Krystyna

205

Liczba komentarzy

Ostatnie komentarze

avatar

Krystyna · 14 marca 2019 · "Ziemia"   +0

@XYZ szkoda, że nie czytasz ze zrozumieniem. Nie ma w moim komentarzu nienawiści... złość owszem. I to głównie o to, że to opowiadanie automatycznie pojawiło się na ogóle, chociaż na to nie zasłużyło. Wiele opowiadań dużo lepiej napisanych nadal tkwi w Poczekalni, czasem od dawna.
@Milena.S nie zepsuło mi dnia smile) Za to liczę, że dotrzymasz obietnicy i kolejne będzie bardzo dobre, czego Ci szczerze życzę Krystyna

avatar

Krystyna · 14 marca 2019 · "Ziemia"   +0

@XXX_Lord ,,zachęcona" Twoim komentarzem przeczytałam "Tak niesamowicie Cię pożądam...". Napisałeś w nim: - Pomysł jest bardzo dobry, ale wykonanie kuleje. Autor momentami potrafi wydobyć właściwe emocje, ale błędy, kiepska technika pisania oraz styl powodują, że historia zamiast dawać rozrywkę męczy, irytuje i wprowadza w stan zażenowania.
Ocena 4, polecam tylko tym, którzy lubią grzebać się w starociach i nie przerażają Was błędy. Dla pozostałych - trzymajcie się z daleka.
Dlaczego o tym wspominam i to tu? Ponieważ jestem BARDZO ciekawa Twojej oceny tego tekstu....
Na temat pomysłu się nie wypowiadam, każdy ma swój gust. Wykonanie - kuleje! Autorka momentami potrafi wydobyć właściwe emocje - absolutnie nie! Pozostałą część z czystym sumieniem mogłabym skopiować. WRÓĆ! Nie jestem pewna oceny 4 - biorąc pod uwagę skalę 1-10 na pewno nie!, biorąc pod uwagę ocenę słowną - ujdzie - możliwe, chociaż skłaniam się ku trójce - słabe!
I taka mała uwaga... Rozumiem, że autorka należy do Loży Autorów, co powoduje, że jej opowiadanie omija Poczekalnię... Uważam, że to konkretne powinno się w niej znaleźć i NIGDY JEJ NIE OPUŚCIĆ!
Krystyna

avatar

Krystyna · 10 marca 2019 · "Panna w ogóle"   +1

Nie mam ochoty bawić się w poprawę, mimo to kilka uwag, nie tylko skierowanych do autorki, ale również do innych piszących!
Się jest skróconą formą siebie w zacytowanym niżej zdaniu. Jeżeli będziemy o tym pamiętać, nie napiszemy:

kolejny nie tak prędko spyta się o wolne miejsce.

Konia z rzędem temu, kto przetłumaczy mi zdanie:
Przyjemny – Pstryk – i wlewam w gardło solidny łyk piwa.

Kolejna uwaga, tak z początku tekstu, żeby daleko nie szukać...
Wpatruje się w okno i obserwuję,

Wpatruje (on/ona?) się w okno i obserwuję (ja). Coś przegapiłam i w przedziale jadą przynajmniej dwie osoby? Oczywiście nie, to autorka zapomniała o ,,ogonku"... i tak przez cały tekst. Dodała, gdzie zbędny, nie dodała, gdzie potrzebny. Z czasem nie wiedziałam, które z nich coś zrobiło, ale skoro dla autorki nie ma to znaczenia, dlaczego ma mieć dla mnie?
Ogólnie opowiadanie lekkie, z humorem. Fajnie prowadzona ,,gra" współpasażerki. Jednak nic więcej. Jak dla mnie 5 (chociaż punktowo niech oceniają inni).
Pozdrawiam Krystyna smile

avatar

Krystyna · 7 marca 2019 · "Adam i Ewa, czyli spotkanie walentynkowe (I)"   +0

Jeszcze raz wrócę do tego opowiadania. W sumie, za pierwszym razem wytknęłam jedynie błędy, nie komentując. Wtedy jednak nie przeczytałam całości. Tak w skrócie, żeby za dużo nie zdradzić... Spotyka się dwoje, coś zaczyna między nimi iskrzyć, do tego dochodzi szczególny klimat, jaki dają walentynki... czyli oczekujemy, że będzie miło, lekko i przyjemnie, a jest... Niby wszystko jest, a mimo to czyta się ciężko, coraz ciężej. Rozumiem, że bohaterowie są wyposzczeni, a co za tym idzie do granic napaleni na siebie, że seks w jednej pozycji im nie wystarcza, że chcą więcej i więcej... Jednak ta mnogość przytłacza. Do tego te drobiazgowe opisy... i żeby nie było, są fajne, ale nie w takiej ilości. Jedna scena opisana tak szczegółowo wystarczyłaby. Kolejne już bardziej pobieżnie. Która, akurat nie ma znaczenia. Ogólnie opowiadanie mnie zmęczyło, a to przecież erotyk i moje odczucia powinny być inne wink
Taka uwaga do autorki... powtarzam ją do zanudzenia i pewnie niektórzy starsi bywalcy nie mogą już tego czytać, ale zanim wstawisz tekst, przeczytaj go raz, potem kolejny i popraw. Potem daj sobie kilka dni odpoczynku od niego i znowu popraw... i tak do skutku. Śpieszyłaś się, bo chciałaś zdążyć z publikacją na walentynki, a wyszło... Z publikacją nie zdążyłaś, nie zrobiłaś wszystkich poprawek. I to nie jest uwaga tylko do Ciebie, a do wszystkich, którzy publikują swoje teksty!, więc bez urazy.
Pozdrawiam i życzę powodzenia przy kolejnych opowiadaniach Krystyna smile

avatar

Krystyna · 7 marca 2019 · "Kontener"   +2

@XXX_Lord dwoma rękoma podpisuję się pod Twoim komentarzem i to po kolei, punkt po punkcie. Na szczęście nie przeczytałam na początku tagów, a o dziwo, wzmiankę o tym opowiadaniu pod innym.
Po raz kolejny powiem/napiszę... uwielbiam takie perełki, podczas czytania których ,nie zastanawiam się nad przecinkami, literówkami, błędami różnej maści (zwyczajnie ich nie zauważam)... tylko czytam, czytam, czytam.
Autorko(?) wielkie dzięki Ci za to.

Pozdrawiam Krystyna smile

avatar

Krystyna · 6 marca 2019 · "Adam i Ewa, czyli spotkanie walentynkowe (I)"   +0

Mechanicznie sięgnął ręką prawo,

chyba miało być w prawo
rozmów o „rzyciu”

nie rozumiem użycia takiej pisowni, co ma oznaczać?
żeby lepiej się przyjrzeć się Ewie.

– Adam, już wychodzisz? Tak wcześnie? Masz coś pilnego?
– Tak, wprowadzać w życie plan zawładnięcia nad światem. Przy pomocy jeży. Hord ludożernych, szablastozębnych jeżorów – nie miał ochoty na jakiekolwiek tłumaczenia. Wychodził i już.
– Słuchaj, czy możesz… może odwieziesz Ewę. Mieszkacie niedaleko, a chyba dobrze wam się rozmawiało. Cały wieczór razem, no wiesz…

o ile do słów Adama dodany jest opis, to przy dwóch pozostały go brakuje, a wystarczyło by np: padło z sali itp.
Dopiero kiedy wyszli z klubu, milcząco czekając na taksówkę, zauważył że byli z Ewą prawie równego wzrostu.

źle zbudowane zdanie (o przecinkach nie wspomnę)
Tak na marginesie, nie zamierzam poprawiać braku, ani miejsca postawienia przecinków.
słysząc jak Ewa krząta się po kuchni – oczywiście zaproponował jej pomoc, ale usłyszał,

trochę za dużo tego słyszenia
wraz aromatyczną kawą zaparzoną w makinetce, stanowiącą idealne zestawu.

wraz z... stanowiącą (co?)
– podkreślił dobitnie – Natomiast

dobitnie (kropka)
Dalej autorko sama postaraj się poprawić. Ja poczytam smile

avatar

Krystyna · 6 marca 2019 · "Kontener"   +0

@Maarteeczkaa dziwne, fakt Dlatego przyłożę rękę, aby wydobyć je z Poczekalni. Jestem ZA WYPUSZCZENIEM

avatar

Krystyna · 27 lutego 2019 · "Mariusz! To nie był gwałt! - Aga na konferencji "   +0

przyrodzenie - słowo to dotyczy MĘSKICH narządów płciowych, dlatego zdanie:

Czułam, że całe moje przyrodzenia jest coraz bardziej nabrzmiałe.
nie jest poprawne
i krzaków kosodrzewiny.

kosodrzewina nie jest krzakiem
Nawet ta powieść „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, którą przeczytały miliony kobiet jest trochę na ten temat.

co to za brednie???
Karzemy jej rozchylić uda

Każemy
Patrzenie na tych dwojga oraz świadomość, że będzie mnie rżnąć jeszcze dwóch

Dotąd doczytałam... basta!
Historia pozbawiona wiarygodności, dialogi - poważnie w takiej sytuacji zebrałoby się komuś na takie dialogi?, całość sztuczna, przegadana. Ja tego nie kupuję, wybacz autorze.

avatar

Krystyna · 20 lutego 2019 · "Grzech"   +0

Przyznaję, temat mocno kontrowersyjny, za to ma w sobie TO COŚ, czego przynajmniej ja szukam w opowiadaniach. Napięcie dozowane w odpowiedni sposób, pozwala czytelnikowi wybiegać wyobraźnią przed tekst, by po chwili mógł skonfrontować wyobrażenie ze słowem pisanym. Muszę przyznać dwie rzeczy... Dawno czytałam opowiadanie, którego treść pochłonęła mnie do tego stopnia, że przestałam zwracać uwagę na błędy (Autorze, na privie masz kilka rzeczy do ewentualnych poprawek). Druga, to gratulacje dla autora za postępy, jakie dokonał od ostatniego tekstu ,,Pociąg"
Pozdrawiam Krystyna smile

avatar

Krystyna · 20 lutego 2019 · "Prysznic"   +0

Cezar Waleczny jeżeli mój tekst podziałał na Twoją wyobraźnię, to mi pozostaje tylko się cieszyć. Spełniłam swoje zadanie jako autorka.
Pozdrawiam Krystyna smile

avatar

Krystyna · 20 lutego 2019 · "Prysznic"   +0

darktears cieszy mnie, że ,,dokopałeś się" do tego opowiadania, a jeszcze bardziej, że Ci się spodobało. Najfajniejsze w Twoim komentarzu jest dla mnie to, że chociaż tylko w trzech wyrazach, ale zawarłeś to, czego szukam w opinii czytelników - odpowiedzi na pytanie: dlaczego masz o tym tekście akurat taką opinię.
Pozdrawiam i zachęcam do lektury kolejnych. Krystyna smile

avatar

Krystyna · 20 lutego 2019 · "Przypadek (II)"   +0

Ostatnio mam zbyt mało czasu (nad czym ubolewam), aby poświęcić go na czytanie opowiadań. Czasem jednak zajrzę na stronę i czytam komentarze, które zapowiadają tekst ciekawy lub nie. Dzisiaj zaczęłam właśnie od nich i ku mojemu zaskoczeniu znalazłam w nich też coś ciekawego. XXX_Lord fajnie wiedzieć, że mamy ten sam fetysz, co nie znaczy, że będę bardziej przychylnym wzrokiem czytać Twoje ,,wypociny" wink _Dom_ jeżeli w swoim komentarzu wytykamy autorowi/autorce błędy, nie wypada samemu je w nim popełniać. Pomijam tu kwestię przecinków, które są chyba psotnymi żyjątkami, przemieszczają się po tekstach i zatrzymują w najmniej oczekiwanych przez autora miejscach. Kiedyś dostałam taką wskazówkę: jeżeli nie wiesz, nie umiesz czegoś poprawnie napisać, to ,,obejdź to" używając innych wyrazów, zdań. Czasem i Ty skorzystaj z tej wskazówki...
Perełkę tych komentarzy zostawiłam na koniec. Paaanie MrHyde - wymówiła, przeciągając każdą literkę Jego imienia - podziwiam pański sokoli wzrok. To wyłapanie a w wyrazie jago... Nie dostrzegł Pan jednak detalu... Ann nie była Shemale.
I bez urazy... Super, że komentujecie.

avatar

Krystyna · 21 grudnia 2018 · "Sierotka (I)"   +1

Opowiadanie nie pojawiło się w warsztacie, dlatego pobieżnie wspomnę o błędach, nie podpierając konkretnymi przykładami: interpunkcja leży (pomijam już rozdzielanie zdań złożonych, brak przecinka w mniej oczywistych miejscach... ale przed że?) może wypadałoby przypomnieć zasadę pisania tą, tę w zwrocie typu: tę sukienkę. Opowiadanie nie jest umiejscowione w czasie (chociaż autorka w odpowiedzi na komentarz pisze, że dzieje się kilkaset lat temu - może XVI, może XVII wiek). W swoim komentarzu @XeeleeFirst napisał, że:

Skutecznie oddana rzeczywistość, atmosfera z czasów XVI wieku.
Powielił informację podaną przez autorkę.... Informacja ta jednak nie wynika z tekstu! I o jakim oddaniu rzeczywistości i atmosfery mowa?! Niczego takiego nie ma w tym tekście. Kolejna sprawa... W XVI w. kobiety, a raczej dziewczyny w obecnym pojęciu, wychodziły za mąż mając 13-15 lat, a ich metrykalny wiek był często mocno zawyżany. Szesnastolatka była uważana już za STARĄ PANNĘ, co mocno obniżało status kobiety. Prawnie legalnym stawał się związek partnerów, którzy ukończyli 21 lat, jednak według prawa kanonicznego dziewczynka musiała skończyć 12 lat, chłopiec, najpóźniej w dniu ślubu, 14. Dlatego rodzice ,,młodych" wyrażali sądownie zgodę na małżeństwo i stawało się ono legalne. Chcę tu dodać, że gdyby w tym momencie autorka zmieniła czas akcji z XVI na np. XIX, to... niczego specjalnie to nie zmieni. Takie zachowania obowiązywały długo poza wiek XVI. Następne... brat ojca, to stryj, nie wuj. Tak mógłby zostać nazwany dzisiaj, a nie w okresie, w którym dzieje się akcja. Coś jeszcze?... Słowa samej autorki: . Panny niezamężne w tamtych czasach nie czytywały 'Bravo' i nie miały prawa wiedzieć zbyt wiele o seksie, aż do zamążpójścia. Może, gdyby bohaterka żyła w mieście, miałaby przyjaciółki które usłużnie wyszeptały jej na ucho plotki z małżeńskiej alkowy, byłoby inaczej. Jednak ona, jak zostało wspomniane, mieszkała sama z rodzicami (którzy raczej nie uprawiali seksu przy niej, tym bardziej że matka była obłożnie chora), za mąż w najbliższym czasie nie wychodziła, nie była więc w żaden sposób uświadamiana. Fakt, nie czytywały nie tylko ,,Brava", rzadko kiedy czytały cokolwiek. Miały jednak duże ogólne pojęcie o seksie I to bardziej właśnie te mieszkające na wsi, które z ,,seksem" zwierzęcym i ludzkim miały stały kontakt. Dzieci w różnym wielu spały wspólnie z rodzicami (często również dziadkami) nie tylko w jednej izbie, ale też w na jednym posłaniu. Nadal twierdzisz, że nie miały bladego pojęcia, co dorośli robili w nocy? Chyba rzeczywiście bohaterka jest upośledzona intelektualnie, jak zauważył @WalewskiSawicki i jestem skłonna się do tego przychylić.
Ogólnie podsumuję tak: Jeżeli piszemy o czymś, czego dokładnie nie znamy, nie posiadamy informacji, to... są dwie opcje: Przysiądźmy się, przekopmy internet w poszukiwaniu potrzebnych informacji i dopiero na nich budujmy treść. Jeżeli nie mamy na tyle czasu lub ochoty, to wystarczy w tagu wpisać FANTAZY i po kłopocie. Wtedy możemy wypisywać, to co nam się nasunie pod palce. Jest jeszcze trzecia możliwość: piszmy o tym, co dobrze znamy, a wtedy nie będzie problemów.
I tak na koniec... Marc wspomniał, że to opowiadanie zostało opublikowane w Poczekalni... w styczniu 2018 r!!! NIEMAL ROK! i ty autorko nadal nie zajęłaś się poprawą tekstu (w styczniu 2018 r. napisałaś, że JUŻ jutro).
Ja bardzo nisko oceniam tekst, chociażby za te wszystkie przekłamania.

avatar

Krystyna · 10 grudnia 2018 · "Pamiątka z Walentynek"   +2

Super tekst, do tego napisany ,,świetnym językiem". Oczywiście jestem ZA PRZENIESIENIEM NA OGÓŁ.
Z niecierpliwością i wielkim zainteresowaniem będę czekać na kolejne opowiadanie i wierzę, że będzie na zbliżonym (czyt: wysokim) poziomie.
Życzę wielu czytelników i pozytywnych ocen.
Pozdrawiam Krystyna smile

avatar

Krystyna · 19 listopada 2018 · "Kwiat Lotosu (II)"   +0

Do pokoju wraca Jaworski, ze szklanką nalanej po same krawędzie herbaty szklanką, łyżeczką oraz cukiernicą.

Autorze, ok. więcej razy nie wytknę nic Tobie. W końcu, co mnie to, czy są (jak to trafnie nazwałeś) babole, czy nie. Zawsze można zostawić pytanie z wątpliwościami na privie.
Pozdrawiam Krystyna smile

avatar

Krystyna · 17 listopada 2018 · "Kwiat Lotosu (II)"   +0

Mam ochotę zawołać za hans: Szacunek Panie Autorze!... ale nie zrobię tego unhappy i to właśnie dlatego, że jesteś AUTOREM, który reprezentuje wysoki poziom, a co za tym idzie, wymaga się od Ciebie ,,ciut więcej". Przed rozpoczęciem czytania, sprawdziłam, czy mam wolne trzy godziny i przeczytałam jednym cięgiem. Mimo to, nadal widzę (dwukrotną) szklankę, przyniesioną Ewie na komisariacie, ogrom literówek np. man zamiast pan, ż zamiast z, brak ogonka przy a, e, lub ich nadmiar, interpunkcja, czasem mała litera zamiast dużej i odwrotnie.
Zobacz pierwsze zdanie... jedno, a dwa byki: Psychika ludzka identyfikuje strach, jako uczucie zazwyczaj negatywne, na wskroś kojarzące się odczuciami, które nie są miłe dla osoby je przeżywającej.
Psychika ludzka identyfikuje strach, jako uczucie zazwyczaj (bez zazwyczaj-nie ma pozytywnego strachu) negatywne, na wskroś kojarzące się (brakuje ,,z") odczuciami, które nie są miłe dla osoby je przeżywającej.
Wiem, że opowiadanie jest długie, wiem, że przy czytaniu, poprawianiu go po raz enty ma się dość... powtórzę jedno zdanie, które jest tu pisane wiele razy, wielu autorom (nie tylko przeze mnie!): Daj opowiadaniu kilka dni, odpocznij od niego, potem przeczytaj ponownie uważnie każde zdanie i wyłap, co możliwe (tym bardziej, że od publikacji pierwszej części minęło ponad dwa lata i te kilka dni zwłoki niczego by nie zmieniły). Proszę zrób to. Nie może! być tego tyle w Twoim opowiadaniu... prędzej przymknęłabym oko na tekst kogoś początkującego.
Co do samego opowiadania... tak trzymaj smile
Pozdrawiam Krystyna smile
p.s. Ta jedynka nie jest ode mnie (chociaż kiedyś, w przypływie złości na taki ,,bałagan" w tekście obiecałam sobie, że będę dawać... oczywiście obietnicy nie spełniłam).

avatar

Krystyna · 8 listopada 2018 · "Lustro"   +0

MrHyde fakt, nie przeprowadzałam i pewnie stąd taki, a nie inny przykład. Sądziłam, że jedynie ,,sypialniane eksperymenty" są w stanie dostarczyć moc emocji. Pomyliłam się i w związku z tym biję się w pierś...
A jednak wybuchło! ))))

avatar

Krystyna · 7 listopada 2018 · "Lustro"   +0

Mam mieszane uczucia odnośnie tego tekstu. Sam pomysł historii, a raczej sceny, jest ciekawy. Rzeczywiście, wprowadzenie lustra jest czymś nowym, ale... właśnie, nie do końca wykorzystanym. Bohater mówi o tym, co chciałby ujrzeć na twarzy onanizującej się kobiety. Mnie ciekawi, co ujrzał, a o tym, ani słowa. Szkoda! Drugie zastrzeżenie jest do formy całości. Można napisać opowiadanie, jako dialog, ale ten dialog powinien, wręcz ma! podniecać!!! Autorze, twój dialog, chociaż opisuje ,,podniecające" sceny, nie spełnia swojego zadania. Jest wymianą zdań pomiędzy dwoma osobami, kobietą i mężczyzną, którzy... przeprowadzają eksperyment/doświadczenie(?), bo jak inaczej nazwać ich zachowanie? Wróć... nie zachowanie, a to w jaki sposób o tym rozmawiają. Brzmi to tak, jakbyśmy słuchali dwoje przeprowadzających doświadczenie w pracowni chemicznej: Dolej tego żółtego płynu do probówki, ciekawe, co się stanie. Podejrzewam, że wybuchnie, ale nie jestem pewny... itp. Spodobał mi się natomiast dialog z wyliczaniem (jakbym już coś podobnego czytała... bez uszczypliwości). Za to nie spodobało mi się wstawienie linków w tekst(!). Na końcu, proszę bardzo. Nie wstawiam oceny punktowej, bo nie mam tego w zwyczaju. Uważam, że opisowa jest więcej warta.
Pozdrawiam Krystyna smile
P.S. Mimo ,,zastrzeżeń" i niskiej średniej oceny, jestem ZA wypuszczeniem z Poczekalni.

avatar

Krystyna · 16 października 2018 · "Drzewo. Marta i podglądacz"   +0

Nie znam treści, poza urywkami zacytowanymi przez Indragor i ,,pod nie się podwieszę"...
Można strasznie się bać, za to nie można strasznie się cieszyć, strasznie smaczne i temu podobne, oraz zacytowane wyżej; strasznie ciekawa.

avatar

Krystyna · 25 sierpnia 2018 · "Kryzys tożsamości (V) - Przedstawienie"   +1

MrHyde weszłam na Pokątne, aby napisać odpowiedź na ,zarzuty" ale Twój komentarz, a właściwie jego podsumowanie, tak mnie rozbawiły, że nie jestem w stanie sklecić niczego rozsądnego smile
Na forum padały już propozycje wspólnego pisania, jedną nawet podjęto, ale nie zakończyła się sukcesem... chociaż przyznaję, Złoty medal jest niesamowicie kuszący wink Nie udało mi się zdobyć Złotych Majtek, co przyjęłam z wielkim rozczarowaniem wink Może więc Złoty Medal... Raczej nie pasowałby mi temat podjęty przez @CichyPisarz, mówię o zbliżeniu dwóch kobiet. Jednak ten podjęty w V części wydaje się kuszący cha cha cha.
MrHyde nie kuś bo zrobimy (Tobie) niespodziankę i zrealizujemy propozycję smile
Szczerze rozbawiona pozdrawiam Krystyna smile

opowiadania erotyczne

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Wchodzę

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.