XeeleeFirst

132

Liczba komentarzy

Ostatnie komentarze

avatar

XeeleeFirst · 3 maja 2019 · "Głębokie opowiadania erotyczno-fantastyczne czarownic z dziwnych czasów - Brington"   +0

Pracuję nad artykułem dotyczącym wspaniałego zjawiska jakim jest biseksualizm kobiecy, bardzo zresztą odmienny od męskiego. Już pierwsze skojarzenia dotyczące tego tematu zmusiły mnie do sprawdzenia opublikowanych tu opowiadań o czarownicach. Tylko dwa opowiadania mają przypisany tag „czarownice” i tylko trzy opowiadania tag „biseksualnie”.

O czarownicach dwa teksty opublikowała w roku 2014 autorka Verona1383. Jej drugie, ostatnie opowiadanie nosi tytuł: „Głębokie opowiadania erotyczno-fantastyczne czarownic z dziwnych czasów – Brington”. Verona1383 pisze między innymi : „Jej ciemnozielona sukienka na ramiączkach powiewała pięknie w świetle gwiazd i księżyca, który tej nocy akurat świecił bardzo mocno i jasno… Wtedy kiedy już wiedziałam, że podobają mi się kobiety zobaczyłam właśnie ją. Skromna, cicha, piękna i trochę zadziorna. To wszystko co ja kocham w kobietach najbardziej. Po prostu mój ideał… Kiedyś zaczęła mi się zwierzać, że miała sen o całowaniu z kobietą, a kiedy się obudziła była dziwnie podniecona. Kiedy to mówiła ja chciałam być blisko niej i poczuć jej zapach. Udawałam, że to żart i że mnie to bawi, a w głębi duszy chciałam w niej być i słyszeć jej rozkosz”.

W roku 2016 autorka P.T. „Dziewica” opublikowała tylko jedno opowiadanie pt: „Współlokatorka (I i II)”, które tkwi w poczekalni, mimo iż jeden z członków loży autorskiej postulował przeniesienie do zbioru głównego. Takiego tekstu właśnie szukałem. Pięknie i podniecająco opisany seans dwóch dziewcząt.

Autorka pisze między innymi: „Ja wiem, że ciężko być jedynym homoseksualistą w rodzinie, ale tłumaczyłam ci. Ja wolę facetów. Dziewczyny to tylko... dobra zabawa w łóżku. – Nie wiem co ze mną było nie tak. W związku zawsze byłam z facetami, ale lubiłam raz na jakiś iść do łóżka z kobietą. Były delikatne i namiętne, ale jak tylko doszłam nudziły mnie. To podłe, ale chciałam od nich tylko seksu”….”Obróciłam się za siebie i zobaczyłam śliczną, delikatną rudowłosą dziewczynę z zawadiackim uśmiechem na ustach. Dobrze ją znałam”.

Sądzę, że aby zrozumieć istotę biseksualizmu kobiecego trzeba zdołać dołączyć, to co pamiętamy o czarownicach, które tępiono przez wieki. Może ktoś z czytelników czytających komentarze ma jakieś pomysły dotyczące tego zagadnienia.

avatar

XeeleeFirst · 1 maja 2019 · "Mój Rubikon (II)"   +0

@ Paula

Z pewnych powodów czytam niektóre, najwcześniejsze opowiadania opublikowane na niniejszym portalu. W trakcie tego przeglądu natrafiłem na opowiadania autorki "Paula_40" pod tytułem "Mój Rubikon (I)", "Mój Rubikon (II)", "Fizjologia". Opowiadania te zasługują na szczególną uwagę. Były opublikowane przez dziesięciu laty. Nikt nie napisał żadnego komentarza. Autorka jest członkinią loży autorskiej, ale się nie odzywa... i chyba się już więcej nie odezwie.

Tym nie mniej jej teksty są bardzo ważne. Przede wszystkim są ponadczasowe. Relacja z procesu przejścia od "zwykłego życia erotycznego" pewnej kochającej się pary małżeńskiej, do stylu życia lub sposobu na życie pary swingującej jest obrazowa, sugestywna, pouczająca. Paula_40 konstatuje: "Czy nasze, Piotra, moje pragnienia i fantazje zostały spełnione? TAK! Spełniły nawet to, do czego przedtem nawet, przed sobą bym się nie przyznała. Uświadomiłam sobie, że można wykorzystać obcego kutasa do osiągnięcia rozkoszy i nadal kochać męża, ba? można chyba kochać bardziej..."

Teksty te poruszają poza tym w sposób niebanalny, wręcz odkrywczy niektóre problemy biseksualizmu. Odpowiadają mi słowa Paula_40 o biseksualiźmie kobiecym. Napisała ona bowiem że: "Chyba mogłabym powiedzieć o sobie - oj głupia, ja głupia, że nigdy dotychczas nie skosztowałam, co znaczą pocałunki kobiety. Gdy ochłonęłam, natychmiast położyłam się między udami Karoliny. Smakowała pysznie, a ja teraz rozumiem męski pociąg do damskiego krocza..."

No i właśnie... ale teksty te obrazują ponadto sporną kwestię różnicy pomiędzy biseksualizmem kobiecym a męskim. Przyjmuję do wiadomości.. jakkolwiek nie odpowiada mi emocjonalnie scena rozpoczynająca się od fragmentu: "Aby opisać, co nastąpiło dalej winna jestem jedno wytłumaczenie. W trakcie przygotowań do realizacji fantazji dosyć dużo buszowałam w necie, aby zapoznać się z tematyką, aby się odpowiednio podkręcić. Czytałam, jak już wspomniałam na wstępie sporo opowiadań, oglądałam mnóstwo zdjęć i zauważyłam wtedy, że dziwne wrażenie robi na mnie opis i obraz seksu biseksualnego. Ale... no właśnie... bi, ale w męskim wykonaniu. Jakiś dreszcz emocji i podniecenia przebiegał mi po krzyżu na widok ilustracji przedstawiających...".

No i jeszcze kilka słów na temat umiejętności podniecania przez Paula_40. Przytoczę mały fragment:

"Już czułam go macicą, a on jeszcze parł do przodu i do przodu.... Ciepło rozchodzącej się promieniście rozkoszy zaczęło obejmować całe ciało; od cebulek włosów po paznokcie u nóg. Jęczałam dość głośno, sapałam. Nie mogłam złapać oddechu... opowiadałam, że ... zaraz, tak zaraz, odlecę, że będę miała gigantyczny orgazm i że z rozkoszy chyba stracę przytomność... z cipki ciekło mi po nogach do kostek".

Omawiany tekst należy oznakować V = 9,5 ; E (empatia) = 10

W sumie teksty Paula_40 są podniecające, ciekawe i wnoszą wiele do zrozumienia relacji damsko - męskich. Tekst Paula_40 uzmysławia ponadto, iż niniejszy portal umożliwia rodzaj "podróży w czasie" i jest rodzajem poradnika dla osób, które chcą przemienić swój "sposób na życie".

avatar

XeeleeFirst · 28 kwietnia 2019 · "Wielkanoc. Marta i strażacy"   +0

P.T. Historyczka - mogę chyba stwierdzić - bez przesady, iż moja dobra znajoma - zwróciła mi uwagę na jej miniaturki publikowane na portalu "lol24". Jedna z jej miniaturek nosi tytuł "Bar.poderwana elegantka" https://lol24.com/opowiadania/erotyczne/bar-poderwana-elegantka-miniaturka-cz-1-33160

Skomentowałem tą miniaturkę. Napisałem: "Kiedyś, gdzieś czytałem, że osoba, która ma swobodę i wychodzi na zewnątrz z mieszkania, to zawsze ma na celu "poznać kogoś". Bary są takim miejscem, gdzie jest to znacznie bardziej prawdopodobne. Szkoda tylko, że w rzeczywistości nie zachodzą takie wydarzenia jak w opowiadaniu autorki "Historyczka"... chociaż czasami mogłyby zaistnieć... gdyby ... nie słaba determinacja mężczyzn... "

Napisałem, prócz tego do Marty co następuje: " Miniaturka jest fajna... No cóż trzymasz się jednak w niej Twojego stylu i "zakreślonego stereotypu" który lubisz... Z jednej strony to dobrze znaleźć sobie i dopracować taki ulubiony styl... ale z drugiej strony, te osoby które pisały do Ciebie ostatnio w komentarzach na pokatne... mają trochę racji. Spróbuję dodać tam także komentarz na temat Twoich opowiadań.

Tak więc oto ów mój komentarz: [ Marta wypracowała sobie efektywny styl narracji. Potrafi pisać bezpardonowo, bezpruderyjnie, zmysłowo. Na dodatek Marta pisze przyjaźnie, empatycznie. [ Index E = 10 } Nie ma w jej tekstach złych emocji. Ma więc potężne narzędzie. Przeszkadza jej natomiast to, że "odrealnia" opisywane sytuacje w taki sam sposób jak ci autorzy, którzy umieszczają akcję.... w niebie, w piekle lub na Marsie... opisując seks z czarownicami.

Marta, aby wykorzystać swój wspaniały warsztat powinna jednak odwrotnie, z jej "ustabilizowanych" okolic małomiasteczkowych przenieść się gdzieś, gdzie można przeżyć przygodę na serio. Powinna chyba napisać opowiadanie do spółki z kimś, który ją osobiście, rzeczywiście i tak skutecznie przyciśnie, jak robią to jej abstrakcyjne postacie, pojawiające się w jej tekstach. ] Pozdrowienia.

avatar

XeeleeFirst · 28 kwietnia 2019 · "Ewa, do czego to? Do dupy, Adam, do dupy! – czyli suplement do części poprzedniej (IV)"   +0

@ Agnessa Novak

Nie mieszczę się w czasie, dlatego - jak dotąd przeczytałem jedynie pierwszy tekst autorki "Agnessy Nowak" pt: "Adam i Ewa, czyli spotkanie walentynkowe (I)" i ostatni, niniejszy. Jest on już na tyle zwarty, iż mogłem sobie pozwolić na taką "inwestycję czasu".

Zabieram głos, gdyż bardzo zainteresował mnie spór (kontrowersja) pomiędzy autorką, a czytelnikiem o pseudonimie "kitu", który napisał między innymi, że: "Autorzy tekstów-szczególnie młodzi-uparli się na ten tema, że kobiety uwielbiają anal. A w/g mnie to bzdura i nieprawda!"

To jest niezbadana, nieustalona sprawa, czy rzeczywiście są kobiety, które autentycznie lubią seks analny. "Agnessa Nowak" wydaje się, już zdołała przekonać już czytelników, że istnieją takie kobiety. Przekonywująca jest między innymi argumentacja egzystencjonalistyczna, zawarta np. w takim fragmencie tekstu:

" -I co z tego? Adam, ja mam ochotę na seks, a nie telewizję śniadaniową!
– Ja też! Tylko się zastanawiam, czy nie za posuwamy się trochę za daleko? Bo odnoszę takie wrażenie, że gdyby nie to, co stało się w piątek, to…
– To co? To nie dymałbyś mnie teraz w dupę? – odparowała złośliwie.

– A jak? A niby gdzie teraz trzymasz swojego… Zresztą nieważne! Po prostu chcę tego, Adam! Chcę się nacieszyć chwilą! Chcę się nacieszyć tobą! Nami! Tutaj i teraz! – nieoczekiwanie eksplodowała emocjami. – Bo nie wiem, co przyniesie jutro! Skąd ty możesz to wiedzieć? Skąd wiesz, czy nadal ze sobą będziemy? Skąd ja wiem, czy dożyję i…"

Odpowiada mi także opowiedzenie się 'autorki - kobiety' za "nie depilowaniem się" - "zmorą współczesności !!!".

Autorka pisze bowiem : " - Skoro lubisz mnie taką naturalną, to obiecuję ci, że od dzisiaj będę goliła tylko nogi. Cała resztę zostawię taką zarośniętą, jak tylko sobie zażyczysz!

- I tak, chcę żebyś się nie goliła, bo im bardziej zarośnięta jesteś, tym bardziej mnie podniecasz! Nie, nie będę zaprzeczał."

Reasumując , sądzę że należy podziwiać zadziorność i odwagę polemiczną oraz talent literacki "Agnessy Novak".
Komentowany tekst bardzo mi się podoba. Jest ekstra, V= 9.

Gdyby tak jeszcze avatar był bardziej kobiecy :-) Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 28 kwietnia 2019 · "Przeklęta urzędniczka"   +0

@ Sztywny

Nietypowy, ciekawy tekst. Czytając początkowe fragmenty opowiadania, jeśli nie pamiętać o tagu "zaklęcia", odnosi się wrażenie, że opisywana sytuacja jest z męskiego punktu widzenia komfortowa, jakkolwiek mało realistyczna.

W tym fragmencie cieszą oryginalne odezwania takie jak: "patrzył na sekretarkę jak na małpę w zoo", "roześmiała się jak ropucha z rakiem krtani".

Później sprawa się wyjaśnia, gdyż ów Mariusz ma do czynienia z rywalizującymi wiedźmami. Pojawiają się czasami na niniejszym portalu opowiadania o takiej surrealistycznej konstrukcji (np."Demon seksu", bądź nawet moja "Córka Faraona").

Zabieram głos, aby z tej okazji poruszyć ciekawe zagadnienie: na ile takie "zabiegi scenariuszowe" wpływają na odbiór tych tekstów taki, aby były one podniecające. Chyba każdy autor opowiadań, publikowanych na tym portalu, ma ambicję, aby jego tekst prócz innych walorów, był także bardzo podniecający.

Proponuję nawet specjalny sposób oceny opowiadań pod tym kątem. "Index V" (V od Viagra) - na 10 punktów, oznaczał by, że tekst 'działa jak Viagra w optymalnych okolicznościach'. Autor snuje zresztą w swoim tekście właśnie ciekawe rozważania o wpływie różnych "zaklęć" na potencję męską. W trakcie tych rozważań pada na przykład zdanie: "A do tego możesz ruchać, kogo chcesz i kiedy chcesz. Ile żon by się na to zgodziło?"

Reasumując, wydaje mi się, że wprowadzenie do akcji "czarownic i demonów" sprawia, że opowiadanie jest bardziej niecodzienne, oryginalne, ale utrudnia to autorowi, aby osiągać wysokie wartości "Index V". Jest chyba tak, że im bardziej odbieramy opisywaną sytuację jako "wykonalną", rzeczywistą, tym bardziej potrafi ekscytować.

Tym nie mniej przypisałbym opowiadaniu "Przeklęta urzędniczka" V = 8. Tym bardziej więc podziwiam talent literacki autora. Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 23 kwietnia 2019 · "Natalia i jej córka - tajemne porozumienie"   +0

@ Raijin
Czy to komplement ? Poddaj analizie inne moje opowiadania: M31, Techologia zmartwychwstania. Sissi - kosmitaka. Tak, to nie komplement, to obelga!

avatar

XeeleeFirst · 20 kwietnia 2019 · "Natalia i jej córka - tajemne porozumienie"   +0

@ Pisarz777
Dziekuje za komentarz. Pozytywna ocena moich opowiedan zdarza sie rzadko. Piszesz "...pojawia sie kolejne ". Owszem mam kilka nowych szkicow, jakkolwiek kontynuowanie pisania moich opowiesci wymaga niebywalej odpornosci. Okazuje sie bowiem, ze mimo zawartej w nich emapatii, z jakis powodow sa one jakos "pod prad". Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 16 kwietnia 2019 · "Córka faraona"   +0

@ Karolina

Dziękuję za komentarz. Przepraszam, że odpowiadam z opóźnieniem. Piszesz w nawiązaniu do "mikstury", o której jest mowa w opowiadaniu, że są znane farmakologiczne sposoby na "lepsze orgazmy". Także sądzę, że sprawa jest skomplikowana... prócz emocji, są także uwarunkowania biologiczne.

Od roku 2005 odblokowano prawnie badania nad psylocybiną. Można legalnie prowadzić badania nad działaniem tej substancji. Jest łatwo odnaleźć w Internecie niedawny, popularny artykuł na ten temat pod tytułem: "Grzyby halucynogenne w tabletce, nowy lek pomaga w leczeniu depresji i uzależnień - Fanny Jimenez". Jest też dostępny inny popularny artykuł pod tytułem: "Magiczne" grzybki pomagają w depresji osobom chorym na raka".

A swoją drogą, już dawno temu toczono boje o podobny "wynalazek". Jerzy Vetulani w artykule pt: "Zło tkwi w nas, nie w substancji" pisze: "W ubiegłym stuleciu korsykański lekarz Angelo Mariani wpadł na pomysł, żeby liście koki wkładać do wina i robić w ten sposób pobudzający napój kokainowo-alkoholowy. Produkował tzw. Vin Mariani i sprzedawał go jako eliksir życia w aptekach. W Europie i w USA napój cieszył się ogromnym wzięciem. Dość powiedzieć, że Mariani dostał za swój wynalazek z rąk Piusa IX order papieski za zasługi dla ludzkości".

To prawda, że - tak jak cytujesz: "problemy z osiągnięciem orgazmu" i jakość orgazmu zależy od "niskiego poziomu libido". Ciekawe jak można by zwięźle przypomnieć od czego natomiast zależy owe Freudowskie libido. Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 13 kwietnia 2019 · "Córka faraona"   +0

@ User-ka
Dziękuję za komentarz poświęcony całościowej ocenie wszystkich moich tekstów. Piszesz "nie ma.... podniecenia, pasji, ognia". Hm... W moich tekstach jak i komentarzach może mało jest pasji i ognia, ale za to nie zawierają one złych, negatywnych emocji. Wszystkie są przyjazne. Natomiast, jak widzę teksty te stymulują dużo "pasji i ognia", o czym świadczy, miedzy innymi także Twój bardzo emocjonalny komentarz.

Piszesz: "...co do dialogów.... są sztuczne. Tak się ludzie nie komunikują." Zgadzam sie z Tobą,.. ale być może dlatego w naszym współczesnym świecie jest tyle niechęci do wszystkiego, co nam subiektywnie nie pasuje. Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 12 kwietnia 2019 · "Córka faraona"   +0

@ Therevenger

Dziękuję za komentarz. Twoje uwagi są ciekawe. Piszesz, że przeszkadza Ci angielskie słowo "pussy". Odpisujesz się jednak jako The Revenger. Trzeba więc chyba przetłumaczyć, że określasz się jako "mściciel".

Drażni Cię "tajemniczy Obcy, o którym nic nie wiadomo". Kiedy we wstępie do opowiadania jest link do 12 opublikowanych na "pokatne" opowieści o owym "Obcym".

Radze jednak, abys nie czytal opowiadan oznaczonych tagiem s-f.

avatar

XeeleeFirst · 7 kwietnia 2019 · "Natalia i jej córka - tajemne porozumienie"   +0

@ Fabio Grosso

Dziękuję za komentarz. Wynikałoby z niego, że mój tekst działa jak Viagra.

Natomiast do Twoich odczuć, iż opowiadanie nie zawiera żadnych "głębszych wartości"
dołączyłbym moją obawę, czy ów "tekstowy Sildenafil" działa także na kobiety?

avatar

XeeleeFirst · 5 kwietnia 2019 · "Natalia i jej córka - tajemne porozumienie"   +0

@ Falanga JONS. Dziękuję za komentarz. Kilka razy przeczytałem twoje, bijące rekordy "czytalności" opowiadanie "....urugwajski wywiad". Musze przyznac ze w kategori "flirt poprzez rozmowę zdalna" osiągnąles mistrzostwo. Gratuluję!

avatar

XeeleeFirst · 5 kwietnia 2019 · "Sierotka (II)"   +0

Sympatyczny tekst. Zastanawiałem się jakimi środkami autorka sprawia, że opowiadanie jest bardzo podniecajace... Jest odważna, niewiele przejmuje się zarzutami, jakie formułowano pod częścią pierwsza. Napisała niedawno, że tag "fantasy" wszystko będzie wyjaśniał. Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 2 kwietnia 2019 · "Edukacja seksualna – dwie opcje! "   +0

@ Historyczka

Dziękuję za komentarz. Czytając uważnie, omówione w artykule: "standardy WHO" i podstawę programową przedmiotu "Wychowanie do życia w rodzinie" nie spodziewałem się, że natknę się na tak fundamentalną różnicę dwóch kultur. Z tego powodu w tagach do artykułu wpisałem: "kość niezgody", "przedmiot sporu", "osobowość". Jestem zaciekawiony, czy szanowni czytelnicy też tak będą postrzegać wykryte "pęknięcie cywilizacyjne".

avatar

XeeleeFirst · 1 kwietnia 2019 · "Wielkanoc. Marta i strażacy"   +0

Autorka "Historyczka" opublikowała swoje kolejne opowiadanie. Z tej okazji zaistniała wymiana zdań pomiędzy P.T. Jakubem, a autorką na temat istoty jej stylu. Przyłączę się do ewentualnej wypowiedzi Jakuba. Według mnie: (1) mocne strony stylu P.T. Historyczki to: konsekwencja w opisach przygód jej bohaterki Marty, dialogi pisane mową potoczną, często sceny podniecające, stabilność stylu, nie pomijanie tematów okolicznościowych takich jak wybory samorządowe, święta, prezentowanie kolorytu małych miasteczek, odwaga w bezpruderyjnych sformułowaniach, odważne słownictwo; (2) pewną niedoskonałością jest natomiast podtrzymywanie 'trudnego do uchwycenia i sprecyzowania zabiegu' aby owe "wydarzenia seksualne" nie odbierać jako rzeczywiste i możliwe do odtworzenia w praktyce. Tym nie mniej - gratuluję autorce energii i talentu.

avatar

XeeleeFirst · 1 kwietnia 2019 · "Sierotka (I)"   +0

To dobrze, że autorka ponownie się odezwała i być może coś jeszcze napisze. Kontrowersyjne zagadnienie jest teraz bardziej zrozumiale... fantasy, a nie badania historyczne... a zamiarem było pisać po swojemu, podniecajaco o nietypowym seksie.
Ponownie opowiadam się za wspieraniem początkujących, obiecujących aktorek!

Nawiasem mówiąc może ktoś z szanownych czytelników wie dlaczego zniknęło opowiadanie pt; Roz autorki Vivi ?

avatar

XeeleeFirst · 31 marca 2019 · "Natalia i jej córka - tajemne porozumienie"   +0

@ Falanga JONS

Ludzie mają różne upodobania. Nie istnieje ścisła zależność ilości odsłon od przeciętnej oceny. Jesteś bardzo płodnym autorem. Twoje opowiadanie "Kamila nauczycielka (I). Urugwajski wywiad" czytało 133350 osób, a Twoje opowiadanie "Oliwia JONS na Dzikim Zachodzie (I). Pojedynek w słońcu" czytało 10300 osób. Sam więc możesz sformułować hipotezę - co od czego zależy.

Podoba mi się ponadto Twoje stwierdzenie... W dniu 6 listopada 2013 napisałeś: "Szarooka, komunizm padł dawno temu. Nie ma już przymusu. Nie ma przymusu oglądania żadnego serialu, czytania opowiadań. Nie chcesz, nie wchodzisz, nie czytasz. Proste?"

avatar

XeeleeFirst · 30 marca 2019 · "Natalia i jej córka - tajemne porozumienie"   +0

@ drew
Dziękuję za komentarz. Piszesz "dialogów nie da się czytac". Kiedy tak się składa, że moje dialogi lubi czytać wiele osób (vide: ilość odwiedzajacych). Dialogi są specyficzne, gdyż na ogół konstruuje wyimaginowane sytuacje, które jednak łatwo jest odtworzyć samemu osobiście.

Zawsze moje teksty mają pogodny wydźwięk i kończą się happy endem. Dialogi spełniają więc wyznaczone zadanie. Osoby które preferują realistyczne rozmowy o rozmaitych, możliwych nieszczesciach powinny więc unikać moich tekstów.

avatar

XeeleeFirst · 25 marca 2019 · "Przypadek (III)"   +0

@ juliabe

Sądzę, że w kolejnej, trzeciej części serii opowiadań "Przypadek" P.T. juliabe zdołała jeszcze bardziej udoskonalić takie opisywanie relacji z mężczyzną, aby tekst był jeszcze bardziej podniecający.

Znajduję w tekście między innymi zdania:

"wysunął się z niej zupełnie i pociągnął ją w kierunku łazienki. Zapalił światło i oparł o blat przy umywalce. – Patrz na nas W wielkim lustrze zobaczyła swoją zarumienioną twarz i potargane włosy..."

"Julia w lustrze widziała, jak mierzy wzrokiem jej tyłek i uśmiecha się. Poczuła palce na wargach. Powoli i leniwie pieścił ją, co jakiś czas dotykając łechtaczki albo wsuwając czubek palca do gorącej pochwy."

Cieszę się, że juliabe doceniła użyteczność lustra dla relacjonowania swojego spotkania z mężczyzną.

Ponownie gratuluję talentu literackiego.

avatar

XeeleeFirst · 19 marca 2019 · "Marta i trener"   +1

@ Historyczka

Kolejne sympatyczne, żartobliwe opowiadanie autorki. Wiem, że P.T. Historyczka jest zwolenniczką określonej, specyficznej, najczęściej rustykalnej tematyki i podtrzymywania bardzo osobistego stylu i sposobu relacjonowania zbliżeń z mężczyznami. Najczęściej bohaterka opowiadań kusi mężczyzn, prowokuje ich, a później oddaje się im z chęcią, mimo iż twierdzi, że została przymuszona. W opowiadaniu "Marta i trener" opis takiego przebiegu "randki" typu "disco polo" jest bardzo barwny i może być podniecający. Jeśli spojrzeć na statystyki "czytalności" opowiadań Marty, to imponuje, że niektóre opowiadania przeczytało dwadzieścia - czterdzieści tysięcy osób. Autorka ma więc wielu swoich fanów. Składam więc Marcie gratulacje!

opowiadania erotyczne

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Wchodzę

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.