XeeleeFirst

113

Liczba komentarzy

Ostatnie komentarze

avatar

XeeleeFirst · 19 marca 2019 · "Marta i trener"   +0

@ Historyczka

Kolejne sympatyczne, żartobliwe opowiadanie autorki. Wiem, że P.T. Historyczka jest zwolenniczką określonej, specyficznej, najczęściej rustykalnej tematyki i podtrzymywania bardzo osobistego stylu i sposobu relacjonowania zbliżeń z mężczyznami. Najczęściej bohaterka opowiadań kusi mężczyzn, prowokuje ich, a później oddaje się im z chęcią, mimo iż twierdzi, że została przymuszona. W opowiadaniu "Marta i trener" opis takiego przebiegu "randki" typu "disco polo" jest bardzo barwny i może być podniecający. Jeśli spojrzeć na statystyki "czytalności" opowiadań Marty, to imponuje, że niektóre opowiadania przeczytało dwadzieścia - czterdzieści tysięcy osób. Autorka ma więc wielu swoich fanów. Składam więc Marcie gratulacje!

avatar

XeeleeFirst · 19 marca 2019 · "Przybysze z M31 (I) – Przed półwieczem, na pokładzie statku "   +0

@ Historyczka

Nie dziwię się, że zabrałaś głos, wszak jesteś historykiem i nauczycielem. Napisałaś przecież wiele opowiadań dotyczących tej domeny. Niektóre z nich dotyczą wydarzeń aktualnych na przykład "Wybory. Kampania Marty". Dziękuję za komentarz. Zgadzam się z nim. Problem jest na czasie. Tak się składa, że przeczytałem "Standardy edukacji seksualnej w Europie".

https://www.bzga-whocc.de/fileadmin/user_upload/Dokumente/WHO_BzgA_Standards_polnisch.pdf

Polecam wszystkim zainteresowanym uważne przestudiowanie rozdziału "Matryca". No cóż, jak się post factum okazało, wszystkie trzy moje opublikowane tu powieści są zbeletryzowaną formą ustosunkowania się do owej "Matrycy".

avatar

XeeleeFirst · 17 marca 2019 · "Mariusz! To nie był gwałt! - Aga na konferencji "   +0

@XYZ

Dziękuję za przyjazny i konstruktywny komentarz. Rzeczywiście staram się konstruować opowiadania krótkie. Podkreślę jednak, że moim założeniem wstępnym jest, aby opowieści te nie były dołujące i kończyły się zawsze happy endem. Staram się także, aby znaczna część moich wyimaginowanych opowieści podpowiadała, dostępny "dla każdego", sposób, aby przeżyć także owe przejmujące doznania (vide dla przykładu "Lustro" lub "Natalia i jej córka - tajemne porozumienie").

avatar

XeeleeFirst · 3 marca 2019 · "Mariusz! To nie był gwałt! - Aga na konferencji "   +0

@ Krystyna

> Dotąd doczytałam... basta!

> Historia pozbawiona wiarygodności, dialogi - poważnie w takiej sytuacji zebrałoby się komuś na takie dialogi?

Nie było moim zamierzeniem, aby przedstawić "historię" wysoce wiarygodną. Inaczej, miałem zamiar skonstruowania "historyjki", która miałaby szanse, aby satysfakcjonować tych czytelników (czytelniczki), które w rubryce "co mnie kręci" (vide Cyberromans) niezwykle często wpisują hasło "gwałt".

Zadanie było trudne, gdyż jest tu mowa o "wydarzeniu" zdecydowanie nagannym i nieprzyjemnym. Co tu jednak można zrobić - mimo to - w sytuacji kiedy większość osób fantazjuje na te tematy. Starałem się dokonać więc niemal niemożliwego, a mianowicie zaproponować opowieść o takich "wydarzeniach z tego zakresu", które jednak są przyjazne i akceptowalne dla uczestników. Zapowiada to już tytuł opowiadania. Akcja się toczy ... wszyscy są zadowoleni... nikt nie dokonał czegoś zabronionego prawem, ani nawet nie naruszył tzw. "granic", wyznaczonych sobie przez wszystkich uczestników wydarzenia.

Na pokątne jest 62 opowiadań oznaczonych tagiem "gwałt", ale nikt z autorów nie starał się osiągnąć "oswojenia" (ucywilizowania) owych tajemnych, skrywanych fascynacji dotyczących tzw. "gwałtu".

Ten trudny cel sprawia, że dialogi wydają się być sztuczne. Dialogi muszą jednak wyjaśniać na czym polega "umowa" uczestników zabawy.

P.T. Krystyna... W pełni szanuję, że takie założenia mogą Cię nie interesować. Postanowiłaś jednak wyrazić to bardzo dobitnie pisząc, po wyrwanym z kontekstu, cytacie zdania:

> Patrzenie na tych dwojga oraz świadomość, że będzie mnie rżnąć jeszcze dwóch

napisać:

> Dotąd doczytałam... basta!
> Ja tego nie kupuję, wybacz autorze.

Doceniam jednak Twoje tak dobitne wyrażenie swojej opinii, gdyż jesteś, tutaj na pokątne, szanowaną autorką o dużym autorytecie.

Przekonałem się już, że wyrażenie przez Ciebie nawet bardzo negatywnej opinii, budzi duże zainteresowanie czytelników.

Bardzo Ci więc dziękuję!
Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 3 marca 2019 · "Mariusz! To nie był gwałt! - Aga na konferencji "   +0

@ Krystyna

Dziękuję za przeczytanie początkowego fragmentu mojego opowiadania i wyrażenie opinii. Do Twoich stwierdzeń ustosunkowuję się w dwóch kolejnych postach.

Piszesz:

> przyrodzenie - słowo to dotyczy MĘSKICH narządów płciowych, dlatego zdanie:
> Czułam, że całe moje przyrodzenia jest coraz bardziej nabrzmiałe.
> nie jest poprawne

W słowniku https://synonim.net/synonim/przyrodzenie wymieniono także takie znaczenia jak: "narządy genitalne, narządy płciowe, części intymne" - jakkolwiek, jeśli purystycznie podchodzić do zakresu stosowalności poszczególnych słów to zapewne masz rację.


> i krzaków kosodrzewiny.
> kosodrzewina nie jest krzakiem

Według Wikipedii ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Kosodrzewina ): Kosodrzewina (sosna górska, kosówka właściwa), kosodrzew[3] (Pinus mugo Turra) – gatunek drzewa (lub krzewu) iglastego należący do rodziny sosnowatych (Pinaceae). Występuje w pasmach górskich Europy Środkowej i Południowej.

Tak więc kosodrzewina jest ewentualnie także krzewem... W potocznej rozmowie mógł więc ktoś nazwać, to co widać "krzakami". Jeśli purystycznie podejść do zakresu stosowalności słowa, to może rzeczywiście lepiej byłoby mówić o krzewach, a nie o krzakach.

>> Nawet ta powieść „Pięćdziesiąt twarzy Greya”, którą przeczytały miliony kobiet jest trochę na ten temat.
> co to za brednie???

Stwierdzenie: "co za brednie" jest gołosłowne! Nie sposób jest wymyślić co miałaś na myśli. Wobec braku uzasadnienia to tej opinii - jestem zmuszony jedynie od siebie uwypuklić uzasadnienie mojego stwierdzenia:

Otóż powieść „Pięćdziesiąt twarzy Greya” przeczytało więcej niż 100 milionów kobiet
( http://booklips.pl/newsy/100-milionow-sprzedanych-egzemplarzy-trylogii-piecdziesiat-twarzy-greya/ ). Seria została przetłumaczona na 52 języki. Wiele osób głowiło się więc dlaczego ta powieść tak bardzo przypadła kobietom do gustu. Ten ciekawy fenomen wyjaśniły w znacznej mierze niedawne badania Justina Lehmillera nad treścią fantazji erotycznych kobiet. Pisałem na ten temat pod: https://www.pokatne.pl/artykul/fantazje-erotyczne-w-swietle-nowych-rozleglych-badan

Cytowałem tam oryginalny fragment w/w autora a mianowicie:

"Kobiety fantazjowały częściej o całkowitym podporządkowaniu i sadomasochizmie niż mężczyźni (i to zarówno w uległych, jak i dominujących rolach), dużo również fantazjowały na temat seksu grupowego... "

Co więcej spostrzeżenie Justina Lehmillera potwierdza prosty eksperyment, który może przeprowadzić każdy czytelnik pokatne. Proszę wejść na Cyberromans i odnotować jakie hasła umieszczają tam kobiety w rubryce "co mnie kręci". Hasła "bdsm" oraz "gwałt" należą do najczęstszych!

Nie mam więc pojęcia, gdzie w przedstawionym uzasadnieniu można odszukać podstawy do Twojej szczerej oceny "co za brednie???".

Dalsze Twoje opinie skomentuję w następnym poście. Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 20 lutego 2019 · "Córka Architekta (III)"   +0

Do opowiadania "Córka Architekta (III)", napisanego przez P.T. Ignatius, znana autorka paty_128 napisała bardzo krótki komentarz o treści: "Dlaczego ty ją tak traktujesz?! !!! !!! !!!".

Zainteresowało mnie, jakie są powody takiego oburzenia, gdyż na pokatne niewiele osób ujmuje się za losami postaci opowieści. Przeczytałem więc uważnie to opowiadanie.

No cóż, jak na całość wydarzeń w serialu "Córka Architekta", na szczęście, nic takiego złego się nie dzieje.

Ów mąż Alicji (sympatycznej pół-androidki) mówi co prawda: "Najpierw zwiększyłem jej szczęście – wiadomo, że im szczęśliwsza będzie, tym na więcej mi pozwoli. Potem posłuszeństwo, które choć nie miało zagwarantowanej skuteczności, mogło mi trochę pomóc", ale w końcu Alicja jest traktowana... w tym odcinku ... hm... nie najgorzej :-)

Serial o nowatorskim pomyśle "ulepszonych, zmodyfikowanych ludziach", zasługuje, moim zdanie na uwagę!
Takie czasy!

avatar

XeeleeFirst · 17 lutego 2019 · "Kryzys tożsamości (VII) - Nie-zwyczajna przysługa"   +0

Autor CichyPisarz pisze intrygujące opowiadania. Serial pod tytułem "Kryzys tożsamości" budzi duże zainteresowanie. Ujmujące jest w szczególności stymulowanie i doping ze strony fanki autora - czytelniczki Alu2018.

Pragnę zwrócić jednak Państwu uwagę, że CichyPisarz prowadzi blog (vide jego wizytówka), a w nim jest niedawny tekst pod tytułem "Nocna wizyta w niebie".

Jest to opowieść, która prócz klasycznego opowiadania erotycznego, zawiera komentarze o kondycji bodajże większości wieloletnich małżeństw. To połączenie owych komentarzy z opowiadaniem o "wizytach w niebie" (między innymi podczas wyjazdów integracyjnych) jest moim zdaniem bardzo użyteczne dla owych małżeństw. Jak sprawić jednak, aby także żona przeczytała? :-)

avatar

XeeleeFirst · 15 lutego 2019 · "Dziękuję Pani"   +1

Z uwagą przeczytałem następne opowiadanie Lady Sith. Bdsm to "nie moja bajka", tym nie mniej fenomen jest dla mnie interesujący. Chcę go zrozumieć.

Autorka Lady Sith w komentarzu do pierwszego swojego opowiadania, pod tytułem "Dziękuję Panie", napisała między innymi: "Piszę o nas nowy tekst, ale praca nie pozwala mi tego dokończyć. Zabrałam się też za bloga o mojej pracy, ponieważ to ciekawy filar branży erotycznej. Jeśli ktoś jest zainteresowany zapraszam na body2bodylife.blogspot.com " Czytałem treści zamieszczone przez Lady Sith w owym blogu. Zachęcam czytelników, bo to też jest ciekawe.

W treści komentowanego tu opowiadanie jest fragment: " Bywało, że pracowała całymi dniami i nie miała dla niego czasu, wtedy stawał pod drzwiami pracowni i podsłuchiwał trwającą sesję. Słyszał zza drzwi przytłumione świsty bata, plaśnięcia rzemieni pejcza o rozgrzaną skórę, subtelny głos, wydający kolejne rozkazy i zazdrościł. Nie, nie był zazdrosny o nią, zazdrościł temu pajacowi, że może być z jego Panią i czuć na sobie surowość jej kar, a on nic nie mógł podejrzeć. Zawsze chciał zobaczyć jak wygląda jej praca. Możliwość ujrzenia tego wszystkiego siedząc z boku, byłaby spełnieniem jednego z wielu marzeń jakie miał".

Ciekawe jest więc niniejsze zestawienie relacji z pracy masażystki erotycznej z cytowanym fragmentem opowiadania.

Zakończenie opowiadania poświadcza dodatkowo, że jednym z celów autorki jest pisanie tekstów które podniecają, jakkolwiek w sposób specyficzny. Gratuluję talentu literackiego i pozdrawiam autorkę.

avatar

XeeleeFirst · 4 lutego 2019 · "Przypadek (II)"   +0

Autorka opowiadań "juliabe", opracowując "Przypadek(II)" dokonała postępu. Jest to bardzo "udane dzieło literackie". Pierwsze partie utworu poświęca zajmującemu opisowi spotkania młodej kobiety z mężczyzną, przechodząc do estetycznego, podniecającego opisu aktu seksualnego.

Opowiadanie kończy się jednak uwypukleniem dylematu "zdrady", ciążącego nad sympatyczną parą "Julia i Tristan". Jest to więc, na głębszym pokładzie rozważanie "na ile i czym" jest usprawiedliwiona lub wyjaśniona tak zwana zdrada.

Przytoczę fragmenty uzasadniające to stwierdzenie:

"Zrobiła to z nim, z Tristanem! Ale uwiodła faceta, który ma dziewczynę. On sobie stąd pójdzie, może nawet zaraz, potem będzie jej unikać, a ona zostanie z wyrzutami sumienia i planem znalezienia jego substytutu, pewnie niemożliwym do zrealizowania".

"Znowu. Tristan patrzył na swoje odbicie. Kolejny raz zdradził swoją dziewczynę. Jednak jest łatwym dupkiem, choć od pół roku wmawiał sobie, że potrafi być dojrzały i odpowiedzialny, jeśli tylko chce. A może nie potrafił albo… nie chciał. A jednak nie żałował, gotów był to powtórzyć choćby teraz, i aż zrobiło mu się żal Anne. Jednak z łatwością podjął decyzję: chciał spędzić z Julią jeszcze tę noc i nie myśleć o jutrze".

Podziwiam, że autorka potrafi, pisząc większość swojego tekstu ugładzonym językiem, przejść czasami do stwierdzeń zawierających sformułowania brutalne, na przykład takie:

"– Chcesz mnie upić i przelecieć? – powiedziała na głos i równocześnie jęknęła w myślach: „Najpierw myśl, potem mów… Albo nie, trudno, jestem trochę nienormalna i chuj!”.

„Co ja, kurwa, najlepszego zrobiłam… Ale będzie kwas!”.

"Po maratonie seksualnym, jaki zafundował jej Tristan, bolało ją wszystko („Mięśnie, pizda, serce!” - pomyślała gorzko)"

W "dziedzinie" opowiadań erotycznych, tak chyba powinno się zdarzać.

Podsumowując głosuję za przeniesieniem opowiadania do zbioru głównego. Moja ocena to "10".

avatar

XeeleeFirst · 30 stycznia 2019 · "Dziękuję Panie"   +0

@ Lady Sith
Zakładam, że w Twoim komentarzu odpowiadasz głównie na mój wcześniejszy wpis. Dziękuję więc za reakcję. Myślałem, że należysz do Tych autorek, które już nigdy więcej się nie odezwą... a tu takie zaskoczenie. Twój komentarz, który zauważyłem dopiero dzisiaj jest bardzo ciekawy. Rozświetla jeszcze nieco bardziej ...hm... zjawisko. Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 16 stycznia 2019 · "Remont u Marty"   +1

Opowiadanie "Remont u Marty" jest opowieścią, która bodajże najlepiej charakteryzuje specyficzny styl autorki. O ile jej późniejsze teksty przedstawiają często sytuacje "bajkowe", wyobrażane, jak na przykład "Sen Wigilijny Marty", to niniejsze opowiadanie jest bardzo realistyczne. Opisywane wydarzenia mogłyby się wydarzyć.

Sceny erotyczne są przedstawione plastycznie i odważnie w taki sposób, że tekst jest podniecający. Należy się cieszyć, że są autorki, kobiety, które potrafią pisać odważnie, bezpruderyjnie.

Wystawiam więc ocenę 10. Uważam, że opowiadanie "Remont u Marty" zasługuje na to, aby podobne jak większość jej utworów, także przenieść je do zbioru głównego.

avatar

XeeleeFirst · 16 stycznia 2019 · "Hieros gamos – seks magiczny, który otwiera tunel w zaświaty"   +0

@ Historyczka

Dziękuję P.T. Historyczce za komentarz. Rzeczywiście zagadnienie jest skomplikowane.

Po pierwsze pojęcie „hieros gamos” skłania do zastanowienie jakie to działania lub sytuacje w życiu człowieka wywołują poczucie niezwykłości, wrażenie łączności z czymś ogromnym, doniosłym, znaczącym. Jest niewiele takich sytuacji. https://positivepsychologyprogram.com/what-is-awe-definition/

Można podziwiać piękny zachód słońca, widok gwieździstego nieba (konieczna jest dobra pogoda i wyjazd za miasto), można wspinać się w Tatrach lub Himalajach lub być jakimś zapalonym sportowcem. Można próbować brać narkotyki.

Niewątpliwie doznania takie odnosimy czasami w trakcie intensywnego orgazmu wtedy, gdy aktu seksualnego nie zakłóca… niechęć do partnera. Autorzy publikowanych tu opowiadań często starają się opisać takie przeżycie. Można by nawet próbować wymieniać przykłady takich opowiadań. Może warto spróbować poszukać wyjątkowych, udanych opisów?

Akt seksualny jest znaczącym przeżyciem, gdy towarzyszy mu nadzwyczajne podniecenie. Seks w obecności innych osób, tak zwany seks grupowy bardzo ekscytuje niektóre osoby.

Dzięki istnieniu klubów swingersów łatwo jest zaaranżować taki seans. W naszym kraju działa, całkowicie legalnie kilka takich klubów. Powstaje co najwyżej pytanie jak zareaguje nasz partner, jeśli wysłowimy chęć udania się do takiego klubu. Widzę to czarno! Pozostaje jeszcze próba namówienia partnera do zorganizowania spotkania w dwie lub trzy pary w własnym mieszkaniu. Treści niektórych opowiadań erotycznych opisuje takie ewenementy.

Wydaje się więc, że przeżycia takie są w zasięgu ręki! Jakie jest tego znaczenie praktyczne?

Otóż sądzę, że niezwykłość przez prywatne, współczesne odmiany „hieros gamos” są lepsze niż sięganie po narkotyki. Więcej nawet, myślę, że jeśli ktoś poszukiwałby nadzwyczajnych środków, aby wstrząsnąć psychiką, po to, aby stworzyć szansę aby kogoś uleczyć, to taki seans jest jedną z realnych możliwości. Tak więc, moim skromnym zdaniem, omówienie istoty działań, podobnych do owego starożytnego rytuału, jest użyteczne dla częstych problemów i dylematów współczesnych.

avatar

XeeleeFirst · 15 stycznia 2019 · "Mikołaj. Sen Marty"   +0

Gdy czytam opowiadania P.T. Historyczki, to zastanawiam się jak ująć przejętą i ulubioną przez nią konwencję i konstrukcję jej opowieści.

Wczoraj, przez przepadek, przeczytałem opowiadanie autora Nasca pod tytułem : "To COŚ co nas podnieca". W komentarzach pod tym opowiadaniem niejaka "Dana" zadała pytanie: "Nazca, zanim dam ocenę to muszę zapytać: to jest napisane na poważnie?" Ów autor Nasca odpowiedział: "Jak niemal każde moje opowiadanie ociera się o groteskę, czyli deformuje rzeczywistość, wyolbrzymia pewne elementy, łączy tragizm z komizmem, konfrontuje ze sobą różne przeciwieństwa".

Myślę sobie, że opowiadanie "Mikołaj.Sen Marty" jest sformułowane według podobnych zasad. Jeśli pamiętać, że czytamy tu utwór, który celowo "ociera się o groteskę i deformuje rzeczywistość" to opowieść jest bardzo dobra. Wystawiłem więc ocenę 10 i wnioskuję o przeniesienie do zbioru głównego.

avatar

XeeleeFirst · 13 stycznia 2019 · "Kolędowanie"   +1

P.T. Historyczka jest bodajże jedyną autorką, która publikuje opowiadania "okolicznościowe", dotyczące zwykłych, ale powszechnie przeżywanych wydarzeń takich jak: wybory samorządowe, Święta Bożego Narodzenia, kolęda. Autorka potrafi każde z takich wydarzeń uzupełnić opisem zachowań seksualnych i "zanurzyć" w ludycznej atmosferze. Należy docenić odporność autorki na możliwość zarzutów o jednakowe traktowanie duchownych wraz z innymi profesjami. Sądzę, że takie "odbrązowianie" kleru jest użyteczne społecznie. Gratuluję autorce, jej kolejnego ciekawego opowiadania, zamieszczonego w zbiorze głównym. Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 7 stycznia 2019 · "Nigdy nie schodź ze szlaku (I)"   +0

@ PannaNikt
W marcu 2018 komentowałem opowiadanie PannyNikt pod tytułem "Katowice-Gdańsk". Dzisiaj przeczytałem "Nigdy nie schodź ze szlaku" (I) i (II). Tekst jest dobrą literaturą. Stwierdzają to zresztą wszystkie osoby, które komentowały twórczość PannyNikt.

Jej opowiadania nasuwają mi jednak kilka luźnych skojarzeń:

Jak zauważyłem, od pewnego czasu Redakcja "pokatne" nie zamieszcza już wszystkich opublikowanych, od początku działalności komentarzy danego autora. To wielka szkoda!

Opowiadanie "Nigdy nie schodź ze szlaku (II)" jest użytecznym przyczynkiem do niedawnych uwag MrHyde na temat zmian narratora. PannaNikt zmienia chyba narratora w sposób właściwy.

Czytanie bardzo dobrych tekstów osoby, która już się nie odzywa i która na pewno już się nie odezwie, skłania do smutnych rozważań nad epizodycznością zaistnienia nie tylko autorów, ale i ogólniej nad "krótkim, dla każdej osoby, egzystencjonalnym okienkiem w czasie". Osobiście doskwiera mi to, że niektóre osoby znikają z horyzontu wydarzeń na zawsze.

avatar

XeeleeFirst · 2 stycznia 2019 · "Czy roboty mają orgazm?"   +1

@ Tamara
@ Tamara S

Przez jakiś przepadek trafiłem na opowiadanie autorki Tamara pod tytułem "Czy roboty mają orgazm?". Sądzę, że jest to bardzo dobry tekst, aby sprawdzać "poczucie humoru", zwłaszcza poznanych informatyków. Uważam że w roku 2019 tekst jest znacznie bardziej aktualny, niż w roku 2015, wtedy, gdy był opublikowany. Jest to tekst wyjątkowy, wysoce oryginalny.

Czy to jest przypadek, że Awatar autorki Tamara jest identyczny ze zdjęciem profilowym autorki Tamara S ? Zagadkę można by zapewne rozwikłać przez analizę porównawczą innych tekstów Tamary, ale nie zdołałem tego jeszcze dokonać :-)

avatar

XeeleeFirst · 1 stycznia 2019 · "Lustro"   +0

@ Tamara S.
Pisząc to opowiadania nie miałem na celu aby być "blisko realizmu". Odwrotnie miałem na myśli pewien "idealistyczny" wzorzec. Jak się okazuje ów wzorzec jest niesłychanie wkurzający. Opowiadanie zabrało bowiem rekordową dla tego portalu ilość jedynek (bodajże 19). Okazało się więc że tekst jest sam w sobie rodzajem "lustra". Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 1 stycznia 2019 · "Przypadek (I)"   +0

Suplement do poprzedniego komentarza! Zakładam, że autorka poprawi tekst według wskazówek . Przy takim założeniu już teraz głosuję za przeniesieniem jej opowiadania do zbioru głównego.

avatar

XeeleeFirst · 1 stycznia 2019 · "Ogłoszenia. Marek"   +0

Należy docenić, że są takie autorki jak Tamara S, które piszą klasyczne opowiadania, omawiające drobiazgowo pewien "seans z mężczyzną". Autorka jest mistrzynią w takich opisach. Jej relacja nie jest przy tym nudna. O dziwo taki opis ma swoją dramaturgię. Nie jest więc, według mnie wadą, że tekst ma skąpy początek i krótkie zakończenie. Cenię sobie talent autorki. Zazdroszczę jej umiejętności tak wyrazistego przedstawienie scen łóżkowych.

Nie widzę żadnych uchybień technicznych. Postuluję przeniesienie do zbioru głównego. Wystawię wtedy, ze swojej strony ocenę "10". Pozdrawiam.

avatar

XeeleeFirst · 1 stycznia 2019 · "Przypadek (I)"   +0

Zacząłem pisać komentarz, ale teraz widzę, że te same uwagi krytyczne zdążyli już wysłowić MrHyde i Indragor.

Często za długie zdania. Niektóre zdania, jak na przykład: "Uśmiechnął się na myśl o ich pierwszej, przypadkowej rozmowie w samolocie, gdy się poznali – chociaż była jeszcze dzieckiem, już wtedy mówiła z sensem" - łatwo byłoby podzielić.

Zmiany narratora, co jest dopuszczalne chyba tylko po wyrażnym ostrzeżeniu czytelnika (?), np. przez rozpoczęcie nowego rozdziału po jakiś symbolach oddzielających, np. trzech gwiazdkach (?). Czasami zdarza się chyba także nieoptymalny dobór słów jak np. w zdaniach: "Mniej więcej wiedział, co u niej słychać. Szczerze cieszył się, że dobrze jej się wiedzie".

Ale prócz uwag krytycznych, chcę wyrazić zwoje zadowolenie tym, że pojawiła się nowa autorka, które na dodatek daje świadectwo wydarzeniom toczącym się w Londynie. Opowieści napisane przez autorki, żyjące w "egzotycznych" miastach podnoszą rangę portalu i sprawiają, że lektura zamieszczanych tu treści jest ciekawa.

Fragment komentarza "... wrzuciłam to z dużym lękiem, zamknęłam laptopa i bałam się tu znowu zaglądać!" jest poruszający.

Należy mieć nadzieję, że autorka nie zniechęci się po zmaganiach ze swoim pierwszym tekstem. Należy mieć dużą resilience.

opowiadania erotyczne

Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Wchodzę

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.