Smoke · 26 listopada 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"   ·

+3
0

@Agnessa_Novvak dziękuję za komentarz. Jednak przyznaję, że nie do końca rozumiem. I bardzo proszę o rozwinięcie tego wątku o tanim porno dla porno. Czy w opowiadaniu nie powinno być dosłowności? Powinien być sam wyrafinowany język, bez konkretów, pozostawiając więcej w sferze domysłów? Opowiadanie bazować powinno na intymności owianej tajemnicą z niedopowiedzeniami, niczym akt w fotografii? Pytam bez ironii. Gdzie według Ciebie jest granica pomiędzy dobrym opowiadaniem, a tanim porno dla porno?

Całkiem inaczej wygląda historia pierwszego razu, w każdej dziedzinie życia, a inaczej każdy kolejny raz. Próbowanie, sprawdzanie siebie, pewnego rodzaju dystans, bitwa myśli, dylematy, ambiwalentne uczucia. Dotyczy to zarówno pierwszego wejścia w wysokie góry, pierwszej podróży sportowym motocyklem, pierwszych poważnych decyzji jako CEO, jak i pierwszego kochanka, Później? Idzie z górki. Emocje są nadal, jednak trochę inne. Bardziej surowe, przyziemne. Działania nabierają na sile. Potrafimy robić coś już bez większego namysłu. Zdecydować się na więcej. Podkręcać tempo. To, co fascynowało, już tylko ekscytuje.

Takie tanie porno czasem pisze życie - to ono było scenarzystą i choć miałem wielką ochotę, to postanowiłem niczego nie ujmować, ani nie dodawać, choć pod jednym z opowiadań @Koko napisał:

"Chciałem jednak zwrócić uwagę, że tworząc opowiadanie literackie, trzeba czasem „oszukać” rzeczywistość - upiększyć ją"

i nie ukrywam, dało mi to do myślenia, że być może przeżycia powinny być tylko fundamentem.

Jeśli więc tanie porno dotyczy scenariusza, cóż - kolejne części powinny zatem zostać w szufladzie. Napisane są (póki co w większości tylko naszkicowane) na podstawie zdarzeń i bywa, że znacznie mocniejszych, niż już opisane. Zmieniać ich bieg? Nie do końca o to mi chodziło, gdy podejmowałem decyzję o podzieleniu się przeżyciami.

Jeśli jednak chodzi o styl, a nie o scenariusz, proszę o wskazówki. Starałem się opisywać wszystko w miarę subtelnie, jednak dosadnie w momentach, które tego wymagały, aby podkreślone zostały panujące emocje. Unikam nadmiernie wulgarnego języka, jednak jakoś trzeba opisać sytuacje, a tematyka portalu nie dotyczy miłośników przyrody, ani zapalonych do swojej pasji filatelistów.

Smoke · 24 listopada 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (II). Przez balkonowe okno - jej oczami"  

0
0

@Mjishi dziękuję za uwagi - trafne i moim zdaniem. Raczkuję w pisaniu i już zauważyłem ciekawą zależność - im więcej czasu mija od napisania tekstu, tym więcej rzeczy bym w nim zmienił po czasie. Teraz tylko się zastanawiam, czy faktycznie przy starych tekstach grzebać, poprawiać, czy zostawić jak jest, a skupiać się nad większą poprawnością przy nowych.

"Był spokojny, jakby po drodze, ale oboje dobrze wiedzieliśmy, że to nie był przypadek."

Wyrwane z kontekstu może być jeszcze trudniejsze do zrozumienia, ale fakt, jest to trochę trudne do przetrawienia.

Jakby wstąpił do restauracji, mając do niej po drodze do innego miejsca. Był spokojny, jakby nie przeżywał spotkania tak samo, jak bohaterka, która się do tego spotkania przygotowywała i długo o nim myślała. Nie dawał po sobie poznać, że spotkanie było celem, a nie przypadkiem.

Smoke · 24 listopada 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (I). Przez balkonowe okno"  

0
0

@koko dzięki za Twoje trzy grosze 😉

Za mało dialogu, ponieważ pisałem to wyłącznie z mojej perspektywy. Opisałem to, co widziałem. To nie fikcja, a rzeczywiste zdarzenie. Zapamiętane i po jakimś czasie opisane. Nie było w tej historii zbyt wiele dialogów, wszystkie umieściłem w opowiadaniu.

Kolejna część opowiadania jest niejako tą samą historią, ale opowiedzianą oczami mojej żony. Tam z racji na zmianę narratora, dialogów jest więcej. Tam są też detale i wynikające z nich emocje, o których wspominałeś, ze ich brakuje. Tam już pojawia się fikcja budowana na moich domysłach, choć same domysły oparte na znajomości własnej żony, jej reakcji na bodźce, reakcji na różne sytuacje, jej doświadczenie, fantazje, to co lubi itd. A to wszystko połączone z tym, co udało mi się ustalić po całym wydarzeniu, zarówno podczas rozmów z żoną, jak i na podstawie jej zachowania, łączenia różnych faktów.

Cały obraz sytuacji jest więc ciekawym (według mnie) spleceniem rzeczywistości z tym, co mogło się wydarzyć, jak to mogło wyglądać, choć nigdy pewnym nie będę, że wyglądało dokładnie tak lub podobnie (prócz tego, co widziałem na własne oczy), dopóki żona sama mi tego nie opowie, a póki co, jeszcze się to nie wydarzyło.

Myślę, że odrobinę rozjaśniło to całą sytuację. Mogę rozwinąć jakiś wątek bardziej, jeśli masz pytania. Jeśli chcesz bardziej wejść w szczegóły, możesz do mnie napisać wiadomość.

Smoke · 15 listopada 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"  

+1
-1

@Jorg kolejne części się piszą, bo i jest co opowiadać. Miło mi, że tak bardzo Ci się podoba to, co opisuję.

Smoke · 15 listopada 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"  

0
0

@TeddyBeer wiedziała, że jesteś obok i że patrzysz?

Smoke · 14 listopada 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (III). Plan - oczami jego i jej"  

+1
0

@Diabełwgłowie Dialogi poprawiłem. Cudzysłowów używałem w części, w której pisałem z własnej perspektywy, jako cytat tego, co słyszałem. Wówczas myślałem, że w dwóch pierwszych częściach zrobiłem błąd, nie używając ich. Pisząc z perspektywy Patrycji, zostawiłem je, bo miałem wrażenie, że to dobry zapis, a później już tego nie zweryfikowałem. W ostateczności, zniknęły z całego opowiadania, bo tak to chyba powinno wyglądać.

Smoke · 13 listopada 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (IV). Na dywaniku u dyrektora - oczami jego i jej"   ·

+1
-1

@Mat, cieszę się, że mój tekst trafił w Twój gust. Mam w brudnopisie sporo rozpoczętych opowiadań. Szkicuję w miarę na bieżąco po różnych akcjach, aby zapisać jak najwięcej szczegółów. Później uzupełniam je, gdy cokolwiek sklejało się w jeszcze większą całość.

Smoke · 14 lipca 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (I). Przez balkonowe okno"  

0
0

@XXX_Lord nie wiedziałem, że godziny również należy zapisywać słownie. Powiedz proszę, czy nie masz tak, że wolisz przeczytać godzinę napisaną cyframi? Osobiście wolę ten krótszy sposób. Nad tym się wczoraj trochę zastanawiałem i sam wolę czytać małe liczby lub same cyfry zapisane słownie, jednak duże liczby, godziny i np. rok zapisane liczbami.

Dzięki za pomoc w wyjściu z poczekalni - nawet nie wiedziałem, że tak to działa. Ciekawe, czy ktoś jeszcze w tym pomoże.

Zapis godzin poprawię.

Pozdrawiam.

Smoke · 14 lipca 2025 · "Rąbek małżeńskiej tajemnicy (I). Przez balkonowe okno"  

+1
0

Cześć @XXX_Lord.

Bardzo mi miło, że pozytywnie Cię zaskoczyłem. Masz rację, miałem ułatwione zadanie, pisząc to opowiadanie, gdyż musiałem tylko (albo aż) dobrze ubrać w słowa to, co widziałem, co czułem i przeżywałem. Jednak dopiero robiąc to, zdałem sobie sprawę z tego, że wcale nie jest to takie proste. Sam jednak byłem zadowolony z efektu i dopiero mając tego świadomość, postanowiłem podzielić się tym tekstem tutaj.

Kolejne opowiadanie, które dziś dodałem, było znacznie trudniejsze do napisania. Musiałem w nim mocno rozbujać wyobraźnię i łączyć znajome mi wątki ze znajomością zachowań mojej żony - było to ciekawe wyzwanie. W każdym razie, przed dodaniem kolejnego opowiadania, wziąłem pod uwagę Twoje uwagi i je naniosłem na gotowy tekst. W tym momencie więc, bardzo Ci dziękuję za każde wypunktowanie, bo zmobilizowało mnie do pogłębnienia wiedzy na temat poprawności pisania. Pierwsze opowiadanie również poprawiłem, zgodnie z Twoją sugestią.

Początkowe wydarzenia, które tutaj opisałem, faktycznie miały miejsce już dobrych kilka miesięcy temu. Od tego czasu sporo się wydarzyło, a ostatni raz w miniony weekend. Jeśli więc nie zabraknie chęci i motywacji do pisania, to czasem coś tu podrzucę.

Pozdrawiam.

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.