@Jorg Ma. Ale z kumplem syna? Bez przesady. Jak syn ma się w takiej sytuacji czuć? Matka jest ładna, relatywnie młoda. Mogła by sobie znaleźć partnera niekoniecznie w najbliższym otoczeniu syna.
@Staruch_ czyli tak jak myślałem Tomek coś wymyśli by być samcem alfa może pojawi się Klaudia … a może nie ona może Jakub a może oboje i coś się zacznie rozjaśnić z grzeszkami Izy
Staruch też nie ma żadnej idei😉
Ale tak sobie myślę:
- Spokojniej to niekoniecznie mniej emocjonalnie, ale może raczej, że bez jakiejś odjechanej, perwersyjnej orgii. Emocji to, paradoksalnie, może być nawet więcej!
- @koko dał nam pewne wskazówki. Po pierwsze - to Tomek ma nam się nam "korzystnie zaprezentować". Po drugie, ma rozjaśnić pewne wątpliwości. Pójdźmy więc tropem wątpliwości jakie pojawiły się dotąd w dyskusji i które mają doniosłe znaczenie dla historii.
Pozdrawiam
@Maro1 też się nie podejmę zgadywać ale może to będzie powrót do czegoś z przeszłości by rozjaśnić przyszłość albo tylko by było właśnie mniej emocjonalnie i po bandzie
@Jorg mnie najbardziej zastanawia "coś innego" w sformułowaniu @koko. To, że jest plan na trochę spokoju to już wiemy. Jako, że predykcja w moim wykonaniu to jak kulą w płot spróbuję analizy 😀.
Tak mi przyszło przez noc do głowy, że skoro spokojnie i coś innego to może ani Iza ani Tomek nie będą autorami nowego scenariusza. @koko pisał nam, że pomysł na ciąg dalszy już dawno ma poukładany i, że spokój jest potrzebny, żeby rozjaśnić kilka wątpliwości. Mam nadzieję, że tak się stanie i po lekturze kolejnych rozdziałów bo chyba w jednym się nie uda będę miał więcej odpowiedzi niż pytań i wątpliwości.
@koko ciekawe co tym razem wymyślą i które … coś czuję że to będzie Tomka pomysł … a może nie jednak Iza zaproponuje coś na ostudzenie Tomka emocji … ma być spokojniej relaksująco więc może …. Słaby jestem w zgadywanie Staruch ich najlepiej rozczytuje …
@koko ja podczas ostatniego zgadywania byłem tak daleko, że dalej chyba nie można było być 😀. Jednego się tu nauczyłem na pewno, przy Izie i Tomku żaden scenariusz nie jest nierealny. Mimo wszystko pomyślę i może coś przyjdzie mi do głowy.
Mocny tekst. W swojej kategorii - znakomity 🙂 Szczególnie urzekło mnie zręczne operowanie przez autora metaforą: "...połykała tak jak dromader po kilku dniach pustynnej podróży", "...czułem że za chwilę nastąpi wybuch i głowa Zosi rozleci się w strzępy". Dodaję do ulubionych.
@Maro1 bać się można tylko tego że kiedyś koło stwierdzi wystarczy koniec a tak ja sam nie wiem którą lubię najbardziej w każdej jest coś co jest wyjątkowe i przyciąga na nowo …ale najbardziej chyba lubię te z Jakubem bo tam było coś więcej niż w innych … tam można powiedzieć że była w pewnym sensie zdrada …
@Jorg dzisiaj akurat miałem cały dzień wolne. Muszę przyznać, że opowiadanie bardzo intrygujące. Początkowo trudno mi było się przyzwyczaić do dialogów ale potem było już tylko ciekawiej.
A co do naszej Izy. To ja sobie codziennie odświerzam jakiś epizod z ich życia. Niektóre budzą większe emocje niektóre mniejsze ale sam nie potrafię wybrać która z tych części jest moją ulubioną. Może jakaś z przyszłości? Tak się czasem zastanawiam czy mam się bać czy cieszyć?
Pozdrawiam autora. Opowiadanie czyta się bardzo przyjemnie. Zgadzam się z innymi komentującymi, że jest potencjał na niejedną kontynuację. A może mąż nie powie, że się na znajomość żony nie zgadza, może będzie chciał o wszystkim wiedzieć, może będzie chciał być obecny, lub nawet uczestniczyć? Ale to już zależy od naszego autora.
Sympatyczne opowiadanie, ciekawy pomysł - ta codzienna podróż i prawie codzienne spotkania. Czytelnik czeka co będzie. Nie wiem czy tylko mnie rozczarowało zakończenie. Nie że nie dobre, ale jest jakiś niedosyt. Długo budowane napiecie kończy się szybkim numerkiem - fakt obrazowo opisanym. To chyba to co napisał XXXLord - z tym cukierkiem. Jest niedosyt fabuły.
Doceniam determinację w kontekście oceny 😁 Po Twojej ksywie i cyferkach strzelam - Fiskus lub jeśli nie ten kierunek - IT 😉
Ale to temat na inną rozmowę, miejsce i okoliczności.
Dzięki raz jeszcze za komentarz.
Agness, rozumiem, co masz na myśli, i naprawdę biorę to do siebie. Tylko czasem świadomie chcę napisać coś lżejszego, bez zaglądania bohaterom do głowy z latarką i kompletem narzędzi 😉 W tym tekście zależało mi też na pokazaniu procesu, który trwa, ale najwyraźniej nie wszystko, co miałem w głowie, udało się przenieść na stronę.
Próbuję też znaleźć balans. Przy kilku dłuższych opowiadaniach zauważyłem, że czyta je mniej więcej jedna dziesiąta osób, które zaglądają do krótszych. To oczywiście nie jest argument za pisaniem gorzej, ale daje do myślenia: piszę dla siebie, a jednocześnie chciałbym, żeby ktoś po drugiej stronie dotrwał do końca. Więc trochę miotam się jak szatan — raz chcę gotować powoli, raz podać coś na wynos 😄
A co do odbioru: dostać od @XXXLord osiem i przeczytać, że sam napisałby tę erotykę podobnie, to dla mnie naprawdę dużo. Przez lata czytałem jego opowiadania, Twoje również, więc możliwość usłyszenia od Was zarówno pochwały, jak i konkretnych uwag już jest dla mnie wygraną. Nie metą, tylko czymś, czego wcześniej nawet nie zakładałem.
Pewnie mógłbym przybrać bardziej buńczuczną pozę i rzucić swoim „siarap, madafaka”, ale szkoda byłoby stracić okazję do nauki 😉 Nadal doceniam, że poświęcacie mi czas. Przyjmuję uwagi, próbuję je wykorzystać, a prawo do okazjonalnej riposty zachowuję — żebyśmy się tu nie zrobili przesadnie grzeczni 😄
@Jmalkowich - tak, mnie też denerwują komentarze, które są tylko i wyłącznie wyliczaniem: to źle, tamto źle, co innego źle. Zwłaszcza gdy ich autor tak naprawdę szuka błędów, by je znaleźć (a znajdzie zawsze), natomiast ani do ich poprawienia, ani tym bardziej do tej części tekstu, której należy się pochwała, już się nie odniesie, bo po co? Powiem więcej: z dzisiejszej perspektywy paru takim osobnikom należałoby odpowiedzieć co najwyżej "siarap, madafaka", zamiast wchodzić z nimi w jakiekolwiek interakcje.
Natomiast zauważ jedno: zaczynałeś jako jeden z wielu autorów i chociaż Twoje opowiadania nie były specjalnie wybitne, to mimo wszystko działo się w nich coś ciekawego, a do tego wyraźnie zacząłeś pracować także nad formą, a nie tylko treścią. Jednocześnie w międzyczasie dostałeś od nas już tyle promocji na stronę główną (choć niektóre były na kredyt i doskonale o tym wiesz), że kolejne teksty trafiały tam już automatycznie, więc... no właśnie nie mam pewności, czy celowo zatrzymałeś się w dalszym rozwoju, czy stało się to niejako "samo z siebie", pod wpływem otrzymania nagrody, o którą wcześniej się starałeś. I w tym momencie jesteś - zaznaczam: DLA MNIE - autorem poprawnym, mającym nawet jakieś tam przebłyski, ale czy solidnym, nie mówiąc już o dobrym? No niespecjalnie. Zresztą podsumował to @XXXLord: przeczytałem, skomentowałem, zapomniałem.
Masz oczywiście prawo do wyboru takiej, a nie innej drogi, ja za to nie mam ani prawa, ani zwłaszcza ochoty, by popychać Cię w kierunku czegoś ambitniejszego. Choćby dlatego, że doskonale wiem, jak się to się kończy. Co nie zmienia faktu, że stać cię na więcej niż podawanie nam literackiego fast foodu: może i zjadliwego, może nawet dającego trochę przyjemności w trakcie konsumpcji, ale po którym wyrzucamy chusteczki, myjemy rączki* i nie poświęcamy mu już ani jednej chwili naszego życia, bo po co? A moim - znów: MOIM - zdaniem stać Cię na coś więcej.
*oczywiście cały czas mówię o jedzeniu. A wy o czym myśleliście, świntuchy? 😉
@XXX_Lord dzięki za tak konkretne uwagi! To naprawdę pomaga zobaczyć rzeczy, które samemu łatwo przeoczyć. Pisząc, mam w głowie więcej, niż ostatecznie trafia do tekstu. Potem przy czytaniu nieświadomie dopowiadam sobie brakujące elementy i wszystko wydaje się płynniejsze, niż jest dla kogoś, kto poznaje historię pierwszy raz.
Co do schematyczności — faktycznie mam swój sposób budowania napięcia, który może brzmieć znajomo. Czasem traktuję go trochę jak autorski podpis, choć wiem, że między rozpoznawalnością a powtarzalnością jest cienka granica. Powtórzenia językowe to oczywiście osobna sprawa i tu nie ma czego bronić.
Rozumiem, co Agnessa ma na myśli. Nie chcę całkiem rezygnować z tego sposobu prowadzenia historii, ale zrobię kilka wyjątków i trochę pozmieniam. Zobaczymy, jak się przyjmą — najwyżej mój podpis będzie przez chwilę mniej czytelny 😉
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Krak · 5 dni temu · "Pokój gościnny"
@Jorg Ma. Ale z kumplem syna? Bez przesady. Jak syn ma się w takiej sytuacji czuć? Matka jest ładna, relatywnie młoda. Mogła by sobie znaleźć partnera niekoniecznie w najbliższym otoczeniu syna.
Jorg · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Jorg ale może to zbyt wybuchowe … może Tomek dostanie trójkąt z kobietami … i Iza …
Jorg · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ czyli tak jak myślałem Tomek coś wymyśli by być samcem alfa może pojawi się Klaudia … a może nie ona może Jakub a może oboje i coś się zacznie rozjaśnić z grzeszkami Izy
Staruch_ · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
Staruch też nie ma żadnej idei😉
Ale tak sobie myślę:
- Spokojniej to niekoniecznie mniej emocjonalnie, ale może raczej, że bez jakiejś odjechanej, perwersyjnej orgii. Emocji to, paradoksalnie, może być nawet więcej!
- @koko dał nam pewne wskazówki. Po pierwsze - to Tomek ma nam się nam "korzystnie zaprezentować". Po drugie, ma rozjaśnić pewne wątpliwości. Pójdźmy więc tropem wątpliwości jakie pojawiły się dotąd w dyskusji i które mają doniosłe znaczenie dla historii.
Pozdrawiam
Jorg · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 też się nie podejmę zgadywać ale może to będzie powrót do czegoś z przeszłości by rozjaśnić przyszłość albo tylko by było właśnie mniej emocjonalnie i po bandzie
Maro1 · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Jorg mnie najbardziej zastanawia "coś innego" w sformułowaniu @koko. To, że jest plan na trochę spokoju to już wiemy. Jako, że predykcja w moim wykonaniu to jak kulą w płot spróbuję analizy 😀.
Tak mi przyszło przez noc do głowy, że skoro spokojnie i coś innego to może ani Iza ani Tomek nie będą autorami nowego scenariusza. @koko pisał nam, że pomysł na ciąg dalszy już dawno ma poukładany i, że spokój jest potrzebny, żeby rozjaśnić kilka wątpliwości. Mam nadzieję, że tak się stanie i po lekturze kolejnych rozdziałów bo chyba w jednym się nie uda będę miał więcej odpowiedzi niż pytań i wątpliwości.
Jorg · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko Iza i spokojnie to się słabo zgrywa
Jorg · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko ciekawe co tym razem wymyślą i które … coś czuję że to będzie Tomka pomysł … a może nie jednak Iza zaproponuje coś na ostudzenie Tomka emocji … ma być spokojniej relaksująco więc może …. Słaby jestem w zgadywanie Staruch ich najlepiej rozczytuje …
Maro1 · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko ja podczas ostatniego zgadywania byłem tak daleko, że dalej chyba nie można było być 😀. Jednego się tu nauczyłem na pewno, przy Izie i Tomku żaden scenariusz nie jest nierealny. Mimo wszystko pomyślę i może coś przyjdzie mi do głowy.
koko · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
To będzie zupełnie coś innego. Nie zgadniecie.😊
XXX_Lord · 5 dni temu · "Integracja"
@swietypl
Niezły trolling, Ty tak serio?
Jorg · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko ciekawe czy już się maluje w barwy wojenne 😜😉
swietypl · 6 dni temu · "Integracja" ·
Mocny tekst. W swojej kategorii - znakomity 🙂 Szczególnie urzekło mnie zręczne operowanie przez autora metaforą: "...połykała tak jak dromader po kilku dniach pustynnej podróży", "...czułem że za chwilę nastąpi wybuch i głowa Zosi rozleci się w strzępy". Dodaję do ulubionych.
Jorg · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko jak dobrze do słyszeć … obudzi się wypoczęta z nowymi pomysłami … 😁😁😁
Jorg · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 bać się można tylko tego że kiedyś koło stwierdzi wystarczy koniec a tak ja sam nie wiem którą lubię najbardziej w każdej jest coś co jest wyjątkowe i przyciąga na nowo …ale najbardziej chyba lubię te z Jakubem bo tam było coś więcej niż w innych … tam można powiedzieć że była w pewnym sensie zdrada …
Maro1 · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko bedzie dlugo i niebezpiecznie, czy dlugo i przyjemnie? Chociaż pewnie dla Izy i Tomka to to samo. Bo mnie na samą myśl już ściska w żołądku.
koko · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
A Iza powoli wybudza się ze snu ...
Maro1 · 6 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)" ·
@Jorg dzisiaj akurat miałem cały dzień wolne. Muszę przyznać, że opowiadanie bardzo intrygujące. Początkowo trudno mi było się przyzwyczaić do dialogów ale potem było już tylko ciekawiej.
A co do naszej Izy. To ja sobie codziennie odświerzam jakiś epizod z ich życia. Niektóre budzą większe emocje niektóre mniejsze ale sam nie potrafię wybrać która z tych części jest moją ulubioną. Może jakaś z przyszłości? Tak się czasem zastanawiam czy mam się bać czy cieszyć?
Marek · 6 dni temu · "Między stacjami"
Mnie sie podoba. Codziennie jezdze do pracy pociagiem i mam swoje skojarzenia... :-)
swietypl · 1 tydzień temu · "Barbara (III)"
Rzadko się zdarza, żeby cykl tak bardzo trzymał poziom. Ta część jest chyba nawet lepsza od pierwszej. Szacun. Kiedy więcej?
swietypl · 1 tydzień temu · "Barbara (I)"
Świetne opowiadanie. Znakomite budowanie napięcia. Brawo!
pepesza_41 · 1 tydzień temu · "Między stacjami"
Pozdrawiam autora. Opowiadanie czyta się bardzo przyjemnie. Zgadzam się z innymi komentującymi, że jest potencjał na niejedną kontynuację. A może mąż nie powie, że się na znajomość żony nie zgadza, może będzie chciał o wszystkim wiedzieć, może będzie chciał być obecny, lub nawet uczestniczyć? Ale to już zależy od naszego autora.
Jorg · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ super bardzo się Cieszę i polecam się na przyszłość 😜wstawił coś nowego ale nie czytałem więc nie będę reklamował 😜
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Jorg - Nareszcie miałem trochę czasu i sięgnąłem po opowiadanie, które nam polecałeś. Musze przyznać, że masz „nosa” - jest bardzo w moim guście.
Jakub · 1 tydzień temu · "Między stacjami"
Sympatyczne opowiadanie, ciekawy pomysł - ta codzienna podróż i prawie codzienne spotkania. Czytelnik czeka co będzie. Nie wiem czy tylko mnie rozczarowało zakończenie. Nie że nie dobre, ale jest jakiś niedosyt. Długo budowane napiecie kończy się szybkim numerkiem - fakt obrazowo opisanym. To chyba to co napisał XXXLord - z tym cukierkiem. Jest niedosyt fabuły.
Krzysztof · 1 tydzień temu · "Między stacjami"
Fajne, takie niecodzienne jest pole do kontynuacji :-)
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Niebieska Sukienka (II)"
@Podatnik
Doceniam determinację w kontekście oceny 😁 Po Twojej ksywie i cyferkach strzelam - Fiskus lub jeśli nie ten kierunek - IT 😉
Ale to temat na inną rozmowę, miejsce i okoliczności.
Dzięki raz jeszcze za komentarz.
Jmalkowich · 1 tydzień temu · "Między stacjami"
Agness, rozumiem, co masz na myśli, i naprawdę biorę to do siebie. Tylko czasem świadomie chcę napisać coś lżejszego, bez zaglądania bohaterom do głowy z latarką i kompletem narzędzi 😉 W tym tekście zależało mi też na pokazaniu procesu, który trwa, ale najwyraźniej nie wszystko, co miałem w głowie, udało się przenieść na stronę.
Próbuję też znaleźć balans. Przy kilku dłuższych opowiadaniach zauważyłem, że czyta je mniej więcej jedna dziesiąta osób, które zaglądają do krótszych. To oczywiście nie jest argument za pisaniem gorzej, ale daje do myślenia: piszę dla siebie, a jednocześnie chciałbym, żeby ktoś po drugiej stronie dotrwał do końca. Więc trochę miotam się jak szatan — raz chcę gotować powoli, raz podać coś na wynos 😄
A co do odbioru: dostać od @XXXLord osiem i przeczytać, że sam napisałby tę erotykę podobnie, to dla mnie naprawdę dużo. Przez lata czytałem jego opowiadania, Twoje również, więc możliwość usłyszenia od Was zarówno pochwały, jak i konkretnych uwag już jest dla mnie wygraną. Nie metą, tylko czymś, czego wcześniej nawet nie zakładałem.
Pewnie mógłbym przybrać bardziej buńczuczną pozę i rzucić swoim „siarap, madafaka”, ale szkoda byłoby stracić okazję do nauki 😉 Nadal doceniam, że poświęcacie mi czas. Przyjmuję uwagi, próbuję je wykorzystać, a prawo do okazjonalnej riposty zachowuję — żebyśmy się tu nie zrobili przesadnie grzeczni 😄
Agnessa Novvak · 1 tydzień temu · "Między stacjami"
@Jmalkowich - tak, mnie też denerwują komentarze, które są tylko i wyłącznie wyliczaniem: to źle, tamto źle, co innego źle. Zwłaszcza gdy ich autor tak naprawdę szuka błędów, by je znaleźć (a znajdzie zawsze), natomiast ani do ich poprawienia, ani tym bardziej do tej części tekstu, której należy się pochwała, już się nie odniesie, bo po co? Powiem więcej: z dzisiejszej perspektywy paru takim osobnikom należałoby odpowiedzieć co najwyżej "siarap, madafaka", zamiast wchodzić z nimi w jakiekolwiek interakcje.
Natomiast zauważ jedno: zaczynałeś jako jeden z wielu autorów i chociaż Twoje opowiadania nie były specjalnie wybitne, to mimo wszystko działo się w nich coś ciekawego, a do tego wyraźnie zacząłeś pracować także nad formą, a nie tylko treścią. Jednocześnie w międzyczasie dostałeś od nas już tyle promocji na stronę główną (choć niektóre były na kredyt i doskonale o tym wiesz), że kolejne teksty trafiały tam już automatycznie, więc... no właśnie nie mam pewności, czy celowo zatrzymałeś się w dalszym rozwoju, czy stało się to niejako "samo z siebie", pod wpływem otrzymania nagrody, o którą wcześniej się starałeś. I w tym momencie jesteś - zaznaczam: DLA MNIE - autorem poprawnym, mającym nawet jakieś tam przebłyski, ale czy solidnym, nie mówiąc już o dobrym? No niespecjalnie. Zresztą podsumował to @XXXLord: przeczytałem, skomentowałem, zapomniałem.
Masz oczywiście prawo do wyboru takiej, a nie innej drogi, ja za to nie mam ani prawa, ani zwłaszcza ochoty, by popychać Cię w kierunku czegoś ambitniejszego. Choćby dlatego, że doskonale wiem, jak się to się kończy. Co nie zmienia faktu, że stać cię na więcej niż podawanie nam literackiego fast foodu: może i zjadliwego, może nawet dającego trochę przyjemności w trakcie konsumpcji, ale po którym wyrzucamy chusteczki, myjemy rączki* i nie poświęcamy mu już ani jednej chwili naszego życia, bo po co? A moim - znów: MOIM - zdaniem stać Cię na coś więcej.
*oczywiście cały czas mówię o jedzeniu. A wy o czym myśleliście, świntuchy? 😉
Jmalkowich · 1 tydzień temu · "Między stacjami"
@XXX_Lord dzięki za tak konkretne uwagi! To naprawdę pomaga zobaczyć rzeczy, które samemu łatwo przeoczyć. Pisząc, mam w głowie więcej, niż ostatecznie trafia do tekstu. Potem przy czytaniu nieświadomie dopowiadam sobie brakujące elementy i wszystko wydaje się płynniejsze, niż jest dla kogoś, kto poznaje historię pierwszy raz.
Co do schematyczności — faktycznie mam swój sposób budowania napięcia, który może brzmieć znajomo. Czasem traktuję go trochę jak autorski podpis, choć wiem, że między rozpoznawalnością a powtarzalnością jest cienka granica. Powtórzenia językowe to oczywiście osobna sprawa i tu nie ma czego bronić.
Rozumiem, co Agnessa ma na myśli. Nie chcę całkiem rezygnować z tego sposobu prowadzenia historii, ale zrobię kilka wyjątków i trochę pozmieniam. Zobaczymy, jak się przyjmą — najwyżej mój podpis będzie przez chwilę mniej czytelny 😉
Iza i Tomek (XXIV)
Początek drogi (I)
Między stacjami
Pokój gościnny
Bliźniaczy urok
Wilczyca (XXX)
Zakazana gra (II)
Tym razem na miejscu
Po drugiej stronie lustra
Strona „B”