@Maro1 - oczywiście masz rację, że Iza się mocno rozkręciła i co chwilę nieco przegina. Ale zwróć proszę uwagę, że nie dlatego, bo jest podła, egoistyczna czy wyrachowana. Iza po prostu woli działać ,zamiast kalkulować. Jest odważna, wyzwolona i spontaniczna. Trafia się okazja - to ją chwyta. Oczywiście potrafi knuć i intrygować, ale nie po to, aby kogoś krzywdzić, a raczej po to, by jej słodkie łotrostwa się udały. Nie jest bezmyślną ozdobą u boku Tomka, a aktywnym, równorzędnym graczem. Gdyby, dla odmiany, była ostrożna, wstydliwa i nieśmiała, a napotkanym facetom świeciła w oczy obrączką, jak u licha @koko miałby ją wiarygodnie umieszczać w tak karkołomnych scenariuszach. Nie mielibyśmy o czym czytać, albo nuda zabiłaby serię po pięciu odcinkach.
Nawet w ostatniej części, w moim przekonaniu, plan rodził się stopniowo. Przyjęła towarzystwo chłopaków, bo przecież to są geje - nie robi właściwie nic złego. „Przynajmniej nie będę myślała”. Kiedy zobaczyła, że jednak na nią reagują, poczuła krew i weszła w tryb myśliwego, a przy okazji pojawił się bunt. „Dlaczego mam tu siedzieć jak zakonnica, o przysłowiowym suchym pysku, skoro Tomek bawi się dobrze i pewnie nawet o mnie nie myśli. Chrzanić go. Przecież JESZCZE nic nie narozrabiałam. Ciekawe jak sytuacja się rozwinie. Fajni są”. Ale ostateczna decyzja sama się podjęła, kiedy Iza zobaczyła fotki od Klaudii. „Koniec tego dobrego. Jeżeli go obchodzi co robię i czuję, to niech wyciąga ptaka z tej siksy i przyjeżdża walczyć o swoje, a jak nie obchodzi, to tym bardziej nie mam się o co szczypać. Ale mój Tomeczek na pewno przyjedzie. Szkoda, że trzeba tyle czekać….”
Tak to mniej więcej widzę. Nie da się zrobić jajecznicy bez rozbijania jajek, a już @koko w tym głowa, aby współczucie dla Tomka nie obrzydziło nam Izy. Jeżeli w ogóle to możliwe 😛
@Staruch odnośnie wątpiwości Izy widzę myślimy podobnie. Ale ja mam pewne przemyślenia na temat tego jak Tomek reaguje na te coraz częstrze "zapominania się" Izy i nie uprzedzania go o swoich zamiarach. Tomek swoją postawą i zachowaniem utwierdza ją w przekonaniu, że nie specjalnie musi się tym stresować. Może spokojnie szaleć i realizować najbardziej brudne perwersje i albo mu o tym opowiedzieć albo tylko powiadomić i czekać na jego reakcję. Mimo tego, że wcześniej wyglądało to podobnie to wydaje mi się, że Tomek mógł liczyć na to, że nie będzie stawiany przed faktem dokonanym. Teraz zaczęło się to zmieniać. Myślę, że jeśli Tomek chce mieć jeszcze coś do powiedzenia w ich związku musi w nim zajść gruntowna przemiana. Nie może zostać jedynie wykonawcą. Powinien stać się kreatorem choćby od czasu do czasu.
To może być dla Izy oczyszczjące i może ściągnąć ją trochę na ziemię. Tylko tak. Iza jest o Tomka chorobliwie zazdrosna o ile jest wystarczająco blisko jakoś sobie z tym radzi. O ile jednak traci wpływ na rozwój wypadków i nie może interweniować bezpośrednio lub brać udziału w scenariuszu traci głowę i szuka symetri albo rewanżu od razu. Na Tomka takie sytuacje działają kompletnie inaczej.
Co do Klaudi. Mi się wydaje, że puszczenie Tomka do niej przez Izę mimo, że miało na celu "wejście w buty Tomka" to trochę się nie udało. Nawet bardzo nie tylko trochę 🙂 . Tomek wspomiał, że uciekł ale podejżewa, że Klaudia złoży zażalenie 🙂 . Jednak podczas rozmowy Izy i Tomka na końcu Iza wspomniała, że ta sytuacja miała być zemstą na Klaudi. (Ja podejżewam, że za to, że tak udało jej się omotać Tomka). I biorąc pod uwagę tę zazdrość Izy i chyba skoro poczuła potrzebę się mścić nie będzie chciała kolejnego udziału Klaudi w ich zabawach. Pozczuła zagrożenie i chyba pierwszy raz obawę o utratę Tomka. My wiemy, że niepotrzebnie bo Tomek zawsze w podobnych sytuacjach bardzo szybko i stanowczo sam siebie przywraca do pionu. Iza wydaje się tego nie wiedzieć. I chyba nie zna go "na wylot" tak bardzo jak jej się wydaje.
@Maro1 - naprowadziłeś mnie na pewną myśl, która sprawia że wreszcie klocki lepiej pasują do siebie. Iza tak zareagowała na uwagę chłopaków o lojalności, bo jednak gryzła ją niepewność. Zagrała va banque i weszła w akcję nie czekając na odzew ze strony Tomka. A co, jeśli nie odebrał wiadomości? Albo nie zrozumiał? Albo jednak się mocno wkurzy? To też dlatego czekała tak niecierpliwie, specjalnie na ranem wyszła na zewnątrz sprawdzić, czy już nie wrócił, pokazać mu się, może jej szuka?Zaniepokojona, bo nadal go nie ma. A kiedy się pojawił znienacka, zamarła na ułamek sekundy w szoku. Czekała, ale bała się tej chwili. Jednak nie była pewna z jakim nastawieniem przybył. A kiedy tę pewność zyskała, poczuła , że dopiero teraz można dać czadu, jak chyba jeszcze nigdy dotąd. Już bez stresu czającego się z tyłu głowy.
A tak na marginesie - mimo, że @koko zapowiedział koniec tego wątku, to wcale nie jestem pewien, że oznacza to także koniec udziału Klaudii😛
Nie do końca rozumiem tą dyskusję. Rozumem, że gusta są różne. Jednemu podoba się to, innemu coś innego. Jedno opowiadanie skrytykujemu, inne pochwalimy. To normalne. Jakieś opowiadanie wyciągniemy na główną inne zostawimy tutaj. Nie chodzi o autora, a o konkretny tekst. To że ktoś pisze dobrze to nie znaczy, że nie może lepiej. To nie złośliwość, albo coś chwyci albo nie. Popatrzcie ile moich tekstów jest na głównej, a ile zostało a Poczekalni. To nie problem. Muszę pracować nad swoim pisaniem. Wiem właśnie o tym z tej ilości. Wszystko jest ok, wiem że mam nad czym pracować. Z drugiej strony jestem w Loży, więc nie potrzeba 100% tekstów, by być docenionym. Nie róbmy wszystkiego białym lub czarnym. Nie o to chodzi...
@Staruch_ tak zdecydowanie mamy podobny punkt widzenia odnośnie "pokuty" za numer z Jakubem. I odnośnie reguł panujących w ich związku? Znaczy czego mnie nie wolno, skoro wszystko wolno? Tak sobie myślę, że ustala je praktycznie wyłącznie Iza. Tomkowi wydaje się to specjalnie nie przeszkadzać.
Ja odszukałem sobie ten fragment w którym chłopaki "umoralniają" Izę i dosłownie w następnym akapicie pada "...Słowa chłopaków uderzyły w nią z nieoczekiwaną siłą. Nagle, w tym przesiąkniętym seksem półmroku, pomyślała o Tomku. To, co właśnie usłyszała, idealnie, wręcz boleśnie zobrazowało mechanizm, o którym w swoim związku coraz częściej zapominała. Znowu nie zdążyła mu powiedzieć o swoich zamiarach...."
@Staruch_ dobrze myślisz o zdjęciach posłanych Tomkowi. Ja myślę, że były nawet dwie funkcje tego zdjęcia czy zdjęć. Z jednej strony zaproszenie. Z drugiej natomiast alibi, gdyby tak się zdażyło, że zdjęcia Tomek nie zobaczy. A przecież i tak mogło by się stać. Mogła by pierwsza zobaczyć je Klaudia i usunąć. To by była awantura później 🙂 Oni sami rozmawiają o tym pod prysznicem. I tak Iza ma rację zna Tomka na wylot i wiedziała, że jeśli on zobaczy te zdjęcia to zaraz przyleci.
A co do tego, że Izy w histori z Jakubem nie było stać na pełną szczerość. Tu też podzielam Twoje zdanie. Myślę nawet o dwóch scenariuszach (chociaż w tym jestem kompletnym laikiem jak już mieliście okazję się wszyscy przekonać 🙂 ). Pierwszy, prawda wychodzi przez los ze strony Uli lub Jakuba. A drugi, to Izę rusza sumienie i wyznaje prawdę. Jakie to mogło by mieć konsekwencje? Czy Ula lub Jakub mogli by mieć jakiś interes w tym, żeby przybliżyć prawdę Tomkowi? A odnośnie przyznania się przez Izę. To jej sumienie musiałoby zostać czymś mocno dociśnięte. Może Tomek zrobi dla niej coś wyjątkowego? Albo ich układ zacznie się sypać?
@Maro1 Tak sobie pomyślałem, że jest jeszcze jeden powód, dla którego chciałbym aby temat „pokuty” za numer z Jakubem jeszcze nie zdechł. Nadal uważam, że Iza wciąż nie jest fair wobec Tomka. Zastanawiałem się, jakie w końcu są reguły gry w związku, który stał się tak otwarty. To znaczy, czego mnie wolno, kiedy wszystko wolno? I dotarło do mnie, że @koko wyłożył nam to na tacy wkładając w usta chłopaków uwagę o tajemnicy i wykluczeniu. To dlatego intuicyjnie przestałem być obrażony (😉) na Izę za akcję z nimi, zaraz po tym, jak zrozumiałem co oznaczały wysłane do Tomka zdjęcia. To był oczywisty komunikat: „Popatrz Kotku co znowu udało mi się upolować. Pobawisz się razem ze mną, czy raczej wolisz poczekać, aż o tym opowiem ze szczegółami? Bo przecież nie masz nic przeciwko, prawda?”.
Od tego momentu Tomek stał się uczestnikiem zabawy, odzyskał jakiś wpływ na wydarzenia i nie ma dalej mowy o braku lojalności, nawet jeśli niespodzianka nie była szczególnie oczekiwana, a nawet nieco złośliwie spowodowana chęcią „popsucia” już trwającej zabawy Tomka. W historii z Jakubem Izy nie było stać na pełną szczerość, Tomek był tam outsiderem i ma prawo oczekiwać jakiegoś gestu skruchy z jej strony. Żeby mieć dowód, że czegoś się nauczyła i jest świadoma, że pewne rzeczy mogą, mimo wszystko zranić.
Pozdrawiam
@koko dobre miałeś przeczucia bo poruszyłeś temat bardzo kontrowersyjny. Jak to mówią? Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.
Dwa dni temu @Jakub poruszył ciekawą kwestię. Mianowicie, że skoro nas kręcą dwie kobiety to Izę kręci tak samo dwóch facetów? I @Jorg wygłosił podobną opinię ,że Tomek Izę bardzo chętnie by zobaczył w towarzystwie dwóch kobiet. Tak faceta kręcą dwie kobiety bawiące się razem w łóżku a już trzy tym bardziej😛. I kobiety tak się domyśam kręci dwóch facetów bawiących się również. I to jest prawda tylko mam wrażenie, że czerpią z tego inne przyjemności. Facet jest wzrokowcem a kobiety są znacznie bardziej elastyczne w tej kwesti więc łatwiej idą na tego rodzaju eksperymenty. Mężczyżnie znacznie łatwiej nakłonić dwie kobiety do zabaw w łóżku. W przypadku heteroseksualnych mężczyzn to jest znaczne trudniejsze, a kobieta czerpie przyjemność z poczucia władzy i tak się tutaj stało. Zapewne Iza myślała tak: "Tomek mój heteroseksualny facet przekracza swoje najgłębsze bariery intymne specjalnie dla moich oczu, żeby sprawić mi przyjemność." (Przepraszam może wszedłem tu za bardzo w buty autora) ale tak to sobie postanowiłem wytłumaczyć. I myślę, że za to poświęcenie należy się Tomkowi jakś nagroda 😛.
@Staruch_ zdecydowanie jestem z Tobą jeśli chodzi o "wałkowanie" tematu sumienia Izy wierzę, że ta sprawa nie jest jeszcze zakończona. Za każdym razem jak Iza wspomina o zaufaniu i lojalności przypomina mi się cała historia.
Tak się rozpisaliście, że nie nadążam czytać. Czułem, że finał namiesza i sprowokuje do dyskusji. Przyznam, że również daleko mi do gejowskich klimatów, ale w miarę pisania coraz bardziej kusiło mnie, żeby popchnąć bohaterów w tę stronę. Wydawało mi się to naturalne, bo trzech facetów w łóżku z kobietą to już nie jest zabawa dla wrażliwych chłopców. Jakby nie próbowali, nie unikną kontaktu ze sobą. Ale co ja tam wiem ... Może wypowie się ktoś bardziej zaznajomiony w temacie.
Rozkładacie na części pierwsze, jak do tego doszło, kto kogo zmusił lub nakłonił. W tej dyskusji najbliżej chyba jest @Staruch_ , który myśli podobnie do mnie. A co tak naprawdę chciałem pokazać? Myślę, że człowiek z miłości i w stanie skrajnego podniecenia może zrobić rzeczy, których nigdy na "trzeźwo" nie brałby pod uwagę. Tak chciałem pokazać Tomka.
@Staruch_ ale masz rację wolę miłość niż wojnę … ona nic nigdy dobrego nie dała 😁😁😁
Pozdrawiam i miłego weekendu dla wszystkich
Jadę do Polski na wesele więc wytrzeźwieje koło poniedziałku …
Jak bym szalał tu to wybaczcie nie będę sobą 😜🤣😜🤣😜🤣
@Staruch_ ale ja doceniam nie mam nic przeciwko by pilnować jakości 😁 przecież nawet w następnym komentarzu o tym wspomniałem , ja tylko napomknąłem że fajnie by było gdyby był balans po między treścią a techniczną stroną pisania 😁😁 ja może nie hippis ale typowy metal w moim wieku czyli już łysy 🤣🤣🤣dlatego jestem zdziwiony i dotknięty że tak powiem ta sytuacja bo absolutnie nie czuję się ze kogoś atakowałem a co do piero przypierdalalem 🤣🤣🤣🤣ale wróćmy może do przyjemności … jak myślicie o czym będzie następne opowiadanie skoro to było epilogiem ostatniej mini serii ?
@koko - bo na forum trzeba wpuszczać czytelników w krawacie. Czytelnik w krawacie jest mniej awanturujący się!
@Korg (😂) ja myślałem, że Ty hipis jesteś, wiesz: „make love, not war”, a tymczasem strach tobie wejść w drogę😉. Lecz tak na poważnie, to też trzeba docenić pracę Loży. Gdyby zbyt odpuścili, zalałby nas ściek z internetu. Ludziska na nich stale zrzędzą, więc w końcu się ulało, a ty się biedny napatoczyłeś. Pech. Oczywiście nic nie usprawiedliwia obraźliwych określeń. Tutaj - zero tolerancji!
@Jorg Słuchaj , a właściwie czytaj, Jorg - ty mi się tu z tego forum nigdzie nie wybieraj! Nie naplułeś nikomu bezczelnie w twarz, nikogo błotem,ani łaciną podwórkową nie obrzuciłeś, więc nie chcę słyszeć, że znikasz z forum! Masz tu z nami zostać i basta!
Pozdrawiam Szanownego autora. Kolejna część opowieści tym razem szokująca mnie tak, że słów prawie brak. Od razu zaznaczam, że zabawy i inne "przyjemności" gejowskie wzbudzają we mnie z racji mojej heteroorientacji co najmniej duży niesmak na pograniczu obrzydzenia. Wszyscy komentujący tak się rozpisali,że odpowiadanie każdemu z osobna i polemika w komentarzach wymagałaby ode mnie pisania wielogodzinnego "wypracowania". Napiszę więc tak- Szanowny autorze,zaskoczyłeś mnie, bo nie spodziewałem się takiego rozwoju akcji gejowskiej z udziałem Tomka. Myślałem, że Tomek w swoim uczestnictwie nie będzie się angażować w żaden sposób z dwoma osobami odmiennej orientacji seksualnej,a jedynie z żoną. Ale wyszło jak wyszło,bardzo dobrze,że nie był namawiany na inne formy kontaktu z oboma gejami,że skończyło się jedynie na "pracach ręcznych". I ogólnie napiszę, bo komentarze są liczne i rozbudowane ( muszę sobie je jeszcze raz wszystkie na spokojno przeczytać), ale zgodnie z moją oceną sytuacji oraz Tomka i Izy małżeńskich relacji. Pozostaje tylko czekać na dalsze odcinki. W tym miejscu pozwolę sobie pozdrowić również Jorg , Staruch, Maro1 - czytałem wasze komentarze,są bardzo wnikliwe, mają w sobie wielkie bogactwo oceny sytuacji. Ja mam nadzieję, że Tomek nie będzie miał więcej "okazji" do intymnych kontaktów homoseksualnych, oczywiście poz kurtuazyjnym powitaniem, podaniem ręki na dzień dobry i na do widzenia, oraz wzniesienia takiego czy innego toastu.
@koko nie wiedziałem też że to mogło kogoś urazić , najbardziej mnie zirytowało że zaczęli tam mieszać i Ciebie … no ale trudno najwyżej pojawi się jakiś Korg albo gorg 😁ja się nigdzie z tego miejsca nie wybieram . Nie wiem jakie są zasady dopuszczania i wstawiania opowiadań . Ale jak się coś fajnego pojawia i widzisz tylko komentarze o kropkach przecinkach akapitach to chciałem gościa zachęcić i wyszło jak wyszło …. Najciekawsze że urażony poczuł się ktoś o kim nawet nie pomyślałem 😁
@Staruch_ Ależ skąd, absolutnie się nie poczułem urażony 🙂 Wręcz przeciwnie — potraktowałem „debiutanta” jako idealny pretekst do małego żartu.
I przyznaję Ci rację: inne określenie pewnie zepsułoby całą figurę retoryczną, więc nie ma czego wybaczać. Wszystko gra, a „co złego to nie Ty” tym razem przyjmuję bez zastrzeżeń 😇
@Staruch_ Z tym „debiutantem” to już chyba trochę nieaktualne 😉 Kilka opowiadań mam za sobą, więc pierwsze koty za płoty dawno odhaczone.
Chyba że chodzi o „Debiutanta” @GreatLovera — wtedy porównanie przyjmuję. Choć powiedzmy, że autor w paru miejscach zachował się aż nazbyt zachowawczo. 😉
@Staruch_ właśnie to miałem na myśli z tym potencjałem …. Nie wiadomo kiedy wypali i w jakim kierunku …coraz więcej jej się zbiera za uszami mimo wszystko …. Tu dopiero może by. Armagedon … ale i nie musi ….
@Jorg Właśnie. Tym bardziej, że jak zauważył @Maro1, Iza sporo zataiła i jeżeli rzeczywiście jest tak lojalna wobec Tomka, jak to deklaruje, to powinno ją jednak gryźć sumienie. A wałkuję ten temat, bo nie chciałbym aby zdechł. Widzę tutaj olbrzymi potencjał dla dalszego ciągu. Coś jak strzelba wisząca na ścianie w pierwszym akcie. Nie wiadomo kiedy wypali. Tworzy napięcie i stan oczekiwania, że coś się kiedyś wydarzy. No i daje potężne możliwości scenariuszowe dla zawiązania akcji którejś z następnych historii.
@Staruch_ po przemyśleniu gdy się uspokoiłem to jednak jestem skłony Ci przyznać rację . Jakaś sprawiedliwość i równowaga powinna być … więc to mogły być bardzo ciekawy wątek … może kiedyś Koko pójdzie w tym kierunku
Właśnie odkryłem, jaki guanostorm przetoczył się nocą w komentarzach. Poczytałem i nadal nie rozumiem. Widzę pokłady frustracji, w mojej ocenie uzasadnionej, z powodu lekceważenia czynu społecznego (😉), jakiego dokonują aktywni członkowie szanownej Loży. Jednocześnie skutki najbardziej dotknęły debiutanta, który takiego lekceważenia nie raczej okazuje i chyba najmniej toksycznego czytelnika jaki tutaj zagląda (chociaż rozumiem powody, dla których tak denerwuje purystów językowych 😉). A już najbardziej dziwne dla mnie jest, że ton tej dyskusji zaczął przyjmować formę, która większość usnęłaby za obraźliwą. Co więcej, padły groźby zupełnie nieproporcjonalne do tego co rozmówcy mogą sobie zarzucić. Myślę, że nie popełniam nadużycia, jeżeli napiszę, że większość przyjmuje takie akcje z niesmakiem jako psujące powietrze i w efekcie zabójcze dla aktywności społeczności. Przepraszam za władowanie się między wódkę i zakąskę.
Pozdrawiam
@Jmalkowich właśnie ja nie miałem żadnych złych intencji i nie chciałem nikogo obrażać i uważam że nie obraziłem . Chciałem tylko powiedzieć że treść jest też ważna icbowinien być balans. Ja nie znam treści waszych prywatnych rozmów przed publikacją . I nie potrzebuje ich znać . A cała ta afera jest całkowicie zbędna zwłaszcza w tym miejscu . Jeśli ktoś ma coś do mnie to są prywatne wiadomości a nie wplątywanie autorów w głupią sytuacją . I przede wszystkim można używać innych słów i w innym kontekście . Szkoda że na wszystko w dzisiejszczych czasach reaguje się agresją . Z mojej strony zamykam temat i nie ma o. Dym mówić
To ja dorzucę kilka słów od siebie, bo nie chciałbym, żeby pod moim opowiadaniem zostało więcej napięcia niż w samym tekście 🙂
@jamer106@Agnessa_Novvak — naprawdę doceniam Wasze uwagi. Jamer, szczególnie dziękuję Ci za czas, który poświęcasz kolejnym opowiadaniom, wskazując konkretnie, co i jak mogę poprawić. To jest pomoc, o którą sam prosiłem. Nie zrażam się tym — przeciwnie, zależy mi na takich komentarzach. Jeśli jakiś błąd wraca, to nie znaczy, że lekceważę Twoją pracę, tylko że nadal mam nad czym pracować.
@Jorg@pepesza_41 — Wasze wsparcie też dużo dla mnie znaczy. Rozumiem, że chcieliście mnie zachęcić i przypomnieć, że poza niedociągnięciami jest w tych tekstach coś, dla czego wracacie. Spokojnie, nie zamierzam rezygnować z pisania przez uwagi redakcyjne 🙂 Nie chciałbym też, żeby moja wdzięczność za dobre słowo zabrzmiała jak przyzwolenie na ignorowanie błędów.
@darkosik@XXX_Lord — dzięki również za pokazanie zarówno tego, co działa, jak i tego, co jeszcze wymaga poprawy. Wiedza o jednym i drugim jest mi potrzebna.
Myślę, że intencje były dobre: jedni chcieli pomóc mi pisać lepiej, drudzy zadbać, żebym nie stracił ochoty do pisania. Doceniam jedno i drugie. Mam nadzieję, że nadal będziecie komentować — i potknięcia, i to, co Wam się podoba. Naprawdę jest tu miejsce na oba rodzaje uwag.
@Staruch_ zdecydowanie tak. Też kołacze mi z tyłu głowy ten komentarz @koko. Doceniam też to, że mimo sporego wyjścia z mojej strefy komfortu z dnia na dzień coraz lepiej przyjmuję tą część opowiadania. Ale na to zdecydowanie wpływa niewątpliwy kunszt autora i podejście Izy. Może to dziwnie zabrzmi jeżeli chodzi o opowiadania erotyczne, ale i tak same sceny seksu od praktycznie początku schodziły dla mnie na dalszy plan. Szukam tutaj głównie gier słownych, ich stałego przekomarzania się, intryg słowem wszystkiego co opisuje naszych bohaterów od strony psychicznej.
Ciekawe co będzie dalej. Czy temat Klaudi jest już skończony? Czy Tomek kiedyś przełamie w sobie to wieczne karcenie się za "zapominanie się" i strachu o to, że robi coś za plecami Izy? Czy wrócą jakieś stare historie czy zaczną się tylko nowe? No i czy Iza jest w stanie Tomka puścić na prawdę, podzielić się nim z inną i czekać na kreowanie ich przygód też przez niego? No i wreszcie czy próba wyrównania rachunków jeszcze będzie podjęta? Tyle pytań nad którymi się można zastanawiać.
Jeszcze jakiś czas pewnie będziemy tu żyli tą historią a potem przynajmniej ja będę chciał więcej.
Serwis zawiera treści o charakterze erotycznym, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując
się na wejście na strony serwisu Pokatne.pl potwierdzasz, że jesteś osobą pełnoletnią.
Pliki cookies i polityka prywatności
Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO).
Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych przechowywanych w plikach cookies.
Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich
danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania przeze mnie ze stron internetowej lub serwisów oraz innych
parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych i w celach analitycznych.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz w regulaminie serwisu.
Staruch_ · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 - oczywiście masz rację, że Iza się mocno rozkręciła i co chwilę nieco przegina. Ale zwróć proszę uwagę, że nie dlatego, bo jest podła, egoistyczna czy wyrachowana. Iza po prostu woli działać ,zamiast kalkulować. Jest odważna, wyzwolona i spontaniczna. Trafia się okazja - to ją chwyta. Oczywiście potrafi knuć i intrygować, ale nie po to, aby kogoś krzywdzić, a raczej po to, by jej słodkie łotrostwa się udały. Nie jest bezmyślną ozdobą u boku Tomka, a aktywnym, równorzędnym graczem. Gdyby, dla odmiany, była ostrożna, wstydliwa i nieśmiała, a napotkanym facetom świeciła w oczy obrączką, jak u licha @koko miałby ją wiarygodnie umieszczać w tak karkołomnych scenariuszach. Nie mielibyśmy o czym czytać, albo nuda zabiłaby serię po pięciu odcinkach.
Nawet w ostatniej części, w moim przekonaniu, plan rodził się stopniowo. Przyjęła towarzystwo chłopaków, bo przecież to są geje - nie robi właściwie nic złego. „Przynajmniej nie będę myślała”. Kiedy zobaczyła, że jednak na nią reagują, poczuła krew i weszła w tryb myśliwego, a przy okazji pojawił się bunt. „Dlaczego mam tu siedzieć jak zakonnica, o przysłowiowym suchym pysku, skoro Tomek bawi się dobrze i pewnie nawet o mnie nie myśli. Chrzanić go. Przecież JESZCZE nic nie narozrabiałam. Ciekawe jak sytuacja się rozwinie. Fajni są”. Ale ostateczna decyzja sama się podjęła, kiedy Iza zobaczyła fotki od Klaudii. „Koniec tego dobrego. Jeżeli go obchodzi co robię i czuję, to niech wyciąga ptaka z tej siksy i przyjeżdża walczyć o swoje, a jak nie obchodzi, to tym bardziej nie mam się o co szczypać. Ale mój Tomeczek na pewno przyjedzie. Szkoda, że trzeba tyle czekać….”
Tak to mniej więcej widzę. Nie da się zrobić jajecznicy bez rozbijania jajek, a już @koko w tym głowa, aby współczucie dla Tomka nie obrzydziło nam Izy. Jeżeli w ogóle to możliwe 😛
Pozdrawiam
Maro1 · 2 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch odnośnie wątpiwości Izy widzę myślimy podobnie. Ale ja mam pewne przemyślenia na temat tego jak Tomek reaguje na te coraz częstrze "zapominania się" Izy i nie uprzedzania go o swoich zamiarach. Tomek swoją postawą i zachowaniem utwierdza ją w przekonaniu, że nie specjalnie musi się tym stresować. Może spokojnie szaleć i realizować najbardziej brudne perwersje i albo mu o tym opowiedzieć albo tylko powiadomić i czekać na jego reakcję. Mimo tego, że wcześniej wyglądało to podobnie to wydaje mi się, że Tomek mógł liczyć na to, że nie będzie stawiany przed faktem dokonanym. Teraz zaczęło się to zmieniać. Myślę, że jeśli Tomek chce mieć jeszcze coś do powiedzenia w ich związku musi w nim zajść gruntowna przemiana. Nie może zostać jedynie wykonawcą. Powinien stać się kreatorem choćby od czasu do czasu.
To może być dla Izy oczyszczjące i może ściągnąć ją trochę na ziemię. Tylko tak. Iza jest o Tomka chorobliwie zazdrosna o ile jest wystarczająco blisko jakoś sobie z tym radzi. O ile jednak traci wpływ na rozwój wypadków i nie może interweniować bezpośrednio lub brać udziału w scenariuszu traci głowę i szuka symetri albo rewanżu od razu. Na Tomka takie sytuacje działają kompletnie inaczej.
Co do Klaudi. Mi się wydaje, że puszczenie Tomka do niej przez Izę mimo, że miało na celu "wejście w buty Tomka" to trochę się nie udało. Nawet bardzo nie tylko trochę 🙂 . Tomek wspomiał, że uciekł ale podejżewa, że Klaudia złoży zażalenie 🙂 . Jednak podczas rozmowy Izy i Tomka na końcu Iza wspomniała, że ta sytuacja miała być zemstą na Klaudi. (Ja podejżewam, że za to, że tak udało jej się omotać Tomka). I biorąc pod uwagę tę zazdrość Izy i chyba skoro poczuła potrzebę się mścić nie będzie chciała kolejnego udziału Klaudi w ich zabawach. Pozczuła zagrożenie i chyba pierwszy raz obawę o utratę Tomka. My wiemy, że niepotrzebnie bo Tomek zawsze w podobnych sytuacjach bardzo szybko i stanowczo sam siebie przywraca do pionu. Iza wydaje się tego nie wiedzieć. I chyba nie zna go "na wylot" tak bardzo jak jej się wydaje.
Pozdrawiam serdecznine
Jacek2233 · 2 dni temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
@Slaanesh super! Czekam z niecierpliwością
Staruch_ · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 - naprowadziłeś mnie na pewną myśl, która sprawia że wreszcie klocki lepiej pasują do siebie. Iza tak zareagowała na uwagę chłopaków o lojalności, bo jednak gryzła ją niepewność. Zagrała va banque i weszła w akcję nie czekając na odzew ze strony Tomka. A co, jeśli nie odebrał wiadomości? Albo nie zrozumiał? Albo jednak się mocno wkurzy? To też dlatego czekała tak niecierpliwie, specjalnie na ranem wyszła na zewnątrz sprawdzić, czy już nie wrócił, pokazać mu się, może jej szuka?Zaniepokojona, bo nadal go nie ma. A kiedy się pojawił znienacka, zamarła na ułamek sekundy w szoku. Czekała, ale bała się tej chwili. Jednak nie była pewna z jakim nastawieniem przybył. A kiedy tę pewność zyskała, poczuła , że dopiero teraz można dać czadu, jak chyba jeszcze nigdy dotąd. Już bez stresu czającego się z tyłu głowy.
A tak na marginesie - mimo, że @koko zapowiedział koniec tego wątku, to wcale nie jestem pewien, że oznacza to także koniec udziału Klaudii😛
Pozdrawiam
darkosik · 3 dni temu · "Cena milczenia" ·
Nie do końca rozumiem tą dyskusję. Rozumem, że gusta są różne. Jednemu podoba się to, innemu coś innego. Jedno opowiadanie skrytykujemu, inne pochwalimy. To normalne. Jakieś opowiadanie wyciągniemy na główną inne zostawimy tutaj. Nie chodzi o autora, a o konkretny tekst. To że ktoś pisze dobrze to nie znaczy, że nie może lepiej. To nie złośliwość, albo coś chwyci albo nie. Popatrzcie ile moich tekstów jest na głównej, a ile zostało a Poczekalni. To nie problem. Muszę pracować nad swoim pisaniem. Wiem właśnie o tym z tej ilości. Wszystko jest ok, wiem że mam nad czym pracować. Z drugiej strony jestem w Loży, więc nie potrzeba 100% tekstów, by być docenionym. Nie róbmy wszystkiego białym lub czarnym. Nie o to chodzi...
Maro1 · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)" ·
@Staruch_ tak zdecydowanie mamy podobny punkt widzenia odnośnie "pokuty" za numer z Jakubem. I odnośnie reguł panujących w ich związku? Znaczy czego mnie nie wolno, skoro wszystko wolno? Tak sobie myślę, że ustala je praktycznie wyłącznie Iza. Tomkowi wydaje się to specjalnie nie przeszkadzać.
Ja odszukałem sobie ten fragment w którym chłopaki "umoralniają" Izę i dosłownie w następnym akapicie pada "...Słowa chłopaków uderzyły w nią z nieoczekiwaną siłą. Nagle, w tym przesiąkniętym seksem półmroku, pomyślała o Tomku. To, co właśnie usłyszała, idealnie, wręcz boleśnie zobrazowało mechanizm, o którym w swoim związku coraz częściej zapominała. Znowu nie zdążyła mu powiedzieć o swoich zamiarach...."
@Staruch_ dobrze myślisz o zdjęciach posłanych Tomkowi. Ja myślę, że były nawet dwie funkcje tego zdjęcia czy zdjęć. Z jednej strony zaproszenie. Z drugiej natomiast alibi, gdyby tak się zdażyło, że zdjęcia Tomek nie zobaczy. A przecież i tak mogło by się stać. Mogła by pierwsza zobaczyć je Klaudia i usunąć. To by była awantura później 🙂 Oni sami rozmawiają o tym pod prysznicem. I tak Iza ma rację zna Tomka na wylot i wiedziała, że jeśli on zobaczy te zdjęcia to zaraz przyleci.
A co do tego, że Izy w histori z Jakubem nie było stać na pełną szczerość. Tu też podzielam Twoje zdanie. Myślę nawet o dwóch scenariuszach (chociaż w tym jestem kompletnym laikiem jak już mieliście okazję się wszyscy przekonać 🙂 ). Pierwszy, prawda wychodzi przez los ze strony Uli lub Jakuba. A drugi, to Izę rusza sumienie i wyznaje prawdę. Jakie to mogło by mieć konsekwencje? Czy Ula lub Jakub mogli by mieć jakiś interes w tym, żeby przybliżyć prawdę Tomkowi? A odnośnie przyznania się przez Izę. To jej sumienie musiałoby zostać czymś mocno dociśnięte. Może Tomek zrobi dla niej coś wyjątkowego? Albo ich układ zacznie się sypać?
Pozdrawiam serdecznie
Staruch_ · 3 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Maro1 Tak sobie pomyślałem, że jest jeszcze jeden powód, dla którego chciałbym aby temat „pokuty” za numer z Jakubem jeszcze nie zdechł. Nadal uważam, że Iza wciąż nie jest fair wobec Tomka. Zastanawiałem się, jakie w końcu są reguły gry w związku, który stał się tak otwarty. To znaczy, czego mnie wolno, kiedy wszystko wolno? I dotarło do mnie, że @koko wyłożył nam to na tacy wkładając w usta chłopaków uwagę o tajemnicy i wykluczeniu. To dlatego intuicyjnie przestałem być obrażony (😉) na Izę za akcję z nimi, zaraz po tym, jak zrozumiałem co oznaczały wysłane do Tomka zdjęcia. To był oczywisty komunikat: „Popatrz Kotku co znowu udało mi się upolować. Pobawisz się razem ze mną, czy raczej wolisz poczekać, aż o tym opowiem ze szczegółami? Bo przecież nie masz nic przeciwko, prawda?”.
Od tego momentu Tomek stał się uczestnikiem zabawy, odzyskał jakiś wpływ na wydarzenia i nie ma dalej mowy o braku lojalności, nawet jeśli niespodzianka nie była szczególnie oczekiwana, a nawet nieco złośliwie spowodowana chęcią „popsucia” już trwającej zabawy Tomka. W historii z Jakubem Izy nie było stać na pełną szczerość, Tomek był tam outsiderem i ma prawo oczekiwać jakiegoś gestu skruchy z jej strony. Żeby mieć dowód, że czegoś się nauczyła i jest świadoma, że pewne rzeczy mogą, mimo wszystko zranić.
Pozdrawiam
Ja0505 · 3 dni temu · "Wilczyca (XXVII)"
Rewelacja.
Maro1 · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko dobre miałeś przeczucia bo poruszyłeś temat bardzo kontrowersyjny. Jak to mówią? Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.
Dwa dni temu @Jakub poruszył ciekawą kwestię. Mianowicie, że skoro nas kręcą dwie kobiety to Izę kręci tak samo dwóch facetów? I @Jorg wygłosił podobną opinię ,że Tomek Izę bardzo chętnie by zobaczył w towarzystwie dwóch kobiet. Tak faceta kręcą dwie kobiety bawiące się razem w łóżku a już trzy tym bardziej😛. I kobiety tak się domyśam kręci dwóch facetów bawiących się również. I to jest prawda tylko mam wrażenie, że czerpią z tego inne przyjemności. Facet jest wzrokowcem a kobiety są znacznie bardziej elastyczne w tej kwesti więc łatwiej idą na tego rodzaju eksperymenty. Mężczyżnie znacznie łatwiej nakłonić dwie kobiety do zabaw w łóżku. W przypadku heteroseksualnych mężczyzn to jest znaczne trudniejsze, a kobieta czerpie przyjemność z poczucia władzy i tak się tutaj stało. Zapewne Iza myślała tak: "Tomek mój heteroseksualny facet przekracza swoje najgłębsze bariery intymne specjalnie dla moich oczu, żeby sprawić mi przyjemność." (Przepraszam może wszedłem tu za bardzo w buty autora) ale tak to sobie postanowiłem wytłumaczyć. I myślę, że za to poświęcenie należy się Tomkowi jakś nagroda 😛.
@Staruch_ zdecydowanie jestem z Tobą jeśli chodzi o "wałkowanie" tematu sumienia Izy wierzę, że ta sprawa nie jest jeszcze zakończona. Za każdym razem jak Iza wspomina o zaufaniu i lojalności przypomina mi się cała historia.
Slaanesh · 4 dni temu · "Rodzinne grzechy: Wesele (III)"
Tak. Niedługo ( w tym miesiącu) powinienem wrzucić dwa opowiadania. W różnym klimacie. Oba juz napisane, teraz wprowadzam ostatnie poprawki.
koko · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
Tak się rozpisaliście, że nie nadążam czytać. Czułem, że finał namiesza i sprowokuje do dyskusji. Przyznam, że również daleko mi do gejowskich klimatów, ale w miarę pisania coraz bardziej kusiło mnie, żeby popchnąć bohaterów w tę stronę. Wydawało mi się to naturalne, bo trzech facetów w łóżku z kobietą to już nie jest zabawa dla wrażliwych chłopców. Jakby nie próbowali, nie unikną kontaktu ze sobą. Ale co ja tam wiem ... Może wypowie się ktoś bardziej zaznajomiony w temacie.
Rozkładacie na części pierwsze, jak do tego doszło, kto kogo zmusił lub nakłonił. W tej dyskusji najbliżej chyba jest @Staruch_ , który myśli podobnie do mnie. A co tak naprawdę chciałem pokazać? Myślę, że człowiek z miłości i w stanie skrajnego podniecenia może zrobić rzeczy, których nigdy na "trzeźwo" nie brałby pod uwagę. Tak chciałem pokazać Tomka.
Jorg · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ ale masz rację wolę miłość niż wojnę … ona nic nigdy dobrego nie dała 😁😁😁
Pozdrawiam i miłego weekendu dla wszystkich
Jadę do Polski na wesele więc wytrzeźwieje koło poniedziałku …
Jak bym szalał tu to wybaczcie nie będę sobą 😜🤣😜🤣😜🤣
Jorg · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ ale ja doceniam nie mam nic przeciwko by pilnować jakości 😁 przecież nawet w następnym komentarzu o tym wspomniałem , ja tylko napomknąłem że fajnie by było gdyby był balans po między treścią a techniczną stroną pisania 😁😁 ja może nie hippis ale typowy metal w moim wieku czyli już łysy 🤣🤣🤣dlatego jestem zdziwiony i dotknięty że tak powiem ta sytuacja bo absolutnie nie czuję się ze kogoś atakowałem a co do piero przypierdalalem 🤣🤣🤣🤣ale wróćmy może do przyjemności … jak myślicie o czym będzie następne opowiadanie skoro to było epilogiem ostatniej mini serii ?
Staruch_ · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko - bo na forum trzeba wpuszczać czytelników w krawacie. Czytelnik w krawacie jest mniej awanturujący się!
@Korg (😂) ja myślałem, że Ty hipis jesteś, wiesz: „make love, not war”, a tymczasem strach tobie wejść w drogę😉. Lecz tak na poważnie, to też trzeba docenić pracę Loży. Gdyby zbyt odpuścili, zalałby nas ściek z internetu. Ludziska na nich stale zrzędzą, więc w końcu się ulało, a ty się biedny napatoczyłeś. Pech. Oczywiście nic nie usprawiedliwia obraźliwych określeń. Tutaj - zero tolerancji!
Pozdrawiam
Jorg · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@pepesza_41 dzięki za dobre słowo , mie miałem na myśli że ja sam się wyniosę tylko jak by mnie zbanowali …. Ja sam z tej grupy od was nigdy 😉
pepesza_41 · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Jorg Słuchaj , a właściwie czytaj, Jorg - ty mi się tu z tego forum nigdzie nie wybieraj! Nie naplułeś nikomu bezczelnie w twarz, nikogo błotem,ani łaciną podwórkową nie obrzuciłeś, więc nie chcę słyszeć, że znikasz z forum! Masz tu z nami zostać i basta!
pepesza_41 · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
Pozdrawiam Szanownego autora. Kolejna część opowieści tym razem szokująca mnie tak, że słów prawie brak. Od razu zaznaczam, że zabawy i inne "przyjemności" gejowskie wzbudzają we mnie z racji mojej heteroorientacji co najmniej duży niesmak na pograniczu obrzydzenia. Wszyscy komentujący tak się rozpisali,że odpowiadanie każdemu z osobna i polemika w komentarzach wymagałaby ode mnie pisania wielogodzinnego "wypracowania". Napiszę więc tak- Szanowny autorze,zaskoczyłeś mnie, bo nie spodziewałem się takiego rozwoju akcji gejowskiej z udziałem Tomka. Myślałem, że Tomek w swoim uczestnictwie nie będzie się angażować w żaden sposób z dwoma osobami odmiennej orientacji seksualnej,a jedynie z żoną. Ale wyszło jak wyszło,bardzo dobrze,że nie był namawiany na inne formy kontaktu z oboma gejami,że skończyło się jedynie na "pracach ręcznych". I ogólnie napiszę, bo komentarze są liczne i rozbudowane ( muszę sobie je jeszcze raz wszystkie na spokojno przeczytać), ale zgodnie z moją oceną sytuacji oraz Tomka i Izy małżeńskich relacji. Pozostaje tylko czekać na dalsze odcinki. W tym miejscu pozwolę sobie pozdrowić również Jorg , Staruch, Maro1 - czytałem wasze komentarze,są bardzo wnikliwe, mają w sobie wielkie bogactwo oceny sytuacji. Ja mam nadzieję, że Tomek nie będzie miał więcej "okazji" do intymnych kontaktów homoseksualnych, oczywiście poz kurtuazyjnym powitaniem, podaniem ręki na dzień dobry i na do widzenia, oraz wzniesienia takiego czy innego toastu.
Jorg · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@koko nie wiedziałem też że to mogło kogoś urazić , najbardziej mnie zirytowało że zaczęli tam mieszać i Ciebie … no ale trudno najwyżej pojawi się jakiś Korg albo gorg 😁ja się nigdzie z tego miejsca nie wybieram . Nie wiem jakie są zasady dopuszczania i wstawiania opowiadań . Ale jak się coś fajnego pojawia i widzisz tylko komentarze o kropkach przecinkach akapitach to chciałem gościa zachęcić i wyszło jak wyszło …. Najciekawsze że urażony poczuł się ktoś o kim nawet nie pomyślałem 😁
koko · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Jorg Nie wiedziałem, że z Ciebie taki forumowy rozrabiaka. Szkoda byłoby stracić takiego zaangażowanego obserwatora.😊
Jmalkowich · 4 dni temu · "Cena milczenia"
@Staruch_ Ależ skąd, absolutnie się nie poczułem urażony 🙂 Wręcz przeciwnie — potraktowałem „debiutanta” jako idealny pretekst do małego żartu.
I przyznaję Ci rację: inne określenie pewnie zepsułoby całą figurę retoryczną, więc nie ma czego wybaczać. Wszystko gra, a „co złego to nie Ty” tym razem przyjmuję bez zastrzeżeń 😇
Pozdrawiam 🙂
Staruch_ · 4 dni temu · "Cena milczenia"
@Jmalkowich - No masz… Czyli ja też niechcący kogoś urazilem. Wybacz proszę, tę niezręczność.
Ale przyznaj, gdybym użył innego określenia, moja figura retoryczna nieco by ucierpiała, prawda?
Tak, czy siak - co złego to nie ja 😇
Pozdrawiam.
Jmalkowich · 4 dni temu · "Cena milczenia"
@Staruch_ Z tym „debiutantem” to już chyba trochę nieaktualne 😉 Kilka opowiadań mam za sobą, więc pierwsze koty za płoty dawno odhaczone.
Chyba że chodzi o „Debiutanta” @GreatLovera — wtedy porównanie przyjmuję. Choć powiedzmy, że autor w paru miejscach zachował się aż nazbyt zachowawczo. 😉
Jorg · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ właśnie to miałem na myśli z tym potencjałem …. Nie wiadomo kiedy wypali i w jakim kierunku …coraz więcej jej się zbiera za uszami mimo wszystko …. Tu dopiero może by. Armagedon … ale i nie musi ….
Staruch_ · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Jorg Właśnie. Tym bardziej, że jak zauważył @Maro1, Iza sporo zataiła i jeżeli rzeczywiście jest tak lojalna wobec Tomka, jak to deklaruje, to powinno ją jednak gryźć sumienie. A wałkuję ten temat, bo nie chciałbym aby zdechł. Widzę tutaj olbrzymi potencjał dla dalszego ciągu. Coś jak strzelba wisząca na ścianie w pierwszym akcie. Nie wiadomo kiedy wypali. Tworzy napięcie i stan oczekiwania, że coś się kiedyś wydarzy. No i daje potężne możliwości scenariuszowe dla zawiązania akcji którejś z następnych historii.
Jorg · 4 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)"
@Staruch_ po przemyśleniu gdy się uspokoiłem to jednak jestem skłony Ci przyznać rację . Jakaś sprawiedliwość i równowaga powinna być … więc to mogły być bardzo ciekawy wątek … może kiedyś Koko pójdzie w tym kierunku
Staruch_ · 5 dni temu · "Cena milczenia"
Właśnie odkryłem, jaki guanostorm przetoczył się nocą w komentarzach. Poczytałem i nadal nie rozumiem. Widzę pokłady frustracji, w mojej ocenie uzasadnionej, z powodu lekceważenia czynu społecznego (😉), jakiego dokonują aktywni członkowie szanownej Loży. Jednocześnie skutki najbardziej dotknęły debiutanta, który takiego lekceważenia nie raczej okazuje i chyba najmniej toksycznego czytelnika jaki tutaj zagląda (chociaż rozumiem powody, dla których tak denerwuje purystów językowych 😉). A już najbardziej dziwne dla mnie jest, że ton tej dyskusji zaczął przyjmować formę, która większość usnęłaby za obraźliwą. Co więcej, padły groźby zupełnie nieproporcjonalne do tego co rozmówcy mogą sobie zarzucić. Myślę, że nie popełniam nadużycia, jeżeli napiszę, że większość przyjmuje takie akcje z niesmakiem jako psujące powietrze i w efekcie zabójcze dla aktywności społeczności. Przepraszam za władowanie się między wódkę i zakąskę.
Pozdrawiam
Jorg · 5 dni temu · "Cena milczenia"
@Jmalkowich właśnie ja nie miałem żadnych złych intencji i nie chciałem nikogo obrażać i uważam że nie obraziłem . Chciałem tylko powiedzieć że treść jest też ważna icbowinien być balans. Ja nie znam treści waszych prywatnych rozmów przed publikacją . I nie potrzebuje ich znać . A cała ta afera jest całkowicie zbędna zwłaszcza w tym miejscu . Jeśli ktoś ma coś do mnie to są prywatne wiadomości a nie wplątywanie autorów w głupią sytuacją . I przede wszystkim można używać innych słów i w innym kontekście . Szkoda że na wszystko w dzisiejszczych czasach reaguje się agresją . Z mojej strony zamykam temat i nie ma o. Dym mówić
Jmalkowich · 5 dni temu · "Cena milczenia"
To ja dorzucę kilka słów od siebie, bo nie chciałbym, żeby pod moim opowiadaniem zostało więcej napięcia niż w samym tekście 🙂
@jamer106 @Agnessa_Novvak — naprawdę doceniam Wasze uwagi. Jamer, szczególnie dziękuję Ci za czas, który poświęcasz kolejnym opowiadaniom, wskazując konkretnie, co i jak mogę poprawić. To jest pomoc, o którą sam prosiłem. Nie zrażam się tym — przeciwnie, zależy mi na takich komentarzach. Jeśli jakiś błąd wraca, to nie znaczy, że lekceważę Twoją pracę, tylko że nadal mam nad czym pracować.
@Jorg @pepesza_41 — Wasze wsparcie też dużo dla mnie znaczy. Rozumiem, że chcieliście mnie zachęcić i przypomnieć, że poza niedociągnięciami jest w tych tekstach coś, dla czego wracacie. Spokojnie, nie zamierzam rezygnować z pisania przez uwagi redakcyjne 🙂 Nie chciałbym też, żeby moja wdzięczność za dobre słowo zabrzmiała jak przyzwolenie na ignorowanie błędów.
@darkosik @XXX_Lord — dzięki również za pokazanie zarówno tego, co działa, jak i tego, co jeszcze wymaga poprawy. Wiedza o jednym i drugim jest mi potrzebna.
Myślę, że intencje były dobre: jedni chcieli pomóc mi pisać lepiej, drudzy zadbać, żebym nie stracił ochoty do pisania. Doceniam jedno i drugie. Mam nadzieję, że nadal będziecie komentować — i potknięcia, i to, co Wam się podoba. Naprawdę jest tu miejsce na oba rodzaje uwag.
Maro1 · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)" ·
@Jorg jak to się mogło stać? Może nie będzie tak źle.
Maro1 · 5 dni temu · "Iza i Tomek (XXIII)" ·
@Staruch_ zdecydowanie tak. Też kołacze mi z tyłu głowy ten komentarz @koko. Doceniam też to, że mimo sporego wyjścia z mojej strefy komfortu z dnia na dzień coraz lepiej przyjmuję tą część opowiadania. Ale na to zdecydowanie wpływa niewątpliwy kunszt autora i podejście Izy. Może to dziwnie zabrzmi jeżeli chodzi o opowiadania erotyczne, ale i tak same sceny seksu od praktycznie początku schodziły dla mnie na dalszy plan. Szukam tutaj głównie gier słownych, ich stałego przekomarzania się, intryg słowem wszystkiego co opisuje naszych bohaterów od strony psychicznej.
Ciekawe co będzie dalej. Czy temat Klaudi jest już skończony? Czy Tomek kiedyś przełamie w sobie to wieczne karcenie się za "zapominanie się" i strachu o to, że robi coś za plecami Izy? Czy wrócą jakieś stare historie czy zaczną się tylko nowe? No i czy Iza jest w stanie Tomka puścić na prawdę, podzielić się nim z inną i czekać na kreowanie ich przygód też przez niego? No i wreszcie czy próba wyrównania rachunków jeszcze będzie podjęta? Tyle pytań nad którymi się można zastanawiać.
Jeszcze jakiś czas pewnie będziemy tu żyli tą historią a potem przynajmniej ja będę chciał więcej.
Pozdrawiam serdecznie do jutra 🙂
Cena milczenia
Wypożyczony mąż
Wilczyca (XXVII)
Iza i Tomek (XXIII)
Ostatni goście
Wilczyca (XXVI)
Wilczyca (XXV)
Tam, gdzie pachną wiązówka i mięta…
Wilczyca (XXIV)
Przebudzona (XV)