Kurde, szkoda tych kiszących się. Tu przyznaję rację. Jednak Panicz ma trochę racji, że noty to trochę mało jako sposób oceny i przydałoby się to jakoś dodatkowo rozdzielić. Choć i ja nie wiem jak...
A przykładem takiego potworka może być spora część (dobra - większość, a zwłaszcza stare) opowiadań, które sam publikowałem. Chociażby Ariel, która potrafiła sięgnąć noty około 9, a czytać się tego nie da przez błędy, które się tam pojawiły i za poprawę których się nigdy nie zabrałem.