Staruch_

Staruch_

Czytelnik

18 stycznia 2026
8 września 2026

51

Liczba komentarzy

0

Ilość wpisów na forum

Ostatnie komentarze

Staruch_ · 11 minut temu · "Iza i Tomek (XXIII)"  
0
0

Cóż, taki scenariusz chodził mi po głowie, ale nie chciałem kusić losu mówiąc o tym głośno. Przyznam, że fabuła zahaczyła o rejony, do których dobrowolnie się nie zbliżam. Dlatego sam jestem nieco zdziwiony, że poszło całkiem bezboleśnie. Jednak widać, że @koko potrafi naciągnąć strunę tak, aby nie pękła.

Chłopaki, jak myślicie - czy Iza była szczera mówiąc, że po prostu uległa zazdrości (i być może faktowi, że Klaudii idzie coś zbyt dobrze)? Świadczyłoby za tym to, że wybrała towarzystwo chłopaków, którzy na pierwszy rzut oka nie bardzo nadawaliby się jako uczestnicy spisku. A może od początku chciała pokazać Klaudii, że nie da się jej wymanewrować i królowa jest tylko jedna, a Tomek przyleci do niej na jedno skinienie, niezależnie od tego jak Klaudia by się starała?

@Paprykarz - zależy jak rozumiemy pojęcie kontroli. Jeżeli chodzi o uzgadnianie z Tomkiem kolejnych scenariuszy - to już dawno mamy za sobą. Jeżeli jednak chodzi o to, kto jest w centrum świata Izy - nic się nie zmieniło. Jego poczucie "własności" i pewność oddania ze strony Izy nie są naruszone. Z wyjątkiem epizodu z Jakubem, we wszystkich innych Iza działa wspólnie z Tomkiem, dla niego, w związku z nim, albo z myślą o nim. To raczej nie jest symptom jego upadku. Również nie sądzę, aby Tomek pokazał tym razem uległość wobec Izy. Właśnie po to wrócił, aby potwierdzić swoją pozycję i to się udało. Chłopcy byli zabawką, ale to właśnie Tomka chciała mieć teraz przy sobie. I chyba w trakcie tej akcji nie zrobił niczego wbrew sobie. Uległ, bo też lubi perwersję, ale chyba przede wszystkim dlatego, że Iza pragnie się w niej zatracić, ale tylko wspólnie z mim. Nie chce jej tego pozbawiać i nie chce, żeby została z poczuciem wstydu i winy. Robiąc to co ona dzieli grzech na pół. Są w tym razem, albo w ogóle.

Pozdrawiam

Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXII)"  
0
0

@Agnessa_Novvak - @Jorg trafił w sedno. Zalęgliśmy się tutaj, bo jest pozytywny klimat, nie kopiemy się po kostkach, nikt nas stąd nie przepędza, a autor nie tylko cierpliwie znosi, ale też daje odczuć, że obchodzi go nasza dyskusja. Patent jest prosty, nic tylko kopiować.
Pozdrawiam

Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXII)"  
+1
0

@Maro1 - pytanie, czy naprawdę zależy nam na pełnym realizmie, czy raczej na iluzji realizmu. Jeżeli to pierwsze, to trzeba byłoby też uwzględnić ryzyko związane z paskudnymi choróbskami 😉. Nie wiem, czy chciałbym, aby połowę opowiadania wypełnić opisami dotyczącymi podejmowanych środków ostrożności, albo z czego zrezygnowano dla bezpieczeństwa 😂
Pozdrawiam

Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXII)"  
0
0

@Jorg @Maro1 - jak zwykle myślimy podobnie. To, że ktoś nie reaguje nie musi automatycznie oznaczać, że jest słaby i uległy. Wręcz przeciwnie, może to być oznaką siły i pewności siebie. Zwyczajnie nie widzi tutaj rywali dla siebie. I coraz bardziej jestem przekonany, że tak właśnie „zaprojektował” autor postać Tomka. Bo, czy Iza mogłaby być z ofermą i pantoflarzem? Jest klejnotem, którego posiadania trzeba być godnym.

Co innego historia z Jakubem. Tam pojawiła się relacja, która mogła się rozwinąć w sposób groźny dla Tomka. Jakub się jej podobał i chyba dlatego tak ją podrażniła myśl, że może być tylko „eksperymentem” w ramach zbierania materiałów do powieści. Tomek to wyczuł i uznał, że trzeba zademonstrować swoją pozycję, a Iza bez protestu zaakceptowała swoją rolę w jego grze. Nie było żadnych oznak wahania czy lekceważenia. Ona też doskonale wie na ile może sobie pozwolić.
Pozdrawiam.

Staruch_ · 2 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXII)"  
+1
0

@Jorg @Maro1 - a rozważacie scenariusz, w którym imprezy się połączą w jedną?

@Maro1 - poruszyłeś ciekawy wątek, który już się kiedyś przewinął w dyskusji. Mianowicie, że Iza potrzebuje zobaczyć prawdziwą zazdrość Tomka. Może nawet gniew. Żeby potwierdzić jego zaangażowanie, ale też określić granice. Teraz ich testowaniu towarzyszy niepewność, że zrobi się coś nieodwracalnego. Czym innym jest balansować na krawędzi, a czym innym skoczyć w przepaść. Może Iza cały czas bada grunt?

Czy Tomek tupnie nogą już teraz? Wątpię. Jest po fajnej przygodzie, gdzie być może też pozwolił sobie na zbyt wiele i trochę może go to gryźć. Poza tym numer z chłopakami, mimo wszystko, to nie to samo co z Jakubem, gdzie pojawiła się relacja emocjonalna, która mogła przestraszyć i zranić Tomka. A, że Iza jest niegrzeczna i nie zna umiaru - wszyscy wiemy od dawna. Oczywiście staram się to widzieć jego oczami, sam bym się mocno wkurzył w takiej sytuacji😉

Pozdrawiam

Staruch_ · 3 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXII)"  
+1
0

@Prometeusz - ja mam odwrotnie. Przy pierwszych odcinkach z entuzjazmem przyjmowałem każdy nowy i szybko przeszedł mi żal, że skończyła się seria o Ali, ale nie mogę powiedzieć, że czekałem niecierpliwie na dalszy ciąg. Kolejne publikacje przyjmowałem jako miłą niespodziankę przy zaglądaniu na portal. Od kiedy jednak seria poszła w kierunku cyklu minipowieści, stała się dla mnie bardziej angażująca i wciągnąłem się jak w wenezuelski serial. Teraz zaglądam tutaj głównie po to, by sprawdzić czy nie ma nowych wieści o nachodzącym odcinku, bo zżera mnie ciekawość, co zdarzy się dalej 😉.

Jednocześnie jakoś nie grzała mnie seria o nauczycielu. To przecież nie jest kwestia poziomu pisania, najwyraźniej chodzi o „setting” opowiadania. Kreację postaci i realia, w których zostali umieszczeni. Trzeba z tym trafić w oczekiwania i gust czytelnika i to jest też trochę kwestia szczęścia. Widząc jak gorący odbiór mają opowiadania o Izie i Tomku, a mam na myśli nie tylko średnią ocen, ale przede wszystkim liczbę komentarzy, zażartą dyskusję i aktywność fanów, możemy powiedzieć, że seria jest tutaj pewnym fenomenem i nie wiadomo, czy sukces da się łatwo powtórzyć przy okazji nowego projektu.

Kto wie, może jakimś pomysłem byłby „spin-off” w ramach tego samego uniwersum. Dotyczyłby innych postaci, być może już poznanych i przeplatał z losami Izy i Tomka? Nie zabiłoby to głównej linii opowieści, a jednocześnie zaspokoiło oczekiwanie zwolenników nowości.

@koko - jest dla nas oczywiste, że tworzysz na ile czas i aktualna wena pozwala. Ważne, żeby nasza zrozumiała niecierpliwość nie stworzyła atmosfery jakiegoś przymusu, który pozbawiłby ciebie frajdy z pisania. Niech wszystko idzie w swoim tempie. Poczekamy.

Pozdrawiam

Staruch_ · 3 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXII)"  
0
-1

Przyszła mi głowy taka myśl - a co, jeśli Iza właśnie robi to, czego Tomek oczekuje? Wcześniej, w jakimś innym epizodzie chyba wspominał, że dała mu coś, o co nie miał odwagi poprosić. Jeżeli w tej grze chodzi głównie o naciąganie i przekraczanie granic? Wtedy trzeba je najpierw wyznaczyć, a potem naruszyć. Tyle, że za każdym razem leżą coraz dalej. I w którymś momencie zaufanie może runie. Zauważmy, że po każdym wybryku Iza czyni jakiś gest, który ma uspokoić Tomka, że jest OK. Taki rytuał oczyszczenia i ponownego zjednoczenia, jako konieczny wstęp na następnego kroku. To tylko teoria, ale może niepotrzebnie tak ciągle martwimy się o Tomka, bo wcale nie dzieje mu się taka krzywda?
Pozdrawiam

Staruch_ · 3 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXII)"  
+2
0

@Maro1 - ciekawe spostrzeżenie. Do mnie też powoli dociera, że oboje jednak mają różną konstrukcję psychiczną i są nastrojeni na nieco inne aspekty tej zabawy. Może zupełnie niepotrzebnie szukamy symetrii, skoro chyba bohaterowie wcale jej nie potrzebują? Może właśnie o to chodzi, że się wzajemnie uzupełniają i dają sobie to, czego drugie oczekuje? Coś jak Jay i Cichy Bob. Całkowicie różni, ale postrzegani właściwie jako jeden bohater. Jeden bez drugiego przestaje być ciekawy. I tak Iza bez kibica i wspólnika w postaci męża pewnie byłaby tylko zwykłą niewyżytą puszczalską z poczuciem winy, a nie intrygującą boginią seksu, Tomek zaś, próbujący zazdrośnie trzymać żonę na smyczy, byłby zwykłym, politowania godnym typem z przyprawionymi rogami zamiast budzącym zazdrość posiadaczem wspaniałego klejnotu. A jako drużyna stali się wspólnie drapieżnikiem szczytowym! Iza jest sokołem, a Tomek sokolnikiem. Kto tu naprawdę poluje?

Co nie zmienia postaci rzeczy, że tym razem, w moich oczach, Iza narozrabiała, (bo jestem niesłychanie wyczulony na punkcie lojalności) i tak łatwo nie powinno się to rozejść po kościach. Zakładam, że @koko już przewidział godziwą rekompensatę dla Tomka, bo przecież nie chcemy jego krzywdy😉

Pozdrawiam.

Staruch_ · 3 tygodnie temu · "Iza i Tomek (XXII)"  
+4
0

@Jorg i @Maro1 - jak zwykle mieliście nosa. Łudziłem się, że Iza znajdzie sposób, aby dać upust swojemu temperamentowi i emocjom w ramach „reguł gry”.

Tymczasem mamy „prawdziwą” zdradę . Ktoś może nawet powiedzieć, że egoistyczną i cyniczną. Niby jest pewne alibi, że towarzystwo chłopaków miało być „bezpieczne”, ale czuć, że to tylko wymówka. Już nie ma usprawiedliwienia, że straciła głowę i poszła dalej niż wcześniej uzgodniono, albo że szykuje jakąś ryzykowną niespodziankę Tomkowi. Tu, jak zauważono jest wykluczenie i tajemnica - czyli brak lojalności.

Prze okazji dowiodła, że nie ma dość determinacji by przejść próbę, przed którą sama się postawiła i że można od niej wymagać tyle samo ile ona wymaga od Tomka. Czy równowaga w związku i ich „grze” jest jeszcze możliwa?

Istnieje też możliwość, że zazdrość która wreszcie poczuła była silniejsza niż się spodziewała. Jednak została zraniona i cała akcja jest po prostu próbą, może nieco nieświadomą, poradzenia sobie z tym stanem.

Niezależnie od motywacji, znowu nie są „kwita”. Ciekaw jestem, czy Iza odważy się przyznać Tomkowi. A może dowie się w inny sposób? I jak zareaguje. Trudno uwierzyć, że znowu weźmie to na miękko, bo jednak to zdarzenie dowodzi, że nie ma już żadnej władzy i kontroli. A w takim razie powinna pojawić się zazdrość, i to w tej toksycznej wersji.

Trzeba przyznać, że @koko jest mistrzem w opisywania ambiwalencji towarzyszącej ludzkim uczuciom, postawom i zachowaniu.

Pozdrawiam

Staruch_ · 14 lipca 2026 · "Iza I Tomek (XXI)"  
0
0

@Jorg - jestem, jestem. Wreszcie znalazłem chwilę, aby podzielić się wrażeniami. Jak zwykle paszy, dla takich starych i obleśnych lubieżników jak ja - pod dostatkiem. Tym bardziej, że od dawna czekałem na odcinki w takim właśnie klimacie.

Mam też wrażenie, że to epizod dosyć ważny z punktu widzenia przyszłego rozwoju fabuły. Iza wreszcie w pełni weszła w buty Tomka. Nie chodzi mi o to, że nastąpił „rewanż" za jej wyskoki i rachunki się wyrównały (czy na pewno?), a Tomek jest w centrum zainteresowania. Tym razem znalazła się również pod względem emocjonalnym dokładnie w położeniu zarezerwowanym dotychczas dla Tomka. A to dało jej wiedzę i zrozumienie. Pełną świadomość, co dzieje się w jego głowie podczas kolejnych przygód. Jaki jest koszt i ryzyko. Jak daleko leży granica, której przekroczenie zrani bądź zrujnuje zaufanie. I - z drugiej strony - jakiego to może dać kopa! Wie, bo teraz sama to czuje.

Co przyniesie dalszy ciąg? Jak rozumiem, lza rusza do akcji. Wiadomo, że bierne siedzenie na tyłku nie jest w jej stylu i lubi mieć ostanie słowo, albo przynajmniej jakiś wpływ na wydarzenia. Widzę tutaj kilka wariantów, których wybór będzie rzutował na przyszłość. Może powodowana zazdrością zafunduje sobie jakiś skok w bok. Ale wtedy dowiedzie, że nie jest gotowa na balans 50/50. No i znowu pojawi się jakiś rachunek do spłacenia. Albo przeciwnie, odkrywa, że to jest to - jest zachwycona i tak nakręcona sytuacją, że postanowi sprawić Tomkowi (i Klaudii?) jakąś ekscytującą niespodziankę. Albo po prostu potrzebuje zaspokojenia. Tu i teraz, bez względu na cenę.
A może pojawi się niepokój i potrzeba rywalizacji (konkurencja czyni cuda 😉). Jestem ciekaw waszych przypuszczeń.
Pozdrawiam

Staruch_ · 9 czerwca 2026 · "Iza i Tomek (XX)"  
+1
0

Motyla noga, a ja od paru dni nieświadomy, że tu czeka taka niespodzianka 😉

Chociaż mam trochę mieszane uczucia. Mięsko podano, jak zwykle w standardzie godnym gwiazdki Michelina. No i porcja na porządną wyżerkę. Tylko mam wrażenie, że opowiadania w opowiadaniu jest trochę mniej niż normalnie. Za to doceniam sprytne otwarcie na potencjalne nowe ścieżki scenariusza.

Dzięki i pozdrawiam.

Staruch_ · 22 kwietnia 2026 · "Iza i Tomek (XIX)"  
0
0

@Hakdak Dodałbym do tego, że fizjologiczno - techniczny aspekt seksu jest w istocie najmniej interesujący. Ostatecznie, nie różni się to zbytnio od tego, czego doświadczamy na codzień (no dobra, powiedzmy, że raz w tygodniu 😉) Gol strzelony przez Puszczę Niepołomice jest wart tyle samo co zdobyty przez FC Barcelona. Ale jak porównamy akcje, które poprzedziły tę gole… Robi różnicę, prawda?

Staruch_ · 21 kwietnia 2026 · "Iza i Tomek (XIX)"  
0
0

@pepesza_41 A ja wcale nie życzyłbym sobie, aby opowiadania zamienić w relacje. Te niedopowiedzenia zostawione przez autora karmią ciekawość i wyobraźnię czytelnika. Dzięki temu każdy ma swoją prywatną, unikalną wersję i może poczuć się choć odrobinę częścią tego co powstaje. A my mamy o czym dyskutować😉

Co do słownictwa - jak świat światem autorzy cieszą się większą wolnością niż zwykli użytkownicy języka, oczywiście tak długo, jak ma to uzasadnienie i jest środkiem stylistycznym. Specyfika tego portalu, podejmowana tematyka oraz fakt, że nie da się tutejszych tekstów przeczytać wbrew swej woli sprawia, że wolność tę widzę nawet jako większą niż normalnie. Ale oczywiście szanuję twoje zdanie - po prostu myślę inaczej.
Pozdrawiam

Staruch_ · 20 kwietnia 2026 · "Iza i Tomek (XIX)"  
0
0

@koko Super, że ujawniłeś nieco kuchni, bo mam frajdę, że tym razem nieźle trafiłem z interpretacją.

Ja rozumiałem to tak: od początku jest napięcie między Klaudią i Tomkiem. Pewnie mógłby ją mieć nawet bez pomocy Izy, ale wtedy byłaby to „prawdziwa" zdrada i nie wiemy, czy by się odważył. Na szczęście (dla nas i Tomka) Iza zwąchała co się święci, wyczuła szansę na nową przygodę i przy okazji rewanż wobec Tomka za jego wcześniejsze "poświęcenie". Dyskretnie dała do zrozumienia, że nie jest zbyt zazdrosna, popchnęła ich ku sobie i stworzyła odpowiednie warunki, aby sobie pogruchali. Jeżeli dziewczyny gdzieś się wprost dogadały, to chyba dopiero w gabinecie lzy. I to był ten cały spisek, ale dla Tomka to nie musi być takie oczywiste - resztę sam sobie dopowiada, szczególnie znając talent lzy do intryg. Tyle, że Iza wpuszcza lisa do kurnika. Klaudia to nie ten typ, który zgodzi się na rolę biernej zabawki, a Tomek ewidentnie nie potrafi tym razem zachować dystansu. Fenomenalny cliffhanger przed nastepnym epizodem.

Co do długości opowiadań - zawsze za krótkie!
Pozdrawiam

Staruch_ · 19 kwietnia 2026 · "Iza i Tomek (XIX)"  
+1
0

Przekozackie. Przyznam, że czekałem na coś takiego.
Raz, że lubię takie klimaty i epizody z Magdą i Kingą wciąż należą do moich ulubionych.
Dwa - to miła odmiana scenariusza, co jest zdrowe i chroni przed przesytem.
Ale najważniejsze - @koko ulitował się nad biednym Tomkiem (czy to efekt wsłuchiwania się w głos ludu, czy po prostu nadajemy na tych samych falach?) i tym razem jego uczynił królową balu 😉.
@Hakdak - zauważyłeś, że Iza wciąż jest mistrzem gry i nieco manipuluje Tomkiem. Pewnie masz rację, ale przecież nie jest wstanie kontrolować wszystkiego, zwłaszcza jego emocji. Tym razem to on bawi się beztrosko, a Iza bierze na siebie całe ryzyko i emocjonalny koszt zabawy. Zamienili się rolami. Wystawiając Tomkowi piłkę na pustą bramkę dowodzi, że uznaje i szanuje jego partnerski status i że trzeba coś zrobić, by przywrócić nieco zachwianą równowagę. A nieco przy okazji, rzeczywiście zyskuje pewne alibi. Skoro Tomek potrafi tracić głowę, to przecież musi być wyrozumiały, gdy przydarzy się to jej.
Pozdrawiam

Staruch_ · 18 marca 2026 · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"  
0
0

@koko Tam, gdzie jest pole do interpretacji, zawsze pojawią się różne wersje, również takie, które mogą być zupełnie zaskakujące, albo nawet sprzeczne z intencją autora. Ale przynajmniej wiesz, czy właściwie rozumiemy to, co chciałeś opowiedzieć i jak to może wyglądać oczami czytelnika.

W pełni się zgadzam, że lza zwyczajnie musiała sporo przemilczeć, aby dalsza fabuła, w tej wersji, która została przedstawiona, była sensowna i wiarygodna. Trudno byłoby uwierzyć, że Tomek tak łatwo przełknąłby historię opowiedzianą ze wszystkimi szczegółami.
A przecież nawet teraz, w wersji „light", realizm sytuacji chyba nieco zatrzeszczał, skoro o tym cały czas dyskutujemy. Muszę całkowicie poprzeć pogląd @Maro1, że ten układ bazuje na pełnym zaufaniu, a co by nie mówić, Iza nadal, mimo wyznania, okłamuje Tomka. O ile, na gorąco, mogła coś przemilczeć, tłumacząc się, że „to jeszcze nie jest dobry moment", to po miesiącach (?) okno zwyczajnie się zamknęło. Jeżeli sprawa, w jakiś sposób wypłynie, to jak mamy uwierzyć, że Tomek nadal ufa na sto procent? Tego już się nie da cofnąć i zgadzam się, że najlepsze, co lza może zrobić, to siedzieć cicho - nie w trosce o własną skórę, ale dla dobra Tomka. I czegoś się na tej historii nauczyć. Inna sprawa, że po co oszukiwać kogoś, kto i tak na wszystko się zgadza? Może, aby poczuć się jeszcze bardziej „niegrzeczną"?

Jeżeli jednak rozważany jest scenariusz, aby kiedyś rzecz wyszła na jaw - to będzie wymagało szczytu zręczności, aby operacja się udała bez śmierci pacjenta. No chyba, że nasza para zajdzie już tak daleko, że historie jak ta, nie będą na nich robić większego wrażenia. Albo Tomek sam będzie miał sporo na sumieniu - ale to by oznaczało, że natura związku zupełnie się zmieniła.
Pozdrawiam

Staruch_ · 16 marca 2026 · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"  
+1
0

@Maro1 @Hakdak Kurczę, ciekawe, że ja też wcześniej omijałem opowiadania z takim tagiem. Głównie dlatego, że dość typowy scenariusz z upokarzaniem biedaka zupełnie mnie odrzuca, bo widzę w tym formę przemocy. Tutaj mamy jednak bardzo sympatyczną wersję, gdzie nikomu nie dzieje się krzywda, przynajmniej na razie i nawet „ofiary" korzystają.

Widzę, że chyba macie podobnie. Może dlatego jesteśmy wyczuleni na pewne sprawy i kibicujemy, aby bohaterowie grali wobec siebie fair. Zgadzam się, że teraz jest widoczna rysa na szkle, bo lza nie do końca posprzątała bałagan po Jakubie. Niby wyznała Tomkowi, co nabroiła, ale ograniczyła się tylko do tych szczegółów, które musiała wyznać, aby pozbyć się poczucia winy. Reszta jej nie obchodzi i niczego nie żałuje, bo ONA nie ma z tym problemu. Ale skoro sporo przemilczała, to chyba dlatego, iż sądzi, że ON miałby z tym problem. Wychodzi na to, że jednak zmanipulowała go. I to nie jest zbyt sympatyczne. Może działała w dobrej wierze, aby uniknąć katastrofy i wyciągnęła z tego wnioski na przyszłość, obiecując sobie, że już odtąd będzie czujna i lojalna. A może przeciwnie - przestaje liczyć się z Tomkiem i powoli robi się egoistyczna (oby nie!) i zwyczajnie zaczyna sobie pogrywać.
W którym kierunku to idzie? Pewnie @koko już wszystko sobie szczegółowo zaplanował, a my będziemy musieli to zaakceptować. I mam nadzieję, że się nam spodoba to co wymyślił.
Pozdrawiam

Staruch_ · 9 marca 2026 · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"  
0
0

@koko „dobicie” do dwudziestki, kiedy na liczniku już jest osiemnaście? Proszę, uspokój nas, że to tylko lapsus🙏. No chyba, że mam szykować już czarny garnitur na pogrzeb serii 😉. Czy można ten pomysł na zakończenie cyklu jakoś wyegzorcyzmować?

Staruch_ · 8 marca 2026 · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"  
+1
0

@koko trzeba przyznać że finał z przytupem. Bardzo mocny, może jeden z najmocniejszych dotąd. Tyle brudu i perwersji… Nawet czytelnik potrzebuje po tym wziąć długi gorący prysznic 😉. I chyba miałem trochę racji pisząc ostatnio, że gdy na chwilę zdejmie się nogę z gazu, to potem prędkość odczuwa się silniej.

@Hakdak zauważyłeś wcześniej, że Iza przejęła inicjatywę i staje się „mistrzem gry”. Zastanawiałem się, czy to przypadek, wynikający z pomysłów na scenariusze poprzednich epizodów, czy celowo wprowadzana ewolucja postaci. I chyba mamy odpowiedź. Chociaż nie powiedziałbym, że zerwała się ze smyczy, przynajmniej tak długo, jak pozostaje lojalna wobec Tomka. Raczej sama traci kontrolę nad swoją obsesją. Jak ćpun - gdy nie dostanie na czas swojej „działki”, zaczyna szukać na własną rękę. I tu nasuwa się pytanie - czy kiedyś przyjdzie dzień, kiedy uzna, że Tomek nie jest niezbędnym elementem układanki i można też bawić się bez tego ostatecznego „kopa”, jakiego dają powroty, będące dotąd istotą gry. Może już było blisko z Jakubem i opamiętała się w ostatniej chwili?

A Tomek? Pewnie już zrozumiał zmianę. I nawet gdyby jej nie akceptował (a coś mi mówi, że jest inaczej), to i tak nie ma wyboru bo minęli punkt bez powrotu. Iza stała się zbyt wolna i zbyt potężna, by można było ją wepchnąć do klatki nie łamiąc skrzydeł. Pozostaje ucieczka do przodu. I jak w piosence o drapieżnym ptaku - cieszyć się, że na koniec dnia, dziewczyna zawsze do niego wraca.
Pozdrawiam

Staruch_ · 8 marca 2026 · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"  
0
-1

@Hakdak coś mi mówi, że już przeczytałeś tutaj już wszystko 😉. Może warto głębiej pokopać w poczekalni? Wbrew pozorom, jest tam jeszcze kilka opowiadań - wzgardzonych, ale wcale nie gorszych niż przeciętne na głównej.
Pozdrawiam

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.