Forum

O czym chcecie poczytać? Zróbmy bazę pomysłów do wykorzystania (strona 3 z 3)
@starski chyba swojemu terapeucie
No i twojemu 🙂
"O czym chcecie poczytać?"
Panie kolego, a o czym chcesz poczytać Ty? O czym chcesz poczytać, czego jeszcze do poczytania nie ma?
Bo to było tak... I idzie ta królewna borem zmęczona już i głodna. Nagle w oddali widzi domek, podchodzi do niego, wchodzi... a tam na stole kolacja uszykowana na siedmiu talerzach i siedem kubków z rozgrzewającym napojem (sami dopowiedzcie sobie jakim). Usiadła więc księżniczka i z każdego talerza nabrała łyżkę strawy (aby każdemu po równo ubyło), potem pociągnęła po łyku z każdego kubka (z tego samego powodu). Na koniec zmęczona ułożyła się w największym łożu i zasnęła. Wieczorem siedmiu rosłych, krzepkich młodych mężczyzn weszło do chaty (w lesie drzewa wyrąbywali, to i postawni, i silni byli jako te dęby). Potem pojedli, popili i do snu się zaczęli szykować. Po kolei kładli się do łóżek, aż przyszła kolej na ostatniego (tego Najokazalszego). Spostrzegł on ,,gościa" w swoim łożu, uśmiechnął się i rzekł: Gasimy światło i zasypiamy!...
Do czego zmierzam. Otóż w tym miejscu ta opowieść zwykle się kończy, a chętnie poczytałabym, co było dalej!
Tata Miś, Mama Miś i Synek Miś wracali z niedzielnego spaceru. Schodządząc ze Wzgórka zamarli widząc otwarte drzwi do ich domku.

Pędem zbiegli na dół, przebiegli ogródek i razem wpadli do środka.

- O nie! - krzyknął Synek Miś - ktoś jadł z mojej miseczki! - dodał, płacząc i pokazując opróżnione naczynie
- I ktoś siedział w moim fotelu - warknął Tata Miś
- Ktoś spał w moim łóżku! - krzyknęła Mama Miś zbiegając po schodach do salonu
- I to niejeden - ponownie warknął Tata Miś
- Teraz? Takie tematy?! Przy dziecku kurwa!?
A o tej Ali? Babie, która naraziła się czterdziestu rozbójnikom?
Skoro @Krystyna zaczęła...


Strasznie jestem śpiący, pomyślał Najokazalszy. Rano sprawdzę, kim jest nasz gość.
***
Gdy Słońce zaczęło nieśmiało wychylać swoją twarz na wschodzie, a ptaki rozpoczęły poranny świergot, Najokazalszy obudził się, przeciągając. Jak dobrze wstać, skoro świt, jutrzenki blask duszkiem pić, gdy w górze tam skowronek zacznie tryl… Gówno tam – skontrował swoją pierwszą myśl, która pojawiła się natychmiast po przebudzeniu.

Nagle jego ręka natrafiła na coś ciepłego. Z pewnością ciało i z pewnością nie było to męskie ciało. Delikatna faktura wskazywała raczej na księżniczkę. A, prawda, pomyślał, mamy gościa. Ciekawe kto to? Wygląda jak księżniczka.
– Paniusiu, obudź się. – Potrząsnął księżniczkę za ramię. Nic. – Halo! Wasza Wysokość, proszę się obudzić! – zawołał całkiem głośno, już szarpiąc pannę za ramię. – Nadal nic.
Dopiero teraz zauważył na pościeli, tuż obok dłoni księżniczki, nadgryzione jabłko.
– Ku*wa mać! Ja pier**lę! – zaklął Najokazalszy. Zorientował się, że nieświadoma niebezpieczeństwa księżniczka skosztowała zatrutego jabłka, przygotowanego na jabłecznego niedźwiedzia, i teraz śpi snem kamiennym…
– Alarm! Alarm! – zakrzyknął Najokazalszy, uruchamiając znajdującą się na dachu domku syrenę. Sześciu drwali z przerażeniem poderwało się na równe nogi. A że wszyscy byli postawni, rośli, wręcz atletyczni, chociaż nie tak jak Najokazalszy, chatka zadrżała w posadach. – Zebranie! Zebranie aktywu! – grzmiał Najokazalszy.
***
Wszyscy zebrali się wokół okrągłego stołu. Najokazalszy zreferował problem.
– To radźcie panowie, co robić – rzekł na koniec.
– A skąd w-w-wiadomo, że to księżniczka, a nie zwy-zwy-zwykła dziewka albo kur-kur-kur, cholera, królewna? – wysapał Szósty, który trochę się jąkał.
– Nie spałeś z nią, a ja tak… No może nie do końca, ale trochę spałem, więc trochę wiem , co mówię! – rozeźlił się Najokazalszy. – Chociaż jakby się zastanowić, królewną też może być… Dobrze, niech będzie królewna – dodał.
– Cholera, królewna… Tylko Króla Maciusia I jeszcze do kompletu brakuje – warknął Piąty.
– To, co robimy? – zapytał Czwarty. – Może do dołu, zakopać i po sprawie?
– Odpada. Ona żyje, tylko śpi – zauważył przytomnie Drugi.
– Może wezwać Babę Jagę, by odczyniła… – odezwał się Trzeci
– Nic z tego – rzekł Drugi. – Od czasu, gdy pożarła Jasia i Małgosię, nie może opuszczać swojego lasu. Ma nałożone przez Unię Zwierząt embargo na wszelkie kontakty.
– To może Czerwonego Kapturka? – Rzucił pomysł Czwarty.
– A ona co ma do tego? – zdziwił się Piąty.
– Myślałem, no bo skoro załatwiła wilka, to może… – odpowiedział niepewnie Czwarty.
– Do dupy pomysł – odezwał się Drugi.
– To mo-mo-może Ma-ma-małego Księ-księ-księ… – Jąkał się Szósty.
– Księdza? – Przerwał zniecierpliwiony Trzeci.
– N-nie. Ma-ma-małego Księ-księ-księ-księcia.
– Głupi pomysł – odezwał się Drugi. – On kocha się w róży i tylko na nią się gapi, jakby było na co! Zwykła róża, która na starość i tak zwiędnie.


No dobrze, może @Różowe_Komnaty pociągniesz dalej?
Zapadła cisza. Tylko natrętna mucha swoim bzykaniem pod sufitem nie pozwalała się skupić.
- Mam - wypalił Pierwszy, który do tej pory nie zabrał głosu. - Niech każdy z nas ją zaliczy, przeleci, czy co tam uważa.
- Ja już ją prawie zaliczyłem. Znaczy trochę zaliczyłem, więc już wiem, co i jak. - Zabrał zdanie Najokazalszy.
- Nie jestem homo, abym miał wpuścić do swojego łóżka faceta - zaoponował Piąty. - Z Królem Maciusiem I nie będę się dzielić królewną - dodał już ciszej.
- Nie miałbym nic przeciwko, gdyby Baba Jaga dołączyła - uśmiechając się lubieżnie, zasugerował Trzeci.
- Nie kręci mnie nekrofilia - wypowiedział się Czwarty.
- Jasne. Ciebie kręci zoofilia - zgromił Czwartego Drugi. - Wolałbyś, żeby to wilk zrobił za ciebie.
- Ja - ja - ja - zająknął się Szósty.
- Jestem przeciw! - zawołał rozsierdzony Drugi. - Żadnych dzieci! Żadnych Małych Książąt! Żadnej pedofilii! - mówiąc to patrzył gniewnym wzrokiem na Szóstego.
- Panowie. Podsumowując zebranie aktywu oznajmiam, że... - tu ściszył głos i z wyraźnym rozczarowaniem dodał - Jesteśmy nadal w czarnej dziurze. Zarządzam przerwę. Może potem wypłyną nowe pomysły.
Chcesz wziąć udział w dyskusji? Zaloguj się
pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.