Wiedziałem że motyw przywrócenia Radka w postaci Wiktora Ci nie przypasi, ale cóż, tak poszło i cofnąć tego nie dam rady. Rozumiem że przeczytałaś poprzednie dwa odcinki w ciągu i jest to zbiorcza ocena fabuły.
W zasadzie to trzy pod rząd, ale między dwoma pierwszymi była chwila przerwy na komentarz 😉
Co się natomiast tyczy Twojej twórczości, to ona ma się podobać Tobie. Nie mnie, nie jakiemuś innemu anonimowi z internetów, ale Tobie. Chyba że piszesz coś pod konkretne wymagania, narzucone np. przez wydawnictwo (taka i taka objętość, erotyka musi się pojawić nie później niż wtedy i wtedy, to można pisać, tamtego nie można pisać), to co innego, ale poza tym masz swobodę twórczą. I jeśli uznałeś, że Radek zniknie w czeluściach i zamiast zostać zeżartym przez ludożerne foki 😛 zmaterializuje się nagle na środku pustyni, gdzie akurat znajdzie się także jego była partnerka, to widocznie tak miało być. Owszem, mogę rzucić wtedy memem "co za przypadek", ewentualnie "musk rozjebion", tylko co to da poza złośliwostką dla samej złośliwostki? Nic. A już na pewno nie pomoże Tobie jako autorowi.
Przyjąłeś taką, a nie inną konwencję, w której na przykład z założenia jedni bohaterowie padają jak muchy, a inni będą mieli instant god mode 😉 I nie ma w tym nic złego, bo jest to schemat używany w sensacji, kryminale, westernach, s/f, fantasy, w zasadzie wszędzie, gdzie tylko ktoś ma zginąć, bo tak, a inny nie, bo nie. I równie dobrze można się czepiać już o to, tylko powtarzam: po co? Nie takie rzeczy przechodziły w książkach / filmach baaardzo uznanych i cenionych autorów i nikt nie miał pretensji, więc czemu ja mam krytykować Ciebie jako amatora?
A wracając do początku - ja z perspektywy czasu uważam, że wiele moich rozwiązań fabularnych i wielu biorących udział w owej fabule bohaterów nadaje się od razu do kosza. Włącznie z hołubioną przez Ciebie "Belle Epoque". I co? I też nic. Poprawki do poprawek do poprawek można robić bez końca i zawsze coś się komuś nie spodoba. Więc skończmy (samo)biczowanie i skupmy się na lekturze 😉
pojechano po mnie że postać bohaterki jest nie zbyt dobrze nakreślona charakterologicznie, taka głupawa blondynka co to tylko płacze, dama w opałach.
Nie śledzę innych portali, natomiast mam podejrzenie, gdzie to mogło się stać i kto krytykował. Bo dzisiaj oczywiście każda postać kobieca musi być silna, odważna i niezależna. Tyle że wtedy mamy bohatera, a nie bohaterkę, jedynie dla niepoznaki z doklejonymi cyckami, a i to niekoniecznie.
@Agnessa_Novvak
Wiedziałem że motyw przywrócenia Radka w postaci Wiktora Ci nie przypasi, ale cóż, tak poszło i cofnąć tego nie dam rady. Rozumiem że przeczytałaś poprzednie dwa odcinki w ciągu i jest to zbiorcza ocena fabuły.
Jeżeli się tylko podoba, to jestem zadowolony. W kolejnych odcinkach postaram się nie zawieść, choć na konkurencyjnym portalu pojechano po mnie że postać bohaterki jest nie zbyt dobrze nakreślona charakterologicznie, taka głupawa blondynka co to tylko płacze, dama w opałach.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
@Agnessa_Novvak
No tak już mam, że lubię w tych długich cyklach walnąć parę wątków, które gdzieś tam kiedyś się zejdą. Odpowiedź, po co został zrobiony ten zabieg, dadzą kolejne odcinki i jedni mnie przeklną za takowe poprowadzenie fabuły, a inni pochwalą.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
@W
A więc droga @W- jesteś kobietą. Tym bardziej jest mi miło że płci pieknęj przypasiły moje opowiastki.
Fetysz damskiej bielizny jest dość rozpowszechniony i nie wiem dlaczego jest tu tak mało opowiadań o takim wydźwięku. Można nawet rozbić na dwie podgrupy - fetysz noszonej bielizny, gdzie głównym bodźcem jest zapach i typowe noszenie damskiej bielizny (odmiana crossdresingu), w necie znajdzie się sporo fotek facetów w rajstopach, pończochach itp.
Ten tekst jest warsztatowo słaby, sporo by przy nim grzebać, by doprowadzić do dobrego poziomu. Może fabularnie się trzyma, nie przeczę. Jest inny niż sieczka BDSM, zdrad kontrolowanych, kazirodztw.
Zaszczytem jest być w gronie Twoich ulubionych Autorów i nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Cię do lektury kolejnych moich opowiastek.
Pozdrawiam serdecznie i dziekuję za komentarz.
@Agnessa, @XXX_Lord,
Dajcie spokój bo tylko się rumienie, a wcale mi w tym nie do twarzy.
Przysiąść nad warsztatem - no siedzę i siedzę i jak widać nic z tego nie wychodzi. W pewnym wieku dochodzi się do ściany i jej nie przebijesz, umysł już nie taki, skleroza postępuje, wyżej.... nie podskoczysz. Ja to nie Audi czy Maserati, gdzie podrasujesz czipem silnik, Łada 2107 - o taki model prezentuję, a ze starym silnikiem 1,5 cudów nie zrobisz. luzy na zaworach, olej bierze, tylko tablice wymienić na historyczne i będzie git. @XXX_Lord - sugerujesz bym porwał się na coś szalonego - a ja odpowiem "A może by tak jeszcze raz?, Już chyba na to nie stać mnie ( w oryginale było nas),
Dzięki za miłe słowa i komentarze, ale na wodotryski nie liczcie.
Pozdrawiam.
"(...)Przysiądź tylko kiedyś porządnie nad warsztatem, a będziemy Ci klaskać nie tylko rękami 😉"
Jamer, chłopie, masz niepowtarzalną szansę! Kiedyś @deal chciała zorganizować mi fanklub (sic), gdzie rozpalone Czytelniczki uprawiałyby rzut biustonoszem w kierunku mej głowy, niestety z różnych przyczyn nie wyszło 😞
Przed Tobą i całą męską populacją Pokątnych stoi niepowtarzalna możliwość obejrzenia pań w czymś więcej, niż tylko pochwalne komentarze na temat Twoich dzieł 😁
Przyłóż się, stary, bo wszyscy na Ciebie liczymy! 🫣😜
Na razie to wciąż tylko pomysł, bo czasu brak, ale zbliża się kilka dni wolnego, więc jest szansa, że usiądę w końcu i coś napiszę 🙂
A Ty dopóki nie spróbujesz, to nie przekonasz się, czy to ma sens. Może to truizm, ale z pisaniem naprawdę jest jak z jazdą na rowerze - na początku masz obawę, żeby nie pościerać kolan i łokci (czyli zadajesz sobie pytanie, czy to co piszesz, w ogóle się do czegoś nadaje), a jak złapiesz równowagę i rozpędzisz się, to pojedziesz daleko 😉 Napisanie czegoś do szuflady i odłożenie na kilka dni, a później przeczytanie w celu oceny, czy to się do czegoś nadaje, nic Cię nie będzie kosztowało (poza poświęconym czasem) 🙂
A że ktoś inny napisałby to w inny sposób? Najważniejszy powinien być Twój sposób, bo to Twoja historia i pomysł.
Postaram się nie zawieść Twoich oczekiwań i opublikować w miarę szybko nowe opowiadanie 🙂
Nawet jeśli ten fabularny twist szyty jest nawet nie grubymi nićmi, a sznurkiem do snopowiązałki (koniecznie ruskiej), to podoba się to dla mnie. I zdecydowanie dopinguje do dalszej lektury! 🙂
@Agnessa Nowak nie ma innych plusów niż dodatnie rak samo innych minusów niż ujemne więc to samo w sobie bez sensu stwierdzenie
No shit, Sherlock. Żeby nie powiedzieć (ktoś jeszcze pamięta?) ORLY? 😛
Tak swoją drogą, to o ile szczerze doceniam Twoje długie, wielowątkowe cykle, @jamerze, tak uważam, że jesteś jednym z najlepszych autorów miniatur. Podobnie jak np. @XXXLord potrafisz w dosłownie kilkanaście minut opowiedzieć całkiem sensowną historię wraz z całym jej tłem, motywacją bohaterów, paroma żarcikami sytuacyjnymi i tak dalej. Przysiądź tylko kiedyś porządnie nad warsztatem, a będziemy Ci klaskać nie tylko rękami 😉
@Agnessa Nowak nie ma innych plusów niż dodatnie rak samo innych minusów niż ujemne więc to samo w sobie bez sensu stwierdzenie 😀
Wracając do tekstu drogi autorze @jamer106 widzę tu odzwierciedlenie jednego z bardziej przyziemnych i standardowych męskich fetyszy…
Jak to fetysz jest on dla jednych bardziej dla drugich mniej znany a co za tym idzie ogólnie przez Ciebie dobrze opisany 🙂
Cieszę się, że przeskakując z tekstu na tekst coraz lepiej mi się Ciebie czyta 🙂
Mam sentymenty do niektórych tu już autorów bo wpadam raz na jakiś czas zobaczyć co tam nowego stworzyli… no i wpadłeś w to małe grono 😉
Pozdrawiam i oby wiele ciekawych tekstów wyszło spod Twojego pióra 🙂
Jak już kiedyś mówiłam Lordowi - sama pisać nie umiem, ale naprawdę czuje podziw do ludzi, którzy kreują tą część rzeczywistości słowa 😉
@Informer Witam kolejnego fana mojej serii.😊Bardzo się cieszę, że wciąż trafiają tu nowe osoby, którym podobają się takie opowiadania. Przed Tobą jeszcze sporo części, więc na pewno będzie dużo emocji, przemyśleń i (mam nadzieję) dobrej zabawy. Daj znać, co o nich myślisz — zapraszam do dyskusji!
Kolejny rozdział przeczytany. Niestety po na tyle długiej przerwie, że nikomu nie polecam takich robić. Może w przypadku cykli, które są skupione na jednym głównym wątku, a poboczne stanowią jedynie urozmaicenie, ale nie tutaj. Oj, nie. Więc i dla własnego dobra, i z szacunku dla autora, dobrze radzę: czytajcie ciągiem 😉
Co nie zmienia faktu, że mnogość perspektyw narracyjnych zaczyna mnie powoli zastanawiać. Zakładam, że mają one swój cel i sens i za jakiś czas wątki zaczną się łączyć, natomiast na razie niebezpiecznie często łapię się na nie tylko "ale o co chodzi?", bo na to ma wpływ wspomniana przerwa w lekturze, ale wręcz "ale po co to w ogóle jest?". I na to pytanie chwilowo nie jestem w stanie odpowiedzieć. Co mnie martwi, bo zbyt często takie odczucia w trakcie lektury / seansu kończą się nie satysfakcją, a zawodem w finale. Oby nie w Twoim przypadku, @Jamerze🙂
Super opowiadanie. Muszę się przyznać, że lekturę zacząłem od XVI części, doszedłem jednak do wniosku, że muszę rozpocząć swoją "przygodę" z bohaterami od początku. Nie jestem ekspertem żeby oceniać Twoje dzieło pod kątem literackim, tylko zwykłym czytelnikiem, który nie potrafi się oderwać od lektury. Sposób w jaki opisujesz przygody i przeżycia bohaterów sprawia, że lektura jest przyjemna i wciągająca. Zbliża się weekend, który zamierzam przeznaczyć na kolejne części tej historii.
Gratuluję pomysłu i sposobu, w jaki to opisujesz.
@W
Miło mi że zainteresowały Cię moje opowiastki. Zremasterowane opowiadanie dodałem ostatnio, w tym są pewne niedoróbki warsztatowe.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
Wiem, że padło już to pytanie, ale co dalej…. Jednak na tym co stanęło teraz się czuje niedosyt - takie opowiadanie przerwane w połowie…
Dzięki i będę czekać czy coś jeszcze będzie
Opowiadanko jest rzeczywiście krótkie, bo jakoś musiałem zapanować nad narastającym chaosem, w końcu to nie jest normalne, gdy bohaterka zaczyna pisać autorem (jak się człowiek szybko nie połapie, to później nawet pigułki z suszonej żaby nie pomogą 😉).
Panna Anna... (No co... nie krzycz na mnie... no dobra) ...Anka ma jeszcze sporo do powiedzenia i raczej szybko ze sceny zejść nie zamierza, ale co odwali... (co znowu... okej, okej) ...jak pokieruje swoim życiem, tego nie wiem.
Tekst jeszcze pewnie z pięć razy przejrzę, mam nadzieję, że babole wyłapię (choć w moim przypadku bywa z tym ciężko).
Tejocie, napiszę krótko - zajebista historia, na pewno najlepsza spośród tych, które wyszły spod Twojej ręki.
Pochłonąłem ją, nie zwracając uwagi na technikalia, konstrukcję czy pojedyncze błędy (przemknęły mi dwa, czy trzy, ale, nawiązując trochę do charakteru Anki, jeb.ć to 😉).
Anka to najmniej Tejotowa bohaterka, która jednocześnie... bardzo mi się podoba 🫣😁 Może dlatego, że lubię kobiety z mocnymi charakterami, a pani Anna taki posiada. Fajnie, że wyszedłeś z literackiej strefy komfortu, jak dla mnie, możesz wychodzić z niej częściej, a najlepiej napisać coś dłuższego w podobnym klimacie 🙂
Pierwszego czytelnika już masz zabukowanego.
Dzięki za tę historię, krótką bo krótką, ale bawiłem się setnie.
@Agnessa_Novvak w życiu Tejota, jakoś tak było, że choć urodę miał nienachalną, zawsze się wokół niego kręciło więcej przedstawicielek płci przeciwnej niż własnej, Wie więc z doświadczenia, że o ile ból głowy w takiej sytuacji jest niemal gwarantowany, to ból innych części ciała wręcz przeciwnie. 😛
Jedna dupeczka strzeliła focha, to drugą sobie przygarnął. Ładnie to tak, @Tejocie? Uważaj, żeby Cię głowa (inne części ciała tym bardziej) nie rozbolała od nadmiaru dobrobytu 😛
Co się natomiast tyczy samego procesu twórczego, to każdy z nas ma swoje ulubione typy bohaterów, motywy fabularne, zabiegi narracyjne i tak dalej. Natomiast polecam czasami zmierzyć się z czymś, za czym nie przepadamy - np. skonstruowanie postaci, której nie lubimy i wrzucenie ją w ciąg wydarzeń, który byłby stworzony na zasadzie "bohater/ka powinna postąpić tak i tak, więc niech zrobi dokładnie odwrotnie". Rezultaty bywają interesujące 😉
@XXX_Lord
Serdecznie dziękuję za komentarz. Opowiadanie ma właśnie wkurzyć , wzburzyć , wywołać emocje.
Od dawna chciałem coś takiego napisać, mając delikatnie dosyć militarnych opowiastek, gdzie epatuje dobro i ono zwycięża.
Domu złego nie oglądałem, tutaj bardziej bliżej będzie do zbrodni Połanieckiej, tylko nieco zmodyfikowanej.
Kleru nie trawie, patrząc co wyrabiali i co nadal robią. To chyba najbardziej zepsuta grupa, butna, harda, chciwa i pewna swej bezkarności. Potwornie zakłamana.
Tak, masz rację kolejne odcinki to coraz większe bagno i ukazanie zacofania i zaczadzenia społeczności wiejskiej tamtych lat. Nie będzie miłosnych uniesień, pieszczot, tylko...
Zdecydowałem się napisać to po lekturze książki Sama Katarzyny Nowak. Ostrzegam, dla ludzi o mocnych nerwach, bo osobiście temu zwyrolowi wpakowałbym bez mrugnięcia okiem 9 mm w skroń.
Jeszcze raz dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
Za wskazanie błędów dziękuję, poprawię.
I tak. Historia wizualizuje mi się w klimatach "Domu Złego" (tam również akcja była osadzona gdzieś na Podkarpaciu, o ile się nie mylę), czyli patologiczne, umysłowe i socjalne zacofanie, tani alkohol, bieda. Masz swoją niszę i oprócz tematów wojskowych, w których jesteś tu ekspertem, opowiastki z lat 80 i 90 wychodzą Ci świetnie. Przyznam, że historia zaangażowała mnie emocjonalnie i mimo, że nie jest to lekki temat, wkręciłem się i naprawdę mi się podobało. To jest realizm Polski B (i generalnie polskiej wsi), który można spotkać nawet dzisiaj. Proboszcze i księża wpie.dalający się (przepraszam za wulgaryzm, ale muszę go tu użyć) we wszystko, co jest możliwe, świętojebliwe, zdewociałe, stare krowy, plotkujące o wszystkich i wszystkim, a w niedzielę co tydzień leżące plackiem przed ołtarzem. Mężowie nap.erdalający żony i dzieci, ale w niedzielę karnie klęczący przez klechą i przyjmujący kawałek ciasta do paszczy. Młodzież bez zajęcia, snującą się bez celu po wioskach, kradnąca i pijąca tani alkohol.
Dodatkowo jako zagorzały antyklerykał z nożem powoli otwierającym się w kieszeni przeczytałem końcówkę i zastanawiam się, czy czytać drugą część, żeby mnie apopleksja nie strzeliła 😉.
Tak, wzbudziłeś emocje, niekoniecznie pozytywne, bo jestem wściekły po lekturze 😁, ale to komplement, bo to właśnie o emocje chodzi. Drugą część chyba jednak przeczytam (mimo, że domyślam się, co tam się stanie i na samą myśl o tym mam ochotę pojechać do tej podkarpackiej wioski i naprać po ryju Tomaszowi, jego ziomalowi i rodzicom dziewczyny).
Uff.
Idę zrobić sobie drinka, dawno nie byłem tak wkurzony po czytaniu opowiadania 😉
I na koniec - znalazłem kilka technicznych niedoróbek, może poprawisz, żeby nie kłuło w oczy.
Dzięki za tę historię, naprawdę kawał dobrego (i fabularnie angażującego) opowiadania.
Pozdrawiam.
---
Liceum Ogólnokształcącego - zawsze małe litery, jeśli nie odnosi się do konkretnej placówki (np. XIII Liceum Ogólnokształcące w Warszawie).
opowieści starszych koleżane - literówka
Czasami była zła na siebie, bo jak się wkręciła, to nie mogła się oderwać, a potem te kilka kilometrów do szkoły, pedałując na rowerze, pokonywała na wpół przytomna. W myślach wtedy klęła na siebie, ale nie żałowała. - jeden ze zwrotów "na siebie" można śmiało usunąć, będzie ładniej wyglądać.
Wdowa, bo maż kipnął nagle - mąż
Msze za Ojczyznę - ojczyzna małą literą, zwykły rzeczownik.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Agnessa Novvak · 3 dni temu · "Strażniczka Bałtyku (IX) "Kim ja naprawdę jestem?""
W zasadzie to trzy pod rząd, ale między dwoma pierwszymi była chwila przerwy na komentarz 😉
Co się natomiast tyczy Twojej twórczości, to ona ma się podobać Tobie. Nie mnie, nie jakiemuś innemu anonimowi z internetów, ale Tobie. Chyba że piszesz coś pod konkretne wymagania, narzucone np. przez wydawnictwo (taka i taka objętość, erotyka musi się pojawić nie później niż wtedy i wtedy, to można pisać, tamtego nie można pisać), to co innego, ale poza tym masz swobodę twórczą. I jeśli uznałeś, że Radek zniknie w czeluściach i zamiast zostać zeżartym przez ludożerne foki 😛 zmaterializuje się nagle na środku pustyni, gdzie akurat znajdzie się także jego była partnerka, to widocznie tak miało być. Owszem, mogę rzucić wtedy memem "co za przypadek", ewentualnie "musk rozjebion", tylko co to da poza złośliwostką dla samej złośliwostki? Nic. A już na pewno nie pomoże Tobie jako autorowi.
Przyjąłeś taką, a nie inną konwencję, w której na przykład z założenia jedni bohaterowie padają jak muchy, a inni będą mieli instant god mode 😉 I nie ma w tym nic złego, bo jest to schemat używany w sensacji, kryminale, westernach, s/f, fantasy, w zasadzie wszędzie, gdzie tylko ktoś ma zginąć, bo tak, a inny nie, bo nie. I równie dobrze można się czepiać już o to, tylko powtarzam: po co? Nie takie rzeczy przechodziły w książkach / filmach baaardzo uznanych i cenionych autorów i nikt nie miał pretensji, więc czemu ja mam krytykować Ciebie jako amatora?
A wracając do początku - ja z perspektywy czasu uważam, że wiele moich rozwiązań fabularnych i wielu biorących udział w owej fabule bohaterów nadaje się od razu do kosza. Włącznie z hołubioną przez Ciebie "Belle Epoque". I co? I też nic. Poprawki do poprawek do poprawek można robić bez końca i zawsze coś się komuś nie spodoba. Więc skończmy (samo)biczowanie i skupmy się na lekturze 😉
Nie śledzę innych portali, natomiast mam podejrzenie, gdzie to mogło się stać i kto krytykował. Bo dzisiaj oczywiście każda postać kobieca musi być silna, odważna i niezależna. Tyle że wtedy mamy bohatera, a nie bohaterkę, jedynie dla niepoznaki z doklejonymi cyckami, a i to niekoniecznie.
jamer106 · 4 dni temu · "Strażniczka Bałtyku (IX) "Kim ja naprawdę jestem?""
@Agnessa_Novvak
Wiedziałem że motyw przywrócenia Radka w postaci Wiktora Ci nie przypasi, ale cóż, tak poszło i cofnąć tego nie dam rady. Rozumiem że przeczytałaś poprzednie dwa odcinki w ciągu i jest to zbiorcza ocena fabuły.
Jeżeli się tylko podoba, to jestem zadowolony. W kolejnych odcinkach postaram się nie zawieść, choć na konkurencyjnym portalu pojechano po mnie że postać bohaterki jest nie zbyt dobrze nakreślona charakterologicznie, taka głupawa blondynka co to tylko płacze, dama w opałach.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
jamer106 · 4 dni temu · "Strażniczka Bałtyku (VI) "Wympieł""
@Agnessa_Novvak
No tak już mam, że lubię w tych długich cyklach walnąć parę wątków, które gdzieś tam kiedyś się zejdą. Odpowiedź, po co został zrobiony ten zabieg, dadzą kolejne odcinki i jedni mnie przeklną za takowe poprowadzenie fabuły, a inni pochwalą.
Dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
jamer106 · 4 dni temu · "Fetyszek"
@W
A więc droga @W- jesteś kobietą. Tym bardziej jest mi miło że płci pieknęj przypasiły moje opowiastki.
Fetysz damskiej bielizny jest dość rozpowszechniony i nie wiem dlaczego jest tu tak mało opowiadań o takim wydźwięku. Można nawet rozbić na dwie podgrupy - fetysz noszonej bielizny, gdzie głównym bodźcem jest zapach i typowe noszenie damskiej bielizny (odmiana crossdresingu), w necie znajdzie się sporo fotek facetów w rajstopach, pończochach itp.
Ten tekst jest warsztatowo słaby, sporo by przy nim grzebać, by doprowadzić do dobrego poziomu. Może fabularnie się trzyma, nie przeczę. Jest inny niż sieczka BDSM, zdrad kontrolowanych, kazirodztw.
Zaszczytem jest być w gronie Twoich ulubionych Autorów i nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Cię do lektury kolejnych moich opowiastek.
Pozdrawiam serdecznie i dziekuję za komentarz.
jamer106 · 4 dni temu · "Fetyszek"
@Agnessa, @XXX_Lord,
Dajcie spokój bo tylko się rumienie, a wcale mi w tym nie do twarzy.
Przysiąść nad warsztatem - no siedzę i siedzę i jak widać nic z tego nie wychodzi. W pewnym wieku dochodzi się do ściany i jej nie przebijesz, umysł już nie taki, skleroza postępuje, wyżej.... nie podskoczysz. Ja to nie Audi czy Maserati, gdzie podrasujesz czipem silnik, Łada 2107 - o taki model prezentuję, a ze starym silnikiem 1,5 cudów nie zrobisz. luzy na zaworach, olej bierze, tylko tablice wymienić na historyczne i będzie git.
@XXX_Lord - sugerujesz bym porwał się na coś szalonego - a ja odpowiem "A może by tak jeszcze raz?, Już chyba na to nie stać mnie ( w oryginale było nas),
Dzięki za miłe słowa i komentarze, ale na wodotryski nie liczcie.
Pozdrawiam.
XXX_Lord · 4 dni temu · "Fetyszek" ·
"(...)Przysiądź tylko kiedyś porządnie nad warsztatem, a będziemy Ci klaskać nie tylko rękami 😉"
Jamer, chłopie, masz niepowtarzalną szansę! Kiedyś @deal chciała zorganizować mi fanklub (sic), gdzie rozpalone Czytelniczki uprawiałyby rzut biustonoszem w kierunku mej głowy, niestety z różnych przyczyn nie wyszło 😞
Przed Tobą i całą męską populacją Pokątnych stoi niepowtarzalna możliwość obejrzenia pań w czymś więcej, niż tylko pochwalne komentarze na temat Twoich dzieł 😁
Przyłóż się, stary, bo wszyscy na Ciebie liczymy! 🫣😜
XXX_Lord · 4 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
W.
Na razie to wciąż tylko pomysł, bo czasu brak, ale zbliża się kilka dni wolnego, więc jest szansa, że usiądę w końcu i coś napiszę 🙂
A Ty dopóki nie spróbujesz, to nie przekonasz się, czy to ma sens. Może to truizm, ale z pisaniem naprawdę jest jak z jazdą na rowerze - na początku masz obawę, żeby nie pościerać kolan i łokci (czyli zadajesz sobie pytanie, czy to co piszesz, w ogóle się do czegoś nadaje), a jak złapiesz równowagę i rozpędzisz się, to pojedziesz daleko 😉 Napisanie czegoś do szuflady i odłożenie na kilka dni, a później przeczytanie w celu oceny, czy to się do czegoś nadaje, nic Cię nie będzie kosztowało (poza poświęconym czasem) 🙂
A że ktoś inny napisałby to w inny sposób? Najważniejszy powinien być Twój sposób, bo to Twoja historia i pomysł.
Postaram się nie zawieść Twoich oczekiwań i opublikować w miarę szybko nowe opowiadanie 🙂
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Strażniczka Bałtyku (IX) "Kim ja naprawdę jestem?""
Nawet jeśli ten fabularny twist szyty jest nawet nie grubymi nićmi, a sznurkiem do snopowiązałki (koniecznie ruskiej), to podoba się to dla mnie. I zdecydowanie dopinguje do dalszej lektury! 🙂
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Fetyszek"
No shit, Sherlock. Żeby nie powiedzieć (ktoś jeszcze pamięta?) ORLY? 😛
Tak swoją drogą, to o ile szczerze doceniam Twoje długie, wielowątkowe cykle, @jamerze, tak uważam, że jesteś jednym z najlepszych autorów miniatur. Podobnie jak np. @XXXLord potrafisz w dosłownie kilkanaście minut opowiedzieć całkiem sensowną historię wraz z całym jej tłem, motywacją bohaterów, paroma żarcikami sytuacyjnymi i tak dalej. Przysiądź tylko kiedyś porządnie nad warsztatem, a będziemy Ci klaskać nie tylko rękami 😉
W · 4 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
Ciekawa jestem co prawda tego pomysłu, ale nie śmiem pospieszać 😉
Narazie skaczę to tu tam zaglądając co jakiś czas do Ciebie 🙂
Sama ostatnio pomyślałam o jednym moim spisanym śnie czy by ktoś pomysł podchwycił, ale…
Ja nie napisze bo nie potrafię - nigdy stylistycznie poprawnie mi nie wychodziło - a ktoś inny może rozwinąć to zawsze w inny sposób 😉
No cóż zostaje mi ganianie po pokątnych - może ktoś miał podobną wizje 😀
W · 4 dni temu · "Fetyszek"
@Agnessa Nowak nie ma innych plusów niż dodatnie rak samo innych minusów niż ujemne więc to samo w sobie bez sensu stwierdzenie 😀
Wracając do tekstu drogi autorze @jamer106 widzę tu odzwierciedlenie jednego z bardziej przyziemnych i standardowych męskich fetyszy…
Jak to fetysz jest on dla jednych bardziej dla drugich mniej znany a co za tym idzie ogólnie przez Ciebie dobrze opisany 🙂
Cieszę się, że przeskakując z tekstu na tekst coraz lepiej mi się Ciebie czyta 🙂
Mam sentymenty do niektórych tu już autorów bo wpadam raz na jakiś czas zobaczyć co tam nowego stworzyli… no i wpadłeś w to małe grono 😉
Pozdrawiam i oby wiele ciekawych tekstów wyszło spod Twojego pióra 🙂
Jak już kiedyś mówiłam Lordowi - sama pisać nie umiem, ale naprawdę czuje podziw do ludzi, którzy kreują tą część rzeczywistości słowa 😉
koko · 4 dni temu · "Iza i Tomek (I) [remastered]"
@Informer Witam kolejnego fana mojej serii.😊Bardzo się cieszę, że wciąż trafiają tu nowe osoby, którym podobają się takie opowiadania. Przed Tobą jeszcze sporo części, więc na pewno będzie dużo emocji, przemyśleń i (mam nadzieję) dobrej zabawy. Daj znać, co o nich myślisz — zapraszam do dyskusji!
Tejot · 4 dni temu · "Wilczyca (IX-X)"
„Grzebania w Paulinie” to się Tejot nie spodziewał. Zaczynam chyba tę „zimną sucz” lubić.
W tej części dzieje się zdecydowanie głębiej i zdecydowanie bardziej, niż we wszystkich poprzednich, gratuluję i na główną sio.
Agnessa Novvak · 4 dni temu · "Strażniczka Bałtyku (VI) "Wympieł""
Kolejny rozdział przeczytany. Niestety po na tyle długiej przerwie, że nikomu nie polecam takich robić. Może w przypadku cykli, które są skupione na jednym głównym wątku, a poboczne stanowią jedynie urozmaicenie, ale nie tutaj. Oj, nie. Więc i dla własnego dobra, i z szacunku dla autora, dobrze radzę: czytajcie ciągiem 😉
Co nie zmienia faktu, że mnogość perspektyw narracyjnych zaczyna mnie powoli zastanawiać. Zakładam, że mają one swój cel i sens i za jakiś czas wątki zaczną się łączyć, natomiast na razie niebezpiecznie często łapię się na nie tylko "ale o co chodzi?", bo na to ma wpływ wspomniana przerwa w lekturze, ale wręcz "ale po co to w ogóle jest?". I na to pytanie chwilowo nie jestem w stanie odpowiedzieć. Co mnie martwi, bo zbyt często takie odczucia w trakcie lektury / seansu kończą się nie satysfakcją, a zawodem w finale. Oby nie w Twoim przypadku, @Jamerze 🙂
Informer · 4 dni temu · "Iza i Tomek (I) [remastered]"
Super opowiadanie. Muszę się przyznać, że lekturę zacząłem od XVI części, doszedłem jednak do wniosku, że muszę rozpocząć swoją "przygodę" z bohaterami od początku. Nie jestem ekspertem żeby oceniać Twoje dzieło pod kątem literackim, tylko zwykłym czytelnikiem, który nie potrafi się oderwać od lektury. Sposób w jaki opisujesz przygody i przeżycia bohaterów sprawia, że lektura jest przyjemna i wciągająca. Zbliża się weekend, który zamierzam przeznaczyć na kolejne części tej historii.
Gratuluję pomysłu i sposobu, w jaki to opisujesz.
jamer106 · 5 dni temu · "Utulnia"
@W
Miło mi że zainteresowały Cię moje opowiastki. Zremasterowane opowiadanie dodałem ostatnio, w tym są pewne niedoróbki warsztatowe.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz.
jamer106 · 5 dni temu · "Pieniądze za nagość (I)"
@W
Druga część czeka na obróbkę, bo została napisana. Powinienem skończyć w tym tygodniu.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz.
W · 5 dni temu · "Pieniądze za nagość (I)"
Wiem, że padło już to pytanie, ale co dalej…. Jednak na tym co stanęło teraz się czuje niedosyt - takie opowiadanie przerwane w połowie…
Dzięki i będę czekać czy coś jeszcze będzie
W · 5 dni temu · "Utulnia"
No i wiem, że trochę posiedzę nad Twoimi tekstami, bo ten mnie zauroczył i wciągnął 🙂 pozdrawiam i skacze do kolejnego Twojego tekstu…
Tejot · 6 dni temu · "Kolekcjonerka"
@XXX_Lord cała przyjemność po tejociej stronie.
Opowiadanko jest rzeczywiście krótkie, bo jakoś musiałem zapanować nad narastającym chaosem, w końcu to nie jest normalne, gdy bohaterka zaczyna pisać autorem (jak się człowiek szybko nie połapie, to później nawet pigułki z suszonej żaby nie pomogą 😉).
Panna Anna... (No co... nie krzycz na mnie... no dobra) ...Anka ma jeszcze sporo do powiedzenia i raczej szybko ze sceny zejść nie zamierza, ale co odwali... (co znowu... okej, okej) ...jak pokieruje swoim życiem, tego nie wiem.
Tekst jeszcze pewnie z pięć razy przejrzę, mam nadzieję, że babole wyłapię (choć w moim przypadku bywa z tym ciężko).
XXX_Lord · 6 dni temu · "Kolekcjonerka"
Tejocie, napiszę krótko - zajebista historia, na pewno najlepsza spośród tych, które wyszły spod Twojej ręki.
Pochłonąłem ją, nie zwracając uwagi na technikalia, konstrukcję czy pojedyncze błędy (przemknęły mi dwa, czy trzy, ale, nawiązując trochę do charakteru Anki, jeb.ć to 😉).
Anka to najmniej Tejotowa bohaterka, która jednocześnie... bardzo mi się podoba 🫣😁 Może dlatego, że lubię kobiety z mocnymi charakterami, a pani Anna taki posiada. Fajnie, że wyszedłeś z literackiej strefy komfortu, jak dla mnie, możesz wychodzić z niej częściej, a najlepiej napisać coś dłuższego w podobnym klimacie 🙂
Pierwszego czytelnika już masz zabukowanego.
Dzięki za tę historię, krótką bo krótką, ale bawiłem się setnie.
Tejot · 6 dni temu · "Kolekcjonerka" ·
@Agnessa_Novvak w życiu Tejota, jakoś tak było, że choć urodę miał nienachalną, zawsze się wokół niego kręciło więcej przedstawicielek płci przeciwnej niż własnej, Wie więc z doświadczenia, że o ile ból głowy w takiej sytuacji jest niemal gwarantowany, to ból innych części ciała wręcz przeciwnie. 😛
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Kolekcjonerka" ·
Jedna dupeczka strzeliła focha, to drugą sobie przygarnął. Ładnie to tak, @Tejocie? Uważaj, żeby Cię głowa (inne części ciała tym bardziej) nie rozbolała od nadmiaru dobrobytu 😛
Co się natomiast tyczy samego procesu twórczego, to każdy z nas ma swoje ulubione typy bohaterów, motywy fabularne, zabiegi narracyjne i tak dalej. Natomiast polecam czasami zmierzyć się z czymś, za czym nie przepadamy - np. skonstruowanie postaci, której nie lubimy i wrzucenie ją w ciąg wydarzeń, który byłby stworzony na zasadzie "bohater/ka powinna postąpić tak i tak, więc niech zrobi dokładnie odwrotnie". Rezultaty bywają interesujące 😉
W · 1 tydzień temu · "Wakacyjna dniówka"
No no to ciekawa historia… od tej strony chyba jeszcze nie przyglądałam się podobnym tematom. Dzięki i ruszam dalej poznawać Twoją twórczość.
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Króliczek (remastered)"
@W
Dziękuję 🙂 poprawki to głównie kosmetyka techniczna, bez głębszej ingerencji w fabułę. Cieszy mnie, że historia podoba się Tobie.
@Adamus
Wow, dzięki za komplement oraz oczywiście się przeczytanie i komentarz 🙂
Adamus · 1 tydzień temu · "Króliczek (remastered)"
Czasami brak słów i to w dobrym tego słowa znaczeniu. I to jest ten moment. Pozdrawiam
jamer106 · 1 tydzień temu · "Wsi spokojna... (I) "Bibliotekarz""
@XXX_Lord
Serdecznie dziękuję za komentarz. Opowiadanie ma właśnie wkurzyć , wzburzyć , wywołać emocje.
Od dawna chciałem coś takiego napisać, mając delikatnie dosyć militarnych opowiastek, gdzie epatuje dobro i ono zwycięża.
Domu złego nie oglądałem, tutaj bardziej bliżej będzie do zbrodni Połanieckiej, tylko nieco zmodyfikowanej.
Kleru nie trawie, patrząc co wyrabiali i co nadal robią. To chyba najbardziej zepsuta grupa, butna, harda, chciwa i pewna swej bezkarności. Potwornie zakłamana.
Tak, masz rację kolejne odcinki to coraz większe bagno i ukazanie zacofania i zaczadzenia społeczności wiejskiej tamtych lat. Nie będzie miłosnych uniesień, pieszczot, tylko...
Zdecydowałem się napisać to po lekturze książki Sama Katarzyny Nowak. Ostrzegam, dla ludzi o mocnych nerwach, bo osobiście temu zwyrolowi wpakowałbym bez mrugnięcia okiem 9 mm w skroń.
Jeszcze raz dziękuję za komentarz i pozdrawiam serdecznie.
Za wskazanie błędów dziękuję, poprawię.
W · 1 tydzień temu · "Króliczek (remastered)"
Hmm ładnie… czytałam ten tekst jak był jeszcze nie poprawiany i podoba mi się w obu wersjach.. dzięki
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Wsi spokojna... (I) "Bibliotekarz"" ·
Dobra, przeczytane.
I tak. Historia wizualizuje mi się w klimatach "Domu Złego" (tam również akcja była osadzona gdzieś na Podkarpaciu, o ile się nie mylę), czyli patologiczne, umysłowe i socjalne zacofanie, tani alkohol, bieda. Masz swoją niszę i oprócz tematów wojskowych, w których jesteś tu ekspertem, opowiastki z lat 80 i 90 wychodzą Ci świetnie. Przyznam, że historia zaangażowała mnie emocjonalnie i mimo, że nie jest to lekki temat, wkręciłem się i naprawdę mi się podobało. To jest realizm Polski B (i generalnie polskiej wsi), który można spotkać nawet dzisiaj. Proboszcze i księża wpie.dalający się (przepraszam za wulgaryzm, ale muszę go tu użyć) we wszystko, co jest możliwe, świętojebliwe, zdewociałe, stare krowy, plotkujące o wszystkich i wszystkim, a w niedzielę co tydzień leżące plackiem przed ołtarzem. Mężowie nap.erdalający żony i dzieci, ale w niedzielę karnie klęczący przez klechą i przyjmujący kawałek ciasta do paszczy. Młodzież bez zajęcia, snującą się bez celu po wioskach, kradnąca i pijąca tani alkohol.
Dodatkowo jako zagorzały antyklerykał z nożem powoli otwierającym się w kieszeni przeczytałem końcówkę i zastanawiam się, czy czytać drugą część, żeby mnie apopleksja nie strzeliła 😉.
Tak, wzbudziłeś emocje, niekoniecznie pozytywne, bo jestem wściekły po lekturze 😁, ale to komplement, bo to właśnie o emocje chodzi. Drugą część chyba jednak przeczytam (mimo, że domyślam się, co tam się stanie i na samą myśl o tym mam ochotę pojechać do tej podkarpackiej wioski i naprać po ryju Tomaszowi, jego ziomalowi i rodzicom dziewczyny).
Uff.
Idę zrobić sobie drinka, dawno nie byłem tak wkurzony po czytaniu opowiadania 😉
I na koniec - znalazłem kilka technicznych niedoróbek, może poprawisz, żeby nie kłuło w oczy.
Dzięki za tę historię, naprawdę kawał dobrego (i fabularnie angażującego) opowiadania.
Pozdrawiam.
---
Liceum Ogólnokształcącego - zawsze małe litery, jeśli nie odnosi się do konkretnej placówki (np. XIII Liceum Ogólnokształcące w Warszawie).
opowieści starszych koleżane - literówka
Czasami była zła na siebie, bo jak się wkręciła, to nie mogła się oderwać, a potem te kilka kilometrów do szkoły, pedałując na rowerze, pokonywała na wpół przytomna. W myślach wtedy klęła na siebie, ale nie żałowała. - jeden ze zwrotów "na siebie" można śmiało usunąć, będzie ładniej wyglądać.
Wdowa, bo maż kipnął nagle - mąż
Msze za Ojczyznę - ojczyzna małą literą, zwykły rzeczownik.
sssssssssssssss · 1 tydzień temu · "Nauka"
Pisz dalej bo to opowiadanie mi się bardzo podoba czekam na dalszy ciąg
Prima aprilis, czyli niespodzianki chodzą parami…
Lubieżnicy (III)
Wilczyca (IX-X)
Przebudzona (VII-IX)
Kolekcjonerka
Wilczyca (VIII)
Króliczek (remastered)
Wsi spokojna... (II) "Klechy"
Kostka
Przebudzona (III-VI)