ASIACZEK · 13 października 2025 · "Wakacyjne i nie tylko, przygody Aśki (I)"  

0
0

Wczoraj, gdy przeczytałam pierwszy komentarz @jamer16, bardzo trafny, dający wiele cennych wskazówek, podpowiadający nad czym popracować, byłam pełna zapału, aby to szybko zrobić. Bardzo szanuję wszystkie osoby odwiedzające ten portal i bardzo mi zależy, aby teksty, także mój, czytało się z przyjemnością, aby nie zawierały rażących błędów ortograficznych, gramatycznych czy interpunkcyjnych. Nie wystarczyło mi jednak czasu w weekend, aby się tym zająć.
Dzisiaj, gdy weszłam na portal wpadłam w lekkie przerażenie. Co tak na mnie podziałało? Wszystkie osoby komentujące, a pojawiło się ich sporo, potraktowały mnie jako potencjalną autorkę chcącą ciągle pisać opowiadania na portalu. Poczułam się osaczona, postawiona pod pręgierzem ocen, nie kwestionuję, że słusznych. Odniosłam wrażenie, że elita portalu, którą bardzo szanuje i cenię, na wyścigi chce mnie uczyć pisania wspaniałych literackich tekstów. Doceniam to.
Tylko wydawało mi się, że we wprowadzeniu do opowiadania wyraźnie napisałam, iż opowiadanie jest przypadkowe, bo chciałam jedynie opisać swoje tegoroczne przygody wakacyjne. Wyznanie 241, w którym zastanawiałam się jakie będę tegoroczne wakacje, zostało pozytywnie odebrane i tylko to skłoniło mnie, aby zrelacjonować tegoroczne wydarzenia. Nigdy nie miałam i nie mam ambicji pisania tekstów literackich. Moją domeną jest matematyka i fizyka, z literaturą mam duży kontakt, ale jedynie przez czytanie książek, których ilości, jak mawia moja mama, pochłaniam na kilogramy, co nie jest bez znaczenia także dla mojego budżetu. Teraz widzę, że zrobiłam błąd, dodając dialogi i za sugestią Pauliny chciałam zrobić z krótkiej relacji z wakacji, opowiadanie, skoro moje tegoroczne wyznanie przekroczyło znacznie pięć tysięcy znaków i w żaden sposób nie mogłam go skompresować, wycinając niektóre zdania.
W komentarzu @jamer106 chwali mnie pisząc „Fabuła przyjemna, nieprzekombinowana różnorodnością pozycji i technik (dwa otworki) bez perwersyjnego wsadzania całej dłoni w tyłek, wibratorów i innych zabawek. Tym mnie kupiłaś.”
To samo pisze @XXXLord „Dobrze, że poszłaś w prostotę fabuły, tak jak wspomniał @jamer106, bez hardkorów, podwójnej penetracji czy wyuzdanych seksów. Początkujący Autorzy mają tendencję do przesady i wrzucania w sceny seksu wygibasów, jakby bohaterowie szkolili się z dymania w szkole cyrkowej w Julinku. U Ciebie (na szczęście) tego zabrakło. Jest prosto, czytelnie i po prostu dobrze.”
Litości, jak można czynić takie sugestie, nawet jako pozytywy, jeśli po wprowadzeniu i wyznaniu 241, jak i samej z treści jasno wynika, że są to jedynie moje wspomnienia, wyznania przeżytych przygód w czasie ostatnich miesięcy. Czy sądzicie, że niedoświadczona, jeszcze cnotliwa dziewczyna jest w stanie przy praktycznie pierwszych swoich kontaktach seksualnych, przekraczać granice perwersji i dobrego smaku, a jeszcze o tym pisać?
Oczywistą sprawą jest, że każdy komentujący może mieć swoje zdanie i oceniać tekst zupełnie inaczej.
Jednak skrajne postrzeganie tego samego tekstu, zdaję sobie sprawę, że z wieloma błędami i ułomnościami, trochę mnie zdziwiły.
@jamer106 – „Mamy jakiś nakreślony portret bohaterki, nie za bogaty, ale odpowiedni jak na tej długości opowiadanie, mamy wstęp ( może nieco miejscami przydługawy) , właściwą akcję poprowadzoną poprawnie oraz dwa zdania wyciszenia po wszystkim. Czy proporcje są właściwe - prawie tak, jak na debiut dobrze z plusem.
Kwestie budowy zdań -bardzo dobrze, czasami delikatnie zmienić kolejność wyrazów, tekst jest czytelny, czytając go płynie się - co jest bardzo ważne.”
Po czym czytam w komentarzu @MikeEcho „szanujemy czytelnika. A jemu dużo lepiej, naprawdę dużo, czyta się tekst bez błędów, literówek, powtórzeń, losowo wrzuconych przecinków. Wtedy można skupić się na treści i nawet, jeżeli nie jest wybitna, to jest to miła lektura. A w takiej formie, w jakiej na razie zaprezentowałaś nam opowiadanko, to jest to raczej walka z tekstem, a nie czytanie. Nie mówię, że musi być w 100?zbłędnie, ale za dużo tego,”
Ja bardzo szanuję wszystkich czytelników. Trochę się jednak pogubiłam, to miało być tylko moje wyznanie zamieszczone jako opowiadanie. Nawet w ostatniej chwili podczas zamieszczania opowiadania, nadając tytuł, pomyślałam, że dodam (I), aby jeszcze dopisać co się wydarzyło po przyjeździe Jacka i zakończyć sensownie wspomnienia tych wakacji. Nie mam ambicji publikować tutaj opowiadań z wymyślanymi scenariuszami, nie mam na tyle wyobraźni erotycznej.
Chciałam, jak napisałam na wstępnie z entuzjazmem, popracować nad poprawkami tekstu. Dzisiaj jednak, trochę pod wpływam emocji podjęłam decyzję, aby usunąć opowiadanie i konto. Gdy pierwsze emocje, minęły postanowiłam jednak całkowicie usunąć treść opowiadania i zamieścić oryginalnie napisany tekst wyznania, bez przerabiania go na opowiadanie.
Bardzo dziękuję, za komentarze, także te krytycznie i wskazówki, wielu przyszłym autorom z pewnością się przydadzą. Z pewnością także mnie, przy pisaniu być może innych moich wyznań, zawsze jednak mających realny, niefikcyjny wymiar.
Z pozdrowieniami Asiaczek

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.