Zainteresowanie jest, tylko cierpliwości brak, więc wszyscy czytają tam gdzie się pojawia najpierw, A że tutaj pojawia się z opóźnieniem, to wielu drugi raz nie wraca do tej samej lektury i nie komentuje jej tutaj. Niestety, tam, żeby komentować, to trzeba być zalogowanym, więc tam się zaraz po przeczytaniu komentować bez zalogowania nie da, a tutaj się po kilkutygodniowym odstępie komentować już nie chce.
Osobiście wolę tę opowieść czytać tutaj, ale jest na tyle dobra, że brak mi cierpliwości, żeby czekać. Może najlepszym rozwiązaniem byłoby równoległe publikowanie tu i tam.
@Agnessa_Novvak tego nie wiemy. Uważam, że rodzina powyżej średniej, ale nic nadzwyczajnego. Dbająca o wszechstronny rozwój dzieci (muzyczny, sportowy). W tym kontekście resortowe pochodzenia dziadka schodzi trochę na dalszy plan, chyba, że chcemy zacząć rozwijać koncepcję tajnej pieczy byłych służb specjalnych PRL nad biznesem taty Pauliny. Ale nie mówimy tu o jakichś niewiadomo jakich bogactwach - zwyczajna rodzina, żyjąca na poziomie powyżej średniej (wakacje w Chorwacji, francuski samochód, dom w górnym Sopocie, kupiony zanim stało się to modne i remontowany przez długi czas).
Możemy sobie jednak podywagować, zatem załóżmy, że Paulina pochodzi z popegeerowskiej wsi pod Koszalinem:
1. Kończy zawodówkę, szybko wychodzi za mąż, bo zalicza wpadkę z chłopakiem z sąsiedniej wioski. Rodzice się cieszą bo chłopak ma kilka hektarów i ciągnik. Jest pijaczyną, źle ją traktuje, Kika razy uderzył ja ale nie pozostawała dłużna. Była jednak słabsza i skończyło się raz złamanym nosem, wybitą dwójką i stłuczonymi żebrami. Dobiera się do niej któregoś dnia pomimo odmów, Paulina nie wytrzymuje, nie kontroluje swojej agresji, zabija go. Trafia do więzienia. Adwokat z urzędu nie przykłada się, ale sędzia trzyma stronę maltretowanych kobiet i dostaje 5 lat za przekroczenie granic obrony koniecznej. Po odsiedzeniu wyroku jedzie do Anglii do jakiejś dalekiej kuzynki. Pracuje na polu kapusty, poznaje Polaka - studenta, który przyjechał dorobić w wakacje. Urzeka ją jego delikatność - jest inny od każdego z poznanych wcześniej facetów a co najważniejsze nie pije. Chłopak wyjeżdża ale nie zapomina. Kiedy wraca za rok, śpią już w jednej przyczepie. Wracają razem do Polski,. Jego rodzina nie akceptuje jej (kryminalistka nie wiadomo skąd) ale chłopak pozwala zwyciężyć miłości. Są razem. Paulina robi wieczorową maturę - jest zaskoczona jak łatwo jej przychodzi nauka. Idzie na studia zaoczne. Wyrok ulega zatarciu, a ona zostaje nauczycielka niemieckiego w małej szkole na Podkarpaciu. I tylko wciąż ją boli utrata więzi z synem, to że przegapiła jego pierwsze kroki, pierwsze słowa. Gdy dostała do więzienia rysunek rodziny nie było jej na nim - tylko dziadkowie. Teraz chłopak ma już prawie dwadzieścia lat a ona wiąż nie może nacieszyć się każdym dniem gdy przyjezdza do niej. Próbuje nadrobić to wszystko z córką, ktora właśnie zaczyna raczkować.
2. Po skończeniu zawodówki dostaje prace w wiejskim sklepie. Któregoś dnia przez wioskę jedzie bogaty biznesmen. Dawno nie jadł krówek - wstępuje do sklepu. Nie może oderwać wzroku od dziewczyny za ladą - ma piękne blond włosy i anielską twarz. Makijaż lekko przesadzony, ale zaskakująco zmysłowy glos. Zwłaszcza kiedy pyta ile zważyć tych kremowych.... Odwiedza ja coraz cześciej pod różnymi pretekstwai aż w końcu proponuje spotkanie..... Jest zauroczony nią, zwłaszcza bijącym z niej chłodem i zaskakującą inteligencją. Nie przeszkadzają mu nawet leginsy w panterkę i guma, ktorą dziewczyna wciąż żuje. Zaczynaja się spotykać. Paulina szybko owija go sobie wokół małego palca. Zostaje jego żoną. Otwiera dla niej w Koszalinie butik z używanymi ubraniami z Niemiec (tylko marki premium) i studio paznokci. „U Pauli”. Jeździ kilkuletnim golfem z różowym pokrowcem na kierownicy i ma dwa yorki.
3. Rodzina jest biedna ale robią wszystko dla swoich dzieci. Gdy Pauli kończy zawodówkę pomagają jej jak mogą. Widać, że dziewczyna zdolna, cicha i skromna, szkoda, zety marnowała się. Wieczorowa matura, praca w Biedronce. Dziewczyna jest zdolna i zawzięta. Tata i bracia jadą do Niemiec na budowę żeby zarobić na jej studia - niech chociaż ona wyrwie się z tego gówna. Idzie na studia, dostaje stypendium. Na studiach poznaje chłopaka który ją wciąga w świat BDSM. Okazuje się ma do tego talent. Zaczyna pracować jako domina, przyjmuje w małej kawalerce na gdańskim Przymorzu. Klienci są zachwyceni. Po dwóch latach chce spróbować sił w Niemczech - w Berlinie szybko zyskuje sławę ale nigdy nie zapomina o rodzicach i braciach.....
To tak na szybko, wypadły ze mnie te historie. :-) Nie chcę za bardzo puszczać wodzów fantazji, bo przypadkiem zaspojleruję. Mogę tylko dodać, że w 3 tomie będzie sporo o jej niebywałej wręcz pracowitości i podążaniu obraną ścieżką. A że miała łatwy start? Może tak, ale tak samo mogłaby wszystko sp....ć i skończyć frustrując się życiem z jakimś pantoflarzem i utrzymując się z nauczycielskich pensji (już Andrzej zastanawiał się co mogłaby robić po germanistyce). Wykorzystała szansę od życia i trafiła na swojej drodze odpowiednich ludzi. Dodała od siebie to „coś” i stała się gwiazdą.
No i mnie ubiegli skurczybyki! Tekst jest po prostu świetny, mimo być może jakichś tam niedociągnięć technicznych. Owszem przydałoby się parę linijek ożywczych dialogów, z drugiej strony w tak krótkim tekście to nie wada. Całość zaś niemal idealnie wstrzeliła się w gusta Tejota.
@Agnessa_Novvak
"I niechajże @jamer, nie traci nadziei... postaram się jej nie stracić.
Pomimo zerowych komentarzy pod przedostatnią częścią, zdecydowałem się opublikować tę część, bo to zakończenie owej serii i tak pasowało. Kontynuacji chyba nie będę tutaj publikował, widząc zainteresowanie. Nowy Czytelnik nie cofnie się o czternaści prawie godzinnych opowiadań do tyłu, a fanów tej tematyki, chwilowo nie dostrzegam.
Niedługo druga część Wsi spokojna...
Pozdrawiam.
Fajnie, że przeczytałaś i dałaś komentarz (jeden w zupełności wystarczy, ważna jest zawartość, a nie liczba literek 😉).
Takie "rachunki życiowego sumienia" robi się często przy okazji przełomowych lat (np. przekroczenia czterdziestki), choć nie zawsze akurat wtedy. Czy prowadzą one do czegoś pozytywnego, to kwestia indywidualna, jednak chyba każdy z nas ma za sobą spieprzone zdarzenia, jak i te pozytywne, które udały się idealnie. Chcielibyśmy mieć możliwość przewinięcia czasu wstecz i naprawy błędów lub innego zachowania w pewnych sytuacjach?
Każdy z nas zadaje sobie pewnie to pytanie, a jedynej słusznej odpowiedzi chyba nie ma 🙂
Dziękuję za komplement i lekturę. Cieszę się, że znajdujesz przyjemność w czytaniu tych niecnych historyjek, które pokątnie klecę 😉
Wczoraj wpadłem na kolejny pomysł krótkiego opowiadania (nie mogę dojść do siebie po "Spalam się" i pisanie dłużyzn jakoś nie idzie...), więc jeśli czas wolny i wena pozwoli, wrzucę je we względnie bliskiej przyszłości.
Mi się nie spieszy do finału... Wcale mnie nie interesuje . Mam nadzieję Koko mówiąc o dwudziestu miałeś na myśli dwa z przodu ale za nią nie zero ale dziewięć .😜😈przecież każdy wątek należy zakończyć .... Czyli prawie każde opowiadanie potrzebuje zakończenia i poprzedzającego go rozwinięcia 😜😈. My cierpliwie poczekamy .ale jest tak jak mówisz to opowiadanie pokazuje jak zmieniła się już Iza ....ale i w jakim kierunku mogą iść dalsze zmiany .
Dziękuję Panowie za wszystkie komentarze i zaangażowanie. To opowiadanie, to taki mały bonus do całej historii. Jak pisałem wcześniej – odciąłem je od poprzedniego tekstu, coś dopisałem, coś zmieniłem i moim zdaniem wyszło na plus. Zakończenie wątku z Adamem na pewno zasługiwało na osobne opowiadanie. Chociaż przyznam, że to i tak najkrótszy tekst z całej serii.
Od dawna chodziło mi po głowie, żeby jakoś doprowadzić do finału to, od czego wszystko się zaczęło. Zresztą ona sama mówi w opowiadaniu, że nie mogła przepuścić takiej okazji. W pierwszej części serii Iza pokazała jedynie pazurki, pobudzając męża fantazjami, a tutaj – można powiedzieć – odwdzięczyła się Tomkowi w typowym dla siebie stylu. Pokazała już prawdziwe, ostre pazury. Po tylu wcześniejszych akcjach chyba nie mogło być inaczej.
Cieszę się, że ta historia was nie nudzi i że nadal potrafi wywoływać emocje. To dla mnie największa motywacja do pisania kolejnych rzeczy. Dzięki jeszcze raz za wszystkie opinie.
@Wafelek91 Mam pomysł na zakończenie serii, ale na razie leży głęboko w szufladzie. Ciągle wymyślam coś nowego i do "dwudziestki" na pewno dobijemy. Pozdrawiam.
Pozostaje z niecierpliwością czekać na kontynuację. Zastanawia mnie czy autor ma już jakiś pomysł na zakończenie serii. Bo wszystko co dobre kiedyś się kończy
@Staruch_ Tak Iza jest coraz mocniej w grze ... Wciąga ja i tak jak mówisz smycz nie jest zerwana bo wciąż go kocha i te powroty są jak by dopełnieniem gry... Tylko. Jeśli Tomek zbyt mocno będzie odstawał to mogą ją przestać kręcić . Ale to chyba jest ryzyko gry w jaka grają , że może się pojawić taki Jakub i powroty mogą nie być ... A raczej może wracać w inne miejsce .właśnie przeczytam na nowo oplukany z brudu . Więc spokojniejszy
No no przeczytałam oba teksty i się ciekawie zapowiada. Znam wielu, którzy mówią o tym, że chcieliby doznać tego co Twój bohater 😉 Opowiadają zazwyczaj o tym jak o wielkim seksualnym marzeniu, ale nadal nie widzą swoich żon i partnerek w tym wydaniu… Ciekawe podejście do tematu z Twojej strony. Jak to ktoś kiedyś powiedział - jak się nie rozmawia to się nie wie 😉
@koko trzeba przyznać że finał z przytupem. Bardzo mocny, może jeden z najmocniejszych dotąd. Tyle brudu i perwersji… Nawet czytelnik potrzebuje po tym wziąć długi gorący prysznic 😉. I chyba miałem trochę racji pisząc ostatnio, że gdy na chwilę zdejmie się nogę z gazu, to potem prędkość odczuwa się silniej.
@Hakdak zauważyłeś wcześniej, że Iza przejęła inicjatywę i staje się „mistrzem gry”. Zastanawiałem się, czy to przypadek, wynikający z pomysłów na scenariusze poprzednich epizodów, czy celowo wprowadzana ewolucja postaci. I chyba mamy odpowiedź. Chociaż nie powiedziałbym, że zerwała się ze smyczy, przynajmniej tak długo, jak pozostaje lojalna wobec Tomka. Raczej sama traci kontrolę nad swoją obsesją. Jak ćpun - gdy nie dostanie na czas swojej „działki”, zaczyna szukać na własną rękę. I tu nasuwa się pytanie - czy kiedyś przyjdzie dzień, kiedy uzna, że Tomek nie jest niezbędnym elementem układanki i można też bawić się bez tego ostatecznego „kopa”, jakiego dają powroty, będące dotąd istotą gry. Może już było blisko z Jakubem i opamiętała się w ostatniej chwili?
A Tomek? Pewnie już zrozumiał zmianę. I nawet gdyby jej nie akceptował (a coś mi mówi, że jest inaczej), to i tak nie ma wyboru bo minęli punkt bez powrotu. Iza stała się zbyt wolna i zbyt potężna, by można było ją wepchnąć do klatki nie łamiąc skrzydeł. Pozostaje ucieczka do przodu. I jak w piosence o drapieżnym ptaku - cieszyć się, że na koniec dnia, dziewczyna zawsze do niego wraca.
Pozdrawiam
koko ale to jest dobre... Dzięki nie myślałem że to już dziś . Tak wiele obietnic w tym zakończeniu . Chyba dobrze czułem po pierwszej części że gdyby ustawić na osi czasu wszystkie opowiadania to to było by na początku . Ale mamy tu wszystko wyjaśnione... Wszystko co mówiliśmy o tym że Tomek sprowokował i stworzył trzcinowa Ize która go zaczyna przerastać ... Jedynym kagańcem dla niej jest miłość do niego . Tyle na gorąco ... Przeczytam z chłodniejsza głową to będzie więcej wrażeń .Koko jesteś lepszy niż Tarantino ...
Każdy w pewnym wieku się zastanawia co zrobił dobrze a co spiep… I jak to w życiu bywa blaski i cienie składają się na nas samych - czy bez tych doświadczeń bylibyśmy tym kim jesteśmy?
Niby życie płynie, ale może w kółko powtarzamy jednak pewne niewypowiedziane schematy…
No cóż..,
Dzięki wielkie - znów wszystko co napisałeś połknęłam dosłownie w chwile. Budujesz napięcie i dajesz wyobraźni się rozwijać 😉
Wybacz, że nie skomentuje pozostałych, ale traktuje to jak jedność 🙂
Koko czy mógł byś przekazać Izie życzenia i kwiaty z okazji jej święta ... Skoro ona ma tu swój... I nasz wirtualny świat to niech ma i swoje święto 😉😁
@Staruch_ Nie mylisz się ... Szukam tam właśnie i masz rację jest sporo fajnych które przeszły bez echa ... I autorzy zwątpili w siebie . Coś znajdę zanim Iza wróci i znów zawróci mi w głowie swoimi pomysłami ...
@Hakdak coś mi mówi, że już przeczytałeś tutaj już wszystko 😉. Może warto głębiej pokopać w poczekalni? Wbrew pozorom, jest tam jeszcze kilka opowiadań - wzgardzonych, ale wcale nie gorszych niż przeciętne na głównej.
Pozdrawiam
Tak jest mega szkoda że zrobił przerwę . To poczekam na Ize ... Tak sobie myślę że gdybyś serie nazwał Tomek i Iza to trzeba by było chyba zmienić Tyrol na taki jak jest . Iza dla mnie robią się ciekawsza postacią niż Tomek . Mam wrażenie że tak jak początkowo on był przewodnikiem Izy to ona wraz z akcją się rozwija dorównała mu a teraz to ona jest takim dyskretnym przewodnikiem . Dyskretnym by nie zranić miłości Tomka
Dawno nie czytałem coś tak dobrego w Poczekalni. Wreszcie coś innego od oklepanych kazirodztw, BDSM, jęczących po 7 orgazmie panienek, ładunku spermy tryskającej z fallusa, która napełnić by mogła beczkowóz.
Brawo Autorze, w sposób sensualny, delikatny przekazales to mnie.
Nie pozostaje mi nic innego, jak oddać swój głos i sio mi stąd na Główną.
Pozdrawiam.
Na początek - proponuję tag "mało seksu" lub uprzedzenie we wstępie o tym. To zdecydowanie nie jest treść dla jednorękich Czytelników, nie mają tu czego szukać - unikniesz rozczarowania kiepskimi ocenami i negatywnymi komentarzami.
Historia to sprawnie napisany erotyk. Emocjonalny, introspektywny i łagodny. Nie ma w nim brutalności, ostrości, mocnego seksu, pornografii czy detalicznych opisów zbliżeń - treść opiera się na emocjach obojga bohaterów, ich wyobrażeniach, oczekiwaniach oraz uczuciach. Czy podoba mi się? Tak. Zasób słownictwa jest wystarczający, nie ma powtórzeń, operujesz sprawnie piórem. Minusem jest brak dialogów - tekst jest zwarty, zbity w ścianę i niekiedy ciężko przebić się przez niego, w pewnych momentach przestałem płynąć przez treść, musząc mocniej skupić się na tym, co czytam. Błędów technicznych specjalnie dużo nie zauważyłem, choć ekspertem nie jestem, więc pewnie coś tam mi umknęło - wcięcia akapitowe są, interpunkcja również nie kłuje (choć tu mam wątpliwości i na wszelki wypadek poproszę Cię, Autorze, o przepuszczenie treści przez SentenceCheckera, ortograf.pl lub inny korektor online), w oczy rzuciły mi się błędy na samym początku:
"(...)Dokładnie osiem i kawałeczek. Każda z nich ma 16 cm szerokości…(...)"
Szesnaście centymetrów szerokości.
"(...) że jednak oni już od dawna zmniejszyli dystans między sobą o ten minimum metr, a może i nawet metr i trzydzieści cm.(...)".
Trzydzieści centymetrów.
Kilka analogicznych baboli występuje również później - liczebniki piszemy słownie, a miary nie skrótami, a pełnymi słowami.
Podsumowując - przyjemna, erotyczna miniaturka, w zasadzie bez seksu, jednak z pewnym lekko niepokojącym napięciem. Podobało mi się, bo poszedłeś pod prąd i w dobie publikowania zazwyczaj ostrych, wulgarnych i mocno pornograficznych historii, wrzucasz coś, co raczej popularności nie zdobędzie i... może to i dobrze, bo ta historia nie jest dla wszystkich.
Popraw proszę wskazane błędy, jednak nie są one na tyle znaczące, aby trzymać opowiadanie w Poczekalni.
Mój głos za wyjściem na Stronę Główną masz. Powodzenia.
Kliknąłem "Opowiadanie losowe" i trafiłem tutaj.
Historia jest kolejnym przykładem, jak zmieniły się w ciągu 6 lat standardy strony. To, co było akceptowane w 2020 roku, dzisiaj pozostałoby w Poczekalni. Bo o ile sama fabuła jest całkiem, całkiem, a emocje bohatera realistyczne i nie zmyślone, to zgadzam się z jednym z wcześniejszych komentarzy, że brakuje refleksji na zdarzenia i ciągu dalszego, próby nawiązania kontaktu. Zakończenie jest urwane i już.
Mimo to gdyby opowiadanie napisano względnie poprawną polszczyzną, zignorowałbym niedoróbki w scenariuszu (jednemu zakończenie się podoba, innemu nie, to kwestia indywidualna). Deficyt w przecinkach, mimo wskazania błędów, jest ich w dalszym ciągu mnóstwo i lawina zbędnych zaimków osobowych psują odbiór i rażą. Braku wcięć akapitowych nie można poczytywać jako błędu - w czasie publikacji nie były wymagane.
Pomysł na scenariusz niezły, gdyby Autor dysponował lepszymi umiejętnościami, możnaby zmontować naprawdę mocną, inspirującą historię (ciut dłuższą), jednak braki w technikaliach skutecznie obniżają jakość treści i powodują, że zamiast traktować ją jako bardzo dobrą i wyróżniającą się wśród zalewu podobnych opowiastek, oceniam ją jedynie jako niezłą.
@iceman W zasadzie zwabił mnie tu @jamer106, ale nie żałuję 🙂
Niemal wszystko, co mogę napisać na temat tego opowiadania, czy też całej serii, zostało już napisane. Dodam może tylko, że czytanie Twojego tekstu zafundowało mi sentymentalną podróż do czasów młodzieńczej naiwności, gdy wszystko wydawało się możliwe, a miłość i związki miały romantyczny zabarwienie. Za ten fakt i na zachętę, daje ocenę 10!
W pozostałych częściach przydałaby się jednak solidna dawka poprawek, ale mam nadzieję, że nie zaniechasz pisania.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
mmm · 6 dni temu · "Strażniczka Bałtyku (XII) "Trzeba zabić tę miłość""
Zainteresowanie jest, tylko cierpliwości brak, więc wszyscy czytają tam gdzie się pojawia najpierw, A że tutaj pojawia się z opóźnieniem, to wielu drugi raz nie wraca do tej samej lektury i nie komentuje jej tutaj. Niestety, tam, żeby komentować, to trzeba być zalogowanym, więc tam się zaraz po przeczytaniu komentować bez zalogowania nie da, a tutaj się po kilkutygodniowym odstępie komentować już nie chce.
Osobiście wolę tę opowieść czytać tutaj, ale jest na tyle dobra, że brak mi cierpliwości, żeby czekać. Może najlepszym rozwiązaniem byłoby równoległe publikowanie tu i tam.
AlexFenriss · 6 dni temu · "Wilczyca (VII)"
@Agnessa_Novvak tego nie wiemy. Uważam, że rodzina powyżej średniej, ale nic nadzwyczajnego. Dbająca o wszechstronny rozwój dzieci (muzyczny, sportowy). W tym kontekście resortowe pochodzenia dziadka schodzi trochę na dalszy plan, chyba, że chcemy zacząć rozwijać koncepcję tajnej pieczy byłych służb specjalnych PRL nad biznesem taty Pauliny. Ale nie mówimy tu o jakichś niewiadomo jakich bogactwach - zwyczajna rodzina, żyjąca na poziomie powyżej średniej (wakacje w Chorwacji, francuski samochód, dom w górnym Sopocie, kupiony zanim stało się to modne i remontowany przez długi czas).
Możemy sobie jednak podywagować, zatem załóżmy, że Paulina pochodzi z popegeerowskiej wsi pod Koszalinem:
1. Kończy zawodówkę, szybko wychodzi za mąż, bo zalicza wpadkę z chłopakiem z sąsiedniej wioski. Rodzice się cieszą bo chłopak ma kilka hektarów i ciągnik. Jest pijaczyną, źle ją traktuje, Kika razy uderzył ja ale nie pozostawała dłużna. Była jednak słabsza i skończyło się raz złamanym nosem, wybitą dwójką i stłuczonymi żebrami. Dobiera się do niej któregoś dnia pomimo odmów, Paulina nie wytrzymuje, nie kontroluje swojej agresji, zabija go. Trafia do więzienia. Adwokat z urzędu nie przykłada się, ale sędzia trzyma stronę maltretowanych kobiet i dostaje 5 lat za przekroczenie granic obrony koniecznej. Po odsiedzeniu wyroku jedzie do Anglii do jakiejś dalekiej kuzynki. Pracuje na polu kapusty, poznaje Polaka - studenta, który przyjechał dorobić w wakacje. Urzeka ją jego delikatność - jest inny od każdego z poznanych wcześniej facetów a co najważniejsze nie pije. Chłopak wyjeżdża ale nie zapomina. Kiedy wraca za rok, śpią już w jednej przyczepie. Wracają razem do Polski,. Jego rodzina nie akceptuje jej (kryminalistka nie wiadomo skąd) ale chłopak pozwala zwyciężyć miłości. Są razem. Paulina robi wieczorową maturę - jest zaskoczona jak łatwo jej przychodzi nauka. Idzie na studia zaoczne. Wyrok ulega zatarciu, a ona zostaje nauczycielka niemieckiego w małej szkole na Podkarpaciu. I tylko wciąż ją boli utrata więzi z synem, to że przegapiła jego pierwsze kroki, pierwsze słowa. Gdy dostała do więzienia rysunek rodziny nie było jej na nim - tylko dziadkowie. Teraz chłopak ma już prawie dwadzieścia lat a ona wiąż nie może nacieszyć się każdym dniem gdy przyjezdza do niej. Próbuje nadrobić to wszystko z córką, ktora właśnie zaczyna raczkować.
2. Po skończeniu zawodówki dostaje prace w wiejskim sklepie. Któregoś dnia przez wioskę jedzie bogaty biznesmen. Dawno nie jadł krówek - wstępuje do sklepu. Nie może oderwać wzroku od dziewczyny za ladą - ma piękne blond włosy i anielską twarz. Makijaż lekko przesadzony, ale zaskakująco zmysłowy glos. Zwłaszcza kiedy pyta ile zważyć tych kremowych.... Odwiedza ja coraz cześciej pod różnymi pretekstwai aż w końcu proponuje spotkanie..... Jest zauroczony nią, zwłaszcza bijącym z niej chłodem i zaskakującą inteligencją. Nie przeszkadzają mu nawet leginsy w panterkę i guma, ktorą dziewczyna wciąż żuje. Zaczynaja się spotykać. Paulina szybko owija go sobie wokół małego palca. Zostaje jego żoną. Otwiera dla niej w Koszalinie butik z używanymi ubraniami z Niemiec (tylko marki premium) i studio paznokci. „U Pauli”. Jeździ kilkuletnim golfem z różowym pokrowcem na kierownicy i ma dwa yorki.
3. Rodzina jest biedna ale robią wszystko dla swoich dzieci. Gdy Pauli kończy zawodówkę pomagają jej jak mogą. Widać, że dziewczyna zdolna, cicha i skromna, szkoda, zety marnowała się. Wieczorowa matura, praca w Biedronce. Dziewczyna jest zdolna i zawzięta. Tata i bracia jadą do Niemiec na budowę żeby zarobić na jej studia - niech chociaż ona wyrwie się z tego gówna. Idzie na studia, dostaje stypendium. Na studiach poznaje chłopaka który ją wciąga w świat BDSM. Okazuje się ma do tego talent. Zaczyna pracować jako domina, przyjmuje w małej kawalerce na gdańskim Przymorzu. Klienci są zachwyceni. Po dwóch latach chce spróbować sił w Niemczech - w Berlinie szybko zyskuje sławę ale nigdy nie zapomina o rodzicach i braciach.....
To tak na szybko, wypadły ze mnie te historie. :-) Nie chcę za bardzo puszczać wodzów fantazji, bo przypadkiem zaspojleruję. Mogę tylko dodać, że w 3 tomie będzie sporo o jej niebywałej wręcz pracowitości i podążaniu obraną ścieżką. A że miała łatwy start? Może tak, ale tak samo mogłaby wszystko sp....ć i skończyć frustrując się życiem z jakimś pantoflarzem i utrzymując się z nauczycielskich pensji (już Andrzej zastanawiał się co mogłaby robić po germanistyce). Wykorzystała szansę od życia i trafiła na swojej drodze odpowiednich ludzi. Dodała od siebie to „coś” i stała się gwiazdą.
Ale o tym. będzie Tom 3 ;-)
Tejot · 6 dni temu · "Kostka"
No i mnie ubiegli skurczybyki! Tekst jest po prostu świetny, mimo być może jakichś tam niedociągnięć technicznych. Owszem przydałoby się parę linijek ożywczych dialogów, z drugiej strony w tak krótkim tekście to nie wada. Całość zaś niemal idealnie wstrzeliła się w gusta Tejota.
jamer106 · 6 dni temu · "Strażniczka Bałtyku (XII) "Trzeba zabić tę miłość""
@Agnessa_Novvak
"I niechajże @jamer, nie traci nadziei... postaram się jej nie stracić.
Pomimo zerowych komentarzy pod przedostatnią częścią, zdecydowałem się opublikować tę część, bo to zakończenie owej serii i tak pasowało. Kontynuacji chyba nie będę tutaj publikował, widząc zainteresowanie. Nowy Czytelnik nie cofnie się o czternaści prawie godzinnych opowiadań do tyłu, a fanów tej tematyki, chwilowo nie dostrzegam.
Niedługo druga część Wsi spokojna...
Pozdrawiam.
XXX_Lord · 6 dni temu · "Światło pochodni (IV). Alaina" ·
@W.
Fajnie, że przeczytałaś i dałaś komentarz (jeden w zupełności wystarczy, ważna jest zawartość, a nie liczba literek 😉).
Takie "rachunki życiowego sumienia" robi się często przy okazji przełomowych lat (np. przekroczenia czterdziestki), choć nie zawsze akurat wtedy. Czy prowadzą one do czegoś pozytywnego, to kwestia indywidualna, jednak chyba każdy z nas ma za sobą spieprzone zdarzenia, jak i te pozytywne, które udały się idealnie. Chcielibyśmy mieć możliwość przewinięcia czasu wstecz i naprawy błędów lub innego zachowania w pewnych sytuacjach?
Każdy z nas zadaje sobie pewnie to pytanie, a jedynej słusznej odpowiedzi chyba nie ma 🙂
Dziękuję za komplement i lekturę. Cieszę się, że znajdujesz przyjemność w czytaniu tych niecnych historyjek, które pokątnie klecę 😉
Wczoraj wpadłem na kolejny pomysł krótkiego opowiadania (nie mogę dojść do siebie po "Spalam się" i pisanie dłużyzn jakoś nie idzie...), więc jeśli czas wolny i wena pozwoli, wrzucę je we względnie bliskiej przyszłości.
Agnessa Novvak · 6 dni temu · "Strażniczka Bałtyku (XII) "Trzeba zabić tę miłość""
Przeczytam, @jamerze106. Całość od początku (bo i tak muszę go sobie przypomnieć) aż do końca. Obiecuję. Ale nie pytaj kiedy.
Hakdak · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
Mi się nie spieszy do finału... Wcale mnie nie interesuje . Mam nadzieję Koko mówiąc o dwudziestu miałeś na myśli dwa z przodu ale za nią nie zero ale dziewięć .😜😈przecież każdy wątek należy zakończyć .... Czyli prawie każde opowiadanie potrzebuje zakończenia i poprzedzającego go rozwinięcia 😜😈. My cierpliwie poczekamy .ale jest tak jak mówisz to opowiadanie pokazuje jak zmieniła się już Iza ....ale i w jakim kierunku mogą iść dalsze zmiany .
koko · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
Dziękuję Panowie za wszystkie komentarze i zaangażowanie. To opowiadanie, to taki mały bonus do całej historii. Jak pisałem wcześniej – odciąłem je od poprzedniego tekstu, coś dopisałem, coś zmieniłem i moim zdaniem wyszło na plus. Zakończenie wątku z Adamem na pewno zasługiwało na osobne opowiadanie. Chociaż przyznam, że to i tak najkrótszy tekst z całej serii.
Od dawna chodziło mi po głowie, żeby jakoś doprowadzić do finału to, od czego wszystko się zaczęło. Zresztą ona sama mówi w opowiadaniu, że nie mogła przepuścić takiej okazji. W pierwszej części serii Iza pokazała jedynie pazurki, pobudzając męża fantazjami, a tutaj – można powiedzieć – odwdzięczyła się Tomkowi w typowym dla siebie stylu. Pokazała już prawdziwe, ostre pazury. Po tylu wcześniejszych akcjach chyba nie mogło być inaczej.
Cieszę się, że ta historia was nie nudzi i że nadal potrafi wywoływać emocje. To dla mnie największa motywacja do pisania kolejnych rzeczy. Dzięki jeszcze raz za wszystkie opinie.
@Wafelek91 Mam pomysł na zakończenie serii, ale na razie leży głęboko w szufladzie. Ciągle wymyślam coś nowego i do "dwudziestki" na pewno dobijemy. Pozdrawiam.
Wafelek91 · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
Pozostaje z niecierpliwością czekać na kontynuację. Zastanawia mnie czy autor ma już jakiś pomysł na zakończenie serii. Bo wszystko co dobre kiedyś się kończy
Hakdak · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
@Staruch_ Tak Iza jest coraz mocniej w grze ... Wciąga ja i tak jak mówisz smycz nie jest zerwana bo wciąż go kocha i te powroty są jak by dopełnieniem gry... Tylko. Jeśli Tomek zbyt mocno będzie odstawał to mogą ją przestać kręcić . Ale to chyba jest ryzyko gry w jaka grają , że może się pojawić taki Jakub i powroty mogą nie być ... A raczej może wracać w inne miejsce .właśnie przeczytam na nowo oplukany z brudu . Więc spokojniejszy
W · 1 tydzień temu · "Zakazane pragnienia (II)"
No no przeczytałam oba teksty i się ciekawie zapowiada. Znam wielu, którzy mówią o tym, że chcieliby doznać tego co Twój bohater 😉 Opowiadają zazwyczaj o tym jak o wielkim seksualnym marzeniu, ale nadal nie widzą swoich żon i partnerek w tym wydaniu… Ciekawe podejście do tematu z Twojej strony. Jak to ktoś kiedyś powiedział - jak się nie rozmawia to się nie wie 😉
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
@koko trzeba przyznać że finał z przytupem. Bardzo mocny, może jeden z najmocniejszych dotąd. Tyle brudu i perwersji… Nawet czytelnik potrzebuje po tym wziąć długi gorący prysznic 😉. I chyba miałem trochę racji pisząc ostatnio, że gdy na chwilę zdejmie się nogę z gazu, to potem prędkość odczuwa się silniej.
@Hakdak zauważyłeś wcześniej, że Iza przejęła inicjatywę i staje się „mistrzem gry”. Zastanawiałem się, czy to przypadek, wynikający z pomysłów na scenariusze poprzednich epizodów, czy celowo wprowadzana ewolucja postaci. I chyba mamy odpowiedź. Chociaż nie powiedziałbym, że zerwała się ze smyczy, przynajmniej tak długo, jak pozostaje lojalna wobec Tomka. Raczej sama traci kontrolę nad swoją obsesją. Jak ćpun - gdy nie dostanie na czas swojej „działki”, zaczyna szukać na własną rękę. I tu nasuwa się pytanie - czy kiedyś przyjdzie dzień, kiedy uzna, że Tomek nie jest niezbędnym elementem układanki i można też bawić się bez tego ostatecznego „kopa”, jakiego dają powroty, będące dotąd istotą gry. Może już było blisko z Jakubem i opamiętała się w ostatniej chwili?
A Tomek? Pewnie już zrozumiał zmianę. I nawet gdyby jej nie akceptował (a coś mi mówi, że jest inaczej), to i tak nie ma wyboru bo minęli punkt bez powrotu. Iza stała się zbyt wolna i zbyt potężna, by można było ją wepchnąć do klatki nie łamiąc skrzydeł. Pozostaje ucieczka do przodu. I jak w piosence o drapieżnym ptaku - cieszyć się, że na koniec dnia, dziewczyna zawsze do niego wraca.
Pozdrawiam
Eryk · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
Cudownie! Przeczytane za jednym podejściem, fajna kontynuacja, klimat, no 10/10! I tak jak Iza i Tomek, liczę na więcej, ten fetysz uzależnia😉
Hakdak · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza koło"
koko ale to jest dobre... Dzięki nie myślałem że to już dziś . Tak wiele obietnic w tym zakończeniu . Chyba dobrze czułem po pierwszej części że gdyby ustawić na osi czasu wszystkie opowiadania to to było by na początku . Ale mamy tu wszystko wyjaśnione... Wszystko co mówiliśmy o tym że Tomek sprowokował i stworzył trzcinowa Ize która go zaczyna przerastać ... Jedynym kagańcem dla niej jest miłość do niego . Tyle na gorąco ... Przeczytam z chłodniejsza głową to będzie więcej wrażeń .Koko jesteś lepszy niż Tarantino ...
W. · 1 tydzień temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
Każdy w pewnym wieku się zastanawia co zrobił dobrze a co spiep… I jak to w życiu bywa blaski i cienie składają się na nas samych - czy bez tych doświadczeń bylibyśmy tym kim jesteśmy?
Niby życie płynie, ale może w kółko powtarzamy jednak pewne niewypowiedziane schematy…
No cóż..,
Dzięki wielkie - znów wszystko co napisałeś połknęłam dosłownie w chwile. Budujesz napięcie i dajesz wyobraźni się rozwijać 😉
Wybacz, że nie skomentuje pozostałych, ale traktuje to jak jedność 🙂
Hakdak · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
i delegacja autor ciech chyba
Hakdak · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@Staruch_ czytałeś Wakacje Pabloshaw ?
Hakdak · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
Koko czy mógł byś przekazać Izie życzenia i kwiaty z okazji jej święta ... Skoro ona ma tu swój... I nasz wirtualny świat to niech ma i swoje święto 😉😁
Hakdak · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@Staruch_ Nie mylisz się ... Szukam tam właśnie i masz rację jest sporo fajnych które przeszły bez echa ... I autorzy zwątpili w siebie . Coś znajdę zanim Iza wróci i znów zawróci mi w głowie swoimi pomysłami ...
Staruch_ · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@Hakdak coś mi mówi, że już przeczytałeś tutaj już wszystko 😉. Może warto głębiej pokopać w poczekalni? Wbrew pozorom, jest tam jeszcze kilka opowiadań - wzgardzonych, ale wcale nie gorszych niż przeciętne na głównej.
Pozdrawiam
Pawel_rumpel · 1 tydzień temu · "Kostka"
@jamer106 , taki był zamysł – nieco mniej nachalny niż w innych tekstach. Dziękuję za rekomendację.🙂
Pawel_rumpel · 1 tydzień temu · "Kostka"
@XXX_Lord, dziękuję bardzo. To bardzo miłe🙂
Hakdak · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
Tak jest mega szkoda że zrobił przerwę . To poczekam na Ize ... Tak sobie myślę że gdybyś serie nazwał Tomek i Iza to trzeba by było chyba zmienić Tyrol na taki jak jest . Iza dla mnie robią się ciekawsza postacią niż Tomek . Mam wrażenie że tak jak początkowo on był przewodnikiem Izy to ona wraz z akcją się rozwija dorównała mu a teraz to ona jest takim dyskretnym przewodnikiem . Dyskretnym by nie zranić miłości Tomka
koko · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
@Hakdak No na pewno wszystko @Diabełwgłowie i na dniach coś mojego będzie.
jamer106 · 1 tydzień temu · "Kostka"
Dawno nie czytałem coś tak dobrego w Poczekalni. Wreszcie coś innego od oklepanych kazirodztw, BDSM, jęczących po 7 orgazmie panienek, ładunku spermy tryskającej z fallusa, która napełnić by mogła beczkowóz.
Brawo Autorze, w sposób sensualny, delikatny przekazales to mnie.
Nie pozostaje mi nic innego, jak oddać swój głos i sio mi stąd na Główną.
Pozdrawiam.
Hakdak · 1 tydzień temu · "Iza i Tomek (XVII). Historia zatacza koło"
Koko Staruch co byście tu polecili do poczytania ?
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Kostka"
Na początek - proponuję tag "mało seksu" lub uprzedzenie we wstępie o tym. To zdecydowanie nie jest treść dla jednorękich Czytelników, nie mają tu czego szukać - unikniesz rozczarowania kiepskimi ocenami i negatywnymi komentarzami.
Historia to sprawnie napisany erotyk. Emocjonalny, introspektywny i łagodny. Nie ma w nim brutalności, ostrości, mocnego seksu, pornografii czy detalicznych opisów zbliżeń - treść opiera się na emocjach obojga bohaterów, ich wyobrażeniach, oczekiwaniach oraz uczuciach. Czy podoba mi się? Tak. Zasób słownictwa jest wystarczający, nie ma powtórzeń, operujesz sprawnie piórem. Minusem jest brak dialogów - tekst jest zwarty, zbity w ścianę i niekiedy ciężko przebić się przez niego, w pewnych momentach przestałem płynąć przez treść, musząc mocniej skupić się na tym, co czytam. Błędów technicznych specjalnie dużo nie zauważyłem, choć ekspertem nie jestem, więc pewnie coś tam mi umknęło - wcięcia akapitowe są, interpunkcja również nie kłuje (choć tu mam wątpliwości i na wszelki wypadek poproszę Cię, Autorze, o przepuszczenie treści przez SentenceCheckera, ortograf.pl lub inny korektor online), w oczy rzuciły mi się błędy na samym początku:
"(...)Dokładnie osiem i kawałeczek. Każda z nich ma 16 cm szerokości…(...)"
Szesnaście centymetrów szerokości.
"(...) że jednak oni już od dawna zmniejszyli dystans między sobą o ten minimum metr, a może i nawet metr i trzydzieści cm.(...)".
Trzydzieści centymetrów.
Kilka analogicznych baboli występuje również później - liczebniki piszemy słownie, a miary nie skrótami, a pełnymi słowami.
Podsumowując - przyjemna, erotyczna miniaturka, w zasadzie bez seksu, jednak z pewnym lekko niepokojącym napięciem. Podobało mi się, bo poszedłeś pod prąd i w dobie publikowania zazwyczaj ostrych, wulgarnych i mocno pornograficznych historii, wrzucasz coś, co raczej popularności nie zdobędzie i... może to i dobrze, bo ta historia nie jest dla wszystkich.
Popraw proszę wskazane błędy, jednak nie są one na tyle znaczące, aby trzymać opowiadanie w Poczekalni.
Mój głos za wyjściem na Stronę Główną masz. Powodzenia.
Randomowy Czytelnik · 1 tydzień temu · "Światło pochodni (IV). Alaina"
@XXX_Lord
Do usług.
XXX_Lord · 1 tydzień temu · "Dwa słowa"
Kliknąłem "Opowiadanie losowe" i trafiłem tutaj.
Historia jest kolejnym przykładem, jak zmieniły się w ciągu 6 lat standardy strony. To, co było akceptowane w 2020 roku, dzisiaj pozostałoby w Poczekalni. Bo o ile sama fabuła jest całkiem, całkiem, a emocje bohatera realistyczne i nie zmyślone, to zgadzam się z jednym z wcześniejszych komentarzy, że brakuje refleksji na zdarzenia i ciągu dalszego, próby nawiązania kontaktu. Zakończenie jest urwane i już.
Mimo to gdyby opowiadanie napisano względnie poprawną polszczyzną, zignorowałbym niedoróbki w scenariuszu (jednemu zakończenie się podoba, innemu nie, to kwestia indywidualna). Deficyt w przecinkach, mimo wskazania błędów, jest ich w dalszym ciągu mnóstwo i lawina zbędnych zaimków osobowych psują odbiór i rażą. Braku wcięć akapitowych nie można poczytywać jako błędu - w czasie publikacji nie były wymagane.
Pomysł na scenariusz niezły, gdyby Autor dysponował lepszymi umiejętnościami, możnaby zmontować naprawdę mocną, inspirującą historię (ciut dłuższą), jednak braki w technikaliach skutecznie obniżają jakość treści i powodują, że zamiast traktować ją jako bardzo dobrą i wyróżniającą się wśród zalewu podobnych opowiastek, oceniam ją jedynie jako niezłą.
Vendala · 1 tydzień temu · "Dziewczyna z sąsiedztwa (I)" ·
@iceman W zasadzie zwabił mnie tu @jamer106, ale nie żałuję 🙂
Niemal wszystko, co mogę napisać na temat tego opowiadania, czy też całej serii, zostało już napisane. Dodam może tylko, że czytanie Twojego tekstu zafundowało mi sentymentalną podróż do czasów młodzieńczej naiwności, gdy wszystko wydawało się możliwe, a miłość i związki miały romantyczny zabarwienie. Za ten fakt i na zachętę, daje ocenę 10!
W pozostałych częściach przydałaby się jednak solidna dawka poprawek, ale mam nadzieję, że nie zaniechasz pisania.
Króliczek (remastered)
Wsi spokojna... (II) "Klechy"
Kostka
Przebudzona (III-VI)
Strażniczka Bałtyku (XII) "Trzeba zabić tę…
Iza i Tomek (XVIII). Historia zatacza…
Wilczyca (VII)
Wilczyca (VI)
Wsi spokojna... (I) "Bibliotekarz"
Wilczyca (V)