwili wydaje.😉.
I przyznam, cieszę się, że nie miałem racji, bo taką Izę lubię bardziej.
A balans romantyzm/brud? - odniosłem się do poprzedniego opowiadania i tak po prostu to czuję. Że jest trochę mniej po bandzie. Ale to sprawa czysto subiektywna, chociaż myślałem, że to zabieg celowy.
Pozdrawiam.
Staruch_ · 21 lutego 2026 ·
"Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
0
0
@koko Człowieku, przyznaj że rzuciłeś pracę i po szesnaście godzin na dobę piszesz dla nas opowiadania, jadąc na red bullach i parówkach z biedry 😉.
Co do opowiadania - fabuła oczywiście nie zaskoczyła, skoro ostatnio zostawiłeś spoiler w słowie wstępnym. Mimo intrygującej zapowiedzi co do dalszego ciągu, przez którą gubię się w domysłach, na razie odbieram tekst jako bardziej stonowany emocjonalnie niż poprzednio. Relaksująca przygoda, rozrywka dla czytelnika i bohaterów. Mniej brudu, więcej romantyzmu. I myślę, że to dobrze. Chyba nie można zbyt długo ciągnąć na najwyższej nucie i stale podbijać napięcia. Doprowadziłoby to do przesytu i na dłuższą metę stało się nieznośne. Jest jak na dobrej płycie, gdy w pewnym momencie pojawia się odrobina spokoju i powietrza, aby mocny dalszy ciąg znowu zabrzmiał świeżo.
Przy okazji dowiedziałem się czegoś nowego o Izie. Oto wcale nie jest taka łatwa jak się wydawało i tak spontaniczna, za jaką chce uchodzić. Niby szybko traci głowę, a tu proszę, wytrzymuje kilka lat narastającego napięcia, gdy wie, że ryzykuje niechciany romans i koniec zabawy. I to raczej dobra wiadomość dla Tomka. Z drugiej strony, może powinien być bardziej czujny, kiedy następnym razem Iza stwierdzi, że się „zapomniała”😉
Dziękuję i pozdrawiam.
Staruch_ · 18 lutego 2026 ·
"Zwyczajna niezwyczajność, czyli są obrazy, jakie się malarkom nie śniły"
0
0
@Agnessa_Novvak Ale przyznasz, że ton który przyjmujemy podczas dyskusji wpływa na jej atmosferę? Jeżeli autorzy są czasem rozczarowani zimą, która panuje w komentarzach pod opowiadaniem, to może chociaż odrobinę wczują się w obawy, które mogą niektórzy czytelnicy odczuwać, zanim zdecydują się zabrać głos. I tak, potrafię docenić błyskotliwą ripostę. Ale niech będzie to ostrość lancetu, a nie chłopskiej siekiery.
Serdecznie pozdrawiam.
Staruch_ · 17 lutego 2026 ·
"Iza i Tomek (I) [remastered]"
0
0
@koko szkoda, że nie ma jak porównać z wersja pierwotną. Sam już nie wiem, czy dodałeś trochę szczegółów ważnych dla zrozumienia dalszego ciągu, czy raczej poprzednio to przegapiłem. Ale zgoda, że teraz opowiadanie jest wypolerowane do połysku! No i miłe zaskoczenie, że już pracujesz nad kontynuacją.
Pozdrawiam.
Staruch_ · 17 lutego 2026 ·
"Zwyczajna niezwyczajność, czyli są obrazy, jakie się malarkom nie śniły"
0
0
@XXX_Lord A jednak postanowiłeś nie wyprowadzać mnie z błędu 😉
Co do diagnozy rzeczywistości - pełna zgoda. Mimo to, jest mi znacznie trudniej niż tobie, przejść od dostrzegania jakiegoś zjawiska, do formułowania pełnych poczucia wyższości uogólnień. Niech jakimś przyczynkiem będzie, że piszący te słowa, mimo posiadania, jak słusznie podejrzewasz, większości brzydkich przywar przez ciebie opisanych, niniejszym opowiadaniem jest zachwycony.
Staruch_ · 17 lutego 2026 ·
"Zwyczajna niezwyczajność, czyli są obrazy, jakie się malarkom nie śniły"
0
-1
@XXX_Lord nigdy nie przyszłoby mi do głowy protekcjonalnie traktować ludzi, tylko dlatego że mają inny gust niż mój… To chyba też znak czasów.
Co do miniaturki - pełna zgoda. Cudowny, kunsztowny i wypieszczony bibelocik🫡
Staruch_ · 4 lutego 2026 ·
"Wilczyca (XX)"
+2
-1
Obserwując walkę w kisielu jaka ma tu miejsce, przypomniałem sobie, jak długo wąchałem się, zanim odważyłem się napisać pierwszy komentarz…
@AlexFenriss - chociaż gatunkowo twoje opowiadania nie są z mojej bajki - proszę, przyjmij ode mnie wirtualny medal „Za ofiarność i odwagę”🫡
Staruch_ · 30 stycznia 2026 ·
"Iza i Tomek (XVI)"
0
0
@Hakdak super, że poruszyłeś istotną kwestię. Reakcje czytelników to minimum co możemy zrobić, aby autorzy poczuli, że ich krew nie wsiąka w piach. Bo jak inaczej mają znaleźć motywację do dalszego pisania? Mam nadzieję, że oceny opowiadań, a szczególnie komentarze, które wymagają już pewnego zaangażowania (same wejścia chyba niewiele znaczą) są w oczach autorów walutą, która płacimy za ich wysiłek.