Jeszcze raz dzięki za wszystkie komentarze — naprawdę je doceniam. Przez ostatnie dni wróciłem z większym dystansem do wszystkich czterech opowiadań i, mając w pamięci Wasze uwagi, zrobiłem im kolejny dokładny przegląd. Poprawiłem kilka nieścisłości, ograniczyłem powtórzenia i zaimkozę, popracowałem nad dialogami oraz erotyzmem scen. Starałem się przy tym niczego nie ujmować samym scenom seksu, bo przecież nic, co ludzkie, nie jest nam obce — oczywiście w odpowiednich dawkach 🙂
Jeżeli ktoś ma jeszcze siłę do nich wrócić i poświęcić chwilę na przeczytanie wersji po korekcie, będę bardzo wdzięczny. Jeśli to już za dużo ponownego czytania tych samych tekstów, też całkowicie rozumiem 🙂
Głowę popiołem posypałem już wcześniej i naprawdę nie lekceważę tych uwag. Szanuję czas autorów, osób z CLA i wszystkich, którzy czytają moje teksty. To nie jest tak, że piszę opowiadanie jednego dnia, a następnego od razu je publikuję. Większość z nich długo leżała w szufladzie. Niedawno wróciłem do tego, co przez lata napisałem, zacząłem wszystko przeglądać i uznałem, że może warto się tym podzielić.
Przed publikacją robię po kilka przebiegów i poświęcam na nie naprawdę sporo czasu. Problem polega na tym, że kiedy człowiek długo patrzy na własny tekst, pewne rzeczy stają się dla niego niewidoczne. Trochę jak z szukaniem czegoś w lodówce, choć stoi dokładnie przed nosem — ja przynajmniej mam tak wyjątkowo często 🙂 To nie jest brak chęci ani ignorowanie wcześniejszych porad. Po prostu nie wszystko potrafię jeszcze samodzielnie wychwycić, zwłaszcza lokalne powtórzenia i zaimki.
Widzę, że na początku było w tych tekstach znacznie więcej niechlujstwa, ale wydaje mi się, że stopniowo robię postępy. Naprawdę doceniam Wasze uwagi i wyciągam z nich wnioski.
Fair enough 🙂 Chyba rzeczywiście jestem trochę raptusem. Zrobiłem kilka przebiegów, byłem już z tekstu zadowolony i za szybko uznałem go za gotowy. Potem zrobiłem jeszcze dwa i wspomniana scena aż mnie samego zapiekła w oczy.
Tak czy inaczej, wrzuciłem już poprawki zrobione po publikacji, a cytowany fragment spradzilem jeszcze raz teraz.. Dzięki za konkretną uwagę i przepraszam, Agnes, za moją moj brak cierpliwosci. Postaram się przed kolejnymi publikacjami robić więcej przebiegów, żeby takich rzeczy nie wyłapywać dopiero po fakcie 🙂
Dzięki za ten komentarz — serio, był bardzo pomocny i naprawdę doceniam, że poświęciłeś czas na podanie konkretnych liczb oraz przykładów. Nie odbieram tego jako czepiania się. Zrobiłem pełny przegląd tekstu, ograniczyłem powtarzające się imiona, „jej/jego” oraz „powiedział/powiedziała”, a także poprawiłem ( staralem sie 🙂 dialogi i didaskalia. Starałem się wychwycić wszystkie te drobne niuanse i poprawiłem tyle, ile byłem w stanie. Pewnie nadal nie jest idealnie, ale mam nadzieję, że różnica będzie zauważalna. Dzięki raz jeszcze 🙂
Dzięki za tak konkretny komentarz! Właśnie wrzuciłem poprawki, nad którymi pracowałem wczoraj po serii uwag pod moim pierwszym opowiadaniem. Miałem przez jakiś czas zablokowaną możliwość edycji, więc dopiero teraz mogłem je wprowadzić. Dzięki też za podpowiedź z liniami podziału — faktycznie dobrze porządkują obie warstwy narracji, więc właśnie je dodałem 🙂 Mam nadzieję, że teraz całość czyta się płynniej. I oczywiście bardzo mi miło z powodu tych pozytywnych porównań!
Dziękuję za dokładne przeczytanie opowiadania i wszystkie konkretne sugestie. Z większości z nich skorzystałem, poprawiając niejasne zdania, powtórzenia i ciągłość poszczególnych scen. Bardzo doceniam poświęcony czas i rzeczową krytykę – takie uwagi naprawdę pomagają mi się rozwijać :-) @Agnessa Novvak @jamer106.
Tak, forma jak najbardziej mi pasuje. Proszę o resztę — i dziękuję za czas, który już na to poświęciłeś.
Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że większość z tych rzeczy widzę sam, gdy tylko ktoś wskaże je palcem. Ale kiedy czyta się własny tekst w kółko, w pewnym momencie przestaje się widzieć to, co ma się tuż przed oczami — mózg czyta to, co chciałem napisać, a nie to, co faktycznie stoi na papierze. Dlatego takie wypunktowanie jest dla mnie warte więcej niż ogólne „fajne, podobało mi się".
Kilka konkretów, żebyś wiedział, że nie odpisuję z grzeczności:
Córka — urodziła się przed ślubem, więc matematycznie się spina. Ale skoro zgrzytnęło przy czytaniu, to znaczy, że tekst tego nie mówi, a powinien. Pół zdania załatwi sprawę.
Skróty myślowe ze Skarżyskiem, „wycierając/wycierać", powtórzone „Marta", nadmiar „dłoni", didaskalia proszące się o połączenie z dialogiem — tu nie ma czego bronić. Widzę je teraz wszystkie i będę je wyłapywał w kolejnych tekstach.
Kapcie — masz rację, że to nie działa. Wiedziałem, co chcę pokazać, i nie pokazałem tego wcale.
„Nie musi nikomu ustępować miejsca" — chodziło o kobietę, która nie schodzi ludziom z drogi na chodniku. Skoro nie zrozumiałeś, to nie jest Twój problem z czytaniem, tylko mój z tym zdaniem.
„W salonie nie było gorąco" — miałem pokazać, że narrator zna pretekst i go akceptuje. Twoja wersja robi to samo, tylko nie wypada z rytmu sceny.
Z dwiema rzeczami pozwolę sobie zostać przy swoim. Mocne ramiona — Marta chodzi trzy razy w tygodniu na basen i to miało być widać; celowo nie chciałem tu delikatności. A uśmiech jednym kącikiem ust, „tym oznaczającym kłopoty" — to nie jest ogólne znaczenie tego gestu, tylko prywatny słownik narratora po osiemnastu latach małżeństwa. On wie, co ten konkretny uśmiech zapowiada u tej konkretnej kobiety. Choć przyznaję, że skoro się na tym zatrzymałeś, to może warto to zaznaczyć wyraźniej.
Dziękuję — i tak, zgadłaś. Piszę od dawna, tylko nigdy wcześniej nie opublikowałem oficjalnie niczego o tematyce erotycznej. To pierwszy tekst, przy którym uznałem, że jest gotowy na czyjeś oczy poza moimi.
Zbiór mam całkiem pokaźny i zamierzam go stopniowo tutaj wystawiać. Kłopot polega na tym, że za każdym razem, gdy siadam do kolejnego opowiadania i zaczynam je przeglądać pod względem technicznym, znajduję w nim zupełnie inne problemy niż w poprzednim — i zamiast publikować, poprawiam 🙂. Ale coś niedługo dorzucę.
Uwagi formalne przyjmuję w całości. Wcięcia akapitów i gwiazdki zamiast linii podziału to moja nieznajomość tutejszego standardu, nie świadoma decyzja — w następnych tekstach będzie to zrobione jak należy. Co do samej liczby przerywników: masz rację, część z nich oddziela fragmenty na tyle krótkie, że spokojnie mogłyby zostać połączone. Przyjrzę się temu przy kolejnych.
Dzięki za dobre słowo akurat o dialogach i scenach erotycznych — bałem się tych dwóch rzeczy najbardziej ;-)
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Jmalkowich · 2 tygodnie temu · "Karty na stole"
Jeszcze raz dzięki za wszystkie komentarze — naprawdę je doceniam. Przez ostatnie dni wróciłem z większym dystansem do wszystkich czterech opowiadań i, mając w pamięci Wasze uwagi, zrobiłem im kolejny dokładny przegląd. Poprawiłem kilka nieścisłości, ograniczyłem powtórzenia i zaimkozę, popracowałem nad dialogami oraz erotyzmem scen. Starałem się przy tym niczego nie ujmować samym scenom seksu, bo przecież nic, co ludzkie, nie jest nam obce — oczywiście w odpowiednich dawkach 🙂
Jeżeli ktoś ma jeszcze siłę do nich wrócić i poświęcić chwilę na przeczytanie wersji po korekcie, będę bardzo wdzięczny. Jeśli to już za dużo ponownego czytania tych samych tekstów, też całkowicie rozumiem 🙂
Jmalkowich · 2 tygodnie temu · "Karty na stole"
@jamer106
Głowę popiołem posypałem już wcześniej i naprawdę nie lekceważę tych uwag. Szanuję czas autorów, osób z CLA i wszystkich, którzy czytają moje teksty. To nie jest tak, że piszę opowiadanie jednego dnia, a następnego od razu je publikuję. Większość z nich długo leżała w szufladzie. Niedawno wróciłem do tego, co przez lata napisałem, zacząłem wszystko przeglądać i uznałem, że może warto się tym podzielić.
Przed publikacją robię po kilka przebiegów i poświęcam na nie naprawdę sporo czasu. Problem polega na tym, że kiedy człowiek długo patrzy na własny tekst, pewne rzeczy stają się dla niego niewidoczne. Trochę jak z szukaniem czegoś w lodówce, choć stoi dokładnie przed nosem — ja przynajmniej mam tak wyjątkowo często 🙂 To nie jest brak chęci ani ignorowanie wcześniejszych porad. Po prostu nie wszystko potrafię jeszcze samodzielnie wychwycić, zwłaszcza lokalne powtórzenia i zaimki.
Widzę, że na początku było w tych tekstach znacznie więcej niechlujstwa, ale wydaje mi się, że stopniowo robię postępy. Naprawdę doceniam Wasze uwagi i wyciągam z nich wnioski.
Dzięki za szczerość i konkretne rady.
Jmalkowich · 3 tygodnie temu · "Karty na stole"
@Agnessa_Novvak
Fair enough 🙂 Chyba rzeczywiście jestem trochę raptusem. Zrobiłem kilka przebiegów, byłem już z tekstu zadowolony i za szybko uznałem go za gotowy. Potem zrobiłem jeszcze dwa i wspomniana scena aż mnie samego zapiekła w oczy.
Tak czy inaczej, wrzuciłem już poprawki zrobione po publikacji, a cytowany fragment spradzilem jeszcze raz teraz.. Dzięki za konkretną uwagę i przepraszam, Agnes, za moją moj brak cierpliwosci. Postaram się przed kolejnymi publikacjami robić więcej przebiegów, żeby takich rzeczy nie wyłapywać dopiero po fakcie 🙂
Jmalkowich · 3 tygodnie temu · "Glina pamięta"
@jamer106
Dzięki za ten komentarz — serio, był bardzo pomocny i naprawdę doceniam, że poświęciłeś czas na podanie konkretnych liczb oraz przykładów. Nie odbieram tego jako czepiania się. Zrobiłem pełny przegląd tekstu, ograniczyłem powtarzające się imiona, „jej/jego” oraz „powiedział/powiedziała”, a także poprawiłem ( staralem sie 🙂 dialogi i didaskalia. Starałem się wychwycić wszystkie te drobne niuanse i poprawiłem tyle, ile byłem w stanie. Pewnie nadal nie jest idealnie, ale mam nadzieję, że różnica będzie zauważalna. Dzięki raz jeszcze 🙂
Jmalkowich · 3 tygodnie temu · "Masaż w spa — opowieść dla męża"
@Agnessa_Novvak
Dzięki za tak konkretny komentarz! Właśnie wrzuciłem poprawki, nad którymi pracowałem wczoraj po serii uwag pod moim pierwszym opowiadaniem. Miałem przez jakiś czas zablokowaną możliwość edycji, więc dopiero teraz mogłem je wprowadzić. Dzięki też za podpowiedź z liniami podziału — faktycznie dobrze porządkują obie warstwy narracji, więc właśnie je dodałem 🙂 Mam nadzieję, że teraz całość czyta się płynniej. I oczywiście bardzo mi miło z powodu tych pozytywnych porównań!
Jmalkowich · 3 tygodnie temu · "Zamieć – gość na noc"
Dziękuję za dokładne przeczytanie opowiadania i wszystkie konkretne sugestie. Z większości z nich skorzystałem, poprawiając niejasne zdania, powtórzenia i ciągłość poszczególnych scen. Bardzo doceniam poświęcony czas i rzeczową krytykę – takie uwagi naprawdę pomagają mi się rozwijać :-) @Agnessa Novvak @jamer106.
Jmalkowich · 3 tygodnie temu · "Zamieć – gość na noc"
@jamer106
Tak, forma jak najbardziej mi pasuje. Proszę o resztę — i dziękuję za czas, który już na to poświęciłeś.
Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że większość z tych rzeczy widzę sam, gdy tylko ktoś wskaże je palcem. Ale kiedy czyta się własny tekst w kółko, w pewnym momencie przestaje się widzieć to, co ma się tuż przed oczami — mózg czyta to, co chciałem napisać, a nie to, co faktycznie stoi na papierze. Dlatego takie wypunktowanie jest dla mnie warte więcej niż ogólne „fajne, podobało mi się".
Kilka konkretów, żebyś wiedział, że nie odpisuję z grzeczności:
Córka — urodziła się przed ślubem, więc matematycznie się spina. Ale skoro zgrzytnęło przy czytaniu, to znaczy, że tekst tego nie mówi, a powinien. Pół zdania załatwi sprawę.
Skróty myślowe ze Skarżyskiem, „wycierając/wycierać", powtórzone „Marta", nadmiar „dłoni", didaskalia proszące się o połączenie z dialogiem — tu nie ma czego bronić. Widzę je teraz wszystkie i będę je wyłapywał w kolejnych tekstach.
Kapcie — masz rację, że to nie działa. Wiedziałem, co chcę pokazać, i nie pokazałem tego wcale.
„Nie musi nikomu ustępować miejsca" — chodziło o kobietę, która nie schodzi ludziom z drogi na chodniku. Skoro nie zrozumiałeś, to nie jest Twój problem z czytaniem, tylko mój z tym zdaniem.
„W salonie nie było gorąco" — miałem pokazać, że narrator zna pretekst i go akceptuje. Twoja wersja robi to samo, tylko nie wypada z rytmu sceny.
Z dwiema rzeczami pozwolę sobie zostać przy swoim. Mocne ramiona — Marta chodzi trzy razy w tygodniu na basen i to miało być widać; celowo nie chciałem tu delikatności. A uśmiech jednym kącikiem ust, „tym oznaczającym kłopoty" — to nie jest ogólne znaczenie tego gestu, tylko prywatny słownik narratora po osiemnastu latach małżeństwa. On wie, co ten konkretny uśmiech zapowiada u tej konkretnej kobiety. Choć przyznaję, że skoro się na tym zatrzymałeś, to może warto to zaznaczyć wyraźniej.
Czekam na drugą część. Naprawdę.
Jmalkowich · 3 tygodnie temu · "Zamieć – gość na noc"
@Agnessa_Novvak
Dziękuję — i tak, zgadłaś. Piszę od dawna, tylko nigdy wcześniej nie opublikowałem oficjalnie niczego o tematyce erotycznej. To pierwszy tekst, przy którym uznałem, że jest gotowy na czyjeś oczy poza moimi.
Zbiór mam całkiem pokaźny i zamierzam go stopniowo tutaj wystawiać. Kłopot polega na tym, że za każdym razem, gdy siadam do kolejnego opowiadania i zaczynam je przeglądać pod względem technicznym, znajduję w nim zupełnie inne problemy niż w poprzednim — i zamiast publikować, poprawiam 🙂. Ale coś niedługo dorzucę.
Uwagi formalne przyjmuję w całości. Wcięcia akapitów i gwiazdki zamiast linii podziału to moja nieznajomość tutejszego standardu, nie świadoma decyzja — w następnych tekstach będzie to zrobione jak należy. Co do samej liczby przerywników: masz rację, część z nich oddziela fragmenty na tyle krótkie, że spokojnie mogłyby zostać połączone. Przyjrzę się temu przy kolejnych.
Dzięki za dobre słowo akurat o dialogach i scenach erotycznych — bałem się tych dwóch rzeczy najbardziej ;-)
Wilczyca (XXIV)
Przebudzona (XV)
Chcę więcej, kochanie (XI część 2)
Dwa serca, dwa smutki (III) "Oczy…
Wilczyca (XXIII)
Iza i Tomek (XXII)
Zabawa w grupie. Młoda żona (IV)
Wilczyca (XXII)
Zamieć – gość na noc
Trzy spojrzenia. Anka