XXX_Lord · 3 dni temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"  

0
0

No dobra, tylko różnica polega na tym, że u mnie Czytelnik od razu wie, gdzie się znajduje (Polska, lata 90) i nawet jeśli nie pamięta tej epoki, bo jest zbyt młody, bez problemu odszuka info na ten temat w Internecie. Tutaj Czytelnik jest w ciemnej dupie, rzucony na głęboką wodę, zalany pierdyliardem imion i ksyw, nazw miejscowości, organizacji, itd. - bez odniesienia, czy to świat wykreowany przez Autorkę, czy istniejące uniwersum, w którym Autorka umieściła historię.
Serio nie widzisz różnicy? To chyba nie ja powinienem iść do lekarza od oczu 😜

XXX_Lord · 4 dni temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"  

0
-1

@Agnessa i @jamer106

Dla mnie dyskusja z Autorką odnośnie tego opowiadania jest zamknięta, zgłosiłem zastrzeżenia, z którymi Nadalia nie zgodziła się. Ma do tego pełne prawo, tak samo, jak mnie ten tekst ma pełne prawo nie podobać się z wymienionych względów, dalsza dyskusja mija się z celem.
Nawiązanie do "Spalam się" nie ma większego sensu (przynajmniej ja go nie widzę, ale może wzrok mi szwankuje ze starości 😉), kompletnie inna historia, zupełnie inaczej podana, napisana innym językiem, bardziej ascetycznym, z większą liczbą dialogów, akcji i przede wszystkim - dotyczy REALNYCH zdarzeń i obecnych czasów z niedalekiej przeszłości oraz nie jest bajką.
Taki sam sens ma porównanie, strzelam, "W Pustyni i Puszczy" wiadomo kogo albo "Trylogii" tego samego autora z kryminałami Wojta lub pozycjami Twardocha.

Natomiast w kontekście wspomnianego Tolkiena, możecie to zapisać wielkimi literami - większość jego tekstów to grafomania.
Tak, dobrze widzicie - GRAFOMANIA.
Owszem, "Władca Pierścieni" to klasyk, ale sporo przeciągnięty i momentami można usnąć z nudów, a największą reklamę tej książce współczesnemu odbiorcy zrobił film Jacksona (nota bene, arcydzieło kinematografii). Gdyby nie to, Tolkien nigdy nie wyszedłby z podziemia. "Hobbit" najlepszy był, uwaga, w tekstowej grze na ośmiobitowce z 1985 roku, z której w środkowych klasach podstawówki uczyłem się pisać po angielsku. Książkę zmęczyłem raz, już w wieku nastoletnim albo i później, ale przed dwudziestką i więcej nie próbowałem, film - do kosza, przegadany, prześpiewany, całkowity przerost formy nad treścią. A "Silmarillionu" nie dałem rady strawić, kilkukrotnie zasypiając z nudów podczas nocnych sesji czytania w czasach post-studenckich, gdy pracowałem w trybie zmianowym i nawet jakby mi dopłacali, więcej próbować nie zamierzam.

I said what I said.

XXX_Lord · 4 dni temu · "Służka Krwi i Księżyca (I) – Echo Tańca"  

+1
0

Klimat nie mój, bo mimo iż fanatycznie zagrywam się w CRPG, książek fantasy nie lubię (jak mam czytać o latających kulach (sic), czarodziejach wywołujących lawiny czy tsunami, to wolałbym chyba wkuć na pamięć instrukcję Domestosa), filmów raczej też nie, a jak widzę tag "wampir", to od razu mam skojarzenie z "Sagą Zmierzch", która, no cóż, jedyne co we mnie wywołała, to zaśnięcie na tzw. popielniczkę w trakcie seansu pewnego wieczoru przed tv 😉

Po co więc przeczytałem Twoją historię, Nadalio?
Z dwóch przyczyn. Pierwszej - pozytywne reakcje komentujących w Poczekalni, Twoja aktywność na stronie jako osoby komentującej, szybki awans na Główną oraz drugiej - ciekawość, bo może jednak opowiadanie wkręci mnie na tyle, że zacznę czytać fantasy 🙂

I ważna kwestia, którą zawsze podkreślam - fabułę oceniam jako zwykły Czytelnik "z ulicy", technikę jako Autor z CLA. Treść ma mnie wkręcić, nawet jeśli jest napisana przeciętnie od strony technicznej (choćby ostatnie opowiadanie od @BlueNight), fabuła jeśli jest interesująca i angażująca, wymusza na mnie skupienie się na historii oraz ignorowanie technikaliów. Jednak jeśli zaczynam się nudzić, czepiam się szczegółów technicznych.

Zaczynając od końca.
Dysponujesz solidnym zapleczem lingwistycznym. Zasób słownictwa potężny, potrafisz budować zdania i narrację. Niestety zasób słów potrafi być bronią obosieczną i w Twoim przypadku to właśnie występuje - treść jest przeładowana ozdobnikami i o ile początek brzmi świetnie i pierwszych kilka stron angażuje czytającego, im dalej w las, tym bardziej się męczyłem i z trudem dotarłem do końca. Historia jest przeładowana ozdobnikami, zbyt dużą liczbą detali, opisów wszystkiego i wszystkich. Nie wiem, czy jesteś doświadczonym Autorem (zasób słownictwa i umiejętność budowania zdań wskazuje, że tak), ale popełniłaś klasyczny błąd nowicjusza - za dużo grzybów w barszczu. Minimalizm jest momentami bardzo potrzebny, a tego niestety zabrakło i jako Czytelnik mam wrażenie chaosu i braku ukierunkowania w narracji. Być może taki masz po prostu styl, jeśli tak - mnie on nie odpowiada.
Kwestia numer dwa. Laik w obszarze fantasy nie ma pojęcia na temat lokacji oraz świata, który przedstawiasz. Nie wiem, czy to uniwersum istniejące, w którym umieściłaś bohaterów, czy stworzyłaś własne. Ponadto zasypanie Czytelnika ogromną liczbą detali, imion, ksyw w połączeniu z przeładowaniem słownym powoduje, że czuje się on zagubiony i z biegiem czytania, coraz bardziej zniechęcony. Sugerowałbym w nagłówku/wstępie krótkie intro z wyjaśnieniem, gdzie dzieje się akcja, co to za świat i kto tam rządzi (organizacje, królowie, władcy itd.), a jeśli to świat zaczerpnięty od innego Autora (gdzie w komentarzach mignął mi Lovecraft), naprawdę warto o tym napisać. To, przynajmniej mnie, uświadomiłoby, z czym mam do czynienia i gdzie wchodzę.

Nie odbieraj proszę mojej opinii jako ataku ad personam - cieszę się, że trafiła tu osoba aktywna, znająca się na pisaniu i komentująca nie tylko własne opowiadania, ale również treści innych (każdy taki Autor jest mile witany), niestety Twoje opowiadanie nie porwało mnie na tyle, żeby wkręcić się w fantasy, czego żałuję, bo, jak to mówią w korpo, skille masz.
Trochę szlifu stylu, treningu pisarskiego i będziesz tu wymiatać, tego jestem niemal pewien 🙂

P.S. Piszesz tylko w klimatach fantasy, czy w innych również? Nie ukrywam, że przeczytałbym coś Twojego, osadzonego w realiach bieżących/rzeczywistych. Choćby z czystej ciekawości, jak poradziłabyś sobie z kompletnie innym światem.

Oceny nie wystawiam (robię to tylko w przypadku, gdy historia zasługuje na 1 lub 10), gratuluję awansu na Główną.

XXX_Lord · 4 dni temu · "Wyrwa - fragment"  

0
0

@pepesza_41

Każdy zarejestrowany Użytkownik klikając w nazwę innego Użytkownika/Autora może sprawdzić szczegółowe dane, w tym datę założenia konta oraz datę ostatniego logowania. W przypadku tego Autora wypada ona na rok 2023, dodatkowo info o nie działającym linku zewnętrznym do profilu na innej stronie sugeruje, za Autor zakończył karierę pisarską (przynajmniej pod tym nickiem) i nie spodziewałbym się odpowiedzi na Twoje pytanie...

XXX_Lord · 5 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"  

0
0

"tradycyjnie, jak to w moim opowiadaniu, wpleciony w treść jest Easter Egg (tym razem tylko jeden). W przeszłości umieszczałem nawiązania do klasyków kinematografii (m.in. "Gorączka" Manna w "Kwiecie Lotosu"), tutaj mamy bezpośredni cytat z mistrza powieści grozy, będącego dla mnie jednym z kultowych autorów. To jedno zdanie, wypowiedziane przez kobietę (podpowiem, że to nie Jakub, żeby było łatwiej). Kto zgadnie, które to zdanie i kto jest autorem, temu przybiję wirtualną piątkę i pogratuluję wiedzy literackiej 😉"

No i dupa blada, nikt nie próbował podjąć wyzwania, skoro tak, to dla własnej satysfakcji rozwiążę zagadkę, bo kto mi zabroni? 😉

Easter Eggiem jest zdanie "więc idź, są światy inne, niż ten" wypowiedziane przez Alainę. W rzeczywistości jego autorem jest Jake Chambers, jeden z głównych bohaterów "Mrocznej Wieży" wiadomo kogo. Słowa padają pod koniec pierwszego tomu, kiedy Jake ginie w kopalni, podczas ucieczki przed mutantami.
Tym sposobem nikt nie dostanie wirtualnej nagrody, szkoda 😉

XXX_Lord · 5 dni temu · "Kłopoty Patrycji (II)"  

0
0

No dobra.
Komentarz dotyczy obu części, różnych od siebie.

Pierwsza to tylko emocje. Erotyka i emocje bohaterki. Początek jedynki, bardzo plastyczny, przypomniał mi trochę styl @deal, zanim zabrała się za pisanie tasiemców o Koreańcach (zastosowany choćby w opowiadaniu "Orzechowe"). To było naprawdę dobre i weszło bez popity.

Cześć druga zawiera scenę seksu i nie zgodzę się z @Tejotem, że jest to tartak. Być może zostałaby odebrana inaczej, gdyby połączyć ją z częścią pierwszą, natomiast nawet "solo" jest dobra i na pewno wybija się ponad Poczekalnię fabularnie i narracyjnie. Mamy emocje, mamy strach, mamy przemoc (tak, szantaż to przemoc i tu zgadzam się z @Tejotem), mamy uzasadnienie tych emocji, niezłą wizualizację seksu, realizm - szantażyści mają małe pindole, więc nie występuje syndrom "macho", jakże popularny wśród debiutantów, gdzie bohaterowie są zbudowani jak greccy bogowie i tryskają ejakulatami na kilka metrów po efektownym rżnięciu. Jest brzydota (też na plus) - choćby penis jednego z nich, smakujący papierosami.

Swoją drogą, to jest realne? Niech ktoś z Pań się wypowie. Dla mnie to jakaś abstrakcja, żeby członek smiedział fajami, ile ten palacz musi kopcić dziennie? Dwie ramki?

Uważam, że masz potencjał i powinnaś kontynuować serię, skupiając się na tym, co dobrze Ci wychodzi, czyli plastyczne opisy emocji oraz ciekawe, realistyczne sceny seksu bez sztampy.

Natomiast:

- obie części scaliłbym w jedną, są powiązane fabularnie, odbyłoby się to bez szkody dla treści i flow historii, a i odbiór byłby lepszy (tak mi się zdaje, choć to oczywiście całkowicie subiektywna opinia i mogę nie mieć racji).
- w kolejnych częściach (zakładam, że jednak powstaną) zadbałbym o długość, tak, aby nie były krótsze niż ~ 20 minut. Dla tego typu narracji wydaje się to być optymalny czas czytania, ale to Autorka decyduje oczywiście i prowadzi historię wedle swojego pomysłu.
- No i na koniec, błędy techniczne do poprawy. Nie skupiałem się nad tym zbytnio, zwłaszcza że obie części przeorał @jamer106, jednak nieprawidłowy zapis dialogów i gdzieniegdzie literówki wpadają w oczy. Popraw je, proszę, Patrycjo.

Chętnie zagłosuję na wyjście z Poczekalni, warunek minimalny - poprawienie baboli, warunek opcjonalny - scalenie obu części w jedną.

Powodzenia 🙂

XXX_Lord · 6 dni temu · "Dom w górach"  

+1
-1

@Hakdak

Czepianie się to pikuś, w końcu na tym polega nasze zadanie, wyeksponować ewentualne błędy. Rozwalają mnie teksty o "klice w Loży Autorskiej", wzajemnym poklepywaniu się po plecach doświadczonych Autorów oraz rzekomym niedopuszczeniu nowych osób do Strony Głównej. Jak ktoś jest dobry (a na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy sporo opowiadań i debiutantów trafiło na Stronę Główną), to tam trafi, bo nam również zależy, żeby był dopływ świeżej krwi.
Problem polega na tym, że nowi Autorzy w większości mają nie wiadomo jakie oczekiwania, a umiejętności mikre i po zderzeniu się ze ścianą uwag przy debiucie:
1. Rejterują (kasują konto).
2. Znikają, zostawiając po sobie jedno opowiadanie wątpliwej jakości.
3. Strzelają focha w komentarzach albo mają w dupie uwagi, pisząc kolejne opowiadania z tymi samymi babolami (Konstanty) i narzekając, że nikt nie chce ich czytać.
4. Reagują agresją, było tu kilku delikwentów, których na szczęście już nie ma (wystarczy wspomnieć niejakiego Indygo czy lata temu Rafaello).
Jamerowi czy mnie nikt nie płaci za dawanie uwag czy porad, mimo to działamy, poświęcamy czas, a później, no cóż, Jamer wyjaśnił wcześniej wszystko, więc nie będę, cytując niejakiego Stonogę, strzępił ryja.

XXX_Lord · 6 dni temu · "Starszych pań seksualne przygody (SPSP) "Janina - przyczepa""  

0
0

Należy dodać setki kaset z zachodnioniemieckimi pornosami, przywożonymi hurtowo z RFN, wąsate Helmuty i cycate blondyny, to było to...
Poza tym, bez jaj - w latach 80-tych dobrze wiedziano, jak robi się loda, ludzie. Nie żyliśmy w Korei Północnej.

XXX_Lord · 6 dni temu · "Dom w górach"  

0
0

@Hakdak

Zdziwiłbyś się 😉 Potworków jest mnóstwo, tylko część z nich w ogóle nie jest publikowana i odpada na etapie filtrowania przez moderację (tu @Agnessa mogłaby powiedzieć więcej), a te przepuszczone do Poczekalni gniją w niej bez szans na wyjście dalej (jeśli chcesz przykładów, przejrzyj Poczekalnię kilka miesięcy wstecz, kilka "perełek" znajdziesz).

XXX_Lord · 6 dni temu · "Wilczyca (I-II)"  

0
0

@Nadalia

Okej, moja nadinterpretacja. Nie zmienia to faktu, że nie ma w tym zwrocie niezręczności.

XXX_Lord · 6 dni temu · "Wilczyca (I-II)"  

0
0

@Nadalia

"Twarze nadgryzione zębem czasu? Niezbyt zręczne to sformułowanie. Naznaczone upływem czasu, może twarze, po których widać było upływ czasu..."

Zwrot jest prawidłowy, często stosuje się go w stosunku np. do budowli (mury nadgryzione zębem czasu), podmiana na twarz jest dozwolona i językowo poprawna.

XXX_Lord · 6 dni temu · "Dom w górach"   ·

0
0

@Hakdak
Pewnie, że nikt się nie rodzi idealny, dlatego Autorka/Autor dostaje wskazówki, co poprawić żeby było lepiej. A czy z nich skorzysta, to inna sprawa i na to Loża Autorska wpływu nie ma.

XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Dom w górach"   ·

0
0

@jamer106

Z natury jestem optymistą i widzę szklankę do połowy pełną. Ruble to "nieco" zdewaluowana waluta, poszedłbym bardziej w kierunku Euro, więc stawiam Euro przeciwko dolcom na Autorkę/Autora i liczę, że jeśli opowiadanie nr 3 powstanie, będzie po prostu lepsze technicznie i udoskonalone fabularnie. Łatwiej niż obecnie nowi Autorzy nigdy nie mieli. Nie dość, że dostają w zasadzie od ręki wskazówki, co poprawić fabularnie i technicznie, to jeszcze odbywa się to w znośnej atmosferze, bez tyrania, terroryzowania, szydzenia i gnębienia. Żyć nie umierać.

"Tutaj powinienem wstawić boomerski tekst o tym, że 10 lat temu nie było praktycznie żadnej korekty i pomocy, a uczyć się pisać musiałem sam, posługując się opowiadaniami innych Autorów, książkami oraz Internetem". Oszczędzę emeryckiego pi.przenia sobie i Wam 😉

@Hakdak

"Czy akcja jest prawdopodobna czy nie to nie jest reportaż ani dokument a tylko opowiadanie erotyczne".

Każdy ma inne gusta, jeden oczekuje realizmu, drugiemu wystarczy opis ejakulatów wypływających z różnych otworów i jest zadowolony, więc nie masz racji.
A tak nawiasem mówiąc, przecież seria @koko opiera się głównie na tym - realizmie emocji płynących między bohaterami. Czytałbyś ją i komentował z takim zaangażowaniem, gdyby akcja i fabuła były bezemocjonalnym, tartacznym pornolem w kilkunastu odcinkach?
Wątpię.

XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Dom w górach"  

+1
-1

Tak, zgadzam się z Agnessą. Progres jest, bo tekst jest bardziej rozbudowany i mamy nieco fabuły, obok dominującego seksu. Całości omawiać jednak od strony technicznej nie będę, poniżej zauważony jeden z błędów.

Pogubiłem się kto tu kogo całował.

"Kolejne okrążenie. Butelka wskazała na Tomka.

— Pocałuj mnie w usta.

Anna zamarła. Spojrzała na Kamila. W jego oczach widziała zazdrość, połączoną z ciekawością. Nie powiedział „nie”. Tylko patrzył na nią gorącym spojrzeniem. Anna poczuła, jak żołądek zaciska się jej w supeł. Wstyd i podniecenie stanowiły mieszankę wybuchową. Adam podszedł do niej, a gdy tylko wstała ich usta spotkały się."

I za chwilę.

"Kamil patrzył na nią tak, jakby widział ją po raz pierwszy. W pokoju zapanowała cisza, którą przerwał odgłos ponownie kręcącej się butelki. Tym razem wskazała Adama.

Adam nie czekał."

Pierwszy całował jak rozumiem Tomek, a nie Adam?

W tekście mamy sporo zbędnych imion i zaimków osobowych. Kobieta w opowiadaniu jest jedna, więc nie ma potrzeby w każdym zdaniu wymieniać imię "Anna", ponadto kombinacja CTRL+F, wpisanie "jej" i przefiltrowanie tekstu pod tym kątem na pewno mu pomoże.
Poniżej przykładowy akapit, uwzględniający propozycje moich poprawek, w nawiasach kwadratowych słowa do usunięcia.

"Tym razem wskazała Adama, który
[Adam] nie czekał. Podszedł bliżej, jego dłoń dotknęła jej pasa, tuż nad pupą. Delikatnie, ale zdecydowanie pocałował [jej] usta. Język musnął [jej] wargę – raz, drugi. Anna poczuła, [jak kolana jej miękną] mięknące kolana. To już nie była niewinna gra. To było coś więcej. Coś, czego się nie spodziewała. Kiedy Adam się odsunął, w chatce zrobiło się bardzo cicho. Kamil patrzył na Annę. Nie przypuszczał że tego wieczoru zobaczy, jak żona całuje się z innymi mężczyznami. Anna poczuła, jak serce wali jej w piersi. Wstyd palił ją żywym ogniem, ale między udami było już mokro. Spojrzała na męża i wyszeptała mu do ucha cicho, prawie bezgłośnie: (...)".
Błędów technicznych jest sporo, tekst musi być przepuszczony przez korektor online.

Odnośnie fabuły, pobawiłbym się jeszcze trochę z Czytelnikiem i zamiast wmontować całą czwórkę niemal od razu w seks, "nakazałbym" ucieczkę Annie przed nimi do łóżka, wstydliwą rozmowę z Kamilem, konsekwencje tego mogłyby być różne - od przepraszania, przez nocny seks pary po rozmowie, który slyszeliby obaj koledzy i dołączyli do nich lub cokolwiek innego, co doprowadziłoby do seksu w nocy, nas ranem lub już w ciągu dnia, przed wyjazdem kolegów Kamila - ogranicza Cię jedynie wyobraźnia i zdrowy rozsądek. To rada na przyszłość, bo nie zawsze od razu trzeba przechodzić do konkretów, tak w opowiadaniu, jak i łóżku, prawda? 🙂

Idę o zakład, że Twoje opowiadanie numer 3 będzie gotowe na wyjście z Poczekalni. Podejmujesz wyzwanie, żeby potwierdzić tę hipotezę?

XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Butelka"  

0
0

@jamer106

Czytanie ze zrozumieniem się kłania? 😉

Wkleję treść, bo najwyraźniej nie do końca zrozumiałeś.
Napisałem "nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż..."

Gdzie tu jest oskarżenie? To przypuszczenie, na które Autor nie raczył zareagować.
Szkoda mi czasu na dziecinne przepychanki, a do tego widzę dyskusja zaczyna zmierzać.
I nie, zazwyczaj nie zwracam uwagi na plusy i minusy, ale akurat teraz zwróciłem - zabronisz?
Co robili Darjjm z Tompem w przeszłości - ich sprawa.
Wszyscy zrobili się strasznie wrażliwi na swoim punkcie, biedaczki.

Pozdrawiam.

XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Butelka"   ·

+1
-2

Cześć, Autorze.

Przeczytałem Twoje opowiadanie i mam mieszane uczucia. Dlaczego mieszane?

Na początek plusy - potrafisz operować słowem i jeśli to debiut - masz talent. Może nie jest to jakość na poziomie tuzów prozy (tak jak każdego z nas tutaj, w końcu jesteśmy amatorami), jednak podczas czytania nie bolą oczy i nie mam ochoty wykonać rzutu smartfonem przez okno, jak choćby w przypadku czytanego przeze mnie ostatnio tutaj opowiadania zatytułowanego "Marcin". Zaskakująco mało jest również błędów technicznych (pobieżny rzut oka na interpunkcję nie wykazał baboli), wystąpiły dwa, które wskażę poniżej. Tekst czyta się przyjemnie, a dla osób szukających podniety w erotyce, może zadziałać właściwie.

Natomiast in minus zdecydowanie wskazuję dwie kwestie.

Pierwsza to długość - nieco ponad 5k znaków to jazda po bandzie i, co by nie mówić, zwykle lenistwo. Twój tekst wygląda na wyciętą z dłuższej historii scenę, a jeśli tak nie jest - uważam, że popełniłeś błąd, marnując tę historię, która ma dużo większy potencjał. Wystarczyło dobudować tło i nakręcić Czytelnika - tutaj w drugim (!) akapicie mamy już rżnięcie. Rozumiem, że to strona z szeroko rozumianymi opowiadaniami erotycznymi i nie każdy ma ambicję oraz umiejętności na zbudowanie scenariusza na kilka godzin czytania, ale to jest przesada, przynajmniej dla mnie.

Kwestia numer dwa. Jeśli celem publikacji tak krótkiej historii jest pokazanie umiejętności techniki pisania - egzamin zdałeś częściowo, bo nie zastosowałeś się do zaleceń, które widzi każdy Autor publikujący tutaj. Brakuje wcięć akapitowych (wystarczy w edytorze na stronie zaznaczyć cały tekst i jednym przyciskiem wstawić wcięcia), ponadto liczebniki piszemy słownie (wiek bohaterek), a nie cyframi.

Podsumowanie:

Strona techniczna do lekkiej poprawy, fabularna - do przemyślenia i zastanowienia się, czy chcesz pisać mało ambitne, mikre porno opowiastki na kilka minut czytania, czy mając możliwości i umiejętności, sklecić coś dłuższego, co obuduje scenę seksu wprowadzeniem, emocjami i czymś więcej, niż tylko bezrefleksyjne, pozbawione podstaw rżnięcie.

Oceny nie wystawiam, nie klikam za wyjściem z Poczekalni. Przeczytam jednak Twoją kolejną historię, jeśli opublikujesz ją tutaj, mam nadzieję że dłuższą i pozbawioną wymienionych wyżej wad.

Pozdrawiam.

Edit: nie wiem, kto postawił minusa przy komentarzu (Autor czy ktoś inny) i szczerze mówiąc, mam to gdzieś 😉 jeśli to Autor, to zamiast minusować jak dzieci na Fejsie, wypadałoby odnieść się do uwag, ale cóż...
W uzupełnieniu dodam, że tagi są fatalnie dobrane, bo gry zmysłów w opowiadaniu mamy jak na lekarstwo, a właściwym tagiem na pierwszym miejscu powinno być po prostu porno i tyle.

XXX_Lord · 2 tygodnie temu · "Marcin (II)"  

0
0

@Agnessa_Novvak

XD
Przeczytałaś? 😉

XXX_Lord · 2 tygodnie temu · "Marcin (II)"  

0
0

Druga (i ostatnia?) część historii nastolatka, może posłużyć za elementarny przykład fatalnego poziomu nauczania języka ojczystego w podstawówkach piętnaście lat temu (metody edukacji zmieniły się niewiele, więc zakładam, że obecnie jest niestety podobnie lub niewiele lepiej). Autor może i chodził na wspomniany w pierwszej części w komentarzu język polski, ale dłubał na nim w nosie albo marzył o cyckach koleżanek z klasy, bo do gargantuicznej liczby baboli z pierwszej części doszły zaimki osobowe, pisane wielką literą, więc w opozycji do komentujących przede mną lata temu stwierdzam, że zdecydowanie nie jest lepiej.
O scenariuszu, a w zasadzie kretynizmach, jakie wykreował Autor w treści nawet nie wspominam, dialogi rodem z najtańszego porno (gdzie aktorki mają pryszcze na dupie i dziury w zębach, a aktorzy nalot po szlugach na klawiaturze, włosy wystające z nosa i bęben piwny) bolą jak kanałówka bez znieczulenia, miliony powtórzeń, błędów frazeologicznych, interpunkcyjnych, gramatycznych i językowych ("skapła się") - nawet nie przymierzam się ich do cytowania, bo musiałbym wkleić w komentarzu cały tekst. Dodam, iż odcinek numer dwa, w przeciwieństwie do "jedynki", w połowie składa się ze sceny seksu, a że jej jakość nie odbiega w pozytywny sposób o reszty treści, pozwoliłem sobie nie kaleczyć oczu, przewinąłem ten top ero prozy na podglądzie i w ten smutny sposób dotarło do mnie, że nie dowiem się, jakie były dalsze losy bohatera.
Chlip, chlip.

Podsumowując, niestety druga część jest jeszcze gorsza, niż pierwsza. Tam można było przynajmniej pośmiać się z przaśnych, mających swoisty urok wulgarnych tekstów, tutaj mamy wszystkie negatywne (bez pozytywnych) elementy z jedynki plus fatalną scenę bzykania, przy której jeśli miałbym się podniecić, zostałbym impotentem.

Mimo to liczę na Czytelników Pokątnych - wynajdujecie od czasu do czasu w zakurzonych archiwach takie "perełki", a na swój sposób są one zabawne i jeśli potraktujemy je nie do końca poważnie, można się przy nich nawet nieźle bawić 😉

Pozdrawiam wszystkich, którzy zachęceni moim komentarzem, zerknęli na tę historię 😜

XXX_Lord · 2 tygodnie temu · "Marcin (I)"   ·

0
0

Przeczytałem najpierw komentarz jednego z Czytelników, później pozostałe uwagi i... postanowiłem, że muszę zapoznać się z tym, hm, no niech będzie, że opowiadaniem 😉
Nie będę znęcał się nad tekstem od strony technicznej, wszyscy wiemy, że standardy zmieniły się w okolicach 2019-2020, a im dalej wstecz, tym gorzej. Tutaj jest, no cóż, koszmarnie to grube niedopowiedzenie. Skupiłem się na tym, co historia dowozi fabularnie i gdybym chciał być bezpośredni i nieco wulgarny, stwierdzając, "gówno dowozi", oddałbym całą i jedyną prawdę 😉
Chociaż nie, nie fekalia, bo solidnie obśmiałem się, czytając tego potworka rodem ze szkolnych wypracowań uczniów wielokrotnie powtarzających szóstą klasę, mamy więc tu przynajmniej walor humorystyczny. Wątpię jednak, czy o humor Autorowi chodziło.

Bo co dostajemy?
Zasób słownictwa - bida z nędzą i mizeria, fabuła przywodzi na myśl fantazje nastoletnich onanistów, odkrywających gazety ojców/Pornhuba. I po lekturze zacząłem zastanawiać się, czy uwcześni nastolatkowie półtorej dekady temu tak ze sobą rozmawiali, hm...

Perełki, które wpadają w oko niemal od razu:

"- Stul mordę młody jeżeli ci życie miłe, to kto przyjdzie to nie twoja sprawa."

"Wtedy Marcin obrócił się do dziewczyny puścił oczko i z taką siłą wyjebał bombę w ryj dresa, że ten stracił przytomność."

"Tak więc dochody są wysokie i mogą sobie pozwolić na wielki i piękny dom z krytym basenem i nowe drogie auta (tata jeździ Saab 9-5 za 320 tysięcy a mama Fordem Mondeo za 130 tysięcy)"

Brakuje tylko zacytowania zeznania podatkowego.

Powyższe sentencje, kwiat mowy polskiej, są jedynie mikrym wycinkiem kunsztu literackiego Autora, chętni do zapoznania się z "jakosciową" prozą erotyczną na pewno znajdą coś dla siebie... 😉

Nad sceną seksu i dialogiem z ojcem na koniec mógłbym pastwić się jeszcze długo. To ostateczny dowód, że "opowiadanie" napisała osoba, której brakowało sporo do osiągnięcia wieku pełnoletniego, a na lekcjach polskiego raczej nie chłonęła wiedzy, zajmując się wszystkim, tylko nie tematem zajęć.

Jako podsumowanie mogę tylko napisać, że cieszy zniknięcie Autora, zanim nastąpiła publikacja oraz brak kontynuacji prezentowania "talentu" pisarskiego. Miejmy nadzieję, że nastoletni wtedy niedoszły pisarz przeniósł się z praktykami VooDoo w inny miejsce i dobrze mu się tam wiodło 🙂

P.S.
Żeby nie było, że tylko marudzę. Jest jeden, pozytywny aspekt opowiadania - płyty z muzyką. Kilka zacnych kapel i klasyków, za to ogromny plus, ale już do doboru utworu możnaby się przyczepić, bo "November Rain" średnio pasuje na utwór do seksu. To już jednak podpada pod narzekanie, więc oddam Autorowi cześć, że przynajmniej obok nieświadomego rozbawienia Czytelnika, umieścił w historii coś, co nie nadaje się do śmieci.

Edit: "Dżizus, k.rwa, ja p.erdolę", cytując Marka Kondrata.
Z przerażeniem odkryłem, że istnieje cześć druga!
Lecę czytać.

XXX_Lord · 3 tygodnie temu · "Pierwszy trójkąt"   ·

0
0

Cześć, Autorko.

Na początek - super, że odważyłaś się (po ksywie zakładam, że jesteś kobietą) na publikację. Pierwszy krok jest zawsze najtrudniejszy, choćby z obawy o krytykę, mniej lub bardziej uzasadnioną. Zanim podejdziesz emocjonalnie do naszych komentarzy (a zakładam, że to nastąpi, bo nie wiem, jak Ty, ale ja traktuję opowiadania które piszę trochę jak swoje dzieci, a rodzic zazwyczaj nie lubi, kiedy osoby trzecie źle mówią o jego dzieciach 😜), weź proszę pod uwagę fakt, że jesteśmy ludźmi i nasze komentarze są subiektywne, mimo, że staramy się być neutralni i podchodzić identycznie do wszystkich piszących tutaj.

A teraz do meritum. Historia niestety nie jest dobra. Stronę techniczną przeorał @jamer106, więc powtarzanie się nie ma większego sensu. W uzupełnieniu uwag kolegi powyżej zaproponuję magiczną kombinację CTRL + F, wpisanie w polu wyszukiwania "jej", w kolejnym kroku "jego" i przeoranie tekstu pod kątem zaimków osobowych, których jakieś 80-90% jest zbędne. Skoro w historii występuje jedna kobieta, to nie musisz każdorazowo pisać, że to jej uda, jej cipka, jej dłonie, itd.
Analogicznie do powyższego, mężczyzn jest dwóch, więc może być nieco (niewiele) trudniej, jednak najczęściej z poprzednich zdań Czytelnik dowiaduje się, o kim jest w konkretnej sentencji mowa, więc również sporo "jego" da się usunąć bez szkody dla tekstu.

Co do strony fabularnej - również zgodzę się z @jamerem. Opowiadanie to pornos (to nie zarzut, bo dobry pornos też jest spoko, nie zawsze opowiadanie musi być epopeją na kilkaset tysięcy znaków, z historią jak w "Przeminęło z Wiatrem"), jednak nawet w pornosach przydałoby się tło fabularne, żeby nakręcić Czytelnika i pokazać trochę emocji bohaterów przed zbliżeniem, powiedzieć mu, dlaczego doszło do trójkąta (w końcu współżycie w modelu 2+1 to nie jest standardowy model związku płciowego w Polszy 😉), a Ty niestety tego nie zrobiłaś. Czuć, że to debiut (i po raz kolejny to nie jest zarzut, a fakt, bo każdy kiedyś debiutuje), nie zrażaj się krytyką, bo na plus na pewno mogę zapisać dość szeroki zasób słownictwa. Pomijając wspomnianą wyżej zaimkozę, tekst jest napisany w miarę sprawnie i nie męczy w trakcie czytania.
Proponuję napisanie czegoś ciut dłuższego (ale nie historii na 1.5 h czytania, a max. 30 minut), z tłem, budowaniem napięcia. W trakcie miej proszę otwarty słownik synonimów (wierz mi, pomaga), błędów absolutnie nie poprawiaj podczas pisania - łap myśli i przelewaj na papier, a korektę wykonaj po tym, jak będziesz zadowolona z treści, po finalizacji całości.
Tę historię zostaw jako odnośnik do następnych w przyszłości - wydaje mi się, że nie ma sensu męczyć się z jej korektą, jest słaba fabularnie i nawet jeśli ją poprawisz od strony technicznej, marny scenariusz nie wypchnie opowiadania z Poczekalni. Napisz coś nowego, ale z uwzględnieniem naszych uwag i zobaczymy, co się stanie. Potencjał masz, trzeba nad nim popracować.

Podejmujesz wyzwanie?

pokątne opowiadania erotyczne
Witamy na Pokatne.pl

Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Decydując się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.

Pliki cookies i polityka prywatności

Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.